tscina
04.04.09, 10:17
bo gdy czytam wątki o ubieraniu dzieci w 20 stopni i o czapkach to zaczynam
tak sądzić
czy nie łatwiej ubrać dziecko tak jak same jesteście ubrane? Czy ono
potrzebuje dodatkowej warstwy ubrań, kombinezonów? Czy same zakładacie czapki
w taką pogodę? Czy nie wystarczy cienka chustka chroniąca przed słońcem a nie
uszy przed przewianiem? Ktoś może powiedzieć, że dzieci nie mają włosów i jest
im chłodniej Bzdura! Mają proporcjonalną ilość włosów do swojej małej głowy,
przed tym jak to mówicie "wiatrem" chroni je budka wózka Łatwiej ją postawić
lub schować niż ściągać czapkę z spoconej głowy A może gdyby zawianie uszu
było tak łatwą sprawą to człowiek ich zwyczajnie by nie miał?
Dziś moi chłopcy będą z cienkich spodniach bez żadnych rajtuz body z krótkim
rękawem i na to koszulkach również z krótkim Na głowie czapki z daszkiem i już
I znowu ludzie będą się pytać czy dzieciom nie za zimno Sama zakładam cienką
spódnicę i ażurowe pończochy więc dziecko mam pakować w kombinezon?
Czy tylko ja jestem tak wyrodną matką ? Jak czytam o tych kombinezonach to mi
się na samą myśl słabo robi