Dodaj do ulubionych

gotowanie- sterylizacja butelek

30.07.08, 00:52
mam zamiar karmic piersia, kupilam jednak 2 male butelki aventu, tak
w razie czego. dzis moj R, rozmawial ze swoja mama, i ona sie pyta
czy te butelki sa szklane, bo szklane mozna gotowac a z plastiku
nie.. (dodam ze nie zamierzalam kupowac sterylizatora)jak to jest z
tymi butelkami,szklanych za bardzo nie chce uzywac..
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 02:47
      po pierwsze, nawet, gdybys chciala, to nie kupisz, bo od co najmniej
      kilkunastu lat szklanych butelek w sprzedazy nie ma. Po drugie,
      jesli chcesz karmic piersia, to zapomnij o tych butelkach, zeby cie
      do glupstw nie kusily wink
      • nglka Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 02:57
        To, że chce karmić piersią nie oznacza, że będzie mogła. Czasem się tak zdarza,
        że dziecko nie chce, że pokarm mało wartościowy i trzeba dokarmiać, że brak
        pokarmu i żadne stymulacje nie pomagają.
        Zawczasu lepiej wiedzieć.

        Butelki Aventu spokojnie można wygotować.
        Autorko - mama Twojego R. nie ma racji, co do butelek plastikowych, mona je
        wygotowywać dokładnie tak samo, jak szklane (w końcu zapytaj co robiła ze
        smoczkami, czy też miała ze szkła, skoro je gotowała?).
        • mruwa9 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 03:00
          nglka napisała:

          > To, że chce karmić piersią nie oznacza, że będzie mogła. Czasem
          się tak zdarza,
          > że dziecko nie chce, że pokarm mało wartościowy i trzeba
          dokarmiać,

          eee...zabobony. Doucz sie z fizjoplogii laktacji, zanim zaczniesz
          takie bzdury ludziom publicznie opowiadac.
          • nglka Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 03:07
            Z czym zabobony? Z tym, że czegoś nie wiesz? smile
            Kobieta może mieć zbyt mało wartościowy pokarm, kiedy to dziecko je prawidłową
            ilość a na wadze przybiera nieprawidłowo i to jest fakt. Znam również kobiety,
            które korzystały z niejednej poradni laktacyjnej i mimo wielu technik
            przystawiania jak i sposobu odciągania, stosowania herbatek i sratek, pokarm
            zanikał.
            Zdarza się i nie ma to nic do zabobonów. To, że ktoś się tak usprawiedliwia nie
            znaczy, że problem nigdy się nie pojawia.
            Może zastosuj sie do własnej rady?
            • mruwa9 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 03:18
              pokarm matki ZAWSZE jest pelnowartosciowy. Dziecko moze przybierac
              slabo na wadze, jesli matka naslucha sie bzdur, ze noworodek ma jesc
              co 3 godziny przez 15 minut i jesli dziecko dostaje skoczek (nawet
              uspokajacz). Wowczas laktacja ma prawo sie rozkojarzyc juz na
              starcie, a wowczas proba dokarmienia z butelki (przez smoczek!")
              jest poczatkiem konca karmienia.
              Nie ma silniejszego i skuteczniejszego sposobu na pobudzenie
              laktacji, jak czeste, PRAWIDLOWE przystawianie do piersi.
              Prawidlowe, aby dziecko uchwycilo ustami cala brodawke, wowczas
              karmienie nie ma prawa bolec. Jesli boli, tzn. ze dziecko chwycilo
              piers za plytko i wowczas pomoc np. poloznej czy doradcy
              laktacyjnego jest wskazana.Plus wyrzucenie wszelkich smoczkow z
              uspokajaczem na czele. Czeste = polozyc sie z dzieckiem w lozku
              chocby na kilka dni i pozwolic dziecku ssac tak dlugi i tak czesto,
              jak tego chce. Lub jak matka ma potrzebe ( np. przy poczatkach
              zastoju). Reszta to kwestia wypracowania sobie mozliwie komfortowych
              warunkow, aby takie wielogodzinne karmienie nie bylo meczace dla
              matki (wygody fotel bujany, chusta, karmienie na lezaco, z dostepem
              do duzej ilosci picia, ksiazek, gazet, pilota do tv, co kto lubi).
              W laktatory, herbatki i sratki nie wierze. Dziecko jest
              najskuteczniejszym laktatorem.
              • nglka Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 03:41
                mruwa9 napisała:

                > Dziecko moze przybierac
                > slabo na wadze, jesli matka naslucha sie bzdur, ze noworodek ma jesc
                > co 3 godziny przez 15 minut i jesli dziecko dostaje skoczek (nawet
                > uspokajacz). Wowczas laktacja ma prawo sie rozkojarzyc juz na
                > starcie, a wowczas proba dokarmienia z butelki (przez smoczek!")
                > jest poczatkiem konca karmienia.

                ...

                > Plus wyrzucenie wszelkich smoczkow z
                > uspokajaczem na czele.

                Dzieci są różne, ja osobiście nie zamierzam swojemu dziecięciu zabierać smoka,
                jeśli ma wyć przez 15 godzin na dobę, kiedy przyczyną nie jest głodne / mokro /
                przytul mnie / boli mnie coś. Tłumaczenie "nie dawaj smoka, to nie będziesz mieć
                problemów z karmieniem" jest tutaj trochę bardzo jak "nie wyjmuj dziecka z
                łóżeczka, gdy wyje, to będziesz miała więcej czasu dla siebie". i żebyśmy się
                dobrze zrozumiały - porównanie uspokajacza do rzeczy absolutnie zbędnej świadczy
                wyłącznie o tym, że nie trafiłaś na wyjątkowo płaczliwe dziecko. A takie też SĄ.
                Są też matki, które mają więcej niż jedno, więcej niż dwoje dzieci, którymi
                muszą się zajść, które muszą nakarmić, ubrać a prócz tego noworodka, który
                płacze praktycznie non stop, kiedy to nie ma fizycznej przyczyny takiego
                zachowania, lub kiedy ta przyczyna właśnie istnieje i nie jest łatwa do
                zwalczenia (np wzdęcia u dziecka, na które nie ma wpływu dieta matki, bo jest
                prawidłowa).

                > Dziecko jest
                > najskuteczniejszym laktatorem.

                A weź pod uwagę, że sytuacje życiowe są różne, kiedy to na przykład dziecko musi
                pozostać w szpitalu dłużej a matka nie ma możliwości przebywania z dzieckiem 24h
                na dobę (z różnych względów), kiedy Dziecko nie nadąża zjadać tego, co matce z
                piersi wypływa a mama koniecznie chce zachować pokarm zamiast wylewać. Wtedy
                butelka jak znalazł.
                Butelka kosztuje 10 zł, to naprawdę nie jest tak duży wydatek, żeby a wszelką
                cenę nie kupować.

                "Prawie każda kobieta, która urodziła dziecko, może je karmić piersią. Pierwotne
                fizjologiczne przyczyny upośledzonej laktacji są bardzo rzadkie i nie
                przekraczają 1%"

                Co oznacza, że nie przekracza to ilości 1 kobiety na 100, jednak w aspekcie
                milionów matek karmiących piersią w czasach obecnych daje ogromną sumę. Z jednej
                strony jest to "tylko" 1 na 100 ale druga strona jest o wiele bardziej
                przekonująca (większa liczba kobiet, które chcą karmić = większa liczba
                statystycznie do tego niezdolnych bądź mających problemy natury medycznej).

                źródło: www.oeiizk.edu.pl/informa/oseski/strdagny/oseski.htm
                Opracowano w Zakładzie Promocji Karmienia Piersią Instytutu Matki i Dziecka w
                Warszawie w ramach realizacji Programu Upowszechniania Karmienia Piersi
                • mruwa9 potwierdzilas moje slowa 30.07.08, 03:51
                  jesli Tobie nie udalo sie karmic piersia, to masz odpowiedz we
                  wlasnym poscie powyzej:
                  1.Bo dalas smoczka,
                  2.Bo dalas butelke,
                  3.Bo nie masz czasu/nie masz motywacji, aby go sobie wlasciwie
                  zorganizowac, ->
                  4. bo widocznie karmienie piersia nie stalo wysoko na liscie twoich
                  priorytetow.
                  Tak czty owak nie ma to zadnego zwiazku z niska kalorycznoscia
                  czy "niepelnowartosciowoscia" kobiecego pokarmu, tylko potwierdza
                  to, co wyzej napisalam. Dlatego nie wyjezdzaj tu z argumentami
                  o "slabym pokarmie", bo o rozpowszechnianie takich kretynizmow
                  chodzilo.
                  Na forum jestem od wielu lat, a moje macierzynstwo jest trudniejsze,
                  niz ci sie wydaje. Tym bardziej czuje sie upowazniona do
                  wypowiedzenia tezy "chciec to moc". Niektorym sie po prostu nie
                  chce. Nie oceniam, czy to dobrze, czy zle, jedynie stwierdzam fakt.
                  EOT bo to nie ma zadnego zwiazku z wygotowywaniem butelek ( a akurat
                  w tej dziedzinie mam zerowe doswiadczenie).
                  • nglka Re: potwierdzilas moje slowa 30.07.08, 04:02
                    Rozmowa zaczęła się od butelki, więc nie ja zjechałam z tematu.
                    Jeśli chodzi o niepełnowartościowy pokarm, to na myśli miałam zaburzony proces
                    laktacji, spowodowany różnymi czynnikami. nie rozwodzimy się tutaj nad
                    przyczynami (bo ktoś daje smoczka), napisałam, że taki problem może zaistnieć,
                    więc nie dorabiaj niepotrzebnej teorii, że absolutnie, że wcale.

                    Twoje macierzyństwo może i było trudne, co dla mnie osobiście nie jest
                    wyznacznikiem wiedzy. Upoważniony do wypowiedzi na forum jest każdy bez względu
                    na ochy i achy, czego dokonał i z czym się zmierzył.
                    To, czy matka chce dawać smoka to jej prywatna sprawa, co również może wiązać
                    się z karmieniem piersią. Z problemami lub bez.
                    Nigdzie nie napisałam, że problemy ZAWSZE występują same (choć zdarzają się
                    takie, jak w zacytowanym fragmencie w moim poprzednim poście) ale nie jest to
                    wyznacznikiem do tego, by odradzać komuś kupno butelki tylko dlatego, że chce
                    karmić piersią.
                    • mruwa9 Re: potwierdzilas moje slowa 30.07.08, 08:59
                      Cytuje:
                      To, że chce karmić piersią nie oznacza, że będzie mogła. Czasem się
                      tak zdarza,
                      że dziecko nie chce, że pokarm mało wartościowy i trzeba dokarmiać,
                      że brak
                      pokarmu i żadne stymulacje nie pomagają.


                      W pierwszym swoim poscie piszesz o tym, co sie zdarza (jak), ze
                      trzeba, ze stymulacje nie pomagaja, ze pokarm niepelnowartosciowy,
                      jak o obiektywnej sytuacji, niezaleznej od woli matki.
                      Kolejne twoje posty potwierdzaja moje slowa, ze to sie "nie zdarza",
                      ale jest naturalna konsekwencja wyboru matki (bo zamiast dac dziecku
                      piers na zyczenie, co powinno byc naturalne w pierwszych tygodnia
                      zycia, woli dac dziecku zatyczke-smoczek, bo zamiast zaakceptowac
                      prawo noworodka do nieustannego "wiszenia" przy piersi, od razu
                      biegnie z butelka i dokarmia). Problemy z laktacja w opisywanych
                      przez Ciebie sytuacjach nie pojawily sie same,z niczego, ale
                      zostaly, swiadomie lub nie, "wypracowane" przez osoby opiekujace
                      sie noworodkiem. Jesli sie ma choc podstawowe pojecie na temat
                      mechanizmu laktacji, jest sie tego swiadomym ( "moj wybor, podaje
                      smoczek/butelke ze swiadomoscia, ze to moze byc poczatek konca
                      karmienia piersia"). Ale nie wciska ludziom kitu o malo wartosciowym
                      pokarmie kobiety jako przyczynie slabego przyrostu wagi u noworodka.'
                      A jesli dziewczyna rzeczywiscie chce karmic piersia powinna
                      zapomniec o butelkach, a w odwodzie, przy koniecznosci dokarmiania,
                      rozwazyc alternatywna forme dokarmiania, ktora nie zaburzy odruchu
                      ssania, np. kieliszek lub strzykawki. I wowczas lepiej kupic kilka
                      (nascie) jednorazowych strzykawek 10-20ml, niz butelke. I problem
                      gotowania butelek znika.
              • memphis90 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 13:13
                Gdyby pokarm matki ZAWSZE był pełnowartościowy, to kobieta mogłaby karmić
                dziecko do pełnoletności...
                • mruwa9 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 14:23
                  a kto kobiecie broni karmic do pelnoletnosci (dziecka, jak mniemam)?
                  Badania mowia, ze nie ma okreslonej gornej granicy, do kiedy mozna
                  karmic, a karmienie piersia, jakkolwiek od pewnego momentu
                  niewystarczajace dla prawidlowego rozwoju czlowieka, nigdy nie jest
                  szkodliwe dla dziecka. Czytalam niedawno o tym artykul. teraz na
                  szybko nie potrafie go odkopac. Tak wiec- wszystko przed Toba-
                  mozesz karmic chocby do pelnoletnosci, nawet, jesli pozytku z tego
                  wiekszego nie bedzie, to przynajmniej krzywdy dziecku nie zrobisz
                  8medycznie w kazdym razie) wink
              • zarowka75 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 18:07
                Bzdury... a wracając do tematu, to sterylizacji butelek możesz użyć tabletek
                Milton, łatwe w użyciu, wygodne i oszczędzają czas. Ja jestem z nich zadowolona.
            • kasiak37 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 14:29
              Nglka a kto Ci takie cudowne informacje wpoil do glowki?Mama?Babunia?Pokarm
              ZAWSZE jest pelnowartosciowy,nie ma pokarmu "za slabego" czy "za mocnego".
              • nglka Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 14:35
                Czytaj Kasiu ze zrozumieniem, to może Twoja mała główka w końcu ogarnie, że nie
                pisałam o pokarmie za słabym czy za mocnym. No ale to trzeba chcieć wiedzieć,
                czytać dokładnie zamiast starać się dopieprzać na każdym topicu niekoniecznie
                zgodnie z panującą wiedzą.
          • memphis90 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 13:12
            Sorry, ale znajomemu lekarzowi dziecko nie przybrało na wadze ani grama od
            miesiąca. Więc nie wmawiaj mi, że pokarm matki jest dla niego w 100%
            wartościowy- bo skoro dziecko nie przybiera, to znaczy, że pierś mu nie
            wystarcza. Ruszyło po dokarmieniu (mleko+ pierwsze zupki). Kobieta też ma swoje
            ograniczenia i wiecznie karmić nie może.
            • mruwa9 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 14:29
              Twoj argument nie przeczy mojej tezie. Pokarm JEST pelnowartosciowy,
              ale od pewnego momentu jako jedyne zrodlo pozywienia-
              niewystarczajacy. Piszesz o zupkach- widocznie dziecko weszlo w
              wiek, w ktorym doroslo do wprowadzenia pokarmow bezmlecznych. To
              samo dzieje sie przeciez rowniez u innych ssakow. Ograniczenie
              dziecku czestosci karmien ("kobieta ma swoje ograniczenia" jak
              piszesz) to rowniez nie dowod na niepelnowartosciowosc pokarmu, ale
              na niedostateczna podaz tegoz, co czesto jest uwarunkowane kulturowo
              (praca zawodowa matki, presja z zewnatrz, ze dziecko ma jesc w
              stalych odstepach czasowych , a nie na zadanie, etc).
      • suckerlove Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 09:14
        hehehe! W sprzedaży są butelki szklane! np. Canpola! ;P
      • kaja_p Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 09:14
        Szklane butelki są i można je nabyć niemal w każdym sklepie z akcesoriami dla
        niemowląt. Chociażby butelki Canpolu. Są znacznie tańsze od plastikowych.
      • artdesign84 mruwa9 30.07.08, 09:51
        jak to nie ma szkalych butelek ?? w warszawie są wszędzie - sama mam
        kilka w domu
        • mruwa9 Re: mruwa9 30.07.08, 09:59
          no widzisz, ja sie za butelkami nie rozgladalam, nie uzywalismy, a
          wokol widywalam wylacznie plastikowe, a szklanych ani
          sladu...czlowiek uczy sie cale zycie wink
      • kasiak37 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 14:27
        Kto Ci Mruwa takie pierdoly naopowiadal ze w sprzedazy nie ma szklanych
        butelek?I to od kilkunastu lat?tongue_outOczywiscie ze sa,tylko drozsze od
        plastikowych,chociazby NUK ma takie butelki.
    • absit Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 07:10
      jesli butelka z plastiku to nie znaczy, ze sie rozpusci podczas wygotowywania - w dzisiejszych czasach mamy takie technologie, ze plastik wytrzymuje temperature 100 stopni i wiecej - przeciez masz w domu chocby kubki plastikowe, ktore mozna uzywac do wrzątku. Czasem plastik wyglada jak szklo a szklem nie jest. Kupuj plasitkowe i gotuj - producenci akcesoriow dla niemowlat z cala pewnoscia biora pod uwage, ze butelki na pokarm sie sterylizuje przez gotowanie.
    • kaja_p Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 09:11
      oczywiście, że się je gotuje!!! Jeśli jednak będziesz korzystać z butelek
      częściej (dopajanie, karmienie podczas twojej nieobecności itd) to polecam zakup
      sterylizatora. U mnie okazał się niezastąpionym sprzętem. I to nie tylko do
      sterylizowania butelek ale także: smoczka - uspokajacza, aspiratora do nosa
      Frida, laktatora, nawet niektóre gryzaczki sterylizowałam. Miałam mikrofalowy
      Aventu.
    • artdesign84 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 09:51
      ja tam wygotowałam plastikowe na początku i nic im się nie stało
    • kalipowa Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 10:01
      ja gotowalam avent - nic im sie nie stalo smile
    • korlewna Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 10:10
      Butelki plastikowe można gotować. Robiłam tak i nic im się nie
      stalo... to jest plastik spożywczy.
      Szklane butelki są w większosci sklepów z art. dla niemowląt.
    • gaja78 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 10:18
      Może chodzi o aferę z Bisphenolem A. Avent, Nuk - są potencjalnie toksyczne. Nie
      powinno się w nich podgrzewać mleka.

      Z plastikowych butelek Medela jest ok, bo to lepszy (droższy) rodzaj tworzywa
      bez Bisphenolu A. Czy jakoś tak.
    • zoslo82 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 10:20
      dziekuje wam wszystkim za odpowiedzi i za dyskusje na temat
      laktacji ..smile bardzo chce karmic piersia, a buteliki sie przydadza
      jak nie teraz to pozniej. smoczka w ogole nie kupowalam i nie kupie-
      mam nadzieje ze nie bedzie takiej potrzeby..moje rodzenstwo i ja
      wychowywalismy sie bez smoczka i wszystko bylo ok, takze ja tez nie
      dam..
      co do szklanych butelek- to mama mojego R. ma je kupic w hiszpanii
      bo tam sa (moj R jest hiszp), ale problem w tym ze ja nie chce.. i
      nie bede ich uzywac, tylko zeby oboje - R. i jego mama nie poczuli
      sie urazeni. oj wiecie jak to bywa z tesciowa..
      • landri83 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 10:33
        > pokarm matki ZAWSZE jest pelnowartosciowy.

        I nic dziwnego, ze matki potem wpadaja w kompleksy... Na biezaco sledze forum karmienie piersia, bo chce karmic i wiedziec na ten temat jak najwiecej. Ale taki hurraoptymizm mnie przeraza - jest wiele sytuacji, w ktorych mleko jest niepelnowartosciowe i nie mam tu na mysli sytuacji z bzdurami typu "za chude", tylko realne sytuacje zdrowotne - kiedy dziecko ma alergie i dieta matki juz bardziej eliminacyjna byc nie moze (bo np. sama ma na cos innego alergie) albo kiedy przyjmuje silne leki. Czasem niskie przybieranie na wadze moze byc zwiazane z nieprawidlowosciami z odruchem ssania u dziecka - i nie zawsze pomaga wizyta w poradni laktacyjnej.

        Natura natura, ale w naturze tez potomstwo ssakow miewa problemy z jedzeniem, tylko wtedy zazwyczaj ginie (przyklad: male kocieta, niewyksztalcony albo uszkodzony odruch ssania albo rycia = smierc, to selekcja naturalna).
    • memphis90 Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 13:21
      He, he, ja w ogóle nie zamierzam wygotowywać/sterylizować butelek, smoczków,
      gryzaków, gruszek do nosa itd. Nie widzę powodu, żeby to robić, przecież
      wystarczy je umyć. Karaluchy u mnie po podłodze nie biegają, gruźlica nie
      szaleje, a dziecko kontakt z bakteriami i tak będzie mieć, choćby biorąc łapki
      do buzi (i dobrze, bo szkoli układ odpornościowy). Ale tak, plastik możesz
      wygotować, możesz też kupić sterylizator do mikrofalówki (ja taki nawet
      dostałam, ale się nie mieści...) albo po prostu przelewać wrzątkiem.
      • bweiher Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 14:32
        wszystko możesz wygotować,butelki,smoczki,smoczki uspokajające...Ja
        gotowałam tylko przez pierwszy miesiąc(mam wcześniaki) i to raz w
        tyg.teraz przelewam wrzątkiem od czasu do czasu.Dzieci
        zdrowe,żadnych infekcji ani pleśniawek(teściowa twierdziła że
        trzeba gotować po każdym użyciu butelke).Też jestem zdania żeby nie
        szaleć nad dzieckiem i nie chować sterylnie bo tylko można
        zaszkodzić.
        • olensia Re: gotowanie- sterylizacja butelek 30.07.08, 17:08
          Ja gotowalam butelki Avent tylko za pierwszym razem pozniej tylko mylam. Dziec
          nigdy nie chorowal...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka