Dodaj do ulubionych

Opłatek a niemowle

19.12.06, 05:55
Tak sie zastanawiam czy mozna maleństwu dac odrobinkę oplatka. Niechodzi o to
czy mu nie zaszkodzi ale czy sie nie zakrztusi. Dodam że moja córeczka ma 3
miesiace. Co o tym myślicie?
--
kingunia
foto.onet.pl/st3f,o4p8jd88cppa,u.html?V=1
Obserwuj wątek
    • mamajulcia Re: Opłatek a niemowle 19.12.06, 08:35
      Myślę że odrobinkę można. Ostatnio robiliśmy w domu Wigilię dla znajomych i z
      naszym synkiem goście też dzielili się opłatkiem i bardzo się mu to spodobało.
      Dodam tylko że maluszek ma 9 miesięcy.
    • lucy_cu Re: Opłatek a niemowle 19.12.06, 10:35
      Nie mogę się powtrzymać i coś dopiszę. Analogiczna sytuacja: mój wujek miał
      ukochanego psa i zawsze w Wigilię dawał temu psu opłatek. Żeby ukochany
      czworonóg też w pełni uczestniczył w wieczerzy. Pies opłatek brał do pyska,
      międlił, międlił, kaszlał, bo mu się ciągle gdzieś przylepiał- w końcu zjadał.
      Właściciel był szczęśliwy. Pies- nie sądzę, żeby doceniał wysiłki swojego pana,
      bo niby jakim cudem.
      I tu jest bardzo podobna sytuacja. Nie porównuję oczywiście dziecka do psa,
      żeby była jasność. wink
      Rozumiem, że chcesz, żeby dziecko brało udział w Wigilii- pierwszej w swoim
      życiu. Tylko ten opłatek to jakoś tak...tak jak z tym psem. Maluszek poobraca
      tę okruszynkę w buzi- pewnie mu będzie przeszkadzała, bo przecież do tej pory
      jadł tylko mleko. I tyle. To Ty będziesz miała satysfakcję- a dziecko podejdzie
      do całej sprawy...jak ten opisywany przeze mnie psiak. Coś niemiłego w buzi,
      właściwie nie wiadomo, po co.
      Co innego roczne dziecko- nie pojmie, o co chodzi z tym całym dzieleniem się,
      ale przynajmniej będzie widziało, że robi to, co dorośli- coś ważnego. Albo się
      chociaż tym opłatkiem pobawi. smile
      Ja tu Cię nie potępiam ani nie wyśmiewam absolutnie- tylko to takie pozbawione
      sensu mi się wydaje.
      --
      Zenon (1998) Witek (2001)
      Emilka (2003) oraz Lucynka smile
    • mw144 Re: Opłatek a niemowle 19.12.06, 21:14
      Bałabym się, że się dziecku gdzieś przyklei w buzi albo przełyku. Mój ma skończone 5 m-cy, je wsystko, co nie wymaga gryzienia, ale jeśli dostanie, to naprawdę okruszynkę, na tyle małą, żeby ne mógł się nią zakrztusić i żeby się szybko rozpuściła.
    • ryba076 Re: Opłatek a niemowle 19.12.06, 21:34
      Wszyscy krzyczą - po co, po co! Poprostu symbolicznie. Też o tym myślalam i
      podam dziecku odrobinkę opłatka, w rozsądnej ilości nic mu się napewno nie
      stanie. Pozdrawiam.
    • anulkas86 Re: Opłatek a niemowle 20.12.06, 18:57
      Ja proponuje żebyśnie oderwała kawałek i podała mu ale taki bardzo drobniutko
      pokruszony. W końcu dzielimy się z wszystkimi członkami rodziny. A jak ktoś pyta
      po co, to niech sobie odpowie po co dzieli się z mężem ,siostrą albo mamą? Po co?
      • lankal84 Re: Opłatek a niemowle 20.12.06, 20:08
        wydawalo mi sie ze nei sam oplatek jest wazny to tylko jakis tam symbol jeden z wielu
        w wigili chyba chodzi o to zeby byc z rodzina razem wspolnie bez klotni itp.
        dzielenie sie z malym dzieckiem ktore nei rozumie symboliki nie ma dla mnie najmniejszego sensu jest tylko ryzykiem zaksztuszenia sie !w imie czego ??
        wiec ponawiam pytanie po co ??
        po to zeby mamusi czy tatusiowi sprawilo przyjemnosc
        bo dla dziecka to nic nie bedzie znaczylo
        usmialam sie
    • renia1807 Re: Opłatek a niemowle 20.12.06, 20:25
      Uwazam jak wiele tu mam, że nie ma co eksperymentować na tak maleńkim dziecku.
      Poczekajcie z tym do mastępnych swiąt. Ale jak czujesz taką potrzebę to może
      namocz chociaż taki okruszek, zeby się gdzieś nie przykleił .
    • neonatus51 Re: Czytam ten wątek... 20.12.06, 21:55

      ...i nie wierzę własnym oczom!!!Niepotrzebne ryzyko,zakrztuszenie się,pytania
      PO CO??!Nie mówicie do swoich dzieci,bo one nie rozumieją tak jak dorośli?Nie
      chrzcicie ich w niemowlęctwie,bo nie zrozumieją sensu tego sakramentu?Nie
      pilnujecie rytmu dnia,czasu na zabawę,posiłki,sen...bo maluchy nie rozumieją po
      co taki porządek wprowadzać?Zostawiacie je pod opieka osób,których nie znają,bo
      przecież i tak nie wiedzą o co chodzi?
      Dziecko,np.1,5-roczne też do końca nie rozumie symboliki świąt i sensu
      dzielenia się opłatkiem,więc się z nim nie podzielicie?A kiedy się
      podzielicie,jak bedzie pełnoletnie?
      Dzieci,nawet te maleńkie czują znacznie więcej zdaje się niż Wy!

      Anna!Spokojnie podziel się ze swoim maleństwem opłatkiem,tak jak podzielisz się
      z pozostałymi członkami rodziny.Ty zaspokoisz swoją wewnętrzną potrzebę i
      tradycji stanie się zadośćsmileDoskonale Cię rozumiem,bo nie widzę najmniejszego
      powodu dlaczego miałabym nie podzielic się opłatkiem z własnym dzieckiem.
      Pozdrawiam i wesołych Świat!
      • lankal84 Re: Czytam ten wątek... 21.12.06, 07:03
        ale sie usmiala,m
        neonatus tak 1,5 roczne dziecko tego nie zrozumie ale jak juz jakas z mam napisala ze bedzie czulo ze robi cos wyjatkowego !! a dawanie 3 miesiecznemu dziecku oplatka ma jakis sens oprocz zadowolenia jego mamusi
        ja myslalam zawsze ze oplatek sam nie jest wazny ale te zyczenia i bliskosc ale chyba sie myslilam wazny jest oplatek i cala ta otoczka
        ...i nie wierzę własnym oczom!!!Niepotrzebne ryzyko,zakrztuszenie się,pytania
        > PO CO??!Nie mówicie do swoich dzieci,bo one nie rozumieją tak jak dorośli?Nie
        > chrzcicie ich w niemowlęctwie,bo nie zrozumieją sensu tego sakramentu?Nie
        > pilnujecie rytmu dnia,czasu na zabawę,posiłki,sen...bo maluchy nie rozumieją po
        >
        > co taki porządek wprowadzać?Zostawiacie je pod opieka osób,których nie znają,bo
        >
        > przecież i tak nie wiedzą o co chodzi?
        buahah ale sie usmialam nagle od sensu dzielennia oplatkiem zeszlismy na tematy zwiazane z higiena i opieka i ich sensu ja tu nie widze zwiazku
        bym jescze cos napissala ale zaraz zawrze wiec tzrymam palce na wodzy
        > z pozostałymi członkami rodziny.Ty zaspokoisz swoją wewnętrzną potrzebę i
        > tradycji stanie się zadośćsmileDoskonale Cię rozumiem,bo nie widzę najmniejszego
        > powodu dlaczego miałabym nie podzielic się opłatkiem z własnym dzieckiem.
        > Pozdrawiam i wesołych Świat!

        wlasnie dobrze powiedziane zaspokoi swoja i tylko swoja potrzebe nie dziecka !!!
        a chyba powod jest mozliwosc zaksztuszenia u talk malego dziecka
        ale jak komus jest to obojetne to niehc sie dzieli
        ladna szopka wszyscy beda zadowoleni brawobili och tradycji stanie sie zadoscccudne
        • lucy_cu Re: Czytam ten wątek... 21.12.06, 08:15
          Neonatus- z powodu Twojej wypowiedzi wrzuciłam ten wątek w "ulubione"!!!
          Nie mam siły pisać dalej- płaczę ze śmiechu!!!! big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          Lankal- dziękuję, lepiej bym tego nie ujęła, wyręczyłaś mnie. smile
          --
          Zenon (1998) Witek (2001)
          Emilka (2003) oraz Lucynka smile
          • neonatus51 Re: Czytam ten wątek... 21.12.06, 17:21
            Trudno mi wogóle dziewczyny uwierzyć,że jesteście matkami!Zachowujecie się
            jakby opłatek nie wiadomo z czego był zrobiony i jakby założycielka wątku
            zamierzała dawać go dziecku kilogramami!Rozumiem,że jego spożycie jest zabójcze!
            Ja się nie uśmiałam niestety,bo to raczej głupie niz śmieszne.
          • neonatus51 Re: lucy_cu 21.12.06, 17:35
            A porównanie dawania opłatka PSU do dzielenia sie nim z CZŁOWIEKIEM...No mam
            nadzieje,że nie wszyscy tak jednak rozumują!Współczuję Twoim dzieciom.
            • lucy_cu Re: lucy_cu 21.12.06, 18:27
              Oj, ja też im współczuję. Wiesz, taka już ze mnie skostniała tradycjonalistka-
              nie uprawiam świątecznych eksperymentów z niemowlakami, za to każde dziecko do
              pierwszych urodzin trzymam nieochrzczone, brudne i głodne w piwnicy razem z
              psami, bo przecież to takie bezrozumne stworzenia na jednym poziomie...Tak,
              tak, chyba muszę zmienić podejście do życia, jak widzę...Jestem stanowczo zbyt
              poważna i zasadnicza. I zacofana jeśli chodzi o kwestie opieki nad dziećmi. Od
              Nowego Roku się zmienię, obiecuję!
              Neonatus- życzę Ci Wesołych Świąt. Naprawdę. smile
              --
              Zenon (1998) Witek (2001)
              Emilka (2003) oraz Lucynka smile
      • izis_k Re: Czytam ten wątek... 22.12.06, 09:03
        przerazajace.
        skad taki pomysl? Po co ta szopka? Zeby sobie lepiej na sumieniu zrobic?
        A porownywanie oplatka do chrztu to juz kompletna paranoja.To oplatek zmazuje
        jakies grzechy? Czy jest droga do wybawienia? JAkos mi umknela ta informacja.

        I jako wyjatkowo wredna osoba nie moge sie powstrzymac:
        najbardziej przerazajace sa wypowiedzi, z ktorych az zionie glupota i kompletna
        pustka w glowie. Czy wy nigdy nie slyszalyscie o ironii?
    • anulkas86 Re: Opłatek a niemowle 21.12.06, 18:37
      anna.kucharska1- napisz po świętach czy w końcu dałaś dzidzi ten opłatek i jak
      zareagowała. Może co nie którym zamkniesz buźkismile Mój synek ma 7,5 miesiąca i
      nie wyobrażam sobie nie podzielić się z nim opłatkiem. Wesołych Świąt Życzęsmile
    • renia1807 Re: Opłatek a niemowle 21.12.06, 20:24
      Święta za pasem a wy drwicie i z opłatka robicie szopkę. Wstyd! Ciekawa jestem
      jak wy przekażecie swoim dzieciom tradycję tych świąt. Pewnie zamiast opłatka
      położycie na stół chessburgera i popijecie go nalewką z kartona za 5 zł.
      Dziewczyna i tak zrobi jak zechce a wasze głupie rady oleje gęstym sikiem!
      Nikomu zle nie zyczę, bo nie mam takiej natury, ale uwazajcie na siebie podczas
      wigilii bo to właśnie wam może się coś przykleić do gardła, niekoniecznie
      opłatek, w najgorszym wypadku rybia ość!!!
      Wstyd ,że mamy takie matki na tym forum!!!
      • dorianne.gray Re: Opłatek a niemowle 21.12.06, 20:50
        Gwoli przypomnienia - post zaczynający wątek brzmi tak:

        "Tak sie zastanawiam czy mozna maleństwu dac odrobinkę oplatka. Niechodzi o to
        czy mu nie zaszkodzi ale czy sie nie zakrztusi. Dodam że moja córeczka ma 3
        miesiace. Co o tym myślicie?"

        Może tylko tak głupio mi się wydaje, ale skoro ktoś pyta "co o tym myślicie?"
        to wszelkie posty, w których napisane jest dokładnie to, co o tym myślimy, są
        uzasadnione, nieprawdaż?... smile

        BTW --> "Niechodzi o to czy mu nie zaszkodzi ale czy sie nie zakrztusi" - ale
        jak się zakrztusi to chyba mu jednak zaszkodzi, nie?


        --
        Leon
        Nie drażnij Lwa, bo Lew to ja!
        Przyjdą nocą, dziobami w drzwi załomocą...
        • magda_wojciechowska Re: Opłatek a niemowle 21.12.06, 21:09
          Zgadzam sie z dorianne. Autorka watku zapytala wyraznie. Sama sie
          wypowiedzialam, choc czasem mysle, ze radzenie w takich wypadkach jest
          niebezpieczne. Skro dziewczyna zdecydowala sie juz o cos takiego zapytac, to
          ciekawa jestem, co by bylo, gdyby zdecydowana wiekszosc poradzila jej dac ten
          nieszczesny oplatek, a dziecko by sie zakrztusilo lub nawet gorzej. Czy nie
          wpadlaby na forum, by obswiergolic zyczliwe mamy, ktore tak zle jej poradzily?
          Moze to powinien byc apel do mam, ktore takie decyzje pozostawiaja innym mamom,
          miast samodzielnie chwilke sie zastanowic.
      • sineira Re: Opłatek a niemowle 21.12.06, 22:04
        > Święta za pasem a wy drwicie i z opłatka robicie szopkę. Wstyd! Ciekawa
        jestem
        > jak wy przekażecie swoim dzieciom tradycję tych świąt. Pewnie zamiast opłatka
        > położycie na stół chessburgera i popijecie go nalewką z kartona za 5 zł.
        > Dziewczyna i tak zrobi jak zechce a wasze głupie rady oleje gęstym sikiem!

        Renia, pohamuj się trochę, bo przeholujesz.
        Naprawdę uważasz, że przekazywanie tradycji musi się zaczynać we wczesnym
        niemowlęctwie? Karpia też ma dać? I zupy grzybowej? I szampana na Sylwestra?
        --
        Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
        "Eryyyk!!!!!!! Nie bierz do buzi tych amonitów!
        One mają miliony lat!!!" (by my mom)
        • renia1807 Re: Sineira 22.12.06, 23:16
          Jak się czyta takie bzdety jak wypowiedź antyki:

          a jak nie bedzie dziecie chcialo zezrec oplatka,
          to mu sila do paszczy wetkniesz? he?
          albo jak wyrzyga, to co? profanacja chyba jakas bedzie, nie???

          to naprawde hamulce puszczają. Dziwię się jej jako matce ( chyba że to osoba
          bezdzietna), ale mimo wszystko dziwię się ,ze pisze takie rzeczy:"zerzreć
          opłatka" tak jakby to była świńska żera. Skoro dla niej opłatek nic nie znaczy
          to powinna raczej nabrać wody w usta , a nie obrażać swoją wypowiedzią innych
          dla których opłatek to symbol i pojednanie.
          Są dla niektórych ludzi rzeczy, które mają szczególną wartość , więc trzeba
          poszanować to, ale antyka widać nie wie co to tolerancja i dobre maniery.

          Dla mnie tradycja świąt i nie tylko świąt ma duże znaczenie, więc staram sie ją
          przekazywac swoim dzieciom.
          A matka , która nie przedstawia sobą żadnej wartości i nie będzie uczyć swojego
          dziecka tolerancji dla innych, nigdy nie przekaże dziecku nic dobrego.
          napisałaś:

          > Naprawdę uważasz, że przekazywanie tradycji musi się zaczynać we wczesnym
          > niemowlęctwie? Karpia też ma dać? I zupy grzybowej? I szampana na Sylwestra?

          Tego nie powiedziałam, że musi się zaczynać we wczesnym niemowlęctwie.
          Uważam, że wszystko w swoim czasie! A tym wątku wyraźnie chodzi o opłatek, a
          nie o ryby czy grzyby!
          Pozdrawiam.



    • anna.kucharska1 Re: Opłatek a niemowle 22.12.06, 05:17
      Wiecie co bardzo żałuje że zadałam to pytanie. Czytam co po niektore odpowiedzi
      i jest mi bardzo przykro. Są takie jak bym faktycznie dziecku dała ten
      nieszczesny opłatek a ono by sie nim zadławiło. A ja poprostu tylko zapytalam.
      Ktoś napiasał, że mam nie równo pod sufitem ktoś inny np.
      < a jak nie bedzie dziecie chcialo zezrec oplatka,
      < to mu sila do paszczy wetkniesz? he?
      < albo jak wyrzyga, to co? profanacja chyba jakas bedzie, nie???

      Wybaczcie ale to chyba raczej nie jest miłe a wręcz obraźliwe. Mysle, że juz
      nie zadam żadnego pytania na tym forum.
      --
      kingunia
      foto.onet.pl/st3f,o4p8jd88cppa,u.html?V=1
      • zizuza1981 Re: Opłatek a niemowle 22.12.06, 08:08
        No wlasnie tak czytam i czytam te posty i zgadzam sie z Toba. Ja chyba tez
        zrezygnuje z zadawania pytan na tym forum. A jezeli chodzi o oplatek jak
        czujesz taka potrzebe to malutki okruszek mu nie zaszkodzi mozesz dac mu zaraz
        pic i nic maluszkowi sie nie stanie. Pozdrawiam
    • iwo78 Re: Opłatek a niemowle 22.12.06, 23:26
      Mój mały ma prawie 8 m-cy i również podam mu okruszek opłatka.. Także Aniu nie
      przejmuj się tymi niektórymi paniami, co mają nie równo pod sufitem i zrób tak
      jak czujesz..A jeżeli chodzi o zadawanie pytań na tym forum to ja już dawno
      przestałam to robić...Dla niektórych to chyba jest miejsce do wyżywania się..
      --
      25 kwietnia 2006r. na świat przyszedł nasz ukochany synek-Igorek
      Mój synek
      Igorek ma już..
    • jahreshka A moja córka 23.12.06, 14:58
      skosztuje wszystkiego. Ma dopiero 3,5 miesiąca, a posmakuje i opłatka, i
      barszczu z uszkami, i rybki, i sałatki... No i ciasta przecież! ALE nie
      bezpośrednio, nie odsądzajcie mnie zaraz od czci i wiary. Po prostu wszystko co
      zjem po pół godzinie "znajdzie się" w moim mleku o)
      W ten sposób Hania będzie z nami uczestniczyć w Wigilii.
      Wesołych Świąt!
      --
      Nasza Hania
      kto nie wierzy, niech posłucha kociego mruczenia!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka