hanka_forum
10.03.06, 11:27
Mysle, ze wiekszosc z nas popelniala jakies bledy dotyczace pielegnacji
dziecka, ktore potem "wychodzily" np. podczas wizyty u lekarza. Zaczne od
siebie (jestem wlasnie po wstepnej wizycie u rehablitantki ze szpitala
dzieciecego w Krakowie - dziecko ma obnizone napiecie miesniowe):
- wieszanie zabawek po bokach w lozeczku,
- wieszanie nad dzieckiem karuzeli tak, aby nie moglo jej dotknac (dziecko
zniecheca sie i nie cwiczy wyciagania raczek),
- trzymanie dziecka przez wiekszosc dnia w lezaczku (nasza corcia powinna
lezec na czyms plaskim aby cwiczyc podnoszenie ramion i raczek do gory)
- zwracanie sie do dzicka na wiele sposobow (Coreczko, Zabciu, itp. co
powoduje, ze dziecko nie reaguje jednoznacznie na swoje prawdziwe imie),
- noszenie przez wiekszosc czasu dziecka w pozycji bocznej tzn. pleckami do
naszego brzucha (co powoduje m.in. ze nie laczy raczek, poniewaz jedna jej
zwisa w dol, aczkolwiek taka pozycja byla w naszym przypadku niezastapiona
przy kolkach),
No i jeszcze blad, ktory popelniaja inni rodzice wg mojej siostry, ktora jest
pediatra:
- oblizywanie smoczka przez rodzicow, kiedy ten spadnie na podloge (powoduje
m.in. prochnice)
Jak sobie cos jeszcze przypomne to dopisze. Zachecam innych aby podzielili sie
doswiadczeniami z krotkim uzasadnieniem.
A.