mamaoliwii22
26.11.08, 15:01
drogie mamy
wiem ze nie powinnam narzekać na swoje dziecko ale ja już nie wiem co mam
myśleć. moja córeczka ma prawie roczek, jest straszną marudą!!! kiedy tylko
jest ktoś w domu z gości to ona cały czas płacze, marudzi, ciągle coś chce
(nauczyła się mówić da! i ciągle woła żebym jej wszystko dała). nie potrafi
się niczym zając a jak już się zajmie to tylko na chwilkę. jestem z nią cały
czas. ma tylko jedną drzemkę w dniu bo tylko tyle chce spać(2,5h) nie jest
śpiąca, nie jest głodna bo cały czas daję jej jeść i cały czas pije herbatki.
chodzi w sumie o to ze nigdzie nie mogę z nią wyjść bo zaraz zaczyna się
marudzenie, płacz, nie chce siedzieć w foteliku i w wózku. kiedy jest dużo
osób ona jest okropna, kiedy nie ma dużo osób ona też jest okropna. nic nie
daje mi zrobić. do toalety chodzimy razem, jemy razem, myję naczynia a ona
trzyma się moich spodni i płacze. boże czy wy tez tak macie??? pomocna jest mi
babcia bo na spacerach jest z nią i czasami siedzi u mnie. nie narzekam bo
mam czasami czas na zrobienie porządków ale dlaczego ona jest taką marudą??? w
sumie można powiedzieć ze od urodzenia daje mi popalić!!!! nigdzie z nią nie
jeżdżę i do nikogo nie chodzę. trzymam ją jak dzikusa w domku!!! przyjeżdża do
mnie kuzynka której urodziło się dziecko i jest spokojniutkie tylko je i śpi.
dlaczego ja tak nie mam????? szlak mnie trafia zapewne nazywa się to zazdrość
ale mi czasami jest źle że ona tak ma a ja musiałam się męczyć. jest mi z tym
źle. pocieszam się w myślach że moja córeczka jest piękna i ze wyrośnie z
tego. gnębi mnie to cały czas. chciałabym się pochwalić ze jest spokojniutka i
umie się zabawić ale po prostu tak nie jest i nie będzie. czy wy też tak
macie????