Dodaj do ulubionych

karmienie sztuczne

22.05.05, 14:24
czy ktoś jeszcze - oprócz mnie - będzie karmił dziecko butlą?Z ciekawości pytam
Obserwuj wątek
    • strzala04 Re: karmienie sztuczne 22.05.05, 18:16
      Czemu będziesz karmić butlą? Nie chcesz karmić piersią, czy nie możesz?
      • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 23.05.05, 11:25
        Biorę leki tarczycowe, które są przeciwwskazaniem. Tzn. jeszcze na 100% nie
        wiem, bo zależy od ich dawki (jeszcze musze zrobić w czerwcu badania), ale
        jestem nastawiona na butlę. Wyznam szczerze, że nawet się cieszę (wyrodna matka)
        - po niepowodzeniach przy pierwszym dziecku
    • elza78 Re: karmienie sztuczne 22.05.05, 22:24
      ja nie wiem, wiem ze po cc bywaja problemy z laktacja wiec sie na nic nie
      nastawiam na razie, fifty fifty smile
      mozesz miec problemy z przekonaniem pediatry ze chcesz karmic butla z tego co
      wiem w przychodniach panuje "terror laktacyjny", lekarze nie chca
      przepisywac "pierwszych mlek"
      • ewucha28 Re: karmienie sztuczne 23.05.05, 00:30
        Nikt nie moze Cie zmusic do karmienia piersią terror terrorem ,zawsze mozna
        wcisnąć jakis kit,jak sie nie chce to nie i tyle i nie ma co wnikac dlaczego,a
        elza nie martw sie po cc jest moze trudniej bo ze wzgledu na leki jakie podają
        nie mozesz odrazu przystawic dziecka,ale potem jak sie postarasz to dasz
        rade,znam przypadki powracającej laktacji nawet po kilu miesiącach,proces
        ssania powoduje produkcje mleka wink)))
        • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 23.05.05, 11:27
          Tak, ale mimo wszytsko po cc jest trudniej (co nie znaczy, że niemożliwe), bo
          jednak hormony inaczej zmieniają swój poziom, no i utrudniona możliwość zmiany
          pozycji
      • nonu do elza78 23.05.05, 08:40
        Ja po cc stosunkowo szybko (na 3 dobę po porodzie) rozpoczęłam "produkcję" i
        obyło się bez większych trudności. Położna poleciła mi masować piersi ruchami
        okrężnymi i dość mocno (nawet powiedziałabym boleśnie) próbować wyciskać
        pierwsze kropelki. Udało się, choć pierwsze krople poleciały z oczu.
        • mamalgosia Re: do elza78 23.05.05, 11:28
          A czym do tego czasu karmiono dziecko?
          • elza78 Re: do elza78 23.05.05, 11:29
            wiesz co z tego co slyszalam u nas na przyklad karmia mieszanka ale z kieliszka
            albo przez strzykawke, aby nie zaburzac u noworodka odruchu ssania dopuki u
            mamy nie ruszy laktacja...
            • mamalgosia Re: do elza78 23.05.05, 11:44
              Acha, rozumiem. Bo słyszałam o czyms takim (moim zdaniem to skandaliczne), ze
              inna matka karmiła to dziecko piersią (bez wiedzy prawdziwej matki)
              • elza78 Re: do elza78 23.05.05, 11:52
                nie nie ma czegos takiego, dokarmiaja albo mieszankami albo czasem jeszcze bywa
                ze szpital skupuje pokarm od matek ktore maja nadmiar ale to rzadziej i tez
                dokarmia sie w ten sam sposob jak wyzej napisalam zeby maluch nie przyzwyczail
                sie do butelki bo wtedy juz ciezko bedzie z piersia...
          • nonu Re: do elza78 23.05.05, 13:43
            Dopajano tylko glukozą, raz chyba dostała flachę jakiegoś tam mleka, bo pani
            pediatra stwierdziła, że dzidzo wcale nie musi jesc nawet przez dwie doby i nic
            mu nie będzie. I tak było. Alicja straciła na wadze mniej niz dzieci karmione
            cycem od pierwszych chwil po urodzeniu.
      • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 23.05.05, 11:26
        tak, wiem, co panuje w przychodniach, bo już przez to przeszłam z pierwszym
        dzieckiem. Wiem też, jakie "milutkie" potrafią być koleżanki/inne matki/sąsaidkisad(
        • elza78 Re: karmienie sztuczne 23.05.05, 11:33
          gdzies sie natknelam na post mamy ktora byla bardzo zdziwiona ze w polsce tak
          sie lekarze zachowuja i w ogole wszyscy naokolo, ona rodzila we francji i po
          porodzie przyszedl pan doktor i zapytal obydwoje rodzicow jaka metode karmienia
          wybrali, naturalna czy sztuczna, no i zero komentarzy na ten temat, mysle z
          etak powinno byc i w polsce... a do mam babc sasiadek itp to podchodze
          sceptycznie bo najwiecej krzycza te co butla karmily i krowim mlekiem... biore
          pod uwage to ze w pokoleniu mojej mamy byla super moda na butle... wrecz
          odradzalo sie karmienie piersia smile takze chyba te mody nadchodza "falowo"
          smutne tylko jest to ze na skutek czyjejs glupoty i idiotycznych komentarzy
          ktos moze na przyklad wpasc w depresje...
          • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 23.05.05, 11:41
            No, niestety, ja przy pierwszym dziecku chyba naprawdę miałąm z tego powodu
            depresję. Przecież nie będę każdemu się tłumaczyć, zreszta po co. Może nie
            uwierzysz, ale mamy taki osiedlowy sklepik i tam spotkałam babkę, o kórej tyle
            tylko wiem, w kótrym bloku mieszka, NIC poza tym. Ona zobaczyła, że ma dziecko w
            wózku, nie zapytała nawet czy chłopiec, czy dziewczynka, jak ma na imię, itp.
            tylko czy karmi pani piersią! Przy kasie!!
          • mamalgosia P.S. elza 23.05.05, 11:42
            Mój też będzie Michałeksmile
            • elza78 Re: P.S. elza 23.05.05, 11:55
              michal piekne imie smile
              z ta babka przy kasie to skandal, dla mnie to tak prywatna sprawa ze rownie
              dobrze moglaby sie zapytac w jakiej pozycji preferuje uprawiac seks z moim
              mezem wink tak samo poczulabym sie zazenowana...
              (no troche dosadnie ale ja tak wlasnie to odczuwam - zamach na prywatnosc)

              mnie by zatkalo na maksa na taki tekst...
              grunt to nie dac sie ludzkiej glupocie...
    • martaglowacka Pewnie ja... 23.05.05, 07:15
      Przy synku nie miałam pokarmu w ogóle (z jednej piersi raz ściągnęłam 30 ml i
      to wszystko) sad Fakt, że byliśmy po dużym stresie i nieplanowanym cc zrobionym
      z szybkością błyskawicy. teraz mam nadzieję urodzić naturalnie więc może i
      laktacja pojawi się normalnie (choć szczerze wątpię, bo w mojej rodzinie
      raczej "mleczatek" nie było). Co do przepisywania mleka - nie ma takiej
      konieczności - kupuje się je w każdym markecie bez problemu.
      Pozdrawiam
      Marta
      • elza78 Re: Pewnie ja... 23.05.05, 09:40
        z tym przepisywaniem, to gdzies wyczytalam ze to pierwsze mleko musi lekarz
        zapisac i w ogole jest zabroniona reklama pierwszych mlek ze wzgledu na terror
        laktacyjny (moze sie myle bo nie mam w tym wzgledzie doswiadczen, ale jak
        patrze co sie nieraz pojawia na "karmieniu butelka" to zgroza ogarnia
        czlowieka) smile
        mysle ze matka powinna miec swobode wyboru w kwestii karmienia nie kazdy moze
        chciec karmic piersia na przyklad i nikt nie powinien oceniac tej decyzji, to
        osobista decyzja kazdej z nas, tylko ze jak powiesz gdziekolwiek ze karmisz
        butla bo nie chcesz karmic piersia to cie zjedza... smile taki ten kraj powalony
        jest.
        • ewucha28 Re: Pewnie ja... 23.05.05, 10:05
          Dokladnie,ja bede karmila piersia bo to ogromna wygoda,nie trzeba podgrzewac
          mleka,wstawac w nocy i robic mieszanek,sterylizowac butli itp,masz zawsze przy
          sobie pokarm o odpowiedniej temperaturze,ktory w upaly jest chlodniejszy w
          zimne dni cieply no bezproblemowo,ale wybory to indywidualna sprawa i nie ma co
          nad tym sie rozwodzic.
          • elza78 Re: Pewnie ja... 23.05.05, 10:28
            no tak karmienie piersia jest duzo wygodniejsze, bo jest ona gotowa do podania
            w kazdym momencie i nie trzeba nic wlasciwie robic przy tym, to fakt, dlatego
            ja bym chciala naturalnie, ale z drugiej strony nie chce sie rozczarowac po tej
            cesarce ze zycie brutalnie zweryfikuje moje podejscie do karmienia i bede
            zmuszona karmic sztucznie (chociaz nie uwazam zeby dziecko wtedy bylo mniej
            zdrowe lub cos) nie chce sie poprostu nastawiac, bede sie starala ale nie za
            wszelka cene.. wole byc butelkowa szczesliwa mama niz nieszczesliwa pobudzajaca
            na sile laktacje wiecznie z laktatorem przy cycku...
            w kazdym razie trzymajcie kciuki bo bym chciala naturalnie ale wiem ze to
            roznie bywa zwlaszcza po cc...
            a te ktore chca butelka karmic tez sa dobrymi mamami i tyle, mysle ze na sposob
            karmienia nie ma wplywu milosc do dziecka to poprostu wybor kazdej z nas i nikt
            sie z tego powodu nie moze czuc gorszy czy lepszy bo karmi tak czy inaczej smile
            bedzie dobrze babki zobaczycie smile ja tam czekam teraz kto nastepny na forum
            sie "rozpaczkuje" - aga juz nam odpadla i zajmuje sie swoja malutka smile jak ma
            fajnie...
          • martaglowacka Re: Pewnie ja... 23.05.05, 20:00
            A buteleczkę może podać i Tatuś smile
            Ja też chciałabym naturalnie - jak już zresztą pisałam - jednak karmienie synka
            butlą dobrze wspominam. Kolek nie miał, a i Tatuś i Babcia mogli Go nakarmić
            jak była potrzeba - dzięki temu miałam nieco więcej "luzu" smile
            Mateusz pierwszym mlekiem karmiony był jeszcze w szpitalu, przy wypisie
            dowiedziałam się co to było za mleczko (akurat NAN) i je właśnie kupowałam.
            Marta
            • mamalgosia Re: Pewnie ja... 25.05.05, 12:49
              A można wiedzieć, z jakich przyczyn podali dziecku NAN już w szpitalu? Nie
              przybierało na wadze?
        • mamalgosia Re: Pewnie ja... 23.05.05, 11:30
          Zgadzam się, ze to jest nie w porządku, że nie wolno reklamować. W ten sposób
          kobieta nie dość, że przygnębiona faktem niekarmienia piersią, to jeszcze
          porusza się po omacku.
          Ja już wykarmiłąm jedno dziecko butelkowe, więc trochę się orientuję na szczęście.
      • mamalgosia Re: Pewnie ja... 23.05.05, 11:28
        Wiem, że mleko można kupić. CHociaż nie można go reklamować (uważam to za świństwo)
    • mamaaga5 Re: karmienie sztuczne 24.05.05, 11:18
      wrrrrrr, terror laktacyjny!!! To straszne. Jestem raczej silna i pewna siebie
      wiec nie bardzo sie prejmuje innymi, ale od pewnego czasu przestalam sie
      przyznawac ze chce karmic sztucznie. Nagonka jest potworna, nawet na ciazowych
      forach, gdzie dziewczyny powinny byc raczej wyrozumiale. O przychodniach i
      paniach poloznych nie wspomne. A inne mamy malo n8ie zlinczuja wzerokiem tych z
      butelkami. Jakos zadna nie zastanowi sie, ze moze tak jest lepiej bo matka np.
      bierze jakis leki albo po prostu nma depresje poporodowa i nie tylko ona
      przezywa stres ale dziecko tez i o zadnym budowaniu wiezi i milosci nie ma mowy...
      Nie wiem czemu, ale mi karmienie piersia jakos nie lezy. Co prawda maz namowil
      mnie, zebym sprobowala, poczytalam sobie literature fachowa i stwierdzilam, ze
      racjonalnie i dobrze bedzie karmic piersia 4-6 tygodni. Taki mam plan. Potem
      butla. Kurcze, mity ze nie ma wiezi z dzieckiem przy butelce do mnie nie
      przemawiaja. Jestem lekarskim dzieckiem, wiec nie slucham slepo wszystkiego co
      mowia w szpitalu, tylko sama szukam sobie wiarygodnych info i najrozniejszych
      zdodel. Sama tez jestem wychowana na butli i jakos nie narzekam. A moj
      chrzesniak 8 miesiecy na piersi, anemia, alergia, skaza bialkowa itd. Nie mowie,
      ze to przez naturalne karmienie, po prostu nie ma reguly i tyle.

      Ale, ale... jestem realistka i licze sie z tym, ze jak juz zobacze mojego
      robaczka, a on sie do mnie przyssie, to bede tak zachwycona, ze ani w glowie
      bedzie mi butelka. Tez moze sie tak stac. wtedy pewnie nie bede na sile
      przestawiac sie na sztuczne. Ale przysiegam sobie: nigdy zadnych komentarzy do
      mam z butelkami!!!

      pozdrawiam
      • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 24.05.05, 12:16
        Też mi się wydawało, ze jestem odporna na takie gadki, ale jednak ich ilość mnie
        przerosła. Nie sądziłam, że tyle razy zostanę zapytana o to , jak karię. I nie
        sądziłąm, że wysłucham takich dziwnych i pełnych pogardy słów od niektórych osób
        • mamaaga5 Re: karmienie sztuczne 25.05.05, 11:11
          Taaaa, mi ostatnoio pani w banku zrobila wyklad. Ona ma roczne dziecko i szczyci
          sie tym ze dalej karmi piersia, mimo, ze pracuje. Jej sprawa, ale kiedy
          wypytywala mnie o ciaze, termin itd nie omieszkala zapytac rowniez o karmienie.
          Ja jej na to, ze musze szybko wrocic do pracy wiec raczej przejde na butle.
          Rany, wysluchalam sobie wykladu, ze tak nie wolno, ze tylko na mleku matki
          dziecko moze byc nie tylko zdrowe ale prawidlowo rozwijac sie psychicznie!!! I
          pomyslec, ze to mloda, wyksztalcona kobitka. To mnie na prawde pouirytowalo, bo
          ja nikogo nie krytykuje za to ze pomimo np. anemii uparcie karmi swoje dziecko
          pirsia! matka potrafi ocenic co jest dobre dla jej dziecka. Kurcze, moze
          rzeczywiscie trzeba sie jej bylo zapytac w jakiej pozycji udalo jej sie zajsc,
          poczula by sie pewnie rownie komfortowo, jak ja wink Wtedy na to nie wpadlam, nie
          bylo jeszcze tego watku...
          • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 25.05.05, 12:48
            No cóż, ona będzie miała dziecko genialne i zdrowe, a Ty przez tę butelkę -
            głupie i chorewink
            A moja szwagierka karmiłą piersią półtorarocznego syna - ale tylko w nocy, bo w
            dzień była w pracy. Ale ponieważ dziecko już przesypiało całą noc, to je
            specjalnie budziła, żeby dać cycka!
            • serducho_m Re: karmienie sztuczne 25.05.05, 20:16
              trele morele.
              tzn tak jest moim zdaniem: zgadzam sie ze np przy karmieniu piersia dziecko
              jest NA POCZATKU odporniejsze, i odpada problem ze np zarazi sie grypa czy
              czyms od matki - dostaje przeciwciala w mleku i po klopocie. sprawdzilam na
              wlasnej i corci skorze.
              zgadzam sie z tym, ze mozna i sama bym bardzo chciala karmic piersia nawet i 2
              lata.
              natomiast trafia mnie gdy mi sie rozmaite "doswiadczone" mateczki wypowiadaja w
              w taki desen: "no przeciez po normalnym porodzie to KAZDA MATKA ma
              wystarczajaco pokarmu, KAZDA moze karmic, a jak po 3-4 miesiacach przestaja to
              tylko dlatego ze im sie nie chce!!!
              ja na uszach stawalam zeby miec wiecej mleka pilam herbatki rozmaite
              mlekopedne, chodzilam do poradni, i efekt? karmilam przez pierwsze 3 miesiace,
              potem doszla kaszka i mieszanka w czwartym a od piatego juz Oliwka byla na
              sztucznym. uspokoila sie i ona i ja, odzylysmy obie! nie zaluje niczego, ale
              juz nie dam sobie wpierac ze sie moje dziecko najada (przeciez przybiera!) jak
              widze ze jest niespokojne, nie chce spac i chce ssac co 45 minut! Oliwka
              wisiala mi na cycku czasem i 24h/dobe, a i to sie nie najadala!! przybierac
              przybierala, ale w dolnej granicy normy!
              a budzenie na cyca to juz w ogole moim zdaniem koszmar, po to sa pompy
              laktacyjne!
              i mimo ze zrobie wszystko zeby karmic Brzuchola (jak juz bedzie po tej stronie
              brzucha) piersia, to rozumiem swietnie ze ktos po prostu moze nie chciec, nie
              miec warunkow, nie miec wystarczajacej ilosci mleka!!!
              a tak w ogole ostatnio mnie pewna pigula zaskoczyla ze ona nie ma zamiaru
              karmic piersia bo ostatnie badania wykazaly ze w mleku matki sa toksyny!!! no
              i poczytalam sobie tutejsza prase dziecieca na ten temat - i wychodzi na to ze
              faktycznie sa... ale te ktore normalnie sie w organizmie matki znajduja,
              dziecie w lonie jest wystawione na wieksze skazenie niz przez karmienie
              cycem... ech...
              • mamalgosia do serducha 26.05.05, 10:40
                serducho_m napisała:

                >
                > tzn tak jest moim zdaniem: zgadzam sie ze np przy karmieniu piersia dziecko
                > jest NA POCZATKU odporniejsze, i odpada problem ze np zarazi sie grypa czy
                > czyms od matki - dostaje przeciwciala w mleku i po klopocie. sprawdzilam na
                > wlasnej i corci skorze.
                A ja się z tym też nie zgadzam. Synek koleżanki miał ciężkie zapalenie ucha, a
                był w tym czasie karmiony tylko piersią.


                > wystarczajaco pokarmu, KAZDA moze karmic, a jak po 3-4 miesiacach przestaja to
                > tylko dlatego ze im sie nie chce!!!
                też się nei zgadzam, ale nawet gdyby się amtce po prostu nie chciało - czy to
                nie jest tylko i wyłącznie jej decyzja? Może po prostu woli być wypoczęta dla
                dziecka i radosna, niż wiecznie skwaszona, niewyspana i marudna?

                a tak w ogole ostatnio mnie pewna pigula zaskoczyla ze ona nie ma zamiaru
                > karmic piersia bo ostatnie badania wykazaly ze w mleku matki sa toksyny!!!
                Tych badań nie znam, wątpię, żeby były prawdziwe

                • serducho_m Re: do serducha 28.05.05, 00:15
                  mamalgosia napisała:
                  mamalgosiu, znow mnnie atakujesz zupelnie moim zdaniem niepotrzebnie... nie
                  doczytalas niektorych moich zdan do konca lub je skrocilas... przykre...

                  > serducho_m napisała:
                  >
                  > >
                  > > tzn tak jest moim zdaniem: zgadzam sie ze np przy karmieniu piersia dziec
                  > ko
                  > > jest NA POCZATKU odporniejsze, i odpada problem ze np zarazi sie grypa cz
                  > y
                  > > czyms od matki - dostaje przeciwciala w mleku i po klopocie. sprawdzilam
                  > na
                  > > wlasnej i corci skorze.
                  > A ja się z tym też nie zgadzam. Synek koleżanki miał ciężkie zapalenie ucha, a
                  > był w tym czasie karmiony tylko piersią.
                  czy kolezanka miala zapalenie ucha??? chodzilo mi o MOZLIWOSC ZARAZENIA SIE
                  DZIECKA OD MATKI.

                  >
                  >
                  > > wystarczajaco pokarmu, KAZDA moze karmic, a jak po 3-4 miesiacach przesta
                  > ja to
                  > > tylko dlatego ze im sie nie chce!!!
                  > też się nei zgadzam, ale nawet gdyby się amtce po prostu nie chciało - czy to
                  > nie jest tylko i wyłącznie jej decyzja? Może po prostu woli być wypoczęta dla
                  > dziecka i radosna, niż wiecznie skwaszona, niewyspana i marudna?
                  jak przeczytasz cale zdanie od poczatku to wyjdzie na to ze mi potwierdzilas to
                  o co mi chodzilo. pisalam ze wkurzaja mnie mateczki bardzo doswiadczone ktore
                  wlasnie operuja takim zdaniem (ktore bylas uprzejma wyciac z kontekstu)

                  >
                  > a tak w ogole ostatnio mnie pewna pigula zaskoczyla ze ona nie ma zamiaru
                  > > karmic piersia bo ostatnie badania wykazaly ze w mleku matki sa toksyny!
                  > !!
                  > Tych badań nie znam, wątpię, żeby były prawdziwe
                  a ja nie watpie, kazdy organizm gromadzi toksyny chocby ze srodowiska,
                  zanieczyszczenia spaliny itepe itede, to co uwazasz ze mleko matki jest jakos
                  specjalnie przefiltrowane??

                  przykro mi naprawde ze znowu mnie ktos atakuje i to wydaje mi sie ze
                  bezpodstawnie...

                  >
                  >
                  • mamalgosia Re: do serducha 28.05.05, 12:55
                    serducho_m napisała:

                    > mamalgosia napisała:
                    > mamalgosiu, znow mnnie atakujesz zupelnie moim zdaniem niepotrzebnie... nie
                    > doczytalas niektorych moich zdan do konca lub je skrocilas... przykre...
                    ja Cię atakuję???? Wcale nie miałąm takiego zamiaru!! Jesli to tak odebrałaś, to
                    PRZEPRASZAM!!!

                    >
                    > >
                    > >
                    >
                    • serducho_m Re: do serducha 29.05.05, 23:03
                      nic sie nie stalo, po prostu zrobilo mi sie przykro, ale mi przeszlo. no. smile
                • elza78 Re: do serducha 30.05.05, 14:10
                  tym zapaleniem ucha to moglo byc spowodowane ze ulewal na przyklad na lezaco,
                  maluchy maja szerokie trabki sluchowe i inna troche ich budowe jak dorosli i
                  czesto wlasnie zapalenia ucha sa zwiazane z takim ulewaniem lub karmieniem na
                  lezaco, poprostu pokarm stanowiacy doskonala pozywke dla bakterii dostaje sie
                  do uszka i problem gotowy...
                  biedna dzidzia...
                  z tymi toksynami to fakt sa wszedzie wiec i w mleku tez smile
    • mamaaga5 Re: karmienie sztuczne 30.05.05, 13:37
      bylam ostatnio na rozmowie z polozna na Zelaznej, coby sobie wszystko do porodu
      omowic. Wiem, ze tam jest straszna presja na karmienie piersia i generalnie
      jestem na to przygotowana. Ale jedna rzecz mnie zupelnie zbila z tropu. Otoz
      dowiedzialam sie, ze przyjmujac rodzaca podlacza sie ja do KTG, bada wewnetrznie
      i..... sprawdza piersi (pod katem tego czy ma chwytne brodawki)!!! Wydaje mi
      sie, ze to lekka przesada. Bo rozumiem, ze tam tylko karmienie piersia i nikt
      nie daje ci wyboru, ale zeby rutynowo sprawdzac piersi nie pytajac cie o zdanie?
      Jednak to troche dziwne w "nowoczesnym" europejskim kraju...
      • elza78 Re: karmienie sztuczne 30.05.05, 14:15
        niezla beka, jak dojne krowy hihi, tylko dojarke zeby podlaczyc i mleczarnia
        gotowasmile a mnie sie wydaje ze to nastawienie na karmienie naturalne to tez
        troche z powodu tego ze dla szpitala tak jest o wiele taniej i wygodniej smile
        maja poprostu problem z glowy
        ...
        co mnie osobiscie wkurza jako przyszla mame ktora bycmoz enie bedzie mogla
        karmic piersia
        we wszystkich wyprawkach i listach nie ma nic na temat tego jak w ogole zaczac
        dziecko karmic sztucznie, jaki sprzet jest do tego potrzebny jakie mleko i w
        ogole z czym to sie je!!! ja nie wiem nic a z racji mojej dociekliwosci troche
        szperam i wyszukuje i jest tego malo na prawde, poczatkujaca mama nie ma skad
        czerpac wiedzy... a dziecko co - ma ryczec glodne??
        • serducho_m Re: karmienie sztuczne 30.05.05, 20:07
          mleko poczatkowe tzw, czyli od 0+. co do marki to ja nie wiem dokladnie co w
          Polsce jest, nasza pila Nestle i bylo ok.
          co do "sprzetu" - ja polecam osobiscie AVENT, jest rewelka, nawet jakbys
          chciala probowac piersia karmic, a miala malo mleka, jest duze
          prawdopodobienstwo ze sie dziecie nie zbuntuje i bedzie pilo i z butelki i z
          cyca. tak bylo z nasza Oliwka.
          powodzenia!
        • mamalgosia Re: karmienie sztuczne 31.05.05, 12:48
          Tak, własnie tak: dziecko ma ryczeć głodne. I jeszcze\przyjdzie położna i
          okrzyczy matkę.
          Na wieść, że w szpitalu jest zakaz sztucznego dokarmiania, mój mąż powiedział
          :"Oswięcim". MOże drastyczne porównanie, ale coś w tym jest.
          • serducho_m Re: karmienie sztuczne 31.05.05, 17:52
            swoja droga naprawde zastanawia mnie fakt zupelnego nie liczenia sie ich
            (lekarzy) z dzidzia - gdzies ktos napisal nie wiem nawet czy to tu na forum czy
            cos, ze jakas lekarka powiedziala ze nawet 2 dni dziecko moze nie jesc (tylko
            na wodzie byc) i nic... ja nie wiem ,ale mnie to by sie nie podobalo!
            to mi sie podoba, ze tutaj jednak nie zmuszaja. jest trend ze warto, ze moze
            jednak, namawiaja, ale jak kobieta jest zdecydowana na nie - to szanuja jej
            wole...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka