Dodaj do ulubionych

Do mam dzieci nieobracających się

16.04.06, 11:19
Weronika też jest strasznym leniem. Dotąd cisza w obracaniu.
Jakieś 2 tyg. temu obróciła się na brzuszek, później coraz częsciej jej się
to udawało, ale na plecki z brzuszka to nie tak łatwo.
Jakiś tydzień temu i to jej się udało.
A dziś, super obracanko w obie strony, do tego doszło obracanie się wokół
własnej osi o 360 stopni.
Rączki, które wędrowały do tyłu przy leżeniu na brzuszku są już z przodu.
Dlatego nie panikujcie, dzieci mają swoje tempo i jeśli rehabilitacja nie
jest konieczna, a tylko zalecana (tak jak u nas) nie potrzeba dziecka
dodatkowo męczyć.
Ja nie poszłam na rehabilitację, i mała wszystko super sama opanowała w 2
tygodnie.
Wczoraj skończyła 8 miesięcy.
Pozdrawiamy (mamy 8 miesięcy)
Obserwuj wątek
    • roska11 Re: Do mam dzieci nieobracających się 16.04.06, 12:52
      Oliwia skonczyla 7 miesiecy wczoraj i wlasnie od wczoraj nauczyla sie
      przewracac z brzuszka na plecki i odwrotnie.Teraz potrafi tak sie kulac przez
      caly pokoj.A tak nie moglam sie tego doczekac
      • mag-da Re: Do mam dzieci nieobracających się 16.04.06, 18:03
        fajnie wam, moja Lidusia wczoraj skończyła 7 miesięcy i nadal nic. Ona nawet
        nie chce leżeć na brzuchu nie mówiąc już o obracaniu się. Zazwyczaj kładzie
        głowe i się drapie, drapie, drapie (cierpi na AZS).
        Wszystkiego najlepszego z okazji Wielkanocy.
        M
        • gosiik Re: Do mam dzieci nieobracających się 16.04.06, 19:02
          trochę nie na temat, ale też mam Lidkę smile też z podejrzeniem AZS
          pzdr
          • liniosek Re: Do mam dzieci nieobracających się 17.04.06, 16:40
            moja niunia tez jeszcze nie przewraca sie z pleckow na brzuszek i
            odwrotnie,mimo iz skonczyla 7 miechow.Przewraca sie narazie na boki,chodz nie
            wymagam od niej przewracania sie bo ma pieluche ortopedyczna (na biodeka)ktora
            uniemozliwia jej nauki obrotow,wiec nie cwiczy tej umiejetnosci.
            • agnieszkaela Re: Do mam dzieci nieobracających się 17.04.06, 20:03
              Dziewczyny, ja wiem, ze Wam sie spieszy, wiem tez ze radosc jest duza jak
              dziecko robi postepy... ale to potwornie uciazliwe jak taki maluszek zaczyna
              sie robic tak samodzielny. Moj Filip nauczyl sie stawac. Podciaga sie na czym
              tylko sie da, i choc potrafi sam usiasc to czesto traci rownowage lub siegajac
              po cos puszcza rece..i nieszczescie gotowe. Nie ma dnia bez guza i placzu. I
              naprawde wolalabym aby tylko raczkowal narazie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka