IP: *.* 21.07.02, 21:27
dziewczyny ! wczoraj przeżylismy z mężem chwile grozy ! wieczorem po karmieniu mojej malutkiej mai ( 5 tygodni) ulało się moje mleczko z KRWIĄ ! przerażeni zaraz zadzwoniliśmy do naszej pani doktor, kazała obserwować małą i zasugerowała, że mogła wgryźć się tak mocno w moje brodawki, faktycznie mam dosyć popękane ale kiedy po godzinie powtórzyło sie to samo i nie mogła to już być krew z brodawek (zresztą nie było na nich śladu krwawienia) mąż pojechał po panią doktor maja była cały czas spokojna, wręcz zadowolona i n ie wyglądała na chore dziecko lekarz bardzo dokładnie ją badała, oglądała, potem moje piersi, potem obserwowała jak ją karmię (wizyta trwała godzinę), stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z takim przypadkiem w swojej praktyce, nie mogła to być krew z żołądka bo była żywoczerwona, jak ze skaleczenia, w buźce mai też nic nie znalazła, w końcu postawiła diagnozę, że pękła jej jakaś żyłka w jamie ustnej, wykrwawiła się i zasklepiła sama, dlatego nie ma śladu dzisiaj jest już wszystko OK co wy na to ??? pozdrawiam magda
Obserwuj wątek
    • Gość: addria Re: ulewanie IP: *.* 22.07.02, 10:04
      Ja na Twoim miejscu, gdyby sytuacja się powtórzyła, skonsultowałabym to bezwłocznie z innym lekarzem pediatrą!
      • Gość: magdako Re: ulewanie IP: *.* 22.07.02, 11:56
        nie mam powodu nie ufać mojej lekarce, dostaliśmy skierowanie do szpitala na wszelki wypadek, a za tydzień idziemy na wizytę kontrolnąmalutka ma się bardzo dobrze i więcej nie było krwistego ulewania pozdrawiammagda
    • Gość: Meggy Re: ulewanie IP: *.* 23.07.02, 10:01
      Hej, ja miałam taki sam przypadek z moją córeczką.Kiedy miała ok. 1,5 miesiąca po nakarmieniu położyłam ją do łóżeczka i po kilku minutach ulało jej się z krwią. W panice pobiegłam z nią do lekarza. W międzyczasie moje dziecko smacznie sobie spało :) . Ja miałam oczywiście same czarne myśli. Na szczęście moja pani doktor mnie uspokoiła po zadaniu kilku pytań: czy to pierwszy raz (tak), czy mam popękane brodawki ( miałam wtedy jedną bolącą, druga była OK ), czy dziecko płacze podczas jedzenia lub po (nie).Stwierdziła, że mała musiała silniej ssać i poleciała mi krew z tej bolącej brodawki (po przyjżeniu się jej, zauważyłam zaschniętą krew) i że nie ma podstaw do obaw. Po napiciu się mleczka z krwią po prostu ją spowrotem zwróciła. Gdyby małej coś dolegało, zauważyłabym to już wcześniej, a przede wszystkim nie spałaby sobie tak smacznie po jedzeniu. Więcej się to już nie powtórzyło (moje brodawki też szybko po tym doszły do siebie). Nie martw się więc- jeśli Twoje dziecko jest wesołe i po jedzeniu smacznie zasypia, nie ma podstaw do obaw. Chyba, że Twoje brodawki Cie nie bolą, a ulewanie z krwią nadal się zdarza, wtedy idź z malutką do lekarza.Ale mam nadzieję, że to "wina" Twoich brodawek.Trzymaj się,Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka