Moje pięknie-zasypiające-dziecko kilka nocy z rzędu dało mi popalić. Nie chciało zasypiać, koncertowało rozpaczliwie, padało zmęczone wisząc na butli. Wcześniej spało na zasadzie kołysanka, buzi, odkładamy, śpimy. Ma 11 mscy. Wymyśliłam kilka "powodów": zęby, kupa, emocje. Ogólnie lekka kicha, bo nie mam ochoty rozstawac się z pięknym zasypianiem

)) a kilka takich nocy i mały przesiądzie się na ręce i butlę i już inaczej nie będzie chciał.
Co się okazało? Zmienilismy mu sposób ubierania. Chodzi już elegancko, więc dostał spodnie. Spodnie mają gumkę...

))
Gumka go nie ciśnie (bez dwóch zdań), ale, widocznie, wkurza

)) Może i skarpety, które są w komplecie.
Przebrany w śpiochy zasypia w 30 sekund.
Ot, ciekawostka