Dodaj do ulubionych

mam dość noszenia....

27.08.07, 10:12
Moja 3m córka chce sie cały czas nosić....na podłodze jak ja położe to bawi
sie moze około 30 min. a potem zaczyna sie ryk.chce sie nosic, nie wystarczy
trzymanie na rekach...do tego musze z nia chodzic.Mam dość, recze mi opadaja.
czy jest metoda oduczenia noszenia...?
Obserwuj wątek
    • mama_juli23 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 10:15
      z góry dzieki
      • mak752 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 10:20
        kup nosiedełko i nos w nim mala - ja tak robilam i nosiłam corke tak
        długo jak miała na to ochotesmile wcale jej tego noeszenia nie
        żałowałam. trzymałam ja blisko mnie tak dłuugo jak chciałasmile w
        końcu to ja jestem dla niej a nie odwrotniesmile
        • mama_juli23 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 10:49
          nosidełko odpada, próbowałam
          • agamamaani Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 11:18
            to spróbuj chusty big_grin
            dla tak małego dziecko IMO nosidełko to zbrodnia uncertain
    • mariken :// 27.08.07, 10:23
      dziecko potrzebuje bliskości i tyle. ja moją niemal 9mies. córkę
      noszę - jasne, że nie cały czas, bo jest już dość samodzielna i woli
      raczkować, siadać i wstawać, ale jeśli chce, żeby ją przytulić to to
      robię, z ogromną radością zresztą.
      trudno wymagać od trzymiesięcznego dziecka, żeby godzinami bawiło
      się samo!

      joaska
    • sabciass Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 10:23
      i tak dobrze masz, ze dziecko potrafi tak długo samo sie bawic,
      potem zwyczajnie zaczyna sie nudzic. Moe spróbuj zająć ją zabawą bez
      brania na ręce. U mnie sprawdza się, leżaczek bujaczek, dziecko nie
      leży całkiem płasko i trochę widzi świat. No i oczywiście
      konsekwencja. Ja też "walczę" z małą, żeby chciała siedzieć i
      zasypiać nie na rękach. Walcze tak cały tydzień, a w weekend moja
      mam wszystko psuje cały dzień nosząc ja na rękachsad. Albo kup sobie
      chustę i cały dzień noś w niej.
    • agamamaani Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 10:31
      może zamiast podchodzić do tego jak do zła koniecznego zmień nastawienie.
      dziecko wyczuwa, że jesteś zdenerwowana, że najchętniej byś się pozbyła tego
      balastu z rąk. a jednocześnie im bardziej czuje zdenerwowanie tym bardziej
      potrzebuje przytulenia.

      IMO - dzieci, które są noszone (tak po prostu bez wymuszania - ja nosze mojego
      synka, po prostu dlatego , ze lubię go przytulać) nie wymuszają płaczem
      konieczności przytulenia bo nie muszą.. dzięki temu potrafią duuużo dłużej same
      się sobą zajmować.

      ja wybrałam rozwiązanie z chustą - dzięki chuście miałam czas i dla siebie (
      dziecko przytulone do mnie w chuście a ja dzieki dwóm rękom wolnym mogłam npp =
      poczytac książkę, posiedzieć na forum czy mieć czas dla starszej córki)
      dodam, że nie nosiłam nigdy przez cały dzień - zazwyczaj wystarczał spacer w
      chuście ( ok 2h) .. czasem gdy np. młody ząbkował lądował np. na plecach w
      chuście a ja spokojnie kończyłam np obiad czy sprzątanie. dzięki temu dziecko
      mnie nie ograniczało w niczym a oboje byliśmy zadowoleni - ja dokończyłam swoje
      czynności bez problemu a dziecku zaspokoiłam jego potrzebę bliskości big_grin
    • padthai Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 11:39
      chusta dobra rzecz
      fotlelik bujany - u mnie sie sprawdzil, bo:
      - maluch chce juz wszystko widziec, pozycja polsiedzaca to
      umozliwia
      - mozesz pobujac, wlaczyc wibracje to uspokaja, czasem nawet w nim
      usypia ( fotelik ma dwie pozycje do siedzenia i do lezenia)
      - mozna dzieciaka targac za soba: do kuchni, co lazienki... i nie
      czuje sie samotny

      no i za chwile ten szkrab bedzie mial lepsze zajecia niz tulenie sie
      do mamy wiec korzystaj
      • padthai Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 12:01
        a moze to juz przelom
        u mnie tak bylo, nagle chcial tylko na rekach i zaczal jesc co 2
        godziny, byl nawet dzien ze siedzial na cycu caly dzien
        dzieci przyspieszja co ok 3 miesiace i byc moze to wlasnie to
        • mama_juli23 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 13:26
          Moja pije co 4-5 godz.Koszmar bo przystawic ja do cyca to wielki ryk.Bujak
          sprawdza się tylko podczas jazdy samochodem, próba włożenia jej do bujaczka
          kończy się płaczem.sad((
    • mha1 mam pytanie 27.08.07, 12:04
      wie ktoś może jak oduczyć dziecko sikać? bo ta moja córka to ciągle
      sika i sika i ciągle muszę zmieniać pieluchy. gdyby nie sikała, to
      bym nie musiała jej pieluch zakładać, a wiadomo - pieluchy to
      odparzenia. trzeba babrać się z maściami, a nie zawsze pomagają.
      i kupsko czasem strzeli, toż to śmierdzi i ubrudzić się można. a,
      nie daj Boże, wycieknie gdzieś bokiem, to zaraz i przebierać trzeba
      i prać. już mi ręcę opadają.
      dzieciak w ogóle powinien leżeć cały dzień w kącie i nic nie chcieć.
      rano dostać butlę, wieczorem butlę i sam iść spać. kto to słyszał
      tak się cackać z gó..arzem?
      • padthai Re: mam pytanie 27.08.07, 12:07
        a propo czego to
      • limmar Re: mam pytanie 27.08.07, 12:24
        mha1 daj spokój. Nigdy nie miałaś gorszego nastroju i niechęci do czegokolwiek?
        Ja tam miewam takie dni, że mam dość wszystkiego ze zmęczenia.
        • gabi_10 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:04
          pierwsze co mi przyszło do głowy, to to, że jak 30 min. potrafi się
          bawic na kocyku to chyba aniol jakiś... a ty narzekasz...
          • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:30
            owszem ale trzeba być w polu widzenia i gadac do niej non stop.
            • ithilhin Re: mam pytanie 27.08.07, 14:26
              czyli ewidentnie potrzebuje Twojej bliskosci.
              nos ja i przytulaj (ja nosze w chuscie, zeby mnie rece nie bolaly i zebym mogla
              te rece wykorzystac do zrobienia roznych rzeczy przy okazji), mow do niej.
              to nie bedzie trwalo wiecznie a im bezpieczniej bedzie sie czula (chodzi o jej
              pewnosc, ze jak bedzie potrzebowac przytulenia to je dostanie) tym dluzej bedzie
              spedzac czas na samodzielnym poznawianiu swiata. im starsze dziecko tym mniej
              chce sie przytulac niestety.
          • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:32
            a oprócz tych.30m..noszenie cały dzień, bo jak nie to jest ryk...a trzeba jej
            opowiadać co gdzie jest itp...teściowa ją tego nauczyła i dzień w dzień ta sama
            trasa i ta sama gadka...czasem wysiadam i mam dość.Najgorszy ten ryk.
            • mha1 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:34
              dziwne dziecko, że nie zapamiętuje tego co widziało wczoraj
              • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:36
                Napewno pamieta bo się śmieje jak widzi pewne rzeczy , tylko teściowa g...baba z
                nia łazi tam a spowrotem. Na ogródku to jak nie pokaże jej wszystkich kwiatków
                to spacer niezaliczony!!!!!!!!!!!!!
                • mak752 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:45
                  racje maja ci co mowia, ze glupi moze uchodzic za madrego dopuki sie
                  nieodezwie. Twojej tesciowej chwala, ze dziecku swiat objasnia -
                  skoro tobie sie nie chce - a jest to twoim obowiazkiem. naprawde -
                  wylacz kompa i zajmij sie dzieckiem. a od tesciowej sie ucz a ucz
                  tam a spowrotem!!!
                  • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 17:00
                    jestem z nia cały czas, a teściowa średnio godz.
                • mha1 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:48
                  mama_juli23 napisała:

                  > Napewno pamieta bo się śmieje jak widzi pewne rzeczy

                  strasznie! własne dziecko Ciebie tak oszukuje!
                  • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 17:02
                    chyba nie kumasz o czym pisze....do dziecka trzeba mówic , powtarzać czynności i
                    pokazywac świat choćby to miało byc zawsze o samo. W ten sposób sie uczy...!!!!!!!!
                    • malgosiek2 Re: mam pytanie 27.08.07, 17:07
                      Ale mha po prostu się nabija z Ciebieuncertain
                      A jak nauczyła teściowa to ja na zatrudnij i niech dalej nosi i
                      poczuje jak to jest na co dzień.
                      Pzdr.Gosia
                      • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 17:47
                        mha to ma chyba w zwyczaju!!!!!!!!!!!!! Ostatnio tez wypowiadała się niezbyt
                        fajnie na pewien temat. Nie mając pojęcia o pewnych sprawach.
                        A Szkoda!!
                        • mha1 Re: mam pytanie 27.08.07, 23:32
                          pffff, niby o jakich sprawach nie mam pojęcia?
            • mak752 Re: mam pytanie 27.08.07, 13:42
              mamo julii smile zmeczenie czasami sie zdarza, i zirytowanie tez.
              najważniejsze zby umiec sobie z nimi poradzic. twoja corka chce miec
              ciebie przy sobie nie dlatego, ze jest zlosliwa albo wredna. chce bo
              sie boi, chce ciebie czuc, swiat ja przeraza, wyobrax sobie siebie w
              takiej sytuacji w jakiej znalazla sie twoja dzielna dziewczynka - po
              raz pierwszy w nowym miejscu, nieznasz jezyka, nie wiesz o co chodzi
              i wokolo sami nieprzyjemni ludzi i znikad pomocy. smutno bu ci bylo
              prawda? i chcialabys sie przytulic do kogos... moim zdaniem powinnas
              zmienic podejscei do dziecka i sposob myslenia o nim. nie chodzi o
              to zebys byla niewolnica corki, tylko jej przewodnikiem (ja tak
              pojmuje swoja misje macierzynstwa w kazdym razie). i to ty masza ja
              nauczyc spokoju, a jesli spokoju w tobie nie ma - bo nie ma jak
              widze - to jak ona ma byc spokoja i spokojnie i odważnie mierzyc sie
              ze światem? no jak? wiec za kazdym razem jak zechcesz sie na nia
              zdenerwowac, ze znowu chce na rece powtarzaj, ze jestes dla niej
              zeby byla szczesliwa, mala w koncu poczuje sie bezpiecznie i zacznie
              byc samodzielna - ja przynajmniej tak to widzesmile
              • mama_juli23 Re: mam pytanie 27.08.07, 17:06
                Co wyście oszalały...czy ktoś tu pisze o nerwach. Ja o jednym a wy o drugim.
                Jeśli nawet krzyczy, ryczy itp podchodze do niej i spokojnym głosem mówię do
                niej.Nie pokazuje że mi ciężko. Do dziecka trzeba ze spokojem!!!!
      • reteczu Re: mam pytanie 27.08.07, 18:18
        Ależ masz całkowitą rację,moja droga!
        Że też się dzieciarom w ogóle coś chce!
        Rozpieszczone!
        Rozwydrzone!

        P.S.Rozumiem ironię w Twoich słowach wink
        • reteczu Re: mam pytanie 27.08.07, 18:19

          To do mha1

          > Ależ masz całkowitą rację,moja droga!
          > Że też się dzieciarom w ogóle coś chce!
          > Rozpieszczone!
          > Rozwydrzone!
          >
          > P.S.Rozumiem ironię w Twoich słowach wink

        • mha1 jak dobrze, że chociaż Ty ;) n/t 27.08.07, 23:41

    • ninula2003 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 17:57
      nie denerwuj się, jesteś normalą mamą, która po prostu chciałaby w
      spokoju np skorzystać z ubikacji a maleństo nie daje ći takiej
      możliwości a tutaj na forum są same idealne mamusie, które wstają o
      4 rano z uśmiechem na ustach biorą się za robienie jedzonka dla
      całej rodziny w między czsie posprzątają, wykąpią się,zrobią makijaż
      a wszystko to z maleństwem na rękach, nie mają żadnych ciężkich dni
      są idealne. aha a w nocy baraszkują z mężem na maxa... też z
      maleństwem na rączkach.to forum robi się beznadziejne ktoś szuka
      wsparcia i pomocy a tu takie matki polki rzucą się na Ciebie i
      wyciągają pochopne wnioski że nie chcesz aby twoje maleństwo było
      blisko Ciebie. Oczywiście nie wszystkie mamcie tutaj takie są,
      zdarzają się też normalne.Ja pozdrawiam wszystkie normalne i życzę
      wytrwałości, mój synek ma 8m-cy i też muszę go nosić,nawet do
      ubikacji czasami.
      • mha1 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 18:12
        ninula2003 napisała:

        > nie denerwuj się, jesteś normalą mamą, która po prostu chciałaby w
        > spokoju np skorzystać z ubikacji a maleństo nie daje ći takiej
        > możliwości a tutaj na forum są same idealne mamusie, które wstają
        o
        > 4 rano z uśmiechem na ustach biorą się za robienie jedzonka dla
        > całej rodziny w między czsie posprzątają, wykąpią się,zrobią
        makijaż
        > a wszystko to z maleństwem na rękach, nie mają żadnych ciężkich
        dni
        > są idealne. aha a w nocy baraszkują z mężem na maxa... też z
        > maleństwem na rączkach.

        a na dowód podaj linka
      • mariken taaaa 27.08.07, 19:51
        tak, jestem idealną mamą. wstaję rano, czasem z uśmiechem ;-P, w
        międzyczasie pracuję, sprzątam, gotuję bo to lubię, inne rzeczy też
        robię ;-P. ciężkich dni raczej nie miewam. no i noszę moje dziecko
        zawsze wtedy, kiedy ono tego potrzebuje i kiedy ja tego potrzebuję.

        i co z tego? jestem nienormalna? a może to ty jesteś nienormalna -
        nie umiejąc sobie ułożyć dnia tak, by zdążyć wszystko zrobić bez
        większego stresu? pewnie chodzisz po domu w starym rozciągniętym
        dresie, z tłustymi włosami i przeklinasz, że dziecko nie daje ci
        czasu nawet na wyjście do wc?

        j.
        • mama_juli23 Re: do mariken 27.08.07, 20:18
          do kogo ta sugestia??? Jeśli o mnie chodzi to wszystko robie na czas, jestem
          zadbana i zawsze schludnie ubrana!!!!
          • mariken do ninuli ;) nt 27.08.07, 21:29

    • maziq Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 19:49
      Faktycznie same idealne mamusie na tym forum. Powiem szczerze ze nie
      wyobrażam sobie noszenia dziecka nawet przez pół dnia. Moja 3
      miesieczna córeczka to chyba wie ze nie ma na coś takiego liczyć smile
      Potrafi grzecznie siedziec i na bujaczku, bawic się na macie
      edukacyjnej, leżeć na rozłozonej kanapie i się rozglądać. Byle nie
      za dlugo w jednym miejscu. Oczywiscie czasem chce tez zeby ją
      ponosić co oczywicie robię, ale powiem szczerze ze po 15 minutach
      takiego noszenia to mi kręgosłup wysiada. Także ja Cię doskonale
      rozumiem Mamo Julii. Dla mnie czasem samo siedzenie caly dzień w
      domu jest wykańczające psychicznie, nawet jak Malutka jest w miarę
      grzeczna i nie zamierzam udawać ze jest inaczej. Na szczescie nie
      muszę skarżyć się na forumach gdzie faktycznie prędzej zostanie się
      zjechanym niż ktoś cię pocieszy, tylko mam przyjaciółkę która
      też "ugrzęzła" w domu z dzidziusiem. Dodam jeszcze ze obydwie
      jestesmy zakochane w swoich pociechach co nie przeszkadza nam
      narzekać non stop smile Pozdrawiam Cię serdecznie Mamo Julii.
      • mama_juli23 Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 20:32
        Magiz tu nie można się ani wyżalić i podzielić swoimi spostrzeżeniami bo te
        "idealne mamy" zaraz Cię zjada na maxa!!!Może nie każdy może pozwolić sobie na
        taka wyćwikę z powodu stanu zdrowia!Nie każdy ma kręgosłup ze stali. Są dzieci
        spokojne i pobudliwe, dla których naprawdę trzeba poświęcic więcej uwagi.Noszę i
        tulę moje dziecko na tyle ile pozwali mi stan mojego zdrowia.....TO PO CO JEST
        TE FORUM?.
        • magdasiemka Re: mam dość noszenia.... 27.08.07, 21:02
          No właśnie, niektóre mamy zapomniały po co to forum jest. Ale nie
          będę się kolejny raz na ten temat rozpisywać, założyłam wątek na ten
          temat i oczywiście zostałam skrytykowana ( przez kilka osób), że nie
          podoba mi się złośliwość i drwina. No nieważne. W każdym razie
          chciałam napisać, ze nie mam pojęcia jak oduczyć maluch noszenia na
          rękach, ale może Cię pocieszy fakt, że nie jesteś sama. Moja
          teściowa także nauczyła mojego synka, że jest na rączkach czy płacze
          czy nie. Efektem tego jest koszmarny stan mojego kręgosłupa. Po
          jakimś czasie płakałam, bo bardzo chciałam wziąć maleństwo na ręce,
          a fizycznie nie dawałam rady. Jedyne co mogłam zrobić to położyć się
          koło niego, podac cycusia, pobawić się, pogadać coś. I jakoś
          pomagało. Nie wiem, czy to to, czy sam po prostu "dorósł", ale już
          jest ok. Umie bawić się sam, a ja oczywiście biorę go na ręce, ale
          nie muszę nosić bez przerwysmile Zyczę zdrowia i wytrwałoścismile
    • noovaa Re: mam dość noszenia.... 28.08.07, 09:46
      Tobie 30 min to mało ? smile

      Ja bym była wniebowzięta jakby moja mała w tym wieku bawiła się sama tyle czasu.
      Do momentu kiedy nie zaczęła siadać nie bawiła się sama wcale
      • mama_juli23 Re: mam dość noszenia.... 28.08.07, 11:00
        Ja pisze że 30min. to wytrzymuje na kocyku w mojej obecności, sama nie chce się
        bawic absolutnie.Potem to tylko ja nosze.Próbowałam nosidełka, był ryk...husta
        tez odpada. Nawet na rękach na leżąco nie moge ją dać bo zaczyna sie histeria,
        tylko pozycja pionowa buźką do świata.
        smile
        • tolka11 Re: mam dość noszenia.... 28.08.07, 13:01
          Tak z ciekawości pytam: czemu chusta też odpada?
          • mama_juli23 Re: mam dość noszenia.... 28.08.07, 16:06
            ...bo Ona widocznie bezpieczniej czuje się na rękach. w/w huście też jest
            krzyk.Nic nie poradze.
            • mha1 Re: mam dość noszenia.... 28.08.07, 16:12
              chyba chciałaś napisać "w/w chuście"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka