Dodaj do ulubionych

:( tak bardzo sie staram

23.05.06, 21:20
Moja corcia 6 dni) dostawala oprocz piersi rowniez mleko zastepcze poniewaz po
karmieniu piersia zaczynala plakac i byla wciaz glodna a piersi nie chciala
juz ssac. Dzis przeszla juz sama siebie poniewaz po godzinnym karmieniu wpadla
w taka histerie ze nie moglam jej uspokoic i nie wiedzialam co sie dzieje. Tak
jest za kazdym razem gdy ssie moja piers. Gdy dostanie butelke z mlekiem
zastepczym wszystko jest ok. Zaznazam ze jak ja bylam niemowlakiem nie
chcialam w ogole jesc pokarmu mojej mamy sad jestem zalamana poniewaz chcialam
bardzo karmic piersia ale nie moge patrzec jak moje dziecko sie meczy sad. CZy
ktos moze mnie pcieszyc i doradzic co sie dzieje sad bo jak narazie to nie moge
sie cieszyc z macierzynstwa bo jestem zalamana sad
Obserwuj wątek
    • kiniak22 Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 21:26
      poczytaj tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=41866656&a=42064289
      • legwanzielony1 Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 22:25
        Moja córeczka ma już 7-mcy. Nie karmiłam jej w ogóle piersią, bo po prostu, z
        pewnych niezależnych ode mnie przyczyn, nie mogłam. Było mi strasznie, strasznie
        przykro, bo bardzo się starałam, ale pogodziłam się z tym, karmię butelką i ...
        jest super. Więzi z dzieckiem nie tworzy się przez podawanie piersi; to coś
        znacznie głębszego i bardziej skomplikowanego niż karmienie. Zrozumiałam to po
        pewnym czasie, kochamy się z Oleńką najbardziej na świecie i nawet butelka tego
        nie zmieni. Głowa do góry.
    • aga55jaga eeeej :DDDDD 23.05.06, 21:56
      płacz u dziecka nie zawsze jest oznaką głodu (np dziecko chce być przytulone,
      jak najbliżej ciebie, ma bardzo silny instynkt ssania - bardzo częsty u
      noworodków, chce aby odbić, coś je uwiera - no powodów jest tysiące) ale wcale
      nie musisz o tym wiedzieć bo dopiero uczysz się życia z noworodkiem, poznajecie
      siebie na wzajem - reakcje dziecka, jego język, mowę ciała. Nie martw się -
      widocznie twoje dziecko wybrało butelkę, z tego co piszesz. Masz dwie opcje do
      wyboru: albo odstawiasz pierś i przechodzisz na butlę, albo odstawiasz butlę i
      zostajecie przy piersi - ale to łatwe nie będzie. Maluchy karmione w sposób
      mieszany (raz pierś raz butla) bardzo częśto wybierają to drugie, gdyż powód
      jest prozaiczny - z butli leci łatwo, przy piersi trzeba się napracować.
      Trzymaj się - początki są trudne - niestety, ale wszystko mija , z czasem
      nauczycie się siebie. Pozdrawiam

      Pamiętaj - NIKT NIE JEST DOSKONAŁY A MATKI TO NIE CYBORGI I NIE wszystko idzie
      zgodnie z planem - płacz, smutek i złość to normalne objawy w pierwszych
      tygodniach po porodzie. N
      Ps zajrzyj na priv koniecznie
      • agata51881 Re: eeeej :DDDDD 23.05.06, 22:34
        Bardzo dziekuje za slowa otuchy. Moja Olenka chyba naprawda zakochala sie w
        butelce a ja za bardzo patrzylam kolorowo w przyszlosc ze bede karmila i bedze
        ok i wszycy dokola mi mowia karm piersia a ja poprostu nie moge bo ona nie chce
        sad a na sile nie moge jej wcisnac bo poprostu sie nie da sad dlatego bede musiala
        chyba przejsc na butelke. A czy moze mi ktos poradzic jak zakonczyc karmienie
        piersia zeby zanikl pokarm?
        • aga55jaga Re: eeeej :DDDDD 23.05.06, 22:42
          zajrzyj na forum karienie piersią. Ja po po pierwszym dziecku odstawiałam z
          bromergonem - czułam się fatalnie a piersi i tak nabierały no i to hormon jest.
          Po drugim zdałam się na naturę, - odciągałam tylko tyle z napiętych piersi tyle
          aby poczuć ulgę (mleko zlewałam do butelki i próbowałam podawać małej), nosiłam
          solidnie trzymający piersi stanik, mleko z dnia na dzień zanikało.
    • come_back Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 21:59
      Kochana mamusiu gratuluje Malenstwasmile! Powodow placzu moze byc wiele,
      np.kolki, moze po prostu slabo leci w porownaniu do mleka z butelki dlatego
      Maluch sie wscieka jak musi mocniej ssac, bo z butli samo leci. Bylabym za tym
      drugim.
      Wiem co czujesz bo ja sama mialam straszne problemy z karmieniem i jednoczesnie
      wielka chec zeby karmic naturalnie. W sumie karmilam piersia 2 m-ce, a i tak
      bylo to troche karmienie mieszane. U mnie w zwiazku z cc i beznadziejnym
      szpitalem w ktorym rodzialm- pielegnairki mialy gdzies to, ze mam problemy z
      karmieniem i byla doslownie jedna na caly oddzial, ktora pomogla czasem Kasi w
      chwytaniu brodawek. Wolalay oczywiscie dac butelke i miec z glowy. Szkoda
      gadac sad przez 2 m-ce walczylam o to, aby karmic za wszelka cene, ale ani Kasi
      to nie sluzylo, ani mnie, choc ja oczywiscie znioslabym wszytsko, aby dawac
      Malenkiej moje mleko. W skrocie: chorowalam, antybiotyki, odstawienie Malej,
      ktora nauczyla sie ze z butelki latwiej, pokarm zanikal, maz mi kupil laktator,
      ja mialam megadoline, bo chcialam byc karmicielka i za wszelka cene utrzymac
      choc jedno karmienie naturalne, ale to w koncu przestalo miec sens- przestalam
      godzinami odciagac pkarm i meczyc biedne piersi, zaczelam na dobre karmic
      sztucznie. Jesli chodzi o Kasie to wygladalo to tak, jakby jej buteleczka
      bardziej pasowala, zaczela pzresypiac cale noce, szybciej sie rozwijac,
      pzrybierac na wadze. itp. Natomiast ja, a raczej moja psycha byla w oplakanym
      stanie- czulam straszny zawod, zal do siebeie,do natury,do calej
      propagandy,bylam zdolowana, smutna, przygnebiona, totalnie zalamana tym, ze nam
      nie wyszlo, a chcialam karmic Corke do pol roku.
      Wiesz, minelo duzo czasu, a Kasia super sie rozwija i czas pokazuje, ze bebilon
      jej sluzy smile ja nadal czuje leciutki zawod, gdzies tam w srodku...
      Napisalam Ci to wszytsko po to, bo wiem jak sie wtedy czlowiek czuje.
      Ale uwazam, ze jesli mozesz powinnas jednak sprobowac karmic naturalnie- moze
      przystawiaj ja czesciej skoro sie nie najada, w koncu jest jeszcze Malenka.
      Zycie mamy szczegolnie w I m-cu polega glownie na obslugiwaniu Maluszka, wiec
      sprobuj polozyc sie z Mala w lozku, pzrytul ja do siebie i karm non-stop kiedy
      tylko bedzie glodna. Niedosc, ze sie naje, pokarmu zacznie (a pzrynajmniej
      powinno tak byc)przybywac od ciaglej stymulacji, to jeszcze sie wyspisz i
      odpoczniesz smile. Sprobuj herbatki dla karmiacych- pobudzaja laktacje i sprobuj
      sie mniej denerwowac, bo to z kolei moze laktacje hamowac
      Poczatki sa trudne, nieraz bardzo, ale jaka potem satysfakcja!
      Jak Malenstwo ma na imie?
      Jednak jesli stwierdzisz, ze to nie ma sensu, bo Mala kategorycznie odmawia
      ssania piersi, a przyczyny nie da sie ustalic, nie boj sie karmic mleczkiem w
      proszku, nie jest trujace tylko troche inne smile
      Nie ulegaj chorej propagandzie karmienia piersia za wszelka cene- za cene
      zdrowia matki, czy Malucha. Jestem ZA karmieneim butla, ale nigdy za wszelka
      cene. Wbrew temu co sie mowi, niestety nie kazda matak moze karmic naturalnie,
      tak jak nie kazda moze urodzic naturalnie. Zdawaloby sie-takie oczywiste, ale
      ile osob, w tym ja, zyja lub zyly w wielkim poczuciu winy, bo nie "karmia".
      Cudzyslow jest celowy, poniewz nie raz slyszalam pytanie :"karmisz?" tak jakbym
      dajac butle robilo co innego smile)
      Najlepiej bedzie jak sie poradzisz doradcy laktacyjnego, jesli to mozliwe, moze
      doradzi Wam wlasciwe wyjscie z tej sytuacji.
      Kochana, nie martw sie, jestes bardzo dobra mamusia, bedziesz jeszcze lepsza,
      uwierz w to, niezaleznie od tego czy karmisz butelka, czy piersia.
      Jak bedziesz miala ochote, wal na priva, smialo :_)
      Gadanie, a raczej pisanie, pomaga.
      Sprobuj powalczyc o Twoje Mleko, ale niech to nie bedzie walka z wiatrakami smile
      Pozdr. Asia
      Kasia- Nasz Wielki Mały Cud smile)
      Tita the best !!
      • come_back Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 22:05
        Dodam tylko, ze nie kazdy placz oznacza glod, niby oczywiste ale czesto sie
        zapomina smile. Maluch ma tylko placz, aby zasygnalizowac, ze cos mu nie pasi smile
        Wcale nie musi byc glodna, tylko np. zmeczona, moze chciec sie przytulic, moze
        po prostu ma mokro, boli ja brzuszek, albo tez zwyczajnie chce odreagowac ten
        caly Swiat :_)
        Pozdr
        • come_back Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 22:08
          Za wczesnie smile. Z czasem nauczysz sie rozrozniac placze dziecka, zobaczysz.
          Bedziesz wiedziala, ktory oznacza glod, a ktory np. chec przytulenia.
          Jeszcze jedno- daj sobie czas i prawo do wszystkich emocji, traktuj sie
          poblazliwie tak, jak traktujemy nasze Maluchy smile
          Bedzie dobrze.
      • elka136 Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 22:34
        piękna odpowiedź, gratuluję i oby więcej było tak bardzo życzliwych osób
    • mika_p Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 22:43
      Agatko, a powiedz mi taką rzecz... ta histeria po godzinnym karmieniu, to tak
      sama z siebie wystąpiła, dziecko ssało, ssało i nagle zaczeło krzyczeć, czy
      może wydawało ci się, że twardo spi, ty miałaś dosyć jedenj pozycji i ją
      odlepiłaś i na przykład odłożyłaś do łożeczka?


      Aha, załamanie to pewnie babyblues, rewolucja hormonalna i parę innych rzeczy,
      poczytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31156185&v=2&s=0
      • agata51881 Re: :( tak bardzo sie staram 23.05.06, 23:47
        sytuacja wygladala tak... karmilam godzine ona zaczela sie wyrywac i plakac po
        paru min zaczela ssac roczke, czyli wiedzialam ze jest jeszcze glodna nastepnie
        zaczelam znow przystawiac ale bezskutecznie gdyz caly czas sie wyrywala i
        odpychala od piersi. Dopiero po 40 min walki podalam jej mleko z butelki i
        odrazu sie uspokoila i zasnela.
        • aga55jaga Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 00:07
          ssanie rączki to nie jest oznaka głodu - fajnie że dziecko tak ładnie się
          rozwija i już poznało rączkę. Ale niestety to zjawisko jest często mylone z
          głodem. Skoro córa jadła, albo sobie ssała tylko, pierś przez godzinę raczej
          nie była głodna. Oj to jest tak szeroki temat - zajrzyj na to forum o karmieniu
          piersią - nie zawsze trzeba od razu się zniechęcać
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
          powodzenie w karmieniu piersią często zależy (ale od razu piszę - że nie
          zawsze - od nastawienia młodej mamy). MIka p zapewne tez ci troche podpowie

          ps odebrałaś pocztę?
          • aga55jaga Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 00:07
            miało być mika_p big_grin
          • mika_p Aga55jaga 24.05.06, 00:18
            Telepatko ty... jak ty pisałaś, to ja klepałam swoje wypracowanie.
            Możesz przewidzieć dla mnie wyniki sobotniego totka? smile
        • mika_p Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 00:16
          A przez te 40 minut walki, odbiło jej się albo puściła bąka? Bo może po prostu
          w pewnym momencie coś ją w brzuszku zabolało i dlatego zaczeła się wyrywać i
          płakac? Potem nie chciała piersi bo mogła jej się kojarzyć z bolącym
          brzuszkiem, albo po prostu nie miała akurat ochoty, a im bardziej ty namawiałaś
          tym bardziej ona nie chciała bo jej się to kojarzyło z narzedziem represji. Po
          40 minutach miała prawo być głodna i przyjąć butlę.

          Na przyszłosć spróbuj ją najpierw spionizować, żeby się malutkiej odbiło, a jak
          nie będzie chciała piersi, to wyciśnij kroplę mleka na brodawkę (albo palec) i
          spróbuj dotknąć nia do jezyka córeczki, może jak się zorientuje, że to mleko,
          to przestanie się awanturować.
          Może ma problemy z gazami w jelitach? Przemyśl sprawę herbatki z kopru
          włoskiego (butelkę już podajesz, więc jeden kłopot do obmyślania mniej); kładź
          ją sobie na brzuchu (albo tatusiowi), brzuszek do brzuszka - ruchy
          rodzicielskiego ciała to bardzo dobry masaż dla malucha.
          Czasami potrzeba trochę akrobacji, na przykład jednoczesnie kołysać wrzaskuna i
          wtykac piers do dzioba.

          Jeżeli chcesz powalczyć o karmienie piersią, to kombiunuj.
          Jeżeli chcesz przejść na butlę i nie zależy ci na ekspresowym tempie, to
          przystawiaj do piersi, po piersi podawaj butelkę i w ten sposób laktacja
          utrzyma sie na dotychczasowym poziomie (a wobec rosnących potrzeb dziecka
          bedzie to poziom względnie malejący) a potem zacznie zanikać.

          Wybór nalezy do ciebie. Tylko - powtarzam - to będzie twoja decyzja, a nie
          kwestia "bo nie miałam mleka". "Karmienie piersią było za trudne" to dobry i
          uczciwy powód do przejścia na butlę.
          Może jestem niemiła w tej chwili, ale kilka miesiecy temu napisąłam wiele
          pocieszających i wspierajacych słów pewnej mamie mającej problemy z kolkowym
          maluchem, mama ta przeszła na butlę i podawała jako powód "bo jej syn się nie
          najadał mlekiem z piersi" - przybierajac 250-300 g tygodniowo, gdy norma
          zaczyna się od 120g/tydz...
          • agata51881 Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 02:41
            Baczki to ona puszcza caly czas podczas karmienia czuje to gdyz tak trzymam reke
            ze dotykam jej pupci. Sprobowalam dzisiaj odciagnac pokarm ale z obu piersi
            wylecialo mi malutko mleka nawet nie pokrylo dna butelki sad nie wiem naprawde co
            sie dzieje... jutro jade do pielegniarki od laktacji zobaczymy co powie. Mimo
            wszystko bardzo dziekuje za rady
            • asia_i_p Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 08:39
              Agata,jesli masz dostep do wagi zwaz przed i po karmieniu, kilka razy, o
              roznych porach (oczywiscie nie przewijaj przed tym drugim wazeniem smile). Dowiedz
              sie od kogos kompetentnego, ile taki maluch powinien wyciagac i sprawdz.
          • asia_i_p Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 07:29
            Mika, a dlaczego laktacja przy karmieniu mieszanymma zaczac zanikac? Ja
            karmilam w sposob przez Ciebie opisanny przez dwa miesiace (+ odciagalam mleko
            po karmieniu) i to butle mala wywalila i to bardzo stanowczo. Karmilam
            Nutramigenem i potem slyszalam, ze czasem przy karmieniu mieszanym daje sie go
            niealergikom, zeby dziecko nie pokochalo butli. Moja ciotka karmila mieszanie
            dobrze ponad rok (nie wiem dokladnie ile, ale maly juz biegal, bo pamietam jak
            atakowal dekolty roznych osob).
            • mika_p Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 12:25
              Asiu, ja pisałam o trybie prostym - pierś a potem butla i koniec, zadnego
              laktatora. W modelu piers plus butla przerwy miedzy posiłkami beda sie
              wydłuzac, bo mleko z butli leci łatwiej (wiec dzieckoz je wiecej) i dłuzej
              jest trawione, piersi bedą miec coraz mniej impulsów do tworzenia mleka, a
              dziecku coraz mniej bedzie sie chciało wysilac, skoro potem dostanie "łatwe"
              mleko.
              Odciaganie, regularne i solidne, stymuluje laktację, a potem dziecko dostaje i
              tak to odciagniete mleko. Więc w bilansie mleko sztuczne stanowi niewielki
              udział. Jeżeli sie nie odciaga, to nawet gdyby laktacja utrzymała sie na tym
              samym poziomie z 5., 6., dnia, to wobec rosnących potrzeb dziecka bedzie to
              coraz mniej.
          • magdasek76 Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 09:34
            U mnie powodem wicia przy piersi i darcia sie byla wlasnie potrzeba odbicia.
            Jas na poczatku jadl (albo raczej przebywal przy piersi) dlugo - do 1,5 h. Ze
            trzy razy trzeba go bylo w czasie takiej sesji odbic. Teraz ma 6,5 mca i
            jedzenie od dawna zajmuje nam najwyzej 10 min.
            A tak BTW: Miko juz pare razy czytalam twoje wypowiedzi i uwazam ze sa bardzo
            rozsadne. Mysle, ze gros kobiet rezygnujacych z karmienia piersia z braku mleka
            tak naprawde nie mialo wystarczajacej cierpliwosci a nie pokarmu. Ja to
            oczywiscie rozumiem, bo rzeczywiscie poczatki karmienia piersia sa b.trudne.
            • ggosiek Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 10:09
              Zgadzam sie z tobą. Ja też należałam do tej grupy niecierpliwych.
              Marta w szpitalu stworzyła mi piekło. Miałam płaskie brodawki. Pierwsze
              podstawienie do piersi było ok. Mała possała i usnęla ale kolejne były istnym
              horrorem, Marta ssała ssała i po 30 minutach okropny krzyk. Pielęgniarki na
              różne sposoby próbowały ją przystawiać do piersi. W ciau 5 dni spędzonych z
              Marta w szpitalu tylko jeden dzień udało mi się ją prawidłowo przystawić do
              piersi i wiedziałam że ssie. A pokarmu miałam tyle że mogłam wykarmić cały
              oddział noworodkowy (a byłam po cc).
              W domu mala spędzała czas tylko przy cycu ssała po 1 h ja ją odstawiałam (bo
              wydawało mi się że śpi) po 10 minutach krzyk. I tak dzien w dzień przez 2,5
              tyg. Podawałam jej butlę a ona potrafiła ssać godzinę pierś i wydudnić jeszcze
              60 ml mleka. Poddałam się ponieważ:
              -bylam pod ciała presją,
              -bo słucham głupich porad rodziny,
              -bo nie posłuchałam swojej mamy, która poraz pierwszy w życiu dała mi dobra
              radę. Powiedziała że mam dużo pokarmu, że mala się najada, tylko musimy nauczyć
              się ze soba współpracować.
              - bo byłam w depresji poporodowej i w zwiążku z tym uważałam siebie za
              beznadzieją, podawalam pierś i jednocześnie ryczałam.
              Przeszłam na butlę szybko. Początkowo ściagałam mleko i karmiłam mieszanie. A
              pózniej całkiem przeszłamc na sztuczne.

              Z perspektywy czasu wiem że byłam niecierpliwa, naczytałam sie głupich
              poradników, w których opisywano że dziecko powinno ssać pierś maksymalnie 30
              minut. Wmawiałam sobie że u mnie jest chyba coś nie tak. A gdybym tylko
              przeczekała jeszczxe jakoś 3 tygodnie być może Marta ładnie zaczęlaby ciąnąć
              pierś. Wiem także że przyczynami jej złości podczas przystawiania była potrzeba
              odbicia, ale zrozumiałam to dopiero po przejściu na butlę.

              Jeśli chcesz karmić cycem to:
              1. Uspokój się zrelaksuj, twoje dziecko jak tylko poczuje twoj stres
              automatycznie odrzuci pierś
              2. Jeśi po długim karmieniu dziecko zacznie ci płakać, nie szykuj butli, tylko
              podnieś je tak aby miało główkę wyżej od reszty ciała, tak aby miało możliwość
              odbicia. jeśli sie odbije spróbuj nakarmić ponownie
              3. Sprawdz ile masz pokarmu. Weź laktator i odciągnij pokarm.
              4. Skonsultuj sie z doradca laktacyjnym.
              5. Nie wierz w głupoty typu twój pokarm jest mało treściwy,
              6. Sprawdź wagę dziecka. Moja o dziwo krzyczała w szpitalu przy karmieniu ale
              wagę miała idealną.

              Zyczę ci powodzenia i mam nadzieję że nie postąpisz jak ja.
              • aga55jaga ggosiek 24.05.06, 14:00
                ggosiek napisała:
                "3. Sprawdz ile masz pokarmu. Weź laktator i odciągnij pokarm."

                Gosiu piers to nie jest butelka, w której widać ile jest pokarmu. Mleko
                wydziela się w trakcie karmienia za pomocą magicznego hormonu - prolaktyny. Dla
                początkującej mamy często jest baaardzo trudno odciągać mleko laktatorem, ba
                dla początkującej - nawet dla zaawansowanej.

                Generalnie zasada jest prosta - ilość mleka odciągniętego w żadnym razie NIE
                MOŻE BUC MIERNIKIEM pokarmu, który jest w stanie wyprodukować twój organizm w
                procesie karmienia! Miernikiem dla dzieci karmionych piersią jest PRAWIDŁOWY,
                przyrost wagi
                • shamsa Re: ggosiek 27.05.06, 13:19
                  zdecydowanie nie mozna tego tak mierzyc. karmilam piersia 3 miesiace, a
                  najwiecej pokarmu udalo mi sie odciagnac 30ml podczas ponad godzinnego
                  odciagania. dziecko o ile wiem lepiej ssie.
    • elik_78 Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 10:52
      u mnie bylo tak samo po godzinnym karmieniu maly zasypial i budzil sie po
      godzinie i plakal strasznie ssal smoka i piastki. Moim zdanie nie masz
      wystarczajaco poarmu i dziecko sie nie najada ja tez szybko musialam
      zrezygnowac z karmienia piersia i bylo to okropne te wyrzuty sumienia nieraz
      sie poplakalam. Zrob sobie prosty test odciagnij mleko z piersi i zobacz ile go
      masz jak ja tak zrobilam to bylam w szoku z jednej piersi to ledwo dno zakrylo.
      Niestety musisz sie z tym pogodzic a to nie jest latwe sama przez to przeszlam
      a karmienie butelka nie jest straszne.
      • mika_p Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 12:19
        Elik, nie doradzaj bzdur!
        ZADNE odciaganie nie da takiego efektu jak ssanie dziecka, tym bardziej jak sie
        nie ma w odciaganiu wprawy. A mając tygodniowe dziecko i 1, 2 próby za sobą
        trudno wprawę mieć.

        A tygodniowe dziecko ma prawo jesc niewiele więcej niż to "zakryte dno" czyli
        około 20 ml - jezeli ejst wydajniejsze niż odciagacz, to moze zjadac na raz
        około 60 ml albo i więcej.
      • aga55jaga elik_78 24.05.06, 13:53
        Zrob sobie prosty test odciagnij mleko z piersi i zobacz ile go
        >
        > masz jak ja tak zrobilam to bylam w szoku z jednej piersi to ledwo dno
        zakrylo.
        >
        > Niestety musisz sie z tym pogodzic a to nie jest latwe sama przez to
        przeszlam
        > a karmienie butelka nie jest straszne.

        A może byś tak sobie poczytała o laktacji i jej mechanizmie? o prolaktynie,
        kiedy się ona wydziela i za co jest odpowiedzialna? o budowie piersi,
        kanalikach i gruczołach zamiast pisać takie rzeczy! Pierś to nie butelka - nie
        da się z niej wyciągnąć pokarmu laktatorem żeby zobaczyć ile jest w środku -
        dziewczyno!

    • astrid22 Re: :( tak bardzo sie staram 24.05.06, 11:22
      A widzisz dzieci to taie madre "zyjatka" ze same wiedza lepiej czego chca,
      jeszcze potrafia sluchac swojego organizmu i natura im dyktuje o co sie
      upominacsmile nie zalamuj sie !!!!!! Wprawdzie chyba nie ma nic lepszego niz cycus
      mamy, ale idz na kompromis, jak sie mala upomina to dawaj jej butle ( choc
      ciagle probuj wpierw podawac piers) za to w nocy, moze "przez sen" pociskaj jej
      cycusia !! smile
      Moja corcia ma 7 msc i dzis rano dwa razy probowalam przystawic do piersi !!!
      WIelki poruszenie i marudzenie bylo, choc jeczala i widzialam ze jest
      glodna !!! Dopiero jak ja zapchalam kaszka bananowa ( a zjadla tyle ze ja
      mialabym top na 2 sniadania : ) ) to potem laskawie oproznila 2 cycusie !!! smile
      Pozdrawiam i wytrwalosci zycze
    • agata51881 Re: :( tak bardzo sie staram 26.05.06, 20:01
      no i sprawa sie wyjasnila...
      poszlam do specjalisty dostalam specjalna pompe do odciagania pokarmu odciagalam
      co 2 godz przez 4 dni z obu piersi po 2 godziny i niestety bez efektu pokarmu
      nie bylo tzn byl ale bardzo male ilosci. A wlasnie dzis doszli dlaczego tak sie
      dzieje. Bedac w ciazy dostawalam antybiotyki na zapalenie pecherza i niestety
      zle to wplynelo na moje jedzonko dla dzidzi. Tak wiec sami widzicie ze moj
      problem nie polegal na tym ze ja nie chce karmic poniewaz ja o tym marzylam od
      poczatku ciazy, ale na tym ze Ci durni lekarze przepisuja jakies badziewia i
      zapewniaja ze nic zlego sie nie stanie od ich zazywania... mam dola ze nie udalo
      sie odzyskac mojego pokarmu ale niestety takie jest zycie i trzeba sie cieszyc z
      tego co zostalo czlowiekowi dane... Mimo wszystko dziekuje za rady i pozdrawiam
      • asia_i_p Re: :( tak bardzo sie staram 26.05.06, 20:41
        No i trudno, dobrze ze podchodzisz do tego rozsądnie. Ja karmilam i tak i tak
        (to samo dziecko) i nie zauwazam jakiejs emocjonalnej roznicy. Wydaje mi się,
        że kobiety karmiące tylko piersią mylą się, myśląc, że ta szczególna bliskość
        wynika właśnie z karmienia piersią. Ona wynika z tego, że się zaspokaja
        podstawową potrzebę dziecka i widzi, jakie jest szczęśliwe, kiedy się naje.
      • agnieszkas72 Re: :( tak bardzo sie staram 26.05.06, 21:07
        Agato,mam baaardzo już długi staż karmienia piersią,aktualnie finiszuję z moim
        czwartym maluchem.Zdarzyło mi się brać antybiotyk na zapalenie pęcherza w czasie
        ciąży i w czasie karmienia.Wg mnie nie ma to żadnego wpływu na laktację.Co
        wiecej,w zaden sposób nie mozna sprawdzić ile mleka produkuje się w
        piersiach.Miernikiem tego,że jest go wystarczająco duzo,jest dobry rozwój i
        stały wzrost masy ciała dziecka.Nie chciałabym przesadnie Cię zachęcać do
        wytrwania przy decyzji o karmieniu piersią bo tak naprawdę ono zaczyna się w
        twojej głowie.Polecam Ci ksiązkę"Sztuka karmienia piersią"wyd.Media Rodzina.Dla
        mnie była bezcenną pomocą.Dobrze pamiętam,jak bardzo trudne były dla mnie
        początki karmienia.
        Zachowanie córeczki które opisujesz jest normalne-płacz,szarpanie się,wszystko
        to ,co jest takim stresem dla młodych rodziców.Ja przed pierwszym dzieckiem
        chodziłam do dość radykalnej szkoły rodzenia zorientowanej na karmienie
        naturalne:nie miałam w domu butelek.Nosilismy z mężem naszego szalejącego
        synka,uspokajalismy, az dawał się przystawić do piersi.Konsekwentnie nie
        podawałam też smoczka.Przetrwalismy i było warto.Później karmienie było dla nas
        wielką radością a synek wspaniale przybierał na wadze.
        Jeśli chodzi o odciąganie,niektóre kobiety karmiace w ogóle nie mogą odciągnąć
        kompletnie nic,mimo,że dziecko ssie pięknie i przybiera na wadze.Odciąganie
        wymaga praktyki bo pompa może tylko imitować ssanie i odruch wypływu pokarmu nie
        pojawia się.Nie wiem,do kogo poszłaś po poradę ale myslę,że dobry doradca
        zaleciłby zwazenie dziecka po tygodniu i przetrwanie tego tygodnia bez
        butli,która może nieodwracalnie zniszczyc mechanizm ssania u dziecka.Pozdrawiam
        i życzę powodzenia-Agnieszka
        • agata51881 Re: :( tak bardzo sie staram 26.05.06, 21:54
          no zgadzam sie z tym ze moze u Ciebie antybiotyk nie wywolal zadnego efektu
          ubocznego, ale kazdy organizm jest inny. U Ciebie nic nie wyowola ale u mnie
          moze wplynac na cos negaywnie.
          • mika_p Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 00:42
            Agata, masz mleko, to karm piersią i dokarmiaj butelką. Napisałam ci wyżej, ze
            w ten sposób laktacja samoczynnie sie zmniejszy. A jak sie zmniejszy, to
            kolejno wycofasz z kolejnych karmien zaczynanie od piersi.

            Ale równiez uważam, ze nagadano ci bzdur, mierzenie ilosci wytwarzanego mleka
            laktatorem jest idiotyczne, tym bardziej w warunkach stresu.

            Ale to twoja decyzja. Sukcesów z butelką.
            • galela Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 01:22
              Moją córkę po porodzie zabrano na oddział noworodkowy bo była chora. Przez
              jakiś czas musiałam więc ściągać mleko laktatorem elektrycznym i nosić małej.
              Niestety udawało mi sie ściągnąć co najwyżej pół łyżeczki mleka albo wcale. Po
              przystawieniu córki mleko poleciało bez problemu a dziecko przybierało 50 g
              dziennie. Laktator nie jest żadnycm miernikiem. Ważny jest przyrost wagi. Nic o
              tym nie piszesz. Aha w ciązy brałam 3 razy antybiotyk na zapalenie dróg
              moczowych w tym raz w okresie okołoporodowym - karmiłam 18 m.
        • asia_i_p Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 07:06
          Agnieszka, ja bym uwazala z takimi radami. Dziecko musi miec pewien zapas
          tluszczyku, zeby przetrwac takie eksperymenty bez szkody dla zdrowia, no i
          trzeba bardzo uwazac na niebezpieczenstwo odwodnienia. Istnieje miernik ilosci
          pokarmu - parokrotne zwazenine dziecka przed i po karmieniu bez zmieniania
          pieluchy miedzy wazeniami.
          • julca2 Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 07:35
            A ja mysle ze mozna poeksperymentowac chociazby 3-4 dni zeby zobaczyc jak to
            jest z tym naturalnym pokarmem. W moim przypadku efekt po 2 tygodniach byl
            mizerny(brak przyrostow masy ciala) i dlatego zdecydowalam dokarmiac...poczatki
            karmienia wspominam jako pasmo stresow i nerwow i wiem teraz ze postapilabym
            troche inaczej, ale teraz opeiralabym sie o nabyte swoje doswiadczenie. A
            probowalam niemalo, bo oprocz laktatora uzywalam i uzywam nadal leki
            homeopatyczne, herbatki naprzemiennie na laktacje HIPP i Herbapolowska, nie
            wspomne o bawarkach i innych wyczytanych metodach zwiekszajacych laktacje.
            Efekt jest taki ze dziecko przystawiane do piersi ssie ja ok. minuty kazda po
            czym wijace sie "podlaczam" pod butle. Nie lubi piersi bo to kajarzy mu sie z
            praca aby sie najesc.Po 3 miesiacach i co 3 godziny sciagam z obu piersi ok.80
            ml mleka.Reszte dokarmiam sztucznie. Nie wiem czy ilosc sciagnietego pokarmu to
            duzo czy malo, moze gdybym wytrwala to nie musialabym teraz sciagac, a dziecko
            spowodowaloby wieksza produkcje mleka.Teraz nie umie efektywnie ssac i juz za
            pozno.Teraz to tylko pozostaje mi sciagac mleko...a o zmeczonych,obolalych
            rekach od sciagania nie wspomne.Ale dobrze jest jak jest.
            • malgolkab Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 11:47
              hej. moj synek pierwsze 3 dni byl na butelce, bo ja po cc nie mialam pokarmu,
              potem karmilam go piersia. jak mial 10 dni trafilam do szpitala, wiec maly w
              domu dostawal sztuczne. wrocilam po 6 dniach (udalo mi sie zachowac pokarm,
              choc bylo go juz b. malo, ale wrocil jak przystawilam malego). karmilam jeszcze
              2,5 miesiaca, ale wygladalo to dokladnie jak u ciebie. maly caly czas plakal,
              ja mialam pelno pokarmu, a on nie chcial jesc. po tym czasie przeszlam na
              butelke- to bylo ponad miesiac temu i powiem ci, ze dziecko jest najedzone,
              zadowolone, wiecej spi, nie placze i super sie rozwija.
              mi tez bylo b. przykro, szczegolnie, ze teraz panuje terror laktacyjny i mozna
              uslyszec wiele przykrych uwag. nie przejmuj sie tym, na pewno nie bedziesz
              gorsza mama, a przynajmniej i ty i dziecko bedziecie zadowoleni.
              ja probowalam stracic pokarm naturalnie, ale po 2 tyg. zaczelam brac bromergon,
              bo nie nadazalam z odciaganiem i robily sie zastoje.
              pozdrawiam
              • agata51881 Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 15:08
                dzieki za slowa otuchy. Ja naprawde nie chce zle dla mojego dzidziusia. Ale jak
                patrze na to ze ona placze - rekord 4 godziny - przy dostawianiu do cyca to az
                sie serce kraje. Dlatego uwazam ze nie ma co meczyc dzidziusia jak i tak mam
                malo mleka. A po zjedzeniu butli jest spokojna caly czas sie uwaznie przyglada i
                rozglada dookola i co najwazniejsze nie placze i spi spokojnie. Chyba kazda mama
                chce zeby tak wygladalo zycie malenstwa a nie calodniowe i nocne plakanie...
                Wiem ze i tak wiele z Was mnie potepia ze jestem zla matka ale nikt nie jest w
                mojej sytuacji i nie wie jak to wyglada...
                • nycole Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 15:14
                  Odstaw pierś i nie mecz dziecka . Nie daj się terrorowi laktacyjnemu - ciesz
                  macierzyństwem ,które bez "piersi" wcale nie będzie gorsze .
                  • malgolkab Re: :( tak bardzo sie staram 27.05.06, 17:14
                    dokladni. nic za wszelka cene. i nie przejmuj sie komentarzami. ja przeplakalam
                    pare dni z powodu takich glupich uwag, na szczescie nikt z rodziny mnie nie
                    krytykowal. a wiez emocjonalna z malym nic na tym nie stracila. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka