Dodaj do ulubionych

Zazdrość o dziecko;(

24.05.07, 16:34
Wiem, że to głupie ale jestem bardzo zazdrosna o swoją 6 mc córeczkę. Od
urodzenia kiedy tescie brali ja na rece, mowili cos do niej itp itd to we
mnie sie krew gotowała. Jeśli kto kolwiek inny brał mała nic mi nie było i
było spoko. Reaguje tak tylko na teściów. Czasami maz proponuje abysmy
zostawili mała u jego rodziców i pojechali na zakupy, zgadzam sie ale zero
radosci z bycia na zakupach bo ciagle mysle o córeczce i co tam sie dzieje u
tesciow. Nie wiem jak sobie z tym poradzic i czy kiedys to minie. Czy Wy tez
tak macie?? Co robić bo to troche głupie być tak zazdrosne o maluszkacrying
Obserwuj wątek
    • mysia1103 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 16:44
      hej, ja mam tak samo i tez z tesciami. z moimi rodzicami moge spokojnie synka
      zostawic ale jak z tessciami to juz nie, nawet jak tam jade to juz sie we mnie
      gotuje a jak go biora na rece bawia sie z nim to az czyje jak mi w srodku z
      nerwow wszyskto skacze, nie wiem dlaczego tak jest, ogolnie to nie przepadam za
      rodzina mojego meza, moze kiedys to przejdzie dodam ze synek tez ma 6 mies
      • elusia22 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 17:09
        Mój ma 6,5 i tez tak jest.Po prostu nie lubie jak się z nim bawią, biora na
        ręce itp. a najgorsze jest to,że nie słuchaja mnie co do nich mówię - np. synek
        zaczyna marudzić i teściowa już go chce brać na rączki(wystarczy nawetże
        kwilnie i już go bierze)i jak mówię żeby go jeszcze nie brała i poczekała jak
        sie rozpłacze to mnie w dupie ma,a potem to ja mam garba bo tak dziecko
        nauczyła.Teściowie mieszkają 5 min. drogi od nas i to jest przerąbane!!Mam tego
        dość,ale zagryzam zęby bo co mam zrobić-niestety nic sad Z moimi rodzicami jest
        wszystko ok!!Pozdrawiam
        • mamuletka Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 17:26
          miałam to samo z pierwszym dzieckiem, z drugim już jest inaczej teraz ja
          bardzo się cieszę gdy ktoś się bawi z moimi dziećmi.
        • beatka821 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 17:32
          ja u mnie jest inaczej.mieszkam z teściami na jednym podwórku w domku
          blizniaku,ale dwa osobne mieszkania,dwie furtki.mój synek ma dwa i pól miesiąca
          i ja lubię moich teściów,pomagają mi i jest ok
    • skrzyppolny Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 20:27
      A moja teściowa jest ukochaną babcią mojego synka (6,5 m-ca) i to mnie bardzo
      cieszy, choć oczywiście też mnie zazdrość zżera, bo kiedy u niej jesteśmy, to
      jej sprzedaje co chwilę wielkie "rogale", a mnie traktuje jak podajnik mlekasmile
      O tyle jest mi łatwiej, że babcia nie jest na codzień, więc nawet jak
      porozpieszcza, to nic się takiego nie stanie. Młody zresztą już teraz wie, na
      ile może sobie z kim pozwolić
      • malgos_79 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 21:08
        jejku, dziewczyny mam to samo, i też tylko do rodziny mojego partnera. Nie mam
        problemów zostawić synka z moimi rodzicami, czy nawet 12-letnią siostrzenicą,
        nie martwie się wtedy, jestem spokojna i zrelaksowana. A jak jego rodzina ma do
        nas przyjść i biorą Oliwiera na ręce itd, to nie mogę, trzęsie mnie gdzieś w
        środku. I naprawdę nie wiem dlaczego, zawsze sobie mówię, że teraz będę inna, a
        jednak nie mogę.
    • paulina-1 Tak 24.05.07, 21:27
      Mam tak tylko w stosunku do mojej wszystko wiedzącej lepiej Teściowej (a raczej
      miałam bo teraz kategorycznie zabroniłam jej zbliżać się do nas), jesli ktos
      inny bawi sie z moim skarbem to mnie to cieszy, jesli Julka jest zadowolona.
    • agata00123 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 23:04
      mialam to samo. na poczatku to jak tylko zblizala ( tesciowa) sie do malego to mnie wkurzalo. teraz mi troche przeszlo, maly ma 8 miesiecy, w mojej obecnosci nosi go i sie z nim bawi itp. tez czasem mnie to denerwuje, ale staram sie tym nie przejmowac. jednak nigdy nie zostawilam z nia malego nawet na godzinke, po prostu nie moge, nie mam do niej zaufania, chociaz nie jest taka stara,ma 54 lata , ale czuje ze nie dalaby sobie z malym rady. z moja mama nie mam problemu, zostawiam z nia malego i ciesze sie "wolnoscia".
    • brzoska80 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 23:13
      też tak mialam.Na początku byłam zazdrosna o kogokolwiek kto dotknął moje
      dziecko.Na dodatek martwiłam się ciągle że niewystarczająco uważają, że dziecku
      coś będzie itp.Przeszło mi z czasem, tym bardziej że siedzę z małym w domu i
      czasami mam już dosyć.
      Ale przeszło mi w stosunku do wszystkich oprócz teściów tongue_out Nadal się wkurzam
      jak biorą synka na ręce itp.Ale to już wina tego że ich po prostu niecierpię i
      ogólnie staram się ich unikaćsmile
      • anita232323 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 23:24
        nie mogę powiedzieć żebym miała złych teściów. są ok.
        ale zraziła mnie bardzo moja teściowa kiedy to przyszłam ze
        szpitala i wyrwała mi moją córeczkę i zaczęła całować a mnie
        kazała iść coś zrobić w kuchni. Ale byłam wkurzona.
        niedość tego to o godz. 7 rano kiedy karmiłam wchodził do pokoju
        mój teść (mieszkamy obok teściów).
        Teraz mała ma prawie 1,5 roku i została z nimi tylko góra na 1godz.
        moi rodzice super!
        zraziłam się również tym że nie słuchali co do nich mówię. mała miała
        skazę białkową to teść powiedział że przesadzam i najlepiej jej podać krowie
        mleko!!! a poza tym na wszystko jej pozwalają. ja jej powiem nie a oni tak.
        mała nie wie co ma robić.
        przerąbane. czekam aż szwagrowi urodzi się dziecko, to może dają trochę luzu.
    • mar-llena Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 23:32
      dla mnie to jest jakies chore. mój mąż ma takiego pie..a i jest zazrosny o
      córkę w stosunku do moich rodziców, uważam że to powinno się
      leczyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!nie potrafię tego zrozumieć. LECZCIE SIĘ!!!!!!
      • adus1000 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 23:44
        Nie uważam żeby to było chore,kto tego nie doświadczył nie ma pojęcia jakie to
        uczucie.Ja mam to samo,szczególnie jeśli chodzi o najmądrzejszą teściową.Teraz
        nie widujemy się wcale i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
      • aneteez1 Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 10:19
        to nie jest chore ale calkiem normalne! to sa poprostu emocje, jak kogos nie
        lubisz, to normalne, ze krew cie zalewa jak masz swoj najwiekszy i
        najukochanszy skarb oddac w rece tej nie lubianej osoby! Ja nie znosze mojej
        szwagierki i jak juz cokolwiek zaczyna mowic do mojego dziecka to mnie telepie
        a trzeba podkreslic ze ona raczej nie mowi nic madrego! I dlatego poprostu
        zerwalam z nia kontakty! A malo tego ona jest jedyna siostra mojego meza i
        wszyscy mysla, ze to wkasnie ona bedzie chrzestna a ja nigdy na to sie nie
        zgodze!!!! i jednym slowem sytuacja jest beznadziejna!!!
    • anita232323 Re: Zazdrość o dziecko;( 24.05.07, 23:49
      w moim przypadku nie mogę tego nazwać zazdrością.
      wydaje mi się, że dlatego mamy taki stosunek do teściów bo
      mało ich znamy. nie tak jak naszych rodziców.
      dlatego może nie możemy im tak zaufać...
      wiem, że to źle bo moi teście są dla mnie super. wiem też, że
      bardzo kochają moją córeczkę i bardzo się z tego cieszę.
      dlatego też od tego czasu już ochłonęłam i zagryzam zęby, a jak
      coś mi przeszkadza to mówię wprost. nie ze złością tylko normalnie po ludzku i
      muszę powiedzieć, że się sprawdza.
      a moją córeczkę wolę zostawiać z moimi rodzicami. moja mama jest moją
      przyjaciółką i zawsze mogę na nią liczyć i ufam jej bezgranicznie.
    • magme Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 09:09
      Ja o teściów byłam zazdrosna na początku, z różnych powodów, np. z tego że
      wyrywali mi małego z ręki zanim zdążyłam wyjść z windy..
      A ja nie znoszę przymusu i tekstów w stylu "daj mi go, ty się już nabawiłaś",
      no sorry, dziecko to nie zabawka! Ale chyba sami wyczuli , że najlepiej zrobią
      jak mi zostawią decyzję kiedy i jak będą się zajmować małym i wyszło im to
      bardzo na zdrowie, młody jest u nich częściej ,i na rękach i w ogóle.. i nie
      mam żalu. Absolutnie, zresztą ja ich naprawdę lubię wink))
      Natomiast mam na pieńku ostro że szwagierką, siostrą męża. Jakiś czas temu
      stwierdziła ,że jest dla małego drugą mamusią (jest chrzestną) i żebym
      zostawiała z nią małego , bo ona chce z nim zostawać co drugi dzień, ja na to
      że mój syn ma już mamusię i nie potrzebuje innej(jestem w domu na wychowawczym
      i sama zajmuję się małym , co bardzo lubię).Innym razem wyrwała mi go z rąk "bo
      ty masz go ciągle w domu a ja nie, teraz ja się chcę nim zajmować" a mnie takie
      podejście wkurza na maksa, i to ciągłe "daj!" tonem rozkazującym. To jest moje
      dziecko i ja decyduję kiedy kto będzie się nim zajmował, a nacisku w tym stylu
      nie toleruję.
      Przy jakiejś okazji powiedziałam ,że to nie maskotka i zabawka, to potem poszła
      się poskarżyć swojej Mamusi (przy całej rodzinie, szkoda tylko, że za moimi
      plecami)jaka to ja jestem niedobra a ona biedna , że jej ograniczam kontakt z
      małym a ona jest w nim zakochana, że mój brat jest faworyzowany (widzę się z
      nim raz na 3 tyg, z nią duużo częsciej), że wolę go od niej (no w końcu to mój
      brat jest do cholery!), itd.. wyszłam na wstrętną paskudną zaborczą i złośliwą
      małpę, a ona na biedną i uciskaną, bo przecież ona jest taka wrażliwa i tak
      bardzo kocha dzieci.. Mąż mi potem powiedział, że zrobiłam jej bardzo dużą
      przykrość, stąd wiem, bo resztę wyciągnęłam z niego, kłóciliśmy się wtedy do 4
      rano..
      A i jeszcze były żale że nie napisałam o niej na blogu a mojego brata
      wymieniłam (co akurat nie było prawdą, ale trzeba umieć czytać ze
      zrozumieniem).. no.. zresztą szkoda gadać..
      I , tak , w tym przypadku jestem baaardzo zazdrosna o dziecko i nigdy go z nią
      nie zostawię ;PPP
      • aneteez1 Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 10:28
        moja Droga mozemy sobie podac reke bo ja mam podobnie!! a moze nawet duzo
        gorzej! i juz jakis czas tenu doszlam do wniosku, ze nienawidze tej mojej
        szwagierki!!!! tez robi z siebie biedna i uciskana, a jest tak wredna i
        manipuluje wszystkimi jak nie wiem! Tyle , ze ja nie zrobie tego bledu i nie
        wezme ja na chrzestna, mimo, ze jest to jedyna siostra mojego meza, a ja mam
        brata i siostre. Wiec idealnie by (wg. rodziny)pasowalo; ona i moj brat! ale
        nie ma mowy! juz sie z mezem wyklucilam, i to jest najgorsze, ze przez nia sie
        klocimy! Moj maz mowi: no ona jest juz taka glupia no ale wkoncu to moja
        siostra, ale wg. ,mnie ona nie jest glupia tylko wredna i bezszczelna! a szkoda
        gadac!
        • magme Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 11:40
          U nas wcześniej nie było tego problemu, dopóki nie było dziecka to wcale nie
          chciała się ze mną aż tak zaprzyjaźniać itd.. teraz nagle mamy być najlepszymi
          przyjaciółeczkami.. a tfu!
          i ponoc bardzo jej zależy na dobrym kontakcie ze mną, szkoda tylko ,że te chęci
          w taki sposób wyraża, bo skutek to ma odwrotny, zresztą moim zdaniem nie zależy
          jej na mnie tylko na tym, żeby mieć dojście do małego.. ja się pytam dlaczego
          nie zrobi sobie, za przeproszeniem ,własnego maluszka, skoro tak bardzo kocha
          dzieci, co?
          ale trudno, szkoda tylko, że przez nią kłocę się z mężem , bo on uważa
          oczywiście, że faktycznie nie jestem fair w stosunku do niej (jest zakochany w
          swojej rodzinie, moja jest niestety daleko), ale ja mu ciągle mówię ,że
          niestety sama sobie zasłużyła, mogła porozmawiać ze mną jak dorosła kobieta
          jeśli coś jej leżało na sercu, a nie jak smarkula obgadywać mnie za plecami i
          robić z siebie "lud uciśniony"..
    • noovaa Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 09:17
      Ja tak miałam. Przede wszystkim dlatego że jak ktoś wyciągał do niej ręce z
      tekstem "chcesz ze mną iść? " to mała też wyciągała rączki na znak "weź mnie".
      Wyciągała do babci, dziadka, taty, cioci... a do mnie - nie. sad

      Wtedy wydawało mi się że mała kocha ich bardziej niż mnie indifferent

      Teraz już i do mnie wyciąga rączki. I dotarło do mnie że w oczach mojej córy
      mama jest zawsze i zawsze będzie więc szkoda zachodu, i że to nie jest brak miłości
      smile
    • sanna.i Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 09:19
      U mnie jest trochę odwrotnie, to teściowie są b.zazdrośni. Powinnam chyba
      napisać "zaborczy". Z trudem znoszą fakt, że Mały ma też drugich dziadków, są
      źli, że jest bardzo ze mną związany. Nie chcą też zaakceptować tego, że
      zdecydowaliśmy się na nianię i mieszkanie osobno, a nie na przeprowadzkę do nich
      z dzieckiem. Wściekają się, jeśli nie jesteśmy u nich co weekend. Nie lubię ich
      za to właśnie, bo zaborczość zawsze mnie przerażała...
      • olaska80 Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 13:52
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Widze ze nie tylko ja mam taki "problem". Mam
        nadzieję że przejdzie mi to bo nie powiem troszke mi to przeszkadza. Kiedys
        lubialam moich tesciow ale od czasu kiedy zaszlam w ciaze wszystko sie
        zmienilo. Moze dlatego - tak twierdzi moja mama - ze tesciowa ciagle powtarzala
        ze jest za mloda na babcie ( moja mama ciagle pytala sie kiedy bedzie
        babcia) "wyrywanie" córeczki jak tylko wysiadziemy z windy to normalka jak sie
        obudzi to od razu leca do niej masakra. Ale chyba trzeba zacisnac zeby i jakos
        to bedzie mam nadzieje ze szybciej niz pozniej.
        I kto to wymysli tesciow......a zwlaszcza tesciowesmile
        • baby2104 Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 14:05
          ....jestem zazdrosna i łatwo to umiem wytłumaczyć. Będzie się nią opiekować i w
          pewnym sensie przejmie moją rolę. Taka druga 'mama babcia' na 8h... To
          naturalne. Na szczescie na razie zostałam bez pracy i problem się 'rozwiązał' wink
    • rota_9 Re: Zazdrość o dziecko;( 25.05.07, 17:58
      Abolutnie nie jestem zazdrosna o swoje dziecko. Jestem wręcz przeszczęśliwa, gdy
      mogę małą zostawić u teściów, rodziców czy ciotki męża. Mam wtedy czas dla
      siebie. A teściów mam bardzo fajnych, którzy mimo iż mieszkają w domu obok, w
      ogóle nie wtrącają się ani w nasze życie, ani w wychowanie naszego dziecka.
      Brzmi to niewiarygodnie, ale najbardziej denerwuje mnie stosunek mojej mamy do
      małej. Mama jest zaborcza i zawsze ma 100 dobrych rad na temat tego, jak należy
      postępować z dzieckiem. Kocham ją bardzo, ale cieszę się, że mieszka 80 km od
      nas. Teraz czeka nas wspólny urlop i już wiem, że nie obędzie się bez "awantury
      ustawiającej" moją mamę do pionu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka