12.07.09, 10:16
wczoraj moja pediatra powiedziała żebym mojego 10 miesięczniaka wysadzała już
na nocnik.czy to nie za wcześnie?co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: nocnik? 12.07.09, 14:25
      Motywowała to czymś sensownym?

      Panować nad zwieraczami dziecko będzie pewnie około 18 miesięcy,
      więc jeśli masz ochotę poćwiczyć własny refleks i mięśnie wysadzajac
      dziecko co jakiś czas, to oczywiscie możesz, tylko po co?

      Poczekaj aż będzie mieć ok. półtora roku (może wcześniej, może
      później, różnie bywa) i naukę nocnikowania załatwicie w ciagu trzech
      dni, zamiast teraz zacząć i przez kilka miesięcy się umartwiać.
    • bebik.pl Re: nocnik? 12.07.09, 21:34
      Zaczęłam wysadzać synka właśnie w takim wieku. Opisałam to na blogu, zapraszam:
      www.bebik.pl/2009/06/nocnik/
    • iwonka79-1979 Re: nocnik? 12.07.09, 22:06
      pisałam to w innym wątku ale i tu wkleję.
      wiecie a mi się wydaję że dziecko musi samo chcieć i jakby dorosnąć do nocnika.
      mam 2 córeczki młodsza 28 lipca skończy 1 rok , starsza 31 lipca skończy 2 lata.
      z tą starszą czasami sadzałam młodszą żeby było im raźniej i oczywiście zachęcić
      Agusię...efekt taki iż starsza płacze jak ma robić do nocnika albo ucieka
      natomiast Natalce się spodobało i to ona robi i woła że chce sikiu i kupę, w tym
      że na jedno i drugie woła sisisi..lub koko..kaka..,a nie zrobi już kupy do
      pampersa - trzeba ja wysadzić bo będzie tyle trzymać aż jej się nie wysadzi (
      chodzi mi o to że byłam na zakupach i Natalcia cały czas w sklepie wołała ko...
      itd, a ja jej mówię zrób maluszku do pampersa) wróciliśmy do domu siku troszkę
      w pampersie było, ale kupa musi być w nocniku. efekt taki ze starsza zawsze
      tylko bije brawo młodszej siostrze ogląda jej kupki czy siku, cieszy się przytym
      jak szalona że Natalcia robi do kaki a sama "wali" w pampersa ile wlezie.
      • iwonka79-1979 Re: nocnik? 12.07.09, 22:17
        ten wcześniejszy post pisałam jakies 2i pół.tyg. temu. teraz Natalcia woła
        prawie za każdym razem i jeszcze w tym czasie nabrała wprawy w chodzeniu i
        powoli bieganiu po domu, duzo juz potrafi powiedzieć i powtórzyć i wyszły jej
        kolejne 2 ząbki, teraz ma ich ponad 10. ona jest takim dzieckiem skokowym...nic
        nic i nagle wszystko.
        • silyya Re: nocnik? 12.07.09, 23:56
          Moim zdaniem za wcześnie.Ja swojego syna(15 m) od jakichś dwóch
          tygodni przyuczam do nocnika,na spokojnie,nic na siłę.Z różnym
          skutkiem smile
    • leneczkaz Re: nowoczesne zwieracze? 13.07.09, 10:33
      Ciekawe jak to jest z tymi zwieraczami? My miałyśmy inne? Bo wsyztkie byłyśmy w
      rok odpieluchowane. A tu masz. NAszym dzieciom zwieracze zwierają rok póżniej..

      Głupia gadka dla leniwych matek (którą też sprzedaje bo mi się małego sadzać nie
      chce).
      • silyya Re: nowoczesne zwieracze? 13.07.09, 12:42
        Nie wszystkie.Ja na pewno z pieluchą chodziłam,jak miałam
        rok.Przestałam około 2 roku życia.I nie miało to nic wspólnego z
        rzekomym lenistwem mojej matki.
      • karro80 Re: nowoczesne zwieracze? 13.07.09, 13:04
        W związu z wczesnym nocnikowaniem...
        Nocnikuję małą intensywnie od tyg(wcześniej wysadzałam tak lajtowo-
        celem zaznajomienia z obiektem) ma 16 mies- tyle, ze ja niektóre z
        Was wiedzą to skrajna wcześniaczka więc rozwojowo mniej więcej na
        rok podpada.
        I co zauważyłam - prawie każde(krótkie)posiedzenie na nocniku kończy
        się sukcesem. Do pieluchy jeszcze robi czasem - chyba lepiej jej
        jest rozluźnic zwieracze niż wstrzymać, bo nawet jesli pielucha
        siurnięta, a wysadzę z pół godz później to są małe siki.
        A normalnie nie robi na raty - sika raz a porządnie.

        I chyba kombinuje jak dać znać...uczyłam ją "si" że łatwiej niby
        powiedzieć), ale skubaniec od dwóch dni widząc nocnik mówi "siku".
        A jak zrobi to wstaje z nocnika - czyli zaczyna kumać co nieco...
    • ewcia1980 Re: nocnik? 14.07.09, 22:04
      Ale w jakim celu sadzac i z jakim oczekiwaniem???

      ja zaczełam corke sadzac na nocniku jak miala 8 miesiecy alke TYLKO
      i WYLACZNIE w celu zapoznania za sprzetem.
      bez zadnych oczekiwan, ze zrobi siku.
      i zazwyczaj sadzałam nawet w pieluszce.

      próbe odpiekuchowania zaczełam jak córka miała ok 1,5 roku.
      kleska totalna. po tygodniu odpusciłam sobie.
      ok 2 r.ż. kolejna próba - i sukces połowiczny bo w dzien chodzila
      bez poieluchy
      majac 2,5 roku sama poprosiła zeby nie zakładac jej pieluchy na noc -
      i tez obeszło sie bez wiekszych wpadek.

      moim zdaniem na wszystko jest czas i pora.
      ale wymaganie zeby 8,10-miesieczniak czy nawet roczniak wolali na
      nocnik to jakas pomylka.

      moja mama twierdzi, ze ja majac 15 miesiecy juz chodzilam bez
      peiluchy.
      nie wiem na ile w tym prawdy ale podejrzewam, ze sukces mamy wynika
      z tego, ze sadzala mnie na nocnik na 20-40 minut wiec w tym czasie
      cos tam zrobiłam. i taka była metoda wiekszośc mam kiedys - niestety.
      a to nijak sie ma to świadomego sygnalizowania przez dziecko swoich
      potrzeb fizjologiocznych.
      • zona_mi Re: nocnik? 14.07.09, 22:49
        No więc właśnie - pamięć matek bywa... wygodna wink
        Za to mój ojciec opowiadał, ze faktycznie odkąd zaczęłam siedzieć,
        sadzali mnie na nicnik, na którym kiwałam się, aż wreszcie z
        triumfem, po 40-50 minutach można było zakrzyknąć: zrobiła siusiu,
        cacy dzidzia!
        Mama się cieszyła, że dziecko tak pięknie "robi ee", a dzidzia
        przestała moczyć majtki w okolicach półtora roku, jedynie dobrze
        wyćwiczyła mamę, która na widok "tej" miny gnała opuszczać śpioszki.
        Ot i tajemnica świetnych zwieraczy trzydzieści kilka lat temu...
        • leneczkaz Re: nocnik? 15.07.09, 08:00
          To wy macie jakąś nocnikową traume. Bo ja pamiętam (długo robiłam na nocniczek),
          że uwielbiałam robić kupkę na nocnik z tatą big_grin. On siadał na kibelku, ja obok na
          nocniczku i kazał mi masować brzuszek. Boże uwielbiałam to. Zawsze jak coś
          chciałam to gnałam ojca, a jak był w pracy to mama wystarczałą ;p

          A si wołałam jak miałam trochę ponad rok (mam nawet nagranie) i gadałam jak
          nakręcona...
          • zona_mi Re: nocnik? 15.07.09, 10:56
            Nie, nie mam traumy (a może i mam? Te godziny siedzenia na nocniku
            bez sensu mogły zrobić swoje), tylko poczytałam trochę o rozwoju
            dziecka.

            > uwielbiałam robić kupkę na nocnik z tatą big_grin. On siadał na kibelku,
            ja obok na nocniczku i kazał mi masować brzuszek. Boże uwielbiałam
            to.

            Ach, to musiały być cudowne doznania!
            Chyba zacznę tak robić z moim mężem...
            • leneczkaz Re: nocnik? 15.07.09, 12:51
              Dla mnie cudowne, bo w pamięci został cudowny ojciec, który się bawił, uczył,
              obsypywał prezentami i .. nawet na nocniczku siedział razem.. A masowanie
              brzuszka zostało mi do końca skzoły podstawowej i do teraz zawsze działa big_grin
          • karro80 Leneczka 15.07.09, 11:05
            ja w wekend spotkam się z kuzynką, która chowałam swoją córę
            jeszcze "po staremu" odnośnie pieluch i nocnika(widzę, że u nas taka
            tradycja po rodzinie i znajomychwink) i mam zamiar dowiedzieć się
            dokadnie co i jak. Mogę wrzucić info.
            Córa ma już swoje lata, traumy nie ma, ale zapytam jeszczewink

            A ja małą sadzam dosłownie na 5 min co 2 godziny - zrobi to zrobi,
            nie to nie - ale chyba lubi robić nie pod siebie, bo wczoraj jak
            przysnęłam to zdjęła gacie pieluchę i się wysikala po drzemce -
            tyle, że w łózku na kołdrębig_grin
          • ewcia1980 Re: nocnik? 15.07.09, 17:52
            leneczkaz napisała:
            > To wy macie jakąś nocnikową traume.

            skoro tak twierdzisz!

            >Bo ja pamiętam (długo robiłam na nocniczek)
            > że uwielbiałam robić kupkę na nocnik z tatą big_grin. On siadał na
            kibelku, ja obok na
            > nocniczku i kazał mi masować brzuszek.

            toz to fascynujace!!


            > A si wołałam jak miałam trochę ponad rok

            wielkie mi osiagniecie skoro, mówiac dosadnie, sra... do nocnika
            długo.
            (to tak dla równowagi bo po tylu zdrobnieniach az mdli - az dziwne
            skoro mamy temat "kupowy")
    • pacynka27 Re: nocnik? 15.07.09, 08:59
      Moja mała ma 8,5 m-ca. Od jakiś 2 m-cy wysadzam ją na kupkę. Mała w
      charakterystyczny sposób postękuje gdy chce się wypróżnić. Ściągam wtedy
      pieluchę i przytrzymuję nad nocnikiem.
      Tak jej po prostu łatwiej zrobić kupę. Kiedy ma pieluszkę na sobie nie zrobi
      całej za jednym zamachem tylko wychodzą jej takie "bobki".

      Nie zamierzam wprowadzać terroru nocnikowego. Odpowiadam tylko na potrzeby
      dziecka. A jeśli w wieku 1,5 roku odmówi robienia kupy w pieluchę (np. gdy
      będziemy w sklepie) to będzie super.
      Starszy synek mimo że sikał do wc i w nocy pieluchy nie miał nadal kupkał w
      majty prawie do 3 lat.
      • vvipp Re: nocnik? 16.07.09, 13:05
        Nasza Mała ma 2 latka i sama ściąga majteczki i bierze sobie nocnik, po siusiu
        sama wyciera. W nocy też śpi bez pieluchy. Jaka to wygoda.W wieku 1,5 roku
        zakładaliśmy same majtki i po ok. tygodniu załapała.Ale była przyzwyczajana do
        nocnika.
    • mw144 Re: nocnik? 16.07.09, 13:11
      A po co?? Są wygodniejsze miejsca do siedzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka