zocha791 04.06.09, 11:25 dodajecie do zup własnej roboty dla starszych niemowlaków np 11 miesięcznych trochę vegety do smaku ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monikaa13 Re: vegeta 04.06.09, 11:27 Nie daję, bo nie używam tego typu mieszanek. Odpowiedz Link Zgłoś
piopal Re: vegeta 04.06.09, 11:32 nie lubię vegety ale za to daję pół kostki rosołowej Odpowiedz Link Zgłoś
olifra Re: vegeta 04.06.09, 16:24 piopal napisał: > nie lubię vegety ale za to daję pół kostki rosołowej ja tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: vegeta 04.06.09, 11:39 Nigdy nie używałam, raz się skusisłam i kupiłam, ale jedzenie z vegetą jest takie śmierdzące, że mimo moich dobrych chęci (próbowałam kilka razy użyć)reszta wylądowała w koszu - nie dało się tego jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: vegeta 04.06.09, 11:42 Jak gotuję specjalnie dla dzieci to nie dodaję, jak wiem, że obiad jest wspólny to też przeważnie nie daję. Dodaję za to różne inne przyprawy (pieprz, papryka, majeranek, oregano, tymianek, koperek, pitruszka, czosnek itp.), troszkę soli, bo dzieciaki już znają smak "dorosłych" potraw i zupełnie bez soli im nie smakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: vegeta 04.06.09, 11:43 Wegeta, "Warzywko, "Kucharek", "kostka rosolowa" - jeden czort, wszedzie sol i glutaminian sodu. Starszakowi, jezeli juz koniecznie chcesz, dodaj do zupy szczypte (!) soli, a nie koniecznie sztuczne polepszacze smaku i aromatu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: vegeta 04.06.09, 13:10 nie do mojego jedzenia tez nie dodaje lepiej dodac swieze ziola Odpowiedz Link Zgłoś
m.polkawnecie Re: vegeta 04.06.09, 13:44 nie dodaję. Potrawy przyprawiam ziołami i tak gotuję dla dzieci a przy okazji i my "zdroiwej" się odżywiamy. Będac u rodziny jadłam obiad który tym był przyprawiony - nie dało się jeść czuło się tylko to. Ale to człowiek się przyzwyczaja. A dziecko do końca nie rozróżnia smaków dopóki nie spóbuje. Na początku przecież je nie solone i nie słodzone. To wymysł cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: vegeta 04.06.09, 15:48 twoim zdaniem vegeta poprawia smak jedzenia...współczuję uwielbiam swoją teściową ale obiady to masakra-sypie to dziadostwo do jedzenia...fuj. moje dziecko ma 10 miesięcy i często je to co my ale my vegety kostek rosołowych i innych cudów nie używamy w kuchni.jedzenie doprawiamy ziołami solą papryka chili czy pieprzem itd itd.dziecko dostaje jednak porcję odłożoną przed ostatecznym doprawieniem czyli tylko z solą w małych ilościach Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: vegeta 04.06.09, 19:46 zgadzam się. co to za obsesja w Polsce jest z tą vegetą? wszędzie glutaminian sodu, przecież tego się jeść nie da. a jest takie zatrzęsienie naturalnych przypraw. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: vegeta 04.06.09, 20:08 Nie. A robię naprawdę zabójcze zupy Serio. Gotuję zazwyczaj na masełku (oprócz rosołu ). Z przypraw standardem jest: sól (o zgrozo!), pieprz, majeranek, lubczyk, ziele angielskie, listek laurowy i "wegeta" ze sklepu ze zdrową żywnością. Jest bez soli i glutaminianu sodu. Dodaję czasem suszonej włoszczyzny, jeśli mam mało świeżych warzyw i ścieram odrobinę gałki muszkatołowej. Pycha! A nie mam totalnego świra na punkcie zdrowego żywienia. Raczej normalnego Odpowiedz Link Zgłoś
kinmalek Re: vegeta 04.06.09, 22:09 Nie jem i dziecku też bym z tym nie dała.Raz chciałam wrzucić do sosu,rozpuściłam w szklance z wodą,szklankę później domyłam owszem,ale gąbka cała zafarbowana była na żółto...pyyyycha! Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: vegeta 04.06.09, 22:12 Eeee tam, od razu "o zgrozo" wiadomo, niemowlece papki bez soli, ale pozniej odrobina nei zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kubiakkasia Re: vegeta 04.06.09, 23:03 ja dodaję i nic dziecku nie jest Oczywiście dodaję też inne przyprawy do smaku i mała je wszystko to co my(ma 10 mies). Czasami przerażają mnie niektóre odpowiedzi,czy Wy wszystkie jesteście takie idealne? I tak nie uchronicie swoich dzieci od wszystkich syfów na świecie! pójdą do przedszkola i tam nikt się nie przejmuje czy jest glutaminian sodu w przyprawach czy nie! chyba że będziecie siedziały w kuchni i zaglądały do garnków.Więc niektórym współczuję przewrażliwienia Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: vegeta 05.06.09, 09:31 nie idealne-mamy tylko zdrowe niezaburzone kubki smakowe i nam nie smakuje jedzenie s vegetą rok męża stopniowo oduczałam jedzenia tego syfu-jedzenie wydawało mu się bez smaku i dodawał coraz więcej maggi do jedzenia mamusi która i tak używała vegety-to był zły znak.teraz czuje PRAWDZIWY smak jedzenia sam gotuje i jest wręcz smakoszem. Odpowiedz Link Zgłoś
zocha791 zgodzę się z Twoją wypowiedzią 05.06.09, 10:24 niektóre mamy to przesadzają, warzywa z upraw ekologicznych bo ze straganu pryskane. Powinnyście gotować swoim dzieciom zupki z mlecza i pokrzyw bo podobno są najzdrowsze ( nowalijki to sama chemia więc NIE KUPUJCIE !!!) nasze mamy tak się z nami nie pieściły, nie było do wyboru tyle mleka modyfikowanego, kaszek, deserków czy gotowych obiadków i co ??jakoś urosłyśmy, jesteśmy zdrowe Nie uchronicie dzieci przed strutym światem... Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat Re: zgodzę się z Twoją wypowiedzią 05.06.09, 11:16 dziewczyny, ale to nie chodzi nawet o to, że vegeta jest niezdrowa, bo rzeczywiście syfu wszędzie pełno, ale o to, jak trzeba mieć spaczone kubki smakowe, żeby uważać, że danie doprawione vegetą jest smaczne! Odpowiedz Link Zgłoś
dordulka Re: zgodzę się z Twoją wypowiedzią 05.06.09, 11:22 Tu nie chodzi tylko o "zdrowość" czy "niezdrowość" wegety. Chodzi o ksztaltowanie nawykow prozdrowotnych, po co prztzwyczajac dziecko do smaku polepszaczy maskujacycvh naturalny smak potraw. Sol nie jest zla sama w sobie, podobnie cukier nie jest diablem wcielonym. ale zamiast uzywac "weget", "kucharkow", lepei po prostu odrobne posolic potrawe (starszemu dziecku), a zamiast batonow zrobic domowe ciasto. To slodkie i to slodkie, ale roznica jest Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: zgodzę się z Twoją wypowiedzią 05.06.09, 11:32 ano właśnie moja córka np zna już smak słodkiego budyniu ale tylko takiego robionego w domu z prawdziwa wanilia dodam ze sami wolimy taki jeść zna tez smak soli czy nawet czosnku ale nie vegety Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: zgodzę się z Twoją wypowiedzią 06.06.09, 15:02 a ja nie... jestesmy zdrowe? alergia wyszla u mnie po 30-tce... moze ma to jakis zwiazek? eh... Odpowiedz Link Zgłoś
atucapijo Re: vegeta 05.06.09, 14:51 ja nie uzywam,wiec i nie dodam. posialam bazylie, koperek i tymianek w skrzynce na oknie, i tym doprawiam, jesli w ogole. moj M za to ma swoja ulubiona przyprawe - gruba sol morska, rozmaryn, oregano i bazylia, suszone - dla mnie to juz za bardzo "chemiczne" vegety, maggi, sosu sojowego u nas sie nie uzywa.o sol i cukier sa wojny. tak samo obialy chleb i majonezik ( ja na nie, moj M na tak). mam nadzieje ze uda sie dziecia przekabacic na moje Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka01 Re: vegeta 05.06.09, 17:12 współczuję dzieciom faszerowanym polepszaczami smaku... niezdrowo, złe nawyki, upośledzanie odczucia smaku... PO CO???? Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: vegeta 05.06.09, 21:28 Współczuję pijącym słodzona herbatę, ubieranym w czapkę czy ludziom uzywającym wegety itd. Czy w ogóle wiecie co znaczy słowo 'współczuć'. To współodczuwanie i mozna współczuć straty kota jak się wczesniej swojego straciło. Współczucie komuś, że lubi/uzywa wegety jest smieszne. Na tym forum same ideały i jak to fajnie napisać, że jest się lepszym w czymkolwiek od innych. Niedobrze się robi. Używam wegety, ale dziecku nie daję. Solę trochę i dodaję ziół. Odpowiedz Link Zgłoś
bamboletta Re: vegeta 05.06.09, 22:16 nie dodaję vegety ani kostek rosołowych do zupek, dodaję zioła, czasem dosłownie odrobinkę soli, ale morskiej, nie kamiennej Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_x Re: vegeta 06.06.09, 00:11 Vegety nigdy nie używałam,ani żadnych kostek rosołowych,dziecku soliłam,choć ostatnio mój małżonek zapowiedział że się odchudza i jemu mam wszystko przyprawiać ziołami więc żeby kilku obiadów nie gotować nam tez przyprawiam ziołami,co akurat jest korzystne dla mojego dziecka,od małego miała problemy z zaparciami,dzięki ziołom jest lepiej,no i niektóre zioła poprawaiją apetyt,więc i na tym skorzystaliśmy. A co do polepszaczy smakowych to trochę sceptycznie nastawiłam się do tego gdy u dziecka znajomej w wieku 3 lat musieli operować wyrostek,jak lekarz dowiedział się jak karmi swoje dziecko załamał ręce,to dziecko jadło bardzo słone i ostre potrawy,mnie paliło po spróbowaniu skrzydełek według jej przepisu a co dopiero dziecko Odpowiedz Link Zgłoś