ostatni_wolny_nick
30.08.07, 08:43
ciągle się drze, wrzeszczy, piszczy a ja mam jej dość! jak się nie
uciszy to ja chyba zwariuję. Od urodzenia nie przespała nocy budzi
się kilka, kilkanaście razy w nocy, w dzień ciągle się drze. Nie
byłam zwolenniczką teorii wypłakania się , nosiłam na rękach bo
ulewała i krztusiła się, teraz też noszę. No bo skoro płacze to jest
jej źle więc chcę pomóc, przytulam i to nie pomaga na rękach nie, na
podłodze źle a w kojcu wrzask. We mnie narasta agresja której bardzo
się boję. Jak wybuchnie to może stać się coś złego. Nie umiem jej
pomóc, nie potrafię pomóc sobie. To już trwa 9 miesięcy. Miało być
lepiej a jest coraz gorzej. Kocham ją bardzo ale to bardzo trudna
miłość.