11.11.04, 11:51
Widzę, że i na naszym forum zaczęły się "pożegnania". Mam w związku z tym
pytanie do wszystkich czerwcowych MAM:
czy jesteście za tym, żeby pisać informację o poronieniu na tym forum????
Powszechnie, panuje zasada, że przy oczekujących dziecka mamusiach, nie mówi
się na ten temat, bo po co stersować przyszłą Mamę??! (Podobnie jak w domu
wisielca nie mówi się o sznurze).
Wiadomo, że to jest najsmutniejsza wiadomosć jaką kobieta ciężarna może
usłyszeć, więc wydaje mi się żeby lepiej na ten temat przemilczeć na naszym
forum - ale mogę się mylić, może macie odmienne zdanie na ten temat? Może
chcecie czytać o takich przypadkach i co temu towarzyszy?
"Boję się również tego, że w czerwcu mogą zaistnieć wątki typu urodziłam
martwe dziecko, czego ani sobie ani pozostałym forumowiczkom nie życzę. W
każdym bądź razie moim zdaniem nie należy o tym pisać w tym miejscu. A jeżeli
Wy macie inne zdanie, to ja się dostosuję smile
W każdym bądź razie ja przyjęlam zasadę, że poprostu nie otwieram takiego
wątku.
Proszę o Wasze wypowiedzi na ten temat!"
ok. to ja sie wypowiem, mam prawo, ale moze nie czytaj bo poronilam 1
listopada. jestem tredowata dla Ciebie, uwazaj, zeby sie mna nie zarazic. zyj
w swoim idealnym iluzorycznym swiecie, dalej udawaj, ze wszyscy sa tak jak Ty
szczesliwi i nic im nie dolega.
nikt mnie tak nie ponizyl, nie oplul jak Ty.
dla mnie jestes pozbawiona uczuc wyzszych.
wezcie poprawke na to, ze jestem roztrzesiona piszac ten post, ale naprawde
nie spodziewalam sie, ze kiedykolwiek cos takiego przeczytam.
byc moze jakbym sie uspokila i pisala na zimno a nie na goraco uzylabym
innych slow, ale zdanie mialabym takie same.
PORONILAM 3 RAZY, albo 4 roznie lekarze mi mowia.
i nie bede ukrywac tego, moje dzieci istanily, nawet jak sie nie urodzily.
mimo wszystko zycze Ci spokojnej ciazy, zdrowego dziecka i tego, aby nic w
zyciu nie sprawilo, ze Twoja bajka mydlana o idealnym swiecie bez cierpienia
nie pekla. takie jak ja wyrzucaj na smietnik, odseparuj, zamknij gdzies,
bedzie Ci sie latwiej zylo. przeciez ja jestem tylko zwyklym smieciem, moje
dzieci byly guzik warte, bo itd.
czuj sie ze soba dobrze, naprawde jestes pelna ciepla, empatii i DOBRA.
marta
Obserwuj wątek
    • agablues Re: maral97 11.11.04, 14:35
      Maretinko, tak mi przykro... sad(
      Mocno Cię przytulam, Aga
    • gepart_czester Re: maral97 11.11.04, 15:42
      Maretina:
      ktos kiedys mi napisał, ze lepiej czuc niz byc letnim, a Ty czujesz!!!smile))
      Twoj post byl i tak jeszcze delikatny. Ja, gdy umierala mi bardzo bliska
      ciocia, pisalam posty troche podobne do Twoich, jednak nie szczypalam sie:
      wyzywalam tego kto na to zasluzyl, przeklinalam. Po prostu cierpialam, tak jak
      Ty teraz. Byc moze te cierpienia nie sa porownywalne. Jednak zawsze bol jest
      bolem. Rozumiem Cie.
      Pomysl sobie tak: sa ludzie i klamki. Mi to czasem pomaga. Niektorzy ludzie juz
      tacy sa, ze zyja w wyimaginowanym przez siebie swiatku. Wiesz oni dopiero w
      obliczu tragedii zderzaja sie z rzeczywistoscia i wowczas przezywaja taki
      wstrzas, ze czesto nie moga sie z tym pogodzic.
      Wierze, ze jestes silna osoba. Wiesz czasem te wszystkie tragiczne zdarzenia
      maja jakas dobra strone. Byc moze pozwola Ci sie zahartowac w przyszlosci i
      bedziesz dzielniejsza. Wiem, ze to dla Ciebie teraz pewnie tylko puste literki
      na ekranie, jednak uwierz mi - zawsze przychodzi slonce!!! zawsze. Ja nie
      poronilam, ale tez mialam momenty w zyciu, ze wolalam nie byc, nie istniec.
      Nawet nie mysl o sobie, ze ktos moze Cie wyrzucic na smietnik - tak jak juz
      napisalam, na glupote nie ma lekarstwa, dla tego trzeba ja omijac z daleka.
      Goraco pozdrawiam
      Bede o Tobie cieplo myslec i trzymac kciuki za Ciebie i Twoje dzieciatkosmile
    • maral97 do maretina 11.11.04, 16:50
      Marto!
      Po przeczytaniu tego co napisałaś - brakło mi słów, bardzo przepraszam Cię za
      ten wątek, pisząc go nie przyszło mi do głowy, że może tak kogoś dotknąć. Nie
      jesteś dla mnie tręndowata tak jak i inne Dziewczyny, które znam a przydażyła
      im sie taka sama tragedia. Bardzo żałuję, że to napisałam, następnym razem jak
      będę się udzielała na tym forum to 10 razy przmyślę zanim coś napiszę. Nie
      dziwię Ci się że po tym co napisałam, o mnie myślisz, że żyję w wyimaginowanym
      świecie zdala od tragedii, ale w rzeczywistosci jest zupełnie inaczej i może
      dlatego właśnie chciałam na tym forum od tego odetchnąć. Teraz widzę, że nie
      tylko w moim otoczeniu zdarzają się różne "smutne rzeczy" choć wcale mnie to
      nie pociesza. Życzysz mi: "... ze Twoja bajka mydlana o idealnym swiecie bez
      cierpienia nie pekla" - a ja bym chciała żeby w końcu w moim życiu się taka
      bajka zaczęła!!! Bo dosyć mam bólu, cierpienia itp.
      "przeciez ja jestem tylko zwyklym smieciem, moje
      > dzieci byly guzik warte, bo itd."- zostawiam to bez komentarza, nie wiem jak
      mogłaś sama o sobie tak pomyśleć.
      A na koniec to wierz mi lub nie ale PRZYKRO mi z powodu Twojego Dziecka a
      raczej Dzieci. Możesz być pewna, że wiem co czujesz, bo znam to z autopsji!!!
      Pozdrawiam i życzę Ci również: następnej spokojnej ciąży i zdrowego Dziecka.
      • maretina Re: do maretina 11.11.04, 16:57
        jednak jestes kochana kobieta! napisze potem wiecej, teraz tancze z mopem i
        gotuje kolacje, bo maz wroci po calym dniu dyzurowania.
        dziekuje za kazde slowo, naprawde.
        marta
        • maral97 Re: do maretina 11.11.04, 17:47
          Miłego późnego popołudnia i wieczoru smile
          Naprawdę nie chciałam Cię ani nkogo innego urazić.
          • aetas Dziewuszki, całuję Was mocno !!! :-) 11.11.04, 19:36
            Wątek trudny niezwykle, ale sposób oczyszczenia atmosfery absolutnie KLASA,
            uwielbiam Was i pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza Maral i Maretinę. Sposób
            rozwiązania sytuacji mógłby być pokazywany na innych forach jako przykład
            konstruktywnego dochodzenia do porozumienia (żartuję z tym oprawianiem, ale
            jestem z Was dumna naprawdę).
            Pozdrawiam cieplutko smile
            • maral97 Re: Dziewuszki, całuję Was mocno !!! :-) 11.11.04, 20:45
              aetas dzięki za pozdrowienia smile
              ...ale to cała zasługa Marty to Ona się czuła przeze mnie obrażona a ja
              musiałam odkręcić to co napisałam. Znam słowo przepraszam i jak tylko czuję, że
              powinnam go użyć to używam.
              • maretina zatem do widzenia dziewczyny 12.11.04, 16:03
                trzymajcie kciuki za to zebym kiedys na stale zostala na jakims forumuncertain
                pozdrawiam i zycze slicznych zdrowych dzieci i jaknajmniej lekow, duzo radosci
                z rosnacych brzuchow, nie liczcie kalorii, cieszcie sie z kazdego centymetrasmile
                marta
                <papa>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka