Drapieżne łapki :-)

27.11.08, 14:40
Czy wasze dzieci (Aluś ma 6 miesięcy) też grabią tak łapkami, że
porządnie boli? Np. jak odbijam mikrona to on radośnie łapie mamę za
twarz, tak że pomimo obciętych na łyso pazurków może krzywdę zrobić.
Oczywiście tłumaczę mu, że tak nie wolno. Se mogę smile To znaczy ja
sobie poradzę ale co będzie jak już będzie umiał dogonić kota?
    • zuza21.10 Re: Drapieżne łapki :-) 27.11.08, 14:55
      To będzie biedny kooooteksmile mój mały miał (ma) tak samo, ma roczek i
      biję tylko babcie i ciocię( bo mu na to pozwalają i cieszą się przy
      tym) my za każdym razem jak tak robi to tłumaczymy,że tak nie wolno
      i już nie bijesmile a babcia z ciocią dostają od nas wiązankę słówsmile
    • uullaa Re: Drapieżne łapki :-) 27.11.08, 15:00
      Ech, mam nadzieję, że kotek sobie poradzi. On też potrafi co nieco
      wytłumaczyć, bo jeszcze mu nie obcięłam pazurków. A właśnie, obcinać
      czy nie? Się zastanawiam.
      • maleninki Re: Drapieżne łapki :-) 27.11.08, 16:52
        u nas też tak jest: oprócz tego jest ciągnięcie za włosy i kopanie nogami..
        wczoraj jak chciałam dać buzi na dobranoc, to dostałam prosto w oko... dzisiaj
        limo sad na razie cierpliwie tłumacze, że nie tak można, bo mamusię boli.
        zastanawiam się czy to do niej dotrze.. a u nas i kotek, i piesek..
    • pgerek Re: Drapieżne łapki i piersi ! 27.11.08, 23:29
      Moja córka uwielbia podczas karmienia bawić się moim drugim sutkiemsmile międli go
      maksymalnie i nie jest to miłe, dla mnie przynajmniejsmile Kilka razy krzyknęłam (z
      bólu) i miałam nadzieję, że to pomoże, nie zniechęciło jej to wcale, i wciąż to
      robi. Jedyne co można w tej sytuacji (analogicznie do Twojej) zrobić, to
      sukcesywnie zabierać rączkę, mówiąc, że tak nie wolno, że boli, pokazywać, że
      to jest coś nie dobrego, aż w końcu załapie. U nas trwa to już ok miesiąca,
      córka ma 9,5 miesiąca.
      • krolowanocy pgerek 28.11.08, 09:47
        jakbym czytał o sobie i swojej córce. moja też międli, nie aż tak,
        żeby to bardzo bolało, ale nie jest zbyt przyjemne. i też zabieram
        tą rączkę... ale już ze 2 miesiące tak walczymy. ma 11 miesięcy.
        może myśli, że jak drugim pokręci, to z pierwszego będzie jej lepiej
        leciało ;P
        • uullaa Re: pgerek 28.11.08, 09:55
          No dobra, dziewczyny. Sutek możecie zawsze schować smile Ale co z moim
          kotem? Sam się schowa? Ciachnąć pazury czy nie? Z domu nie wychodzi
          bidulek od niedawna niestety.
    • marzenciaf Re: Drapieżne łapki :-) 28.11.08, 15:48
      Mój synek jak go trzymam na rączkach i np. tatuś lub babcia coś do nie go mówią
      lub próbują go rozbawic to z radości klepie mnie po twarzy i gryzie po brodzie a
      także ciągnie za włosy, ma 7 miesięcy i nie che wiedzieć co będzie jak urośnie
      jeszcze bardziej i bedzie miec więcej siły. o zgrozo moje włosy hehe
    • ez-aw Re: Drapieżne łapki :-) 28.11.08, 22:50
      Kot sobie poradzi. Moja kotka najpierw dawała delikatnego "klapsa" w rączkę. Miała przy tym pazury schowane. Kiedyś syn pociągnął ja za mocno za futro i broniąc się, lekko go zadrapała w rękę. O dziwo, do dziś dnia syn to pamięta. Teraz wyciąga rączkę do kota i nie dotykając go, cofa. Jeśli chce wyrwać sierść, kotka "pacnie" łapką bez pazurów i to wystarcza. Aha, mój kot ma obcinane pazury.
      Synek też chce mnie drapać, a najwięcej to lubi wyrywać włosy. To jest tragedia - za jakiś czas będę łysa wink
    • majeczka_27 Re: Drapieżne łapki :-) 29.11.08, 08:13
      Mój Olo ma 3 miesiące i już zaczynasmile Ostatnio walnął mnie stópką w oko. Jak go
      mam na ramieniu, to łapie mnie za włosy i co za radość, jak można tak mamę
      poszarpaćsmile Poważnie zastanawiam się nad zmianą fryzury na jakąś bezpieczną...
      Kotki mam trzy i już zaczynam im współczuć. Ostatnio jeden z nich położył się
      przy Olku i skończyło się to szarpaniem za uszko i futerko - co się małemu udało
      złapać, to jegosmile Jak zacznie łazić, to kociaki chyba będą spędzać większość
      czasu na dworze, hihismile
Pełna wersja