dagmara_maz
20.03.06, 08:45
Rozmawiałam z lekarzem na temat past do zębów dla małych dzieci. Na tym
forum spotkałam bowiem i takie opinie, że niektóre z Mam myją ząbki dzieciom,
które jeszcze nie potrafią dobrze płukać ust i wypluwać, pastami raz bez
fluoru, raz z fluorem, żeby go nie przedawkować w organiźmie a żeby
dostarczyć go ząbkom. A lekarz mi mówi, że to bzdura, i tak NIE MOŻNA bo
tylko się dziecku zaszkodzi. Według niego, jedyną pastą na polskim rynku do
używania przez takie dzieci jest nenedent i to tylko niebieski (ponoć jako
jedyna pasta ma oznaczenie, że może być połykana + jest bez fluoru), a jedyną
dozwoloną formą podawania tak małym dzieciom fluoru są fluorowe kuleczki.
Należy się skonsultować z dentystą, który dobierze dawkę fluoru zależnie od
wieku dziecka, ilości ząbków itd., a potem kupuje się w aptece (chyba nawet
bez recepty) takie maluteńkie kuleczki, i jak dziecko idzie spać, śpiącemu
dziecku wsuwa się taką mikro-dawkę fluoru pod język. Czy ktoś tak robi?
Zastanawiam się, czy to się w ogóle da wepchnąć coś śpiącemu dziecku pod
język, bo wydaje mi się, że mój Mały albo by się budził, alebo odruchowo
zasiskałby usta...