Dodaj do ulubionych

maluszki wrześniowo-październikowe 2002

    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 08:12
      Dzięki za odzew w sprawie poglądów na temat mieszkania na wsi. Jak w każdej
      sprawie są dwie strony medalu. Właśnie wszystkie kwestie poruszane przez was
      mnie nurtują, każdy ma swoje racje, które są jak najbardziej słuszne.

      Co do Świąt Wielkanocnych to zdziwiło mnie, że nie wszystkie znałyście
      zwyczaj "zajączka". U nas on jest tak oczywisty jak gwiazdor w Święta Bożego
      Narodzenia, no może tylko prezenty nie są takie okazałe. W tym roku idziemy w
      święta na wesele więc będą to takie trochę inne święta nieświąteczne. Za to
      idziemy na śniadanie wielkanocne do szwagierki, która mieszka właśnie w domku i
      wymyśliłam sobie, że schowam prezent Agatce i jej kuzynce Elizce na podwórku,
      dla wszystkich niezorientowanych u nas prezenty od zajączka się szuka. Mam
      tylko nadzieję, że pogoda dopisze w tym roku.

      Marta te przepisy to jest odlot, zdziwił mnie tylko ten na rafaello bo ja robię
      zupełnie inaczej ciasto o takiej nazwie i z takim jak twoje się nie spotkałam,
      ale chyba spróbuję twojego przepisu. Tak w ogóle to gotować lubie tylko od
      święta najlepiej jakieś nowe dania. Obowiązek codziennego gotowania to dla mnie
      koszmar. Dobrze, że mam kochanego męża, który lubi gotować więc ten codzienny
      obowiązek nie zawsze mnie dotyczy.

      Noc dzisiaj miałam koszmarną Agatka od wczoraj ma wysoką temperaturę i jest
      bardzo marudna i taka biedniutka "lejąca" się przez ręce. W nocy budziła się
      niezliczoną ilość razy. Dobrze, że dzisiaj nie musimy jej zawozić do opiekunki,
      bo wczoraj nie mogliśmy jej zabrać do domu, bo tak się pokładała, że nie
      chciała wyjść ze skojca w którym śpi. Dopiero po podaniu czopka ożywiła się na
      tyle, że można ją było wsadzić do samochodu. Mam nadzieję, że dzisiaj bedzie
      lepiej, chociaż jak wychodziłam do pracy była jeszcze rozpalona.

      Pozdrawiam Ola i Agatka
      • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 08:53
        Cześć dziewczyny!

        Wszystkim chorusiom życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

        Marta, przepisy są rewelacyjne!!! Mniam... mniammm... mniammm....

        Ja obiema rękami podpisuję się pod domkiem na wsi. Nie ma jak kawa na tarasie w
        piękny słoneczny poranek...

        Zajączek - nie znam tej tradycji z autopsji. Wiem, że istnieje, ale nie była u
        nas podtrzymywana. Czy wprowadzę ją dla dziecka - nie wiem, zobaczymy.
        Musiałabym sama wszystko wymyślić i pielęgnować. Ale czego się nie robi dla
        dziecka...

        Wiecie ile stopni było u nas w nocy??? 13!!!!!!!! Byłam w ciężkim szoku! Szkoda
        tylko, że słonka nie masad Ale - wiosna idzie!!!!!!!!!
      • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 09:12
        Czesć dziewczyny. Mialam wczoraj trudnosci z wejsciem na naszą stronę. I mam
        zaleglości.
        Podziwiam cie Marta za takie wymyślne danie i za chęci . jesteś niesamowita.
        Znam rafaello a jak słyszę Tiramisu to dostaje prawdziwego ślinotoku. W
        zastępstwie kupuję takie tiramisu firmy Zott, w kubeczku. Ale ono kosztuje 3,80
        zł. Cholernie drogie a ja mogłaby zjeść z 10 sztuk. Ja w domu gotje na 4
        garczki dwa dania dla mnie i męża i osobno czsami 1lu 2 dla Patryka (ze względu
        na tą cholerną alergię). Osobne śnadania i kolacje. W gości zabieran zawsze
        cała torbe dla Patryka z jedzeniem.
        Co do domku na wsi to jest to marzenie mojego męża. My mamy 2 konie w miescie
        (Szetlanda i Pony), wiec mieszkanie na wsi byłoby dla niego idealne. Ja zawsze
        byłam mieszczuchem, ale z czasem widze że to sie u mnie zmienia. Napewno
        chcaiłabym mieszkać w domku, tak jak mieszkała za panieństwa w super spokojnej
        dzielnicy. A teraz mam nowiutkie mieszkanie z "grzybem na ścianach "-
        koszmar.Jak Patryk jest mały na razie pasuje mi miasto. Wiadomo wożenie do
        przedszkola i szkoły, lekarze itd. Jestem wygodna tym bardziej iż wszystko to
        robię ja a nie mój mąż. ale gdybym miała działkę gzdieś za miastem , kto wie
        moze pomyślałbym o wyprowadzeniu się.
        Aha co do zwyczaju zajaczka też nie znałam do tej pory. Bardzo ciekawe.
        A o pieluchach . Huggies odpowiadają mi bardziej niż pampers. Nie zsuwają się i
        nie ma uczulenia. Tylko jak się skończy promocja pewno znów przejde na
        Pampersy, dopóki sie nie nauczy w nocnik.
        Zaczełam Patryka też uczyć piś z kubka, non stop zalewa sie cały.
        Pozdrawiam
        Ania
        • ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 12:09
          Antoś od wczoraj ma nowe półbuty oraz katar. Dziś w nocy jęczał jak pokutnik
          i rzucał się tak, że w końcu wylądował w naszym łóżku. Tu spał do 4 rano, a
          potem zaczęły się harce. AS ma gorączkę (37,9 w D), pokasłuje i ma mokry
          charczący katar - rano wszysto było poklejone gilami. Po pracy czeka mnie
          pranie pościeli. Znacie jakiś sposób na nauczenie półtorarocznego chłopa
          wydmuchiwania nosa w chustkę?

          Aniu te zagrzybione ściany mogą zaostrzać alergię u Patryka! Nie masz więc
          wyjścia i musisz wybudować nowy domek w jakiejś zdrowej okolicy. smile

          Zapomiałam Wam opowiedzieć o naszym niedzielnym spotkaniu towarzyskim
          w zielonogórskiej palmiarni. Ośmioro dorosłych, pięcioro dzieci: 2 dziewczynki
          (lat 5,5) i 3 chłopców (18, 16 i 10 miesięcy). Całe towarzystwo na chodzie +
          koncert muzyki kameralnej. O dziwo Antek odnalazł się w towarzystwie dzieci,
          można powiedzieć, że nawet brylował. Pchał się także na scenę żeby tańcować
          i parę razy mu się udało, przy dezaprobacie i zniesmaczeniu niedzieciatych
          gości. Ja byłam zachwycona, wszak mój syn talent niewątpliwie posiada, a kto
          tego nie zauważył, temu biada. Palmiarnia już nigdy nie będzie wyglądała jak
          dawniej smile
          Pozdrawiam wszystkich chorych i zdrowych też.
          • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 13:21
            Tak Ewo zdaje sobie sprawy, tym bardziej że Patryk jest prawdopodobnie na
            grzyby uczulony. No cóż kupuje sie nowe mieszkanie za 170.000,00 i oczekuje sie
            luksusu. a tu wychodzi grzyb, pękają ci ściany , tarakota itp. historie. I
            Wiem "że wolność Tomku w swoim domku"!!!
            Aha zapomniałam wam napisac że mojemu dziecku ostatnio zauważalnie zmienia sie
            charakter. Patryk ma koleżanke o 3 m-ce starszą. Widza sie 2-3 razy w tygodniu.
            Zawsze była fajna zabawa. Jak Ola bawiła sie np. samochodem to Patryk brał
            taczki i nie było konfliktu. A tu wczoraj Patryk musiał mieć tą samą zabawkę co
            Ola. Zaczeło sie wyrywanie i piszczenie. Potem doszło do podduszeń i
            popychanek. Patryk nie był taki. A teraz cos się zmienia. Walczy o swoje.
            Widze też np. ze jak jedziemy na basen i widzi budynek to aż chce wyskoczyć z
            fotelika. Dawniej cieszył sie ale tego nie okazywał. Ciekawa jakie przemiany
            czekają nas u naszych brzdąców.
            Pozdrawiam
            Ania
            • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 13:42
              Ojej ja tez widze te przemiany charakteru u Gaby. I nie bede tego zwalac na
              zeby wink Ewidentnie dziewczyna zaczyna walczyc o swoje i o to na co ma ochote. I
              tak sobie spedzamy dnie probujac sie nawzajem. Bo najtrudniejszy jest wybor,
              powiedziec nie zeby respektowala moje zdanie czy dac jej poczuc ze ma moc
              sprawcza???? Wiadomo sa stale nienaruszalne zasady, ale jest tez duzo
              zachcianek, ktore moge spelnic, ale czasem mi sie po prostu nie chce. No i co
              wybrac?? Jak Wy sobie radzicie z tymi wyborami?

              Aktualnie Gaba spi, nasmarowana Orajelem( te czworki non stop nie chca do konca
              wyjsc- na cala szerokosc no i ida cztery naraz crying)

              pozdr
              • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 17.03.04, 14:01
                No, a nam 14 ząb wyszedł - górna "3" ...

                Wiecie co chciałam też poruszyć temat charakterków, bo przez ostatnio spędzony
                razem tydzień dużo zaobserwowałam zmian. Nie potrafię jeszcze tego
                jednoznacznie nazwać, co sie zmienia. Napewno Amelka próbuje nas na każdym
                kroku. Wraca do rzeczy, które są dla niej zakazane i próbuje na nowo
                przeforsować swoje JA. Czeka na nasze reakcje przewracając oczami, udając płacz
                (to akurat jest już jej aktorskie zagranie, na które nie nabieram się choć
                trudno mi powstrzymać się od śmiechu). Ja staram się być konsekwentna jak
                mówie "nie" to nie moge tego przy nastepnym razie zmienić na "tak".
                Zauważyłam też, że zupenie inaczej się zachowuje gdy jesteśmy same, może na
                początku inaczej gdy przyjdzie tata, a w ogóle w obecności dziadków to porażka.
                Chyba już wie, że przy nich wiecej jej można (co mnie bardzo martwi). gdy
                przyjechali moi rodzice to na początku pełzała po podłodze sapiąc)))) Nigdy
                tego nie robiła wczesniej, a gdy babcia codziennie od niej wychodzi to pieści
                się, udaje małą dzidzke i chce na rączki.W takich sytuacjach tłumacze jej
                stanowczym głosem co i jak, ale czy to ma sens..., za którym razem zrozumie???

                Moja teściowa kiedyś powiedziała, że dziadki są od rozpieszczania, a rodzice od
                dyscypliny, no i u nas tak sie dzieje. Gdy jesteśmy u moich rodziców to moja
                mama na to, że Amelka wyciąga ziemię z kwiatów lub za nie ciągnie(czego nigdy w
                domu nie robi) mówi "u babci może..." Rece opadają - i jak tu tego małego
                człowieka wychować???

                W ogóle to mam chęć na jakąś mądrą lekturę pod tym kontem. Chciałabym poznać co
                specjaliści piszą na ten temat, poznać co też w tych małych główkach naszych
                dzieci siedzi. Może macie coś do polecenia.
                • kayak7 Re: pierwszy "wierszyk" 17.03.04, 21:20
                  No musze sie pochwalic. Gaba nauczyla sie znacznej czesci wierszyka smile Wyglada
                  to mniej wiecej tak:
                  Gaba: AAA
                  Ja:kotki
                  g:da
                  ja:szare
                  g:bule
                  ja:oby
                  g:da
                  ja:nic
                  g:nie
                  ja:beda robily tylko
                  G:baba tulily
                  ja:jak sie kotki rozigraly, tak
                  G:babe
                  ja:kolysaly, jeden szary drugi
                  g:buly
                  ja: a ten trzeci
                  G:myk
                  ja:do dziury;gdyby tylko jeden byl toby
                  G: z Baba
                  ja:mleczko
                  G:pil
                  Az sie wzruszylam, chyba mi na te jutrzejsze urodziny opanowala hehe.

                  Jakie te nasze dzieci juz duze co??

                  Pozdr


                  Marta
                  • bourgeonek Re: pierwszy "wierszyk" 17.03.04, 23:01
                    Kajtek ma od rana super sexi chrypke! Poprostu glos rockmana. Total.
                    Poza tym byla dzis u nas moja kolezanka z rok mlodszym od Kajtka synkiem -
                    Tymkiem. Kajtek dostaje korby na jego punkcie. Przytula sie, caluje go, buja w
                    lezaczku, usmiecha. Jak wzielam malego na rece, to nie bylo zadnej afery, wrecz
                    przeciwnie - przytulil sie do mnie i zlapal Tymka za raczke.
                    Mam nadzieje, ze dobrze to wrozy przyszlym kontaktom braterskim.

                    Mamuski warszawskie - jutro o 11:00 sotykamy sie na placu zabaw w parku
                    Ujazdowskim. Zapraszam!

                    Bourgeonek
                • aniapatryk Dla Marty Kayak 18.03.04, 10:47
                  My także życzymy dużo zdrówka, ciągłego uśmiechu na tej ślicznej buzi,
                  wspaniałych przygód włączając w to super wakacje.
                  Pozdrawiam Ania+Patryk
                  • aniapatryk Do Marty!!! 18.03.04, 11:35
                    Ojej o tej "ślicznej buzi", to ze zdjęć.Nie obraź sie .Zawsze szukam zdjeć
                    rodziców aby patrzyć do kogo są maleństwa podobne .Ale fakt że wiadomo po kim
                    Gaba ma urode. Co prawda tatusia zdjęć nie znalazłam.
                    Juz kiedyś miałam pisać o twoim piesku Mopsie. Ja też mam Mopsa? z
                    rodowodem!!!. Z tymze w naszym przypadku mops nie wyszedł. Mam jego zdjecie,
                    ale głupio mi go wklejać na ezobaczcie. Jak chcesz to napisz mi adres swój to
                    ci prześle. Zdziwiłabyś sie bardzo jak moze wyglądać mops.
                    Ania
                    • kayak7 Re: Do Marty!!! 18.03.04, 11:46
                      Ania mopsa ma Mamamona, a te na zdjeciach na naszej stronie to wlasnie
                      mamamonowe smile Ale zdjecie chetnie zobacze.
                      A sliczna buzka, ktoz by sie obrazal wink)) Gorzej by bylo jakbys napisala ze
                      Gaba ma figure po mamie hihihihi.

                      www.bmxer.info/gallery/album24 tata jest tu. smile No to do kogo ta Gaba
                      podobna? Bourgeonek twierdzi ze do mojej siostry wink

                      Pozdr

                      Marta
                      • kayak7 Re: Do Marty!!! 18.03.04, 11:52
                        A w temacie psow to mielismy suczke dalamtynke Kaye- stad moj nick. Niestety
                        majac cztery lata miala wylew jak jechalismy na swieta, i umarla na moich
                        rekach. Bylismy do nie strasznie przywiazani i przyplacilam cala sytuacje
                        niezla depresja. Szczegolnie ze wlasnie wtedy staralismy sie zajsc w ciaze,
                        ech. Ale pozniej okazalo sie ze dwa tygodnie po jej smierci zaszlam w ciaze i
                        jakos sobie z tym dolem poradzilam. Co nas nie wykonczy to nas wzmocni sad

                        No dobra ide usypiac mloda,


                        Pozdr serdecznie

                        Marta
                        • aniapatryk Re: Do Marty!!! 18.03.04, 12:04
                          Potwierdzam Gaba podobna do mamy.Współczuje z tym psem, ja miałam podobną
                          sytuację z kotem. strasznie to przeżyłam.
                          Ania
                      • aniamr Re: Do Marty!!! 18.03.04, 12:06
                        Siostry nie widziałam, ale dla mnie to Gaba 100% mamusia!!!!
                  • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 11:38
                    smile)))))))))
                    Ale mi milo. Uwielbiam jak w moje urodziny jest cieplo, dostaje mnostwo zyczen
                    i maz jest kochany smile Dzis sa perfect smile Dziekuje Wam bardzo.Szczegolnie
                    bliskie sercu sa dla mnie zyczenia wakacji wink Ja zycze sobie zeby to !@##$
                    mieszkanie sprzedalo sie w koncu.

                    Wlasnie bylysmy z Gaba na placu zabaw, matko czesc dzieci w futrzanych czapkach
                    i kozuszkach albo puchowych kurtkach, czerwone jak buraki :o
                    Ja Gabe ubralam w dwie cienkie bluzy polarkowe i chyba moim zdaniem
                    przesadzilam. Jest chyba z 17 stopni.

                    Ide klasc moja dziabule spac.


                    Dzieki jeszcze raz. A lat koncze 27 smile Niemal nastolatka hehehe.

                    Marta
                • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.03.04, 11:17
                  Dziewczyny zapomnialam dodac, ze moj syn takze zmienia sie o 180 stopni jak
                  widzi tatusia. z mna jest w maire grzeczny, jak przyjdzie tatus to idzie na
                  rączki i tatus musi robić z nim wszystko co on chce- czyli wszystkie zakazane
                  rzeczy. Ja martwie sie, bo przecież w przyszlości moge nie miec wogole
                  autorytetu u syna i bedzie słuchać tylko tatusia.Przy dziadkach i babciach
                  popisuje sie zawsze, ale jest w miarę grzeczny. A tak wogóle to
                  najgrzeczniejszy jest przy opiekunce. Ona nie pozwoli mu łazić po stołach,
                  grzebać w papierach itp.W sumie to i tak Patryk wychował nas sobie i próbuje
                  mieć nad nami przewagę(tak jak nad naszym biednym psem). Widzę jak z dnia na
                  dzień zmienia mu się charakter. A i jest na etapie pytania się "co to".
                  Pozdrawiam Ania
    • mamamona Dla Marty Kayak 18.03.04, 00:11
      No moja Miła, chyba wczesałam się na pierszeństwo smile)))

      Wszystkiego Najlepszego, spełnienia marzeń i deszczu gotówki, i dreszczu w
      ogóle, dużo słońca i pogody, i zdrowia dla Ciebie i Twoich Bliskich.

      Rybko Marcowa, niech Ci się wiedzie, i żyj nam sto lat!!!!


      pierwsza Mona wink))) hahahaha, uwielbiam to !wink)))
      • edytkus Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 01:49
        To ktora to juz wiosna?
        "... a one's body may grow old, but inside the spirit can still be as young and restless as ever..." To cytat
        z fimu "Secondhand lions" (polecam dla rozrywki).
        Best wishes wink))))
        • doris73 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 04:34
          Duzo szczescia i slodyczy tradycyjnie w Dniu Osiemnastych Urodzin Doris Ci
          zyczysmile
          • aniamr Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 07:38
            No patrz siedzą po nocach, a ja myślałam, że jak skrobnę z pracy to będę
            pierwsza)))

            OCZYWIŚCIE WIELE SZCZĘŚCIA, ZDROWIA, ZADOWOLENIA Z RODZINKI I KOLEJNYCH
            PIĘKNYCH 18 LAT ŻYCZY
            ANIA


            A tak na marginesie to Marta w jakiej blaszcze czy pojemniku robisz re rafaello.
            • anetapc Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 08:16
              Oj, dziewczyny! Wy to jesteście szybkie!!! He!he!he! Mona, spryciuro!!!

              Marta, wszystkiego naj... naj... naj... i jeszcze raz naj... Oby nie dopadały
              Cię więcej pochmurne, zimne dni. Aby każdy dzień był słoneczny, ciepły, wesoły,
              szczęśliwy. Aby Gaba dalej pięknie rosła i z dnia na dzień była coraz
              mądrzejsza, wtedy Ty również będziesz zadowolona... Tak myślę!

              Jeszcze raz STO LAT!!!!!!!!!!!!!
            • yoska Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 09:15
              Kayak7, wszystkiego najlepszego w dniu urodzin!!! (i nie tylkosmile)
              Gratuluję pierwszego "wierszyka", Gaba jest niesamowita!
              A przepisy smakowite.

              Mimo wiosennej pogody podupadam na duchu, bo Kama coraz wcześniej wstaje i ja
              już ledwo żyję.
              Przedwczoraj przydreptała do nas o 5:41, po chwili rzekła "pać" i z powrotem
              wróciła do swojego łóżka, żeby o 6:00 być już gotową do zabawy. Taka
              regeneracyjna drzemka.
              Wczoraj wstała o 5:45, a dzisiaj o...5:19!!!
              Chciałam ją trochę przy(dusić)tulić, żeby choć na chwilę jeszcze złapać oko,
              ale gdzie tam.
              Żeby chociaż była cicho jak myszka, to może Mika by pospała, no ale gdzie tam.
              Więc już od kilku godzin jesteśmy na nogach, a wieczorem ja wymiękam już o 21
              (a nawet wcześniej) i idę spać. Nie odsapnę od dzieci smile.

              Kama w końcu ujawniła zazdrość wobec siostry.
              Przedwczoraj chcieliśmy najpierw wykąpać Mikę; ja nalewałam wodę do wanienki,
              mąż rozbierał małą. Patrzę, a Kama biega z łazienki do pokoju, spogląda to na
              wanienkę to małą jakby nie wierzyła własnym oczom i nagle w krzyk "dzidzia
              nie!!!" szarpiąc przy tym swoje ubranie. Przecież to ona kąpała się zawsze
              pierwsza!
              Akcja była szybka (adekwatna do wrzasku), mąż wykąpał Mikę ekspresowo, ja
              szybko rozbierałam Kamę i zagadywałam co będziemy myć po kolei. Uff, mówię Wam,
              gorąco było.
              Wczoraj natomiast musiałam postawić na podłodze gondolę od chicco, bo Kama
              nagle malutka się zrobiła i koniecznie musiała się w nią wcisnąć. No i leżała
              tak z podkurczonymi nogami ciumkając smoka Miki!
              Moja kochana mała dziewczynka.
              A dzisiaj rano gdy przeniosłam Mikę do pokoju Kamy, żeby chociaż ktoś pospał
              dłużej (normalnie dłużej to śpi mąż, bo nic go nie rusza (wrr), ale wyjechał),
              ta stanęła pod drzwiami i zaczęła krzyczeć "pać"!, a gdy otworzyłam drzwi
              stwierdziła tylko "o dzidzia!". No więc dzidzia wyjechała do kuchni i spała aż
              miło.
              To wszystko w ciagu trzech dni.
              Tak patrzę na Kamę i jakoś mi się żal robi, że przez pojawienie się siostry
              straciła coś bezpowrotnie...Przecież jest jeszcze taka mała!
              No i widzicie, naszło mnie.

              To chyba to przesilenie wiosenne, zbyt wczesne wstawanie=balkony pod oczami aż
              do brody, katar i drapanie w gardle. To se posmuciłam...
              I nawet nie poratuję się magnezem, bo karmiacym nie wolno (wg ulotki Magne-B6)sad

              Nowe słowa Kamy: kau (klaun), kosi-kosi, daj jej (daj mi) i daj juś (daj
              natychmiast?), jajo i ...mam pusto w głowiewink jak mi się przypomni dopiszę.
              Wciąż w użyciu i coraz bardziej perfekcyjne: nie ma juś (już), co to jes (jest).


              Pozdrawiam i niech Was nie dopada przesileniowy smutek !
              Asia
              • kia24 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 09:36
                Marta życzymy Ci oczywiście spełnienia marzeń, samych pogodnych dni, zdrowia
                dla całej rodzinki i wszystkiego czego sobie jeszcze możesz życzyć.
                • oj2002 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 10:03
                  Martunia, niestety nie zapalapalam sie w czolowce, ale zycze samych powodow do
                  smiechu, szczescia, szczescia, szczescia, zaby Gaba nadal taka cudowna byla i
                  wszytskiego, o czym tylko marzysz.

                  Dziewczyny, tu przez ostatnie dwa dnia latosmile) Wczoraj bylo 24 stopnie i
                  Oliverek juz tylko w bluzeczce zjezdzalnie testowalsmile Ale w eekend ma sie
                  popsucsad I juz drugi raz bociany latajace nade mna widzialam. A maz mowi, ze
                  drugiego dziecka nie bedziewink
                  Wczorajsza wizyta u lekrza zalamala mnie. Kolejny, ktory wydaje opinie nie
                  przeprowadzajac wywiadu i nie ogladajac dziecka. Jasnowidz jakis czy co?!? Moze
                  i u nas bieda w szpitalach, ale lekarze maja zdecydowanie wieksze pojecie i
                  serce (no, zdarzaja sie wyjatki). Oliverek zaliczyl juz spotkania z lekarzami
                  w Polsce (2 razy w szpitalu), w Austrii (jak mial szesc miesiecy tak walnal
                  raczka w stol, ze rozcial sobie paluszek o stojaca puszke - tata pilnowal, a
                  sladu nie ma) i w Niemczech i naprawde doceniam naszych lekarzy.
                  KUbka wciaz nie znalazlam, ale wczoraj doczytalam sie, ze nasz kubek jest od 18
                  miesiecy:-0 I tak bede szukac ze slomka.
                  Easy Up podobaja sie Oliverkowi, ale ja jeszcze sie nie przyzwyczailam, ze przy
                  kazdej zmianie cale dziecko trzeba rozbierac.
                  Katarek powoli mija, chociaz glosik wciaz taki kacorowo-donaldowy. Czworki
                  walcza, ale ostatnie dwie noce jakby lepsze. Dzuiosiaj chyba po raz pierwszy
                  obudzil sie przestraszony (inny placz, inna pora), ale dal sie utulic (male 15
                  minut w mamusi ramionach) i przespal w lozzeczku do 6.30.
                  U nas utrapieniem jest powrot fazy "wszystko z mama". Nie moge wyjsc do
                  lazienki bez krzyku Olivera. I tak juz od ponad dwoch tygodni. Nie wiem, czy
                  zwalczac to, czy odczekac te czworki... A jak sie przyzwyczai?
                  W ogole ostatnio jakis kweczocy sie zrobil. Jak tylko cos nie jest po jego
                  mysli, to od razu w placz. Czasami juz mi naprawde cierpliwosci brakuje.
                  Przy zakupie papieru toaletowego:-0 dostalismy pluszowego pieska, z ktorym
                  Oliver juz trzeci dzien sie nie rozstaje. Bidulek, z pozostalych dwudziestu
                  pluszakow nie mogl sobie wybrac ulubionej przytulankiwink
                  Nadal na topie znikopis i jakby wiecj czasu z ksiazkami, ku mojej radosci.
                  Przesiada sie z rowerka (pedaly nadal jako element dekoracyjny) na samochodzik
                  co 20 minut.
                  I strasznie porzadny jest ten moj synek. Dzisiaj rano rozsypal platki i zaraz
                  pobiegl po motelkesmile W ogole uwierlbia wkladac rzeczy do szuflad, domykac
                  szafki, zbierac rzeczy z podlogi (zabawki pomija).
                  Milego dnia,
                  Magda i Oliverkiem
              • aniamr Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 09:43
                No cóż wstawanie o świcie to u mnie normalka. Gdy budziła się o 6 było fajnie -
                najbardziej dobijały mnie godziny przed 5 rano. Byłyśmy za to pierwsze w
                sklepie, pierwsze na basenie...)))
                Amelka zawsze tak wcześnie wstawała, no ale za to wieczory miałam wolne.
                Niestety od kilku dni to koszmar zasypia koło 21.30 i to jeszcze gdy leżę przy
                niej w ciemnym pokoju.
                Ale Asiu z dwójką dzieci to naprawdę Ci współczuję tych poranków. Właśnie
                zamówiłam roletę do pokoiku Amelki - może to trochę podratuje nam weekendowe
                ranki.
                A jeszcze dodam, że moje dziecko jest na tyle wredna, że w tygodniu gdy my
                również wstajemy do pracy ona potrafi nawet do 7,30 spać w weekendy jakoś
                nie...wrrrr
                • dewcia Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 11:49
                  Marta 100 lat! A jakaś Ty młoda kobieto! Bądź zawsze taka młoda i uśmiechnięta,
                  no i zdrowa i szczęśliwa...
                  • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 11:55
                    Hehe Dewcia czyli staro wygladam ze jestes taka zdziwona?? To jest motyw
                    przewodni mojego zycia zawsze daja mi wiecej smile Fajnie bylo jak mialam 12 lat i
                    mowili ze 18, ale z czasem jest coraz trudniej wink)))

                    No to na ile wygladam, bo psychicznie to mam swiadomosc ze jestem nieco
                    starsza wink

                    Marta
                    • dewcia Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 12:50
                      kayak7 napisała:

                      > Hehe Dewcia czyli staro wygladam ze jestes taka zdziwona?? To jest motyw
                      > przewodni mojego zycia zawsze daja mi wiecej smile Fajnie bylo jak mialam 12 lat
                      i
                      >
                      > mowili ze 18, ale z czasem jest coraz trudniej wink)))
                      >
                      No i powiedz tu kobiecie komplement wink. Skąd! Jesteś młoda i młodo wygladasz!
                      Nawet nie myślałam ile masz lat (nno, stawiałam na między 20 a 30, w sumie
                      nieźle trafiłam wink). Chciałam powiedzieć, że poza wyglądem to Ty i młoda
                      metrykalnie jesteś. Wiesz, ja w zeszłym roku skończyłam trzydziechę i 27 latka
                      to dla mnie prawie nastolatka wink. Ło matko, nie ma jak kobieca interpretacja,
                      ale ja mam podobnie, w sumie powinnam przemyśleć swoje wywody, bo pewnie też
                      bym tak odebrała. Jeszcze raz zapewniam Cię, że wyglądasz super młodo i moje
                      życzenia do tego nawiązywały. Buuu, a miało być miło, miało to znaczyć, że 27
                      lat to tyci tyci... smile
                      • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:06
                        Hihihi alez ja sie tylko ubawilam, generalnie wierze ze martwic wiekiem to sie
                        mozna lekko jak nam stuknie czterdziestka. smile W naszej grupie rowiesniczej
                        jestesmy z roznych rocznikow, a jakos w ogole tego nie zauwazam.
                        Ewa no co ty!!Nie przejmuj sie nic a nic, jest mi baaardzo milo ciagle. A
                        najbardziej hitowy komentarz strzelil mi kiedys kolega, ktory powiedzial(chcac
                        strzelic komplement), ze ja to chyba jestem z 68 rocznika.
                        Rotfl smile))))))))))))))
                        Kobiety kochane wiosna przyszla i wreszcie poczulam przyplyw energii.

                        Marta
                        • dewcia Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:22
                          A
                          > najbardziej hitowy komentarz strzelil mi kiedys kolega, ktory powiedzial
                          (chcac
                          > strzelic komplement), ze ja to chyba jestem z 68 rocznika.
                          To pewnie jakaś dojrzałość z Ciebie bije, bo na pewno nie wygląd jest powodem
                          takich pomyłek smile.
                          • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:27
                            Stateczna matrona ze mnie ot co wink))))
                        • mariola1101 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 15:07
                          Pozdrawiam serdecznie z wielkim bukietem życzeń
                        • bourgeonek Re: Dla Marty Kayak 20.03.04, 21:51
                          "Hihihi alez ja sie tylko ubawilam, generalnie wierze ze martwic wiekiem to sie
                          mozna lekko jak nam stuknie czterdziestka. smile W naszej grupie rowiesniczej
                          jestesmy z roznych rocznikow, a jakos w ogole tego nie zauwazam. "

                          Bezczelna gowniaro ewidentnie do mnie pijesz wink

                          Bourgeonek
                          • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 20.03.04, 23:20
                            bourgeonek napisała:

                            > "Hihihi alez ja sie tylko ubawilam, generalnie wierze ze martwic wiekiem to
                            sie
                            >
                            > mozna lekko jak nam stuknie czterdziestka. smile W naszej grupie rowiesniczej
                            > jestesmy z roznych rocznikow, a jakos w ogole tego nie zauwazam. "
                            >
                            > Bezczelna gowniaro ewidentnie do mnie pijesz wink
                            >
                            > Bourgeonek
                            Hihihihi tak babciu lol
                            Karola jest zdecydowanie najmlodsza duchem, jak patrze jak ona smiga w tej
                            ciazy, jakby nie bylo w niemal trzecim trymestrze to mi sie slabo robi smile


                            No dobra odsapnelam, Zosia tak jak pisze Karolina, ja tez bym zlozyla skarge,
                            chociazby za obsesowe potraktowanie zestresowanej pacjentki. Niech gnojek
                            dostanie chociaz reprymende.


                            Co do Gaby to ja po prostu uwielbiam weekendy, nie wiem czy to kwestia tego ze
                            spedzamy czas rodzinnie, czy chce sie popisac przed tatusiem, ale w weekendy
                            rozkwita jej slownictwo. I tak pojawily sie: cyta(bylo juz kiedys ale zniknelo
                            po miesiacu), fota(foka),oć(chodz), uwada(uwaga) ade(jade)- to haslo na
                            zjezdzalni(tak krzyczy Kasia w ksiazeczce),toń(koń- do tej pory bylo a-ha), pieś
                            (pies, do tej pory bylo łała), tot(kot, do tej pory bylo tauuu), piana, boni
                            (boi sie), budni(brudny), Cwi cwi/pasie(ptaszek),pi(śpi), ap ap(chlap chlap-
                            hmm to okrzyk przy chlapaniu mnie woda z wanny), opa/opy(stopa/stopy).

                            Bylismy dzis szukac czapki dla Gaby i wrocilismy z Mama Kangurzyca wink Z czapek
                            zadna mi sie nie podobala, w wiekszosci sklepow sa juz ewidentnie letnie
                            czapki, a wiosenne takie sobie. Gaba ma bardzo duza glowe i dobre sa na nia
                            czapki na trzylatki!! surprised My z Michalem tez do duzoglowych nalezymy, jak i do
                            wielkostopych wink no i ewidentnie dziecko poszlo w rodzicow. Czy jakies dziecko
                            nosi 24?

                            Wreszcie po kilku miesiacach poszukiwan znalazlam mame Kangurzyce z Malenstwem,
                            Gaba sie z nimi dzis nie rozstawala. Ten sklep "Kuzyn Clown" jest super,
                            zaopatrzenie o niebo lepsze niz Smyk a z Kubusiem maja caly wielki dzial. U nas
                            na haslo Malenstwo zrob cos, Gaba robi wszystko bez zadnych afer. Trzymam sie
                            wiec tego sposobu wink

                            Czesc z Was pislala o utracie apatytu przez maluchy, u nas po
                            wieeelomiesiecznym okresie jedzenia jak ptaszek, Gaba oszalala na punkcie
                            jedzenia i jestesmy w szoku ile zjada.

                            Ach no i mialam pierwszy cudny atak zlosci na dworze, klasyka z tupaniem,
                            wierzganiem i wrzaskiem. smile)) A wszystko dlatego ze smialam moje dziecko zabrac
                            z placu zabaw, z dala od ukochanej piaskownicy i zjezdzalni. Jeszcze w domu
                            bylo pol godziny uspokajania sie i rozdzierajavego "Baba babi taaaaaaammm"(Gaba
                            chce robic babki tam).

                            No to "chyba" tyle.


                            Pozdr i milego weekendu.


                            Marta
                  • aniamr Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 11:59
                    Ach na 27 urodziny dostałam najwspanialszy prezent w moim życiu - Amelkę choć
                    spóźniła się 4 dni.

                    Jeszcze raz przesyłam moc słonecznych całusów urodzinowych, bo u nas PIĘKNA
                    WIOSENNA POGODA, aż się chce żyć - Marta pogoda Ci dobrze wróży!!!
                    • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 12:58
                      Ania ty jestes ode mnie starsza smile? Myslalam zes ty mlodaciana matka wink)
                      Wygladasz na 18 smile)))))
                      A rafaello robie w naczyniu zaroodpornym, tak samo banoffi. Tu widac fragment
                      banoffi smile A tu jest rafaello www.mniammniam.pl/pu.php?p=51

                      Marta
                      • aniamr Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:07
                        tak,tak Martuniu jak już wyciągamy swój wiek to mi w tym roku strzeli ostatnie
                        dwadzieścia. A co do mojego wyglądu - to pamiętasz moją przygode w przychodni
                        jak mnie lekarz potraktował....??? "Ach wy młodociane matki..." Tak więc
                        poważnie mnie ludzie nie traktują))))) Ale już sie do tego przyzwyczaiłam

                        Boże jak to ciacho fajowo wygląda - dzisiaj idę po składniki (już mam przed
                        sobą zapisaną karteczkę - bo w moim wieku to już skleroza dolega, hihihi) i
                        jutro po porwocie z pracy robię by do sobotniej kawki było coś dobrego. Swoją
                        drogą koleżaki z pracy również dostały ksero Twych specjałów.
                      • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:11
                        www.bmxer.info/gallery/album27/aag banoffi sie nie chcialo wkleic
                        • aniamr Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:20
                          Gabiny torcik śliczny i ślinka na jego widok leci))))
                          • dewcia Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:27
                            Boszszsz, dziewczyny, przestańcie się znęcać wink. Ja mam do zrzucenia ze 20
                            kilo, a nic innego nie robię tylko planuję od czego zacząć, rafaello kusi, a na
                            myśl o kurczaku w serze ślina leci do pasa. Na razie pocieszam się tym co mam w
                            lodówce (w zasadzie wysokokaloryczne byleco). A tak serio, to jesteście
                            niesamowite, chyba zamiast objadać sie byleczym przestawię się na małe conieco,
                            ale jakże apetyczne. Tylko, czy da się poprzestać na małym coniecu?
                          • kayak7 Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:31
                            smile Pyszny torcik..az wstyd sie przyznac kupiony u Bliklego.

                            Dewcia, jak chcesz schudnac(ja tez mam 20 do zrzucenia) to koniecznie nie
                            probuj rafaello, banoffi i moich lodow w malinach. To sa zgubne przepisy wink No
                            i goscie sie tego ciagle domagaja. Rafaello na swieta pobilo na leb ciasta babc
                            i tesciowej. Geniusz je jakis wymyslil- chwala mu(czy nie?? oj te kilogramy)
                            smile)))
                            • dewcia Re: Dla Marty Kayak 18.03.04, 13:38
                              O tak, wierzę, że jak spróbuję to nie przestanę, ale i tak się opycham i mam
                              nadwagę, w sumie to już lepiej tyć od takich rarytasów, a nie od buły z
                              serem wink. Pozdrawiam (w szczególności urodzinową "stateczną matronę" wink)
    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.03.04, 15:10
      Marta wszystkiego naj, naj z okazji urodzin, szczęścia, pociechy z dzieciątka i
      aby zawsze świeciło ci słonko tak jak dzisiejszego dnia.
      Co do wieku to wszystkie okołotrzydziestki nie martwmy się, jak w zeszłym roku
      kończyłam 30 lat to koleżanki z pracy (czterdziestki) mówiły, że najlepszy
      okres dla kobiety to między 30 a 40. One to potwierdziły z autopsji.
      Mi wszyscy mówią, że wyglądam na mniej lat niż mam w rzeczywistości(ale sobie
      dodaję he he) raczej mnie to ciesy chociaż czasami jest denerwujące,
      przykładowo jak byłam w ciąży jedna pani w poczekalni do ginekologa rozwodziła
      się na temat tego jak te dziewczyny teraz szybko zachodzą w ciążę i znacząco
      patrzyła w moją stronę, a ja wtedy miałam 29 lat.
      Marta tak w ogóle to jeszcze życzę ci udanej imprezy urodzinowej.
      Pozdrawiamy Ola i Agatka
      • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.03.04, 15:53
        Jak tu miło wiosennie....

        Marta, czy mogłabyś jeszcze raz (tak z okazji Twoich urodzin, no i wiosny)
        przypomnieć ten przepis na lody z malinami i płatkami migdałów?!?!? A może to
        był przepis Ani, już sama nie wiem... Jeśli tak, to ją również poroszę...

        Magda (Oj2002) popraw sygnaturkę. Już kiedyś miałam o tym napisać, ale...
        skleroza. To ta starość okołotrzydziestkowawink))))))))))

        Asiu (Yoska), aż mi się posmutniało.... Gdybyś tylko odrobinę mogła pospać, to
        wszystko byłoby inaczej... Może to ta wiosna dodaje energii Twojej Kamci?!?!?
        Trzymaj się kobieto!!! Myślimy o Tobie!!!

        Co tam u Trombity??? Jak u Was??? Zaglądasz do nas???

        Mój nastrój poprawia się z nadejściem wiosny. Każdy słoneczny dzień tak mnie
        podnosi na duchu. Przynajmniej narazie. Tęskniłam już za wiosną...
        • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.03.04, 17:18
          Lody:istotne jest trzymanie sie dokladnie przepisu, co od niego troche odejde
          to wychodzi nie tak jak trzeba. Lody waniliowe(bardzo istotne, nie zadne inne-
          testowalam juz kilka innych np waniliowo-truskawkowe i to cos zupelnie nie halo
          jak to mowi moja kolezanka), ja waniliowe kupuje Scholera French Vanilla.
          Pudelko malin mrozonych, cukier(na oko 1/3 szklanki). maliny wsypujemy zmrozone
          do garnka, sypeimy na nie cukier i mieszamy az sie zrobi mamalyga. Wlewamy
          gorace na lody. Aniamr jadla wersje z migdalami, ja jeszcze nie probowalam. Ale
          ostrzegam my nie mozemy sie uwolnic wink
          Moze Mona poda przepis na swoja genialna salatke z mozzarella i octem
          balsamicznym... to tez jest poezja. Jemy to ze dwa razy w tygodniu smile

          A ja wczoraj udoskonalilam przepis na ryz afrykanski przez ktory afrykanskim go
          raczej ciezko nazwac. Robie tak jak poprzednio tylko pod sam koniec wsypuje pol
          torebki parmezanu- Gaba zjada 3/4 torebki ryzu wg tego przepisu(normalnie jadla
          dwie lyzeczki surprised)

          A Gaba mnie zszokowala przed godzina, oswiadczyla ze chce kupe, a ja akurat
          robilam obiad wiec mowie jej "ok rob sobie".Na to ona "nie Baba tam o fu" i
          pobiegla i siadla na nocnik . Rozebralam ja i zrobila. Wow. Chyba lek wzgledem
          siadania na nocnik jej minal smile Nie ludze sie ze nagle zacznie wolac, ale to
          jakis krok do sukcesu?


          Pozdr


          Marta

          P.S. Yoska- zapytaj lekarza o ten magnez- moj mi pozwolil brac magnez przy
          karmieniu. Jezeli chodzi o ulotki to w kazdej jest niemal napisane ze przy
          karmieniu nie wolno- taka polityka. Kiedys Gaba dostawala lek na ktorym bylo
          napisane ze przy karmieniu nie wolno. Bylo to zabawne o tyle ze lek nie byl
          wcale silny, a ja Gabe karmilam. smile Poprawy humoru i duuuzo snu zycze smile

          M.
          • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.03.04, 18:58
            Weszłam by zgłosić, że w mojej lodówce już się chłodzi rafaello!!!

            Marta, a Ty swoje urodzinki to przed komputerem spędzasz????!!!!
            A swoją drogą ładny prezent Ci Gabunia zrobiła z tą kupcią w may urodzinki
            zawołaś na nocnik!!!

            Moja Melka juz śpi więc jutro wstanie jak ja do pracy - czyli po 5.
            Ale musze Wam powiedzieć, że płacze jak ma być kąpana. Wczoraj to jeszcze to
            zganiałam na przeziebienie i marudy, ale dzisiaj to już mnie to zaniepokoiło -
            dosłownie histeryczny płcz jak ją podnoszę by wsadzić do wanienki. Nic przecież
            jej sie w wanience nie przytrafiło i nie wiem dlaczego tak reaguje.
            • dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.03.04, 21:59
              O, u mnie też Rafaello w lodówce, wprawdzie podzielone na 2 naczynia (szukałam
              idealnie prostokątnych, bo nie wiedziałam co wyjdzie jak pokruszę krakersy),
              ale smaku mu to nie ujmie smile))
              • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.03.04, 07:29
                Moje rafaello przywędrowało ze mną do pracy i wszyscy się nim zajadają.
                Dzięki niemu dowiedziałam się, że w opakowaniu krakersów jest 40 szt. co
                wystarcza na wyłożenie 3/4 blachy średnich rozmiarów

                Co do lodów z malinami to ja jadałam podane w ten sposób: ścianki pucharka do
                lodów były wyłożone tymi ciepłymi malinami i dopiero na to gałki lodów, a
                miedzy malinami i kólkami lodów były migdały -mmmmmmmmniammm.
                Niestety kanjpka, która to podawała już nie istnieje i chyba przejdę na sposób
                Marty.

                Mela już zdrowsza i wczoraj była nawet 2X na spacerku.

                Pozdrawiam wiosenno, bo chyba dzisiaj kolejny piękny dzień!!!!!!!!!
                • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.03.04, 09:28
                  wywołana do tablicy zasuwam z sałatką wink))

                  najpierw mozarella w plasterki, koło 3, góra 4 na łebka to dużo (bo sałatka
                  brzmi jak wielkie nic, ale jest megasyta).
                  potem pomidorki, w sezonie normalne na plasterki, teraz w zimie albo
                  koktailowe, alebo szukamy słodziutkich na gałązkach.
                  potem sałata lodowa w paseczki
                  na to kurczak w paseczkach, który doprawiony czonkiem wyciśniętym, solą,
                  pieprzem, papryczką ostrą i co tam mądrzejszego wymyślicie, zalany oliwą,
                  marynował się chociaż kilka godzin. posmażony potem w tej mamałydze u nas na
                  maksymalnie rozgrzanej patelni, a tak naprawdę najlepszy byłby z grilla. ten
                  kurczak z tą omastą siust! na talerz z sałatą. bo oliwa
                  na to oliwki, ja kocham czarne, Paweł zielone.

                  i...podajemy!
                  każdy sobie posypuje parmezanem w plastrach lub tartym, no i octem balsamicznym
                  do smaku.

                  Smacznego!

                  Marta, jestem w ciężkim szoku, że Gaba potrafi już zauważyć, że kupka idzie.
                  moja Polcia nie wie po co ten nocnik, koniecznie musimy się spotkać, żeby Gaba
                  pokazała wink)))) no i mamy ten pokoik, nowe zdjęcia na zobaczcie!.
                  zapraszamy

                  jestem wielka jak słonica, i wczoraj doszłam do wniosku,że w tym tempie dojdę
                  jeszcze może z tydzień. potem już nie wstanę smile))))
                  marzę o dziecku z tej strony brzucha już, bo jestem wieeeeelka, a brzuch od
                  ponad miesiąca większy niż Polciowy pod koniec.

                  zostało mi jeszcze 43 dni do teminu !

                  wczoraj z placu zabaw mamy te same obserwacje co Marta z Gabą. część dzieci
                  rozebrana (najbardziej moja Pola, u nas zimy wychów, spódnica z bluzeczką, a na
                  to kapelusik i bluza polarowa z kapturem), część ubrana po zimowemu na maksa,
                  normalnie kombizony puchowe, czapy i szaliki, całe szczęście bez
                  rękawiczek wink)))

                  dziś szukamy butów. wiosennych

                  pozdrawiamy słonecznie
                  M
                  • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.03.04, 11:18
                    U nas w Kielcach wczoraj było 19 stopni. Patryk zasuwał po balkonie bez czapki
                    w samych rajtuzkach i body . Znalazl sobie głupią zabawe, wyrzuca przez balkon
                    samochodziki metalowe. Co gorsza moj balkon jest nad wjazdem. Wiec jak w taki
                    samochod albo czlwoeka walnie to mam problem. Mysle juz nad zabepieczeniem.
                    Oczywiscie nie da sie przekonac zeby tego nie robić.
                    W niedziele idziemy do cyrku. Jestem ciekawa jego reakcji. patryk ogolnie
                    uwielbia wszelkie zwierzaki lącznie z pająkami i innymi świństwami. No ale Cyrk
                    tu sie może przestarszyć. zobaczymy najwazej wyjde i już. W cyrku Korona jest
                    mnostwo zwierzątek(może malpkę weźmiemy do domu hi, hi hi).
                    Niestety weekend ma byc przydki , deszczowy . Szkoda. Z drugiej strony jak
                    znowu zrobi sie lato tak szybko to nie nachodzi się w nowych bucikach na
                    wiosne i trzeba bedzie kupowac szybko sandałki.
                    Pozdrawiam Ania+Patryk
                    • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.03.04, 13:02
                      Cześć dziewczyny!
                      Wczoraj wieczorem nie dało rady wejść na edziecko, więc MARTA dziś życzę ci
                      wszystkiego naj, naj, pociechy z Gaby, samych szczęśliwych i radosnych dni.

                      A tak w ogóle u mnie samopoczucie jak u Yoski, wstaję po 6-tej (bo Gaba), o 21
                      już nie wiem jak się nazywam, tak mi się chce spać. Więc 0 czasu na forum, Gaba
                      zasypia przed 21. Jak w dzień śpi, ja w pracy, potem obiadek, spacerek, i tak
                      nadchodzi wieczór, mam wrażenie, że ciągle jestem w biegu.
                      Dobrze, że pt mam wolne.

                      Dziś wybrałyśmy się na poszukiwanie wiosennych bucików i ...zdaje się, że
                      widziałyśmy Mamamonę z Polcią i Tatą !!! Jakoś tak wstydziłam się zagadać, Pola
                      dużo ładniejsza w realu niż na zdjęciach!
                      A co do butków, ta ja chciałam takie lżejszę, dziewczęce na klamerki i nie mogę
                      odpowiednich znależc, odwiedziłam dziś 3 sklepy.

                      No to lęcę robić obiadek, Kamila z Gabą

                      Ps. u nas dzieci też niestety grubaśno ubrane, zupełnie nie rozumiem, gdzie ci
                      ludzie mają rozum. Gaba miała dziś body z długim, cienką bluzę bawełnianą i
                      kurtkę wiatrówkę...tylko niestety buty zimowe!
                      • mamamona do Kamy ;))) 19.03.04, 15:35
                        no właśnie, w sklepie był niezły sajgon, a ja zdążyłam się zeźlić, że pani
                        sprzedająca ignoruje mnie stojącą przy ladzie w kwestii dobrania rozmiaru, ale
                        zdążyłam zauważyć, że skądś chyba znam tą dziewczynkę!
                        mam na oczy nie widziałam, więc tylko Ci się przyjrzałam ad hoc, ale Gaba
                        strasznie wydała mi się znajoma.

                        no cóż to za spotkanie wink)))
                        ale wyszliśmy chociaż z bucikami, też wiązanymi, beżowymi. rozmiar jak
                        zimowych, 22, ale 23 miał aż ponad cm luzu, więc nie ma co ryzykować.

                        dzień spędziłyśmy z parku na Polach Mokotowskich. dużo dzieci, wesoło było. ja
                        już się na wyprawy z Polcią nie piszę, bo nie mam siły normalnie nic zrobić -
                        jak usiądę to już nie wstanę. schylać się nie jestem w stanie, a stać za długo
                        nie mam siły sad(( porażka kompletna

                        a zabawki? no cóż, w końcu aktywnie uczestniczę w forum rówieśników Polci i
                        czytam co jest na topie, hehe wink))) przeciez ja się wcale na dzieciach nie znam.

                        pzdr
                        Mona
            • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.03.04, 14:49
              aniamr napisała:

              > Ale musze Wam powiedzieć, że płacze jak ma być kąpana. Wczoraj to jeszcze to
              > zganiałam na przeziebienie i marudy, ale dzisiaj to już mnie to zaniepokoiło -

              > dosłownie histeryczny płcz jak ją podnoszę by wsadzić do wanienki. Nic
              przecież
              >
              > jej sie w wanience nie przytrafiło i nie wiem dlaczego tak reaguje.

              Ania ja stawiam ze Melka ma po prostu okres lekow i to jest jeden z nich. Moze
              sprobujcie jakichs innych sposobow na mycie przez kilka dni i sprobujcie z
              wanienka za jakis czas.
              Gaba kilka dni temu dostala ataku histerii wrecz jak powiedzialam "walec"
              grubszym glosem. Taki okres, trzeba to przetrwac. Wazne zeby dzieci wiedzialy
              ze wtedy mozna liczyc na rodzicow, no i tlumaczyc im na spokojnie i nic na
              sile, bo moze sie tylko taki lek poglebic. Gaba jak sie boi mowi "Baba boni" i
              wie ze jak dzieci sie boja to "tuli mama".

              Powodzenia smile

              Marta
    • anetapc Sałatka warstwowa... 19.03.04, 12:45
      Cześć dziewczyny!

      To ja również się przyłączę z moim przepisem na sałatkę. Mam nadzieję, że
      posmakuje. U nas to hicior. Szczególnie wśród znajomych. Same oceńcie...

      To sałatka, w której nie mieszamy składników, tylko układamy je warstwowo.
      Większość produktów tniemy na tarce w duże paski. Żółtko jajek (gotujemy 4-5
      jajek, oddzielamy żółtka od białek) ścieramy na najmniejszych oczkach w
      maleńkie paseczki (niby, bo tak naprawdę wyjdą małe kuleczki). Pierś gotujemy i
      ostudzoną rozrywamy na drobne kawałeczki. A teraz warstwy w kolejności od dołu,
      czyli w kolejności układania w misce (najlepiej przezroczystej, bo ładnie ją
      widać):

      - żółty ser - ilość dowolna w zależności od tego, jak kto lubi. Będzie jeszcze
      jedna warstwa, więc to połowa ilości. Ja robię z 30 - 40 dag, w zależności od
      tego ile będzie chętnych "gęb" do jedzeniawink)))))
      - ogórek kiszony (zależy jakie duże, ale tak 3-4 sztuki średnich. Nie za dużo,
      bo będzie zbyt kwaśne);
      - fasola czerwona z puszki (całą puszkę, ale najpierw dobrze jest ją opłukać);
      - jabłko;
      - kukurydza z puszki (jak fasola);
      - pierś kurczaka lub tuńczyk z puszki (ja używam tuńczyka w oleju, ale można w
      sosie własnym. Oczywiście też rozdrobniony);
      - posypujemy przyprawami (Vegetą, ziołami - jakie kto lubi, etc. Ja posypuję
      najczęściej tylko Vegetą, bo moi domownicy nie przepadają za ziołami);
      - majonez - będzie ciężko się rozprowadzał, więc nakładam kilka łyżek po całej
      sałatce i wtedy łatwiej go rozsmarować w jednolitą "pierzynkę";
      - groszek zielony z puszki (jak fasolkę i kukurydzę);
      - białko jajka;
      - ser żółty;
      - znów majonez i tu będzie ta sama sytuacja co wcześniej;
      - żółtko jajka.

      Smacznego!!!

      Ponieważ często "zmieniam" składniki w swoich sałatkach i tak naprawdę rzadko
      zdarza mi się zrobić dwa razy taką samą, to od razu Wam podpowiem, co jeszcze
      zmieniałam. Kiedyś nie dawałam ogórków kiszonych ani fasoli, ale za to
      pokroiłam w małe trójkąty plastry ananasa z puszki i mandarynki z puszki. Było
      lekko słodkawe, ale równie pyszne. Warstwy można mieszać dowolnie. Pilnuję
      tylko, by nie było koło siebie dwóch warstw o takim samym kolorze lub
      mdłym/ostrym smaku. Można spróbować też ze świeżymi ogórkami, dodać pomidorów,
      papryki.... Wszystko zależy od inwencji twórczejwink))))))))))))
      • anetapc Re: Sałatka warstwowa... 19.03.04, 12:48
        Jabłko oczywiście nie jedno, ale chociaż dwa, bo wyjdzie "cieniutka" ta
        warstewka...
        • aniamr Re: Sałatka warstwowa... 19.03.04, 13:28
          No to jak wszyscy te buty kupują to ja jutro się też wybiorę po nie, bo mi
          wszystkie wykupiciesmile)))) Ja się nastawiłam na Bartki i chyba już wiem jaki
          fasonik wybiorę (o ile będzie jeszcze w sklepie).

          Po wczorajszym spacerku teściowa tez stwierdziła, że większość dzieci jak na
          syberyjskie mrozy ubrane...
          A zakładacie jeszcze rajstopki pod spodnie???
          • kayak7 Re: Sałatka warstwowa... 19.03.04, 13:53
            Hej dziewczyny smile
            Wieczor mialam wyjatkowo mily, moj maz byl tak kochany, masaze godzinne mi
            zaserwowal, romantic wieczor, kupil ulubione zarcie, ech zeby tak codzien- no
            ale wtedy nie byloby tak fajnie smile)))))A impreza w przyszlym tygodniu dopiero.

            My juz mamy buty wiosenne- babcia kupila w Szczecinie i przyslala. Mamy wiazane
            Bartki, granatowe sad co prawda, rozmiar 24!! Ja jeszcze chce dokupic adidasy,
            ale bylam w Factory i nic ciekawego jeszcze nie ma.

            Co do kupki i siusiu to Gaba mowi ze robi jak juz zacznie, albo minutke nicala
            przed i czasem jej sie baczki z kupka myla(kocham to jej okreslenie bunie smile).
            Siusiu jeszcze ani razu jej sie nie udalo zrobic, ale dzis tez chciala siadac
            na nocnik bo podoba jej sie ze wtedy czytamy gazetki i ksiazeczki. Ale
            siedziala i siedziala i nic z tego nie wyszlo.

            A dzis Gaba sama wlazla po schodach na klatce jak wyciagalam listy :o. oparla
            raczke o sciane i myk na gore. Kurcze musze bardziej uwazac.

            No i moje dziecko kocha sprzatac(w odroznieniu od rodzicow wink) Wczoraj oszalala
            jak zobaczyla ze myje okno. Krzyczala miji miji, zlapala za mopa i dalej
            czyscic balkon smile Moze chociaz jedna bedzie w rodzinie porzadna smile

            Ide na kawusie.

            Pozdr i jeszcze raz dzieki wielkie wszystkim za zyczenia.


            Marta

            P.S Mops Ani jest swietny smile

            Polciowy pokoik super- coz za szokujaca zbieznosc posiadanych zabawek hehe smile))
            • mamamajki Re: Sałatka warstwowa... 19.03.04, 16:16
              Chyba spóźnione życzenia ale, Marto(Matko)Założycielko(tego wielkiego wątku)
              dużo zdrowia i MIŁOŚCI!!!! i może jeszcze jakiegoś wątku,który będzie miał
              tyle postów co ten i da przyjemność wielu osobom smile))
              no i zazdroszczę Tobie tych 27 lat
              Asia mama Mai
            • oj2002 Re: Sałatka warstwowa... 19.03.04, 16:31
              Hej Dziewczyny i Maluszki!
              Oliverek jak Gaba - jak cos "ciezszego" sie zbliza, to albo mnie do lazienki
              ciagnie labo sam nocnik przynosi. I tak juz cztery tygodniesmile Ale siusiu wciaz
              nie potrafisad
              Dzisiaj zastosowalam rano terapie szokowa - zostawilam dziecko z tatusiem i
              poszlam sie myc z zamknietymi drzwiami. Ostatnie dwa tygodnie pod
              haslem "wszystko z mama" daly mi niezle popalic. Ryk byl przez minute, a potem
              o dziwo! udalo sie mojemu mezowi czyms zajac dzieckowink Powtorny ryk byl
              ponownie, kiedy juz wyszlam z lazienki:-0
              Teraz w planach mam odzwyczajenie Oliverka od zasypiania w moich ramionach. Z
              jednej strony uwielbiam, kiedy sie tak do mnie przytula, ale co bedzie, jak
              bede musiala gdzies wyjsc etc. Poza tym mam wiecznie podrapana szyje. Oliver
              przy zasypianiu i w sytuacjach stresowych przytulajac sie do mnie "bawi sie"
              moim lancuszkiem. Efekt jest taki, ze juz zapomnialam, co to bluzka z dekoltem.
              Tutaj dzisiaj sie ochlodzilo, jest jakies 15 stopni i padasad
              Na poprawe humoru przygotuje salatke, ktora brzmi prosto, ale naprawde smakuje
              super:
              salate lodowa kroimy na cienkie paseczki, dodajemy troche lagodnej cebulki,
              zalewamy sosem vinegrait (albo po prostu oliwka z octem), dosypujemy
              posiekanego drobno rokpolu (koniecznie rokpol - tu nie ma i z gorgonzola np.
              nie smakuje tak dobrze); na patelni prazymy pestki slonecznika i dyni i takimi
              goracymi posypujemy salatke - pycha! Hicior jest jak dodam jeszcze dojrzale
              avocado (tu zdecydowanie tansze), mozna tez pomidorki winogronowe.
              Z dan "doroslych" Oliver uwielbia makaron (muszelki) z brokulami, serem feta i
              migdalami (migdaly mu wyjmuje, hihi) - danie super proste i super super szybki -
              do goracego makaronu dodaje rozyczki ugotowanych brokul, wrzcucam kosteczki
              fety, ktora super sie rozpuszcza i obrane migdaly. Dziecko moze samo sie
              karmic, a i dorosli chwalilismile)
              My butki wiosenne mamy juz dwa tygodnie, ale chyba i tak np. wczoraj byly za
              cieple. Widzialam przesliczne z malymi dziurkami (ale nie sandalki), ale
              cena... szok!
              Oliver nadal probuje wymuszac na nas niektore rzeczy placzem (glownie obecnosc
              mamy), ale jakby sie troche poprawilo (nie zapeszac!). I smoczek tak jakby w
              odstawke poszedlsmile)
              Za dwa tygodnie mam egzamin z niemieckiego i od jutra tatus bedzie zabieral
              synka na specerki - synek ma sie przyzwyczajac, ze mama czasami ma wolne, a
              mama ma sie uczyc. Praca na seminarium lezy i kwiczy, ale materialow mam tyle,
              ze chyba temat doktoratu zmienie, hehe.
              Wiem, ze teraz wszyscy wiosne maja w glowie, ale nie bylo odezwu w sprawie
              dzieciaczkow na nartach w nastepnym sezonie. Ja juz narty ogladalamwink
              Jutro odbieram z serwisu aparat, a poniewaz juz ta "trudna" sztuke zdjec
              zmniejszania opanowalam, jest szansa, ze nowe zdjecia sie pojawia. Z sygnaturka
              walcze, ale chyba w tym wieku mam problemy z przyswojeniem wiedzy technicznej
              (w maju 30-kasad).
              Zycze super weekendu i pozdrawiam goraco, Magda z Oliverkiem
              • mamamona Re: Sałatka warstwowa... 19.03.04, 17:18
                no właśnie, Magdo, u nas też był amok mamowy (pisałam zresztą o tym,że
                mamomania zwiększała swe rozmiary do granic histerii),ale Paweł wyjechał z
                Polcią na tydzień i mi serce pękło. Polcia budziła się przez 2 pierwsze noce z
                okrzykiem: mama!(zresztą, ja tez o tych samych porach wink)),ale stopniowo
                spokojnie zaakceptowała sytuację, zresztą, jak mnie zobaczyła po tygodniu, była
                w tak wielkim szoku, że dochodziła do siebie przez kilka godzin (Paweł
                stwierdził, że spisała mnie już na straty).

                i teraz jest lepiej. wciąż mama najważniejsza, ale doszedł do mamy nagle tata
                (i całe szczęście bo za chwilę będzie drugie dziecko), teraz jak tata nagle nas
                opuszcza, Polci jest smutno, no i jest hasło do odwrotu na placu zabaw wink))
                nic jej nie ominęło, a myślę, że w końcu wzbogaciło, bo zauważyła, że tata jest
                zawsze obok, i jest też fajny! (w ciągu dnia więcej czasu spędza z nią Paweł)

                pzdr
                M
    • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.03.04, 21:35
      No i chciałam zrobić osławione Rafaello na jutro, ale nie kupiłam wiórków
      kokosowych, bo lista zakupów jak zwykle została w domu...sad Za to płatki
      migdałowe, które nie są konieczne kupiłam smile
      Pozostaje mi tylko schrupać krakersy i iść spać, bo i tak padam.

      Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, na szczęście już jest dobrze, wiosna i
      słońce robią jednak swoje. A Kama przepędzona wczoraj dwa razy po dworze (i
      jaka szczęśliwa), wstała dziś po 6, więc o całą godzinę snu jestem pogatsza smile

      Pa,pa
      Asia, mama córek dwóch smile))

      • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 11:49
        Cześć!!! Pędze z wiadomością, że dzisaj odkurzałam w obecności mojej
        córci!!!!!!!Chyba przyzwyczajanie do sprzętu jakie czyniłam będąc u moich
        rodziców dało jakieś skutki!!!! Zrobiłam to na sesji bajkowej BBC, ale Amleka
        jednym okiem mnie śledziła, co ja tez będę z tym "upiorem" robić. Gdy go
        próbnie włączyłam zrobiła mine w podkówkę, ale ja wysłałam jej swój maminy
        hollywoodzki usmiech, pomachałam i zaczęłam na dobre odkurzać. Po chwili
        odwzajemniłam mi również usmiechem, a gdy skonczyłam sprzątac przedpokój
        dołaczyła do mnie z chęcią pomocy i sama przy włączonym sprzecie machała rurą.
        Ach jaki to dla mnie krok do przodu - będę teraz mogła w każdej chwili (chyba)
        posprzątać.
        A teraz siedze i pisze do Was popijam kawkę i zajadam rafaello.
        Wczoraj właśnie zaprosiłam na nie moją siąsiadkę, która ma córeczkę z sierpnia
        2002 i synka 5 lat. Dziewczyny rówieśnice jakos nie mogły znaleźć wspólnego
        języka ale za to musze stwierdzić, że moja córka chyba się zakochała w młodym
        sąsiedzie. Chłopiec jest slicznym i opiekunczym małym dżentelmenem, który
        wspaniale zabawiał siostrę i Amelkę no ale moja dziecko chciało tylko z nim się
        bawić robic to co on i wszedzie za nim chodziła. A przy okazji stoweirdzam, że
        z Amelki to mały diabełek rośnie i ma już jednoznaczne objawy jedynaczki - no i
        te ostatnie spostrzezenia troche mnie załamują.

        Oczywiście przepis na rafaello już tyle osób ode mnie wzięło, że nie potrafie
        zliczyć.
        • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 12:19
          no, przyznaję, że Aniu masz hollywoodzki usmiech, chociaż na żywo się nie
          widziałyśmy wink)) mój Paweł ogląda przez ramię zdjęcia z zobaczcie! i ciągle
          zauważa co ładniejsze mamy, hehe )))

          niech się chłopak chociaż napatrzy, bo ja nie dość, że już słonica, to i chęci
          na bzykanka w tej ciąży mi brak (głównie ze względu na walory, tzn. jestem
          wieeeelka jak słoń sad(((


          pozdrawiam weekendowosmile)))
          My
          • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 14:21
            Aż się zaczewieniłam, ale dziekuję))

            Wiecie co chodząc po forum doszłam do wniosku, że jeszcze zima się nie
            skończyła, a tu już kwatery na lato porezerwowane!!! Tak też idąc śladem innych
            poszukałam (a właściwie zapytałam na "wakacjach") i dostałam świetny namiar na
            agroturystykę na mazurach, no i zrobiłam rezerwację!!!!

            A bucików nie kupiliśmy, bo te które nam się obojgu podobały (mi i mężowi) to
            nie miały rozmiarówki dla Melci-jeszcze poczekamy. Co do numeru to teraz ma
            stópkę 21 więc bucik musi być 22-23 (według Bartkowej skali).

            Tak więc nadal chodzimy w zimówkach, a dzisiaj u nas to chyba jakiś halny, czy
            co?? Jak dmuchnęło to myślałam, że Mela usiądzie w małej kałurzy, którą sobie
            upatrzyła na spacerku.

            Mona nie przesadzaj widziałam zdjęcia i moim zdaniem ładnie wyglądasz, no ale
            każda ciężarna jak najszybciej chce się pozbyć balastu)))) Już niedługo!!!!
            • zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 15:38
              Cześć dziewczyny,
              najpierw spóźnione ale bardzo serdeczne życzenia dla Marty, wszystkiego naj,
              spełnienia marzeń i samego słoneczka na wiosnę.
              Co do dyskusji na temat wieku nie dołączę się bo pewnie jestem tu najstarsza wink
              Miałam straszny tydzień. Po teście poleciałam szybciucho do gina, a że nie było
              mojego prywatnego w Polsce, skorzystałam z CM w Mariocie. Lekarz łysawy,
              kostropawy, starszy powiedział mi na pierwszym USG, że pęcherzyk jest pusty,
              nie widzi pęcherzyka żółciowego ani nie słyszy serduszka. Na moje pytania
              zaczął pokrzykiwać i powiedział, że nic mi nie może więcej powiedzieć teraz
              jedynie to że pęcherzyk jak powiedział ma wielkość 5 tygodniowej ciąży.MIałam
              się zgłosić za 10 dni. Dziewczyny byłam w takim szoku, że ledwo doszłam do
              tramwaju. Nie zlecił mi żadnych badań, nie powiedział nic na temat ewentualnego
              poronienia, jak to wygląda itd. Szok. POprzednia ciąża była tak idealna, że nie
              miałam pojęcia co mnie może czekać. Pięciotygodniowa ciąża to musiałaby być
              chyba z niepokalanego poczęcia, bo mąż miał operację. Gdyby nie forum
              poronienia nie wiem jak bym to wszystko zniosła. Postanowiłam czekać na mojego
              gina. Musiałąm coś ze sobą zrobić przez 3 dni, szalałam więc posklepach,
              robiłam remont szafy i czekałam na najgorsze. W poniedziałek mój lekarz kazał
              mi zrobić podwójne badania i w czwartek zgłosić się na USG. Badania w odstępie
              3 dni. I teraz by nie wdawać się w szczegóły jestem w siódmym tygodniu ciąży,
              moja dzidzia ma bijące serduszko i na tym etapie jest wszystko ok. A tamtego
              lekarza najchętniej to bym...Bo rozumiem, że mógł czegoś jeszcze nie widzieć,
              ale wypuścić mnie z gabinetu bez wyjaśnienia, badań, przerażoną to już nie wiem
              co. W każdym razie staram się powoli wycisza lęk o dziecko który we mnie zasiał
              i szaleję ze szczęścia, bo przez tydzień czułam się jakby we mnie coś umarło.
              A teraz o mojej pierworodnej:
              JUla waży 14.500 i mierzy 89 cm na leżąco, na szczepieniu jęknęła tylko przy
              wkłuciu potem nawet nie zapłakała. Głównie czica (co ozn. czyta), ja bawię się
              klockami a Jula czytasmile. Uwielbia robić nowe porządki tak więc już z kosza na
              śmieci wyciągałam kartę z Auchanu, czyste skarpetki itp. Jak nie zapanuje nad
              tym wszystkim przed narodzinami 2 bąbla to się już na maksa pogubie. Wszelkie
              rady mam podwójnych mile widziane. Bardzo ją interesują obrazki, na których
              widać jakieś przeżycia postaci, jak ktoś płacze, śmieje się lub złości. Fajnie
              wtedy wszystko naśladuje. Gada cały czas. A i ma znów czas przekory. Jak coś
              idzie nie po jej myśli robi buzię w dziubek i sapie, albo ucieka do kąta i
              staje tyłem co ozn., że się obraża. Albo pokrzykuje na biedną matkę wink
              A z drugiej strony jest strasznie milusińska przylatuje do nas i się tuli.
              No kończę już bo strasznie długaśny ten post. A przepisy Wasze są
              niesamowite, jak tylko dojdę do siebie po tym wszystkim też chcę je wypróbować,
              a nazwy...poezja.
              Pozdrawiam serdecznie Zosia z mdłościami i JUla.
              • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 19:08
                Zosiu WIELKIE GRATULACJE!!!!!!! Wiem co przechodziłaś, bo śledziłam to wszytsko
                forum poronienie. Szczeże mi ulżyło!! Bardzo się z cieszę!! No i kolejna
                podwójna kobitka.
                Jeszcze raz jest to dowód na to, że nie każdy lekarz jest z powołania. Tak
                potraktować kobietę spodziewajacą sie dziecka!!! Szkoda słów......

                Gorąco ściskam
              • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 19:13
                Zosienko ja bym tego lekarza wystrzelila na orbite. Gnoj jeden. Tak sie
                wkurzylam, szczegolnie ze nie jest to pierwsza historia o identycznym
                przebiegu, ktora slysze, szkoda ze nic nie wiedzialam wczesniej. Ogromnie sie
                ciesze ze juz wszystko ok. Mam ochote uzyc teraz wieeeelu brzydkich slow.
                Takich ludzi powinno sie .........

                Trzymaj sie slonce, i zero stresu od teraz

                Pozdr

                Marta

                P.S. o Gabie skrobne cos pozniej bo sie tak wkurzylam, jak mozna tak slodka i
                bezbronna Zosie potraktowac. Najlagodniejsza osobe jaka poznalam, wrrrrrrrrrrr.
                • kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.03.04, 21:25
                  Zosiu, nawet szkoda słów na tego lekarza, obrzydliwiec jeden, tak sie czasem
                  zastanawiam skąd oni się biorą, z księżyca chyba.
                  Ja nie cierpię chodzić po lekarzach i idę już w ostateczności, bo często coś
                  wynajdą i denerwować się trzeba. Tak więc w tej ciązy lekarza odwiedziłam
                  dopiero w ósmym tyg., a usg miałam w 9 tym.
                  No i wczoraj (13 tydz) widziałam znów dzidziulkę, ma 8 cm, a widać rączki,
                  paluszki, niesamowite...
                  W każdym razie Zosiu cieszę się, że wszystko już dobrze, wyobrażam sobie co
                  przeżyłaś!

                  Kupiłam w końcu Gabie buty, wiązane, są słodkie, bo takie różowo-łososiowe,
                  pewnie będą się super brudzić.Rozmiar Bartkowy 23, są idealne. Szkoda tylko, że
                  pochodzi w nich ze 2 mies.

                  Pozdrawiamy wszystkich,
                  Kamila z Gabą
                  • bourgeonek Do Zosi 20.03.04, 22:26
                    Witaj w klubie! Co do lekarza to jak bym nie popuscila i zlozylabym skarge w
                    dyrekcji tego centrum, zwlaszcza, ze pewnie takie "rewelacje" kosztuja kolo 100
                    zl za wizyte.

                    Alescie mateczki nasmarowaly - siedze i czytam od godziny!
                    Buty dla Kajtka zostaly dzis nabyte. Rozmiar bartkowe 22.

                    Kajtek coraz bardziej samodzielny - juz nie zawraca mamie glowy jak cos chce -
                    poprostu bierze stolek, podsuwa tem gdzie chce, wchodzi i sie sam obsluguje!

                    Mania sprzatania trwa i u nas. Dzis okolo godziny zmywal ze mna naczynie
                    (stojac na ww stolku), a potem szorowal do bialosci zlew. Po mnie tego na pewno
                    nie odziedziczyl wink

                    Dzis paskudnie, ale za to wczoraj prawie caly dzien spedzil w piaskownicy w
                    ogrodzie, bez czapki oczywiscie (bylo 18,9 od polnocy!). Potem sie obsral po
                    szyje (te prawdziwa, a nie przyslowiowa). A jeszcze pozniej upapral w ogrodzie
                    w psim gownie (wiosna nas zaskoczyla i moj maz nie mial kiedy zrobic pozimowych
                    porzadkow). Dobrze, ze w pore zauwazylam - jemu sie to bardzo podobalo!

                    Dzis czuje sie nie najlepiej - mam jakies uklucia w brzuchu - z Kajtkeim nic mi
                    nie dolegalo, wiec jak teraz cis sie dzieje, to lapie lekki dol. Ale to moja
                    wina, bo sie wogole nie oszczedzam - zxachowuje sie tak jakbym w ciazy nie
                    byla, a latka juz nie te, o ktorych wyzej tyle pisalyscie...

                    Joska, nigdy wiecej takich pesymistyczsnych postow, please!

                    Pozdrawiam,

                    Jago vel Bourgeonek
                    • aniapatryk Re: Do Zosi , maluszki wrześniowo-październikowe 22.03.04, 08:37
                      Gratulacje Zosiu, dobrze że wszystko skończyło się pomyślnie. A do tego lekarza
                      do chyba bym teraz poszła z nowym USG i zrobiła mu awanturę. (Ja jestem
                      wybuchową kobitką). Ja też miałam niezły przypadek ja rodziłam Patryka, byłam
                      już 2 tygodnie po terminie leżałam w szpitalu i poszłam tam na USG. Ale lekarz
                      mówi mi że mam jeszcze 1 miesiąc do porodu. Nie wiedziałam czy sie smiać czy
                      płakac. Nawet osioł nie rozpoznał że łożysko już było przestarzałe bo III
                      kategorii.A on mi mówi że ja powinna za miesiąc rodzić. Tak się zdenerwowałam
                      że za parę godzin wylądowałam na porodówce. Lekarz uchodzi za jednego z
                      najlepszych jeśli chodzi o USG. Patryk miał 3200 wieć chyba malutki nie był,
                      wieć nie wiem na jakiej podstawie ten PALANT tak powiedział.

                      PS. Dziewczyny jak urodzicie 2 maleństwa tylko nie zmieniajcie forum, bo nie
                      będe miała z kim rozmawiać (jako mama jedynaka). Ale pewno będziecie pisać na
                      dwóch forach jednocześnie?
                      Pozdrawiam
    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.03.04, 08:05
      Zosiu jestem oburzona, jak na pewno wszystkie obecne na forum dziewczyny z
      postępowania pana pseudo doktora. Takim powinno się odbierać prawo do
      wykonywania zawodu, chociaż tymczasowo aby zaczął traktować ludzi jak istoty
      żywe, a nie jak przedmioty.
      Widze, że zakup bucików już prawie u wszystkich dokonany. Ja z Agatką wybrałam
      się na zakupy w piątek i przeżyłam lekki szok. W sklepach obuwniczych dla
      dzieci było takie oblężenie, że przypomniały mi się czasy "kartkowe", kiedy to
      po wszystko trzeba było czekać w kolejce. Na dodatek żadnych odpowiadających
      nam bucików nie dostałam. Dopiero w jednym ze klepów drugiego dnia była dostawa
      i mąż kupił butki, co prawda nie bartka bo te które mi się podobały miały
      kolory nie pasujące do wcześniej zakupionej kurteczki. Jednak też są z atestem,
      więc myślę że będą ok. Tylko cena tych wszystkich bucików naprawdę jest
      powalająca, przynajmniej dla mnie. Trochę tylko czytając wasze posty zmartwiło
      mnie czy nie kupiliśmy zbyt małych rozmiar 21, niby dobre ale chyba nie
      pocieszymy się nimi za długo.
      Pozdrawiam dzisiaj już z pochmurnego Torunia Ola
      • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.03.04, 09:04
        Zosiu, i ja też czytałam Twoje perypetie, i trzymałam kciuki, więc tym bardziej
        się cieszę, że wszystko się dobrze skończyło. niestety, w polskich warunkach
        (może nie tylko) jest tak, że diagnozy należy weryfikować. przykro mi, że
        musiałaś przejść przez takie piekło zaraz na początku. teraz już musisz uzbroić
        się w pozytywne myślenie, i dbać o siebie i dziecko (i dzieci, oczywiście).

        wątek ciężko będzie zrobić drugi, no chyba, ze założymy: podwójne matki wink))
        każda z nas ma inny termin, i raczej ciężko do zgrania.
        marzę o porodziewink)))
        to już jest koniec, normalnie nie może być gorzej z moją elastyczością
        poruszania się wink)))) a zaraz mam spotkanie, bo niektórzy klienci udają, że nie
        widzą, część myśli, że mam jeszcze 2 miesiące, a część po prostu chce swoje wink))

        a to tylko 40 dni!
        pzdr
        Mona
      • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.03.04, 09:08
        Cześć dziewczyny!

        Zosiu, współczuję spotkania z takim PALANTEM!!! Wiem, co musiałaś przechodzić,
        bo sama poroniłam pierwszą ciążę w 10 tygodniu. Gdy zaszłam w ciążę z Karolkiem
        każdy pobyt w toalecie był dla mnie stresujący.

        Ale teraz, gdy wszystko się już wyjaśniło, to myśl pozytywnie!!! Wszystko
        będzie dobrze!!!

        U nas też brak jeszcze butków, ale mam zamiar załatwić to w tym tygodniu.
        Brakuje nam również czapki letniej. Czy Wy już nie zakładacie żadnej czapki
        swoim dzieciaczkom na dwór??? Jakoś jeszcze nie miałam odwagi...

        Słuchajcie, muszę się Was poradzić. Mojemu Karolkowi bardzo pocą się stópki.
        Szczególnie gdy przychodzi z dworu do domu, to po ściągnięciu butów ma mokre
        rajstopki. Buty nie ma zimowe, tylko takie, w których chodził jesienią,
        rajtuzki też bawełniane (nie grube!!!), więc co jest nie tak??? Fakt, że buciki
        całe zabudowane, wysokie do kostki, bez żadnych dziurek... Jak założę mu
        adidaski (oczywiście tylko z nazwy, bo nie markowe), to jest tak samocrying(( Co
        zrobić??? Myślicie, że to wina butów, czy może powinnam pójść z tym do
        lekarza??? Ubieram go oczywiście w wiosenną kurteczkę, lżejszą czapkę... Czy
        jeszcze za ciepło??? Co o tym sądzicie???
        • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.03.04, 09:30
          Hej babeczki!!!
          A może nasz wątek powinno się przeksztaucić w forum prywatne??? Tak sie
          rozrosłyśmy???

          No my też jeszcze bez butków....
          Anetko jesteś pewna, że Karolek ma naprawdę bawełniane skarpetki czy rajtuzy,
          bo u nas jest tak w przypadku gdy jest za dużo sztuczności w skarpetkach i
          zaraz oddaje takie jak są wątpliwej jakości. Są też takie wkładki do butów
          przeciw poceniu sie nóżkom, ale czy już dla takich maluchów - to nie wiem. Ja
          bym poradziła sie pediatry.

          W środę chciałam szczepić Melkę w końcu tą ostatnia dawką HIB, ale znowu jakaś
          infekcja zawitała do nas tym razem dopadła tatusia i babcie. I nie wiem co
          robić - dzisiaj o 11.30 dzwonię do pediatry się poradzić. Na za tydzień nie
          mogę przełożyć, bo 1.04 jedziemy na tydzien w góry i przed samym wyjazdem w
          niewiadomą strach szczepić - zobaczymy co mi pani powie.
          A w kwietniu to jakaś jest obowiązkowa szczepionka dla naszych maluchów??
          Zbytnio chyba mi sie nałożą.

          Co do nakrycia głowy to my dziewczynki mam więcej pola do popisu. Amelka ma
          tego od groma. Czysto zimowe czapki właśnie wyprałam i schowałam głęboko do
          szafy. Mamy na teraz cienkie polarowe husteczki, 2 bawełniane czapeczki i robię
          szydełkiem taką ażurową czapusie jak już naprawdę będzie ciepło. Z gołą główka
          jeszcze bym sie bała puszczać biorąc pod uwagę te potworne wiatrzysko, które u
          nas od kilku dni szleje.
          A z kurteczek to albo grubszy sweter+bluza polarowa, lub sweterek i lekka
          polarowa kurtka. Ale się zastanawiam co do rajstopek pod spodniami - zakłądam
          cieńsze, ale czy w ogóle je zakładać...???????????????????
          • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.03.04, 11:42
            No i rozmawiałam z pediatrą. Przenosimy szczepienie na po świętach. I jeśli to
            tez będzie termin 4 szczepienia błonnica krztusiec i co tam jeszcze to
            powiedziła, że połączymy to wszystko w jedno. Zainfekowany tatus i babcia źle
            wróżą przed szczepienim mimo, że dziecko już zdrowe. Przerabiała to już raz i
            może zaoszczedzę dziecku kolejnej choroby.
            • oj2002 sklep z bucikami 22.03.04, 18:08
              Hej Mamusie!
              Moja mama kupila Oliverkowi buty w Warszawiesmile) Geoxy i jakies niemieckie. Na
              Wareckiej likwiduja sklep z butami dzieciecymi i jest bardzo duza przecena.
              Mama zaplacila za pare 50 zl, podczas gdy tu te marki kosztuja ok. 50 euro:-0
              Nie wiem, jak jest z rozmiarowkami, ale moze warto zobaczyc.
              Zosiu, gratuluje i trzymam kciuki. Na lekarza zloz skarge koniecznie (ja tez
              mialam przejscia z tym centrum medycznym a wlasciwie z jednym z laryngologow,
              ale zlozylam skarge i... przeprosili mnie i mialam jakies badania gratis).
              Od piatku trwa u nas - godnie z sugestia Mony - akcja "tata tez jest fajny".
              Przede wszystkim osiagnelismy stan, ze moge isc sama do lazienkismile) Czasami
              jest jeszcze proba krzyku, ale generalnie Oliver zaczal to akceptowac. W sobote
              chlopcy poszli na dlugi spacer i Oliverek kopal pilke! Za dwa lata mistrzostwa,
              wiec jak dobrze pojdzie...wink Wczoraj u znajomych synek tez trzymal sie taty.
              Co mnie najbardziej cieszy, to stosunek mojego meza do Oliverka. Jak na ironie,
              kiedy spedza z nim wiecej czasu, to jakis spokojnieszy sie zrobil, nie krzyczy
              z byle powodu, jakis taki tolerancyjny. A Oliver widzi, ze tata tez czlowiek i
              od razu mniej marudzi. Tak wiec wszyscy mamy jakies korzysci (ja wciaz slecze
              nad praca nad seminarium).
              Kupilam wreszcie kubek ze slomka i jak na razie przekonuje Oliverka, ze do
              picia tym razem nie trzeba przechylac calego kubka.
              Pieluchomajtki sa fajne dopoki nie trzeba ich zmieniacwink W sobote bylismy w
              sklepie i mimo usilnych domagan sie Oliverka nie moglismy zapewnic mu nocnika,
              no i tu sie zacza klopot - jak to zdjac zeby zawartosc nie poczynila
              spustoszenwink
              Na Swieta jedziemy do Austrii w Alpy. Prosze nie zazdroscic - jedziemy do
              tesciowej (czyt: czarownicy). Jedyny plus, ze sobie maly gorskiego powietrza
              nawdycha.
              Umiescilam pare nowych zdjec na zobaczcie, ale najciekawsze wciaz maja za duzy
              formatsad
              Pozdrawiam,
              Magda z Oliverkiem
              • kayak7 Re: do oj pieluchy 22.03.04, 19:34
                Madzia, ja te pieluchy po prostu rozrywalam po bokach, nie sciagalam ich jak
                majtek. Sa tak zrobione ze bez problemu sie rozrywaja.

                Ja ledwo patrze na oczy bo dzis byla impreza urodzinowa. Gaba ma nowa idolke
                Julke Aagaci(kto oglada zobaczcie to kojarzy) Na szesc slow piec to
                bylo "Julia" smile)) Bo Julia tak fajnie glosno piszczy i skacze najwyzej i mowi
                najwiecej i w ogole jest duza smile))

                Padam na nos. Gaba zasnela o 18 i juz chyba nie wstanie.


                Pozdrawiam


                Marta
                • zosia.bobas Re: 22.03.04, 20:16
                  Dziewczyny dziękuję z całego serca za wszystkie ciepłe słowa. Jesteście
                  kochane. Nie będę chyba robiła jakiejś afery w CM, jedno jest pewne więcej do
                  lekarza tam nie pójdę. Dzidzia już miała dość stresów, jak na początek. Jeszcze
                  raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam z moimi 2 skarbami.
                  Zosia.
            • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.03.04, 08:16
              Co do pocenia sie nóżek, mojemu Patrykowi pocą sie nawet w sławetnych
              TOMbutach.I przecież sa ze skóry, mają dziurki a i tak mu się pocą.Rajtuzki
              bawełniane. Latem pewno w skarpetkach bedzie koszmar. Ale ogólnie Patryk ze
              wzgledu na AZS nie powinien być grubo ubierany, wiec staram sie go ubierać tak
              jak siebie. Teraz zakładam body z krótkim rękawkiem, na to bluza i kurtka z
              lekkim polarem. Czpeczkę kupiliśmy dzinsową, ale jak było 19 stopni , to latał
              bez niej. Spodenki już też pokupowaliśmy wiosenno letnie.

              Aha byłam z Patrykiem w Cyrku Korona. Wysiedział 2 godziny. Był zachwycony bo w
              tym cyrku mnóstwo jest zwierzat, a potem mógł je jeszcze dotykać ,to wogóle był
              wniebowzięty. Wystraszył się tylko motoru(zresztą nie tylko on).Ale polecam dla
              waszych dzieciaków, warto iść.
              Pozdrawiam Ania
    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.03.04, 10:17
      U nas nawrót choroby, znowu gorączka podskoczyła do prawie 39 stopni. Byliśmy u
      lekarza, osłuchowo nic nie było więc skierowała nas na badanie moczu i z
      wynikami dzisiaj ponownie będziemy musieli iść do pediatry.

      Tak w ogóle to ja podejrzewam, że to od zębów bo wychodzą jej trójki drugi
      miesiąc, dziąsła ma tak spuchnięte, że aż żal patrzeć. Może któreś z was miała
      podobne problemy z wyrzynaniem trójek. Słuszałam, że te mogą być wyjątkowo
      upierdliwe.
      Pozdrawiam Ola
      • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.03.04, 10:46
        Olu nasza ostatnia infekcja podejrzewam równiez była spowodowana "3"-mi. Wyszły
        górne teraz czekamy na dolne. Jednak tym razem temperatura nie przekraczała 38
        stopni. U nas jednak wychodzenie ząbków zaraz zatyka nosek - robi się katarek,
        który spływa na gardełko, no i do tego dochodzi jeszcze jego ból. W takich
        przypadkach podaję tantum verde, kropelki do nosa o których wcześniej pisamłam
        (.......compositum - nie pamiętam całej nazwy), wapno w syropku, a ostatnio
        jeszcze dodałam eurespal, by infekcja się nie rozprzestrzeniła.

        Trzymajcie sie ciepło.
      • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.03.04, 10:51
        Ola ja mam problem z piątkami, wychodzą już ponad miesiac. I tak ze 2 razy w
        tygodniu nie przespane noce, bo mały marudzi. Ale az tak drastycznie z
        opuchlizną i duzą goraczka u nas nie ma. Dawniej przeciwbólowo dawałam w nocy
        czopek Paracetamol i w miarę był w nocy spokój. Obecnie leczę Patryka
        homeopatią- alergia, przyziebienia. U nas ten rodzaj leczenia sprawdził się
        rewelacyjnie.Ale przeciwbólowego lekarstwa nie przerabiałam.
        Pozdrawiam Ania
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9174910&a=10314675
        • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.03.04, 13:30
          Cześć dziewczyny!
          Ola, u nas czwórki szły barddzooo boleśnie. Wylądowaliśmy u pediatry i okazało
          się, że przyplątało się zapalenie jemy ustnej. Nie obeszło się bez antybiotyku.
          Niestetycrying( Ale faktycznie pomagało Tantum Verde. Na tyle, że Karolek sam się o
          nie dopominał i otwierał szeroko buzię. Stosuję je również przy przeziębieniu,
          bo jest odkażające. Ostatnio zabrakło w naszej aptece tego leku i pani
          aptekarka dała nam coś w zastępstwie (Hasco...coś tam...). Tańsze, ale również
          działa.

          A'propos czopków przeciwbólowych. Używam Paracetamol 80mg. Czy Wy dajecie
          większą dawkę swoim dzieciom??? Na ulotce tego 80mg było, że jest do roku
          czasu, natomiast powyżej już był niby 120mg. Gdy kupiłam 125mg w aptece, to na
          ulotce było powyżej 3 roku życia !?!?!?!??!!? Czegoś nie zrozumiałam?!?!?!?
          • oj2002 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.03.04, 16:46
            Hej!
            Nasz pan doktor (ten fajny - z Polski) juz jakis czas temu zezwolil na
            silniejsza dawke, wiec mysle, ze nie ma problemu z 125 mg.
            Zalamalyscie mnie tymi trojkami. Ja juz z czworkami ledwo daje rade, a dopiero
            jedna sie przebila, przy dwoch widac male dziurki, przy czwartej wielka bule.
            Noce bardzo zmienne, ale w dzien Oliver spi dluzej. I nie wiem, czy nie
            powinnam tego przykrocic, bo nas o 6.00 znowu budzi.
            Oliverek znalazl sobie nowa zabawe - wola mnie na nocnik nawet kiedy zadna
            kupka sie nie szykuje:-0 I co chwila wstaje i sprawdza, czy sie udalo. I tak
            kilka razy dziennie.
            Tu ciagle pada, wiec spacery tez nie za dlugie. Wariujemy w domu. Oliver wciaz
            probuje wymuszac na mnie rzeczy placzem.
            Wczoraj po raz pierwszy korzystal tak naprawde z pedalow swojego rowerka. Ale
            dzisiaj znowu metoda odpychanasad
            Tak nie na temat - czy mozliwe zeby w wieku 30 lat rosly mi osemki?!? Strasznie
            mnie boli szczeka na koncachsad
            Pa pa,
            Magda z Oliverkiem
            Oliverek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11300271&a=11305834
            • mamamajki Re: o zębach 8 23.03.04, 18:40
              możliwe,możliwe 8 to takie kłopotliwe zęby a wyżynać się mogą kilka lat
              ale miejmy nadzieję,że u Ciebie będzie szybko i łagodnie
              Asia mama Mai
              • aniapatryk Re: o zębach 8 24.03.04, 07:59
                Ja mam 28 lat i 8 wyrzynają mi się już dwa lata. I to jeszcze nie koniec.
                Ania
                • aniamr Re: o zębach 8 24.03.04, 08:07
                  A mi te 8 to już kilka lat wychodzą, albo i wyszły i wszystkie problemy z zę
                  bami to właśnie przez nie, bo wyrosły mi prawie całkowicie pod dziąsłem i
                  nadają się (dolne) do wycięcia, a górne wyrosły mi obok czyli nie biorą udziału
                  w gryzieniu, ale oczywiści sie psują i trzeba je leczyć. W dodatku dolne
                  uciskają mi na pozostałe powodując ich przesuwanie i nakłądanie sie na siebie,
                  a co też za tym idzie psuciem się na złączeniach.
                  Tylko same z nimi kłopoty!!!!!!!!!!!!
                  • kayak7 Re: o zębach 8 24.03.04, 12:58
                    Hej, ja bym na Twoim miejscu zrobila przeswietlenie zebow. Moj Michal mial
                    ulozone tak ze lezaly i uciskaly na inne zeby i zaczela mu sie wykrzywiac
                    szczeka winkJa nie mam zadnej osemki wyrznietej, tez sa schowane pod dziaslami,
                    ale bola czasami i nie za bardzo wiec nic z tym nie robilam. Acha przy
                    wyrywaniu osemek lepiej zeby to zrobil chirurg szczekowy niz zwykly stomatolog
                    (rada mojej tesciowej ktora jest dentysta i widziala juz niejedna spaprana
                    wyrwana osemke- z zostawionym kawalkiem korzenia itp). Calosc jest robiona w
                    znieczuleniu, tylko pozniej puchnie sie, ale moj maz to przeszedl i co lepiej
                    ja to przezylam(choc zrzedzil strasznie wink) wiec nie ma sie czego bac wink

                    A tak o Gabie to mloda zaczela powtarzac po mnie co chwila(dotad tego nie
                    robila) i nabrala tempa w nowych slowkach, mowi coraz wyrazniej. Ostatnie
                    slowka to: midło(mydło), czysti(czyste), utada(układa), pule(puzzle), ide.

                    Puzzle to jej wielka milosc- fajnie jak przychodzi i oswiadcza "Baba utada pule
                    mama, oć"- Gaba uklada puzzle z mama, chodz! Z 15 elementowymi radzi juz sobie
                    calkiem niezle, musze jej tylko ulozyc pierwszy i doklada kolejne tzn juz sama
                    wklada i przyciska, nie musze jej pomagac. Jak bedziecie kupowac takie
                    tekturowe to polecam Ravensburgera, Trefla(drugi producent) polane sokiem sie
                    wypaczaja a te pierwsze sie nie przejely jak je Gaba polala wink

                    No i zrobila sie strasznie porzadna, ciagle tylko myni(myje) bo cos jest budne
                    (brudne), a potem jest czysti. smile)) Oj slodziak z niej taki ze czasem nie moge.

                    Pozdr


                    Marta
            • carisk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.03.04, 16:12
              Hellosmile
              Moje drogie i moi drodzysmile Od kilkunastu dni czytam Wasze wypowiedzi i w koncu znalazlam czas, aby do Was dolaczyc. Mam nadzieje, ze znajdzie sie miejsce i dla mnie. Przedstawilam sie juz na "Liscie rodzicow", ale moze powtorze chcoc czesc. Mam na imie Sylwia i mam synka Mikolaja (23.09.2002). Cala rodzinka (wraz z mezemsmile)) mieszkamy w Wilekopolsce, a jak widze, to chyba nikogo stad nie masad ZG troche dalekosad
              Troszke o Mikolaju: chodzi, a wlasciwie biega od kiedy skonczyl rok. Jest alergikiemsad Za to bardzo slodkim i wesolym chlopcem. Ma juz 16 zabkow, wazy 13, 6 kg i mierzy 84 cm (dane z lutego). Na nocnik siada, odkad skonczyl 9 m-cy (ale siku sam nie wola, tylko to "drugie"). Rozumie wszystko (czasem rece opadaja) natomiast z mowieniem sie nie spieszy.
              Na raznie to tyle, coby Was nie zanudzic.
              Aaa....super przepisy, ja tez lubie piec i gotowac i nie jest z tym tak zle u mnie.
              pozdrawiam
              cari_sk
              • dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.03.04, 17:06
                Witaj Sylwio! Fajnie, że Ci się tu spodobało.Zaglądaj i pisz kiedy tylko możesz.
                Teraz mieszkamy z mężem i Zuzką w Warszawie, ale też pochodzimy z Wielkopolski,
                ja z Konina, mąż z Turku, a w samym Poznaniu też mieszkaliśmy kilka lat (w
                związku ze studiami) i z wielkim sentymentem wspominamy to miasto, zresztą
                mieliśmy tam wrócić, no ale wyszło inaczej. Pozdrawiam Wielkopolskę!
                • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.03.04, 19:50
                  Witamy Ciebie Sylwio i Mikołaju. Mam nadzieję, że się zadomowicie i tak samo
                  jak wiekszość z nas uzależnicie się od naszego wątkusmile)
                  • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.03.04, 19:51
                    Jeszcze Sylwio jedno prosimy zdjęcia na zobaczcie i ładną sygnaturkę w Twoim
                    podpisiesmile)
                    • mamamona witamy i raczej o autach ;))) 24.03.04, 20:58
                      i ja witam Sylwię i Mikołaja smile))

                      dziewczyny, my też musimy zmienić auto. od tygodnia biegamy po dealerach,
                      zaczęliśmy od kombi, ale teraz nam wychodzi, że nic innego tylko kangoo
                      (renault), ten typ, no i pewnie ten właśnie bo najlepszy deal nam dają.
                      czy macie jakieś uwagi na temat takiego auta?? i złe i dobre, bo przecież
                      lepiej wiedzieć niż nie wink)) my z dwojgiem dzieci i dwoma psami nie mieścimy
                      się do innego auta.
                      ma wszystko, z obu stron przesuwne drzwi, z tyłu chyba jednak weźmiemy klapę
                      (bo można też asymetryczne drzwi otwierane na boki, ale klapa wydaje mi się
                      praktyczniejsza).
                      please, może któraś z Was coś wie wink))

                      pozdrawiamy mocno
                      Mona z rodzinką . wrzucam nową Polcię na zobaczcie. kochana ta nasza mała, od
                      poniedziałku cierpliwie całe dnie w samochodzie spędza i jazdy próbne odbywa. w
                      samochodzie słuchamy piosenek z filmu Prosiaczek i przyjaciele (obecnie topowy
                      film u nas), wiec jak Polcia wsiada do auta, od razu zaczyna śpiewać ))) a jak
                      ślicznie, no kolana się uginają.

                      mocne pozdrowienia raz jeszcze
                      M
                      • aniamr Re: witamy i raczej o autach ;))) 25.03.04, 07:12
                        Mona ja całkowicie popieram Wasz wybór, bo znam to auto a autopsji. Nie ma
                        lepszego gdy się ma dziecko!!!!!!!Przestronne, dziecko siedząc w foteliku ma
                        sporo miejsca na nogi(przerabiamy ciasnotę gdy przekładamy fotelik Melki np. do
                        auta mojego taty), komfort jazdy dla kierującego, no i nie trzeba przebierać w
                        rzeczach, które chce się zapakowć tylko wrzuca się i jazda!!!! My co prawda
                        mamy z tyłu asymetryczne drzwi i nie wiem jak to jest z klapą, ale nie
                        narzekamy na nie - jest ok!!!!!!!!!!!!!!!! Myślę, że będziecie zadowoleni. W
                        spalaniu paliwa bardzo oszczędny no i jeszcze nie wiem co Ci napisać. Ja jestem
                        na TAK i nie macie co się zastanawiać z tak dużą rodzinką. A teraz już są
                        bardziej wzbogacone modele tym bardziej polecam, my mamy chyba już czterolatka,
                        a dodatkowe przesuwane drzwi były elementem wzbogacającym modelsmile))
                        • ewok Re: witamy i raczej o autach ;))) Kango 25.03.04, 09:24
                          Witaj Sylwio z Mikołajkiem (ZG wcale nie jest tak dalekosmile)

                          Mona i Aniamr, ja też mam Kango (kolor żółty), w dodatku takie samo jak Ania.
                          Naprawdę polecam - idealny samochód rodzinny + psy (husky+owczarek niem.).
                          Mieści się w nim wiele (łóżeczko turystyczne + materac, wózek BC, dwie
                          ogromniaste torby, grill, parasol etc. - mój mąż jest mistrzem pakowania). My
                          specjalnie wybraliśmy model z rozsuwanymi drzwiami z obu stron i asymetrycznymi
                          drzwiami.
                          Zimą jeździliśmy nim na narty: 4 dorosłe osoby, 4 pary nart (w środku), butów
                          i innych gadżetów. Swobodnie mieszczą się tam także 2 rowery.

                          Aniumr, po raz kolejny zauważyłam podobieństwo między nami (oczywiście nie
                          fizycznesmile. Widzę, że wiele nas łączy, np. obie pracujemy i zostawiamy dzieci
                          z dziadkami. No a teraz okazuje się, że mamy takie same samochody (nawet w tym
                          samym wieku). Hi hi, coś w tym jest.
                          • aniamr Re: witamy i raczej o autach ;))) Kango 25.03.04, 09:58
                            Ewo no i że Ty się na ten wyjazd w góry nie zdecydowałaś!!!!!!!!! Pewnie miło
                            byśmy czas spędzili. No ale wiecie co, to już za tydzień będziemy jechali na
                            nasz wypoczynek. Jak więzień w celi skreślamy dni do tego wielkiego dnia!!

                            A nasze autko jest granatowe (a właściwie to coś w tym kolorze). Mona ja
                            jeszcze wymienie co ja w niego potrafię zapakowac na jeden raz (mąż wtedy
                            marudzi, bo sam musi to wszytstko dźwigać z trzeciego, a później po powrocie na
                            trzecie piętro): kojec (ostatnio już został u dziadków), wózek, 2 do 3 toreb
                            podróżnych + kilka pełnych reklamówek (zawsze jakoś to wyjdzie, że musze być i
                            reklamówki), waniennka (teraz już nie), krzesełko do karmienia (od kiedy mała
                            siedzi to konieczność), leżaczek (już nam odpadł ze względu na wiek Melki, ale
                            też z nami jeździł),nocnik, a podręcny bagaż typu plecak z akcesoriami
                            amelkowymi potrzebnymi w podróży w nogach na tylnym siedzeniu. Ostatnio jeszcze
                            doszła tablica z IKEI, która z nami wędrowała. A jeszcze worek zabawek..... i
                            tak bym mogła wymieniać i wymieniać, bo im więcej miejsca to ja wiecej
                            zabieramsmile)
                            Mona biegnij do salonu i kupuj!!!!
                            • mamamona Re: witamy i raczej o autach ;))) Kango 25.03.04, 10:29
                              wiedziałam,że mogę na Was liczyć wink)) my marzyliśmy - planowaliśmy forda focusa
                              kombi ale po wycieczce poniedziałkowej po wszystkich dealerach okazało się, że
                              nie ma takiej możliwości, żebyśmy się wszyscy tam zmieścili.
                              no i ten ranault ma wiele zalet - dostaliśmy najwięcej za najmniejsze pieniądze
                              (tzw.value for money nieporównywalne z żadną marką), silnik ma dieslowski z
                              lepszymi osiągami niż 2.0 HDI w peugocie partnerze, itd.
                              mi się wydaje, że jednak z tyłu klapa, bo widoczność większa, no i można się
                              zasłonić od deszczu jak trzeba pogrzebać z tyłu wink))) ale mogę się mylić.

                              no a najwięcej to się mieści do matiza w tym nas nie pobijecie. w zeszłym roku
                              na wakacje zabraliśmy się we troje, dwa mopsy, 2 torby turystyczne, łóżeczko
                              turystyczne, chodzik, wór zabawek, wór kosmetyków, wór z żarciem dla psów, no i
                              ich legowisko.
                              normalnie wchodzi najwięcej do najmniejszych. wiele lat temu mój wujek
                              przyjeżdżał do nas na wakacje maluchem, z dachem zapakowanym powyżej pełnej
                              wysokości samego autka, z trojgiem dzieci, żoną, łóżeczkami i akcesoriami.
                              nigdy potem tak wiele nie spakował.

                              dzięki raz jeszcze. kupujemy! smile))))

                              pozdro
                              M
                              • aniamr Re: witamy i raczej o autach ;))) Kango 25.03.04, 10:40
                                Mona masz rację z tymi małymi samochodzami!!!!
                                Ja z Torunia (po studiach) wyprowadzałam się cinqucento. Cały bagarz 5 letniego
                                życia w tym małym samochodzie, a jestem osobą, która ciągnie za sobą wiele
                                niepotrzebnych przedmiotów więc byłam w szoku, że się spakowalismy.
                                A w pakowaniu i tak najlepszy jest mój tato!! Gdy mielismy przewieźć od nich do
                                nas ławę ( juz rozłożoną na cześci pierwsze) oczywiście w/w cinquecento to
                                wpierw rozłożył siedzienia, wymierzył wnetrze, rozrysował je na katrce,
                                wymierzył ławę i oczywiście wstawił do rysunku - płaczemy ze śmiechu za każdym
                                razem gdy to sobie przypominamysmile)))))))))))))))))))))))))
                                • mamamona Re: witamy i raczej o autach ;))) Kango 25.03.04, 11:25
                                  to jeszcze dodam, że mieszkamy w Konstancinie od 1,50roku, i jak urządzaliśmy
                                  mieszkanie, to matizem przewiozłam 3 stelaże do podwieszanych kibelków i
                                  bidetu, w/w także, umywalkę, wszystkie armatury i brodzik, 2 kibelek do wc i
                                  malutką umywalkę. tylko na drzwi do prysznica i wannę musiałam szukać
                                  transportu!
                                  matiz to najbardziej pakowne autko jakie znam wink))

                                  najgorsze że mój mąż, ideał, naprawdę supergość ma jedną wadę
                                  (najpoważniejszą) - nie ma prawa jazdy! i nie chce mu się zrobić.
                                  jak planowaliśmy auto, to twierdził, że matizkiem to on nie będzie jeździł wink))
                                  ale kangoo to też nie limuzyna, więc nie wiem co dalej....

                                  pozdrawiam mocno, wiosennie, niech się ociepli!
                                  Mona
              • bourgeonek Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 10:55
                witaj, nareszcie PRAWDZIWY ROWIESNIK Kajtka!
                O ktorej Mikolaj sie urodzil? Kajtek o 19:05

                Pozdrawiamy,

                Bourgeonek i Kajtus
    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 08:34
      Cześć dziewczyny, od poniedziałku już trzy razy byłyśmy z Agatką u lekarza.
      Wcześniej pisałam wam, że dostałyśmy skierowanie na badanie moczu, na szczęście
      wszystko było ok, ale wczoraj tak ją wysypało, że pobiegłam do lekarza i
      okazało się, że jest to albo różyczka albo "gorączka trzydniowa". Niestety
      lekarka nie potrafiła sprecyzować, co dokładnie bo objawy są podobne, a ani
      jednego ani drugiego nie leczy się w jakiś szczególny sposób.

      W ogóle wczoraj zawiozłam ją do opiekunki, ale gorączka się nasiliła, mała tak
      za mną płakałe, że musiałam wziąść dzień urlopu i zająć się mym małym
      chorowitym człowiekiem.

      Nocnik chwilowo poszedł w odstawkę, tym bardziej, że miała rozwolnienie i nie
      panowała zupełnie nad zwieraczami, jednak myślę że po powrocie do zdrowia wróci
      do zwyczaju robienia na nocnik.

      Co do tych większych samochodów to zakup Mony popieram. Sami mamy Forda Fiestę
      i w życiu wcześniej nie pomyślałabym, że przy jednym dziecku okaże się to auto
      za małe. Mąż choruje na jakieś kombi, ale chwilowo w związku z podejmowaniem
      decyzji mieszkaniowych wszelkie zakupy wstrzymaliśmy.
      Pozdrawiam Ola
      • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 08:51
        Bidulka to sie mała namęczy. Jakby to była trzydniówka to dopiero wysypuje po
        zejściu goraczki gdy dziecko już wraca do zdrowia i jest to taka dziwna wysypka
        jakby pod skórą - przynajmniej u nas tak było, a i właściwie po dniu lub 2
        samam znika.
        • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 09:15
          Cześć dziewczyny! Witaj Sylwia! Bardzo nam miło, że się przyłączyłaś. Jakoś mam
          wrażenie, że tych chłopców jest mniej na naszym wątku niż dziewczynek. A może to
          tylko moje złudzenie.....smile

          Z tą trzydniówką, to faktycznie jest tak, jak mówiła Ania. Gorączka trwa trzy
          dni. Na czwartą dobę wysypuje całe ciałko, ale gorączki już wówczas nie ma.
          Jeśli Agatka ma jedno i drugie, to skłaniałabym się do różyczki. Ja nigdy nie
          miałam różyczki (bardzo się tego bałam po zajściu w ciążę; oczywiście szczepiona
          chyba nie byłam). Co to znaczy, że w ogóle się jej nie leczy??? Nie ma na to
          żadnych lekarstw??? Niczym się nie smaruje tej wysypki???

          Ja wciąż w poszukiwaniu czegoś na wakacje... Już sen z powiek mi to spędza.
          Najgorsze, że ciężko dopasować coś do wymagań kilku osób. No cóż, muszę to w
          końcu zrobić, bo jeszcze chwila i nie będzie żadnych ofert na wakacje. A jeśli
          będą, to ceny mogą nas ... zniechęcić.

          Kangoo - koleżanka z pracy jeździ takim autkiem. Ma dwie córcie (4 latka i 10
          miesięcy). Ogólnie jest bardzo zadowolona. Jedynym mankamentem było dla niej to,
          że tzw. "paka" (czyli ta przestrzeń bagażowa) jest u niej z gołej blachy (bez
          żadnej tapicerki, bez niczego). Podczas jazdy po Wrocławskich droga daje to
          czasem odgłos "dudniącej blachy"... nie wiem jak to nazwać ... jest dość głośno,
          jak to w blaszaku. Poza tym nie miała żadnych zastrzeżeń. Może teraz tego nie
          ma. Ona ma już starszy model. Zresztą Ania o tym nie wspomniała, więc nie może
          być tak źle. Ja osobiście nie mam żadnych doświadczeń z tym autkiem.
    • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 10:02
      Witamy Cię Sylwio i Mikołaju. Fajnie że grono meskie sie powiększa. Współczuję
      alergii, bo moj Patrys też ją ma.
      Olu ,Agatka pewno była szczepiona MMR II , więc jeśli jest to różyczka to
      powinna przebiegac bardzo łagodnie, no bo niestety po szczepieniach też sie
      zdarza. Zyczymy powrotu do zdrowia.
      W temacie samochodu ja zawsze marzyłam o jakimś ładnym kombi, ale nie mam
      zdania w tym temacie bo nie jeździłam takim.
      Mój Patryk mnie wykańcza, z dnia na dzień robi się coraz gorszy. Obiady gotuje
      po 3 godziny, bo on mi nie pozwala. Wchodzi wszędzie po stołach, parapetach,
      niszczy , zrzuca, bije psa.A jak zwróci się mu uwage lub krzyknie to się
      zadziera albo zanosi. Nie daje sobie z nim rady. Wiem ze to wina tatusia, który
      pozwala mu na WSZYSTKO. Ale tłumaczenie nic nie daje, chyba trzebaby wysłac
      tatusia w kosmos. Konsekwencją tego wszystkiego jest to że ja nie mam żadnego
      autorytetu. Chyba hodujemy malego, rozpieszczonego potworka. Nie wiem moze moj
      mąż powinien isc do psychologa, bo mnie nie slucha, jak mówię że robi krzywdę
      nam i dziecku poprzez tak głupie wychowanie. Przecież za pare lat nie damy
      sobie rady z Patrykiem.
      Pozdrawiam Ania
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9174910&a=10314675
      • carisk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 22:06
        aniapatryk napisała:

        > Fajnie że grono meskie sie powiększa.
        Pewnie, ze fajnie. Zauwazylam, ze dominuja kobietki...no..no smile

        > Współczuję alergii, bo moj Patrys też ją ma.
        A mozna wiedziec na co i jak sobie z tym radzisz? Mikolaja ostatbio wysypalo na nozkach (chyba po bananie, choc pare m-cy temu jadl i nic sie nie dzialo) i kiepsko schodzisad

        pozdr
    • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 11:51
      Hej,
      w Gdańsku dziś paskudna pogoda, wieje wiatr i deszcz siąpi, i choć pogoda nie
      nastraja do łażenia po sklepach, to my właśnie się wybieramy po butki dla Kamci
      ( z cukru nie jesteśmy wink). Jesienne Bartki są na styk, więc trzeba je szybko
      zmienić. A może z okazji pogody kupimy kalosze do taplania się w kałużach...

      Jesteśmy trzy dziś u mojej mamy i jest nam dobrze, bo i obiad będzie podany i
      mogę nic nie robić wink Kama próbuje nakarmić psa i śmieje się przy tym do
      rozpuku, a Mika śpi już trzecią godzinę, bo u babci wszystkie dzieci tak śpią
      (powietrze jakieś inne, czy co?).

      Witam Sylwię i Mikołaja!
      Wszystkim chorutkom życzę powrotu do zdrowia.

      Pa pa
      Asia, mama Kamili (01.09.02) i Dominiki (10.01.04)
      • anetapc Jednak do Trzęsacza... 25.03.04, 12:15
        Hura!!!!!!! Nareszcie zarezerwowałam sobie urlop. Domek letniskowy w Trzęsaczu,
        60 m od morza. Mam nadzieję, że będzie fajnie!!! Ale opowiem po powrocie... W
        każdym razie cieszę się, że mam to już za sobą. To straszne, ale wszędzie już są
        porezerwowane miejsca!?!?!?!?!

        Ania, może jakimś "przebudzeniem" dla męża byłoby zostawienie go na cały dzień z
        Patrykiem. A jeszcze lepiej na kilka dni, a Ty byś odpoczęła. Może otwarłyby mu
        się oczęta i zrozumiałby, co robi źle. Ale pewnie Ty byś z tęsknoty usychała,
        jak Mona za córcią...
        • kayak7 Re: Jednak do Trzęsacza... 25.03.04, 12:47
          Aneta fajnie ze juz wiesz kiedy jedziecie. My chcemy jak w zeszlym roku
          pojechac do Bobrki www.bobrka.com/ . Bylo swietnie, pan Andrzej jest
          przemilym gospodarzem,w tym roku Gaba wiecej pokorzysta z atrakcji. No i maja
          przepyszne jedzenie, a standard pokojow i calego pensjonatu jest fantastyczny.
          No i marze o wakacjach na cieplej wyspie, ale to juz zalezy od sprzedazy
          mieszkania, moze sie uda na jesien sad

          A Gaba mi wczoraj w nocy spadla z lozka, po raz pierwszy od poltora roku sad Ma
          rozcieta warge, generalnie plakala moment i zaraz zasnela, ale jak zobaczylam
          krew to mi sie slabo zrobilo. Miala jakies koszmary i rzucala sie po calym
          lozku przez sen. No a my jeszcze nie spalismy i bylismy w drugim pokoju, uff
          ale sie najadlam strachu.

          Dzis za to ma genialny humor i mowi do mnie "mama misiu-pysiu".

          Aniu tak w temacie meza, sprobujcie porozmawiac, wiem jak trudno jest w takich
          tematach, ale ja bardzo staram sie zebysmy oboje wyznawali te same zasady w
          wychowywaniu Gaby(wiadomo nie da sie do konca), ale najgorsze dla malucha sa
          niekonsekwencje w dzialaniach rodzicow i wtedy zaczyna sie "okropne" w naszym
          mniemaniu zachowanie. Ile razy widze u siebie czy Michala nerwowosc i
          niekonsekwencje to od razu u Gaby pojawia sie tendencja do niefajnych zachowan.
          A mysle ze teraz dopiero pewne roznice w podejsciu do pewnych zachowan dziecka
          zaczna wychodzic. No ale kluczem do sukcesu jest to zeby obie strony chcialy
          wspolpracowac sad Jakbys miala ochote to pisz na priv.


          Pozdr


          Marta
        • oj2002 nasze maluszki 25.03.04, 12:53
          Witaj Sylwio i Mikolaju! Ja tez tu dotarlam ze sporym opoznieniem, a teraz zyc
          bez forum nie mogesmile
          Aniu, moze chlopcy tak maja? Jak czytam o wyczynach Patryka, to jakbym o
          Oliverze czytalawink Wczoraj mialam juz prawdziwego dola - nie dosc, ze dosc ze
          moje osemki mi zyc nie daja, to jeszcze synek robil wszystko, zeby mnie z
          rownowagi wyprowadzic. Dokladnie wyszukiwal rzeczy, ktore wie, ze sa zabronione
          i ktorych juz sie oduczyl (np. bawienie sie woda w sedesie!!!) i jakby z
          premedytacja mnie prowokowal. Jakikolwieki zakaz konczyl sie glosnym krzykiem.
          Proba rozmowy (zgodnie z zasadami - na jego wysokosci, spokojnie, stanowczo
          etc) to przyslowiowe mowienie do sciany, bo maly mi za chwile np ptaszki na
          niebie pokazywal. Nie chcial nawet na chwile sam sie soba zajac i rzucal ze
          zlosci klockami. Na dodatek, po pieciu tygodniach sukcesow, zapomnial zawolac o
          nocniksad I nie moge zwalic nic na meza, bo on ten surowszy w rodzinie.
          Na szczescie wieczorem byl tak wykonczony swoim zachowaniem, ze zasnal na
          podlodze, a my nawet nie zauwazylismy kiedy!!! Uwiecznilam i niebawem umieszcze
          na zobaczciesmile
          W takie dni, kiedy Oliver jest wyjatkowo kaprysny, jeszcze bardziej tesknie. W
          Warszawie zawsze moglam sie z kims spotkac, ktos mnie odwiedzil, mama wyszla z
          malym na spacer, a tu... caly czas tylko z dzieckiem - niby super, ale przeciez
          kazdy potrzebuje chwili dla siebie.
          Dzisiaj ide do dentysty. Niemieckiegosad( Jezeli jest taki jak reszta lekarzy,
          to wlasciwie moge sobie darowac.
          Pozdrawiam, zabkujaca mama zabkujacego Oliverka
          • kayak7 Re: nasze maluszki 25.03.04, 13:23
            Hmm oczywiscie zapomnialam przywitac Sylwie, sorki jestem zakrecona smile
            Co do upiornych dwulatkow polecam watek maluchy.pl/forum/viewtopic.php?
            t=9805&postdays=0&postorder=asc&start=0 to nas czeka, nie narzekajmy na
            nasze smile)

            Ach zapomnialam o nowym hicie. "BABA AMA!!!" czyli Gaba SAMA hmmm Gaba sama
            myje zeby i rece, sama je i nie wolno jej wtedy dotykac bo ona sama... oj oj
            zaczyna sie zaczyna, czuje nadciagajaca burze, codziennie widze, ze zblizamy
            sie do buntu dwulatka smile))

            pozdr
            • kia24 Re: nasze maluszki 25.03.04, 14:06
              Ja również witam wśród nas Sylwię z Mikołajkiem. Czuj się tu jak u siebie.

              Mogę pocieszyć Was wszystkie, bo bunt dwulatka jest niczym w porównaniu do
              buntu czterolatka. Wiem co mówię, a mówi się tylko o tym u 2-latków. Dwulatka
              można jakoś zagadać, odwrócić uwagę po prostu przechytrzyćwink A 4-latek jak się
              zatnie w sobie i uprze na coś, to mnie czasami pomysłów brakuje. Jak wiecie mam
              obydwa egzemplarze.

              Aniu od Patryka, jeżeli rozmowy z mężem nie pomogą, to ja również radzę
              zostawić swoich facetów na 1 CAŁY dzień samych. Mąż bardzo szybko zauważy, że
              będąc konsekwentnym można z "małym tyrankiem" dać sobie radę.

              Agatka ostatnio bardzo źle śpi, tzn. o godz. 24 jest już w naszym łóżku,
              zmienia położenie średnio co 10 min. i efekt jest taki, że ją ganiamy z kołdrą
              po całym łóżku a my "śpimy" odkrycisad. To chyba trójki tak nam się dają we
              znaki.
              W ciągu dnia jest pogodna, idąc śladami Melki animr, trenuje taniec nowoczesny.
              Bardzo lubi bawić się puzzlami piankowymi, klockami Lego, misiami, lalkami.
              Swietna zabawa jest też przy puszczaniu baniek mydlanych. Polecam.

              Ostatnio ubawiłyśmy się jak moja mama, która zajmuje się Agatką gdy jesteśmy w
              pracy, powiedziała do Agatki:"ty moja mała rybko", a Agatka mówi: baba nie, iba
              tam i pokazuje na akwarium. Hi, hi.

              My na wczasy wybieramy się do Jastarni na początku lipca, może ktoś jedzie w
              tym terminie?
              • anetapc Re: nasze maluszki 25.03.04, 15:08
                Marta, jak Ci zazdroszczę tych Bieszczad!!!!! Jak wrócisz, to koniecznie proszę
                o wrażenia!!! I zdjęcia na Zobaczcie!!!!! Ach, ta Solina!!!!!! Rozmarzyłam się!!!
              • agnesta1 Re: nasze maluszki 25.03.04, 15:13
                Witam serdecznie!!!
                Mam na imię Aga i jestem mamą Franka (14.10.2002). Byłam na forum przez częsć
                ciąży i niektore z Was pamiętam z tego okresu.
                Teraz kilka informacji o Franku - 89 cm, prawie 15 kg, ulubione zabawki to
                narzędzia taty, szczotka do zamiatania i ewentualnie książeczki.
                Pozdrawiam serdecznie
                • kayak7 Re: nasze maluszki 25.03.04, 16:29
                  Hej Agnesta, ja Cie tez pamietam smile Witamy.

                  Anetko my juz byliamy w Bobrce w zeszlym roku i choc nie lubie jezdzic w te
                  same miejsca to tam sie wybiore, bylo fajnie mimo tego ze Gaba wtedy glownie
                  chciala raczkowac po tarasie i w pokoju wink Teraz bedzie mogla pokorzystac z
                  wszystkich atrakcji, moze sprobuje usiasc na kuca? A lazenie z Gaba po
                  Bieszczadach zdecydowanie jeszcze odpada wink

                  Pozdr
                  • zosia.bobas Re: nasze maluszki 25.03.04, 22:24
                    Cześć babeczki,
                    Po tych wszystkich przeżyciach postanowiliśmy wyjechać na święta. Pierwszy raz
                    w życiu święta spędzę na wyjeździe. W każdym razie teściowa nas zmobilizowała,
                    reszta rodziny nie ma nic przeciwko, więc jedziemy w góry do Gliczarowa blisko
                    Zakopanego. Chcę nabrać trochę siły bo wyglądam jak "śmierć na urlopie" i ledwo
                    podpieram się nosem. Muszę przyznać, że ja wogóle nie wiedziałam co to są
                    prawdziwe dolegliwości ciążowe wink Teraz mam mdłości prawie cały dzień, słabo mi
                    w autobusie, w sklepie przy rybach wędzonych i nawet poskakać za długo nie mogę
                    z JULką. Mam nadzieję, że to minie. Moja mała to ma energię, śpi ok. 0,5h
                    dziennie. Na dworze 1,5. Nie ma szans więc na wyciągnięcie nóg w czasie dnia.
                    Kamciu mamo Gaby też wieczorem ledwo zipię. A jak jest u Waszych maluchów ze
                    spaniem?
                    JUlka będzie pierwszy raz w górach, no nie mogę się już doczekać....
                    U nas też bunt tyle, że 1,5 roczniaka :0 Na wszystkie pytania najczęściej
                    słyszymy odpowiedź "nie,nie". Dziewczyny mam nadzieję, że będziecie pisać jak
                    sobie urządzacie codzienne życie z 2 maluszkami, ja nie mogę liczyć na pomoc
                    babć, więc zaczynam poważnie myśleć jak to wszystko dobrze ułożyć by mieć siły
                    i uśmiech dla każdego bąbelka. Oj, ponarzekałam sobie ale na koniec napiszę
                    tylko, że jestem bardzo szczęśliwa (pomijając dolegliwości;},że moje maleństwa
                    są ze mną.
                    Zosia.
                    • zosia.bobas Re: nasze maluszki 25.03.04, 22:27
                      Witam serdecznie nowe mamy smile
                    • bourgeonek Re: nasze maluszki 26.03.04, 12:24
                      Czesc Zosiu,

                      Ja w sumie tez czulam sie duzo gorzej na poczatku drugiej ciazy (z Kajtkiem, to
                      wlasciwie nie mialam zadnych objawow).
                      Ale w sumie nie czulam sie b. zle. Teraz za to rewelacja! Moze troche
                      przeginam, bo zachowuje sie tak jakbym wcale nie byla, juz prawie, w 7 m-cu -
                      robie kilometry, podnosze Kajtka (jak to dobrze, ze on wazy okolo 10 kg!),
                      pozno sie klade, itp. Ale boje sie jak to bedzie pod sam koniec, bo niestety
                      moja Mama daleko, a poza tym ciezko chora, a Tesciowa nie zyje od wielu lat. Na
                      dodatek oboje z mezem jestesmy jedynakami, tak wiec mozemy liczyc jedynie na
                      siebie. Mam tylko nadzieje, ze moja Mama bedzie sie jako tako czula i przyjada
                      tu z Tata pomoc mojemu Czarkowi w opiece nad Kajtkiem, jak ja bede w szpitalu.
                      Chodzi mi bardziej o to, zeby Kajtek mial wtedy wiecej atrakcji, zeby jak
                      najmniej przezywal rozstanie ze mna.

                      A propos spania, to znow Kajtek spi super (odpukuje). Wczoraj przespal cala noc
                      w swoim lozeczku i ani razu sie nie obudzil. Wstal za 20 osma. Dzis wyladowal w
                      naszym lozku dopiero o 3:30 i spal prawie do 8 rano!
                      No i wczoraj prawie udalo sie uspic go przez Tate (niestety wlazlam do pokoju i
                      juz musialam zostac, a tak fajnie sobie chlopaki radzily!). Tego tez musimy
                      nauczyc Kajtka, zeby nie bylo szopek jak pojde rodzic.

                      Syndrom wicia gniazdka na maksa. Wlasnie popralam wszystkie ciuszki na 56. Boze
                      jakie one sa malenkie, az sie rozczulilam!

                      Wczoraj kajtek spotkal sie z Marysia Goclawy. Marysia jest w totalnej fazie
                      "nie " i "niczego nie ruszaj". Darla sie na Kajtka i walila go raczkami. No i
                      moj syn na ktorys tam "atak" odpowiedzial tym samym, czyli tez sie rozdarl i
                      tez zaczal machac lapkai na oslep. Marysia b. sie zdziwila!
                      Niestety pptem zrobil cosa podobnego w Hula Kula obcemu dziecku. Mam nadziej,ze
                      to bylo chwilowewink Goclawa strasznie przezywa te Marysina zlosc, ale tak to juz
                      jest.

                      Dzis postanowilam skorzystac z rad milych pan z Kola Gospodyn i zrobic salatke
                      Mamamony i na deser lody Marty z malinami.
                      A propos macie jakies fajne przepisy na poledwiczki wieprzowe? Wczoraj kupilam,
                      a szczerze mowiac jeszcze nigdy nie robilam. Mam jakis na szaszlyki z ananasem,
                      ale jestem otwarta na inne propozycje.

                      Buziaki,

                      Bourgeonek
                      • kayak7 Re: poledwiczki dla Karolki 26.03.04, 12:36
                        Alucowy przepis, pysznosci:
                        polędwiczki wieprzowe upieczone w piekarniku w naczyniu żaroodpornym z dużą
                        ilością czosnku, imbiru i polewane regularnie piwem (pieką się koło 40 minut,
                        180 stopni, wcześniej poleżały trochę w macy "marynata pikantna" Kamisa,
                        rozrobionej w piwie, a nie w oleju, jak każom )

                        sos: miód, musztarda sarepska, sos wyjszły z polędwiczek w czasie pieczenia,
                        jeszcze trochę piwa, podgrzane, żeby letko zgęstniało, do tego świeży rozmaryn
                        (on taki trochę igiełkowaty jest, to go jeszcze w tym sosie wymęczyłam, żeby
                        zmiękł)

                        polędwiczki pokroiłam na dość grube plasterki, polałam sosem
                        • kayak7 Re: forum prywatne!! 26.03.04, 12:48
                          Ok to ja mam propozycje.

                          Moge takie forum przygotowac na enginie(czyli dziala i wyglada tak samo, tylko
                          zawartosc tresci, tytlu podforow zalezy od nas) takim jak sa maluchy
                          maluchy.pl/forum/ , jest duzo fajnych dodatkow niedostepnych na naszym
                          forum, najfajniejsze to buzki, w sygnaturce moze byc wklejone zdjecie itp. Moga
                          byc dwa dostepne fora, jedno ogolne(widza wszyscy, a drugie prywatne, osoba
                          chetna rejestruje sie i jest zatwierdzana, dostaje haslo i wtedy moze czytac i
                          pisac). Mam dostep do serwera za ktory nie musze placic, jakoz ebyloby nas duzo
                          mniej niz wszystkich uzytkownikow edziecka, to dzialalo by duzo sprawniej. No i
                          mozemy sobie potworzyc dowolne fora, typu zdrowie, jedzenie, uroda, co tam
                          sobie wymyslimy. Ja podejmuje sie tym zajac, co o tym myslicie????

                          No to czekam na wasze przemyslenia..


                          Marta
                          • aniamr Re: forum prywatne!! 26.03.04, 13:13
                            MARTA liczyłam właśnie w tej kwestii na Ciebiesmile) Ja jestem na TAK i to za
                            forum tylko dla nas tzn. jak pisałaś na hasło. Myślę, że będzie kolorowo i w
                            ogóle
                            BOMBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Ja już myślałam, żeby podjąć się tego tu na gazecie, ale jak masz taką
                            możliwość to zabieraj sie dopracysmile
                          • kia24 Re: forum prywatne!! - ja też jestem za 26.03.04, 15:04
                            Marta, bardzo wygodnie będzie to "złożyć na twoje barki". Widać, że lubisz
                            robić takie rzeczy i się w tym orientujesz. Czekamy na efekty.

                            Oczywiście witam nowe mamy.

                            Co do polędwiczek, brak doświadczenia - totalny.
                        • aniamr Re: poledwiczki dla Karolki 26.03.04, 13:00
                          A może polędwiczki w wersji dla leniwych czyli mało roboty.
                          Kroje je w grube plastry, tłucze troche z obu stron, obsypuje czym sie da,
                          przyprawą do duszonego mięsa, pieprz, papryka słodka, czosnek i co jeszcze do
                          głowy przyjdzie. Podsmażamy na patelni (ja tylko oliwe stosuję), a jak już sie
                          lekko podsmażą z obu stron zalewam kostką rosołową i tak sobie w tym rosołku
                          dochodza. Dla wszybeszgo efektu można później dodać troche winka, lub ogóreczka
                          kiszonego. Można pod koniec duszenia dodać warzywa (ja dodaje takie morzone
                          pokrojone w słupki)-bedą polędwiczki w warzywach. Jak mięsko już będzie kruche
                          zaciągamy sosik - polecam zasmażkę Knorra białą (niesamowita sprawa) no i
                          gotowe.
                          Można zrobic z pieczarkami podsmażając je i dusząc razem z mięsem- będa
                          polędwiczki w pieczarkach.
                          Podajemy z jakąś kaszą lub z ziemiaczkami.
                          Smacznego
              • carisk Re: nasze maluszki 25.03.04, 20:17
                Hejsmile
                Podepne sie pod ten watek, choc chce podziekowac Wam wszystkim za cieple powitanie. Wstawilam zdjecia Mikolaja na zobaczcie. Przy okazji, to musze przyznac, ze podziwiam Wasze pociechy, sa sliczne, bez wyjatkusmile
                Wiem, ze spoznione, ale szczere zyczenia dla Marty (mam nadzieje, ze nie pomyslilam) i musze Ci powiedziec, co do wieku, to chyba ja jestem najstarszasad wiec, spokosmile)
                Na forum poruszam sie jeszcze "po omacku", wiec jesli macie jakies uwagi lub sugestie, to przyjmuje wszystkowink
                Oto stronka z Mikolajem forum.gazeta.pl/info/elementy/kropka.jsp
                p.s.nie wiem, jak zrobic aby bylo w sygnaturcesad
                pozdr
                • kayak7 Re: nasze maluszki 25.03.04, 22:26
                  Hej carisk chyba link do zdjec Mikolaja jest zly, ten powinien dzialac
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11590047
                  A sygnaturke mozesz wstawic klikajac na gorze MOJE FORUM(obok napisu fora
                  regionalne), przesuwasz sie na sam dol strony i wklejasz tam link Mikolaj

                  Pozdr

                  P.S. Dzieki za zyczenia, hihi nie jestes najstarsza(do nikogo, Karolciu, nie
                  pije wink.

                  No i carisk strzez sie wink to forum wciaga potwornie, ja juz pisze w watku
                  wrzesniowo-pazdziernikowym ponad dwa lata, i dzien bez czytania forum jest
                  jakis dziwny wink
                  • kayak7 Re: nasze maluszki 25.03.04, 22:29
                    <a href="ZAMIAST TYCH WYRAZOW WKLEJASZ LINK SKOPIOWANY Z
                    PRZEGLADARKI">MIKOŁAJ</a>
                • bourgeonek Re: nasze maluszki 26.03.04, 12:28
                  carisk napisała:


                  > i musze Ci powiedziec, co do wieku, to chyba ja jestem najstarszasad wiec,
                  > spokosmile)
                  > Tak? A ile masz lat?
                  • kayak7 Re: chora Gaba 26.03.04, 13:27
                    No malutka ma 39 goraczki, bylismy juz u lekarza i nic nie widac, byc moze znow
                    trzydniowka-TRZECIA W JEJ ZYCIU??? Ale Gaba twierdzi ze boli ja gardlo, wiec
                    moze to to. U lekarza zachowala sie jak profi, na dzien dobry
                    oswiadczyla: "Pani puk puk tu", "pani patyki tu" Lekarka miala niezla mine, no
                    i posluchala jej tego serduszka i dala patyka do gardla, mloda nwet nie
                    jeknela, tylko uszczesliwiona cala ze dostala patyka wink Badala juz w domu lale
                    i Malenstwo, teraz spi i czekamy co bedzie dalej.

                    A wczoraj oszalala na widok "tunika"(krolika) w sklepie, az opanowala nowe
                    wyrazy "tunik am tawa(trawe), ano(siano). Gaba jezdzi tez na baana(barana) wink

                    No czekam na Wasze sugestie co do forum, bo Michal moze zamiescic za jakis czas
                    (tzn moze w weekend) wersje testowa.

                    Pozdr


                    Marta
      • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 18:40
        A ja dzis sie odwazylam i poszlam zapisac na prawa jazdy, a co! od kwietnia
        przepisy i ceny sie zmieniaja wiec chyba najwyzszy juz czas na mnie. Moj maz
        powiedzial, ze tak mnie kocha, ze kupi mi stareo zatankowaneo maluszka jak zdam
        (oczywiscie, zeby mi swojeo auta nie dawacsmile
        • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.03.04, 19:39
          Witaj Aga!! No, grono nam się powiększa!!
          Doris gratulacje z okzaji rozpoczecia kursusmile)
          Trzymam kciuki, bo mąż nieźle Ciebie motywujesmile)

          Wiecie co u nas, a właściwie u Melci przełom. Zaczęła brać do ręki lalki!!!!!!
          Bierze jej za dwie raczki tańczy z nimismile))) Na razie to są krótkie epizody
          ale, ale ....... Cieszę się z tego!!
          • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 08:56
            My równiez witamy Agneste. Wczoraj na poprawe humoru , wyszłam z domu , poszłam
            do fryzjera i obcięłam włosy. Oczywiście byłam z małym bo nie miałam z kim go
            zostawić. przez 30 minut był spokojny, ale ostatnie 15 min -już zaczął Pani
            fryzjerce sprzątać!!! wszystko. Na dodatek zrobił kupę a ja nie miałam pieluch.
            Smród okropny.
            Cieszę się że zmieniłam fryzurę i wiecie co lepiej sie czuje psychicznie.
            zmiany czasami są potrzebne.Wieczorem przyszła moja mama i była w szoku jak
            bardzo Patryk jest niegrzeczny.A najgorsze jest to ze włazi na parapety i umie
            sobie otworzyć okno, muszę natychmiast robi zabezpieczenia.
            Trombito odezwij sie do nas , co się z wami dzieje. Obudziłam sie rano i sobie
            tak pomyślałam o was . Czy jest wszystko w porządku.
            Ania
            • aniapatryk dlaczego nie wstawia mi sie sygnaturka? 26.03.04, 09:00
              Już kiedyś próbowałam i chciałam żeby za kazdym razem stawiała mi sie. Weszłam
              na moje forum , wkleiłam, wpisałam tą formułę <a href ..... i nic. Co robie xle.
              Ania
              • anetapc Re: dlaczego nie wstawia mi sie sygnaturka? 26.03.04, 09:10
                Aniu, na samym dole "mojego forum" jest treść sygnaturki, a pod nią "ok". To, co
                wpisałaś do niej musisz zaakceptować by było widoczne.
            • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 09:07
              Chyba już wiem co zrobiłam źle, jak teraz nie wyjdzie to jestem osioł.
              Ania
          • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 09:00
            Cześć dziewczyny! Witaj Aga! Miło, że "wróciłaś" do nas.

            Marta, czy ten ośrodek jest blisko Zalewu Solińskiego??? Byłam tam ... oooo
            strasznie dawnoooo temu ... Ale zawsze myślę o tamtym rejonie z pewnym
            rozmarzeniem ... Chętnie wybiorę się kiedyś w tamte strony ...

            Doris, he!he!he! mój mąż też tak mówił. Jak przyszło co do czego, to stwierdził,
            że utrzymanie dwóch samochodów jest bardzo drogie i lepiej kupić jeden lepszy (w
            domyśle - stary opchnąć). Niestety tak też się stało, ale teraz zabieram mu
            samochód co drugi tydzień i jeżdżę nim do pracy. A mąż - piechotką... Trudno,
            sam tego chciał. He!he!he!
            • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 09:08
              Zapomniałam wspomnieć o alergii. Sylwia pytała o wysypkę na nóżkach... Mój
              Karolek ma skazę białkową. Objawia się to głównie wysypką na nóżkach i rączkach.
              Od czasu do czasu coś wykoczy na buzi, ale to rzadko. Nie je mleka już od 9
              miesiąca życia, ale po każdym zjedzonym jogurcie, czy serku - wysypka. Może to
              nie wina banana?!?!?

              Aniu, masz rację. Trombitko - napisz do nas!!!!!!! Ja też często się
              zastanawiam, co u Was słychać???
            • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002-forum? 26.03.04, 09:16
              Cze!!
              No Marta rzeczywiśćie piękne miejsce!! Zapisałam ich stronke w ulubionych może
              sie przyda. My te wakację na mazurach spędzimy. Dostałam sprawdzony namiar więc
              jak będziemy zadowoleni to też sie nim podzielę.

              Mona czytałam, że próbna jazda Ci nie odpowiadała??? Jestem zdziwiona, bo
              wszyscy, którzy pierszy raz jeżdżą tym autem sa mile zaskoczeni. ja bardzo
              lubię go prowdzić, a w ciąży nie znałam wygorniejszego fotela jak fotek
              kierowcy - tam mnie tylko krzyż nie bolał.

              Dziewczyny co do uzależnienia naszym wątkiem. Co byście powiedziały bysmy
              założyli wspólne prywatne forum????? Marta co Ty na to jako założycielka tego
              wątku???
              Tak sobie pomyślałam, że byśmy miały taki wspólny azyl, wiele rzeczy by można
              było uporządkować i były by poukaładane i nie ginęły by w gaszczu naszych
              postów, np nasze przepisy, linki do stron o wakacjach, do stron o dzieciach
              (choć to każda ciągnie za sobą w sygnaturcesmile), strony dla naszych dzieci,
              wątek dla mam podwójnych no i oczywiści główny wątek tak jak ten itp.
              Istnie forum dzieci październikowych ale to bez znaczenia na rocznik i jest tam
              mały bałagan, a my byśmy mogły założyć nasze wrześniowo-październikowe 2002!!!
              Dostep byśmy miały wszystkie z tego wątku, a i nowe mamusie miło widziane!!
              CO WY NA TO???? Jestem ciekawa??
              • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002-forum 26.03.04, 09:44
                Ja jestem za takim forum.
                Anetko ja akceptuje to napisem OK i nic mi nie wychodzi.
                Wstawiam taki zapis
                Patryk
                Ania
                • aniapatryk sygnaturka 26.03.04, 09:47
                  Wyszło , ale to teraz skopiowałam z Mojego Forum. To nie wstawia sie
                  automatycznie, tylko trzeba kopiować za kazdym razem?
                  Ania
                  • aniamr Re: sygnaturka 26.03.04, 13:44
                    Nie trzeba tego ciągle kopiować to zostaje w sygnaturce i sie automatycznie
                    załącza jako podpis
                    Aniu w sygnaturkę wstaw to:

                    <a href=".XXX.">Zdjęcia Patryka</a>

                    Zamiast napisu .XXX. wstaw link z jego strony taki jaki był dotychczas w
                    sygnaturce. Zatwierdź ok i powinno działać!!
                    • kayak7 Re: sygnaturka 26.03.04, 13:53
                      Aniu mysle ze nie kliknelas OK zaraz po prawej stronie przy sygnaturce.

                      Aniamr- na prywatnym forum bedziemy konkurowac ktora napisze wiecej postow? hihi

                      Pozdr
                      • aniamr Re: sygnaturka 26.03.04, 14:03
                        No coś Tysmile)
                        Denerwuje mnie tylko to skakanie po tematach, bo widzę, że coś doszło, a tego
                        nie widać, bo zginęło gdzieś w treści między innymi postamisad( No i tak chodze
                        dopisuje się i dopisuję i.......hihihihi
                        • kayak7 Re: prywatne forum 26.03.04, 14:09
                          TAk jeszcze mi sie z forum skojarzylo, mozna dodawac zdjecia do postow, widzimy
                          ile razy byl nasz post czytany, mozna wysylac prywatne wiadomosci, podac sobie
                          nr gg, no i ten podzial mnie tez kusi, no i jest powiadomienie o nowych postach
                          w watku. Oj Gaba sie obudzila

                          Lece

                          Marta
                      • aniapatryk Rocznica forum 26.03.04, 14:06
                        Dziewczyny dziś mamy święto , a zwłaszcza ty KAYAK która założyłas ten wątek.
                        Niech uzależnia się od naszego forum coraz wiecej dziewczyn ze swoimi
                        szkrabami. Kto sie jeszcze nie ujawnił niech powiększy naszą statystykę.
                        Natomiast mój Patryk ma dzis połtora roku. A zaczał dzień pięknie we krwi, bo
                        rozwalił rękę o stłuczony przez siebie talerz.(Dzwoniła opiekunka, jeszcze tego
                        nie widziałam). Pozdrawiam Ania.
                        Nie wiem co zrobiłam ale mam tą cholerną sygnturkę. Huraaa
    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 10:11
      Choroba powoli chyba mija. Gorączki Agatka już nie ma, za to na całym ciele ma
      pełno plamek, mam nadzieję, że do Świąt wszystko minie.

      Witam wszystkie nowe mamy, chociaż sama od niedawna jestem bywalczynią tego
      wątku to tak jak większość lubię tu codziennie zaglądać, żałuję tylko, że nie
      mam internetu w domu bo mogłabym więcej orientować się ogólnie w forum dziecka,
      a tak raczej zaglądam tylko tutaj. Tak na marginesie takie forum to naprawdę
      świetna sprawa, można się podzielić zmartwieniami, sukcesami swoich pociech, a
      co dla mnie najważniejsze widzę jak rozwijają się inne dzieci w tym samym wieku
      co Agatka.
      Co do tego prywatnego forum to nie mam specjalnie zdania, bo jak się pewnie
      zdążyłyście zorientować nie jestem mistrzynią komp. i tylko się mogę domyślać
      jak takie forum funkcjonuje. ( Zaraz wejdę na takie i trochę popatrze)

      Wczoraj moje dziecko usypiało mnie do snu, po pracy na chwilę się położyłam, a
      Agatka dała mi somoczek i mówi mama dydy chacha(nie wiem jakie h, ch)potem mnie
      pogłaskała po głowie przytuliła i poszła do swoich spraw. Dla takich chwil
      warto żyć.

      Pozdrawiam mama Agatki (28.09.02)
    • mariola1101 do Anetapc 26.03.04, 10:33
      Proszę Cię bardzo - podaj namiary na Trzęsacz, już od jakiegoś czasu rozglądam
      się za domkiem nad "samym" morzem i ... nic.
      Przy okazji pozdrawiam wszystkie dziewczyny i błagam - nie szukajcie
      najstarszej.
      • aniamr Re: do Marioli 26.03.04, 11:32
        Mariola, a tak na na marginesie Twój synek i ja mamy tego samego dnia
        urodzinkismile

        A najstarszej nie będziemy szukać bo my tu same 18-stkismile))))))) i tak samo
        szybko musimy za naszymi szkrabami biegaćsmile)
        • mariola1101 Re: do Marioli 26.03.04, 11:47
          A ja urodziny mam 18.10 - jesteśmy same Wagi...
          Z ty bieganiem ... na szczęście Michaś reaguje na słowa: stój albo uważaj
          • anetapc Trzęsacz - namiary... 26.03.04, 14:23
            Proszę bardzo!!! Oto link:

            www.nadmorze.pl/lidex/index.shtml
    • monika.od.werki Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:07
      Drogie Dziewczyny (mam nadzieje, ze nie pomijam zadnego panasmile..),

      zagladam do Was juz chyba conajmniej od roku, ale jakos.. na poczatku nie
      mialam 'odwagi'smile dolaczyc.., ale w koncu ilez mozna tak 'szpiegowac'wink..a poza
      tym, strzasznie fajnie tu macie!!!

      Nazywam sie Monika i jestem mama Weroniki ur. 25.09.2002, a chwilowo kolejna
      nasza coreczka (jak wynika w 80% z USGsmile) jest w drodze i ma byc z nami juz z
      k. lipca. Wiem, ze sa wsrod Was 'podwojne' mamy, tez i takie ktore wlasnie
      czekaja na kolejne Malenstwo. Tym bardziej tak fajnie dolaczyc do 'grona'smile!

      Mieszkamy chwilowo w Anglii, ale tak bardzo tesknie za Polska.. i podobnie jak
      mama Olivera, siedze z Werka w domu i... tez znacznie mi tu trudniej o takie
      codzienne kontakty z ludzmi. A jeszcze wlasnie Weronika choruje juz niemal od
      tygodnia... najpierw byla to 'trzydniowka' a niemal rownoczesnie no i zapowiada
      sie tez conajmniej jeszcze jeden taki upojny tydzien..
      smile
      I tylko w glebi ducha ufam, ze wszystko przejdzie w ciagu 2 tygodni, bo mamy
      leciec na Swieta do Polski, a ja jeszcze chcialam zostac z Weronika na caly
      miesiac..

      No nic, ciesze sie, ze wreszcie sie do Was 'odezwalam'smile i.. naprawde super tu
      macie, juz nie mowiac o niesamowicie uzdolnionych dzieciakach, ktorych
      umiejetnosci, no i w ogole, sledze i podziwiam juz od pewnego czasu..
      smile Tylko wybacznie, ze imion jeszcze nie jestem wszystkich w stanie ogarnac...
      ale wierze, ze szybko nadrobiesmile.

      Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplo,
      Monika

      • monika.od.werki Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:12
        wycielo mi kawalek zalowsmile na temat 'wiatrowki', ktora pojawila sie na Werce
        niemal rownoczesnie z 'trzydniowka'smile..
        sorrysmile
        Monika
        • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:30
          Witamy witamy, ależ sie nowe mamusie posypałysmile)))) Bardzo miło!!
          Oczywiście też jesteś za naszym prywatnym forum!!!

          Tyle dzieciaczków teraz chorujesad(( Mam nadzieję, ze to sie przez internet nie
          przenosi..., bo nam zostało 6 dni do wyjazdu i mam nadzieję, że zdrowo do niego
          dotrzymamy.

          Marta daj Gabie tantum verde - jeżeli to gardełko.
          No i te wszytskie bajery, które mogą być na naszym nowym prywatnym forum są
          bardzo zachęcające!!!!!

          A swoją droga czy to nie śmieszne, że w rocznicę wątku zaczęły sie dyskucje o
          nowym forum - dobrze wróży!!

          Obiecuję, że dzisiaj już nie zaśmiecę swoim nikiem naszego wątkusmile) tak sie
          dzisiaj rozpisałam...

          Miłego weekendu babeczki i powrotu do zdrowia dla dzieciaczków.
    • basiurek1 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:25
      Jak czas "odkrywania" to i ja się ujawnię!
      HEJKA!!!!!!!!!!!
      mam na imię basia, mam 34 lata i synka Nikodema (10-10-2002), wcześniej WAS
      tylko podgladałm, ponieważ nie mam tak często dostępu do sieci jakbym chciala.
      Ale Rafaello-pycha! Wiele rzeczy od WAs podpatruje...Mam nadzieje,że teraz bedę
      miała ciut wiecej okazji by coś napisać i się zaprzyjaźnimy...
      • anetapc Forum i nie tylko! 26.03.04, 14:30
        Mam chwilkę tylko, więc ... Witajcie nowe e-mamay! Ja też tak miałam na
        początek: "podglądałam" o czym piszą dziewczyny, a dopiero po dłuższym czasie
        odważyłam się przyłączyć i ... tak właśnie wsiąkłam na amen!

        Marta, Ania! Rewelacyjny pomysł!!! Jeszcze uczę się poruszać po forum i tematach
        z nim pokrewnych, ale myślę, że idzie mi całkiem nieźle, wię baardzooo chętnie
        się przyłączę. W razie czego mogę posłużyć do pomocy. Mam w pracy fajowego
        informatyka, który mógłby nas wspierać dobrą radą w razie czego!

        Jestem na tak!
        • kia24 Re: Forum i nie tylko! 26.03.04, 15:20
          Dziewczyny, tak w ramach usprawnienia. Na tym forum też można ustawić, żeby
          wysyłało informację o nowych postach i ja np. zmieniłam sobie że pokazuje mi
          posty w kolejności od najnowszego. Bardzo to przyspiesza oglądanie naszego
          wątku i nic nowego nie umyka w plątaninie podtemacików.

          To tak jeśli któraś z Was nie zauważyła.
          Pa.
          Też uzależniona
          • bourgeonek Re: Forum i nie tylko! 27.03.04, 15:45
            A ja mam dosc tego forum, bo dostaje szalu, tak kiepsko chodzi. Co chwila musze
            odswiezac, reloadowac i inne!
            Generalnie to ja jestem komputerowo-internetowe nefretete, ale Kajak mi
            powiedziala, ze na prywatnym bedzie lepiej, to jej zaufalam. W razei czego mnie
            przeszkoli wink
            No a tak na marginesie - czy grozba prywatnego forum spowodowala taki wysyp
            nowych mam, czy tez wiosna? Witamy wszystkie w klubie gospodyn miejskich (i
            jednej wiejskiej, czyli nizej podpisanej).

            Bourgeonek
      • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:35
        Nie no, a miałam siĘ nie odzywać.....
        Ale kolejną nową mamę muszę przywitać. Witaj Basiu i Nikodemku!!!!!!!!


        Jeszcze jakaś mama ma chęć się dzisiaj przyłączyć do nas!!!!!!!!
        DZISIAJ DZIEN PRZYJĘĆsmile))))))))
        ZAPRASZAMY!!!!!!!
        • basiurek1 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:42
          dziękujemy bardzo za takie miłe przyjęcie!
          az wstydzimy się ,że wczesniej nie napisaliśmy...
          ale rocznica to dobry pomysł, co nie?
          my tylko w pracy nie raz mamy dostep(za żadko,buuuuuuuuu)
          Więc miłego weekendu
          p.s. chyba jeszcze raz zrobię rafaelo...
        • pola72 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 14:56
          Witam,
          skoro dzisiaj jest dzien przyjec to moze przyjmiecie mnie po raz drugi smile).
          wpisalam sie tu kilka razy w sierpniu po czym zamilkłam, ale cały czas Was
          czytałam. Więc chyba tez jestem uzależniona smile
          Może się przypomnę. Mam na imię Pola, jestem mamą Karolka (14.09.2002).
          Mieszkamy w Piasecznie.
          Obiecuje poprawe, będę nie tylko czytać ale też pisać.
          Pozdrawiam
          • carisk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 15:53
            Witamsmile
            Dziewczyny, skad bierzecie czas na pisanie i sledzenie forum? Ja jestem w domu i mimo to nie nadazam za Wami. Skorzystalam z rad odnosnie sygnaturki (choc nie do mnie bylysmile) ale co tamsmile i coekawe, co wyszlo...hihi
            Ja rowniez serdecznie witam nowo pprzybyle mamusie i ich pociechy. Mam nadzieje, ze rownie szybko, jak one sie zadomowiesmile
            Nawet teraz nie bardzo moge pisac, bo Mikolaj juz nie spi (starczyla mu godzinka) i mi stuka w klawisze, urwis malysmile
            Aneto, obawiam sie, ze ta alergia to nie na mleko i jogurty, bo wg testow Miki nie jest na nie uczulony.
            Moze wieczorem znajde jeszcze czas...
            pozdr
            • monik18 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 16:27
              Skoro to dzien przyjec, to moze ja rowniez sie ujawnie.
              Przynaje sie, ze czytam Wasz watek od dawna. Wydaje mi sie rowniez, ze z
              niektorymi spotkalam sie kiedys (ach ja to bylo dawno) na forum ciazowym. Mam
              na imie Monika, jestem mama Mateusza (10-10-2002).
              Jestescie swietne !!! Wprawdzie nie pisalam, ale czytaniem jestem uzalezniona.
              Szkoda tylko, ze czasem brakuje czasu na zagladanie.

              Pozdrawiam serdecznie
              Monika mama Matiego
              • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 16:52
                Moniko a jakiego mialas nicka na strym edziecku? monikawas? Az zaczelam
                przegladac stare kalendarium.

                A co do strony informatycznej to moj kochany maz nam to wszystko
                przygotuje.Dziewczyny ale plisss wrzucajcie pomysly na nazwe podforow i
                wszelkie pomysly.

                Pozdr

                Marta
                • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 18:34
                  Marta, myślę że ewentualne tytuły podforów wyjdą w praniu. Ja byłabym za tym
                  żeby aż tak bardzo nie uszczegóławiać tematów, bo takto w jednym wątku można
                  napisać i o postępach dziecka i o samochodzie Kangoo np. I to jest fajne,
                  lepiej się wtedy znamy i więcej wiemy o sobie.

                  Jednym z osbnych tematów mogą być pyszne przepisy (twoja specjalność - to
                  Rafaello jest zgubne)
                  Miary i wagi naszych dzieci.
                  Dane statystyczne (coś takiego jak kalendarium) dzieci i nasze bo ciągle
                  licytujemy się która jest starsza a która młodszawink Byłoby czarno na białym.
                  Dobre domowe sposoby na.... (rózne dolegliwości maluchów, napady złości i inne
                  przypadłości).

                  To tylko moje propozycje, żeby nie było że nie próbowałam.
                • monik18 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 09:13
                  Kayak, moj nick byl inny, ale zabij mnie, nie pamietam jaki wink
            • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 16:35
              no, dziewczyny jak się rozpiszą, to w kilka godzin cała stronka leci wink)
              też jestem za prywatnym forum.ale jak to się robi??? zabij, nie wiem...

              witam wszystkie nowe Mamy smile)))
              Carisk pyta skąd bierzemy czas??? z nikąd. to rodzaj choroby psychicznej,
              zawsze zajrzeć tu i tam wink)) w ten sposób wszystko trwa dłużej (pracuję w
              domu), i maż mówi: rany, a ty znów na matriksie!

              w każdym razie, jeśli chodzi o jazdę Kangoo - Aniu, nie tyle, że mi się nie
              podobało, co kolor był straszny, umarłabym jakbym takie auto np. wygrała wink))
              no i bardzo wysoko jest sprzęgło w kangurku, wchodziło mi wciąż pod piętę (ale
              tego trzeba się nauczyć, bo kazde auto ma inaczej).
              ogólnie było gitowo.
              dzis zamówiliśmy.


              pozdrowienia smile))
              Mona

              ps.a może pójść jeszcze dalej?? i zorganizować zlot rówiesników w wakacje,
              gdzieś nad morzem, w górach, na równinach i dolinach???
              • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 20:03
                No i sprowokowałyście mnie jeszcze raz sie jawie - dzisiaj chyba pobije swój
                rekordsmile)Ale to chyba tez będzie rekord w ilości dziennie napisanych postów -
                juz chyba jest ponad 40 sztuksmile

                Kiedy ja tu siedzę?? Marta już mnie okrzykneła najbardziej uzależnioną, ale ja
                mam często okienko otwarte w pracy i jak jakiś raporcik mi sie przelicza lub
                musze na coś poczekać to zawsze zaglądne i szybko cos skrobne, a to przeczytam,
                a to odświeżę stronkę. Pewnie gdybym siedziałam z małą w domu nie miałabym tyle
                możliwości, bo ona rzuca sie na klawiature jak tylko zobaczy, że drzwi od
                pokoju, w którym stoi PC sa uchylonesmile)

                Nowe mamusie rozbawiły mnie do łez!!!!!!!!!! Witamy gorąco!!!! Takie zbiorowe
                wejście robi wrażenie!!
                Edyta chyba trzeba odświeżyć nasz spis - tak ładnie to ostatnio zrobiłaśsmile

                Co do naszego forum to zgadzam się z kia24. Ja myslałam o takim głównym wątku,
                w którym będziemy prowadziły naszą codzienną rozmowę, a żeby bardziej poruszane
                tematy to np:
                -podforum z przepisami - oczywiście tylko sprawdzone!! "coś na ząb" lub "nasze
                smakołyki"
                -podforum z naszymi danymi - tu warto wrzucić ten piekny spis, który zrobiła
                Edyta; nasze niki, imiona, imiona dzieci i datę ich narodzin + miasto z którego
                pochodzimy - "kalendarium"
                -podforum porównujący gabaryty naszych dzieci - tu można po miesiąc zakładać
                nowy wątek i kazda może wpisywać parametry dziecka - świetne porównanie - "Ale
                rosniemy..."
                -podforum z adresami stron do zdjęc naszych dzieci- "foto - dzieciaki"
                -podforum z adresami stron dla naszych dzieci - "internetowe zabawy"
                -podforum z adresami stron sklepów gdzie można kupować rzeczy dla dzieci-może
                nie każdy z tego korzysta, ale jakby któraś znowu chciała kupić Tombuciki to ja
                bym miała problem ze znalezieniem tego wątku..."nasze zakupy"
                -podforum z adresami stron gdzie można poczytać o ciekawostkach odnośnie
                rozwoju dzieci, odnośnie szczepionek, leków itp."zdrowie dzieciaków"
                -podforum z adresami stron gdzie będziemy wklejały namiary na sprawdzony
                wypoczynek "sprawdzony wypoczynek"

                to tyle mi do głowy przychodzi, ale nazwy nie wyszukane więc zmiencie....
                • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 20:21
                  smile Cotam tez cos napisze. Siadamy z Michalem w niedziele i cos porobimy. Kazdy
                  moze otworzyc watek ze zdjeciami-nie ma tego na maluchach, ale Michal ma
                  jakiegos patcha i u nas bedzie dzialalo. No zmykam i czekam na kolejne
                  pomysly smile
                • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 21:46
                  Rany, co tu się dzisiaj dzieje?!?smile)

                  Ale wysyp nowych mam- witam wszystkie serdecznie, a szczególnie ciepło- jako
                  mama dwóch córek- witam mamę Weroniki z drugim ludkiem w drodze!

                  Co do prywatnego forum, to ja jestem za, bo jak już chcecie gdzieś iść to ja i
                  tak pójdę za Wami, nie inaczej smile)

                  Tak jak kia24 uważam, że powinno być główne forum do pisania dokładnie o
                  wszystkim- tak jak teraz w naszym wątku. W tym cały urok, że można poczytać w
                  jednym poście danej osoby o wszystkim, co tylko chce opowiedzieć. Chodzi mi o
                  to by nie tworzyć zbyt szczegółowych "potworów" wink typu- mamy chłopców, mamy
                  dziewczynek, podwójne, potrójne itd. To mogłoby spowodować rozejście się nas,
                  bo każda skupiłaby się bardziej na tym bliższym jej sercu. A tak wszystkie
                  jesteśmy w kupie i jest ciepło i miło...smile

                  Propozycje podforów animr są bardzo dobre, więc nie będę się powtarzać i
                  podpiszę pod nimi.

                  Ha, powiesiłam w pokoju Kamy gruby koc na oknie (bo roleta to za mało), żeby
                  rano u niej była jeszcze noc, bo wstaje codziennie przed 6, gdy cały dom
                  uśpiony. No zobaczymy czy da sie nabrać. Niech pośpi chociaż do 7- to już
                  byłaby pełnia szczęścia.
                  Mój nocnymarek-mąż dzisiaj w Warszawie, więc zaraz pogaszę wszystkie źródła
                  światła i w błogiej ciemności zasnę.
                  Idę spać- choć jeszcze poskakałabym chętnie po forum- bo nie wiem czy chwyt z
                  kocem na oknie zadziała i czy jak zwykle nie czeka mnie pobudka skoro świt.

                  Jeszcze tylko życzę zdrówka chorym dzieciaczkom i zmykam!

                  Pozdr
                  Asia, mama Kamili (01.09.02) i Dominiki (10.01.04)

    • monika.od.werki Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.03.04, 21:11
      rzeczywiscie, super nam to dzisiaj wyszlo.. smilesmile
      nawet sie nie spodziewalam, ze jest 'nas' wiecejsmilesmile. W kazdym razie, wielkie
      dzieki za 'przygarniecie'wink.
      Z tym forum, to swietny pomysl. Szczegolnie, z takim tempem 'produkcji'smilesmile.
      Jestem autentycznie pod wrazeniem!
      Pomysly na pod-fora b. dobre, a reszta na pewno wyjdzie w 'praniu'. A tak na
      marginesie, strasznie jestem ciekawa, JAK DUZA jest ta Wasza/naszasmile 'grupa'.
      bo wydaje sie naprawde sporasmile!
      to tyle, i pozdr.
      Monika
      • kamciamamagaby Re: Do Animr 26.03.04, 21:29
        Witajcie cieplutko nowe e mamy!

        Aniu mam gorącą prośbę o przypomnienie adresu tej stronki dokąd niebawem się
        wybieracie, nie mogę znależć w starych postach.
        Swietnie wymyśliłaś tematy podforów.
        Wybaczcie ciężarnej, ale więcej już nie skrobnę, bo jedną nogą już jestem w
        łóżku, papa dobranoc!

        Kamila
        • kayak7 Re: Do Animr 26.03.04, 22:23
          Kamciu sloneczko, oj pamietam ten mummy brain ciazowy smile)))
          Adresu jeszcze nie podalam- bedzie tam gdzie strona Gaby tzn na tym samym
          serwerze.

          ja tez jestem za glownym forum np o nazwie "na kazdy temat" gdzie bedziemy
          pisac o wszystkim, ale mozemy zakladac osobne watki, zeby sie szybciej
          otwieralo. A z podforami podanymi przez Anie jak najbardziej sie zgadzam, nazwy
          do przedyskutowania. Podawajcie swoje typy, nie lenic sie winkA co z ciezarnymi
          chcecie cos tylko dla siebie, mamy podwojne? Przeciez i tak bedziemy czytac
          wszystko, a czasem latwo cos znalezc jak jest pogrupowane. Juz czekam na posta
          naszego poukladanego Ewoka wink
          Do kazdego posta bedzie mozna dokleic zdjecia np Ania pisze w watku rowiesnikow
          o tancach Amelki i od razu przykleja zdjecie wyzej wymienionej tancerki smile

          Ja sie juz napalam na przepisy smile A od przyszlego tygodnia dietka i Meridia,
          czy ktos chce podforum o odchudzaniu? smile

          No ide choc mi sie nie chce, bo maz zajety smile

          Pozdr

          Marta

          Bedzie mozna wklejac ankiety i przyklejac artykuly.
          • mariola1101 Re: 26.03.04, 22:49
            Ale się dzisiaj rozpisałam... Witam nowe mamy, a szczególnie te z "prawie
            bliźniakami" z 10.10.
            Aneta, dziękuję za Trzęsacz, oglądałam i jak będą jeszcze wolne termniny to
            chyba skorzystam.
            Też popieram nowe forum i podpisuję się pod wątkiem o odchudzaniu, a
            nawet "megaodchudzaniu", ale przepisy - koniecznie.
            Dobrej nocy
          • zosia.bobas Re: 26.03.04, 22:58
            Hej dziewczyny, dopiero skończyłam czytać smile
            Witam nowe mamy. Co do forum prywatnego, wygląda fajno ale błagam napiszcie
            namiary jak już się przeniesiecie bym Was odnalazła.
            Ponawiam pytanie ile śpią teraz Wasze maluszki i mam drugie w co się lubią
            bawić. Wiem, że to już kilka razy było, ale jakoś brakuje mi pomysłów i
            chciałbym Julci pokazać coś nowego.
            Pozdrawiam cieplutko i wskakuję do łóżeczka.
            Całusy dla choreńkich i Trombitko napisz co u Was?
            • carisk Re: 26.03.04, 23:59
              Hejsmile
              Pewnie juz spicie, ale mnie udalo sie dojsc do kompa, wiec szybko skrobne.
              Pomysl na nowe forum i pod-forum fajny, ale tez jestem za "ogolnym", bo mozna pisac o wszystkim i nikt mi nie powie, ze NTG, NNT itp. (na grupach dysk. sa scisle watki). Pomysle nad tytulami. Np. "male co nieco"-przepisy mam; "swiat nalezy do mnie" -wyczyny naszych dzieci"; "a ja rosne i rosne"- wspomniane parametry; "gdzie ci mezczyzni/kobiety" -czyli o nas....itd
              O odchudzaniu? ...nieee...lepiej jak przytycwink -powaznie
              Odnosnie tanca, to moj Mikolaj,jak tylko zaczal chodzi, to "dyla" przy kazej muzyce (no prawie). Musialybyscie widziec te figury...szkoda, ze nie mam cyfrowkisad
              no dobra....czas spac, bo w nocy pewnie pobodki (jak zwyklesad((
              dobranocsmile
              pozdr
              • kamciamamagaby Re:maluszki wrześniowo-pażdziernikowe 27.03.04, 08:50
                Zosiu, Gaba śpi od ok 20.30 do 0k 7 rano i w dzień ok 1.5 godz., ale np wczoraj
                przespała w dzien blisko 3 godz. poszła spać przed 21, a wstała za 20 ósma!Oj
                dało mi pospać w weekendzik kochane dziecko! Dodam nie zapeszając, że od
                odstawienia Bebilonu pepti śpi bardzo dobrze, potrafi się w ogóle nie
                obudzić.Jest tylko mały warunek, śpi odkryta z gołymi lodowatymi stopami tzn
                sama się odkrywa, kaloryfer mam przykręcony.

                To Aniamr też jedzie do Bóbrki?? Coś mi się pokręciło??

                Lecę na śniadanko, miłego weekendu, o Gabie skrobnę coś póżniej.
                Aaaa.. jak się czyje Twoja Gaba Marta?

                Pozdr. Kamila z Gaba
              • carisk Re: 27.03.04, 15:02
                carisk napisała:


                > no dobra....czas spac, bo w nocy pewnie pobodki
                ...pobudki...oczywisciesmile przepraszam
          • bourgeonek Re: Do Animr 27.03.04, 15:56
            I pisac o sexie, ha, ha, ha
        • aniamr Re: Do Animr 27.03.04, 12:52
          Chodzi o Krynice to podaję:

          www.krynica.pl/?id=baza_kosciuszko
          • kamciamamagaby Re: Do Animr - dziękuję! 27.03.04, 21:52
            Dzieki Aniu za namiar, juz zarezerwowałam pokój na koniec kwietnia.
            Czekam na Twoje wrażenia po powrocie smile)
    • yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 08:46
      Hej,
      podforum o odchudzaniu jak najbardziej, pogoda zaraz zmusi do odkrycia się i
      co? Za dużo tu i ówdzie, i te kalafiory...wink Muszę zgubić z 5 kg.

      Marta kayak, a co to Meridia, jakieś ćwiczenia, czy co?

      Numer z kocem w oknie udał się o tyle, że Kama zamiast w granicach 6 czy nawet
      przed, wstała o 6:30, no nie najlepszy czas ale zawsze. I tak nie pospałam rano
      bo tym razem Mika obudziła się z uśmiechami o 5:20, ale te uśmiechy "całą gębą"
      są tak rozbrajające, że nie warto spać. Całe szczęście, że Kama bez problemów
      przesypia całą noc, a Mika budzi się raz (czasem dwa) na szybkie jedzenie, tak
      że z nockami jest ok.

      Zosia, Kama w dzień śpi ok. dwie godziny (czasem nawet dłużej), zwykle od ok.
      12 do ok. 14. Wieczorem zasypia ok. 20 i śpi aż do rana, czyli do ok. 6, śpi
      więc ok. 10 godz.

      Jeśli chodzi o zabawy to wciąż na topie są książeczki i wszelkie opowiadanki "a
      co to jest?". Kama dużo bawi się sama, głównie misiami i lalkami, układa je do
      snu, rozbiera, a ja musze ubierać, karmi, myje itd. Lubi się chować i nagle
      wyskakiwać z różnych miejsc robiąc przy tym mnóstwo hałasu, turlamy się po
      łóżku i po podłodze i ganiamy (tzn. Mika goni a Kama ucieka). Dużo "rozmawiamy"
      ze sobą, Kama słucha z wielkim zainteresowaniem i próbuje odpowiadać.

      Udanego weekendu życzę,

      Asia z ogonamiwink

      • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 10:33
        my mieliśmy loft - sypialnia nie była zamknięta ścianami do dachu, tylko była
        dziura, i wszystko było słychać, no i było jasno całkiem.

        teraz, podczas małego remontu jednak poprawiłam swoją bezdzietną wizję (jak
        projektowałam to nasze gniazdko to nawet męża nie miałam w planach wink)), i jest
        bardzo ciemno, jak to w sypialni. na oknach mamy tanie rolety z supermarketu,
        grube, nieprzepuszczające światła. Polcia śpi z nami w jednym łóżku, i to
        przynajmniej, na ogół do 8.30.

        może to kwestia przyzwyczajenia?? my też lubimy wstać koło 9, wcześniej to bóle
        są. ciekawa tylko jestem jak mały nowy człowiek zmieni te zwyczaje starszego
        dziecka??

        a kończąc wątek kangoo, to zapytuję posiadaczki i miłośniczki, czy ten typ tak
        ma ze sprzęgłem, że jest wysokie jak w ciężarówce? czy to nowe, a czy można
        ustawić inaczej? czy się po prostu przyzwyczaję??

        pozdrawiamy weekendowo, chociaż pogoda szpetna sad( podobno od poniedziałku
        idzie jakiś progres.
        wychodzi nam, że w Święta będziemy sami. moja mama jest typem totalnego, ale to
        niewiarygodnego domatora, i nie chce się z Bydgoszczy ruszać. mój brat spędza
        Święta u teściów, bo przeprowadzają się do warszawy, no i to ostatnie Święta
        razem. moi teściowie mają zobowiązania, a brat Pawła ma chorego teścia, więc
        też z nimi. ja już się pewnie ani nie ruszę, ani kangoo nie najeżdżę.

        ale jakoś mi samej (w sensie bez tej niesamowitej ilości rodziny) smutno crying((

        pzdr
        Mona
        • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 12:44
          Cześć!! Jak miło przy kawce pocztać Wasze posty!!!

          Dziewczyny te podfora to tylko dla wyłuskania ważnych spraw. Piszemy (na
          głównym), że gdzieś jedziemy i tam jest fajowo to myk i adres strony lub
          namiary do podforum o wyjazdach.
          Znalazłysmy fajna dietę to by później jej nie szukać to do podforum o dietach..
          Fajowy przepis o którym mówimy na głównym forum wklejamy też do podforum o
          jedzonku by póxniej szybko go znaleźć. I te podfora w moim mniemamiu miałyby
          takie zadanie. A codzienne ploty na głównym.
          O to mi chodziło.Nie chciałabym byśmy się po podforach rozbiegły bo to nie w
          tym rzecz. lubie czytać o problemach codziennych mam podwójnych, bo może w
          przyszłośći i mnie to czeka no i jak pisałyście w tym naszym bigosie tkwi nasz
          uroksmile

          Co do snu to u nas jest tak. Amelka zasypia między 18-20 wieczorem i śpi do 5,30
          zdarza się, że i do po 7 ale to tylko wtedy gdy ide do pracysmile) W weekend
          potrafi wstać o 5 rano, no ale wieczory mamy dla siebie. W dzień to od 1,5 do
          3,5 godziny, ale ostatnio jest to koło 2 godzin. Roletę na okno założyliśmy
          bardzo ciemną ale ona nie przedłuża snu dzieckasad((


          Co do sprzęgła to chyba trzeba je wyregulować, bo jak czytałam wczesniej Mona
          jeździłaś matizem?? A mi sie zawsze wydało, ze tam jest dziwne sprzęgło, ale
          tez musisz wziąć pod uwage to, że tamten był benzyna, a ten diesel i to chyba
          też ma różnicę w sprzęgle, ale zapytam sie męża. A jaki kolorek zamówiliście??

          Zakupiliśmy dzisiaj buciki na wiosnę (bartki) w kolorze błekitu, rozmiar 22
          (miał być beż, ale brakowało rozmiarówki).

          U nas też paskudnie, wietrznie i w ogóle, ale od wtorku mówią, ze sie poprawi
          na dobre.
          • aniamr Re: FORUM 27.03.04, 12:59
            A i jeszcze o nowym forum

            A jak to będzie z dostępem??

            Myślałam, żeby to było dostepne tylko dla nas. Można je udostepnić od razu dla
            wszytskich które tu pisały i piszą, a na tym watku zostawimy wiadomość gdzie
            jesteśmy i kto będzie się chciał dołączyć to niech skontaktuje sie Martą (jako
            opiekunką forum) i dostanie tez dostep. Co myslicie - szczególnie ty Marto. Da
            się zrobić???
            • kayak7 Re: FORUM 27.03.04, 13:49
              Michal ma taki pomysl by bylo forum jedno dostepne bez logowania i tam
              zglaszamy problemy z logowaniem, itp, a normalne grugie forum jest juz na login
              i haslo, tak jak tu tylko ze czytac tez mozna tylko po zalogowaniu. Mam
              nadzieje ze jasno tlumacze.Oczywiscie forum bedzie dostepne dla wszytskich
              chetnych, zeby nie bylo ze sie chcemy zamykac na nowe osoby. Mnie po prostu
              czasem wkurza jak pomysle ze ktos znajomy nic mi nie mowiac czyta sobie o
              kazdym moim dniu(a malo nie pisze). Co innego jak wiem. Mam nadzieje ze wiecie
              o co chodzi.


              Pozdr


              Marta

              P.S. Meridia to tabletki odchudzajace.


              Kama jestes slodka z tym zakreceniem smile))))))) Juz sie nie moge doczekac jak do
              Was wpadniemy, wpraszamy sie wkrotce smile))
              A Gaba ozdrowiala tfu tfu, goraczka jej przeszla, wysypalo ja kolo ust
              troszke??? Nie wiem co to czekam dalej... A jazde mi taka zapodala przy
              usypianiu ze .......moja cierpliwosc byla na skraju wink No i ciagle jak ja sie
              na nia wkurzam mowi do mnie "misiu pysiu" i non stop spiewa "panie jaaanie,
              pannie jaaanie, stań, stań,.....biiiiiju, bijuuuu, bim bababa"(to Panie Janie
              jakby ktos nie skumal wink).
              • kayak7 Re: FORUM 27.03.04, 13:51
                Hmmm juz drugi raz mi sie tak dziwnie post podzielil, hmmmmm
    • mamamona Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 13:23
      no może i fakt, ze to ja mam teraz dziwne sprzęgło wink))) nigdy nie wiadomo.
      Paweł do kangurka też się przymierzał, i jemu też stopa wsuwała się pod plastik
      od góry, stopa zuswa się ze sprzęgła, aż do pięty, i wciąż zajęta byłam
      właściwie zsuwaniem nogi w dół wink))
      takie jakieś jak w cieżarówkach czy co?

      ale może można wyregulować, nie wiem.
      kolor w końcu jest złotawy metalik (te wspólczesne kolory, nie wiadomo jak je
      opisać, mój brat powiedział: sraczkowaty, Paweł mówi: złotozielonkawy, w każdym
      swietle inny), to kolorystyka serii kaleido. no i całe szczęście w tym modelu
      tapicerka jest gładka, w samochodziki pod zagłówkami, bo nie mogłam przeboleć
      tych 3 tapicerek do wyboru, każda w takie za przeproszeniem: rzygi.. hmmm...
      mam takie w matizie i umarłabym z nimi wink)

      ciężki jest żywot estetki wink))

      pozdrawiam
      Mona
      • carisk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 15:22
        Hejsmile
        Widze, ze nawet w soboty sie cos dzieje, fajniesmile
        Odnosnie spania, to Mikolaj budzi sie przed 7, wypija mleczko (butla), troszke pospiewa i zasypia jeszcze na ok.2 godz. Po poludniu kolo 14:30 spanko (1-2 godzin), kapiel przed 21, kaszka i spac. Ale niestety budzi sie w nocy, czasem pije herbatke, a czesto musze Go brac do lozka. Ostatnio spi jeszcze mnie, bo rano budzi sie przed 8 i koniec spania, a wieczory bez zmian 21-22sad
        Zdarzaja sie noce, ze placze, a ja nie wiem, dlaczego. Wyobrazcie sobie, ze nie wiem, co to przespana nocsad( Tak zazdroszcze tym mamom, ktorych maluszki slodko spia....ech....
        Co do butkow, to my juz ponad tydzien temu kupilismy: rozm. 25 (szoksmile)choc paputki w domku sa nr 23), niebieskie z bezem ze skorki, fajnesmile)

        Dziewczyny mam do Was prosbe. Szukam pracy i jesli ja dostane, to musze zatrudnic opiekunke, dowiadywalam sie juz, kto w moim malym miasteczku by sie podjal "wyzwania" i nadawal do tego oczywiscie. Do czego zmierzam...otoz wychodzi na to, ze musialabym wozic dziecko (drugi koniec miasta) do domu tej pani i tu pojawia sie pytanie: czy macie podwojnie wiele rzeczy, wyposazenia dla dziecka (no bo czesc musi byc u opiekunki, a czesc w domu, coby nie wozic w ta i spowrotem). Np. wozek, kocyki, kolderki do przykrycia, nocnik (to akurat ma 2), jakie zabawki i ile, co z ciuszkami (czy mozna poprosic, aby pani prala na biezaco, czy to przesada?), krzeselko do karmienia, itp.????
        Wiem, ze wiekszosc z Was ma ta dogodna sytuacje, ze z dzieckiem (dziecmi) sa dziadkowie, ale moze znacie sposrod znajomych kogos, kto to przerabial?
        pozdrawiam weekendowo
        • aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 19:18
          Marta z tymi znajomymi całkowicie Ciebie rozumiemsmile) I fajnie, ze czytanie
          będzie po zalogowaniu!!

          Mona z tym sprzęgłem to trzeba wyregulować - spytałam męża i powiedział, że
          powinno być "średnie" cokolwiek to znaczy. A tak prawdę mówiąc to nasze jest ok
          ja miałam trudności ze sprzęgłem w matizie u taty. Ciągle mi noga spadła albo
          mi auto gasło. Wyregulować, wyregulować - nasza rada.

          Carsik napewno pare zabawek będziesz musiała dac do opiekunki, ubranka to chyba
          takie do noszenia po domku wystarcza lub cos w razie jakiejś awarii przynosić.
          Wózek?? No cóż może już chyba z małym na spacery na nogach wychodzić. Napewno
          pieluchy i akcesoria do pupy musisz zdublować chyba, że będziesz miała torbę
          którą będziesz codziennie z dzieckiem woziła i zabierała (może być taki
          plecak). Duzo rzeczy wyjdzie w "praniu" jak sie dotrzecie z opiekunką, no i
          może bedzie Ci prała - kwestia dogadania moim zdaniem.

          A moja Melcia juz śpi na nocsmile)))
          • doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.03.04, 19:39
            carisk, ja wozilam mala do opiekunki. Pani miala u siebie koldre, dresiki dwa,
            body, kapcie, przynosilam jedzonko w sloiczkach na biezaco. Posciel i ciuszki
            prala sobie opiekunka.Zabawek tez czesc u niej zostawilam i czasem wymienialam.
            Jak cos brakowalo (pieluchy, chusteczki, mleko, wieksze kapcie) to nasza Pani
            mi mowili i sie donosilo. Zawozilam rano wozkiem, wiec juz go miala, a czasem
            jak wiedzialam, ze bede w dwie strony jechac autem to zostawal u Niej.
    • crumby witam wszystkie mamuśki 27.03.04, 21:45
      nie jestem jeszcze mamą chociaż już bym chciała.bardzo lubię Was czytać.Znam
      Wasze dzieci i ze zdjęć i z opowieści na forum.strasznie tu u Was swojsko i
      sympatycznie.Dzięki wam dojrzewam do macierzynśtwa( latka lecą) i staję sie
      ekspertem w dziedzinie "dzieci"- dzieciate koleżanki są zdziwione moja wiedzą.
      polecam im forum. Mnie najbardziej spodobało się na Waszym wątku, a trafiłam tu
      przez przypadek. Ale to uzaleznia!!!Pozdrawiam i uściski dla dzieciaczków.E.
      • kayak7 Re: witam wszystkie mamuśki 27.03.04, 23:36
        Hej Crumby
        Ja swego czasu tez czytywalam jeszcze na starym edziecko takie watki i
        niesamowicie duzo sie z nich nauczylam. Dzieki temu czulam sie swietnie jako
        swiezo upieczona mama i niewiele rzeczy mnie zaskoczylo smile Wiedza gora. Jak
        bedziesz miala ochote i pytania to takze zapraszamy na forum prywatne.
        Czy jeszcze jakies fanki naszego watku sie zglaszaja?? smile

        Co do spania: Gaba spi z reguly w nocy od 20-20.30 do 7-8 rano, czasami sie
        budzi, czasami spi cala noc, nie ma reguly. W dzien zasypia kolo 12-13 okolo
        poltorej do dwoch godzin.

        A ja podejrzewam ze Gaba miala goraczke od niestrawnosci, bo na probe dalam jej
        zupe fasolowa. Meczyla sie z kupka dwa dni sad Dzis juz wszystko ok. Odwiedzil
        nas Maksio z Aluc i byla pelnia szczescia. Jak tatus wrocil, bo wyjechal Gaba z
        podniecona opowiadala co robila "Masio, Baba utada pule, Masio paś Baba, ała,
        mama tuli, Masio tuli Baba, Masio, Baba opa opa, Baba, Masio am maniny, lodi"
        itd.
        No smigam juz

        Pozdr
        • kayak7 Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 00:17
          A siedem minut temu Gaba skonczyla poltora roku smile))))
          I takie male podumowanko, if I may wink

          Wazy 11.800, mierzy 84 cm na stojaco. Biega, skacze smile Mowi aktualnie okolo 170
          slow, buduje bardzo proste zdania, na topie sa wyrazenie dwuwyrazowe "Baba
          ama", "miju midło" itp.Nadal zamienia k na t,g na d(k mowi w srodku wyrazu),
          wiekszoac wyrazu nie posiada poczatku lub konca wink(to chyba typowe dla tego
          wieku). Odpowiada na wiele pytan, ma bardzo dobra pamiec(pamieta np co zdarzylo
          sie przed miesiacem, bez wspominania o tym wczesniej).Uklada puzzle 15
          elementowe(ktore dobrze zna), dokancza po mnie wierszyki tzn wstawia pojedyncze
          wyrazy(popisowe to "Aaa kotki dwa", "Panie Janie", "Sklep dla żab"). Bazgrze
          kredka spirale, probuje kolorowac, przy rysowaniu mowi mi co rysuje np. Baba
          naniu Julia, tu Tasia(Kasia), tu pieś.
          Zauwaza podobienstwa i roznice w obrazkach, uklada domino z Puchatkiem
          (dopasowuje takie same obrazki),odkreca zakretki sad. Namydla sobie sama
          brzuszek, rece, nogi i pupe smile. Je na poczatku posilku sama, potem jej pomagam.
          Zrobila na nocnik dwie kupki i jedno siku wink Od kilku dni karze sie sadzac na
          nocnik, potem wstaje i mowi "nie ma". smile

          Jest najkochansza pod sloncem, choc zdecydowanie wchodzi w okres buntu
          dwulatka.
          Jak sobie pomysle ze jej kiedys nie bylo to jestem w szoku ile tej milosci we
          mnie siedzialo. Kocham ja tak ze ... zreszta same wiecie. Jest dla mnie
          najcudowniejszym darem od zycia. A juz jak pomysle ze mam i ja i mojego Misia
          to jakos czuje sie wybitnie szczesliwa, choc o tym glosno nie powinno sie
          mowic smile Rozczulilam sie jak sobie przypomnialam jak nasza trojka po raz
          pierwszy spojrzala na siebie poltora roku temu.

          Ech, do nas wlasnie przyjechal nasz wspolpracownik i nie moge sobie poryczec ze
          wzruszenia smile)


          Pozdr


          Marta z półtoraroczną Gabunią
          • oj2002 Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 09:35
            Tak promiennie sie na forum zrobilo, a ja mam ochote ryczec. Oliver spal
            dzisiaj fatalnie. Ale nie o to chodzi, ze mam noc zarwana - przeciez to nie
            pierwszawink Plakal bez przerwy przez ponad dwie godziny, mimo ze caly czas
            trzymalam go na rekachsad Do tej pory, nawet przy zabkach, byly to placze
            przerywane i nie tak rozpaczliwe. Oznak choroby zadnych nie znalazlam, ale
            martwie sie. No i po raz kolejny poklocilam sie z mezem. Jak zwykle o Oliverka.
            Moze powoli powinnam zaznajomic sie z forum "samodzielna mama". Jak mozna
            krzyczec na dziecko tylko dlatego, ze nie moze spac?!? Przeciez Oliver nie robi
            tego zlosliwie, tylko pewnie mu cos dolegalo. I znowu placze...
            Jestem tez za forum prywatnym.
            Wyslalam pare nowych fotek na zobaczcie. Obiecuje, ze wszystkie sa odwrocone, w
            dobrej jakosci i w malym formaciesmile)
            Oliver nadal nie przepada za puzzlami, ale coraz wyzsze wieze buduje. Z
            mowieniem nadal katastrofasad
            Oj, chyba dzis nic fajnego nie napisze.
            Aha, bylam u dentysty - zadne osemki, tylko od afty zrobilo mi sie ropne
            zapalenie. A afta podobno od stresu. Dostalam penicyline i juz jest lepiej. Co
            ciekawsze bylam tez na usg z moim bolacym brzuszkiem i tez cos sie dzieje i
            podobno tez od stresu. Chyba powinnam do Polski wrocic skoro to tak
            stresogennie, co?
            Pozdrawiam Was serdecznie,
            Magda - mama Olivera
            • aniamr Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 11:17
              Oj Madziu tak bym chciała Ci coś miłego napisaćsmile) Przesłać trochę pozytywnej
              energii na poprawe humoru.. Nasza Amelka tez ostatnio płacze w nocy i ląduje
              przez to u nas w łóżku. Dzisiaj wstała o 5 rano (czasu starego)sad( i nie
              myślała dalej spać.
              Nie wiedziłam, że afty to ze stresu - teraz juz wim dlaczego mi sie robią.
              Madziu polecam dentosept A. To taki żelowej konsystencji specyfik, który
              nakłada sie bezpośrednio na rankę - fajnie znieczula.

              U nas z mówiniem to wielka porażka - totalne uwstecznianie się. Jedno słowo na
              1000 latsmile) Ale dzisiaj zauważyłam, że Melka tak jak Martowa Gaba zaczęła nie
              wymawiać "K" choć wcześniej mówiła np. koko (oko), a dzisiaj koło w jej
              wykonaniu brzmiało łoło. No ale i tak dobrze. Marta napewno w gadaniu Gaby nikt
              nie przebije!!!!!!Choć mojej sasiadki Julka (z sierpnia) juz bardzo ładnie mówi
              i powtarza wszystko po starszym bracie nawet bardzo trudno brzmiące wyrazy.
              Byłam zaskoczona!!
              A co do buntu to u nas przybiera to coraz bardziej niepokojące objawy. Nie wiem
              jak na to reagować. Chciałabym gdzieś na ten temat poczytać - może macie godne
              polecenia pozycje lub może w internecie znacie strony na takie tematy.

              Witam nową mamę jeszcze nie mamę!! Fajnie sie dowiedzieć, że mamy tylu
              miłośniczek. Napisz coś wiecej o sobie!!

              U nas dzisiaj piękne słońce, ale temperatura jeszcze niska.
              • aniamr Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 18:49
                No i z tego wszytskiego zapomniałam gratulowac 18 miesięcy gabie...
                Bukiet całusów dla kolejnego 1,5 rocznego dzieciaczka na naszej stroniesmile)
            • carisk Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 16:43
              Czescsmile
              Magdo, tak Ci wspolczuje, ze maz ma "humory", ale wierze, ze mu szybko przejdzie. Moze porozmawiajcie ze spokojem, jak Oliwierek zasnie, przeciez kocha synka i nie powienien sie zloscic, tylko pomoc Tobie, a zwlasza malemu. Jak nie pomoze, to dawaj meza na gg to mu swoje powiemwink))
              Aniu, u nas tez klapa z mowieniem, kolejna nocka zawalona (ok. 23:30 byl straszny placz, tatus nosil, a potem mamusia, az w koncu zasnelismy wszyscy w jednym lozku).
              Dziewczyny dziekuje za rady odnosnie wozenia dziecka do opiekunki. Macie racje, chyba wszystko wyjdzie w praniu. Poki co, to obecnie "ostro" szukam pracy (od pol rokusad
              pozdr
            • kayak7 Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 20:24
              smile Madziu pociesze Cie, Gaba spedzila cala noc placzac,nie wiem co to bylo czy
              koszmary czy bolal ja ciagle brzuch(puszcza ciagle w nocy baki) wyla tak
              strasznie ze az mi sie na placz zbieralo. W koncu sie tak rozubudzila ze
              stwierdzila ze bedzie czytac ksiazeczki(byla 4 rano), ja juz ledwo patrzylam na
              oczy. Nie wiem o kotrej padla, ale dostawala histerii za kazdym razem gdy
              probowalam zgasic lampke i tak spalismy przy wlaczonej(juz kolo 4.30 bylo mi
              wsio rybka wink) Spalismy do 10, drzemka Gaby trwala 3,5 godziny(hehe odbila
              sobie). A ja dzis bylam u fryzjera i znow jestem lekka blondi(tak pol na pol
              jest blond i braz- kto mnie widzial na zobaczcie to zauwazyl ze ostatnie kilka
              miesiecy meczylam sie w brazach i rudosciach).

              Madzia trzymaj sie, moze na prywatnym zrobimy jakas gleboka analize zachowan
              meza? Ja mojego nie bede mogla obgadywac jak ma tym administrowac wink

              A z tym fryzjerem to dzis byl niezly kociol, bo zostwailam tam torebke z
              kluczami, telefonem i portfelem, kapnelam sie dopiero w domu jak mialam
              otworzyc drzwi sad Dobrze ze te babeczki ja odlozyly, ufff serce mialam w gardle
              jak jechalismy spowrotem( z 15 km ). Ciezka noc i ciezki dzien. Teraz nas czeka
              usypianie mloddej i widze to w czarnych kolorach, bo i ta dziwna noc i ta
              zmiana czasu.... no zobaczymy.

              Smigam.

              Marta
              • kia24 Re: witam wszystkie mamuśki 29.03.04, 16:08
                No to najpierw sto lat dla Gaby 1,5 rocznej, niech nadal będzie taka radosna i
                rozwija się doskonale.

                Serdecznie witam nowe mamy i jeszcze nie mamy.

                Marta Kayak no to byłyśmy "razem" u fryzjera, ja też, na okoliczność wiosny,
                postanowiłam wrócić do swoich ulubionych pasemek. (Przez ostatnie trzy miesiące
                eksperymentowałam z kolorem, wiedząc że i tak najlepiej jest mi w jasnych
                włosach).

                Jeśli chodzi o spanie Agatki: w dzień śpi ok. 2 godz, w nocy od 21 do 6, z
                maleńką przerwą ok. godz. 1 na przewędrowanie do nas.
                Na tym na razie kończę. Pa.
                • kayak7 Re: witam wszystkie mamuśki 29.03.04, 16:16
                  Kia migiem sie rejestruj na nowym forum smile

                  Pozdr
                • kia24 No to my już też na nowym 29.03.04, 16:54
                  Już po rejestracji do zobaczenia na nowym forum. Pa
          • carisk Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 16:52
            Buziaki dla Gaby z okazji poltoraroczkusmile
            Marto, gdy piszesz tak pieknie o swej ogromniej milosci do swego dziecka, to jakbym siebie slyszala. Czesto z mezem mowimy, ze nasze zycie bylo strasznie puste przed urodzeniem sie Mikolaja. Zastanawiamy sie nawet, co robilismy popoludniami i w weekendy, majac tyle czasu, to i tak ciagle brakowalo, a teraz, gdy go naprawde brakuje, to pryszcz, bo mamy najukochansza istotke przy sobie i to jest najpiekniejsze. Mamy dla kogo i po co zycsmile)))
            ach....lezki sie kreca w oczach....
            pozdr
            • zosia.bobas Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 21:07
              Całusy dla półtorarocznej Gabuni od półtorarocznej JUlci i jej mamy. Jej, kiedy
              to minęło...
              Wiecie co Julka zaczęła rozmawiać przez telefon. Dotąd jak jej dawałam
              słuchawkę zamierała i słuchałą z zapartym tchem. A w czwartek ucieła sobie
              pogawędkę:
              T:Cześć Julia
              J:tata (tym swoim rozczulającym głosem)
              T:byłaś na spacerku?
              J:cisza
              T: były psy (ukochane Julci)
              J:być psy (takim gardłowym głosem i...przełamała się)
              potem było być dzieci itd.
              To niesamowite.
              A dzisiaj była u babci, pytam ją co robiła? JUla na to "bach ka" (spadły
              kamienie, a właściwie rzuciła je). Zebrałaś je? Jula: nie.A kto zebrał: babcia.
              No i wszystkiego się dowiedziałam wink
              Jestem w szoku, Julka śpi 10 godzin w nocy a w dzień jak pisałam 0,5-1h. Mam
              nadzieję, że w górach troszkę sobie pośpi. Martwię się by nie przeciążała ukł.
              nerwowego tym brakiem snu.
              U nas z mówieniem też jest tak, że Jula niektóre wyrazy zastąpiła innymi,
              krótszymi albo nawet gestami a zaczęła mówić nowe. Ja myślę, że to jest
              zupełnie naturalne, czasem mam wrażenie, że chce mi dużo powiedzieć w krótkim
              czasie.
              Chyba powieszę sobie kartkę na lodówce, żeby zapisywać nowe jej słówka,
              zdarzenia, bo co usiądę do kompa to pustka w głowie. Zazdroszczę Marcie, że tak
              pamięta i dzieli się z nami postępami Gabuni, pamiątka dla małej super.
              Dzięki za odpowiedzi na pytania, pozdrawiam Zosia.
              P.S. JUż tylko 9 dni do wyjazdu...
              • kayak7 Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 22:05
                zosia.bobas napisała:

                Zazdroszczę Marcie, że tak
                >
                > pamięta i dzieli się z nami postępami Gabuni, pamiątka dla małej super.

                E tam pamieta....

                Zosienko wlasnie dlatego sie dziele niemal codziennie zeby nie zapomniec. Moja
                mama pisala mi pamietnik jak bylam mala i skonczyla jak mialam 14 m-cy, potem
                jest tylko jeden wpis z drugich urodzin. Poniewaz jako 14 m-czne dziecko
                mowilam kilkanascie slow, a jako dwulatka gadalam jak stara, teksty typu "oj
                biedna ja jestem, pospie sobie jesce tlosecke" wink to niesamowicie mnie ciekawi
                jak ta moja mowa sie pomiedzy tym 14-24 m-cem rozwijala. Moja mama nie zyje
                wiec nie moge jej zapytac, ale z tego co pamietam to i tak nie pamietala takich
                szczegolow sad. Wiec cala ta sprawa jest dla mnie motywacja coby te Gabusiowe
                teksty zapisywac u nas na forum(wiem ze czasem macie dosc wink), calosc mam
                zapisana na dysku i moge w dowolnej chwili podac dokladna date pierwszego
                slowa, pierwszego usmiechu itd, ale w glowie tego juz nie mam sad Ech starosc
                nie radosc wink Jestem pewna ze jakbym to miala robic w zeszycie to by mi nie
                starczylo zapalu. Nie wiem czy Gabe zainteresuja te moje wypociny za
                kilkanascie lat, ale szkoda by bylo tego nie trzymac, jak bedzie miala wlasne
                dzieci to chyba z checia poczyta o moich doswiadczeniach, jak myslicie?


                A zasypiala 1,5 godziny smile Caly czas mowiac NIE NIE NIE, az z tym nie na ustach
                zasnela. Zaczyna walczyc o kazdy cm wlasnego terytorium smile


                Pozdr



                Marta
                • zosia.bobas Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 23:28
                  A ja jeszcze nie śpię. Może przełom jakiś wink
                  Marta super, że piszesz tak dokładnie o Gabuni i o żadnej nudzie tu nie ma
                  mowy. Co więcej to mnie, jakoś motywuję i sobie od razu przypominam różne słowa
                  JUlci i sytuacje. A rozwój mowy u Twojej małej niesamowity, ale widać to ma w
                  genach smile
                  JUla też ma czas na "nie", właściwie na każde pytanie jest najpierw negacja, a
                  i od dwóch dni czasem mówi o sobie "Jiuła" co trudno zapisać. To poczucie ja
                  wychodzi w każdej sutuacji, wszystko chce sama. A jak coś jej się uda to jest
                  taka szczęśliwa, że hej. Dziś w kościele siłowała się z czapką, szalikiem a na
                  koniec założyła rękawiczki. Jak mamy wychodzić albo chcę ją przewijać to
                  normalnie, jak na komendę myk i musi koniecznie poczytać, pogrzebać w szafce ze
                  swoimi rzeczami (zaczyna mi przynosić wybrane ubrania bym je założyła :0)
                  lub inne niezbędne konieczności. Co się nagimnastykuję, by ją przekabacić to
                  moje.
                  Próba granic na całym froncie, jak coś nie można to już na 100% Julka spróbuje.
                  A w tym wszystkim jest taka pocieszna, bo widać jak na dłoni, że chce postawić
                  na swoim i zaistnieć. Czasem chodzi po pokoju, usteczka robi w trąbkę i
                  sapie... "Chciałabym się pozłościć, hmmmmm co by tu wziąć na tapetę".
                  Taaaaaaa... ciekawe co będzie we wrześniu w związku z tzw. kryzysem dwulatka. A
                  może JUlka ma taki wcześniejszy i nas ominie wink
                  PO powrocie z gór strasznie bym chciała Was zobaczyć w realu.
                  Pozdrawiam serdecznie i idę spać, bo jutro praca.
                  P.S.Marta a gdzie byłaś u fryzjera, bo szukam sprawdzonego.
                • dewcia Re: witam wszystkie mamuśki 28.03.04, 23:29
                  Przez 4 dni nie miałam dostępu do komputera, a dziś jak weszłam na nasze forum
                  to myślałam, że w życiu nie przeczytam tylu postów, ale udało się. W skrócie
                  ustosunkuję się do poruszonych w czasie mojej nieobecności kwestii:
                  1.Przede wszystkim witam wszystkie nowe mamy i "prawie" mamy oraz ich
                  dzieciaczki.
                  2.Jestem jak najbardziej za za forum prywatnym (a najbardziej za
                  podforum "Odchudzanie"wink)(Marta, a ta Meridia to chyba tylko na receptę, co? A
                  jeżeli tak to jak ją zdobyć?)
                  3.U nas faza buntu rozpoczęta na całego... i nic więcej na ten temat nie
                  napiszę w tym momencie, bo dzień był ciężki wink
                  Poza tym Zuzka jest dość poważnie chora już od tygodnia (zapalenie ucha, gardła
                  i oskrzeli), dziś pierwszy dzień bez gorączki, za to na totalnym pobudzeniu
                  (jeden z leków rozkurczających oskrzela tak działasad ). Nasza lekarka (my
                  zreszta też) mówi, że te ostatnio powracające infekcje związane są z zębami
                  (teraz idą ze 4), podobno jej własna córka też tak ząbkowała. Mam nadzieję, że
                  to niedługo minie. Mnie też trochę dopada przeziębienie, ale może rozejdzie się
                  po kościach.
                  A na wakacje chcemy pojechać do Chorwacji (z Blesią i jej rodzinką),
                  prawdopodobnie do Dalmacji, ale nie wiemy jeszcze dokładnie gdzie. No właśnie,
                  może Wy macie jakieś namiary na fajne i niedrogie kwatery dla 2 rodzin z
                  dziećmi?
                  To na razie tyle. Ide pełnić dyżur przy chorej Zuzce sad
                  • kayak7 Re: JUZ JEST NOWE, ŚWIEŻUTKIE :) 29.03.04, 00:38
                    maluchy.bmxer.info/
                    Oto ono!! Klikajcie na rejestracja.

                    Bez logowania z wszelkimi pytaniami piszcie na forum ogolne.


                    Ale sie ciesze smile))))))))


                    Pozdr


                    Marta
                    • aniamr Re: JUZ JEST NOWE, ŚWIEŻUTKIE :) 29.03.04, 08:01
                      Marta wielka robote zrobiliści, ale ja jestem blondynką i nie wiem czy szybko
                      sie tam odnajdę. Niegdy nie byłam na Maluchach i ten wygląd strony jest mi
                      obcysmile)
                      Chyba juz zrobiłam błąd przy logowaniusmile) Ale zobaczymysmile)

                      Ale tam jest łądniesmile)
    • aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 08:28
      Dziewczyny przeżyłam szok po weekendzie jak spojrzałam na ilość postów. Macie
      przewage nademną , bo macie internet w domu. Przychodzę do pracy i zamiast
      wziąść się do roboty to ja czytam, czytam ......
      Ja także witam gorąco nowe mamy i ich pociechy. Naprawdę jest super że jest nas
      tak dużo. A gdybyśmy sie mogły tak wszystkie spotkac (z mamusiami z poza Polski
      też)?. Chyba musiałybyśmy wynająć hale sportową.Ale byłoby fajnie.
      Aha moje dziecko po wypadku piątkowym z talerzykiem ma rany na szyi i rękach.
      Patryk poprostu chciał pomóc niani , wziął talerzyk , chciał go odnieść do
      kuchnu i z nim upadł. Dzięki Bogu że nie stało sie nic więcej.Przecież mógł
      sobie wbić te odłamki wszędzie. Ale mam nauczke, bo czasami pozwalałam nosić
      mu talerzyki i szklanki. Głupota rodziców nie zna granic.Musi stać sie cos
      takiego, aby pójść po rozum do głowy. Straszne.
      Pozdrawiam Ania
      • oj2002 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 09:33
        Witajcie Kochane!
        Ledwo patrze na oczy wiec wybaczcie ewentualne literowki.
        Cala niedziele "przemilczalam" z mezem wychodzac z zalozenia, ze nie ma o czym
        dyskutowac skoro uwaza, ze Oliver zlosliwie placze w nocy. Oliver byl natomiast
        radosny jak skowronek do ok. 16 a potem znowu rozpoczal terror. Nie chcial
        oderwac sie od mojej nogi, na wszystko, doslownie wszystko reagowal placzem.
        Dopiero k. 21 rozpogodzil sie grajac z tata w pilke. Zasnal k. 22 jak zwykle w
        moich ramionach. A w nocy... od nowa rozpacz. Nie wiem zupelnie o co chodzisad
        Budzi sie ok. 1 z placzem, na chwile sie uspokaja, ale jakakolwiek proba
        polozenia go do lozeczka wywoluje niesamowita histerie. Krzyczy tak, ze pewnie
        niedlugo nasi niemieccy wscibscy sasiedzi nam policje do domu przysla. W koncu
        wygrywa - biore go do siebie, ale to tez nic nie daje - nadal poplakuje, raz
        glosniej raz ciszej, rzuca sie itd. O 4.00 ja juz placze, bo naprawde nie wiem,
        co mu jest i jak sobie z tym poradzic. I wlasnie wtedy wstal moj maz... Ja
        przerazona, ze znowu sie poklocimy, a Oliverowi sie oberwie, a on spokojnie
        polozyl malego do lozka i przez 10 minut glaskal go po glowce (oczywiscie przy
        glosnych protestach), az synek sie poddal i zasnal. I co ja mam sobie myslec? Z
        jednej strony pocieszam sie, ze zrozumial, ze nie mozna reagowac krzykiem. Ale
        dlaczego Oliver mnie tak terroryzuje?!? Przeciez zawsze spal w swiom lozeczku.
        Poza tym Oliverek terroryzuje mnie tez w ciagu dnia. Jestem i konsekwentna i
        stanowcza i daje mu tyle milosci ile tylko mozna marzyc i tak slysze ryk,
        jezeli cokolwiek jest nie po jego mysli. Analize poproszesmile
        A tak poza tym:
        - nawet jezeli naprawde dziewczynki mowia szybciej niz chlopcy, to martwie sie
        rozwojem mowy Olivera - wciaz tylko mama, tata, baba i jakies tam inne
        niezrozumiale (a za 4 tygodnie konczy poltora roku!),
        - nie chce sie skupic na zadnej czynnosci typu puzzle, ksiazeczka - jezeli juz
        to rzucanie, albo kopanie pilki (to mu nawet niezle wychodzi),
        - nowy kubek z rurka do soczkow zaakceptowany, ale wciaz probuje go przechylac
        i wscieka sie, ze nie leci,
        - mleczko z kubka a nie z butelki wcale juz nie smakuje,
        - nie slucha sie generalnie, chyba ze trafie na "dobry" moment.
        Jakis rok temu poznalam pare z 6-letnim chlopcem, ktory byl tak rozpuszczony i
        niegrzeczny, ze nie da sie tego opisac. Jego mama tlumaczyla, ze to "hyper
        aktiv child". W trakcie rozmowy wspomnialam, ze za naszych czasow nie bylo
        nawet takiego okreslenia, a jedynie rozpuszczone dziecko. Przyznala, ze
        ten "syndrom " jest skutkiem zezwalania na wszystko itp, ale teraz i tak biega
        po psychologach i generalnie sie wykancza. Mam nadzieje, ze Oliver nie skonczy
        jako hyper aktiv i przyhamuje swoj temperamentwink
        MOja mama przylatuje do mnie pod koniec maja na cale dwa tygodnie i zajmie sie
        Oliveremsmile)) Czy to nie super wiadomosc? Mam tez nadzieje, ze podczas mojego
        pobytu w Warszawie troche odetchne.
        Tak sobie mysle, ze Oliver tu tez sie nudzi. W tej "dziurze" nie ma czegos w
        typie "hula kula", przedszkola od 3 lat i w ogole nie ma kontaktu z innymi
        dziecmisad Moze latem w piaskownicy...
        POzdrawiam Was serdecznie,
        Magda z Oliverkiem (diabelkiem)
        • anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 09:56
          Rety skończyłam czytać! Totalny szok przeżyłam rano, gdy spojrzałam na zawartość
          tego wątku!!! A tak w ogóle, to CZEŚĆ DZIEWCZYNY!!!

          Zarejestrowałam się na nowym forum. JEST SUPER!!! Ale, tak jak Ania, jeszcze
          trochę muszę je poznać, bo dla mnie też jest zupełnie nowe. Odkąd zajrzałam na
          forum edziecka (a było to w sierpniu ub. roku) i tak wiele się nauczyłam.
          Wcześniej nie miałam pojęcia, jak może być fajnie z kimś pogadać na takim forum.
          Powiem Wam, że dzięki swojej pracy i niektórym ludziom nauczyłam się bardzo
          dużo o komputerze i internecie. Oczywiście bardzo dużo, ale to w porównaniu z
          tym, co bym wiedziała np. po studiach o tej dziedzinie naukiwink)))))))

          Marta, wybaczcie jeśli będę zadawała jakieś oczywiste pytania o działanie forum,
          ale mam nadzieję, że szybko wszystko przyswoję i nie będę bardzo upierdliwasmile

          Niestety nie mam tyle czasu, ile bym chciała by "polatać" po różnych wątkach.
          Ostatnio zaglądałam tylko tutaj, na zobaczcie i wakacjesad( Czasem zazdroszczę,
          gdy np. Ania opowiada, że widziała coś tam i tam, albo czytałyście coś
          interesującego na innych forach... Zupełnie przez przypadek zajrzałam na Allegro
          (i to też któraś z Was o nim wspomniała, więc się skusiłam), ale nie miałam
          jeszcze odwagi się zarejestrować. Na razie tylko oglądamwink)))))))

          Kiedy na dobre ruszamy na naszym forum??? Póki co będę zaglądać na oba...
          Zachęcam wszystkich do rejestracji i "produkcji" przynajmniej takiej ilości
          postów jak tu!!!
          • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 10:08
            Dziewczyny, fajnie ze sie juz rejestrujecie od tak wczesnego ranka smile
            Wszytskie zarejestrowane juz maja dostep do forum prywatnego.

            No i pytajcie w poczekalni o wszystko, chetnie odpowiem smile


            Pozdr


            Marta
          • mariola1101 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 10:15
            Witam, już chyba ostatni raz.
            Aneta, uważaj, allegro uzależnia taj jak forum; ja mam otwarte 2 na raz, a czas
            leci...
            Do "zobaczenia" na NOWYM.
            • kayak7 Re: zaproszenie 29.03.04, 10:47
              Dziewczyny raz jeszcze, zapraszamy wszystkich chetnych, nie tylko rowiesnikow.


              www.maluchy.bmxer.info/index.php
              Jakby komus umknelo smile

              Pozdr

              M.
              • mamamona Re: zaproszenie 29.03.04, 11:04
                byłam, dzięki za zaproszenie i link.
                wpadłam tylko w lekką histrię, bo ja zazwyczaj, mimo, że moje hasła prostackie
                są coś mieszam, i nie mogę się logować wink))
                ale jak już weszłam, wyczytałam, że trza czekać smile))) ufffff

                pozdrawiamy po weekendzie
                Mona
        • agnesta1 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 11:06
          Witam serdecznie

          Zarejestrowałam sie juz na nowym forum. Jestem Marta pod wielkim wrażeniem
          pracy, która wykonaliście.
          Myśle Magda, że nie ma co martwić, tym ze Oliver mało mówi. Franek też mówi
          niewiele ( jak czytam co mówi Gaba Marty to nie mogę uwierzyć, ze nasze dzieci
          są prawie rówieśnikami). U niektórych dzieckaczków tak jest długo, dlugo nic i
          raptem zaczynają mówić. U nasz chłopaczków tez pewnie tak bedzie.
          Co do zabaw to tez się troszkę martwimy, że Franek preferuje zabawy w stylu
          piłka albo wspinanie sie po schodach. Na książeczce albo rysowaniu skupia się
          jedynie przez krótka chwilkę. Staram sie go zachęcać jak tylko mogę,ale bez
          wyraźnych rezultatów...
          pozdrawiam Aga mama Franka
          • pola72 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 16:55
            Moj Karol też niewiele mówi: mama, nania (niania), kici kici (kotek), oraz ana
            co oznacza całą resztę słów, których nie potrafi powiedzieć.

            Śpi od ok. 20 do 6 rano i w dzień 2-3 godziny. Niestety w nocy raz się jeszcze
            budzi z krzykiem ammm. Bardzo chciałabym go tego oduczyć, ale nie mam serca mu
            nie dać butli bo autentycznie burczy mu w brzuchu sad. Naprawdę jest głodny.

            Pozdrawiam
            Pola mama Karolka
    • edziag Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.03.04, 19:32
      czesc wszystkim
      poniewaz ostatnio tyle nowych mamus sie ujawnilo postanowilam zrobic to i ja.
      Tym bardziej ze przerazila mnie mysl ze uciekniecie mi do nowego forum i juz
      was nie znajde i nie poczytam o waszych super pociechach, problemach i
      radosciach. To zeczywiscie uzaleznia. Moze teraz troche o nas: mam na imie edyta
      (dla przyjaciol edzia)moj wiek....no tak stara d..ze mnie 29latek mam a mooj
      kochany groszek(06.09.02)zwie sie jakubem i od kilku dni daje niezle popalic.Na
      wszystko co mu sie nie podoba reaguje histerycznym krzykiem i padaniem na
      podloge. Wyglada to jakby skladal poklony allachowismile) na poczatku sie smialam
      ale teraz...nie wydaje sie juz takie zabawne.
      jeszcze jedna moja cecha jestem ignorantka komputerowa, mam nadzieje ze
      przygarniecie nas do swego sympatycznego grona i juz niedlugo bedziecie znac
      mnie tak dobrze jak ja wassmile(chociaz jeszcze imiona mi sie troszke myla)
      mam tylko jeszcze male pytanko jak przejsc na to nowe forum?
      prosze o instrukcje pt."wszystko po kolei jak krowie na miedzy"
      pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki te wieksze i te mniejsze
      Edzia@grochu
      a ze zdjeciami bedzie bardzo krucho bo nie wiem jak je wstawic. moze jak ktos
      pomoze?
      • doris73 Re: walcze, walcze, walcze 29.03.04, 20:01
        Kayak, wlasnie sie zalogowalam i patrze i klikam i chyba urlop wezme, zeby
        jakos ogarnac to nowe forumsmile Nie ejst zle, wlasnie dolaczylam fotke i testuje
        czy widac. Mam pytanko czy my sie wogole przenosimy na nowe, czy mamy
        rozdwojenie jazni?smile
    • paulanna Re: szczepienie 16-18 m-c 30.03.04, 01:05
      Witam wszystkie Mamy i Maluszki! Piszecie tyle ,że ledwo co nadażę z czytaniem
      bo o pisaniu nie wspomnę. Ale tym razem mam ważne pytanie dotyczace ostatniego
      szczepienia DTP i polio - czy jest jakaś kombinowana szczepionka? Bo jak dotąd
      to kłułyśmy się oddzielnie (Imovax i Infanrix) ale chciałabym teraz tego
      uniknąć. Podpowiedzcie bo pewnie już wszytkie macie to "zaliczone" tylko my
      zostałyśmy na ostatnią chwilę( wyjazdy, gorączki,biegunki, itp, itd.)
      Pozdrawiam wiosennie i nowoczasowo (odespałyście już?)
      Ania mama Paulinki
      • anetapc Re: szczepienie 16-18 m-c 30.03.04, 08:14
        Cześć Aniu!
        Nie jesteście ostatnie. My mamy to szczepienie dopiero 16 kwietnia (wtedy 18
        miesięcy), a Ania z Amelką chyba dzień wcześniej. Ja chętnie też się dowiem o
        takije możliwości...
        • aniamr Re: szczepienie 16-18 m-c 30.03.04, 08:46
          Aneta ma rację my mamy 15 kwietnia. Napewno można połączyć, ale nie wiem nic na
          ten temat bliżej. My jeszcze mamy zaległą ostatnią dawkę HIB i pani doktor
          powiedziała, że chyba połączy je w jedno z tą obowiązkową. Może ja stronie
          www.szczepinia.pl lub coś takiego można na ten temat cos znaleźć. Alebo przez
          google....
          • aniapatryk Re: szczepienie 16-18 m-c 30.03.04, 11:42
            Polio jest doustnie, a DTP radzę szczepić DTPa(acekularne). Jest to odpłatne
            ale ponoć o wiele lepszej od zwykłego, nie ma ubocznych skutków. Jak wiecie ja
            mam alergika więc muszę go osłaniać.Szukam więc bezpiecznych lekarstw. My mamy
            to szczepienie 18 kwietnia.
          • carisk Re: szczepienie 16-18 m-c 30.03.04, 15:29
            Hejsmile
            Z tym google to dobry pomysl, polecam groups.google.com/groups?hl=en&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=szczepienie+Polio&btnG=Search&meta=group%3Dpl.soc.dzieci.%2A.
            Pamietam, ze kiedys na pl.soc. dzieci byla dyskusja na ten temat.
            Mikolaj byl szczepiony Infanrix DTPa oraz Polio doustne. Na szczescie obylo sie bez przykrych objawow. Tylko mial slad na nozce, ale ponoc to wlasnie szczepienie tak ma (pomomo, iz 2 wczesniejsze byly ok). Ale ja sie nie znam...smile
            Jakby co, to pytajcie, moze jeszcze cos znajde.
            pozdr
    • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.03.04, 10:56
      Proszę o wytłumaczenie jak to działa to nowe prywatne forum, czy jak się
      wpisałam to teraz czekam na rejestracje i będę miała dostęp? Poinformujcie mnie
      i niezostawiajcie tutaj samej bo polubiłam przebywanie w Waszym towarzystwie.
      Tak na marginesie to Marta Twoja Gaba jest dokładną rówieśniczką mojej Agatki,
      też 28.09.2002 r. godz. 20.20.
      • kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.03.04, 11:20
        olasa juz jestes dodana, mozesz pisac na prywatnym

        pozdr
        • carisk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 30.03.04, 15:12
          Witamsmile
          Ja tez sie zalogowalam i obecnie "zwiedzam", bo tyle do czytania i ogladania, ze nie wiem, kiedy sie wyrobie, ale postaram sie cos skrobnac (jesli Mikolaj jeszcze bedzie spal). Dzisiejsza noc nalezy do najgorszych...coz....brak pomyslow.
          Dziwczyny wybaczcie, ze zapominam Wasze imiona (troche to potrwa zanim sie naucze), lepiej kojarze dziecismile)
          No i wlasnie co do Olivera (sorry za poprzednie bledysmile), to mozesz mu podac Neospasmine (nam zapisala neurolog), jest to ziolowy lek wyciszajacy, ktory nalezy dac dziecku wieczorem ok. 5 ml. Jest jescze homeopatyczny Sonna. Proponuje wybrac jeden i przez ok. 4 tyg podawac (zalecenie naszej neurolog, ale zweryfikuj ze swoim lekarzem). Moj Mikolaj jest bardzo energiczny w dzien i ta zywiolowosc przejawia sie tez w nocy, wiec moze z Oliverem jest podobnie. Za duzo wrazen w dzien, ktore przezywa w czasie snu. Mam tylko nadzieje, ze obu to szybko przejdziesmile)
          pozdrawiam
    • aniapatryk Trombita gdzie jestes? 02.04.04, 12:07
      Cały czas myśle o was, co się z wami dzieje. Jak ze zdrówkiem małej. Dołącz do
      nas na nowe forum maluchy.bmxer.info/ jak znajdziesz czas, albo daj znać
      na tym. Pozdrawiam Ania
      • doris73 Re: E.T a Ty gdzie jestes???? 02.04.04, 22:56
        Edytkusieeeeeeee!!!
    • trombita Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 09.04.04, 13:29
      Cześć dziewczyny!
      wróciłam właśnie ze szpitala z małą. Nie jest źle. Pan profesor nas pochwalił, że tak szybko przyszliśmy, dzięki temu mogli dobrze zadziałać. Problemy neurologiczne jaki są u małej na razie zahamowali. Dostała lekarstwo, które super działa.

      Zarejestrowałam się na nowym forum. Czy długo się czeka na odpowiedź?
      Nie jestem za zbytnim szufladkowaniem tematów. Ale jestem bardzo ciekawa jak to będzie.
      czekam z niecieprliwością na dostęp.
      pozdrawiam was dyngusowo
      może jakoś uda nam się schudnąć mimo świąt
      wink

      mama Hani
      • dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 09.04.04, 14:41
        Hej trombita! Jak to dobrze, że masz takie dobre wieści na temat córci smilesmilesmile.
        A z aktywacją na maluchach będziesz musiała trochę poczekać, bo Marta wyjechała
        na święta, a to ona się tym zajmuje, nie pamiętam kiedy wraca, ale nie niepokój
        się, to tylko przerwa świąteczna.
        • kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 05.01.05, 12:01
          Kobitki co sie dziś dzieje z naszym forum
          • olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 07.01.05, 12:52
            Uff to i ja was znalazłam. Już rano do Aniamr pisałam, czy wie co się dzieje z
            forum. Poranna kawka nijak nie smakuje bez was moje drogie koleżanki.
            Przypomniałam sobie dopiero teraz, że kiedyś jak już kaszniło się coś na
            maluchach ktoś napisał, że spotykamy się na edziecku. Czekam jednak cierpliwie
            kiedy Michał z kolegami naprawią usterkę.

            Aniu wieeeelkie gratulacje!!!!!! Wróżka chyba będzie miała wzięcie
    • irszka Pamieta nas jeszcze ktos? 12.04.04, 11:53
      witajcie!Aktywuje sie na nowo!Czy pamieta mnie tu jeszcze ktos?
      irszka -mama Tomka (23 .10.2002).
      Tomek konczy w tym miesiacu 18 miesiecy i ma sie swietnie.
      Pozdrawiamy!!
      • doris73 Re: Pamieta nas jeszcze ktos? 12.04.04, 12:31
        Irszka, w zwiazku z tym, ze sie rozroslyśmy niesamowicie i mamy dobrego ducha
        przewodnika pod postacia kayak założyłysmy nowe
        forum :maluchy.bmxer.info/ Nie stój nie zwlekaj, rejestru się i ....
        (pasuje uciekaj, ale nie jak sie nie ma do kontekstu zdaniasmile
        • agnieszkakielce Re: Pamieta nas jeszcze ktos? 30.04.04, 17:39
          Od jakiegos czasu nie czytałam postów i ilość którą dziś chciam przeczytać
          oszołomiła mnie.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka