Dodaj do ulubionych

koszmar - zatwardzenia

22.11.06, 11:37
Witam,
wiem, że ten temat był już poruszany, ale nigdzie nie znalazłam pokrywających
się rad. Mój 6,5 m-czny synek od czasu rozszerzania diety bardzo męczy się
przy robieniu kupki - widać, że bardzo cierpi. Ja przeżywam koszmar razem z
nim. To się musi skończyć ale przecież nie zrezygnuję z podawania mu nowych
pokarmów. Co mam robić? Wiem, że dziecko musi dużo pić, jednak mój synek bawi
się butelką, gryzie smoczek i ma z tego wielką frajdę (wyszedł mu 1 ząbek),
ale pić nie chce. Może powinnam przy karmieniu przemycać mu co kilka łyżeczek
łyżeczkę picia? Proszę też o listę rzeczy, które zatwardzają i rozluźniają
stolec, to dla mnas bardzo ważne! Wiem, że zatwardza gotowana marchewka - jak
w takim razie przygotowywać zupki? Bez marchewki? Albo w śladowych ilościach?
A jeśli podaję słoiczki to może co kilka dni, nie codziennie? Co z jabłkiem?
Naczytałam się, że zatwardza (ku swojemu zdziwieniu), ale każdy pisze
inaczej - jedni, że gotowane, inni, że surowe, jeszcze inni, że jabłko w
całości ma inny wpływ na stolce niż jabłko zmiksowane. A co z kaszką? Podobno
ryżowa zatwardza a kukurydziana rozluźnia, czy to prawda? Gruszki są
wskazane, podobnie jak suszone śliwki i chyba morele. A ziemniaki? Jaki mają
wpływ? I kiedy mogę liczyć na to, że organizm synka nauczy się radzić sobie z
nowymi pokarmami?
Obserwuj wątek
    • kikaaaa Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 11:46
      To co wiem napewno, bo sama sprwdzilam
      rozluźnia sok z jabłka i jabłko tarte oraz kleik kukurydziany
      słyszałam też o śliwkach ale nie próbowałam

      zupkę z marchewką możesz podawac codziennie, ale podaj też bos jabłkowego dla
      równowagi,


    • maw3 Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 11:53
      Witaj.
      Moja córeczka ma dwa latka i praktycznie od zawsze co jakiś czas pojawiają się
      koszmarne zaparcia.Kiedyś myślałam, ze za mało pije (jako niemowlę praktycznie
      w ogóle nie chciała pic), ale teraz pije jak smok a problem pozostaje.Ostatnio
      zatwardzenie było tak potworne, ze mała tak się napinała, że az naczynko w
      oczku jej pękło, płakała z bólu i ...nic.Pediatra zalecił dietę i syrop
      Lactuloza.Niestety niewiele to dało.Skończyło sie na gastrologu, który zalecił
      nastychmiastowe ,,odkorkowanie dziecka" - jak to określił.A polegało to
      niestety na wykonywaniu lewatywy przez dwa dni po dwa razy dziennie.Jesteśmy
      juz po tych zabiegach, które wspominam niezbyt miło (straszny
      płaczdziecka...).Dalej bierze syrop, ma nakaz jedzenia otrębów, śliwek, owoców,
      itd.Na wszystkich słoiczkach z jedzieniem Hippa masz napisane, które
      rozluźniaja stolec.Moja córeczka juz raczej słoików nie jada bo jest juz za
      duża. U nas zatwardzenia spowodowały juz uraz psychiczny u małej (boi się robić
      kupkę) i niestety szczelinę odbytu.Jezeli Twoje dziecko męczy się bardzo,
      poproś o pomoc lekarza.Moze piszę chaotycznie,ale bardzo się śpieszęsmile
      Pozadrawiam.M.
    • gosika78 Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 12:22
      Do deserków dodaję śliwkę suszoną - u nas działa super.
    • gosika78 Acha 22.11.06, 12:24
      Lekarka powiedziała mi, że buraczki mją działanie rozluźniające i warto dodać
      do zupki, ale jeszcze nie próbowałam.
      Zestalające - marchewka, tarte surowe jabłko (tu są kontrowersje) i ryż.
      • maw3 Re: Acha 22.11.06, 12:59
        A nam gastrolog (z tytułem profesora) powiedział, ze wszelkie ,,kluchy" są
        bardziej zatwardzające niż ryż...
        • gosika78 Re: Acha 22.11.06, 15:28
          ale 6-mies dziecku nie daje się "Kluch" tongue_out
          • maw3 Do gosika78: 23.11.06, 09:19
            Wiem o tym kochana, ale była mowa o zatwardzjącuch włąsciwościach ryżu, wiec
            moja wypowiedź miała na celu przekazanie informacji, ze wg gastrologa są
            bardziej zatwardzające produkty - makaron. Poza tym wspomniałam wyraźnie , że
            piszę jako mama dzieka 2-letniego.A często niestety jest tak, ze zatwardzenia
            wystepujące w wieku niemowlęcym mają swój dalszy ciąg w późniejszych latach
            życia.
    • ewapn Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 13:16
      moja propozycja- doaj trochę siemienia lnianego do owoców, zupki, tego czym
      karmisz malucha ( zmielone siemię- dostępne w aptece).. na dwójkę moich dzieci
      nie działąły żadne suszone śliwki, buraczki,surowe jabłka ( zatwardzają
      gotowane- a zatem nie wchodza w grę te ze słiczków bo sa pasteryzowane),
      naprawde istotna poprawa była zawsze po kilku dniach stosowania siemienia(
      dawałąm ok 1/2 łyżeczki do porcji zupki, kaszki itd) ..
      acha, trzeba wtedy też dawać trochę wiecej pic dziecku, bo siemię sciąga wodę
      do kiszeczek.. stąd lużniejsze kupki, ale wieksze zapotrzebowanie organizmu na
      płyny...pozdrawiam i życzę powodzenia ewa
    • beata_17 Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 14:57
      U nas pomagała śliwka Gerbera, marchewkę odstawialiśmy na kilka dnia i
      dawaliśmy np. brokuł z ziemniakami, cukinię. Pić też mały nie chciał, ale co
      jakiś czas dawaliśmy wodę z kubka niekapka i skutkowało.
      Powodzenia
      Beata
    • ulfa Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 15:48
      Nam pomogły suszone śliwki. Są w słoiczkach Gerbera.
    • jakw Re: koszmar - zatwardzenia 22.11.06, 21:22
      ziemniaki są raczej neutralne, rozluźniająco działają brokuły i buraczki. Ryżowa
      kaszka ma działanie rzeczywiście zatwardzające, kukurydziana - w każdym razie
      nie zatwardza. Z kasz w tym wieku masz jeszcze jaglaną i gryczaną (niepalona u
      mnie w sklepie nosi nazwę krakowskiej) - i na pewno nie zatwardzają. I albo
      szukaj słoiczków mniej marchewkowych (co może być trudne) albo gotuj sama -
      wtedy łatwiej o takie zestawienie diety, żeby nie było problemów z
      zatwardzeniem. Acha, dynia też zatwardza. I jak kojarzę to jagody chyba też.
      Młodszej zupki gotowałam sama z niewielką ilością marchewki (nie przepada za
      marchewką) i kłopotów z zatwardzeniami nie było. Z tym, że zwykle nie dawałam
      potraw typu ryż z marchewką; ryż dawałam np. z brokułami.
      • hanula12 Re: koszmar - zatwardzenia 23.11.06, 09:38
        jagody zatwardzają, ale tylko SUSZONE, świeże, niegotowane rozluźniają. ja
        podaję małemu (prawie 9-mcy) od jakiegoś czasu deserek Bobo Vity - jagoda,
        jabłko i winogrono. działa na niego super. do tego stopnia, że mogę mu podawać
        co drugi dzień też kaszkę ryżową - koniecznie dodaję do niej jagody, albo
        gruszkę. rozluźniająco działa też winogrono. polecam. od momentu kiedy w jego
        jadłospisie pojawiły się jagody (tylko nie suszone!!!), winorono, gruszka i
        podaję mu dużo pić (wcześniej nie chciał w ogóle pić), wszystko jedno co, nie
        zmuszam do wody, bo nie chce a mi zależy by pił więc pije soki, herbatki,
        plantex; to odstawiłam laktulozę i kupy są ok. marchewka w zupie co drugi,
        trzeci dzień, dynia raz w tygodniu, zupy raczej bez ryżu. ale czasem przemycam
        i jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka