mój synek urodził się z długimi czarnymi włoskami , w tej chwili ma 5
miesięcy i bardzo oryginalną fryzurę z tyłu włoski do ramion na czubku grzywę
w stylu Leningrad cowboys a pod tym wszystkim gęstą szczecinkę , te długie
pióra napewno mu się juz nie wytrą . Mój mąż upiera się aby go ostrzyc żeby w
końcu normalnie wyglądał, babcia twierdzi że do skończenia 1 roku dzieci sie
nie strzyże , co o tym sądzicie , bo mi mi osobiście jego włoski nie
przeszkadzają , wygląda z nimi bardzo słodko , zawsze mogę mu zrobić kucyka

kiedy strzygłyście swoje maleństwa i czy lepiej robić to samemu ( maszynka ,
nożyczki)?