lipka12
30.05.06, 08:10
Moja teściowa ma po prostu dar podnoszenia mi ciśnienia. Moja córcia właśnie
kończy trzydniówkę - przechodziła książkowo, tj. 3 dni gorączki nawet do 39,9
a od wczoraj piękna wysypka (co mnie uspokoiło, bo spadła temperatura a
wysypka potwierdziła trzydniówke). A wracając do tesciowej - jak jej mąż
wczoraj powiedział o chorobie małej stwierdziła, że ona o takiej chorobie nie
słyszała a 3 dzieci przecież wychowała. A Julcia zachorowała od leżenia na
kocyku - dokładniej 2 - na podłodze, albo od zbyt niskiej (zdaniem teściowej)
temperatury w naszym domu.
Po prostu ręce mi opadły, no ale co ja będę przekonywać tak doświadczoną
osobę przecież i tak zdania nie zmieni, bo wie najlepiej.
Pozdrawiam