25.01.05, 09:29
cześć!
Mam kochaną i super córeczkę Anię urodzoną w 2000 roku.
Jeśli macie dzieci urodzone w 2000 roku to piszcie o nich.
Jak się zachowują? Czy chodzą chętnie do przedszkola? Co lubia najbardziej
robić? Jakie zabawy wymyślacie dla tych pięciolatków?
Bardzo chętnie poczytam.
Obserwuj wątek
    • aprze Re: rok 2000 27.01.05, 19:38
      Cześć
      maja kochana córcia Ewelinka urodziła się 4.03.2000 r.
      Chodzi do przedszkola i lubi swoje panie. Jest przez nie chwalona.
      W tym roku nauczyła się pisać swoje imie.
      Napisz w którym miesiącu urodziła się Ania?
      Ewelinka lubi lalki, misie, kucyki. I jak leci reklama z zabawkami to ona ją
      chce
      Agnieszka
      • aga1610 Re: rok 2000 28.01.05, 17:42
        cześć
        Bardzo się cieszem,że napisałaś.
        Moja córeczka Ania urodziła się 27.05.2000 r. w Cieszynie.
        Też nauczyła się pisać swoje imie i bardzo chętnie podpisuje swoje rysunki w
        przedszkolu. Jak ogląda reklamy to chce żeby wszystko jej kupić. Najbardziej
        lubi bawić się w robienie pikniku swoim lalką, które są jej dziećmi, ma ich
        pięcioro.
        Masz jeszcze inne dzieci?
        Pozdrawiam Ciebie i Ewelinkę
        mama Agnieszka z córką Anią
      • xsenna nie wiem co sie stalo! 16.02.05, 11:58
        No wlasnie niewiem co sie stalo mojej corce,bo od rana sprzata mieszkanie
        wlasnie teraz odkurza!Normalnie to trzeba ja namawiac do sprzatania a dzisiaj
        sama.Niedlugo ma urodzinki to moze dlatego.A wogole to macie jakies sposoby na
        swoje gwiazdy zeby po sobie sprzataly po zabawie?Ja niestety musze sie niezle
        natrudzic(dzis jest wyjatek)Wcale nie bylo by zle gdyby ona bawila sie w swoim
        pokoju, ale niestety ona znosi te swoje zabawki na dol i potem ja musze je
        wnosic.Jestem bezradna moze to poprostu jej kiedys minie,i ja musze tylko
        czekac.Doradzcie babki co wy robicie.
    • xsenna Re: rok 2000 29.01.05, 20:21
      No hej moja urodzila sie 5 marca ma na imie Emma.Teraz bedzie drugie
      23marca.Mieszkamy w Irlandii i ona zaczela szkole umie pisac bardzo duzo i
      cyferki tez gada w dwoch jezykach,gorzej jest z kolorowaniem.W ogole ostatnio
      stala sie bardzo niegrzeczna wrecz uparta i nikogo sie nie slucha normalnie
      krew mnie zalewa.Do tej pory byla normalna nigdy nie bylo z nia problemow,moze
      jest juz zazdrosna o to drugie.No i jeszcze oglada bajki barbie i bawi sie nimi
      nie lubi bobasow.Nie wiem to chyba normalne u 5latkow chociaz ja nadal
      postrzegam ja jak taka mala dzidzie.Kurcze ale sie rozpisalam.pozdrawiam Ksenia
      • aga1610 Re: rok 2000 30.01.05, 08:16
        No cześć. To super, że spodziewasz się drugiego dziecka.Gratulacje.
        Super masz córeczkę, umie dwa języki, liczyć, pisać - musisz być z niej bardzo
        dumna. Jeśli chodzi o to, że jest niegrzeczna i uparta to pewnie powodem jest
        oczekiwanie przyjścia na świat rodzeństwa.
        Z mężem też myślimy o drugim dziecku i rozmawiam o tym z Anią jak ona na to się
        zapatruje i raz mówi że bardzo by chciała mieć nawet i brata i siostrę, a za
        chwilę znowu mówi że lepiej jej jest samej bez rodzeństwa. Lubi małe dzieci, w
        sklepie zawsze przegląda ciuszki i akcesoria dla niemowląt.
        Bardzo jestem ciekawa jak Emma zareaguje na pojawienie się rodzeństwa ?
        wiesz już jakiej płci będzie dziecko?
        Pozdrawiamy Ciebie i córeczkę
        Agnieszka i Ania
        • xsenna Re: rok 2000 30.01.05, 14:36
          No wiem, to bedzie chlopiec jakos tak od poczatku czulam moze dlatego ze bardzo
          szybko czulam ruchy od16tyg i wydawaly mi sie jakby mocniejsze.Troche sie boje
          bo niby z chlopcami jest wiecej klopotow,ale co tam w koncu to niemowlaczek dam
          rade.Najgorsze sa poczatki spedze znowu cale dnie w lozku na karmieniu.Sluchaj
          czy twoja mala duzo choruje,moja odkad zaczela przedszkole to non stop,tylko w
          wakacje mam spokoj moze to przez ta pogode irlandzka wilgoc wszedzie,mroz
          napewno by pogonil wirusy.Ja teraz sie tez zarazilam okropnosc.
          • aga1610 Re: rok 2000 01.02.05, 17:37
            to super, będziesz miała parke chłopca i dziewczynkę. Chyba się z Toba zgodzę,
            że z chłopakami to chyba gorzej. Ja też karmiłam Anie prawie całe dnie i na nic
            nie miałam czasu. Jeżeli chodzi o choroby to na razie odpukać Ania nie choruje.
            Pozdrawiam Agnieszka
          • aga1610 Re: rok 2000 02.02.05, 05:04
            Mam pytanie, jak długo mieszkacie w Irlandi?
            Wracając do chorób Ani, to muszę przyznać, że w sumie przez te prawie 5 lat,
            bardzo mało chorowała. Pierwszą goroczkę miała w wieku 3 lat, kiedy przestałam
            ją karmić piersią. W ciągu roku ma jedno niewielkie przeziębienie i natym się
            kończy jej chorowanie.
            Pozdrawiam serdecznie
            Agnieszka
            p.s. Właśnie szykuję się do pracy
            • xsenna Do Agi 02.02.05, 19:20
              Mieszkamy tu od prawie pieciu lat,moja Emi tez niechorowala dopiero jak
              skonczyla 3i pol roku.Byl taki okres ze miala 4antybiotki w ciagu 2 tyg,tutaj
              daja tylko to zadnych syropow albo takich lekow jak Eurespal nawet nie ma
              tabletek na uodpornienie poprostu tlumacza to tym ze dzieci tak maja i juz.Ja
              daje jej juz drugi raz tabletki broncho-vaxom i jakos mniej ja bierze po
              nich.Jakos tak troche sie martwie jak to bedzie jak to drugie sie urodzi
              wolalabym zeby nie chorowalo na poczatku bo dosyc bedzie zmartwien.Juz nie moge
              sie doczekac troche sie boje porodu jak sobie dam rade z tymi bolami i czy rana
              mi sie nie otworzy no ale mysle ze niebedzie az tak zle.A ty Aga jak wspominasz
              porod?
              • uolech Re: Do Agi 02.02.05, 20:56
                Cześć dziewczyny, tak się "przysłuchuję" Waszej rozmowie.
                Mam Karolka z sierpnia 2000r.
                Od października non stop choruje. Z atakami kaszlu, że musieliśmy jechać dwa
                razy do szpitala. Na początku podejrzenia były, że to na tle alergicznym, ale
                właśnie od października bierze dwa wziewne lekarstwa dwa razy dziennie i nic nie
                lepiej, no może na początku było lepiej.
                I też co pójdzie do przedszkola to zaraz chory.
                • uolech Re: Do Agi 02.02.05, 21:01
                  uolech napisała:

                  > Cześć dziewczyny, tak się "przysłuchuję" Waszej rozmowie.
                  > Mam Karolka z sierpnia 2000r.
                  > Od października non stop choruje. Z atakami kaszlu, że musieliśmy jechać dwa
                  > razy do szpitala. Na początku podejrzenia były, że to na tle alergicznym, ale
                  > właśnie od października bierze dwa wziewne lekarstwa dwa razy dziennie i nic ni
                  > e
                  > lepiej, no może na początku było lepiej.
                  > I też co pójdzie do przedszkola to zaraz chory.

                  Chyba nie w tym miejscu sie wpisałam, chciałam napisać do wszystkich MAM
                  dzieciaczków z 2000r., wybaczcie ale to są moje początki na forum smile
                • aga1610 Re: Do Agi 03.02.05, 14:08
                  cześć uolech
                  To współczuję, że masz takie problemy chorobowe z synkiem.
                  Jak wogóle "przeżył" pobyt w szpitalu?
                  Jak Karolek nie chodzi do przedszkola to z kim jest w domu?
                  Moja Ania jak zaczęłą chodzić do przedszkola końcem 2003 roku to miała często
                  katar taki wodnisty i też podejrzewano alergię, nawet miała zrobiony test i
                  wyszło, że uczulona jest na wilgoć, która prawdopodobnie jest w przedszkolu.
                  Miała tak przez kilka miesięcy i samo minęło bez podawania żadnych lekarstw.
                  Dodatkowo polecam syrop na odporność "Profilaktin", podaję go Ani każdy dzień
                  po łyżecce i odpukać jest zdrowa.
                  Pozdrawiam
                  Agnieszka z córeczką Anią
                  • xsenna Re: Do Agi 03.02.05, 21:16
                    Czesc uolech.Moja Emi tez brala inhalatory,bo podejrzewali astme>nic nie
                    pomoglo dopiero niedawno ja doszlam do tego ze ona czesto choruje na zapalenie
                    krtani objawy tak podpowiadaly zastosowalam sie do leczenia i narazie kaszel
                    przechodzi o wiele szybciej i bez antybiotykow tylko inchalacje diphergan i
                    jest spokoj.Moze twoj maly ma to samo.
                    • ulinka18 Re: Do Agi 04.02.05, 23:00
                      Cześć dziewczyny, myślę o Adze i Xennie, bo chyba tylko my jak na razie sobie
                      piszemy. Troszkę się przemianowałam, obecnie ulinka18=dawniej uolech.
                      Nie chciałam tak się afiszować z nazwiskiem smile

                      Odpowiadając na pytania:

                      Z Karolkiem jak lądowaliśmy w szpitalu to tylko na pomoc doraźną i do domciu,
                      więc nie było źle.

                      Ja jestem z Karolkiem w domu, w marcu (kiedy kończył mi się wychowawczy)ze
                      względu na częste jego choroby musiałam zrezygnować z powrotu do pracy. Nie
                      miałam z kim go zostawiać, Babcie daleko, a opiekunce musiałabym oddać to co bym
                      zarobiła.
                      Czasami się śmieję, że to bycie w domu już mi na głowę pada smile CZEŚĆ
                      • aga1610 Re: Do Agi 05.02.05, 17:16
                        cześć ulinka !!
                        To dobrze, że Karolek nie musiał zostawać na dłużej w szpitalu, bo to bardzo
                        nie miłe dla dziecka.
                        A gdzie pracowałaś?
                        Jak sobie radzicie bez Twojej pracy, oczywiście finansowo?
                        Z jednej strony masz fajnie, że nie musisz pracować, ja też najchętniej bym już
                        nie pracowała, ale przez te pieniądze muszę. Jeszcze mój mąż w zeszłym roku
                        rozpoczął studia, więc każdy grosz się liczy.
                        Pozdrawiam
                        Agnieszka
                • iwa50 Re: Do Agi 25.06.05, 23:21
                  Cześć dziewczyny!!!
                  Jestem mamą 5-letniej Wiktorii ur.14.04.00. Moim pierwszym problemem jest to
                  że córeczka jest bardzo nieposłuszna. Zawsze ma swoje zdanie oczywiście inne niż
                  moje. Ostatnio nauczyła się od koleżanki takiej scenki: klęka na kolanach i
                  składa ręce mówiąc"kochana mamusiu wiesz,że bardzo cię kocham więc pozwól mi
                  na..........i tu mnóstwo rzeczy zabronionych(np. pójście do sklepu na drugą
                  ulicę, albo kupienie piątego lizaka)SZOK mówię wam co ja się z nią muszę
                  namęczyć. Ale z drugiej strony jakie to szczęście że ją mam. Jest mocno
                  samodzielna, mądra. druhim problemem jest że Wiki bardzo mało je, normalnie
                  trzeba nad nią stać i pilnować(nie pedagogicznie),albo przekupić ją czymś (nie
                  pedagogicznie, a z zawodu jestem pedagogiem). Ale słowo daję inaczej się nie da.
                  Oprócz niej mam bliźniaczki(Weronikę i Oliwię) i szczerze mówiąc Wiktorię
                  odstawiłam na bok. Już nie pracuję z nią jak kiedyś poprostu brakuje mi czasu.
                  Od wrzeSnia idzie do przedszkola.
                  • aga1610 Re: Do Iwy 26.06.05, 07:50
                    Witamy Cię bardzo serdecznie i cieszę się, że dołączyłaś do nas.
                    Czytając Twój post widać, że Wiktoria jest bardzo mądrą dziewczynką i bystrą,
                    wie jakimi słowami ubłagać swoją mamę.
                    A w jakim wieku jest Weronika i Oliwia?
                    Pisz jak najwięcej o swoich dzieciaczkach.
                    Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka
                    • iwa50 Re: Do Iwy 26.06.05, 19:44
                      Dziękuje Ci Agnieszko za miłe przywitanie!
                      Od tygodnia mam internet i tak się cieszę że trafiłam na to forum. Będę mogła
                      wymieniać się z wami moimi obserwacjami i korzystać z rad innych.SUPER. Ale
                      teraz zamiast w wolnych zrobić coś w domu to będę leciała do kompasmile).
                      Bliźniaczki mają roczek i zaczynaja chodzić, każda w swoją stronę!
                      POZDRAWIAM! Iwona
                      • xsenna Re: Do Iwy 26.06.05, 20:44
                        Ja tez witam,moja Emma tez ma swoje chimery,wiec mozemy sobie podac reke.A moj
                        Lui ma pierwszego zabka troche szybko.
                        • mariola31 Re: Do Iwy 27.06.05, 11:38
                          Hej, witamy kolejną mamusię pięciolatka. Moja Kinga też ma swoje za uszami, ale
                          pocieszam się że z tego wyrośnie. Mój mąż twierdzi, że dobrze jak dziecko ma
                          własne zdanie i potrafi przekonać do swoich racji.

                          Xeniu, gratulacje z powodu pierwszego ząbka, faktycznie szybko. Kindze zaczęły
                          teraz wypadać pierwsze mleczaki, też wszyscy mówią w koło że szybko, ale jej
                          też szybko zaczęły wychodzić. Nie wiem czy jedno z drugim ma coś wspólnego.

                          A tak wogóle to jak znosicie te upały? Kajunia nie może zasnąć przez te
                          temperatury, męczy się biedna strasznie, chociaż leży prawie nago. Wczorajsza
                          pogoda nawet Kingę zmogła i spała po południu ponad godzinę. Próbuję Kajuni
                          podawać herbatkę, bo wisiałaby przy cycku cały dzień. Trochę to pomaga. Ale z
                          drugiej strony cieszę się że jest ciepło, oby tak do końca wakacji

                          Pozdrawiam

                          PS.: A jak tam wasze plany na wakacje? Na razie Kinga jeszcze w przedszkolu,
                          ale muszę jej zrobić trochę wolnego? Jakie macie pomysły?

                          Mariola z Kingą i Kają
                          • xsenna Re: Do Iwy 27.06.05, 11:52
                            Ja to bym chciala nad Baltyk do Leby,marzenia.My to raczej Francja albo Anglia
                            bo najblizej i cieplo w miare.
    • biedronka2003 Re: rok 2000 05.02.05, 09:09
      Czesc Dziewczyny smile Jesli mozna to i ja dolaczam z moim 5-ciolatkiem.
      Mateusz urodzil sie 10.03.2000. Od wrzesnie idzie do "0". Obecnie chodzi tylko
      2 razy w tygodniu do przedszkola bo to drogo kosztuje a ja jestem na
      macierzynskim. Rowniez umie 2 jezyki (mieszkamy w Kanadzie), liczy, tez duzo
      pisze i ku naszej ogromnej radosci zaczal SAM czytac! razem uczylismy sie
      literek, ale nie myslalam, ze zacznie sam czytac!
      No i od prawie 3 miesiecy ma siostrzyczke.
      Pozdrawiam!
      • aga1610 Re: rok 2000 05.02.05, 17:24
        cześć biedronka!!
        Super masz dzieciaczki. Mateusz taki poważny, mądry chłopak. Fajnie, że już
        umie czytać, liczyć, zna dwa języki. Ania narazie fascynuje się liczeniem i
        wszystkim związanym z liczbami. Narazie nie ciągnie ją do literek i czytania,
        więc jej nie namawiam, żeby jej nie zniechęcić. Do zerówki pójdzie w 2006 roku
        we wrześniu, tak że ma jeszcze trochę czasu. Teraz od września idzie do
        starszaków, a tam jeszcze nie ma nauki tylko zabawa.
        Ciekawa jestem jak Mateusz zareagował na siostrzyczkę i jak zachowoju się w
        stosunku do niej ?
        Też planuję drugie dziecko i mam trochę wątpliwości jak zareaguje na rodzeństwo
        Ania.
        Pozdrowienia
        Agnieszka z córką Anią
        • xsenna Re: rok 2000 05.02.05, 18:35
          No czesc dziewczyny,zaczyna sie robic towarzysko.Wczoraj spanikowalam bo cos mi
          leci i przestraszylam sie ze to moze wody sie sacza(33tydz)zaczelam sie pakowac
          a moja Emma odrazu pytanka ze po co a dlaczego,caly czas jej tlumacze ale
          wydaje mi sie ze tak naprawde zrozumie jak zobaczy niby sie cieszy ale jak
          zareaguje to nie wiem.Jeszcze nigdy jej niezostawilam samej jestesmy
          nierozlaczki,no oprocz tego jak pracowalam.Wiecie co pomimo ze ludzie mysla ze
          jak mieszkasz za granica to jest ci lzej,chyba jestem wyjatkiem my jakos od
          roku wiazemy koniec z koncem jest ciezko.Moj maz zmienia prace za tydzien to
          moze wkoncu cos sie ruszy.A tak wogole to napiszcie mi ile macie lat i zktorej
          czesci Polski stukacie,ja mieszkalam w Sztumie nadal mam tam mieszkanko bo
          jestem tej mysli ze kiedys tam wroce kocham nasz kraj.Aha moj rocznik to1974
          czyli stara dupa jestem 31rok mi leci.Przed Irlandia mieszkalam prawie 4lata w
          Londynie pojechalam zarobic na studia i slub,chajtnelismy sie w
          Londynie,jestesmy razem15lat szok.Caluski pozdrawiam biedronke tez tak kiedys
          na mnie mowili bo jestem piegus.
          • aga1610 Re: rok 2000 05.02.05, 18:51
            cześć xsenna!!
            Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończyło i to jeszce nie odeszły Ci wody.
            Wydaje mi się, że faktycznie Emma zrozumie jak zobaczy już braciszka.
            Ja z Anią to jeteśmy totalne nierozłączki ( oprócz czasu w pracy i w
            przedszkolu) tak naprawdę nigdy z nikim nie zostawała, tylko cały zcas ze mną.
            Jak miała 3,5 roku poszła do przedszkola, a tak cały czas razem.
            Fajnie masz, że zwiedzasz tak świat i mieszkasz w różnych krajach. Ja bym się
            nie odważyła zmienić kraju.
            Ładnie długo jesteście razem.
            Mieszkam w Goleszowie, w górach, na południu Polski.
            Nie jestem już pierwszej młodości, rocznik 1976 w październiku skończę 29 lat.
            Wogóle myślę, że jak decydować się na dziecko, to już najwyższa pora. Z roku na
            rok będzie coraz gorzej.
            Pozdrawiam.
            Życzę wszystkiego dobrego i żeby wszystko się Wam ułożyło.
            Agnieszka
          • martad73 Re: rok 2000 05.02.05, 18:53
            Witam emamy
            Poczytuje wasze posty już jakis, ale moje skarby zwasze przeszkadzają mi w
            stukaniu. mam na imię Marta (1973 - ja jestem starsza hihi), a Mateuszek
            (09.06.2000) ma młodszą siostrzyczkę Ewelinkę, która w kwietniu skończy dwa
            latka. zauważyłam, ze zastanawiacie się nad reakcją na rodzeństwo, co prawda
            Materusz miał niecałe 3 latka, jak urodziła mu się siostra, ale zazdrośc taka
            najgorsza trwała 3 dni, rozstanie z mamą (3 dni) zniósł w miarę dobrze. Teraz
            bardzo się kochają mimo częstych konfliktów, widzę, że jedno za drugim bardzo
            teskni. Mieszkam w okolicach Warszawy.
            GG 6458534
            Pozdrawiam
            Marta
            • aga1610 Re: rok 2000 05.02.05, 19:04
              cześć Marta!
              Fajni,że udało Ci się w końcu coś do nas napisać. Masz super dzieciaczki i są
              bardzo do siebie podobne. Mateuszek jest nie dużo starszy od Ani, bo tylko 13
              dni. Właściwie im mniejsza różnica wieku tym lepiej. Strasznie się boję jak
              Ania zareagowała by na rodzeństwo.
              A Mateuszek chodzi do przedszkola czy jest z Tobą i Ewelinką w domu?
              Pozdrawiam Agnieszka z córką Anusią
              • xsenna Re: rok 2000 05.02.05, 19:47
                Czesc Marta fajne te twoje dzieciaczki przyslalabym i moja gwiazde ale nie
                umiem wysylac zdiec na forum jedynie co to na email.Moj nr gg3715274 moze
                kiedys pogadamy smutno mi w tej Irlandii a Ty aga pomysl o dzidzi bedziemy
                ciebie wspierac juz nie jedna zarazilam
                • aga1610 Re: rok 2000 05.02.05, 20:29
                  CZEŚĆ XSENNA !!!
                  JAK MASZ JAKIEŚ ZDJĘCIA TO WYŚLIJ MI MAILA MÓJ ADRES AGAWALACH@OP.PL, BARDZO
                  CHĘTNIE ZOBACZĘ. JA WYSŁAŁAM ZDJĘCIA ANI NA FORUM "ZOBACZ" POD TYTUŁEM "ANUSIA-
                  CÓRKA AGNIESZKI I KRYSTIANA, TERAZ NIE UMIEM TEGO SKOPIOWAĆ TUTAJ, ALE MOŻE MI
                  SIĘ UDA. CORAZ WIĘCEJ MYŚLĘ O DRUGIM DZIECKU, ALE MAM DUŻO WĄTPLIOWŚCI.
                  POZDRAWIAM AGNIESZKA Z CÓRKĄ ANUSIĄ
                  • xsenna Re: rok 2000 06.02.05, 14:28
                    No hej ,Aga mam nadzieje ze dostalas moje zdiecie.Jestem niedospana a dlatego
                    ze mamy myszke w domciu i na dodatek byla pod moim lozkiem brrrr,ale juz jej
                    nie ma.Obudzilam mojego i zmagalismy sie z meblami ale uciekla nie wiem
                    gdzie.No ale Slawek pojechal po Lapki na myszy,nie chce zeby mi sie rozmnozyly
                    zamiast psa powinnam miec kota.Co bylo najsmieszniejsze pomimo takiego halasu
                    moja corcia spala,czasem to dla mnie az niepojete.
                    • aga1610 Re: rok 2000 06.02.05, 17:15
                      cześć xsenna, dzieki wielkie za Twoje zdjęcie.
                      No to nie zazdroszczę nocnych polowań na mysz. Dzieci to takie mają spanie, że
                      szok. Moja Ania tak samo nic ją nie zbudzi.
                      Mam pytanie jakie studia skończyłaś?
                      Mam nadzieję, że moje zdjęcia też do Ciebie doszły.
                      Pozdrawiam.
                      Agnieszka
                • aga1610 Re: rok 2000 05.02.05, 20:37
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20279362
                  • xsenna Re: rok 2000 06.02.05, 17:46
                    Wyslalam nowe zdiecia.Studia zaczelam i nieskonczylam to byla socjologia w
                    Toruniu pojechalam do Londynu i juz nie wrocilam.Tak prawde mowiac to nie
                    zaluje w Londynie robilam college nauki angielskiego zdalam 2 egzaminy i
                    zaszlam w ciaze Emma urodzila sie w Polsce i jak miala 6mcy przyjechalismy
                    tutaj.Caly czas mysle zeby tutaj jakas szkole skonczyc i zrobie o napewno jak
                    to drugie podrosnie,nie chce wiecej dzieci wiec musi sie udac.No i Nie chce
                    cale zycie sprzedawac kanapek albo stac na kasach,wolalabym siedziec w
                    domu.Pracowalam tutaj 2i5roku wieczorami bo nie moglam znalezc opiekunki a
                    teraz mam wszystko zalatwione.Mysle ze od listopada zaczne prace i chce
                    poszukac jakiejs szkoly narazie wroce tam do pracy ale nie na dlugo.Narazie
                    chce byc z dziecmi mi miala mnie 2 lata niechce zeby to drugie bylo
                    pokrzywdzone.A wy gdzie pracujecie?A moze siedzicie w domku.
                    • aga1610 Re: do Xsenny 06.02.05, 19:59
                      Dzięki wielkie za zdjęcia (doszły te dobre). Córeczka jest śliczna, taka
                      panienka i strojnisia, też chudziutka jak Ania. To masz super, że robiłaś
                      college w Londynie. Jaką chcesz zacząć robić szkołe w Irlandii?
                      Ja pracuje od roku w klinice kardiologicznej w Ustroniu i zajmuję się kadrami i
                      finansami. Mój mąż Krystian pracuje w przedsiębiorstwie komunalnym tez w
                      Ustroniu i jest kierownikiem działu remontów.
                      Ja bardzo bym chciała siedzieć w domu i nigdzie nie pracować, ale niestety
                      muszę, ze względu na pieniądze, żeby na wszystko starczyło.
                      A ty pochodzisz z Torunia?
                      Masz może numer gg, bo byś mogły sobie pogadać.
                      A gdzie pracuje Twój mąż?
                      Pozdrawiam Agnieszka
                      • xsenna Re: do Xsenny 06.02.05, 20:36
                        moj nrgg to 3715274.Nie ja ze Sztumu ale to blisko.Jeszcze nie zastanawialam
                        sie nad szkola bo chce robic cos co lubie,wtedy to szlam tam gdzie moja
                        przyjaciolka dlatego nie zaluje wyjazdu.W Polsce przez 5 lat prowadzilam
                        cwiczenia nadal cwicze uwielbiam yoge wiec moze cos w tym kierunku,niedosc ze
                        ci placa to jeszcze dobrze wygladasz
                        • aga1610 Re: do Xsenny 07.02.05, 16:53
                          Jak będziesz kiedyś miała chwilę, żeby poklikać na gg to daj znać, może uda nam
                          sie pogadać. Ja Ci się przyznam, że nie wiem, gdzie jest Sztum. To fakt, że
                          najlepiej uczyć się i robić to co się lubi. Super, że ćwiczysz jogę, to musi
                          być fascynujące.
                          Pozdrawiam Agnieszka
                          • xsenna No jak tam dziewczyny 08.02.05, 11:09
                            Aga napisz mi swoj nr gg.A ja odpoczywam nieprzemeczam sie ostatnio,ale i tak
                            wszystko w domu trzeba zrobic nawet po mezu skarpetki zbieram bo przeciez on
                            nie moze sam ich wrzucic,tez tak macie.Marta jak ty sobie dajesz rade z dwojka
                            i maz.Moja mama przyleci do mnie na 2 mce to bedzie super,tesciowa tu jest ale
                            ona ma dwie lewe rece .
                            • martad73 Re: No jak tam dziewczyny 08.02.05, 12:31
                              witam,
                              no cóż xsenna - jakos trzeba. Poza tym ja pracuję, a z małą zajmuje się w tym
                              czasie moja tesciowa. Mateusz generalnie chodzi do przedszkola, ale jak jest
                              chory to też zostaje z babcia. Wiesz z tym dwaniem sobie rady to różnie u mnie
                              bywa (nieraz zabawki przesuwam tylko pod ścianę, nie zawsze mam siłę je
                              podnosić. Chociaż dzieciaki już zaczynają się dobrze razem bawić. Kiedy Mateusz
                              był w wieku Ewelinki, to nie miał towarzystwa i był baaardzo absorbujący,
                              natomiast teraz nie tylko, że sam potrafi się bawić, to siostra go podgląda i
                              bierze przykład smile). Ale teraz u mnie w domu horrorsad( Mateusz skończył właśnie
                              ospę, Ewelina jest w trakcie (ale już po przesileniu), a co najgorsze w
                              niedzielę zachorował mój mąż i tu zupełna klęska - ma więcej krostek niż
                              dzieciaki razem wzięte - czuje się fatalnie, a ja cóż ....doszło mi trzecie
                              dzieckosmile)) Xsenna, przepraszam, że wczoraj nie pogadałyśmy, ale dzieciaki
                              chciały już się kąpać, a w obecnej sytuacji jestem jedyną osobą w domu, która
                              wieczorem może się nimi zająć, ale może dziś lub jutro...Generalnie mam więcej
                              czasu tak ok. 22.00 i nieraz zaglądam na GG o takiej porze. (teraz jestem w
                              pracy, ale znalazłam chwlkę dla Wassmile
                              Pozdrawiam cieplutko
                              Marta
                            • aga1610 Re: do xsenny 09.02.05, 07:02
                              CZEŚĆ, mój nr gg to 7437891, jest zalogowany na Krystiana, ale nie przejmuj się
                              tym, bo ja pod nim też jestem dostępna. Jeżeli chodzi o sprzątanie po mężu to
                              mam tak samo jak Ty, najlepiej dla mojego męża było by, żeby ubranie leżało na
                              podłodze w sypialni, "bo przeciez on i tak go kiedyś ubierze". Ja też zawsze
                              mówię, że mam dwoje małych dzieci, bo i po Ani trzeba czasami posprzątać i po
                              Krystianie (czasami nawet częściej niż po Ani).
                              Wogóle to mam strasznie przerypane w pracy. Szefowa stosuje mobbing wobec
                              pracowników, a od początku tygodnia zaczęła mnie wyzywać. Chyba długo już tam
                              nie popracuję.Szukam nowej pracy, bo nie pozwolę, żeby mnie ktoś wyzywał i
                              poniżał.
                              Pozdrawiam Agnieszka
    • biedronka2003 Re: rok 2000 10.02.05, 07:31
      czesc Dziewczyny. To znowu ja smile Nie bylo kilka dni bo nasze chlopaki sie
      pochorowaly a my dziewczyny rzadzimy wink
      Ja jestem rocznik 1973. W ogole pracuje w prywatnej szkole angielskiego, ale
      obecnie siedze na macierzynskim do konca pazdziernika. Mam tez nadzieje, ze
      bede mogla posiedziec w domu troche dluzej...czas tak szybko leci.
      • xsenna Re: rok 2000 10.02.05, 13:15
        No czesc biedronka moja gwiazda tez chora juz drugi tydzien ale poszla do
        szkoly bo nastepny tydzien caly wolny.Ja to swietuje wtedy kiedy nie jest chora
        a zdarza sie to bardzo rzadko niewiem co z nia jest jak w wakacje pojde do
        kraju to porobie rozne badania bo tutaj to niemozliwe oni sie wogole nieznaja
        dla nich to normalka zeby 5letnie dziecko chorowalo,wyrosnie z tego tak mowia
        tylko ze to ciagnie sie juz dwa lata.No a ja kupuje juz koncowe rzeczy dla tego
        co ma przyjsc za kilka tyg wszystko jest takie cute ze nie moge sie oprzec.Mam
        zamiar uczyc swoje dzieci anglika od kolyski?
        • xsenna Re: rok 2000 10.02.05, 13:19
          To jeszcze raz ja ile trwa macierzynski w Kanadzie,bo tu w eire 18tyg i 4
          musisz juz wykorzystac przed terminem do tego placa 75% twojej wyplaty z roku
          2003.
          • biedronka2003 Re: rok 2000 10.02.05, 18:37
            A macierzynski od 2001 trwa 52 tygodnie (czyli wlasciwie rok) i placa 55%
            Twoich zarobkow z ostatniego roku przepracowanego. Jak urodzilam Mateusza to
            bylo tylko pol roku macierzynskiego i tak samo placicli.
        • biedronka2003 Re: rok 2000 10.02.05, 18:35
          Tutaj dosc dobrze sprawdzaja dzieci, ale za to dorosli jak tylko cos to albo na
          tle nerwowym (stres) albo uczulenie na cos albo astma! O zgrozo! Moja lekarka
          jest w porzadku, ale poprzednia do ktorej chodzilam wlasnie taka byla sad
      • villl Re: rok 2000 10.02.05, 13:26
        cześć jestem mamą Filipa X.2000 można do was dołączyć?
        Mój synek chodzi do przedszkola jest urwiskiem ,liczy do 20 stu , nie mówi
        jeszcze R, nie lubi rysowac, uwielbia autka, zna kilka literek , obecnie jest
        na etapie najpier płakania a potem mówiena o co chodzi., uparty wszystko chce
        sam robić i kocham go najbardziej an świecie.Mieszkamy w Krakowie.
        Pozdrawiam
        • aga1610 Re: rok 2000 10.02.05, 17:36
          cześć villl. Fajnie, że do nas dołączyłaś. Bardzo podobny Twój Filipek z
          zachowania do mojej Ani. Wogóle ostatnio Ania zrobiła się straszna beksa i o
          wszystko płacze. Często choruje Twój Filipek ? Ciekawa jestem jak z jedzeniem
          Filipka w przedszkolu. Moja Ania dopiero od niedawna zjada wszystko w
          przedszkolu.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • biedronka2003 Re: rok 2000 10.02.05, 18:38
            Troche sie pocieszylam czytajac Wasze posty...bo moj Mateusz tez cos ostatnio
            przechodzi okresu placzu (na cale szczescie nie jest to czeste).
            • ulinka18 Re: rok 2000 10.02.05, 19:21
              Dziewczyny, ja też się poczułam lepiej po tym, jak mówiłyście, że Wasze
              dzieciaczki przechodzą gorszy okres smile
              U nas każda zmiana jest zła: .......mówię:
              - Wychodzimy na dwór.
              - Nie.
              Jesteśmy na dworze......... mówię:
              - Idziemy do domu.
              - Nie.
              Przykłady można mnożyć.
              Może nasz przykład pocieszy, którąś z Was, zawsze będzie łatwiej. smile
              Cześć
              • aga1610 Re: do ulinki 10.02.05, 19:52
                Moja Ania to wypisz, wymaluj taka sama. Np. rano w sobotę mówię, że pójdziemy
                na spacer to się cieszy, mamy wychodzić, to ona nie chce, w końcu wychodzimy,
                mamy wracać do domu to ona nie chce wracać, tylko zostać na dworze. Istny szok.
                Płaczka jest ostatnio o wszystko, ale na szczęście przechodzi jej to szybko.
                Ostatnio nie chciała iść do przedszkola na bal, sama nie wiedział dlaczego,
                tylko poprostu nie chciała, a jak już się skończył to było jej smutno.
                Taka ta moja kochana Anusia przechodzi dziwny okres w swoim życiu.
                Pozdrawiam Agnieszka
              • biedronka2003 Re: rok 2000 11.02.05, 04:43
                Ojejku! Skad ja to znam?!
                Mowie:
                -Idziemy na spacer. Jest ladna pogoda...
                -Mam nadzieje, ze zawsze bedzie padac. Nie chce nigdzie isc.
                A jak juz wracamy ze spaceru to zawsze slysze. Chcialbym zeby tak juz bylo
                zawsze (czyli spacerek wink)
        • besta3 Re: rok 2000 15.02.05, 16:26
          Czesc , ja też mam synka Filipka (12.12.2000) ,ktory chodzi do przedszkola jest
          strasznym uparciuchem i urwisem. Nauką narazie nie jest zainteresowany , woli
          komputer. Ja mieszkam i pracuję w Gdańsku. Jestem nauczycielką.
          Pozdrawiam Ania.
    • biedronka2003 Do Xsenna 10.02.05, 18:39
      Xsena, a na kiedy masz termin? Marzec/Kwiecien?
      • xsenna Re: Do Xsenna 10.02.05, 21:20
        ja mam termin na 23marca,smieszne bo Emma miala sie urodzic 17marca,tak to jest
        jak sie tylko raz w roku))) ha ha.No a mam pytanko do wszystkich jak zachowuja
        sie wasze dzieciaki jesli rozchodzi sie o dzielenie zabawkami?Pytam bo mam
        straszny problem pilnuje takze mojej siostrzenicy ona tez z 2000 i one nie
        potrafia dosyc czesto sie dzielic,jakie klotnie sa z tego powodu dochodzi nawet
        do rekoczynow.Czasem mam strasznie dosc oczywiscie mnie sie nie sluchaja.Nie
        potrafie mojej wytlumaczyc ze powinna sie dzielic jak to zrobic zeby choc jeden
        dzien bawily sie zgodnie.
        • villl Re: 11.02.05, 10:34
          Filip je wszystko co lubi w duzych ilosciahc i nie mam z nim problemu ale moze
          to dlatego ze bierze Ketotifen jest alergikiem a lek ten wpływa na jedzenie.Nie
          je sera żóltego nie przepada za nabiałem reszta wszystko mu smakuje.wink
          W przedszkolu nie wiem czy je wszystko chyab tak chociaz ja go odbieram około
          15,30 to zawsze je drugi oboiad w domu bo jest głodnywink
          Pozatym wprowadzam mu anuke ubierania samodzielnego isię to mojej rybce nie
          szczególnie podoba. Załozy sam majtusie podkoszulek bluze jeden rękaw bo
          drugiego sie nie dawink)
          buty załozy zazwyczaj jeden bo drugiego sie nie da i nie umiewink))
          a rajstopy jak załoze mu na stopy podciągnie sam .Generalnie w lecie bedzie
          lepiejwink))
          Pozatym wszystko go ciekawi co nie dla niegowink))
          Jest uparty i potrafi rzucić zabawką czasem ...
          Pozatym jest najukochańszym synkiem na świeciewink))
          Jeżeli chodzi o zabawki to lubi sie dzielić i czasem wynosi do przedszkola
          autka i juz nie wracają bo akutrat dał komuś w prezencie...i dlatego ja nie
          pozwalam wynosić a jak u WAS?
          Pozdrawiam
          Vill
          • aga1610 Re: 11.02.05, 14:13
            Jeżeli chodzi o wynoszenie zabawek do przedszkola to na szczęście Ania sama
            zrezeygnowała z noszenia ich tam , bo zawszw było tak, że zapominała je zabrać
            a na drugi dzień juz ich nie było bo zabrało je inne dziecko.
            Ania też jest uparciuchem i potrafi pokazać swoja władzę.
            Pozdrawiam Agnieszka
    • biedronka2003 Nasze 5-latki - lista : ) 12.02.05, 09:04
      Pozwolilam sobie liste zrobic. A oto i ona:

      04.03.2000 Ewelinka corka Aprze
      05.03.2000 Emma corka Xsenna
      10.03.2000 Mateusz syn Biedronki2003
      27.05.2000 Ania corka aga1610
      09.06.2000 Mateusz syn martad73
      ...08.2000 Karolek syn ulinka18
      ...10.2000 Filip syn Villl

      To mamy 3 dziewczynki i 4 chlopakow
      • aga1610 Re: Nasze 5-latki - lista : ) 12.02.05, 13:30
        super, że zrobiłaś liste naszych 5-latków. Wychodzi, że najwięcej jest
        urodzonych w marcu, czyli już niedługo piąte urodziny. Wogóle w 2000 roku chyba
        urodziło się więcej chłopców niż dziewczynek. Ja leżałam po porodzie z Anią w
        szpitalu przez 11 dni i przez nasz pokój przewinęło się dużo dziewczyn ze
        swoimi nowo narodzonymi dziećmi i byli to sami chłopcy. W grupie Ani w
        przedszkolu też jest więcej chłopców niż dziewczynek, tzn. 12 chłopców i
        5 dziewczynek
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • xsenna no i po weekendzie 14.02.05, 11:00
          Czesc kobietki,ale mialam zwariowany weekend,kumpel przyjechal do pracy w
          sobote,jego samolot mial 2godz spoznienia przyjechali o 5nad ranem i juz nie
          moglam spac mielismy go odwiez wczoraj do tego goscia u ktorego ma pracowac ale
          okazalo sie ze to ma byc dzisiaj.Moj pojechal do pracy a ja siedze z gosciem
          (jeszcze spi)i nic nie moge zrobic.Najgorsze bylo to ze musialam spac z Moim
          (ostatnio spimy juz osobno)noc do du)))chrapie okropnie a ja sie wierce mam
          nadzieje ze dzis bedzie normalnie,ja musze byc wyspana bo inaczej chodze bardzo
          zla.Oczywiscie wyjatkiem jest wstawanie do dziecka to mi nie przeszkadza.Moja
          EMMA bierze antybiotyk ale musialo tak sie stac juz widac poprawe mniej kaszle
          i nie meczy jej az tak bardzo.Nie jestem zwolenniczka antybiotykow,ale czasem
          nie ma innego wyjscia.Daje jej tez LAKCID,czy ktos sie orientuje moze ile tego
          mozna dawac jedna czy moze lepiej 3 razy rowno z lekarstwem.Papatki
          • aga1610 Re: no i po weekendzie 14.02.05, 17:02
            cześć xsenna !!!
            Naprawdę miałaś zwarowiany weekend. Nie zazdroszcę, tylu wrażeń w tak krótkim
            czasie. Czy przyczyną nie spania z mężem jest ciąża? Emma bierze w nocy też ten
            antybiotyk, że musisz do niej wstawać? Jeżeli chodzi o Lakcid, to z tego co
            wiem od lekarzy, najlepiej brać jak podaje się dawkę antybiotyku, to
            równocześnie go podać. Ale tak dokładnie nie wiem, czy dobrze się orientuję, bo
            jeszcze nigdy nie stosowałam antybiotyku, też nie jestem zwolenniczką, a też
            nigdy nie było takliej potrzeby, żęby go stosować.
            Pozdrawiam
            Agnieszka
            P.S. Mam nadzieję, że masz już spokój w domu i że się wyśpisz.
            Dużo miłośći z okazji walentynek
            • xsenna Re: no i po weekendzie 14.02.05, 21:55
              Oczywiscie to ze wzgledu na ciaze spimy osobno,robie to dla niego zeby sie
              wyspal,bo strasznie sie wierce.Mysle takze ze poprostu te hormony ciazowe daja
              mi sie we znaki i poprostu wyzywam sie na wszystkim.
              • besta3 Re: no i po weekendzie 15.02.05, 16:33
                Czesc , ja też mam synka Filipka (12.12.2000) ,ktory chodzi do przedszkola jest
                strasznym uparciuchem i urwisem. Nauką narazie nie jest zainteresowany , woli
                komputer. Ja mieszkam i pracuję w Gdańsku. Jestem nauczycielką.
                Pozdrawiam Ania.

                • aga1610 Re: no i po weekendzie 15.02.05, 17:06
                  cześć Aniu!!
                  Fajnie, że się do nas dopisałaś. Twój Filip to właściwie końcóweczka 2000 roku.
                  Jesteś nauczycielką w przedszkolu?
                  A co najbardziej lubi Filip robić na komputerze?
                  Moja Ania to lubi grać na "Kubusiu" na internecie. Są tam ciekawe gry i
                  kolorowanki. Właściwie sama go sobie obsługuje.
                  Pozdrawaiam Agnieszka.
          • bidusbajtus Re: no i po weekendzie 13.10.05, 02:21
            czesc podobno Lakcid trzeba rozpuścić i postawić na 20 do 30 min przed podaniem
            jak się nie zapomni... podobno lepiej działa
    • makana Re: rok 2000 17.02.05, 16:00
      ja mam córeczkę kamilkę 30 kwietnia 2000 rok ( ma młodszą o 1,5 roku siostrę)
      śmieje sie że rosnie mi naukowiec bo jest taka konkretna a i wszystko musi
      umieć perfekcyjnie i od razu a jak nie to płącz z przedszkolem jest różnie
      najgorzej jest rano jak trzeba zostać potem czasami okazuje się że babcia za
      wczesnie przyszla już nie mówiąc o tym że trzeba było ją zapisać na wszystkie
      zajęcia dodatkowe bo dziecko się nudziło ale jest super kasia
      • aga1610 Re: rok 2000 18.02.05, 16:48
        cześć Kasia!!
        Fajnie poznać nowe dzieci. Jak ma na imię młodsza siostra Kamilki?
        Ciekawa jetem, czy siostry dogadują się i czy lubią się ze sobą bawić?
        To super, że masz taką perfekcjonistkę,pewnie będzie dobrze się uczyć.
        A gdzie mieszkacie? Pracujesz ? A może zajmujesz się młodszym dzieckiem w domu?
        Pozdrawiam Ciebie i dwie córeczki
        Agnieszka
    • begonia4 Re: rok 2000 17.02.05, 17:13
      Cześć Dziewczyny,
      Ja także zostałam mamą w 2000 roku. To jak na razie najsczęśliwszy rok w moim
      życiu. Mam 30 lat i mieszkam w Olsztynie. Pozdrawiam
      • aga1610 Re: rok 2000 18.02.05, 16:51
        Cześć begonia4!!
        Ja też uważam, że jak narazie najszczęśliwszym rokiem w moim życiu to rok 2000,
        kiedy to też urodziła się moja jedyna ukochana córeczka.
        Jak ma na imię Twoje dziecko? Czy chodzi do przedszkola?
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • besta3 Re: rok 2000 18.02.05, 17:45
          Czesc wszystkim!
          Ja uczę w gimnazjum.Moj Filipek chodzi do przedszkola chociaż ostatnio nie
          bardzo chce , bo tam każą mu się uczyc. Na komputerze to najbardiej lubi grac w
          rożne gry (te edukacyjne też- ma "Krolika Bystrzaka"). Na internecie
          znalezlismy taką stronę zgrami www.zyraffa.pl tylko szkoda ze większosc gier
          jest dla klubowiczow.
          Pozdrawiam Ania.
          • aga1610 Re: rok 2000 19.02.05, 07:43
            cześć besta!!
            www.bizz.pl/forum/new/viewtopic.php?
            t=5450&sid=106c6ebda96c6098a067e7b05561ccee&PHPSESSID=e984419dfc314a0b9b4be04a07
            wejdż sobie na tę stronę, a zobaczysz jak dużo jest gier dla dzieci.
            A czego każą się uczyć Filipkowi w tym przedszkolu ? Moja Ania w przedszkolu to
            tylko sie bawi, ogląda bajki, rysuje i nic im nie każą się uczyć.
            Jakiego przedmiotu uczysz w gimnazjum?
            Pozdrawiam Agnieszka.
            • xsenna Re: rok 2000 19.02.05, 13:54
              Wiecie co moja Emi,chyba bardziej to przezywa niz myslalam.Wczoraj wieczorem
              plakala i pytala sie mnie czy ja nadal kocham i czy jej nie zostawie jak
              dzidzia sie urodzi.Troche mam wyzuty sumienia bo ja ostatnio
              zaniedbalam,wszystko kreci sie wookolo mojej ciazy.Jestem zbyt zmeczona,ale
              zaraz idziemy we trojke na plac zabaw.Tlumacze jej ze nic sie niezmieni ale ona
              chyba jeszcze tak bardzo tego nie rozumie.
              • xsenna Re: rok 2000 02.03.05, 14:38
                Jaka tutaj ciszaa.
    • begonia4 Re: rok 2000 02.03.05, 18:36
      Cześć dziewczyny,
      Moja córeczka ma na imię Oleńka. Chodzi od roku do przedszkola,a wcześniej rok
      do żłobka. Niestety często choruje, więc to jej chodzenie jest takie trochę w
      kratkę. Ona też przechodzi okres buntu, tyle że u nas to jest trzaskanie
      drzwiami i obrażanie się, poza tym znowu zrobiła się nieśmiała. Czasami myślę
      że nie nadążę za tymi jej zmianami. Ola b. lubi książki - szczególnie Frankliny
      i Kubusie Puchatki no i oczywiście komputer. Z filmów - ostatnio Pytalscy
      ( przechodzimy też okres pytań: dlaczego, po co, w jaki sposób?)Fajna strona na
      internecie to www.disney.go.com, a gra komputerowa, którą mogę szczególnie
      polecić to Sokrates - jest rewelacyjna. Moja mała nauczyła się naprawdę wielu
      przydatnych rzeczy grając w nią. Pozdrawiam ciepło.
      • joga7 Re: rok 2000 03.03.05, 22:31
        Cześć dziewczyny!
        To i ja się dopiszę. Jestem mamą dwóch cudownych dziewczynek. Julia urodziła się
        11 07 2000r a jej młodsza siostrzyczka Oliwka -14 08 2004.
        Juleczka jest bardzo pogodnym dzieckiem,zadaje mnóstwo pytań i jest b. ciekawa
        świata. Wszędie wejdzie, na wszystko ma gotową odpowiedź i...własne zdanie. Umie
        pisać wszystkie literki, ale niestety ma problemy z ich łączeniem - kiedy chce
        coś napisać musimy jej przeliterować dany wyraz. Kiedy urodziła się Oliwia -
        Julia na ok 1 miesiąc stała się b.płaczliwa. Obecnie przytula siostrę, pokazuje
        zabawki i mówi,że "jej serduszko jest całe dla Oliwki"Mam nadzieję, że tak
        będzie zawsze...
        Pozdrawim Was gorąco A
    • martad73 Do Xsenny 04.03.05, 10:28
      Witam
      Co slychać Xenno, czy maluszek się jeszcze nie pospieszyl, nic nie piszesz nam
      o tym nowym czlonku rodziny, wiem, że do 23 jeszcze trochę czasu, ale może
      będzie ciut wczesniej. Odezwij się.
      U nas na razie OK, Mateusz po dwutygodniowym przyzwyczajaniu się do przedszkola
      po ospie w końcu przestał rano odmawiać chodzenia do przedszkola i teraz
      pogania tatę "bo ja muszę być pierwszy" smile)
      Pozdrawiam wszystkich
      Marta
      • aga1610 Re: Do Xsenny 04.03.05, 15:53
        cześć!!!
        Też jestem bardzo ciekawa co słychać u Xenny, bo nie ma jej nawet na gg i nie
        daje znaku, czy już maleństwo się urodziło.
        Nie zaglądałam też tutaj ostatnio, bo przezuciłam sie na forum "w oczekiwaniu"
        na temat "czekając na lato", bo mam zamiar z moim M starać sie latem o
        rodzeństwo dla naszej pięcioletniej Anusi.
        Dzisiaj byłam u ginia się przebadać i wszystko o.k. Była ze mną Ania i po
        wyjściu od lekarza spytała, czy pan doktor pozwolił, żebym urodziła dla niej
        siostrę. Chociaż jej tłumaczę, że to może być braciszek, ale ona i tak będzie
        czekała na siostrę, która będzie miała na imię Karolina.
        Zaczęłam od jakiegoś czasu brać folik.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • xsenna Jeszcze Jestem 04.03.05, 18:05
          Ja jeszcze sie turlam coraz gorzej probuje wszystkich sposobow zeby to
          przyspieszyc ale nic mowia ze chlopakow sie przenasza,generalnie to caly czas
          moglabym spac czyzby moj organizm sie przygotowywal.Chyba jednak damy mu na
          imie Joshua(Josh) albo Liam.Beda jaja jak to jest laska ja juz chce
          urodzic.Jutro wyprawiam Emi urodziny bedzie tylko rodzina a co tam .Dzieki za
          pamiec o mnie napewno dam odrazu znac jakby co.
          • aga1610 Cześć Xsenna 04.03.05, 21:26
            Witam!!
            Już byłam pewna, że jesteś po, bo nie dawałaś żdnych znaków, nawet na gadu -
            gadu Cię nie było. Przesyłam taki filmik, który pewnie ci się spodoba i innym
            dziewczyną pewnie też.
            Wszystkiego najlepszego dla Emmy.
            Pozdrawiam wszystkich serdecznie
            Agnieszka
            danielfairbanks.pseconds.com/jude.htm
            • xsenna Re: Cześć Xsenna 05.03.05, 11:13
              Agniesiu kochana juz widzialam ten filmik,zeby moj tak wygladal to chyba bym
              wydala na swiat druzyne pilkarska.Moj synus cos jakis spokojny od kilku dni
              musze niezle trzachac brzuchem zeby dal jakies oznaki zycia.emma o dziwo gada
              do brzucha ba nawet spiewa piosenki.Wlasnie sprzatam przed urodzinkami i
              stwierdzilam ze musze sie zrelaksowac przy kawce bo juz sie zmeczylam.Moj
              Slawus kupil naszej corce ogromna trampoline taka z siatka na okolo mala jest
              wniebowzieta moze tym sposobem uda nam sie ja wygonic z domu,czy wasze
              dzieciaki tez tak niechetnie wychodza na dwor.
              • aga1610 Re: do Xsenna 08.03.05, 20:00
                Cześć!!
                Co słychać u Ciebie, jak się czujesz? Jak po urodzinkach Emmy?
                Ciekawa jestem jaka pogoda jest u Was, że Emma może bawić się na dworze ?
                U nas ciągle pada śnieg i nie wiem kiedy przestanie. Mamy porobione koło domu
                tunele śnieżne, żeby wogóle można przejść do garażu, a po drogach można jeździc
                tylko z łańcuchami na kołach.
                Pozdrawiam serdecznie
                P.S. Wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet
    • mariola31 Re: rok 2000 08.03.05, 16:51
      witam

      też się dołączę, mam 5-letnią córeczkę Kingę (6.01.2000). Mieszkamy w Pucku nad
      samym morzem. Ja mam 32 lata i w tej chwili pracuję w domu. W maju spodziewamy
      się kolejnego dzieciątka. Kinga niestety nie chodzi do przedszkola chociaż
      bardzo by chciała. Może jak wiosna będzie ciepła, to zacznie chodzić. Jest
      bardzo pogodnym dzieckiem. Bardzo lubi książeczki i piosenki. Potrafi pisać
      większość liter i liczyć. I jak chba większość 5-latków zawsze chce postawić na
      swoim. Z niecierpliwością czeka na braciszka lub siostrzyczkę. Sama wybrała
      imię i często rozmawia z brzuszkiem. Staram sie urozmaicać jej dzień jak tylko
      mogę. Pomaga mi w kuchni, ma też stałe obowiązki typu podlewnie kwiatków czy
      wycieranie kurzu ale sprzątać w swoim pokoju to nie lubismile).

      Pozdrawiam
      • aga1610 Re: rok 2000 08.03.05, 19:55
        cześć!!
        Fajnie, że spodziewasz się drugiego dzieciaczka. Ja też z mężem planuję drugie
        dzieciątko, ale starania chcemy zacząć latem. Ciekawa jestem reakcji Twojej
        córeczki na rodzeństwo, jak się już urodzi. Jakie to imiona wybrała Twoja córka
        dla braciszka lub siostrzyczki? Moja Ania bardzo chciałaby mieć siostrę. Jej
        imiona, które wybrała to Pawełek i Karolina.
        Co to masz za fajną pracę, że możesz wykonywać ją w domu ?
        Pozdrawiam serdecznie
        p.s. wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet.
        Agnieszka
        • martad73 Re: rok 2000 08.03.05, 21:10
          Witam dziewczyny smile)
          Cos ostatnio brakuje mi czasu, zeby troszkę popisac, ale widzę, że przybyła nam
          mama i to już "prawie"smile) podwójna. Zresztą ta sniezna zima przyprawia mnie o
          ból głowy, tak mi się już marzy wiosna i ciepełko. Moja mała jest zmuszona do
          krotkich spacerków (sniegu na podwórku mamy tyle, że chyba by ją przykrył smile),
          robi mi pobudkę o 4, max 5 rano, mam nadzieje, że jak będzie więcej czasu
          spędzała na powietrzu to się coś zmieni, bo padam na nos. Mateusz na razie nie
          choruje i dzielnie chodzi do przedszkola.
          pozdrawiam
          Marta
          PS: coś mi padło w GG i ...niestety na razie jestem poza zasiegiem (chyba, że w
          pracy) - a tak bym sobie troszkę z wami poklikała, papasmile)
        • mariola31 Re: rok 2000 09.03.05, 14:19
          cześć!!!
          sama też jestem bardzo ciekawa reakcji Kingi jak już maluszek sie urodzi.
          Jeżeli chodzi o imiona to wybrała Klaudia lub Kacper, a tłumaczy to tym, że oba
          są na literkę K tak jak jej imię. Mam ostatnio duży ubaw, bo mężowi podoba się
          jeszcze Maja i próbuje ją przekręcić na to imię, ciekawe czy mu się w końcu uda.
          Tak prawdę mówiąc to cały czas twierdzi że jest jej obojętne czy będzie
          chłopiec czy dziewczynka, ale wiem, że po ciuchu marzy o siostrzyczce. Na pewno
          czeka z niecierpliwością. Kiedy jeszcze nie byłam w ciąży, to raz nawet prosiła
          babcię, żeby urodziła jej dzidzię smile))
          Co do pracy to prowadzimy z mężem działalność gospodarczą, a oprócz tego 2
          sklepy internetowe. A że wszystko jest na miejscu pod domem lub w domu więc mam
          ten komfort, że nigdzie nie muszę jeździć i mogę zająć się też dzieckiem.
          Nie mam ostatnio pomysłów co do zabaw z Kingą, podzielcie się swoimi metodami
          na zabicie czasu.

          Pozdrawiam
          Mariola
          • xsenna Re: rok 2000 09.03.05, 17:30
            Czesc laski.dzieki za pamiec weszlam w 38tydz i juz mam dosyc chce sie
            rozdwoic,czekam do soboty na moja mame a pozniej niech sie dzieje co chce.Jak
            na zlosc Irlandia jest wiosenna zonkile kwitna i wszedzie pelno kwiatkow na
            drzewach,a moj syn nie chce wyjsc.Ostatnio znowu mam problem z tesciami,niewiem
            jak im wytlumaczyc zeby nie kupowali dla Emmy drogich prezentow.Przyszli na
            urodziny kazdy ze swoim prezentem i jeszcze sie klocili o to ktory ona ma
            pierwszy otworzyc.My z mezem kupilismy jej taka wielka trampoline ze wzgledu na
            to ze byl to jedyny sposob aby wygonic ja z domu,i poskutkowalo siedza na
            podworku bardzo dlugo i przeziebienie jakos samo mija.Maz tesciowej kupil jej
            (nigdy nie zgadniecie)kupil jej takie male przenosne DVD na baterie!!!!
            Piecioletniej dziewczynce!!!Oczywiscie odrazu na drugi dzien po ur zadzwonil
            zeby to schowac bo moze poniszczyc.Niestety powiedzialam mu ze trzeba bylo
            kupic cos czego dziecko by nie poniszczylo.Niewiem moze ja taka jestem ale nie
            sadzicie ze to jest lekka popisuwa.Tesciowa tez nonstop dzwoni do mnie zeby
            kupic dla tego w brzuchu jakis kocyk za 50euro niewazne ze Emma ma takie z trzy
            ale babcia musi dac.Czy to moze ja mam niepoukladane w glowie ze nie przyjmuje
            tych prezentow,wydaje mi sie ze jesli stac cie na cos wcale nie trzeba tego
            kupowac moja Emma juz do mnie mowia jesli odmawiam jej kupienia czegos(a babcia
            Krysia to mi wszystko kupuje)i co ja mam zrobic nie chce zeby moje dziecko
            wyroslo w przekonaniu ze wszystko moze miec,jak mam wytlumaczyc tesciowej ze
            nie musi wkupywac sie w dziecko bo tak to wyglada.
            • aprze Re: rok 2000 11.03.05, 11:24
              Witajcie
              Xsenna a może poproś teściów aby kupowali to co jest potrzebne. Ja tak
              załatwiłam z swoimi. Powiedziałam, że ich pomoc bardzo mi się przydaje ale
              niech kupują to co jest potrzebne to wtedy będzie jeszcze lepiej. Teściowa moja
              jest bardzo uparta ale się zgodziła.
              JA urodziłam 30.10.2004 i Ewelinka była bardzo zadowolona. Pomagała mi przy
              kąpieli, muła nogi, przy ubieraniu itp.
              Czy wasze pociechy były już szczepione. Ewelinka jest z 4.03 i na kwiecien jest
              zapisana na szczepienie
              pozdrawiam, Aga
              • mariola31 Re: rok 2000 11.03.05, 13:20
                Cześć,

                No właśnie jeszcze nie byłam z Kingą na tym szczepieniu. W styczniu była trochę
                przeziębiona, a teraz czekam na wyniki badań i z nimi dopiero pojadę do
                lekarza. Na ich podsatwie ma powiedzieć czy mogę ją wysłać do przedszkola czy
                nie. Czy też tak z utęsknieniem czekacie na wiosnę? Mam już dosyć tego śniegu i
                wiatrów. Tutaj nad morzem praktycznie wieje non stop, ale ostatnio te wiatry są
                niesamowicie zimne, spacery urządzamy króciutkie lub wogóle. Po prostu otwieram
                balkon i intensywnie wietrzę dom. Przeraża mnie ubieranie Małej no i siebie w
                kilka warstw ubrań. Brakuje mi słońca.

                Pozdrawiam

                Mariola
                • aga1610 Re: rok 2000 11.03.05, 17:07
                  cześć
                  Bardzo jestem ciekawa o jakich szczepieniach piszecie. Mi osobiście nie jest
                  znane żadne szczepienie dzieci w wieku 5 lat. Będę bardzo wdzięczna jak
                  napiszecie o jakie dokładnie chodzi szczepienie.
                  Zimy też mam dosyć i nie mogę doczekać się wiosny. U nas w górach też wieje
                  okropnie mocno i zawiewia wiatr tworząc zaspy na drogach, nie wyobrażam sobie
                  jeżdżenia bez łańcuchów na kołach. Żyję nadzieją, że w tym tygodniu zacznie się
                  zapowiadane ocieplenie.
                  Pozdrawiam i życzę Wam jak i sobie jak najszybszego nadejścia ciepłych dni
                  Agnieszka z córeczką Anią
              • martad73 Re: Szczepienia 11.03.05, 19:44
                Witam cieplutko smile)
                Nawiązując do tyematu szczepień, to 5-latki mają szczepienie przypominajace,
                m.in. jest tam szczepionka przeciwko krztuścowi, co jeszcze nie wiem dokładnie.
                nam kazano w przychodni zapisa się , tak ok. 5 urodziń (myslę, że pare tygodni
                nie robi różnicy), ale Mateusz kończy 5 lat dopiero w czerwcu, więc nie
                zapisywałam się jeszcze.
                Czy Wy też jesteście tak mocno zmęczone tą zimą - ja zaczynam zapada chyba w
                opóźniony sen zimowy (zasypiam razem z maluchami ok. 9) i właśnie wołają mnie
                do kąpieli, papa
                Ksenia odzywaj się, bo nie wiem czy może już ...
                a moje GG dalej nie działa ..sad((
                pozdrawiam
                Marta
                • xsenna Re: Szczepienia 11.03.05, 21:33
                  Moja Emma miala tutaj juz szczepienie przeciwko polio krztusiec i dwie inne to
                  bylo 4w1,a teraz za tydz ma nastepne przeciwko swince i chyba rozyczce takie
                  przypominajace.Boze jeszcze siedze napewno dam wam znac odrazu.Caluski ide
                  kapac moja Emule.Caluski Ksenia
                  • xsenna No czesc laski 17.03.05, 14:50
                    No a ja od rana sprzatam i caly czas laze na spacerki,jesli moj maly nie hce
                    wyjsc to ja go wypedze.Gotuje sobie nawet kurczaka curry moze to cos
                    pomoze.Moja Emula cos dwie noce pod rzad budzi sie z placzem ze niby glodna
                    trzyma sie za brzuszek,dalam jej w nocy jogurt i spi do rana,albo bedzie chora
                    albo przezywa ze bedzie musiala zostac sama z tatusiem jak ja do
                    szpitala.Wczoraj jej to tlumaczylam wiec moze to jest przyczyna.No to
                    narazie,wyglada na to ze tylko pisze sama zesoba.Papatki
    • 4tuna Re: rok 2000 18.03.05, 12:44
      Witam,

      Ciesze się że mogę do was się przyłaczyć. Mam synka z lipca 2000r. Inteligentny
      brzdąc , mający swoje zdanie, niestey nie chodzi do przedszkola. Miał kilka
      podejść pierwsze już jak miał 2,5 roku, świetnie sobie radził, dokąd nie zaczął
      chorować . Póżniej wyglądało to tak: trzy dni w przedszkolu i trzy tygodnie
      choroby, no cóż poddałam się , pójdzie dopiero do zerówki. Macie podobne
      problemy ze swoimi pociechami? Dałyście za wygraną, czy dzieciaczki chodza do
      przedszkola? Staram się mimo że jestem wraz z meżem zapracowana istotą, uczyć
      go pisac, rysować, malować , ucze go angielskiego , wszystko w takim zakresie
      jaki były w przedszkolu, ale martwi mnie to że brak ciągłego kontaktu z
      rówieśnikami może mieć negatywny wpływ na niego.
      Pozdrawiam
      • aprze Re: rok 2000 18.03.05, 17:28
        Witajcie
        Moje dzieci też się troche martwiły, że jak urodzę to będę pare dni w szpitalu
        ale obiecałam im, że będą spały u babci i nie będą chodziły do przedszkola. W
        szpitalu byłam dwa dni.
        4tuna a może od września niech idzie do przedszkola, może będzie lepiej.
        pozdrawiam, Aga
        • mariola31 Re: rok 2000 18.03.05, 18:37
          No właśnie, mam ten sam problem z Kingą. Dwa podejścia po dwa tygodnie i
          miesiąc chorowania. Lekarz powiedział, żeby poczekac do zerówki, ale ona aż się
          rwie do rówieśników. Zrobiłam ostatnio jej wszystkie badania. W poniedziałek
          idziemy z tym do lekarza i zobaczymy co powie. Faktem jest że bardzo rzadko
          ostatnio choruje, a jeżeli załapie katarek to po 2 - 3 dniach organizm sam
          potrafi zwalczyć infekcję. Chce spróbować jeszcze raz na wiosnę, jak się
          poprawi pogoda zobaczymy. Zdaję sobie sprawę że żadne zabawy nie zastąpią
          kontaktu z innymi dziećmi

          Pozdrawiam

          Mariola
          • martad73 Re: rok 2000 18.03.05, 18:57
            Witam po przerwie,
            widze, ze przybyła nowa mama, witamy 4tunasmile). Mateusz jak poszedł do
            przedszkola, to przez pierwszy rok więcej był w domku niż w przedszkolu
            (podejrzewano, że ma alergię wziewna itp.) A w tym roku od września tylko dwie
            infekcje no i ospa, ale to zupełnie inna sprawa, więc chyba warto zaryzykowa i
            pozwolic dziecku na spotkanie z wirusami, pięciolatek to nie trzylatek.
            Marta
            PS Ksenia napisałam na priva gazetowego, zajrzyj tam. Aga 1610 dlaczego nie
            piszesz nic nowego
            papa
            • aga1610 Re: rok 2000 19.03.05, 10:25
              cześć wszystkim!!
              Muszę sie przyznać, że już dawno tu nie zaglądałam, teraz częście zagląam na
              forum "dla starających się", ponieważ mam zamiar starać się o drugą dzizdzie.
              Witam serdecznie nową mamę 4tuna. Też uważam, że warto zaryzykować i posłać
              dziecko do przedszkola, niech organizm nauczy walczyć się z wirusami. Może
              lepiej niech teraz pochoruje, niż gdy będzie chodził do szkoły.
              Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
              gforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20279362dy
              • aprze Re: rok 2000 19.03.05, 13:19
                Witajcie
                moim zdaniem też jest lepiej jak dziecko przebywa z innymi dziećmi. W
                przedszkolu staje się bardziej samodzielny.
                To super, że zdecydowaliście się na dzidziusia. Życzę ci Agnieszko aby wszystko
                się dobrze ułożyło.
                pozdrawiam
                Aga
    • 4tuna Re: rok 2000 19.03.05, 22:29
      Witam serdecznie
      Bardzo dziękuje za wszystkie komentarze, dzięki wam ma wiekszą odwagę spróbować
      jeszcze raz z przedszkolem , może będzie lepiej, tym bardzie że Wiktorek
      wspomiona kolegów których poznał w przedszkolu i czesto mi o nich opowiada.
      Agnieszko zycze powodzenia w twoich staraniach, mnie również switała taka myśl
      aby mój syn niebawem miał rodzeństwo, ale problemy zycia codziennego, praca
      itp. ciągle wpływaja na odkładanie tej decyzji.
      A tak poza tym może wypada się przedstawićsmile
      Mam na imię Mariola, w październiku stuknie mi 31 lat. Mieszkam w Dąbrowie
      Górniczej( 20 km od Katowic).
      Pozdrawiam serdzecznie
      • aga1610 Re: do 4tuna 20.03.05, 22:42
        cześć!!
        Mam do Ciebie pytanie, kto zostaje z Wiktorkiem, jak jesteś w pracy?
        Jestem z tego samego wojewódźtwa co Ty, tylko, ja mieszkam bliżej gór,
        dokładnie w Ustroniu.
        Tak wogóle jestem też z października, w tym roku będę miała 29 lat.
        Pod koniec roku klinika kardiologiczna, w której pracuję otwiera swoją filię w
        Dąbrowie Górniczej.
        Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20279362dy
        • 4tuna Re: do 4tuna 21.03.05, 09:18
          Witam!
          Prawda jest taka , że abym mogła pójść do pracy , cała rodzina musiała sie
          przeorganizować . Z Wiktorem zostaje moja mama i teściowa mimo że obie pracują
          zawodowo, ale dzięki Bogu moja teściowa na 1/2 etatu , a moja mama jest główna
          ksiegową w firmie, i organizuje sobie tak prace aby dwa , trzy dni w tygodnu
          pracować w domu.
          Ustroń to moje ulubione miejsce spędzania dłuższych weekendów np majowego, i
          krótkich wypadów z rodzinką. Barzdzo chiałabym tam mieszkać , podoba mi się tam
          bardzo i troszkę ci zazdroszczęsmilePoza tm dojazd z Dąbrowy jest wygodny i krótki
          co ma znaczenie dla mojego synka.
          Jesteś Wagą ?( z którego pażdziernika?, ja z 11-go)
          Twoja córeczka chodzi do przedszkola? Jeśli tak to jak sobie daję radę?
          Myśląc o drugim dziecku, bardzo chiałabym mieć córeczkę...
          Mój syn też by wolał siostrzyczkę smile
          Pozdrawiam Mariola
          • aga1610 Re: do 4tuna 21.03.05, 18:18
            cześć!!
            Może kiedyś uda nam sie spotkać w Ustroniu? Weekend majowy juz niedługo, to
            może wtedy.
            Ja byłam przez 3 lata z Anią w domu, nie pracowałam. W październiku 2003 roku
            posłałam Anie do przedszkola, a ja zabrałam się za szukanie pracy, no i...
            udało się i znalazłam. Mamy tak fajnie, że wyjeżdzamy wszyscy samochodem z
            domu w trójkę przed 7.00 i wracamy po 15.00.
            Ania do przedszkola lubi chodzić tak sobie, wolałaby, żebyśmy mogły być razem w
            domu jak kiedyś. Zawsze liczy dni kiedy juz będzie sobota i niedziela.
            Z chorobami na szczęście mam spokój,(odpukać) Ania nie chorowała i nie choruje.
            Podobnie jak Twój Wiktor, Ania też wolałaby mieć siostrzyczkę.
            Ja jestem z 16 października
            Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20279362
            • 4tuna Re: do 4tuna 22.03.05, 09:45
              cześc!
              Może sie uda nam sie spotkać, kto wie?smile
              Ja z Wiktorkiem byłam w domu tylko do 10 miesiąca, potem musiałam wrócic do
              pracy. Z jednej strony bardzo żałuję, bo wiele ważnych momentów z jego życia
              mnie ominęło, a z drugiej strony należę do tych kobiet które "muszą" być czynne
              zawodowo, dopiero wtedy czują sie w pełni szczęśliwe. Załuje, że Wiktor nie
              chodzi do przedszkola, ale jest jeden plus , teraz Wiktor nie choruje a ja nie
              siedzę w pracy i sie nie zamartwiam . W przedszkolu łapał jakies koszmarne,
              mówiłam na to zmutowane infekcje. Potrafił chorować nawet kilka dobrych
              tygodni, przeszliśmy już badania alergologiczne , wszystkie testy , wycięcie
              trzeciego migdałka. Boże, pobyt dziecka w szpitalu to najgorsza rzecz jaką
              mozna sobie wyobrazić. Panikowaliśmy z mężem strasznie , bo zabieg był w
              pełnej narkozie. Teraz sytuacja się unormowała ze zdrowiem naszego dziecka,
              ale jeszcze daleko do ideału. Najzdrowszy był chyba wtedy kiedy karmiłam go
              piersią i jeszcze przed pierwszym pobytem w przedszkolu. Do przedszkola
              poszedł pierwszy raz jak miał 2,5 roku. Był najmłodszym przedszkolakiem w tym
              przedszkolu, ale dobrze sobie radził.( był samodzielny i płynnie mówił)
              Masz super, że twoja pociecha wychowuje się w czystym powietrzu i srodowisku i
              że jest odporna na choroby. Czy twoja córeczka lubi chodzć do przedszkola?
              Wiktor bardzo tęsknił, i nie rozumiał dlaczego nie możemy tam zostać z nim.
              Pozdrawiam
              Mariola
              PS. Masz śliczną córeczkę smile
              • aga1610 Re: do 4tuna 23.03.05, 16:38
                cześć!!
                Osobiście bardzo sie cieszę, że miałam możliwość być z Ania przez tak długi
                czas w domu, a jednoczeście nie pozostawałam w tyłu jeżeli chodzi o pracę
                zawodową, bo zajmowałam się prowadzeniem firmy - sprzedaż kserokopiarek oraz
                prowadzenie księgowości firm.
                Współczuję Ci, że Wiktorek tak dużo chorował. Też bym martwiła się w pracy,
                gdybym wiedziała, że mam w domu chore dziecko. O wiele lepiej pracuje się ze
                świadomościa, że dziecko jest zdrowe.
                Ania ogólnie lubi chodzić do przedszklola, ale też nie jest obrażona, gdy może
                zostać kilka dni w domu, gdy mam urlop.
                Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
                P.S.Gdzie pracujesz?
                • aga1610 Re: xsenia urodziła 23.03.05, 18:38
                  Mam wspaniałą wiadomość Ksenia urodziła chłopczyka ma na imię Louis, urodził
                  się w sobotę (19.03)ważył 3510.
                  Pozdrawiam Agnieszka
                  • mariola31 Re: GRATULACJE!!! 24.03.05, 09:25
                    GRATULACJE XSENIU!!!!

                    Zazdroszczę ci, że masz to już z głowy. Mi zostały jeszcze dwa miesiące, a
                    kilka dni temu dowiedziałam się, że prawdopodobnie będzie to dziewczynkasmile
                    Kinga jest bardzo szczęśliwa, że to siostrzyczka.

                    Trzymaj się ciepło, pewnie na święta będziecie już wszyscy razem w domu.

                    Zyczę wszystkim zdrowych, wesołych Świą oraz baaaardzo mokrego dyngusa

                    Pozdrawiam

                    Mariola
                  • aprze Re: xsenia urodziła 04.04.05, 15:52
                    Gratuluję i życzę mamie oraz dzidzi zdrówka
                • 4tuna Re: aga 24.03.05, 10:49
                  Na wstępie gratuluję xseni smile
                  Pracuję jako asystentka zarządu , zamierzam niebawem zmienić pracę, tzn w tym
                  zawodzie pracuje juz kilka lat (jeszcze na studiach), ale zamierzam po raz
                  kolejny zmienic firmę . Zła organizacja pracy i wszechobecny wyzysk spowodowały
                  że zamierzam sie rozstac z moim obecnym pracodawcą.
                  • xsenna czesc kobietki 24.03.05, 14:06
                    Dzieki za gratulacje,narazie maly Lui jest niesamowity je i spi nawet teraz
                    musze go budzic na jedzonko bo cyce daja znac.Musze sie przyznac ze nie bylo tak
                    zle balam sie tego ale nie zaluje ze rodzilam naturalnie najpiekniejsze
                    przezycie fakt ze dluzej sie czeka i nie wiesz kiedy sobie dzidzia wyjdzie,ale
                    ogolnie wole to od cc pomimo ze tez szybko doszlam do siebie.Moj synus wyglada
                    jak tatus i Emma nie moge sie na niego napatrzec jest poprostu Perfekt,nawet
                    sobie w nocy spie,tylko dzisiaj rano Emma wpadla juz o siodmej no i niestety
                    trzeba sie bylo poprzytulac.Ona jest super dla niego jak placze to spiewa mu
                    kotki dwa i on sie uspokaja.Koncze bo maly jest glodny narazie.Aha witam
                    4tune.Nie ma co rozpisalyscie sie i tak trzymac papatki gwiazdeczki.Ksenia
            • aprze Re: do 4tuna 27.08.05, 15:31
              Witam
              Ja jak byłam w drugiej ciąży to nie wiedziałam co chcę , raz dziewczynkę a po pewnym czasie chłopca.
              My już po wakacjach a jak u Was?
              Aga
              • xsenna Re: ))) 27.08.05, 22:05
                Jezu ale mi sie chce zimnego piwa!!!Emma jest dzisiaj strasznie samolubna.Och te
                pieciolatki.
    • begonia4 Wesołych Świąt !!!!!!! 25.03.05, 12:42
      Wszystkim Mamusiom składam życzenia wesołych, szczęśliwych i spokojnych Świąt,
      ciepłej i rodzinnej atmosfery przy świątecznym stole oraz nieustającej radości
      z Waszych dzieciaczków.
      Szczególnie serdeczne życzenia i gratulacje ślę Kseni, dla której te święta
      będą na pewno wyjątkowe. Pozdrawiam wszystkich.
      Marta z Oleńką
      • aga1610 Re:mam pytanie!!! 28.03.05, 19:14
        Ostatnio Ania zaczyna pytać: "Skąd dzidziuś bierze sie w brzuszku u mamy?".
        Ciekawa jestem jak Wy to tłumaczycie swoim dzieciom. Proszę napiszcie, bardzo
        będę wdzieczna .
        Wesołych Świąt na koniec tych świąt.
        Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
        • mariola31 Re:mam pytanie!!! 30.03.05, 16:28
          cześć, prawdę mówiąc Kinga jeszcze nie zadawała tego rodzaju pytań, a ja nigdy
          nie zastanawiałam się nad odpowiedzią gdyby do tego doszło. Ciekawa jestem co
          na to inne mamy, ale widzę że chyba ciut zajęte.
          Od wczoraj Kinga chodzi do przedszkola, jest cała szczęśliwa, rano budzi się
          sama, a po południu nie chce iść do domu. Tylko cały czas myślę, żeby się nie
          rozchorowała. Chyba trochę z tym przesadzam, ale jakoś nie mogę się opanować.
          Muszę się wziąść za pranie wyprawki dla drugiej córeczki to może przestanę
          myśleć. Pozdrowionka dla wszystkich

          Mariola
          • xsenna Re:mam pytanie!!! 30.03.05, 16:38
            A ja juz musialam wytlumaczyc mojej Emi,no bo skad u mnie byl brzuch a teraz go
            nie ma i lezy dzidzia.Powiedzialam jej ze mama ma jajeczko a tata rybki i ze jak
            sie bardzo kochaja to to wszystko sie laczy i powstaje mlody czlowiek.Na
            szczescie nie zadawala wiecej pytan typu jak to tam sie laczy.Byla zadowolona
            wiec nie tlumaczylam jej wiecej, narazie mam spokoj.Chyba bede musiala isc do
            biblioteki i wypozyczyc jakas madra ksiazke.
        • 4tuna Re:mam pytanie!!! 31.03.05, 10:53
          Mój skarbus jeszcze nie pytał jak znalazł sie w brzuszku mamusi, wie że tam
          był, wie jak się wydostał na świat, wie że pił mleczko z piersi i narazie
          wydaje sie być ustaysfakcjonowany otzrymanymi informacjami. Czytałam w jednej
          madrej książce, ze rodzice nie potrzebnie obawaja sie takich pytań " skąd się
          wziąłem" Nalezy udzielać prostych jasnych odpowiedzi odpowiednich do wieku
          dziecka. Ono nie bedzie drążyć dalej czy wypytywać nas o jakieś fizjologiczne
          szczegóły, przynajmniej nie pięciolatek smile
          To nas czeka za jakiś czas, ale wtedy będziemy mądrzejszesmile
          • aga1610 Re:mam pytanie!!! 31.03.05, 17:17
            cześć dziewczyny!!
            dzieki wielkie za odpowiedzi. Myslę poważnie nad kupieniem jakieś fajnej
            książeczki odpowiedniej do wieku Ani.
            Pozdrawiam.
            p.s. nie mogę się za dużo rozpisywać, bo Anusia już chce grać w "Królika
            Bystrzaka"
            • aprze OGROMNA STRATA 04.04.05, 15:56
              To okropne, że zmarł taki Wieli Człowiek
              Staram się z tym pogodzić ale mi się nie udaje
              Łzy same cisną się do oczu
              • aga1610 Re: rok 2000 09.04.05, 06:58
                cześć wszystkim !!
                Podciągam do góry, bo już wątek ucieka bardzo na dół.
                Co tam słychać u Waszych pięciolatków?
                Moja Ania robi listę prezentów, które chciałaby dostać na urodziny.
                Nareszcie na dworze cieplej i Ania może dłużej poszaleć na świeżym powietrzu,
                dzięki temu po przyjściu do domu zaraz pada i śpi.
                Pozdrawiam serdecznie i życze dużo wiosennego ciepła.
                • mariola31 Re: rok 2000 09.04.05, 12:01
                  witam, nareszcie zrobiło się ciepło i nie trzeba gnić za długo w domu. Kinga
                  chodzi do przedszkola, tak bardzo podoba jej się tem, że mam problem żęby ją po
                  15 wyciągnąć. Cały czas opowiada jak się bawią, co malują, kto narozrabiał i
                  śpiewa piosenki, których się nauczyła. Od początku zdecydowała, że będzie
                  chodzić na angielski i nieźle sobie radzi. Cieszę się, bo mogę trochę odpocząć,
                  a tu 9 miesiąc tuż tuż. Nogi mi już strasznie puchną i wysiada kręgosłup, a
                  jeszcze do tego okazało się że mała wybrała sobie pozycję w poprzek i jak się
                  nie odwróci to będzie cięcie. UFF boję się tego. Pocieszam się tylko że z Kingą
                  było podobnie i w ostatnim tygodniu zdecydował się jednak wyjść główką na
                  przód. Ciekawa jestem co u Xeni, jak radzi sobie z maluszkiem no i jak
                  zareagował jej pięciolatek.

                  Pozdrawiam Was gorąco z nad Zatoki Puckiej

                  Mariola
                  • xsenna Tu Ksenia. 09.04.05, 17:22
                    No to sie melduje,moja Emma niezbyt zadowolona ostatnio stwierdzila,ze juz nie
                    chce byc starsza siostra,bo nie rozmawiam z nia tak jak kiedys.Maly jest na
                    etapie ssania co godzine i wtedy niestety jestem uziemiona,mialam nawet mysli ze
                    przestawie go na butle ale po rozmowie z mezem rozwiazalismy ten problem i jest
                    ok.Mam teraz wiecej czasu dla Emi,dzisiaj jest u babci wiec problem z glowy.chce
                    tylko napisac ze pomimo moich wysilkow nawiazania kontaktow z Emi i tak
                    najwazniejszy jest dla mnie teraz Louie,poprostu chyba taka jest natura.Staram
                    sie jak moge ale Emma czasem doprowadza mnie do szalu jak mu rece wygina na
                    wszystkie strony trzeba miec nie lada cierpliwosc.Do tego wiecej placze z byle
                    powodu,szuka poprostu zainteresowania jej osoba.Stwierdzam ze jest ciezko do
                    tego gora 3 godziny snu.Nie mam pojecia jak ja funkcjonuje,ale i tak
                    niezamienilabym niczego kocham moje dzieciaczki i jestem strasznie
                    szczesliwa,napewno niedlugo wszysto sie zmieni na lepsze.Pozdrawiam
                    • aprze Re: Tu Ksenia. 13.04.05, 14:34
                      Moja Ewelinka od narodzin Daguni też więcej płacze. Ostatnio stwierdziła, że
                      chce być małą dzidzią. Dagunia będzie miała 30 kwietnia 6 miesięcy mam
                      nadzieje, że zazdrość minie. Na początku się cieszyła i pomagała a teraz
                      zmiana.
                      pozdrawiam
                      Agnieszka
                      • xsenna Wkoncu mam zdiecia na forum 13.04.05, 20:28
                        Dziewczyny wkoncu moje zdiecia sa na Zobaczcie ale nie wiem jak wkleic je
                        tutaj.W razie co sa pod nazwa Emma i Louis-dzieciaczki Kseni i Slawka
                        • aga1610 Re: Wkoncu mam zdiecia na forum 14.04.05, 17:41
                          cześć wszystkim!!
                          Kseniu poprostu trzeba przekopiować tutaj cały link. Wogóle to kiedy ukazały
                          się te zdjęcia w "zobacz", bo nie mogę ich znaleźć.
                          • xsenna Re: Wkoncu mam zdiecia na forum 14.04.05, 18:49
                            Zdiecia sa od wczoraj,sprobuje je przekopiowac ale musze poczekac na Slawka bo
                            ja to jestem ciemna w tych sprawach.
                            • mariola31 Re: Wkoncu mam zdiecia na forum 14.04.05, 20:30
                              Zdjęcia są super. Córcia to taka mała modelka - śliczna jak z obrazka , synek
                              też. Spróbuję też wstawić jakieś zdjęcia Kingi i dam znać. Życzę dużo zdrówka

                              Pozdrawiam

                              Mariola
                              • aga1610 Re: Wkoncu mam zdiecia na forum 15.04.05, 11:44
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22699249
                                Tutaj można oglądać zdjęcia dzieci od Xsenny
                                • xsenna Re: Wkoncu mam zdiecia na forum 15.04.05, 13:23
                                  Dzieki Tobie kochana Agnieszko
                                  • xsenna Re))Jak to jest ze sprzataniem waszych dzieci? 16.04.05, 10:47
                                    Normalnie brak slow,moja Emma wszedzie robi balagan twierdzac ze sie
                                    bawi.Kiedys to az tak bardzo mi to nie przeszkadzalo ale teraz przechodzi sama
                                    siebie.Tlumacze jej ze jak nie posprzata to zabawki beda chowane,niestety
                                    niedziala.Czy powinnam wprowadzac jakas kare,a jesli tak to jaka.Wydaje mi sie
                                    ze nic do niej nie dociera,a ostatnio nawet powtarza po mnie cos pod nosem
                                    takie lekkie pyskowanie , i co wy na to.Ona nigdy nie przechodzila buntu 2latka
                                    i wogole byla raczej ugodowa ale teraz to poprostu szok.I to napewno nie ma
                                    zwiazku z nowa sytuacja bo tak bylo sporadycznie przed ciaza.Pomocy!!!
                                    • aga1610 Re: Re))Jak to jest ze sprzataniem waszych dzieci 17.04.05, 10:31
                                      cześć!!
                                      U Ani ze sprzątaniem to jest różnie, raz wysprząta cały dom łącznie z
                                      odkurzaniem, a innym razem to nawet ułożenie zabawek jest straszną karą i wtedy
                                      słyszę "wszystko ja muszę robić". Na Anie działa hasło, że jak nie poukłada
                                      zabawek porozrzucanych na podłodze, to je odkurzaczem ściągnem i wtedy wszystko
                                      jest układane na swoje miejsce. Ogólnie Ania nie należy do bałaganiarzy i
                                      zawsze uczyłam ją, że każda rzecz ma swoje miejsce i musi tam być ułożona. Ania
                                      nawet czasami Krystiana poucza, jak coś ułoży nie tam gdzie to powinno być.
                                      Jeżeli chodzi wogóle o dzieci to sama wiesz, że są totalnymi indywidualistami i
                                      że Emma np. nie przechodziła buntu 2 latka, to może teraz ma taki bunt przeciw
                                      wszystkiemu i zmianą, które zaszły w Waszym domu.
                                      Wogóle teraz Ty jetseś w takim okresie, że wszystko Cie drażni.
                                      Pozdrawiam i życzę Ci dużo cierpliwości.
                                      Agnieszka
                                      • xsenna Re: Re))Jak to jest ze sprzataniem waszych dzieci 17.04.05, 12:07
                                        No moja Emme to niedziala,kiedys nawet Slawek postraszyl ze spali lalki barbie
                                        w kominku,on mu pozwolila a potem jeszcze przyniosla wiecej.Takze widzicie jak
                                        to jest.
                                        • mariola31 Re: Re))Jak to jest ze sprzataniem waszych dzieci 17.04.05, 19:14
                                          cześć wszystkim,

                                          Z moją Kingą też jest różnie, czasami sprząta bez problemu a czasami nie bardzo
                                          jej się chce. Jest niestety typem "zbieracza", kolekcjonuje wszystko co jej
                                          wpadnie pod rękę - począwszy od lalek a kończąc na kartonach czy papierkach.
                                          Czasami wykorzystuję fakt, że jej w danym momencie nie ma i sam robię porządek
                                          w jej pokoju i wyrzucam zepsute zabawki, papierki różnej wielkości, części
                                          lalek itp. Gdyby była przy tym, nie ma szans, żeby cokolwiek wyrzucić. Kiedyś
                                          jedna z babć próbowała wyrzucić jakiś kawałek reklmy z makro, to była awantura,
                                          że nie, bo tam są stroje karnawałowe. Ale muszę przyznać że ma dwa stałe
                                          obowiązki: podlewanie kwiatków i wycieranie kurzu i co sobotę sumiennie
                                          wywiązuje się z tego. Na razie oczywiście z przypominaniem, ale bez większych
                                          problemów.

                                          Mariola
                                          • mariola31 Zdjęcia Kingi 17.04.05, 20:24
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22843951
                                            W końcu udało mi się wstawić zdjęcia mojej Kingi. Na zdjęciu jest ze swoim
                                            ukochanym pieskiem Lady

                                            Pozdrawiam

                                            Mariola
    • chelleandy Czy można się przyłączyć? 17.04.05, 15:15
      Dzięki za informację o tym wątku smile
      Moja córka Marianna urodziła się w styczniu 2000r. Jest bardzo chorowita
      (alergia), ale mimo to ma niespożytą energię! Do przedszkola chodzi bez
      entuzjazmu, ale chętnie (pewnie przeszkadzają jej częste nieobecności...)
      Marianna to prawdziwy "chłopak". Transformersy, samochody, potwory to jej
      żywioł. Precz lalki i spineczki... Ostatnio przeżyła ogromne rozczarowanie, bo
      w przedszkolu chłopcy dostawali piękne potwory na gwiazdkę, a dziewczynki
      *obrzydliwe* lalki. Przyniosła ją do domu ze łzami w oczach i od razu oddała
      młodszej siostrze, która jest zupełnym przeciwieństwem Marianny i z lalki była
      bardzo zadowolona smile

      PS. W karnawale Marcycha była jedynym Batmanem (Batmanką) wśród wróżek i
      królewien smile))

      Pozdrowienia dla Mam i Dzieci A.D 2000
      • xsenna Re: Czy można się przyłączyć? 17.04.05, 17:44
        No czesc chelleandy ty to juz ze stazem,gratuluje trojeczki i niespodzianki.Ja
        mam od niedawna drugie i juz raczej nie bedzie wiecej,mhm chyba ze
        niespodzianka.Pozdrawiam
    • biedronka2003 Re: rok 2000 18.04.05, 06:50
      Czesc dziewczyny! Troche mnie nie bylo a tu tyle sie wydarzylo smile
      Xsenna! GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo sie ciesze, ze tak wszystko dobrze
      poszlo.
      A moj 5-latek wyrasta mi ze wszystkich ubran! Juz nie nadarzam! We wrzesniu
      idzie juz do "zerowki". A Majka juz ma pierwszego zeba! W koncu przebil sie
      zanim ukonczyla 5 miesiecy!
      Pozdrawiam Was wszytkie!
      • aga1610 Re: rok 2000 18.04.05, 11:34
        cześć dziewczyny!!
        Mariola córeczkę masz prześliczną. Ma ciekawą fryzurkę, sama ją obcinasz?
        Biedronka2003 jak to jest, że Twój pieciolatek od września idzie do "zerówki" ?
        Moja Ania idzie do trzeciej grupy, a do "zerówki" od września, ale dopiero w
        2006 roku.
        Chelleandy Twoje dziciaczki są przeurocze, wielkie gratulacje. Życze Tobie i
        Twojej dzizdi w brzuszku dużo zdrówka.
        Pozdrawiam wszystkich
        Agnieszka z córeczką Anusią
        P.S. Teraz odpoczywam sobie od pracy i spędzam cudowne chwile z moją ukochaną
        córeczką Anusią
        • xsenna Re: rok 2000 18.04.05, 15:55
          Czesc biedronka dawno nie pisalas.Moj Louis sobie spi moja mama robi obiad Emma
          buszuje u gory a ja z kawka sobie siedze zyc i nie umierac.Stwierdzam ze fajnie
          miec dwojke ale to pierwsze jest pokrzywdzone,wiec napewno nie chce juz wiecej
          bo to naprawde trudno.Moja nadal nie sprzata ja nadal na nia pokrzykuje i tak
          juz zostanie.Sama za nia robie dam jej szanse,bo lozko po sobie scieli to chyba
          nie jest zle.
          • aga1610 Re: rok 2000 18.04.05, 17:56
            Pozazdrościć tylko takiej mamy jakom masz, że Ci pomoże, moja to tylko potrafi
            skrytykować i nic pomóc. Szkoda gadać. Wogóle masz super, pełna rodzinnka,
            tylko życ i nie umierać. Naprawdę nie masz powodów do narzekania. Masz poprostu
            super
            Pozdrawiam serdecznie
            Agnieszka z córeczką Anią
            • xsenna Re: rok 2000 18.04.05, 22:01
              No masz racje,nie jest zle.
              Wlasnie usypialam malego 2,5 godzini obawiam sie ze ma kolki,Emma tego nie
              przechodzila.
              • biedronka2003 Re: rok 2000 19.04.05, 09:44
                Oj oby tylko nie kolki. Moja Majka nie miala. Zaczela przesypiac noce baaaardzo
                szybko. I z zasypianiem bylo, moge smialo powiedziec, bezproblemowo i w sumie
                nadal jest. Troche skorzystalam z porad p. Tracy Hogg "Jezyk Niemowlat".
                A jesli chodzi o mojego synka to on juz w tym roku idzie do zerowki. Tak to juz
                tutaj jest. Dzieci ida o rok wczesniej niz w Polsce.

        • mariola31 Re: rok 2000 20.04.05, 16:43
          Cześć dziewczyny,

          Agnieszko niestety mój talent fryzjerski ogranicza sie do lekkiego podcięcia
          grzywki i musimy więc od czasu do czasu chodzić do fryzjera, zresztą Kinga
          bardzo lubi te wizyty. Chociaż ostatnio stwierdziła że zapuszcza włosy. Ona od
          urodzenia miała bardzo cieńkie włoski, wzmocniły jej się dopiero po podcinaniu,
          teraz są nawet bardzo gęste.
          Z tym rozpieszczaniem to u mnie jest to samo. Moja mama to jeszze w miarę, ale
          teściowej to jest pierwsza wnuczka, bardzo zresztą podobna do niej. Ukochana i
          wogóle. Poza tym mieszkamy w jednym domu, jest tylko wspólna klatka schodowa
          ale razem. Nie pomagają wszelkiego rodzaju rozmowy i tłumaczenia, żeby nie
          kupowała jej wszystkiego co zapragnie, nie pozwalała na wszystko, ale bez
          skutku. A Mała dobrze wie kiedy i z kim może sobie pozwolić. U babci może
          dosłownie wszystko. Wścieka mnie to i męża również, bo czasami jest tak , że my
          zabraniamy, a ona pozwoli. Mąż też próbował rozmów, ale mama się śmieje i
          mówi , że tak ją kocha że nie potrafi odmówić. I co my mamy zrobić?

          Pozdrawiam was wszyskich

          Mariola i Kinga
    • biedronka2003 Ulubiona piosenka-zabawa 19.04.05, 09:47
      Ostatnio w sumie przez przypadek przypomnialam sobie o piosence "Tanczymy
      labada"...Kochane, moj syn ja uwielbia. Swietnie sie przy tym bawimy, a ile
      smiechu! Super! A czy Wy macie jakies ulubione piosenki, zabawy?
      • chelleandy Re: Ulubiona piosenka-zabawa 21.04.05, 00:14
        U nas przebojem jest ostatnio "Barka" - z wiadomych względów... Ogólnie
        dzieciaki lubią (i potrafią) śpiewać, wszystko Arki Noego idzie jak woda, do
        tego same układają piosenki na rózne tematy, a że i ja lubię pośpiewać, więc
        jest... hmmm... wesoło smile)))))))))
    • biedronka2003 Nasze 5-latki - lista- uzupelnienie :) 19.04.05, 10:08
      06.01.2000 Kinga corka mariola31
      29.01.2000 Marianna corka chlleandy
      04.03.2000 Ewelinka corka Aprze
      05.03.2000 Emma corka Xsenna
      10.03.2000 Mateusz syn Biedronka2003
      30.04.2000 Kamilka corka makana
      27.05.2000 Ania corka aga1610
      09.06.2000 Mateusz syn martad73
      11.07.2000 Julia corka joga7
      ...07.2000 synek 4tuna
      ...08.2000 Karolek syn ulinka18
      ...10.2000 Filip syn Villl
      12.12.2000 Filip syn besta3
      ......2000 Olenka corka begonia4

      No to mamy 8 dziewczynek i 6 chlopcow
      • 4tuna Re: Nasze 5-latki - lista- uzupelnienie :) 19.04.05, 11:07
        Witajcie
        Po dość długiej przerwie jestem znowu
        Na wstępie uzupełniam post Bedronki smile No więc 09.07.2000 Wiktor
        Chciałabym sie też odnieść do sprzątania zabawek przez mojego syna.
        Powiem wam że to jest jakiś koszmar. wiktor potrafi zrobić genialny i
        zatrwarzający bałagan ( może ma za dużo zabawek???). Na moje prośby,
        polecenia , grożby i co tylko jeszcze , aby posprzątał, odpowiada mi że bardzo
        żle się czuje , że bola go ręce i nogi , ogólnie jest przemeczony, no własciwie
        to mógłby posprzątac ale gdybym mu pomogła ( czytaj posprztała) itp.
        Nie mam na niego siły, przegada każdego, a jezeli nie ma już arumentów na mnie
        to wypala z grubej rury, że mogłąm sie z tatusiem nie całować to on by nie
        przyszedł na swiat i nie musiał sprzatać zabawek! No nie wiem co z niego
        wyrośniesmile Chyba polityk.
        A chciałąm sie Was zapytać czy wasze dzieci są bardzo rozpieszczane przez
        babcie. Jak pisałam wcześniej Wiktor nie chodzi do przedszkola, jest teraz z
        moją mamą ( głównie) . moja mam była raczej surową rodzicielką ale dla wnusia
        dokonała radykalnej odmiany. Codziennie kupuje wiktorowi zabawke o jaką
        poprosi, pozwala mu niemal na wszystko. Mnie strofuje że podnosze głos na
        dziecko, a on jest taki mądry , inteligentny, wrażliwy itp. No szok ! W tej
        rywalizacjo oczywiście przegrywam z kretesem . To rodzi wiele konfliktów z moja
        mamusią. Jestem jej baardzo wdzięczna za pomoc , ale czasami jest jej aż za
        dużo.
        A jak jest u Was??
        • martad73 Re: Nasze 5-latki -rozpieszczanie i sprzątanie 19.04.05, 13:22
          no właśnie, u mnie tak samo z tym sprzątaniemsad(, mateusz, jak Wiktor mówi
          pomóż, ja nie mam siły, ewentualnie: to Ewelina porozrzucała, niech sprzata (a
          ona troszkę jeszcze za mała - ma 2 latka). I rozpuszczony jest okropnie, moja
          mama nie mieszka teraz z nami - dwa lata temu wyprowadzilismy się od niej do
          swojego domku, ale jak przyjeżdza - mały jest niemozliwy - babcia zwozi
          prezenty, słodycze i oczywiście kocha wnuczki bezkrytycznie (ja tak dobrze z
          nią nie miałam, hihi)- Ewelinę też rozpieszcza...więc u mnie jest tak jak u
          Ciebie, a moze nawet gorzej bo rozpieszczanie w wersji do kwadratu (nie wiem,
          czy to duze pocieszeniesmile)
          pozdrawiam wszystkie mamy i nasze pieciolatki
          Marta
          • xsenna Re: Nasze 5-latki -rozpieszczanie i sprzątanie 19.04.05, 15:35
            U mnie to wiecie jak jest z tesciowa ona okropnie rozpieszcza,albo raczej
            przekupuje.Poddalam sie juz bo i tak mnie nie slucha.
            • martad73 Re: Nasze 5-latki -rozpieszczanie i sprzątanie 19.04.05, 17:27
              hihihi, z teściowa tez mam przeprawy, np.: tesciowa mówi: nie dawaj im tyle
              slodyczy; a nastepnego dnia przychodzi rano (zajmuje się eweliną, jak jestem w
              pracy ew. mateuszem jak jest chory i nie idzie do przedszkola) i przynosi:
              lizaki, czekoladkę...itp. I co Wy na to?, ja olałam i po prostu wiem że muszę
              to jakoś przezyc...
              Kseniu, jak tam mały - ma kolkę, czy tylko lubi sie tulic do mamusismile)
              pozdrawiam
              Marta
              • xsenna Re: Nasze 5-latki -rozpieszczanie i sprzątanie 19.04.05, 19:40
                Wydaje mi sie ze to narazie tylko gazy,bo prezy sie przy tym ale az tak mocno
                nieplacze zobaczyy jak dzisiaj narazie od 14.00 spi z przerwa na cyca.Te
                niemowlaki to maja dobrze,co nie/
      • olivia9 Re: Nasze 5-latki - lista- uzupelnienie :) 22.04.05, 13:56
        biedronka2003 napisała:

        > 06.01.2000 Kinga corka mariola31
        > 29.01.2000 Marianna corka chlleandy
        > 04.03.2000 Ewelinka corka Aprze
        > 05.03.2000 Emma corka Xsenna
        > 10.03.2000 Mateusz syn Biedronka2003
        > 30.04.2000 Kamilka corka makana
        > 27.05.2000 Ania corka aga1610
        > 09.06.2000 Mateusz syn martad73
        > 11.07.2000 Julia corka joga7
        > ...07.2000 synek 4tuna
        > ...08.2000 Karolek syn ulinka18
        > ...10.2000 Filip syn Villl
        > 12.12.2000 Filip syn besta3
        > ......2000 Olenka corka begonia4
        >
        > No to mamy 8 dziewczynek i 6 chlopcow
        No to jeszcze ja dopiszę swoją rórunię
        20.12.200r-Oliwia córka olivia9
        • xsenna Re: Nasze 5-latki - lista- uzupelnienie :) 23.04.05, 21:59
          Colipcia gg mi cos nie dziala.Emma zalapala grype w nocy wstala z placzem ze ja
          brzuch boli,czasem tak ma jak malo zje w ciagu dnia wtedy musi cos zjesc dalam
          jej jogurt,ale po godzinie znowu sie obudzila to dostala calpo,no a potem
          poszla do Slawka na pogawedki i siedzieli do rana lepiac hamburgery z
          plasteliny.A dzisiaj jest chora,boje sie o malego.
          • mariola31 Re: Nasze 5-latki - lista- uzupelnienie :) 24.04.05, 09:39
            Kinga też ma katar i trochę pokasłuje, ja niestety od niej chba trochę tego
            kataru dostałam, a tu co jakiś czas mocniejsze skórcze. UFF... Już mogłaby się
            ta pogoda ustabilizować, a nie tak w kratkę. Mam tylko nadzieję że nie będę
            musiała lecieć z nią jutro do lekarza.
    • begonia4 Re: rok 2000 24.04.05, 17:19
      Cześć Dziewczyny!
      Dawno się nie odzywałam. Uzupełnię dane o Oli - 1 .10. 2000. U nas też wieczny
      problem ze sprzątaniem, tzn. w domu nie najgorzej, ale w przedszkolu panie
      skarżą, że nie chce sprzątać, pomagać itp. Nie bardzo wiem z czego to wynika.W
      ogóle od jakiegoś czasu przechodzimy okres buntu - mała wszystkim chce
      udowodnić, że będzie tak jak ona postanowi, na wszystko mówi "nie", co mnie
      wścieka i niestety pokrzykuję częściej, zdarza się czasem też klaps, chociaż
      nie jestem z tego dumna... Na razie mała nie choruje ( od stycznia), więc może
      chodzić do przedszkola, wcześniej było kiepsko - 2 tyg. chodzenia do
      przedszkola, 2 tyg. choroby. Od pewnego czasu rozważamy możliwość postarania
      się o drugiego potomka, ale jakoś ciężko nam to idzie ( to podejmowanie decyzji
      oczywiście). Do mam mających dwójeczkę - co zaważyło o waszej decyzji, czy
      długo to rozważałyście, czy to był impuls? Pa
      • aga1610 Re: rok 2000 24.04.05, 18:22
        cześć dziewczyny!!
        Wiesz begonia4 ja też bardzo chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, nawet
        pisuje z dziewczynami oczekującymi. Mam jednak wiele obaw. Teraz jeszcze
        przechodzę załamanie nerwowe przez (jeszcze) obecną pracę i czeka mnie zmiana
        pracy, ale to juz inna historia. Bardzo z mężem chcemy mieć drugie dziecko i
        moja Ania też marzy o rodzeństwie, ale cały czas zastanawiam się, jak naprawdę
        zareaguje? czy będę miała na tyle czasu, żeby zająć się dwójką?(wiem, że mąż mi
        pomoże), ale też nie zawsze bezdie mógł.
        Jestem jednak dobrej myśli, że jednak się zdecyduję. Tobie też życzę pozytywnej
        decyzji i może razem będziemy się wspierać najpierw przed podjęciem decyzji, a
        potem już w oczekiawniu.
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • aga1610 Re: rok 2000 24.04.05, 18:26
          To jest właśnie link do forum oczekujących "letnie starania", do którego się
          przyłaczyłam.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=21026449
          • xsenna Re: Kochane robcie sobie dzieci!!! 24.04.05, 21:34
            No i weekend minal,wlasnie polozylam spac Luisa i tak wpadlam na minutke.Robcie
            sobie dzieci,mysle sobie ze bycie mama po raz drugi jest calkiem innym
            doswiadczeniem bardziej pelnym.Fakt jest wiecej roboty ale to wszystko mozna
            dopracowac.Kiedy patrze na tego mojego szkraba to tak go kocham to jest juz
            taka inna milosc wydaje mi sie ze poprostu bardziej mu to okazuje.Emmie
            zaczelam puzniej okazywac,oczywiscie ze ja kochalam od poczatku ale teraz wiesz
            czym jest milosc dziecka i jak bezinteresownie ono ciebie kocha,no i wiesz
            czego sie spodziewac bo to juz przeszlas.Jeszcze raz powtarzam ze nie ma co
            gdybac bo takie gdybanie moze trwac w nieskonczonosc,DO DZIELA!! Co ma byc to
            bedzie, a ile szczescia!!Zreszta co ja pisze macie juz po jednym to wiecie jak
            to jest.Caluski Ksenia
            • aga1610 Re: Kochane robcie sobie dzieci!!! 25.04.05, 07:55
              Witam serdecznie!!
              Ksenia bardzo nas tymi słowami zachęciała i pocieszyła. żeby jeszcze życie
              chciało się tak ułożyć, żeby wszystko było o.k., ale i tak jestem zdecydowana
              na drugie dziecko. Właśnie przezd chwilką na forum oczekiwania pisałam, jakie
              mamy w planach imiona dla dziecka. Będzie dobrze.
              Kseniu jak tam Emma, już zdrowa?
              Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dzionka.
              Agnieszka
            • mariola31 Re: Kochane robcie sobie dzieci!!! 25.04.05, 10:37
              Popieram cię Xeniu w 100%, ja nie mogę się już doczekać maleństwa, chwilami
              żałuję,że tak późno się na nie zdecydowałam. Fajnie jest mieć jedynaka, ale z
              czasem przychodzi ta chwila, kiedy brakuje ci pieluch, nocnego wstawania i
              karmienia, zapachu niemowlęcia, a przede wszystkim tych ufnych spojrzeń
              malutkich oczek i dotyku na twarzy malutkich rączek... Chyba się trochę
              rozkleiłam.

              Pozdrawiam

              Mariola
              • aga1610 Re: Kochane robcie sobie dzieci!!! 25.04.05, 16:16
                Ja właśnie mam teraz taką chwilę, o jakiej pisze mariola31. Uświadomiłam sobie,
                że brakuje mi maleństwa i wogóle zaglądam cały czas za maleńkimi dziećmi w
                wózkach. Jednak i tak bardzo się boje i mam wiele obaw.
                Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka
                • biedronka2003 Re: Kochane robcie sobie dzieci!!! 26.04.05, 09:37
                  Zgadzam sie z Xsenna smile Nie ma co czekac. Moja kochana kluseczka ma 5 i pol
                  miesiaca teraz, wychodza jej juz dwa zabki, smieje sie non-stop i "gada" za
                  stu wink Chce wszystko brac do raczek a potem zaraz do buzi, ciagnie za wlosy,
                  gryzie kogo tylko dorwie, chce siadac, ech....duzo by tu wypisywac smile
                  • xsenna Re: Na smierc zapomnialam!! 26.04.05, 10:56
                    Wiecie co tak jestem zajeta moimi dzieciakami ze zapomnialam o mojej rocznicy
                    slubu!!!Siostra przypomniala,szok.No ale ja mam dwie jedna w marcu a druga
                    dzisiaj ha ha i z tym samym facetem.To dopiero sztuka co nie!
                    • aga1610 Re: Na smierc zapomnialam!! 26.04.05, 12:26
                      cześć!!
                      Kseniu wszystkiego najlepszego, wiele, wiele wspólnych radosnych chwil i samych
                      tylko pogodnych dni z okazji Waszej rocznicy ślubu dla Ciebie i Twojego
                      ślubnego, z którym miałaś dwa razy ślub haha
                      Życzą Wam tego Agnieszka, Krystian i Anusia
                      • aga1610 Re: rok 2000 27.04.05, 09:03
                        Byłam dzisiaj rano z Anią w laboratorium, gdzie pobrali jej krew. Było to jej
                        pierwsze w życiu pobranie krwi(oprócz w szpitalu zaraz po urodzeniu) i muszę ją
                        pochwalić, bo nawet nie zapłakała. Doszłam do wniosku, że już ma 5 lat, to
                        trzeba sprawdzić, czy wszystko jest w porządku(mam nadzieję, że jest, bo nie
                        choruje). Teraz do piątku czekamy na wyniki.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        Agnieszka
                        • xsenna Re: rok 2000 27.04.05, 10:10
                          Aga dobry pomysl,Emma miala pobierana rok temu.A my wszyscy chorzy maly w nocy
                          pokasluje ale tak po razie i nie wiem czy isc z tym do lekarza czy oczekac do
                          piatku,bo wtedy idziemy na bilans.
                          • aga1610 Re: do Xsenny 27.04.05, 14:29
                            Moje zdanie jest takie, jeżeli Louis nie ma gorączki, to można poczekać do
                            piątku na bilans. Ja przynajmniej tak bym zrobiła, a wiadomo, że decyzję musisz
                            podjąć sama.
                            Pozdrawiam serdecznie
                            Agnieszka
                            • aga1610 Re: rok 2000 01.05.05, 08:57
                              Witam!!
                              W piątek odebrałam wyniki krwi i moczu od Ani i są w porządku, z czego bardzo
                              się cieszę. Początkiem czerwca jak Ania będzie miała już skończone 5 lat
                              idziemy na szczepienie brrr..
                              Pozdrawiam serdecznie
                              Agnieszka
                              • 4tuna Re: rok 2000 04.05.05, 18:50
                                Mój wiktor skończy pięć lat z początkiem lipca. Na jakie szczepienie idziesz z
                                Anią??
                                • aga1610 Re: rok 2000 05.05.05, 09:11
                                  Po ukończeniu przez dziecko 5 lat obowiązkowe jest szczepienie przeciw:
                                  błonicy,tężcowi(Di-Te,bez krztuśca)i polio.
                                  Ja sama o tym zapomniałam, ale dziewczyny kiedyś o tych szczepieniach pisały
                                  tutaj na forum, a teraz jak byłam z wynikami krwi od Ani to pani doktor
                                  zapisała nas już na konkretny termin tego szczepienia. Ania kończy 5 lat 27
                                  maja i jesteśmy zapisane na 7 czerwca, bo chodzi o to, że dziecko musi mieć
                                  skończone 5 lat.
                                  Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka
    • mariola31 Re: rok 2000 03.05.05, 21:11
      Cześć dziewczyny!!

      Jeszcze się toczę i chyba zacznę w końcu stosować jakieś przyśpieszacze porodu,
      bo już padam na twarz. Kończy sie długi weekend, a my jak nigdy dotąd
      spędziliśmy go w domusad. Co roku wyjeżdzaliśmy gdzie się tylko dało. Ale co
      tam, nadrobimy we wrześniu, mam nadzieję.
      Super że Ania ma dobre wyniki, oby tak dalej. Kinga na ostatnich badaniach też
      wyszła super, chociaż poziom przeciwciał IGA dalej sporo poniżej normy. A
      lekarz uprzedzał mnie że może nigdy nie dojść do normy. Zobaczymy po wakacjach.

      Pozdrawiam

      Mariola
      • xsenna Re: rok 2000 03.05.05, 22:42
        Na kiedy masz termin?U mnie herbata malinowa pomogla pilam ja od 34tyg.
        • aga1610 Re: rok 2000 04.05.05, 08:05
          Cześć wszystkim!!
          Mariola, a co to znaczy, że Kinga ma poziom przeciwciał IGA dalej sporo poniżej
          normy?
          • mariola31 Re: rok 2000 04.05.05, 18:00
            do Xenny - termin z usg mam na 16 maja, a piłaś herbatę z liści malin?
            do aga1610 - Kinga kiedyś bardzo dużo chorowała, leczona była niestety
            antybiotykami, ale prawie każda taka kuracja kończyła się leżeniem w szpitalu i
            leczeniem strydowym, bo twierdzili że to uczulenia na antybiotyki. Kiedy
            dotarłam do super lekarza, ten w pierwszej kolejności skierował nas do szpitala
            dziecięcego w Gdańsku, tam zlecone zostały badania na poziom przeciwciał
            odpornościowych (facet akurat robił drugą specjalizację z immunologii i miał
            staż w Akademii Medycznej w Gdańsku w Poradni immunologicznej). Po pierwszych
            badaniach wyszło że norma IGA zaczyna się od 0,7 a u Kingi jest 0,3, czyli
            jakby wogóle organizm nie miał odporności i nie umiał walczyć z chorobami.
            Pozostało pytanie czy to nabyła dzięki nawracającym się chorobom, czy ma to
            wrodzone. Po serii badań wyszło, że jest tak od urodzenia i jest niewielka
            szansa, że sama sobie z tym poradzi. Dzięki temu lekarzowi skończyło sie
            faszerowanie antybiotykami, a zaczęło się wzmacnianie odporności wszelkimi
            sposobami. Już od ponad 3 lat dwa razy do roku jeżdzimy ma badanie poziomu IGa.
            Fakt jest taki, że poziom ten rośnie ale bardzo powoli. widać też różnicę w jej
            odporności. Teraz katarek kończy się na katarku a nie na zapaleniu oskrzeli. A
            poziom IGA w tym roku wzrósł aż do 0,47. Podobno w wieku szkolnym organizm
            dziecka ma odporność dorosłego. Zobaczymy, na razie od Wielkanocy chodzi do
            przedszkola, 2 razy miała lekki katarek ale wyszła z tego dosyć szybko i to bez
            siedzenia w domu i specjalnych leków. Mam nadzieję że faktycznie skończy się ta
            moja obawa o jej zdrowie i lęk że może wylądujemy w szpitalu. Wierzcie mi nie
            ma nic bardziej załamującego niż widok własnego dziecka, leżącego na szpitalnym
            łóżku, pokutego i podłączonego do kroplówki. Tragedia. Mam nadzieję, że z
            młodszą będzie lepiej, bo zamierzam zbadać jej poziom przeciwciał zaraz po
            urodzeniu.

            pozdrawiam

            Mariola
            • xsenna Re: rok 2000 04.05.05, 18:25
              To ciekawe,bo moja Emma tez nonstop chora dopiero jakos lzej ood kiedy zaczelam
              jej dawac tabletki na wzmocnienie Broncho vacom dwa razy w roku.Jak wzmacniasz
              jej odpornosc?Co do herbaty to pilam z lisci malin 2 razy dziennie od
              34tyg,mialam lekkie skurcze,Malego urodzilam tydzien przed terminem.Nie wiem
              czy to pomoglo.
              • biedronka2003 Re: rok 2000 05.05.05, 09:41
                A my juz poszczepieniu. Bylismy u lekarza w sobote. Troche nam goraczkowal, ale
                bylo minelo i juz jest to za nami. Teraz kolejne szczepienie za 10 lat smile
                Mateusz ma 123 cm wzrostu i wazy 27kg. Pozdrawiam!
                • villl Re: rok 2000 05.05.05, 11:26
                  nie było mnie tu bardzo długooooooooo .Filip ma 102 cm i 15 kg....tak w swoim
                  4,5 rocznym życiu .Martwie się bo jest zdecydwanie za niski..zamierzam pobrac
                  krew na hormon wzrostu...a moze niepotrzebine się martwię?
                  Pozatym łapie jakiegoś bunta,beczy o wszystko,marudzi,zaczyna pyskowac i jest
                  uparty jak osiołek...jak dobrze ze to kiedyś minie....
                  pozatym uwielbia przedskzole,kolegów itp...
                  • aga1610 Re: rok 2000 05.05.05, 16:03
                    cześć!!
                    biedronka2003, czemu napisałaś,że następna szczepionka za 10lat, przecież po
                    ukończeniu 6 lat jest następna np. przeciw gruźlicy.
                    Moja Ania ma 120cm wzrostu i waży 22kg
                    Pozdrawiam, Agnieszka
                    • biedronka2003 Re: rok 2000 05.05.05, 18:37
                      A to tutaj tak jest. Mieszkam poza Polska. Nastepna szczepionka w wieku 14-16
                      lat. No chyba ze cos sie zmienilo i jeszcze o tym nic nie wiem....ale tak
                      przynajmniej mam napisane w ksiazeczce zdrowia. Chyba sprawdze Majki ksiazeczke
                      bo ona ma nowa i tam powinno wszystko byc na czasie.
                      Pozdrawiam!
                  • biedronka2003 Re: rok 2000 05.05.05, 18:41
                    Wg tutejszych norm wzrostowo-wagowych to Mateusz jest wzrostem i waga tak jak 7-
                    8 latek. Tak wiec nie martw sie villl. Na pewno w ktoryms momencie sie
                    wyciagnie! Oby tylko nie za szybko bo to tez nie nalezy do przyjemnosci...moj
                    brat (nie pamietam ile mial lat) ale w pewnym momencie tak szybko zaczal
                    rosnac, ze cos tam sie porobilo i jakies badania zaczeli robic i w szpitalu na
                    obserwacji byl...ale to bylo daaaaawno temu. Dzisiaj jest juz powaznym
                    facetem wink i ma 187cm wzrostu smile
                    • xsenna Re: rok 2000 06.05.05, 11:12
                      Moja Emma wazy 17kg i ma 120cm.Co do szczepien to my tez narazie ostatnie a
                      potem w wieku 14lat chyba ze zaszczepie w Polsce.Tak samo Louis nie byl wogole
                      szczepiony na wzw bo tu nie szczepia za to byl szczepiony na zapalenie opon
                      mozgowych chyba takie jest tlumaczenie.To nie jest szczepionka Hib tylko
                      jeszcze inna.Czeka nas wlasnie szcepienie za tydzien pierwsze od urodzenia
                      troche sie boje.No i ostatnio daje mi popalic caly czas trzeba go zabawiac bo
                      nie lubi spania w dzien.A wiczorem z przemeczenia placze.Ach zycie.
                      • aga1610 Re: rok 2000 06.05.05, 14:48
                        cześć!!
                        Już myślałam, że moja Ania to waży najmniej ze wsztystkich pięciolatków, ale
                        widzę, że Emma waży mniej.
                        • xsenna Re: rok 2000 06.05.05, 15:07
                          No ona jest chudzinka za to brat nadrabia juz wazy prawie 6kg!!!
    • biedronka2003 Kinder Bal 06.05.05, 19:58
      Tak sobie wlasnie pomyslalam, ze wkleje tutaj ten opis kinder balu bo moze
      ktoras z Was skorzysta. Kilka miesiecy temu pytalam i szukalam na forum
      pomyslow na urodziny dla Mateusza i oto co mi dziewczyny podsunely:

      "Z corka ustal, kogo chec zaprosic i napiszcie zaproszenia, mozesz nawet dac
      Pani, zeby przypilnowala rozdania, jesli Ty nie widujesz wszytskich rodzicow.
      Na dole zaproszen podaj Wasz numer telefonu, jesli ktos nie ma zamiaru przyjsc,
      na pewno albo zazdwoni, albo powie w przedszkolu.

      Na czas balu w mieszkaniu musza byc dwie dorosle osoby. Jedna to "wodzirej" a
      druga "asystent techniczny" do szybkiego sprzatania, podawania jedzenia,
      nalewania soczkow, pomagania w ubikacji i czy nikt nie broi ponad miare w
      drugim pokoju.. Dobrze jest, jesli te dwie osoby sobie to wczesniej omowia -
      moga sie tez w polowie balu zmienic rolami, to bardzo ulatwia..

      Jedzenie przygotoj tylko takie, przy ktorym nie bedzeisz musiala nic robic
      podczas zabawy. Dobre sa malutkie kanapeczki, male ciasteczka do pogryzania,
      oczywiscie tort i duzo picia. Dobrze jest miec troche rzeczy do jedzenia(mniej
      brudzacych) gdzies wystawionych od poczatku zabawy. Koniecznie picie i
      najlepiej plastikowe kubeczki. Pod koniec balu musi byc faza wyciszenia,
      wszyscy siadaja i wtedy "glowny posilek". Najlepiej okolo 45 minut przed
      planowanym przyjsciem rodzicow..

      Nasze ulubione zabawy balowe to:
      - "mumie" ( dzieciaki dzielisz na pary lub trojki, rozdajesz rolki papieru
      toaletowego i owijaja jedno w mumie.. nie wiem dlaczego, ale wszyscy to
      uwielbiaja)
      - "lustro" - przygotowujesz jakby rame lustra, np. z tektury. Dwoje dzieci
      trzyma rame. Innych dwoje ustawia sie po obu stronach lustra i jedno cos robi,
      a drugie jako odbicie probuje nasladowac - pierwsza musi byc demostracja
      doroslych!
      - jesli jest cieplej i piaskownica lub krzaki pod domem: "szukanie skarbow", w
      trakcie zabawy ktos z doroslych wychodzi na 15 minut i zakopuje w piaskownicy
      odpowiednia ilosc malych paszuszek (np. male woreczki z cukierkami czy zelkami,
      pojedyncze niewielkie batoniki - nadaje sie wszystko, co firmowo porzadnie
      zapakowane) potem dzieci wychodza na podworko i szukaja do upadlego.. Do
      zakopania najlepiej zatrudnic jakies starsze rodzenstwo ( czesto przychodzi
      odprowadzic mlodsze .. bo tez lubi kinderbale, choc juz im nie wypada "z
      przedszkolakami" wink
      - alternatywa to "tluczenie garnka". Pojedynczo : dziecku zawiazujemy oczy, w
      pokoju lezy garnek a pod nim mala paczuszka-prezencik. dziecko dostaje
      drewniana lyzke i stukajac nia w podloge probuje natrafic na garnek ( uwaga,
      garnkiem moze tez ktos uciekac!). Bardzo wesole.

      z muzyka:
      - odwieczny taniec w parach na coraz mniejszym kawalku gazety (kawalek muzyki,
      gazete skladamy na pol, znow muzyka, ktorej parze nogi zejda z gazetowego
      parkietu, ta odpada)
      - chodzimy wokoj krzesel/poduszek w takt muzyki, kiedy przestanie grac, nalezy
      znalezc sobie szybko miejsce ( zawsze jest o jedno za malo..)

      Dobre efekty, kiedy dzieci sa zbyt rozszalale daje zabawa w samoloty: kazdy
      dostaje katrke i zgodnie z instrukcja prowadzacego skladamy zwykly samolot.
      Potem ustawiamy sie gdzies "na przekatnej" mieszkania. Z tej samej linii startu
      dzieci puszczaja samoloty, ktory dalej doleci.

      Wszystkie zabawy dobrze jest konczyc drobnymi nagrodamni lub glosnymi owacjami
      dla zwyciezcow.

      Plan zabawy: piersze pol godziny "czekamy na spoznialskich" i dzieci bawia sie
      jak chca. Potem, kiedy juz za bardzo zaczynaja brykac, zorganizowane zabawy,
      okolo godziny. Potem wyciszenie, swiatla gasna, tort i "sto lat", rozpakowanie
      prezentow, dzieciaki brykaja jak chca ale znow nie za dlugo i albo druga faza
      zabaw zorganizowanych albo posilek - optymalna zabawa trwa oficjalnie trzy, a w
      rzeczywistosci cztery godziny.

      Zachecam do balow, s aswietna zabawa i dla dzieci i dla rodzicow i okazja na
      spotkanie i zawiazanie rowniez kkontaktow z rodzicami!!"
      • xsenna Re: Kinder Bal 09.05.05, 11:16
        Super te pomysly,napewno wdroze.A mnie sie chce do Polski i to strasznie dawno
        juz tak nie mialam takiej tesknoty.To juz 3 rok jak mnie nie nie bylo,zawsze
        systematycznie co roku.Musze wyrobic paszport malemu i moze po wakacjach
        poplyniemy,mam nadzieje ze nie bedzie to zbyt meczace dla Louisa.Emma zawsze
        dobrze znosila wszelkiego rodzaju ekscesy,no ale to jest Emma.
      • xsenna Re: Kinder Bal 09.05.05, 11:17
        Ciekawe czy Mariola juz urodzila?
        • mariola31 Re: Kinder Bal 09.05.05, 17:30
          Cześć dziewczyny, niestety jeszcze się trzymam. Ale ostatnio mam dużo pracy u
          siebie w firmie i czasu mało na pisanie. Pytałaś jak wzmacniam odporność Kingi.
          Zaraz po wyjściu ze szpitała, przez pół roku dostawała rybomunyl (nie wiem jak
          to sie pisze), raz w miesiącu przez 4 dni do herbatki, poza tym wszystkie
          możliwe szczepienia na zapalenia płuc itp. Teraz raz na pół roku podaję jej
          Kinder Biovital i od czasu do czasu tygodniową kurację syropkiem z cebuli i
          czosnku. Jak narazie się trzyma, chociaż katarki łapie. Ale obywamy sie bez
          lekarza.

          Te pomysły na kinder bal są rewelacyjne, spróbuję coś takiego zrobić za jakiś
          czas - powiedzmy w nagrodę za opiekę i pomoc przy młodszej siostrzyczcesmile,
          myślę że będzie zadowolona.

          Pozdrawiam i witam nową mamusię

          Mariola
    • kati.k111 Re: rok 2000 09.05.05, 12:03
      Witam
      to ja może też coś wreszcie napiszę. Moja ćorka urodziła się 9.03.2000r wazyła
      4150 i miała 56 cm. W tej chwili waży 18 kg i ma 120 cm wzrostu. Chodzi do
      przedszkola i to bardzo chętnie, umie liczyć pisze swoje imię i adres strony
      internetowej ktróą bardzo lubi- czyli barbie.com. Okres buntu taki jak był u
      xenn przechodziła w zeszłym roku, ale minął w paździeniku jak urodził się
      Kamilek. Teraz jest okres przesyconej miłości. Ale leszpa jest miłośc niż bunt.
      Pozdrawiam wszystkich
      Kasia, Madzia i Kamilek
      • biedronka2003 Re: rok 2000 11.05.05, 09:19
        Witam! Mamy dzieci w podobnym wieku. U nas urodzila sie Maja w listopadzie ub.r.
        Pozdrawiam!
    • biedronka2003 Piatek 13-tego 14.05.05, 19:53
      Jak Wam minal ten dzien? Jestescie przesadne? Bo ja nie. Ale wczoraj Mateusz
      tak sie niefortunnie przewrocil, ze ma czolo i nos rowno okaleczony a guza mial
      wiekszego niz porzadna sliwka - wegierka. Ale wszystko juz jest w porzadku...i
      chyba zaczne byc przesadna razem z Mateuszem wink Ale z drugiej strony Majka sie
      urodzila 13-tego....a to byl bardzo bardzo szczesliwy dzien dla nas!!!
    • biedronka2003 Re: rok 2000 16.05.05, 18:37
      Hmmm...czy tylko ja juz tutaj zagladam? Dziewczyny gdzie jestescie wink ???
      Ciekawa jestem czy mariola31 juz urodzila? Na dzisiaj ma termin.
      A co u Was slychac? Jak tam nasze 5-latki?
      • xsenna Re: rok 2000 16.05.05, 21:15
        Moja przeziebiona niby szybciej niz zwykle jej przechodzi,moze w koncu sie
        uodpornila,ale zarazila mi Louisa jutro ide z nim do lekarza,bo ma katar i
        kaszelek suchy.no i zycie rodzinne wrocilo do normy wszyscy zaczeli sie
        odnajdywac w nowej sytuacji i jest super.Emma strasznie uwielbia braciszka.jest
        dobrze.Tez jestem ciekawa jak tam Mariola.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka