grubaska20
22.02.06, 00:20
pozwoliłam mu płakać przy zasypianiu, 5minut płaczu, 5na rękach, 10 płacz, 5
ręce, 15 płacz, 5 ręce, przy drugiej sesji 15płaczu zasnął biedak ze
zmęczenia.. obudził się i jest jakiś inny. to było w południe, ale już cały
dzień do 23 był jakby "obrażony". nie patrzył na minie, nie reagował na moje
słowa, po prostu mnie ignorował.. nasz ptaszek nie ma jeszcze 5miesięcy i już
nie ufa mamie.. jak mogłam mu to zrobić??? to barbarzyństwo!