Dodaj do ulubionych

do mam 4 latków - 2001

15.10.05, 21:56
Niepokoją mnie różne zachowania mojego syna, ciekawa jestem, czy Wasze dzieci
robią któreś z nich. Jeśli tak to opiszcie, bo zaczynam się denerwować, że
coś
z nim nie tak. Nie wiem, czy są normalne czy nie.

1. Jest niezdarny fizycznie: schody jeszcze z poręczą, nie jeżdzi nawet na 4
kołowym rowerku, mimo wielu prób.
2. Lubi patrzeć na przedmioty w ruchu: samochody, wodę, kulki ześlizgujące
się ze zjeżdżalni, to go pobudza.
3. Już jako niemowlę długo skupiał się na jednej czynności (np. na otwieraniu
i zamykaniu pudełka, przerzucaniu kartek w ksiażce), teraz też potrafi
rysować, lepić pisać nawet godzinę.
4. Kiedy puszczamy głośno jego ulubiona muzykę (po kilku akordach utworu
rozpoznaje wiele zespołów) chodzi w kółko.
5. Wcześnie zaczął mówić, jak miał 2 lata używał zdań, ale do tej pory nie
może nauczyć się mówienia o sobie w 1 osobie, zwykle mówi: Łukaszek zrobi, on
weźmie, do anegdot rodzinnych dołączyło jego zdanie, kiedy mówił do mnie o
sobie skacząc po łóżku: pilnuj go, żeby nie spadł.
6. Cieszy się, stresuje - cały soba, więc często podskakuje i trzepocze
rękami.
7. Czasem polecenie trzeba powtórzyć kilka razy, jakby się zamyślał. Czasem
powtarzam pytania innych ludzi skierowane do niego. Nie lubi byc dotykany
przez obcych.
8. Ma swoje rytuały i rutyny: śpi na trzech poduszkach ułożonych
odpowiednio, gdy w nocy się przesuną jest histeria, zawsze musi właczyć
mikrofalówkę, pralke, zamknac lodówkę (gdy słyszy, ze to robie, biegnie z
innych pokoi, nawet, gdy jest czymś zajęty), źle znosi niektore zmiany np.
zrobił nam histerię, gdy zmieniliśmy drogę powrotu od rodziców.
9. Drażni go płacz małej siostry, wtedy krzyczy : nie ma płakania, lub
szarpie jej kołyska, podobnie trudno było mu znieść szum w przedszkolu, po
dwóch godzinach stawał się rozdrażniony, zdarzył się, ze rzucał klockami lub
w inny sposób próbował być agresywny (wcześniej się to nie zdarzało).
10. Nie ciągnie go do zabaw z rówieśnikami.
11. Kiedy jest głodny lub ma pełen pecherz jest rozdrażaniony, ale często o
tym nie mówi.
12. Z własnej inicjatywy nie podejmował prób samoobsługi (nadal go karmię i
ubieram), w toalecie i przy rozbieraniu staramy się już nie pomagać.


To chyba tyle, proszę, napiszcie, czy któreś z Waszych dzieci też robi coś z
tych rzeczy lub coś innego, nietypowego. I.
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: do mam 4 latków - 2001 16.10.05, 01:29
      jaiza napisała:

      > Niepokoją mnie różne zachowania mojego syna, ciekawa jestem, czy Wasze dzieci
      > robią któreś z nich. Jeśli tak to opiszcie, bo zaczynam się denerwować, że
      > coś
      > z nim nie tak. Nie wiem, czy są normalne czy nie.
      >
      > 1. Jest niezdarny fizycznie: schody jeszcze z poręczą, nie jeżdzi nawet na 4
      > kołowym rowerku, mimo wielu prób.

      4 latek zwykle jest sprawniejszy, tzn. teraz właśnie zaczyna się okres
      "potyklania o własne nogi" ale po schodach i na rowerku wszystkie znane mi
      jeżdżą- a wspina się na drabinki? biega? skacze?

      > 2. Lubi patrzeć na przedmioty w ruchu: samochody, wodę, kulki ześlizgujące
      > się ze zjeżdżalni, to go pobudza.

      nie zauważyłam

      > 3. Już jako niemowlę długo skupiał się na jednej czynności (np. na otwieraniu
      > i zamykaniu pudełka, przerzucaniu kartek w ksiażce), teraz też potrafi
      > rysować, lepić pisać nawet godzinę.

      to z moich obserwacji znamionuje umysł wybitny wink u swojej córki, niestety, tego
      nie zauważyłam, bardzo łatwo się dekoncentruje

      > 4. Kiedy puszczamy głośno jego ulubiona muzykę (po kilku akordach utworu
      > rozpoznaje wiele zespołów) chodzi w kółko.

      zdarza się

      > 5. Wcześnie zaczął mówić, jak miał 2 lata używał zdań, ale do tej pory nie
      > może nauczyć się mówienia o sobie w 1 osobie, zwykle mówi: Łukaszek zrobi, on
      > weźmie, do anegdot rodzinnych dołączyło jego zdanie, kiedy mówił do mnie o
      > sobie skacząc po łóżku: pilnuj go, żeby nie spadł.

      ale tak na poważnie? może się wygłupia?
      powinien mówic o sobie w pierwszej osobie

      > 6. Cieszy się, stresuje - cały soba, więc często podskakuje i trzepocze
      > rękami.

      to u nas klasyka i chyba wszystkie czterolatki tak mają

      > 7. Czasem polecenie trzeba powtórzyć kilka razy, jakby się zamyślał. Czasem
      > powtarzam pytania innych ludzi skierowane do niego. Nie lubi byc dotykany
      > przez obcych.

      moja córka tak samo

      > 8. Ma swoje rytuały i rutyny: śpi na trzech poduszkach ułożonych
      > odpowiednio, gdy w nocy się przesuną jest histeria, zawsze musi właczyć
      > mikrofalówkę, pralke, zamknac lodówkę (gdy słyszy, ze to robie, biegnie z
      > innych pokoi, nawet, gdy jest czymś zajęty), źle znosi niektore zmiany np.
      > zrobił nam histerię, gdy zmieniliśmy drogę powrotu od rodziców.

      to też moim zdaniem mieści sie w normie

      > 9. Drażni go płacz małej siostry, wtedy krzyczy : nie ma płakania, lub
      > szarpie jej kołyska, podobnie trudno było mu znieść szum w przedszkolu, po
      > dwóch godzinach stawał się rozdrażniony, zdarzył się, ze rzucał klockami lub
      > w inny sposób próbował być agresywny (wcześniej się to nie zdarzało).

      nadwrażliwośc na dźwięki, świetnie go rozumiem, mam to samo

      > 10. Nie ciągnie go do zabaw z rówieśnikami.

      troche jednak powinno

      > 11. Kiedy jest głodny lub ma pełen pecherz jest rozdrażaniony, ale często o
      > tym nie mówi.

      to norma, każdy jest wtedy rozdrażniony smile

      > 12. Z własnej inicjatywy nie podejmował prób samoobsługi (nadal go karmię i
      > ubieram), w toalecie i przy rozbieraniu staramy się już nie pomagać.

      nigdy? może przegapiliscie ten moment? podobnno bardzo łatwo go przegapic

      podsumowując- na Twoim miejscu przeszłabym sie z nim do psychologa, żeby go
      ocenił- Ty będziesz spokojniejsza, a psycholog może cos doradzi

      >
      • asiap_ap Re: do mam 4 latków - 2001 20.10.05, 15:00
        radze skorzystać z pomocy psychologa i to w miarę szybko bo im wcześniej
        zacznie się radukowac zachowania niepożadane tym prędzej uda się to zrobić, ale
        nie martw sie na zapas bo dzieci w tym wieku często mają jakies swoje rytuały.
        Pozdrawiam
        • mama_wojtusia2 Re: do mam 4 latków - 2001 20.10.05, 17:35
          Ja się podpisuję pod grzalką.
          Mój synek do tego wszystkiego jest wiercipiętą i uparciuchem. Przy
          posiłku nie potrafi usiedzieć ani pół minuty przy stole. Jest gorszy od
          terrorysty - zero negocjacji, zero ustępstw.
          Byliśmy z nim u psychologa z powodu jego zachowania. No i okazało się, że
          oczywiście wszystko z nim ok.
          Chodzi do przedszkola, ładnie bawi się z dziećmi, w przedszkolu nawet
          słucha Pań. Natomiast wogóle nie rysuje/maluje. W wieku dwóch lat mówił
          płynnie zdaniami. Wogóle jest bardzo samodzielny.
          Pójdź z małym do psychologa. Nam Pani psycholog trochę rozjaśniła
          w głowach. A może mały jest zazdrosny o siostrę? Mój niby nie okazuje
          zazdrości, ale kto wie?...
          Nie przejmuj się na zapas, tylko idź do psychologa.
    • blizniaki_i_jedynaczka Re: do mam 4 latków - 2001 29.10.05, 22:58
      Cześć

      Część opisanych tutaj zachowań bardzo pasuje do mojego starszego syna gdy był w
      wieku Twojego dziecka (teraz ma 9 lat). Za to moja córka (obecnie czterolatka) -
      jest zupełnym zaprzeczeniem tych cech. Nie wiem czy to różnica płci czy też
      coś więcej - radzę sprawdzić u specjalisty. My z tego skorzystaliśmy i choć nie
      doszukał się większych nieprawidłowości, to pokierował nieco naszym
      postępowaniem - a jednocześnie uspokoił.
      Swoją drogą zawsze dziwię się jak bardzo dzieci wychowane w tej samej rodzinie -
      a nawet 'z tego samego miotu' smile - bliźniaki - mogą się od siebie różnić!

      Teraz do Twoich pytań:

      > 1. Jest niezdarny fizycznie: schody jeszcze z poręczą, nie jeżdzi nawet na 4
      > kołowym rowerku, mimo wielu prób.

      - Wypisz wymaluj mój syn nr 1. Jego brat bliźniak i siostra w tym wieku to żywe
      srebra

      > 2. Lubi patrzeć na przedmioty w ruchu: samochody, wodę, kulki ześlizgujące
      > się ze zjeżdżalni, to go pobudza.

      Jak wyżej

      > 3. Już jako niemowlę długo skupiał się na jednej czynności (np. na otwieraniu
      > i zamykaniu pudełka, przerzucaniu kartek w ksiażce), teraz też potrafi
      > rysować, lepić pisać nawet godzinę.

      Tego akurat Ci zazdroszczę... Najbliższa ideałowi jest córeczka ale też dłuzej
      niż 15 minut nie wysiedzi

      > 4. Kiedy puszczamy głośno jego ulubiona muzykę (po kilku akordach utworu
      > rozpoznaje wiele zespołów) chodzi w kółko.

      Może tańczy? ... Nie zaobserwowałam

      > 5. Wcześnie zaczął mówić, jak miał 2 lata używał zdań, ale do tej pory nie
      > może nauczyć się mówienia o sobie w 1 osobie, zwykle mówi: Łukaszek zrobi, on
      > weźmie, do anegdot rodzinnych dołączyło jego zdanie, kiedy mówił do mnie o
      > sobie skacząc po łóżku: pilnuj go, żeby nie spadł.

      *Nie dotyczy

      > 6. Cieszy się, stresuje - cały soba, więc często podskakuje i trzepocze
      > rękami.

      Czterolatki chyba tak się zachowują.

      > 7. Czasem polecenie trzeba powtórzyć kilka razy, jakby się zamyślał. Czasem
      > powtarzam pytania innych ludzi skierowane do niego. Nie lubi byc dotykany
      > przez obcych.

      Zjawisko "głuchoty" nasila się z wiekiem smile i chyba osiągnie apogeum w wieku
      nastoletnim wink Co do dotykania przez obcych - może to i lepiej...

      > 8. Ma swoje rytuały i rutyny: śpi na trzech poduszkach ułożonych
      > odpowiednio, gdy w nocy się przesuną jest histeria, zawsze musi właczyć
      > mikrofalówkę, pralke, zamknac lodówkę (gdy słyszy, ze to robie, biegnie z
      > innych pokoi, nawet, gdy jest czymś zajęty), źle znosi niektore zmiany np.
      > zrobił nam histerię, gdy zmieniliśmy drogę powrotu od rodziców.

      Każdy z nas ma jakieś rytuały...

      > 9. Drażni go płacz małej siostry, wtedy krzyczy : nie ma płakania, lub
      > szarpie jej kołyska, podobnie trudno było mu znieść szum w przedszkolu, po
      > dwóch godzinach stawał się rozdrażniony, zdarzył się, ze rzucał klockami lub
      > w inny sposób próbował być agresywny (wcześniej się to nie zdarzało).

      Zazdrość? Chęć zwrócenia uwagi? ???

      > 10. Nie ciągnie go do zabaw z rówieśnikami.

      Tego nie zaobserwowałam. Moje by chętnie zamieszkały na podwórku.

      > 11. Kiedy jest głodny lub ma pełen pecherz jest rozdrażaniony, ale często o
      > tym nie mówi.

      dzieci chyba tak mają

      > 12. Z własnej inicjatywy nie podejmował prób samoobsługi (nadal go karmię i
      > ubieram), w toalecie i przy rozbieraniu staramy się już nie pomagać.

      Chyba przeoczenie momentu samodzielnosci - jak już to ktoś zauważył.

      Podsumowanie smile

      Moje dzieci nauczyły mnie że lepiej spytać specjalisty niż się zamartwiać. Co i
      tobie polecam.
      Daj znac co powiedział psycholog?
    • marta406 Re: do mam 4 latków - 2001 02.11.05, 11:29
      Nie chcę martwić ale czy twój syn nie ma cech autystycznych? Czy jest problem
      żeby nawiązać z nim kontakt wzrokowy? Koniecznie zgłoś się do psychologa i
      poczytaj trochę o autyźmie na internecie. Ja nie jestem co prawda specjalistą
      ale znam chłopca z autyzmem i właśnie wiele obiawów pasuje do twojego syna.
      Choć twój syn raczej ma cechy autystyczne niż "autyzm całkowity" (nie wiem jak
      to nazwać).
    • marta406 Re: do mam 4 latków - 2001 02.11.05, 20:41
      A tak apropos chodzenia po schodach to moja mama (nauczycielka w szkole
      integracyjnej) mówi że dzici z autyzmem czują dyskomfort przy schodzeniu ze
      schodów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka