Dodaj do ulubionych

ciagle placze...

11.09.07, 08:34
Przypadek beznadziejny- otoz Mlody (1,5msc) odlozony do lozeczka po jedzeniu i
odbiciu zanosi sie przerazliwym placzem, nie do uspokojenia. Nie jest mu za
cieplo, ani za zimno, jest przewiniety, nie ma twardego brzuszka, nie
goraczkuje. Nie placze wlasciwie tylko przy cycku i tak od karmienia do
karmienia. Czy to normalne? Przy czym, przystawiony do cycka je przez pol
godz, wypluwa piers, odbekuje i zasypia na ramieniu, po czym scenariusz sie
powtarza. Juz nie wiem, co robic, chyba sie poddajesad
Obserwuj wątek
    • sylpal13 Re: ciagle placze... 11.09.07, 08:46
      miałam to samo! okazało sie, że mam kiepski pokarm i mały się po
      prostu nie najada. Było tak, ze dużo tego picia miałam i on
      faktycznie opił się i ze zmęczenia zasnął, po odbeknięciu okzaywało
      się że wcale sie nie najdł i ryk, karmiłam co godz i i tak płakał,
      myślałm już że to koliki. Raz wziełam laktator i ściagnęłam pokarm,
      mama zobaczyła ze prawie sama woda i wtedy wyszło w czym rzecz, Wiki
      ma 1,5 miesiaca tak jak Twój, przeszłam na butelkę i teraz zero
      płaczu, śpi w ciągu dnia, co wcześniej sie nie zdarzało i zasypia
      sam w łóżeczku. Nie twierdze, ze u Ciebie jest ta sama przyczyna,
      ale mozesz wziąć moją sytuacje pod uwagę. Pozdrawiam i życzę
      powodzenia!!
      • sabciass Re: ciagle placze... 11.09.07, 09:09
        moje dziecko całe dwa pierwsze miesiące wisiało na cycku. większość
        noworodków tak ma, jedzą mało ale często, laktacja musi się
        unormować, poza tym dziecko przez 9 m-cy czuło twoją bliskość i
        bicie serca, więc nie oczekuj, że odrazu będzie chciało samo leżeć w
        łóżeczku. kontroluj tylko czy prawidłowo przybiera na wadze, jeżeli
        tak, to nie ma potrzeby przechodzenia na butelkę, no chyba, że
        bardzo cię to męczy, to twój wybór. Ja to przetrzymałam i teraz mała
        ma 2 m-ce i je co 3 h.
    • aanikka Re: ciagle placze... 11.09.07, 10:28
      "Juz nie wiem, co robic, chyba sie poddajesad" Co to znaczy? Że go
      zostawisz? Oddasz? Nie! Wytrzymasz, a za kilka miesięcy będziesz
      pamiętać o tym jak przez mgłę. Jeśli młody dobrze przybiera, nie ma
      kolek ani alergii i inne kłopoty zdrowotne też wykluczyłaś, to po
      prostu trafił ci się taki egzemplarz. Noś, przytulaj, trzymaj przy
      cycu - około 3 msc unormuje mu się z jedzeniem i wierzę, że będzie
      dobrze. Trzymam kciuki
      • donna28 Re: ciagle placze... 11.09.07, 11:16
        U nas ok 1,5 miesiąca było tak samo, trwało to 2 tygodnie. Bałam się też o mój
        pokarm itd, poszłam zważyć, okazało się że przybiera w miarę ok, więc przestałam
        się martwić.
        Nosiłam, tuliłam prawie bez przerwy na zmianę z mężem. Minęło po ok 2 tygodniach.
        • annaa77 Re: ciagle placze... 11.09.07, 12:51
          chyba potrzebuje wiecej twojej bliskosci smile
    • saskiaplus1 Re: ciagle placze... 11.09.07, 13:14
      To nie przypadek beznadziejny, tylko taki typ. Mój synek miał tak przez
      pierwszych kilka miesięcy - dziś jest silnym, bystrym i zdrowym dwulatkiem.
      Nigdy nic mu nie dolegało, po prostu lubił być przy mamie. To raczej nie wynik
      jakichś moich wyimaginowanych błędów - z córką postępuję dokładnie tak samo, a
      lubi sobie poleżeć sama, zasypia w łóżeczku a nie przy karmieniu itp. Z pewnymi
      niedogodnościami macierzyństwa po prostu trzeba się pogodzić i wyciągnąć z nich
      maksimum plusów. Ja te miesiące spędzone z synem miło wspominam: siedziałam
      całymi dniami (z przerwą na spacer) w fotelu z herbatą i przekąską pod ręką i
      czytałam, czytałam, czytałam... nigdy potem nie miałam już tyle czasu na
      lekturę. Ani na oglądanie filmów. Dziś mam maleńką córkę, która "daje mi" więcej
      czasu i w efekcie sprzątam, piorę, gotuję, opiekuję się starszym synem, a na
      lekturę czasu już nie zostaje wiele...
      Daj synkowi ten czas, jest jeszcze bardzo maleńki i bardzo potrzebuje Twojej
      bliskości. Z czasem się "odklei" i jeszcze za tym może zatęsknisz. Tak jak ja.
      Tylko nie wierz w historie o "chudym mleku". Jak się ściągnie mleko, to ono
      faktycznie nie wygląda zbyt "tłusto", ale takie właśnie ma być, jest dokładnie
      takie, jakiego Twoje dziecko potrzebuje. Naukowcy już dawno to potwierdzili -
      jeśli możesz karm piersią, nic lepszego dla swojego dziecka nie znajdziesz.
      • stiwenek Re: ciagle placze... 11.09.07, 13:46
        chce byc przytulany smile jak juz pisaly dziewczyny potrzebuje twojej
        bliskosci, sam w luzeczku czuje sie niebezpiecznie. to ze sie nie
        najada druga sprawa, przez pierwsze 3 tyg moja corka tez byla non
        stop przy cycku albo plakala , zaczelam ją dokarmiac i problem
        zniknąl zaczela przesypiac cala noc , placz zniknąl odrazu . teraz
        juz wiem ze byla glodna a polozna wymyslala mi kolki i nie kazala
        dokarmiac . mala do dzis ma 5 miesiecy ssie piers i pije z butli i
        jest ok. zaopatrzylam sie tylko w butelki z imitacja smoczka sutka.
        pozdrawiam
    • agamamaani Re: ciagle placze... 11.09.07, 14:23
      po pierwsze nie wierzę w "marne" pokarmy czy ich braki. Laktacja sama się
      normuje i dziecko samo ssając robi sobie tyle pokarmu ile trzeba.
      piszesz, zę dziecko płacze gdy je odkładasz - być mozę Twoje dziecko potrzebuje
      więcej bliskości, czułości niż inne. popatrz na świat jego oczami - małe,
      bezbronne, dopiero wyjęte z brzuszka a wokół tyle wielkich strasznych (być może
      kolorowych i jaskrawych) rzeczy. Straszne prawda?
      mój jeden z modeli tez taki był. wybrałam rozwiazanie z chustą - dziecko było
      przytulone, bezpiecznie się czuło i.. ja miałam wolne ręce aby móc zrobić
      wszystko co chcę smile
      mlodego noszę do dziś ( ma już rok z haczykiem) i powiem - im więcej go nosiłam
      tym mniej tego noszenia on chciał . smile za to ja chcę big_grin
      • agamamaani jeszcze jedno 11.09.07, 14:25
        byłaś u lekarza? neurologocznie w porządku wszystko?
        • orsaa Re: jeszcze jedno 12.09.07, 07:21
          Dzieki za wszystkie rady. Ja tez sklaniam sie ku wersji, ze sie po prostu nie
          najada. Wczoraj bylam u pediatry i fakycznie nie przybral zbyt rewelacyjnie, a
          mimo tego lekarka nie kazala go dokarmiac. Nie wiem teraz czy sluchac co mowi,
          czy dopoic raz i zobaczyc, jakie beda efekty? Jesli tak, to jakim mlekiem?
          Bebiko, bebilon, nan, czym sie sugerowac przy wyborze? A jeszcze co do noszenia,
          to nie zawsze lubi byc tulony i bujany, czasami zlosci sie niemilosiernie, wiec
          to chyba tez nie to.
          • krztyna Re: jeszcze jedno 12.09.07, 09:00
            Nie podejmuj decyzji o podaniu butelki zbyt pochopnie - przeczytaj
            jeszcze raz opinie - bodaj jedna była o tym, ze dziecko może się nie
            najadać. Jak słyszę hasła o ściągnięciu pokarmu i że widać, ze to
            sama woda, to mnie krew zalewa - a co miało lecieć? Śmietana? Na
            początku karmienia zawsze leci pokarm chudy, na koniec tłusty, co
            nie oznacza, że będzie to widać "na oko"! Pokarm kobiecy z natury
            jest lekko strawny więc nawet słowa o tłustym pokarmie są umowne.
            Moim zdaniem Twoje dziecko potrzebuje Twojej bliskości. To, że nie
            przybiera rewelacyjnie nie oznacza, że dziecko jest głodne!
            Mój syn ma 10 miesięcy. Nadal kilka razy na dobę karmię go piersią i
            bardzo sobie chwalę wygodę - żadnego gotowania smoczków, butelek, o
            kosztach mieszanek mlecznych nie wspomnę. A uwiązana do domu nie
            jestem - jak gdzieś chcę wyjść to młody zjada na kolację coś innego
            i też jest OK.
            ------------
            Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
          • donna28 Re: jeszcze jedno 18.09.07, 09:14
            Napisz proszę ile przybrał i w jakim czasie.
            Ja pamiętam, że jak mialam ze swoją podobne cyrki to poszłam też do lekarki,
            okazało się że przybrała ładnie (na tydzień wyszło ok 150 g) i przestałam się
            martwić oraz wybiłam sobie z głowy opcję podania mleka sztucznego. Po co jak nie
            trzeba?
            Ja bym się raczej słuchała pediatry. I zastanów się, czy nie chcesz go
            przypadkiem dokarmiać, bo to Tobie przeszkadza jak marudzi a nie dlatego, że z
            nim coś nie ok.

            ps: masz ten "Jezyk niemowlat"? tam jest pare madrych rad.
    • amaya Re: ciagle placze... 12.09.07, 12:31
      być może ma skok rozwojowy - temat był poruszany wiele razy. Za
      kilka dni minie - moja rada, to nie dawaj mu butelki - niech je
      tylko z piersi, gdyż jak wspomniała jedna z mam nie ma czegoś
      takiego jak chude mleko - laktacja musi się unormować i unormuje
      się, po prostu teraz Twój synek potrzebuje więcej mleka dlatego
      tyle "wisi" Ci na cycusiu.
      • bysiaxxxx Re: ciagle placze... 17.09.07, 23:26
        NIE MA TAKIEGO CZEgOS JAK CHUDY POKARM!!!WBIJCIE TO SOBIE DO GLOWEK!!!
    • widosna Re: ciagle placze... 17.09.07, 23:49
      Nie dokarmiaj. Wstrzymaj się jeszcze! Być może masz niezbyt wiele pokarmu ale na
      pewno nie jest on chudy - nie ma czegoś takiego jak chude mleko! I jak ściągasz
      laktatorem to niekoniecznie ściągniesz tyle samo co ściągnęło by dziecko - więc
      nie można porównywać że ściągnęło się 50 ml to dziecko tez wypije 50 ml prosto z
      piersi. Dziecko jest o wiele bardziej efektywne! Twoje dziecko
      najprawdopodobniej potrzebuje bliskości i połowa z czasu spędzonego przy piersi
      nie jest spożytkowana na jedzenia a na ssanie i zaspokajanie potrzeby bliskości.
      Ja (po cesarce) też miałam podobnie. Córeczka wisiała mi na cycu non stop.
      Odkładana od razu płakała. Wydawało mi się, że się najadła, zasnęła na rękach a
      odłożona budziła się momentalnie z płaczem i domagała dalszego tulenia (i dania
      piersi). Też myślałam, że mam mało pokarmu (ściągałam laktatorem). Być może
      miałam mniej pokarmu wieczorem i dlatego to co udało mi się ściągnąć (niewiele)
      podawałam córeczce w porze wieczornej z butli (ale to też nie najlepsze
      rozwiązanie bo jeśli dziecko poczuje, że z butli łatwo idzie to może odmówić
      piersi!). Tak więc przesiadałam się z kanapy na fotel, z fotela na krzesło itd.,
      itp. i niemal bez przerwy karmiłam dziecko. Przyrosty wagowe nie były bardzo
      imponujące ale tak jest do dziś a dziecko ma prawie 6 miesięcy, rozwija się
      świetnie i przy cycku (za wyjątkiem karmienia wieczornego) spędza teraz tak mało
      czasu, że czasami mam wątpliwości - czy się najada smile Tak więc wytrwałości -
      laktacja się unormuje.
    • kamaria Re: ciagle placze... 18.09.07, 20:49
      U mnie jest tak samo sad Synek ma 5 tygodni Robię tak jak pisze większość z Was -
      daje mu znowu pierś, ale mimo tego że mlaszcze sobie buźką to piersi nie chce,
      pręży się okropnie i płacze. Jak chwyci brodawkę to tyko na chwilę i wypluwa.
      Zupełnie nie wiem co robić. Zasypia tylko ze smoczkiem sad
      • bulinka30 Re: ciagle placze... 20.09.07, 12:22
        witam, od wczoraj karmie piersia bo zauwazylam ze sie pokarm
        nazbieral(wczesniej piers i butla bo ciezki porod) i trzymam go przy
        cycku prawie non-stop ale nie wiem czy sie najada.on chyba traktuje
        moja piers jak smoka, ktorego mieli non-stop,i nie wiem czy dobrze
        robie.sprawdzenie wagi nie wchodzi w gre bo za wczesnie go mam na
        piersi(2gi dzien)generalnie mam dola.a ze smoczkiem to tez nie spi
        tylko czuwa, bo jak zabiore to sie denerwuje.generalnie malo spi.nie
        wiem jak dam rade nastepne 3 msce-Max ma jutro 2 tyg.moze za
        wczesnie odstawilam butle?mam silna anemie na dodateksad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka