Wiem, że to głupie ale jestem bardzo zazdrosna o swoją 6 mc córeczkę. Od
urodzenia kiedy tescie brali ja na rece, mowili cos do niej itp itd to we
mnie sie krew gotowała. Jeśli kto kolwiek inny brał mała nic mi nie było i
było spoko. Reaguje tak tylko na teściów. Czasami maz proponuje abysmy
zostawili mała u jego rodziców i pojechali na zakupy, zgadzam sie ale zero
radosci z bycia na zakupach bo ciagle mysle o córeczce i co tam sie dzieje u
tesciow. Nie wiem jak sobie z tym poradzic i czy kiedys to minie. Czy Wy tez
tak macie?? Co robić bo to troche głupie być tak zazdrosne o maluszka