Dodaj do ulubionych

czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki?

04.04.09, 10:17
bo gdy czytam wątki o ubieraniu dzieci w 20 stopni i o czapkach to zaczynam
tak sądzić
czy nie łatwiej ubrać dziecko tak jak same jesteście ubrane? Czy ono
potrzebuje dodatkowej warstwy ubrań, kombinezonów? Czy same zakładacie czapki
w taką pogodę? Czy nie wystarczy cienka chustka chroniąca przed słońcem a nie
uszy przed przewianiem? Ktoś może powiedzieć, że dzieci nie mają włosów i jest
im chłodniej Bzdura! Mają proporcjonalną ilość włosów do swojej małej głowy,
przed tym jak to mówicie "wiatrem" chroni je budka wózka Łatwiej ją postawić
lub schować niż ściągać czapkę z spoconej głowy A może gdyby zawianie uszu
było tak łatwą sprawą to człowiek ich zwyczajnie by nie miał?
Dziś moi chłopcy będą z cienkich spodniach bez żadnych rajtuz body z krótkim
rękawem i na to koszulkach również z krótkim Na głowie czapki z daszkiem i już
I znowu ludzie będą się pytać czy dzieciom nie za zimno Sama zakładam cienką
spódnicę i ażurowe pończochy więc dziecko mam pakować w kombinezon?
Czy tylko ja jestem tak wyrodną matką ? Jak czytam o tych kombinezonach to mi
się na samą myśl słabo robi
Obserwuj wątek
    • tscina Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 10:28
      a może trzeba dodać, że dzieci mają na nogach skarpetki i bluzę pod ręką by
      zaraz nie rozpętała się dyskusja czy zakładać skarpetki
    • camel_3d Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 10:29
      tscina napisała:

      > bo gdy czytam wątki o ubieraniu dzieci w 20 stopni i o czapkach to zaczynam
      > tak sądzić
      > czy nie łatwiej ubrać dziecko tak jak same jesteście ubrane?


      my sie jednak ruszamy..a dzeicko..lezy plakunem w wozkusmile jest niewielka roznica.

      • ciepla.kawa Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 10:37
        No ja wczoraj zwątpiłam, jak zobaczyłam sąsiada z synem, ok. 9
        miesięcznym, ubranym w zimowy kombinezon.
      • karro80 Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 10:41
        Racja Camel, ja wczoraj w krótkim rękawku, adiadasach i jeansach po
        powrocie z długiego i intensywnego spaceru miałam wszystko do
        prania, albo do wykręcania.
        A dzieć ubrany grubiej(ale bez kombinezonuwink), nie był ani kapkę
        mokry. Zresztą ona ma blokadę przed ubraniem za ciepło - zaczyna się
        drzeć i mama wtedy wie,że trza coś zdjąćsmile
        • bweiher Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 11:48
          Ja zacznę od tego ze moje dzieci w kombinezonie leżały tylko pierwsze parę
          miesięcy,bodajże 4 czy 5.Już od dawna noszą kurtki,w których jest łatwiej się
          poruszać niż w kombinezonie.Ale to taka moja obserwacja.
          Co do czapek-zawsze zakładam młodym czapkę.Zimą-zimową,teraz wiosną-wiosenną.Co
          jak co ale z czapki nie zrezygnujemy.
          No nie mówię tu o kilkulatkach tylko o małych dzieciach.
      • tscina Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 11:42
        moi jeszcze leżą ale nigdy nie w bezruchu Ty owszem chodzisz, ale dziecko
        machając nóżkami czy rączkami wykonuje taki sam wysiłek na miarę swoich sił Poza
        tym wózek nagrzewa się od słońca i oddaje ciepło dziecku
        • matysiaczek.0 Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 11:49
          ..które jednak w większości ma ciało w cieniu, a ty stąpasz po ziemi cała skąpana w słońcu smile
          ja zawsze daję jedną warstwę więcej, albo np spodnie cieplejsze niż moje, czy bluza polarkowa a nie bawełniana moja
          lato i 30st w cieniu to inna bajka
        • camel_3d Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 19:10
          > machając nóżkami czy rączkami wykonuje taki sam wysiłek na miarę swoich sił Poz
          > a

          moj nie macha ..smile öezy na brzuchu i podziwia swiatsmile
        • skierka27 Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 05.04.09, 22:02
          tscina napisała:

          > moi jeszcze leżą ale nigdy nie w bezruchu Ty owszem chodzisz, ale dziecko
          > machając nóżkami czy rączkami wykonuje taki sam wysiłek na miarę swoich sił Poz
          > a
          > tym wózek nagrzewa się od słońca i oddaje ciepło dziecku

          Mniemam,że Twój wątek nieco nawiązuje do mojego o tej nieszczęsnej czapcewink
          No więc ja powiem tak:moja młoda na spacerze śpi,w bezruchu,jak zabita.Wóżek mamy już letni,nic nam się nie nagrzewa,jest pełny przelot powietrza,budka jasna,jakoś pod budką nie jest cieplej.
          Córa na spacer wychodzi ubrana tak,jak ja.No i tak sobie myślę,że skoro ona śpi,to może być jej nieco chłodniej.W końcu nawet dorosły,jak się zdżemnie w dzień,to lubi sobie chociaż kawałek nogi przykryć.
          Ja nie przykrywam,bo młoda nie lubie się grzać.Ale uważam,że moje pytanie o czapke nie było takie dziwne.U nas jeszcze tydzień temu leżał śnieg,a nagle takie gorąco.Wydaje mi się,że można się troche w tym ubieraniu pogubić,tym bardziej,że jestem młodą mamąsmileSzkoda tylko,że niektórzy od razu wyobrażają sobie,że ja zaraz kombinezon...Nie no,bez przesady.Ale ta łysa główka...No nic.Pozdrawiamsmile
    • anaveronika Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 12:23
      termometr na południowym parapecie pokazał 31 stopni czyli jak w lipcu. Na przeciwko mego domu jest plac z kamieniami ogrodowymi. Kilku pracownikow cały dzien te kamienie przekłada, ładuje w worki itp. Krotki rekaw ma tylko jeden, ten ktory od godziny macha łopatą. Pozostali (jeden myl tira, drugi jezdzi widlakiem, trzeci przytrzymuje worki na kamienie) w bluzach z długim rekawem. Klienci tez jakos nie porozbierani.
      Moje dziecko spi w wozku, nie rusza sie. Czy mam go rozebrac do krotkiego rekawka, sugerujac sie temperaturą srodka lata? W sierpniu tak zrobie ale jeszcze 10 dni temu na trawniku lezał snieg
    • beliska Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 13:19
      W krótkim rękawie to teraz chodzę po domu i ogrodzie.
      Nikogo tak ubranego jeszcze nie widziałam tu gdzie mieszkam.
      Dziecka tym bardziej nie wezmę na spacer w letniej bluzce.
      A maluch owszem rusza się wedle tego ile może czyli na ile mu pasy pozwalają=mało. Na głowie ma cienką czapkę wlasnie dlatego,że mocno wieje, a ja się boję, ze mała nieprzyzwyczajona.
      Wszystko trzeba wypośrodkować i starac się nie przeginać w żadną stronę. Moja mama wspomina moje pierwsze zaziębienie w zyciu, kwiecień, miałam wtedy mniej więcej tyle, co córka teraz. Starsza kuzynka ubrała bardzo lekko dziecko, bo ciepło było. Po zimie, ciepłym ubieraniu, kiedy młodziutkie ciało jeszcze nieprzywykłe do szybkich zmian, organizm zareagował tak, a nie inaczej. Byłam okazem zdrowia.
    • ciociacesia tak 04.04.09, 13:32
      nie tak tak byc moze
      ja sie ruszam, moje dziecko lezy i spi w dodatku w cieniu wozka, a ja na sloncu
      pomykam - musi byc ubrane troche cieplej niz ja
      tak zakladam czapke w taka pogode. wiem ze jestem juz chyba ostatnią osoba w
      stolicy, ale co poradze ze mi zimno w głowe jak woiater zawieje, kurna mamy
      kwiecien, nie czerwiec (w czerwcu chodze w chustce)
      jeszcze dodam ze rano co innego, a po poludniu inaczej, bo ziemia sie nagrzewa i
      troche tego ciepla oddaje
    • duzeq Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 04.04.09, 13:35
      To prawda, ze lepiej, zeby dziecku bylo za zimno niz za cieplo. Ale
      wez pod uwage to, ze dorosli inaczej utrzymuja temperature ciala, ze
      sie ruszasz, ze idziesz w sloncu, ze niektorzy pytaja w co ubrac
      dzieci bo miedzy maluszkiem 2 a 7 miesiecznym jest sporawa roznica,
      bo czapki chronia tez przed sloncem, no i na zewnatrz moze byc
      wiatr. Kombinezon zimowy to oczywiscie przesada, ale lepiej zapytac
      niz przeziebic malucha.
    • figrut Gdzie są te matki nie przegrzewające ??? 04.04.09, 17:42
      Tak na gorąco sklejone z dzisiejszego spaceru. Zabrałam ze sobą aparat i
      trzaskałam fotki jak jakieś dzieci się pojawiły w zasięgu aparatu tongue_out W cieniu
      było 21 stopni, w słońcu nie mam pojęcia. Część spaceru przesiedziałam na ławce
      boiska szkolnego, gdzie moi jeździli na rowerkach, bawili się w żwirze itp., ale
      część byłam w trasie. Koszulkę (krótki rękaw) właśnie zmieniłam, bo plecy całe
      mokre. Dzieci w mojej miejscowości to z całą pewnością kosmici big_grin
      Wybaczcie, że tak pocięte, ale chciałam je zmieścić na jak najmniejszej
      powierzchni. Te w krótkich to moje akurat:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1731183.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1731184.html
      • matysiaczek.0 skończcie ten bezsensowny temat 04.04.09, 17:49
        i co z tego, że matki przegrzewają? I co z tego, ze nie przegrzewaja? Wnioski jakieś? żadne. Czy widzicie, zeby wszystkie dzieci chorowały (bo tak może być jak przegrzeje się)?
        • figrut Re: skończcie ten bezsensowny temat 04.04.09, 18:04
          Temat nie jest bezsensowny. Przegrzewanie to nic przyjemnego i dziecko przed
          głupotą rodziców samo się nie obroni, a starsze dziecko często nie ma prawa
          decydować o tym, że chce się lżej ubrać, bo mu za gorąco. Przez takie grzanie
          dziecko traci odporność - na ten temat swego czasu było dość sporo napisane
          przez lekarza współpracującego z miesięcznikiem Dziecko. Nie dotarło jak widać
          do większości.
          Jeśli uważasz, że dziecko leży w cieniu wózka to mu chłodniej, rozbij sobie
          namiot w pełnym słońcu i do niego wejdź - będziesz w cieniu namiotu prawda, więc
          zamiast się sparować pewnie zmarzniesz tongue_out
          • ciociacesia figrut 04.04.09, 19:46
            nie wiem gdzie mieszkasz ale mie tak do 13 w ieniu było chłodno - ciagnie od
            ziemi i w ogóle nie za fajnie, byłam w długim rekawie i czapce, potem sie troche
            posmazyłysmy z córka na kocu na słoncu to juz i w cieniu nam sie ciepło zrobiło.
            ale serio, to nie lato jeszcze zeby sie w namiocie ugotiwac. tydzien temu padal
            snieg
            • figrut Re: figrut 05.04.09, 00:14
              Ciociacesia, Kujawsko pomorskie 40 kilometrów od Bydgoszczy. Temperatura w
              cieniu taka, jak podałam, dzieci zabunkrowane tak, jak widać na zdjęciu tongue_out
              O dziwo nie wszyscy sądzą tak jak ta większość. Po napisaniu postu wyszłam do
              pobliskiego sklepiku i stał tam tata z dzieckiem (nie wiem, trzy, cztery
              miesiące ?). Dziecko ubrane jak najbardziej stosownie do pogody - koszulka albo
              body z długim rękawkiem, śpioszki z weluru i kocyk zwinięty w nóżkach (dziecko
              odkryte). Niestety, nie miałam już ze sobą aparatu i dokumentu nie będzie. To
              był wyjątek jedyny na dzisiejszym spacerze, ale jednak był i ktoś nareszcie
              ubrał dziecko zgodnie z temperaturą, a nie z miesiącem.
              Ten namiot tak na szybko wpadł mi do głowy, bo wczoraj właśnie młodym takie
              igloo rozbiłam koło piaskownicy w słońcu i dziś jutro go przestawię w cień, bo
              nie idzie w nim wytrzymać a nie chcę, aby dzieciaki pociły mi się w namiocie i
              spocone z niego wychodziły (mokry od potu bardzo szybko się wychłodzi i taka
              ogromna zmiana temperatury na zdrowie im nie wyjdzie).
              Ktoś tam napisał, że trzeba powolutku przyzwyczajać - jasne, jak ktoś grzał na
              potęgę od pierwszych dni, to i przyzwyczajać do normalnego ubioru musi. Jak ktoś
              w 24 stopniach w domu kurtkę założy i przez miesiąc w niej poparaduje, to
              później po jej ściągnięciu w 24 stopniach zmarznie. To samo jest z czapkami co
              dorośli na sobie mogą zaobserwować. Jeśli ktoś całą zimę czapkę nosi, to jak ją
              ściągnie na wiosnę, w głowę dziwnie chłodno się wydaje. Tak jest też i z dziećmi
              które u nas grzeje się na potęgę, a później jeden sweterek mniej, chłodniejszy
              wiaterek, zmiana temperatury o 5 stopni w dół i już przychodnie oblegane. Zobacz
              zdjęcia. Skoro w 21 stopniach W CIENIU te dzieciaki tak zabunkrowane - wszystkie
              w polarkach były i czapkach, kocem solidnie przykryte i na to pokrowiec od wózka
              (??? zawsze mi się wydawało, że pokrowce to na śnieg i deszcz są). Jeśli dziś
              przy 21 stopniach tak były zabunkrowane, to jak zabunkrowane były 5 dni temu
              kiedy temperatura w cieniu miała jakieś 11-12 stopni, jak przy 5 stopniach, jak
              przy 0, jak przy -5 ??? Jak można ubrać grubiej, skoro tam już się nic wcisnąć
              nie dało ? Co da np. kombinezon + koc, skoro polar + koc + pokrowiec od wózka
              (nie przepuszczający powietrza) izoluje tak samo, jak kożuch + to samo na
              wierzchu. Ubiór nie ma nas grzać. Ma izolować przed utratą ciepłoty ciała i te
              dzieci były zaizolowane jak w termosie. Tak wyglądają polskie ulice i tak
              wygląda w większości ubiór dzieci ematek które są przekrojem tego społeczeństwa.
              Na jednym z zdjęć widać dziewczynkę. To ten sam odcinek chodnika na którym są
              moi synowie. Dziewczynka w polarze zapięta po szyję, w czapce z włóczki
              naciągniętej na uszy. Mama która obok niej szła była co prawda w długim rękawku
              (bawełniana bluzeczka), ale musiało być jej gorąco, skoro polarową bluzę
              przewiązała w pasie. Dlaczego nie rozebrała córki ???
              • ciociacesia ale skoro jak w termosie 05.04.09, 08:26
                to im dobrze. bo trzyma im niska temperature ten termos smile
                sama nie wiem. ja wg tego co mowisz to troche przesadziłam wczoraj z wartwami,
                zwłaszcza rano, ale z wozka zdjełam budke coby corka wiaterek posmergał no i w
                cieniu ja raczej trzymałam, bo krzywi sie od słonca

                ale nie nosic czapki zima sobie nie wyobrazam. córce zakladam troche lzejsza niz
                sobie, ale nie ma opcji zeby nie załozyc, bo ubieram ja pod siebie, plus-minus
                • figrut Re: ale skoro jak w termosie 05.04.09, 20:51
                  > to im dobrze. bo trzyma im niska temperature ten termos smile
                  Taką samą temperaturę, to herbaty utrzyma, a nie człowieka który z racji
                  przemiany materii ciepło produkuje non stop i to ciepło nie ma gdzie się
                  podziać, więc w tych betach się kumuluje i jest coraz goręcej.
              • figrut Re: figrut 05.04.09, 21:01
                No i dla jasności nie mam nic przeciwko czapkom w mrozy. Sama zakładam chłopakom
                zimą kaptury czy też sami sobie zakładają. Tutaj widzę strach przed porami roku.
                Nie wystarczy, że temperatura powyżej 20 stopni, no "bo przecież kwiecień jest
                zdradliwy" tongue_out Znaczy się, że jeśli w maju spadnie śnieg tak jak na początku lat
                80 i temperatura spadnie do 3 stopni tak jak wtedy, to i tak dzieciaki będą w
                krótkich rękawkach, bo to maj jest i już nie jest zdradliwy ? A jak w styczniu
                będzie 16 stopni ciepła (rok 1993) to i tak dzieciaki w zimowych kurtkach i
                czapkach anzelmowych chodzić będą ? Trzeba użyć rozumu. Buntujemy się przeciwko
                babcinemu karmieniu, wychowaniu, ale ubiór babciny większość ma zakorzeniony na
                amen.
                • skierka27 Re: figrut 05.04.09, 22:17
                  figrut napisała:

                  Trzeba użyć rozumu. Buntujemy się przeciwko
                  > babcinemu karmieniu, wychowaniu, ale ubiór babciny większość ma zakorzeniony na
                  > amen.

                  No nie koniecznie.Może po prostu wątki tego typu jak mój,wynikają tylko i wyłącznie z wątpliwości,jakie mam z racji tego,że to moje pierwsze dziecko.O ile ubieranie ciałka lekko nie sprawia mi problemu,tak wyjście małej z łysinką bez czapki nie było już dla mnie takie oczywiste...Dziś była bez czapki (32 w słońcu) i dziwnie się ludzie patrzyli,ale po mnie to spływa.
          • beliska Re: skończcie ten bezsensowny temat 04.04.09, 19:52
            Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie dotarło?
            Akurat w tym wątku większośc matek o ile nie wszystkie napisały tylko, że na krótki rękawek dla niemowlęcia jest za wcześnie, ewentualnie, że cienka czapeczka moze być. Nikt nie stwierdził, że nalezy przy 20stopniach kwietniowych motac dziecia w zimowy kombinezon i nakrywac kocem.
            A pojawiajace się teraz często wątki-pytania jak ubrac dziecko, świadczą, że matki jednak myślą. Mają prawo nie wiedziec, mają prawo pytać.
      • ciociacesia ja tam tez moje zasłaniam wozkiem, bo słonca nie l 04.04.09, 19:42
        nie lubi.
      • pacynka27 Re: Gdzie są te matki nie przegrzewające ??? 04.04.09, 20:14
        Cieniutka kurteczka, ażurowa czapeczka to rozumiem ale te wózki z ponakładanymi
        ochraniaczami to szok!!!
        • mik-lo Re: Gdzie są te matki nie przegrzewające ??? 04.04.09, 23:17
          figrut dobrze pisze, mam takie same obserwacje, tyle że aparatu nie miałam i nie
          chodzi mi nawet o dzieci w wózkach, ale takie 5,6,7 letnie. Moja 7 latka w
          krótkim rękawie i cienkich spodniach, a pozostałe dzieci na placu zabaw ubrane w
          bluzy z długim rękawem, często do tego jeszcze kurtka czy kamizelka, a plac
          zabaw skąpany w słońcu...
          • agamemnonn Re: Gdzie są te matki nie przegrzewające ??? 05.04.09, 08:54
            Bo do tego wszystkiego potrzebny jest rozsądek i to zdrowy.
            Ja tez zawsze przed wyjsciem drapie się w głowe co by tu Młodemu (7 m-cy)
            założyć, żeby było dobrze. Wole jednak ubrać lżej, a w zapasie wziasc coś na
            wszelki wypadek. Wczoraj temp w słoncu pokazywała 35st ale wiało i czasem
            pokazała się chmurka, która na szczescie te słonce zakryła...Hubi miał body z
            krótkim, cienki kaftanik, spodnie, skarpetki i czapke cienką. Sprawdzałam co
            jakis czas czy nie jest mu za ciepło. Gdy kładłam go do wózka czapke sciągałam.
            Robiło mi się żal dzieci, które widziałam ubrane jeszcze w kombinezon. Tragedia.
            Czy to tak ciężko sprawdzić czy nie jest przepocone? Nie wiem gdzie te matki
            zostawiły w tym momencie mózg ;/
    • deodyma Re: tak:) bo ja jestem z innej galaktyki:) 05.04.09, 22:22

      moje dziecko tezsmile
      • matysiaczek.0 dalej uważam, ze temat bez sensu 06.04.09, 07:18
        To prawda, ze matki pytają, bo nie wiedza jak ubrać, bo to ich pierwsze dziecko i pierwsza wiosna i pierwsze 20st na podwórku. Ale zamiast odpowiedzieć, poradzic, podsunąć pomysły, to Wy krytykujecie, wyśmiewacie te, które ubierają cieplej. Akcja "zdjęcia" co miały wnieść? Pokazać, ze tylko jedna matka dba jak należy o dziecko, a inne to pożal się boże, w kombinezonach, w zamkniętych budkach i jak one tak mogą, dziecko nie przeżyje do lata !!
        A wystarczy sprawdzić kark/plecki.

        Byliśmy na spacerze w niedzielę, ja bez kurtki, w bawełnianej cienkiej bluzce z dł rękawem, mój mały w body z kr rękawem, bluzeczce z dł rękawem i cienkiej kurteczce - siedział w wózku, machał nogami, w większości w cieniu, kark sprawdzany co kilkanaście minut - ciepły. Uważam, że był odpowiednio ubrany, choć widziałam panny spacerujuące w bluzeczkach bez rękawków i z gołymi brzychami, nie znaczy, że moje dziecko też mam podobnie ubrać. Ja się spociłam, moje dziecko nie...

        Zamiast całej masy bzdurnych postów, ze dziecko to inny twór, powiedz jedna z drugą, żeby matka sprawdziła kark i jak spocony to zdjęła kurtkę, ale nie wyśmiewaj się z innych i nie krytykuj tego co robi bez rady jak robić inaczej, żeby było dobrze dziecku.

        Tylko w tym sensie uważam, że bez sensu cała dyskusja
        • matysiaczek.0 i jeszcze jedno 06.04.09, 07:32
          na przykładzie moim i mojego męża. Mróz..-10 stopni, ja mam bluzkę z krótkim rękawem i kozuch smile małż moj bluzkę z krótkim rękawem i bluzę z długim i kurtkę puchową i mówi, ze jadnak mu zimno uncertain

          Dlaczego zakładacie z góry, że wszystkie dzieci muszą być z tej serii co ja, czyli jak chłodniej to lepiej? a może właśnie są też i takie piecuchy jak mój małż, co uważają, że ciepełko jest najlepsze? Nie uważacie, ze dzieci mogą być rózne i też lubiące rózne stopnie schłodzenie ciała? A może mój syn lepiej się bedzie czuł jednak z długim rękawem, a Twój nawet w krótkim (przy tej samej pogodzie) będzie spocony?
          • skierka27 Re: i jeszcze jedno 06.04.09, 08:00
            Matysiaczku,bardzo dobrze napisanesmileU nas jest podobnie.Mi wiecznie gorąco,a małżowi zimno...Dlatego u nas nawet zasada jedna warstwa więcej jest truda do ustalenia:/No bo jedna wwięcej niż ja,czy on?Ech..Pozdrawiamsmile
        • deodyma Re: dalej uważam, ze temat bez sensu 06.04.09, 09:20
          oczywiscie, ze taksmile
          zreszta temat ten i podobne watki walkowane sa juz na forach od
          jakiegos czasu.
          a prym wioda nasmiewajace sie mamusie, ktorych to rzekoma dzieciatka
          bez czapek ganiajasmile
          dziwne tylko, ze w moim miescie tych dzieciatek bez czapeczek nie
          widze.
          i chcialabym zobaczyc w realu dzieci tych mamus, ktore to bez czapek
          od lutego zasuwajasmile
          • semi-dolce Re: dalej uważam, ze temat bez sensu 06.04.09, 09:37
            Nie wiodę prymu bo i się nie naśmiewam. Moje dzieciątko nie jest rzekome. I
            faktycznie nie zakładam mu czapki od jakichś +10. Chcesz zobaczyć - zapraszam na
            spacer.

            Matysiaczek z tego, co widzę na ulicach to większość mam zakłada, że ich dzieci
            z tych ciepłolubnych i przy +20 lubia byc w ciepłych kurtkach. W sumie nic mi do
            tego, ale myślę sobie, że powinny jednak słuchać swoich dzieci. Kiedy dziecko
            mówi, że mu za ciepło/zimno rozebrać/ubrać. Tyle, że wiekszość matek dzieci nie
            słucha, no bo one wiedza lepiej.

            Zasada "jedną warstwe więcej" u nas tez nie działa. Jak ubiore tak mojego syna
            to drze się w niebogłosy. Jak ubiore go tak, jak siebie - to samo. Musi byc
            ubrany lzej niz ja, wówczas jest zadowolony. To niech sobie będzie, zdrowy jest.
            No ma dopiero niespełna pół roku, ale dyskomfort związany z za ciepło/za zimno
            odczuwa i wyrazić potrafi. Oj głośno potrafi.
            • deodyma Re: dalej uważam, ze temat bez sensu 06.04.09, 10:42

              semi-dolce napisała:

              > Nie wiodę prymu bo i się nie naśmiewam. Moje dzieciątko nie jest
              rzekome. I
              > faktycznie nie zakładam mu czapki od jakichś +10. Chcesz zobaczyć -
              zapraszam n
              > a
              > spacer.


              od jakichs +10 stopni to mozna roznie rozumiec.
              rownie dobrze moze to byc 15 w cieniu i juz masz wyzsza temperature
              niz te + 10.
              zalezy jeszcze w jakim regionie kraju mieszkasz.
              ja na Warmii i dzis np tam gdzie mieszkam, jest chlodno.
              wczoraj tez zimno bylo pomimo tego, ze temmometr pokazywal powyzej
              10 stopni, ale wial zimny wiatr, wiec odczuwalna temperatura byla
              nizsza.
              moje dziecko skonczylo dzis 17 msc i w czapce wczoraj chodzilo. nie
              byl przepocony, ale rece mial lodowate. nawet mnie w lapy zimno bylo.
              dzis tez jest chlodno i tez czapke mu zalozesmile
              a poniewaz pojde niebawem do miasta, to gwarantuje, ze nigdzie nie
              zobacze dziecka, ktore bez czapki bedzie paradowalo.
              moze na poludniu kraju jest cieplej, ale nie tutaj.
              a tego spaceru na ktory mnie tak zapraszasz, nie traktuj tak
              doslownie bo przeciez swietnie wiesz, ze razem na niego nie
              pojdziemysmile
              jestem sceptyczna osoba, nie wierze we wszystko, co sie mowi i
              pisze, wiec zebym uwierzyla Ci na slowo, musialabym zobaczycsmile
              ale jak juz tak bardzo chcesz mnie przekonac, to mozesz mi podeslac
              fotke na pocztebig_grin
              • semi-dolce Re: dalej uważam, ze temat bez sensu 06.04.09, 11:12
                Mieszkam w okolicach Warszawy.
                Przekonanie ciebie, że moje dziecko naprawdę chodzi bez czapki, nie jest moim
                życiowy celem smile

                Ale chcesz to masz - wczorajszy spacer:
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1732767,2,1.html
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1732768,2,2.html
                • embeel deodyma 06.04.09, 11:24
                  ja tez uważam, ze temat bez sensu. Sprzyja i służy raczej pochwaleniu się i
                  pewnej licytacji, niby dyskretnej, ale jednak, bo są na tym forum te, co
                  przecież wiedzą lepiej i wszystko robią dobrze. Koniec kropka. Chociaż jeśli
                  napiszę to stwierdzenie wprost, skoczą na mnie z pazurami.

                  W temacie ubierania nie wypowiadam się, w Marsylii przy 20 stopniach można
                  spotkać osoby w krótkim rękawku, szortach i japonkach jak i zaraz obok kogoś w
                  kurtce puchowej. Najważniejszy złoty środek.
                  --
                  Zdobyliśmy Południe
                  • deodyma Re: deodyma 06.04.09, 11:55

                    embeel napisała:

                    > ja tez uważam, ze temat bez sensu. Sprzyja i służy raczej
                    pochwaleniu się i
                    > pewnej licytacji, niby dyskretnej, ale jednak, bo są na tym forum
                    te, co
                    > przecież wiedzą lepiej i wszystko robią dobrze.


                    o tak.
                    zeby tylko jeszcze to prawda byla.
                • deodyma Re: dalej uważam, ze temat bez sensu 06.04.09, 11:54
                  na fotkach na pierwszy rzut oka widac, ze w okolicach Warszawy hbzla
                  piekna, sloneczna pogoda.
                  tu, gdzie mieszkam, wrecz przeciwnie.
                  chlodno, ponuro, wietrznie i dopiero o gogz 17 na chwilke slonce
                  wyszlo, zeby zy chwile sie schowac za gruba warstwe chmur.
                  wiec chyba nie ma sensu nawet porownywac.
    • mama_nikodemka Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 06.04.09, 16:01
      tez nie jestem zwolenniczka przegrzewania dziecka ale jak czytam niektore
      wypowiedzi to wlos mi sie na glowie jezy uncertain np. - 2,5miesieczne dziecko w
      bodach, pajacu i bez czapki - jak dla mnie to przesada, uwazam, ze po to sa
      rzeczy wiosenne, letnie i zimowe zeby wlasnie tak sie ubierac, ja sama nie
      chodze z golymi nogami ani w krotkim rekawku tylko zakladam spodnie, t-shirta i
      na to bluze lub kurtke wiosenna, malemu zakladam cienkie rajstopki, body z
      dlugim rekawem i na to dresik lub kurteczke i spodnie no i czapeczke jeszcze
      nigdy nie byl spocony ani nawet zgrzany, dzieci siedza w miejscu, nie ruszaja
      sie, moj synek akurat spi na spacerach wiec czasami przykrywam go jeszcze
      cienkim kocykiem i naprawde nie jest mu goraco a pewnie za ten kocyk zostane
      zaraz zlinczowana smile pogoda jeszcze taka ze na sloncu cieplo a jak zawieje to
      robi sie naprawde zimno, uwazam ze nie ma co przesadzac z tym nie przegrzewaniem
      a poza tym to kazda mama wie najlepiej jak ubrac swoje dziecko, normalne ze
      jedno jest zmarzluchem a drugie woli cieplo tak jak z doroslymi wiec nie ma co
      wrzucach ich wszystkich do jednego worka i mowic ze powinno byc tak ubrane czy siak
      • hanalui Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 06.04.09, 23:10
        mama_nikodemka napisała:
        > - 2,5miesieczne dziecko w
        > bodach, pajacu i bez czapki - jak dla mnie to przesada, uwazam, ze
        po to sa
        > rzeczy wiosenne, letnie i zimowe zeby wlasnie tak sie ubierac

        Rozumiem ze jak w srodku zimy zrobi sie 16-17 stopni to tez bedziesz
        te zimowe rzeczy nakladac bo jest zima? big_grin

        Czy naprawde trudno zrozumiec ze sie dzieciory i siebie samego
        ubiera stosownie do temperatury i pogody na zewnatrz w danej chwili
        a nie do pory roku?
        • mama_nikodemka Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 07.04.09, 08:43

          > Rozumiem ze jak w srodku zimy zrobi sie 16-17 stopni to tez bedziesz
          > te zimowe rzeczy nakladac bo jest zima

          pewnie ze bym zalozyla kurtke zimowa bo sama tez bym sie tak ubrala,tylko
          zalozylabym lzejsze ciuszki pod spod, a moze Ty przy tych 16-17stopniach
          zdjelabys czapke niemowlakowi?? poza tym w zime przy 16st jest inne powietrze
          niz w lato przy tej samej temp takze nie ma co wogole porownywac, tak jak
          napisalam, nie jestem zwolenniczka przegrzewania ale tez nie wypuscilabym synka
          w krotkim rekawku, synek jeszcze nigdy nie byl spocony czyli znakiem tego ze
          ubieram go dobrze
          • hanalui Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 07.04.09, 10:51
            mama_nikodemka napisała:
            > a moze Ty przy tych 16-17stopniach
            > zdjelabys czapke niemowlakowi??

            Ja nie mialabym co zdejmowac bo przy takiej temperaturze w ogole bym
            nie zakladala big_grin

            > poza tym w zime przy 16st jest inne powietrze
            > niz w lato przy tej samej temp takze nie ma co wogole porownywac,

            Nie kochaniutka...jesli jest 16 i czuc jak 16 to jest 16 czy latem
            czy zima smile. Nawet jesli jest zimny wiatr to spadek tem moze byc ze
            3-4 stopnie mniej ale to nadal 10-11 stopni i przy takiej tem
            dziecku czapy nie zakladalam smile, conajwyzej kaptur

            > synek jeszcze nigdy nie byl spocony czyli znakiem tego ze
            > ubieram go dobrze

            Moze dlatego ze niemowlaki maja nie do konca rozwiniete gruczoly
            potowe i nie poca sie w ten sam sposob jak dorosli smile
            • mama_nikodemka Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 07.04.09, 11:04

              > Moze dlatego ze niemowlaki maja nie do konca rozwiniete gruczoly
              > potowe i nie poca sie w ten sam sposob jak dorosli smile

              nie do konca bo w zime zdarzylo mi sie ubrac raz malego za cieplo i byl spocony
              takze teraz jakby bylo mu za goraco to tez by sie spocil, poza tym ja bym
              swojemu dziecku w zime przy 10st czapki nie zdjela i mysle ze krzywdy bym mu tym
              nie zrobila, sorki za wyrazenie ale "racja jest jak d...a-kazdy ma wlasna" smile))
              • mama_nikodemka p.s. 07.04.09, 11:14


                >
                > > Moze dlatego ze niemowlaki maja nie do konca rozwiniete gruczoly
                > > potowe i nie poca sie w ten sam sposob jak dorosli smile

                nie poca sie jak dorosli czyli wg mojego rozumowania nie odczuwaja tez temp tak
                samo jak dorosli wiec jak ty pchasz wozek w sloncu i tobie goraco to nie znaczy
                ze dziecku siedzacemu w wozku, w cieniu i nie ruszajacemu sie jest tak samo
                goraco jak i Tobie
    • delfina77 Re: czy dziecko to stworzenie z innej galaktyki? 06.04.09, 22:59
      Mi tez jest slabo, ja ide w krotkim rekawie, spocona, moj niemowlak ma body i
      geterki a naprzeciwko mijaja nas w wozkach starsze dzieci ubrane w kurtki i
      welniane czapy! To w co one sa ubierane, gdy jest minus 3? Chyba, ze zima w
      ogole nie wychodza z domu, a ponoc tez sa takie przypadki
    • smerfetka8801 toja też wyrodna jestem 07.04.09, 09:17
      moja zawsze najcieniej ubrana w parku...ale przynajmniej zadowolona i swobodna-i
      przede wszystkim zdrowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka