Dodaj do ulubionych

Płacze w wózku

24.04.06, 16:31
Zazdroszczę wszystkim mamom z wózkami, które mogą spokojnie siedzieć sobie w
parku, albo chociażby zrobić krótki przystanek w sklepie lub urzędzie. Z moim
maluchem to niemożliwe. Jak tylko zatrzymam wózek, mały budzi się, wierci i
zaczyna płakać. Gdy ruszam, uspokaja się i znowu zapada w drzemkę...aż do
następnego przystanku. Czy wy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • 19maj Re: Płacze w wózku 24.04.06, 18:20
      ja miałam jeszcze gorzej tak do 6 mies. jak nie spała to wcale nie chciała być
      w wózku teraz jest lepiej Natalka ma 11mies. ale jak postoje dłużej to też
      zaczyna plakac i trzeba chodzić
      • andzka24 Re: Płacze w wózku 24.04.06, 19:44
        to i tak macie lepiej. od 2 tyg. mała siedzi 15 min w wóżku, potem wygibasy,
        krzyk i płacz. musze ją wziąć na ręce i szybko do domu. więc chodzimy na około
        bloku. fajne mam spacerki !!!
    • hanka13 Re: Płacze w wózku 24.04.06, 21:48
      Witaj,
      niestety niektore dzieci tak maja- jeszcze nie powinny siedziec, bo kregoslupki
      za slabe, a lezec juz nudno, i zaczynaja sie awantury - pamietam, jak zalamalam
      sie, kiedy po paskudnej jak to w miescie zimie, jezdzeniu wozkiem przez bajorka
      na alejkach, przyszla wreszcie uteskniona wiosna, i wtedy wlasnie mldy
      postanowil, ze nie lunbi jezdzic na spacerkisad(( po 5 minutach zaczynal sie
      dziki ryk, ktory mijal tylko kiedy wzielam synka na rece.... dodam, ze nie byl
      to wynik tzw rozpieszczenia, bo ja z racji moich klopotow z kregoslupem staralam
      sie synka przeztrzymac, choc serce mi sie krajalo, ale Kubus byl uparty- nie i
      koniec! No i tak bylo az do dnia, kiedy umiescilam go w wozku w pozycji
      polzezacej, dozwolonej przez pediatre (wtedy placz zacynal sie po 20-30 minutachsmile
      no a potem zaczal siedziec i bylo juz OKsmile
      niestety mam tylko jedna rade - wytrzymac, bedzie lepiesmile
      hanka
      • mgoralsk Re: Płacze w wózku 25.04.06, 09:55
        U nas Łukasz został przeniesiony do pozycji siedzącej jaK SAM ZACZĄŁ SIEDZIEĆ.
        jednak na początku nie było mu wygodnie. Dopiero po pewnym czasie się
        przyzwycził, a i tak szybku mu sie nudzi.
        Moje rady:
        - zainstalować jakies grzechotki na sznurku - nam pomogły.
        - zabrać jakieś inne grzechotki, zabawki na czarną godzine.
        Wyciągam je kiedy chce iść np do sklepu. Mały sie bawi a ja robię spokojnie zakupy.
        Generalnie jednak staram się ostatnio nie planowac zbyt długich spacerów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka