hevel1 18.03.09, 23:03 Od kiedy można je podawać dieciom?Oczywiście te z certyfikatem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
semi-dolce Re: parówki 18.03.09, 23:07 Najlepiej wcale. Nigdy nie wiesz co jest w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: parówki 18.03.09, 23:14 Wedle mojej wiedzy około roku. Przy czym mają to być wedliny domowej roboty, nie przemysłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: parówki 18.03.09, 23:11 nie ma parówek dla niemowląt ani dla małych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
hevel1 Re: parówki 18.03.09, 23:14 A morlinki? Na forum znalazłam informację,że mamy podają je 10 miesięczniakom i pediatra napisał,że to ok. byle nie za często. Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: parówki 18.03.09, 23:27 No ja bym dziecku nie podała. Kup kawałek mięsa, upiecz i będzie i smaczniej i zdrowiej. Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: parówki 19.03.09, 09:07 Przepisy unijne dt. parówek dopuszczają takie świństwa, tyle chemii, że nie dałabym dziecku. Tam w zasadzie nic pożywnego nie ma. Sama jem namiętnie od jednego dostawcy, ale dziecku nie dam żadnych. Jest tyle możliowści podania mięsa, wędlin, że nie ma sensu napychac jakimis morlinkami. Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: parówki 19.03.09, 09:15 Slabo znasz to forum kobieto, gdybys znala to wiedzialabys jakie odpowiedzi dostaniesz. Przeciez wszem wiadomo, ze parowki to radioaktywne odpady i w skrytosci zabojaja dzieci.!!!!!!!!!! Jak to kiedys ktos napisal na tym forum, teraz wielka pi.....lencja a potem pedem do sklepu po chipsy i cole dla dziecia! Odpowiedz Link Zgłoś
matysiaczek.0 Re: parówki 19.03.09, 09:29 ooo buszyńska, bogini moja! Święte słowa. No jak napisac na forum, ze sie daje wędliny ze sklepu...toż zawiszczą kobiatę (pamietasz jak camel dał rozcieńczonego kubusia, ile było krzyku?) Nie przyznawać sie do takich przestępstw, jeśli chcesz istnieć na forum droga załozycielko wątku! A jak jesteś normalna mama, to dasz parówke, i wędlinkę i ser żółty ze sklepu, i pysio soczek dasz też. A potem napisz nam, jak Twemu dziecku smakowało i nie słuchaj, co niezdrowe, bo wyjdzie na to, ze Ty i Twoje dziecko musicie powietrzem zyć...i miłością do siebie A mięso surowe, kupowane w sklepie, też "nasączają" ulepszaczami, zeby dłużej na klienta w sklepie czekać mogło...także takie "swoje" pieczone mięsko, to tez bez przesady ze zdrowotnościa... no...chyba, ze tam która własne swinie hoduje, co to ziemniaczkami się karmią i są zdrowe jak...świnie Odpowiedz Link Zgłoś
matysiaczek.0 Re: parówki 19.03.09, 09:31 a nie no przepraszam...toż te zdrowo karmiące w makro nie kupują. One mają SWOICH dostawców, co im bezgranicznie można zaufać...no tak mi humor z rana poprawić Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: parówki 19.03.09, 09:37 Moim dostawcą jest supermarket Ale wiesz parówek sama też nie jadam. Colę owszem piję. Hektolitrami. Colą się jeszcze nigdy nie zatrułam. Parówkami nie raz. Pewnie, że jak syn będzie straszy i powie, że chce parówkę to mu kupię. Ale po co to dawać niemowlęciu? Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: parówki 19.03.09, 10:09 Forum jest jakie jest, ideałów nie brakuje tutaj i też często śmiać mi się chce, że niby teraz papu eko, a potem chipsy w łapę, ale parówki to rzeczywiście syf. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: parówki 19.03.09, 09:55 nigdy.sama syfu nie jem i dziecku też syfu nie dam Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: parówki 19.03.09, 10:26 czy zdajecie sobie sprawe, ile syfu chemicznego jest w zwyklym chlebie ??? wiem co mówie - ojciec piekarz czy znaczy to, ze wszystkie wypiekacie chleb w domu? ja bym parówy raczej niemowlakowi nie dała, ale małemu dziecku owszem - byle rzadko Odpowiedz Link Zgłoś
black-mama Re: parówki 19.03.09, 11:32 A ja daję czsami parówkę gotowaną w łapke(raz na tydzień, lub rzadziej). maly sobie ciumka, nie uważam żebym robiła mu krzywdę... Sama też czasami jadam parówki.. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: parówki 19.03.09, 12:40 owszem syf jest wszędzie ale parówki poza tym ,ze syfiaste są paskudne w smaku u nas w domu się nie pojawiają wiec i dziecko ich nie pozna. Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: parówki 19.03.09, 11:43 Na świństwa ma jeszcze czas. Mojej koleżanki synek wcinał i bardzo mu smakowała, ale dawno już nie był niemowlakiem. Może już lepiej chrupki kukurydziane jak coś musi ciumkać... Odpowiedz Link Zgłoś
black-mama Re: parówki 19.03.09, 11:47 Chrupki też ciumka, ale robimy sobie czasami z mężem parówki na sniadanko to mały tez swój kąsek dostaje- on go nawet nie zjada...może odrobinę A jeśli chodzi o napychanie dzieci parówkami to jestem przeciw.. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 odpadów przemysłowych i biologicznych 19.03.09, 13:36 nie jadamy. To w parówkach jest najwiekszy śmietnik, krowie wymiona, swinskie uszy i pies z budą plus mąka i sól, a do tego zakonserwowane toto chemicznie, zeby nie zaczeło smierdzieć Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: odpadów przemysłowych i biologicznych 19.03.09, 13:45 E tam, teraz to nawet wymionek chyba nie dają Nie to, co kiedyś... Jak na mój smak to kości zmielone z kaszą manną i sojowym czymś tam (skleroza, przepraszam) Znam dobre, regionalne parówki, niestety jedyne do tej pory jakie trafiłam. Produkt jest przeznaczony dla alergików. Bez kości i manny - to na 100%, a i drewna z budy też sie nie wyczuwa, piszą, że indyk. Pyszne, bo ja uwielbiam DOBRE parówki i szukam smaku z dzieciństwa A dziecko parówek nie je. Parę razy spróbowało, ale wolę dać mięso, albo serek, coby białko było. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: parówki 19.03.09, 13:42 parówka, to najgorsze mięso, podobnie wszelkiemetki, pasztetowe. Wędliny sklepowe są pełne konserwantów i soli. Polecam kupno np. schabu, piersi kurczaka i upieczenie w folii. MOżna takie cudo podawać w charakterze wędliny. wg mnie nie wcześniej niż ok. 10m-ca Odpowiedz Link Zgłoś
maeve_binchy Re: parówki 19.03.09, 14:36 parowki robi sie z resztek i odpadow roznych zwierzat rzeznych. Moga to byc wymiona, swinskie ryje, pazury kurze. Nierzadkie sa praktyki mieszania odpadow roznych zwierzat np. kury, krowy, swini i potem sprzedawania ich pod nazwa: parowki z kurczaka. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś