dador1 Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 09:55 Witam wszystkich po długim weekendzie. Jola pisz jak najwięcej, my czytamy ale nie zawsze jest czas żeby odpisać. Co do teściów to współczuje i wiem co przechodziłaś, my niby mieszkamy razem w jednym domu, teściowie na dole my na górze, ale to nie to samo co przebywanie z nimi non stop, byliśmy z nimi trzy dni na Mazurach i myślałam że nie wyrobię. W domu jak przyjade z pracy powiem dzień dobry, chwilę pogadam i idziemy na górę. Teść jest w porządku, ale teściowa ma swoje odskoki, wszystkimi by rzadziła a sama by nic nie robiła. Jak juz miałam jej dość to brałam po prostu Mateuszka i szliśmy nad jezioro i na plac zabaw. Darek z teściem był ciągle zajety, robili coś przy domku. Już powiedziałam Darkowi, że jeździmy albo my albo oni, a jak maja coś do roboty to ja nie jadę. Już zapowiedziałam, że w ten weekend nie jade. Pojechali w sobote po południu i w końcu odetchnełam. Chyba maluchy się zmówiły z biegunką, bo Mati w czwrtek rano też zrobił dwa razy, i po przyjeździe na Mazury jeszcze dwa razy, ale wziełam ze soba lek na biegunke i przeszło. Co do spania to Mati śpi w cienkim pajacu, kilka razy spał w body i w skarpetkach ale strasznie się rozkopuje i śpi znowu w pajacu. Chodzi spać też późno ok.22, ale śpi do 8-9, w czwartek mało spał w dzień, godzine po drodze, wieczorem usnął o 21.30 i wstał o 9, ale się wyspałam, chyba świerze powietrze tak na niego działa. Aniu super że pogoda wam dopisała, opaliłyście się i wypluskałyscie, ja coraz bardziej mam obawy co do pogody na urlop, za miesiąc jedziemy do Krynicy Morskiej. Kini faktycznie może to trzydniówka, jak nie ma innych objawów oprócz temperatury, Mati miał trzydnówke w zeszłe wakacje, było goraco i nie zauważyłam temperatury, obsypało go bardzo, teściowa mówiła, że moze to rózyczka, ale na szczęscie okazało się że nie. Pozdrawiam serdecznie Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 10:34 Najpierw się usprawiedliwię ... troszkę się rozchorowalam (chyba mnie tezjakis wirus dopadl) i dlatego nie pisalam ale codziennie wszystko czytałam (no ....co prawda za wiele tego nie bylo). Jolus- dolaczam się do prosby dziewczyn- please pisz, nie gniewaj się na nas ) Ania super, ze wyjazd się udal i wyszaleliscie się na plazy ) Jak tam nasze chorowitki. Mam nadzieję, że juz lepiej !!!!! Wiki spi w piżamce (tez się notorycznie odkrywa . A gotujemy oczywiście na dwa dni. pzdr. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 10:36 Jeszcze jedno ... zapomniałam się pochwalić - mąż kupił mi nowy aparacik cyfrowy więc będę pstrykać i zasypywać forum fotkami ) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 12:44 Widzę, że dzisiaj to ja sama do siebie piszę ) Aaaaa zapomniałam podać ile śpi Wiki (bo w czym to napisałam ) - a więc śpi od 19,30 / 20,00 do 7,00 / 8,00 (niekiedy wstaje ze mną do pracy czyli ok. 6 - 6,30. A w ciągu dnia robi sobie jedną 1,5-2 godzinną drzemkę (w południe). pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 13:31 No to znowu ja ) Muszę się Wam pochwalić. Właśnie dzwonił Daniel, że listonosz przeniósł paczuszkę a w niej ... wygrane w sms-wym konkursie kremy przeciwsłoneczne SVR (3 szt). Wartość nagrody to niespełna 150 zł. Gazeta - "MAM DZIECKO"!!! Bardzo się cieszę bo jeszcze nigdy nic nie wygrałam ) A tu taka "niespodziewanka" ) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 20:29 Jola no co ty ... Nie obrażaj się. Współczuje tej biegunki i choroby Frania, Gotuję oczywiście na 2 dni Olga śpi w piżamie - spodnie plus bluzka albo w rapersach chyba tak to się nazywa takie body z dłuższymi nogawkami - przed kolano - no i się odkopuje albo śpi z jedną nogą zarzuconą na kołdrę - zupełnie jak ja. Spanie - niestety chodzi spać niemiłosiernie późno i zazwyczaj ja z nią zasypiam, co oznacza, że nie mam chwili dla siebie, bo Piotrka też często nie ma i nawet nie mogę sobie posiedzieć po pracy z herbatką w ręku, ale co tam. Wstaje chyba około 9, kiedy ja już dawno siedzę w pracy. Senna się bardzo zrobiła ostatnio - śpi w dzień ponad 3 - 4 godziny i jak wstanie na pytanie co chce robić mówi "aaaa". Mówi coraz więcej muszę spisać kiedyś na kartce. Do "Pam" dołączyła "Pama" a ulubione zajęcie to wydzieranie się skrzeczącym "ta ta ta ta " na całą okolice i udawanie ptaka - macha przy tym rękoma w różne strony. W sobotę wybrałam się z nią do ortopedy - zalecenie - profilaktyczne - buty z takim małym obcasem - uzasadnienie - dzieci noszące pieluchę chodzą rozkroku i przez to mogą stawiać stopy do wewnątrz a obcas wymusza stawianie stóp prosto - takie wyjasnienie do mnie przemawia i następne buciki właśnie takie będą Cos mialam jeszcze niapisac ale i tak już skrobie tego maila od rana wiec chyba pora wyslac ... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 22:20 Ojojoj Jogaj chyba naprawdę się obraziła (((((( Dzisiaj na dworze "jedna Pani z pieskiem" wyprowadziła mnie z równowagi ... a właściwie to mnie zatkało ... a było tak: Byłam z Wiki na spacerku. Mała biegała z piłką a chłopcy (z Danielem) grali w piłkę. A tu sobie idzie "Pani" z psiakiem (duuużym). Pies owszem w kagańcu ale nie na smyczy... I wiecie co ? Ta "Pani" mi zwróciła uwagę żebym przytrzymała małą !!!!!!!!!!!!!! Naprawdę mnie zamurowało i spytałam czy żartuje i czy mówi do mnie. A ona na to, że mała ma piłkę więc pies może ją zaatakowac i przewrócić! Więc jej odpowiedziałam, że mi przykro ale zapomniałam smyczy ... nie wiem czy mnie zrozumiała ale starałam się to naprawdę grzecznie rozegrać (bo mój mąż na ten opis wyraził się bardziej zdecydowanie )... no to tyle (dzisiajszy limit postów wyczerpany). dobranoc. aga Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 23:20 Moje dziecie calkiem niedawno zasnelo wiec moge poskrobac. Wracajac do pobytu nad morzem - pogoda extra, bylam momentami wzruszona widzac Paule bawiaca sie w piasku, przekladajaca muszelki, kapiaca sie - totalny odlot! Ale...no wlasnie - jedyne co duzo duzo mniej mi sie podobalo, to Natalia, corka Ani,ktore byly z nami - dziecko starsze o 4 mies od Pauli, przyjechalo bez zadnych zabawek (oprocz wiaderka i lopatki, bo w domu nic nie ma - rodzice nie kupuja, bo po co), ciagle Paule pchala, szarpala, zabierala jej wszystko, co Paula brala do rak, w ogole nie sluchala co sie do niej mowilo, a mamusia ...no coz, luz blues i splywalo to po niej, co jej dziecko wyprawialo. Latalo z butelka szklana, trzaskalo drzwiami balkonowymi (szyba zwykla pojedyncza), przewracalo nasz pokoj do gory nogami, sypalo piaskiem i ciagle marudzilo ((( Do tego ma problemy ze zrobieniem kupki, wiec jak ja nachodzilo, to byl ryk nieustajacy przez kilka godzin (( No i dzisiaj Paula obudzila sie z "NO" na ustach, uciekala mi ciagle, wyrywala raczke, bila po twarzy i rekach, plakala bez przyczyny, nie chciala byc karmiona ani sama jesc, tylko rozrzucala wszystko po kuchni (a jak ja wyciagalam z krzeselka to plakala ze chce jesc) ((( biegunka przeszla, zabki ida spokojnie juz od dawna, wiec jedyna przyczyne upatruje we "wzorze" jaki Paula miala w Natalii. Doszlo do tego, ze nie mam ochoty widziec tego dziecka przez najblizszy tydzien. Myslalam, ze Ania wrecz obrazi sie na mnie, ze ciagle odganialam Natalie od szyby, zwracalam uwage, jak przewracala Paule (kilka razy malo zawalu nie dostalam), ale o dziwo, dzisiaj chcialy sie z nami spotkac. Paula jeszcze tydzien temu byla wzorem dziecka - a dzisiaj ((( mam ciagle nadzieje, ze to chwilowe i przejdzie, ale gdzies tam w srodku boje sie, ze moje dziecko "zalapalo" to co nie trzeba. A w ogole o zywieniu i wychowaniu tego dziecka to dlugo by mowic - pomagalam jak moglam, tlumaczylam i jednej i drugiej radzilam itp moze ekspertem nie jestem, ale widze duzo bledow jakie popelniaja rodzice Natalii (co nie znaczy, ze ja jestem idealem). A z przyjemniejszych spraw - nowe slowka Pauli: no - nie alia - Natalia pij - picie kaka - kupa apka - zabka ybka - rybka jak sobie przypomne, to napisze Danwik, ales sie ladnie dzisiaj rozpisala - tylko teraz nie odpuszczaj sobie za bardzo - jak Jola np, ktora na gg siedzi a na forum nic ))) Zupe gotuje na dwa dni,raczej gotowanie nie jest moja specjalnoscia dobranoc rowniez Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 10:38 Aniu a gdzie zdjęcia z pobytu nad morzem ?!!! Mam nadzieję, że zachowanie Pauli jest tylko chwilowe i już dzisiaj jest lepiej. Swoją drogą to wierzę, że chwilami miałaś dość i chciałaś uciec jak najdalej od Natalii i jej mamusi . Rzeczywiście niezręczna to sytuacja i człowiek nie wie JAK i CO powiedzieć, żeby nie urazić drugiej strony a jednocześnie nie pozwolić na robienie krzywdy swojemu dziecku ...coś tak czuję, że to Wasze pierwsze i zarazem ostatnie wspólne wakacje ?! No tak a Jola naprawde sie obraziła ( pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 10:50 Aga, mam nadzieje, ze bedzie lepiej. Dzisiaj juz mniej "NO" w wykonaniu Pauli, bardziej sie tuli i jest grzeczniejsza ))) Jola, czy Ty piszesz jakiegos bloga? A jak tak to gdzie, zebysmy nie stracily kontaktu z Toba ))) i chociaz czytaly co u Szymka ))) No i nie obrazaj sie tylko pisz... A teraz dialog miedzy Danwik a mna???? Dziewczyny gdzie jestescie??? Pozdrawiam Ania i Paula PS. Zdjecia pod koniec tyg Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 11:01 Jolu, nie obrażaj się! To niepisanie wynika tylko z braku czasu, naprawdę się działo dużo. Aniu, witamy! Cieszę się że udał Wam się urlop. Majka śpi w piżamce albo w samej górze, nogi gołe. Czasem się rozkopuje, czasem nie, od jakiegoś czasu nie śpi już z nami tylko w łóżeczku, tak jakoś wyszło, przychodzi do nas około 7 i albo jeszcze śpimy albo czytamy w łóżku. Kąpiemy ją około 8 i usypiamy, noce przesypia odkąd ją odstawiłam od piersi. W dzień śpi różnie, raz dłużej raz krócej. Aniu, rozumiem doskonale co czułaś. U nas jednymi z wielu gości byli moja chrześnica i jej rodzice + brat 8 lat. Byli 4 dni, myślałam że oszaleję albo im wtłukę, starsze dziecko ma ponoć ADHD (chyba tak to się nazywa) tzn jest agresywny i nadpobudliwy i bierze jakieś leki. Ja ich wcześniej zazwyczaj widywałam 1, góra dwa dni. To co zobaczyłam teraz przeraziło mnie niesamowicie – rodzice bez przerwy na siebie warczą, krzyczą na dzieci o wszystko, szarpią, biją (klapsy), Anka (mama) jak zobaczyła, że Majka nosi kucyki, dobierane itp. to też założyła Martynce (moja chrześnica) mała zdejmowała, Anka na nią krzyczała i szarpała, ciągle krzyczała ‘uspokój się!!!!’ ‘przez ciebie nic nie mogę zrobić!!!’ – nic nie musiała robić, było dużo ludzi, ale np. nie mogła się uczesać spokojnie. Przypinała dziecko w wózku i krzyczała jak po 2 godzinach!!!! Zaczynało się denerwować!!! Nie pozwalała niczego dotykać, karmiła na siłę, usypiała a po 15 minutach opowiadała jak to Martyna nie chciała usnąć i ‘jak jej dałam klapa, to dopiero zaczęła płakać i usnęła’ , nie mogę – jak sobie przypominam to się wściekam. Zabierałam jej to dziecko ile mogłam, ale jest mi tak przykro, jak Martynka była z nami na spacerku bez mamy to się śmiała, ganiała, ubrudziła i była szczęśliwa. Przy taj matce ciągle płacze, rzuca się z nerwów – wcale nie dziwne. Tamta ją szarpie, nie no, nie piszę Wam więcej. Mam odruch ‘ratować dziecko!’ i nawet nie wytrzymałam i powiedziałam im delikatnie co myślę, na to tatuś stwierdził, że przesadzam! Normalnie obóz koncentracyjny. Poza tym Martynka bierze Zyrtec ciągle i podobno jest na dużo rzeczy uczulona, a diety nie ma i je wszystko. Przerażają mnie ludzie, którzy zrobią sobie dziecko po to żeby się na nim wyżywać!!! Nie mam ochoty z nimi nawet rozmawiać po czymś takim, dzieci mi żal. Przepraszam, że tak długo, ale jestem wstrząśnięta. Poza nimi było też dużo innych kuzynów ciotek i innych ‘krewnych i znajomych’ najfajniejszym zajęciem było puszczanie gigantycznych baniek – z takiego specjalnego koła. Ale frajda!!! Nie pisałam Wam chyba – ukradli nam aparat fot.! Z własnego ogródka! Ludzie są nieobliczalni! Szkoda mi, ale teraz sobie już kupimy cyfrowy – nie ma tego złego będę zdjęcia zamieszczać. Jolu, pisz !!!! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 12:05 Camilcia dostałam gęsiej skórki po przeczytaniu Twojego postu (. Jak można unieruchomić dziecko w wózku na tak długi czas (nie mówię o wyjsciu na spacer i zapięciu dla bezpieczeństwa). Nigdy w życiu nie "wiązałam" moich dzieci w ten sposób i nawet sobie tego nie potrafię wyobrazić (tak samo jak bicia i czekania aż dziecko z płaczu samo zaśnie brrrr okropnosc!!!!! Nie chcę być złośliwa ale wcale się nie dziwię, że starszy syn TAKICH RODZICÓW jest nadpobudliwy i agresywny. Przecież przebywając non stop w takich warunkach to można i nerwicy się nabawić, a przejaw agresji ... to wzór zaciągnięty z zachowania rodziców. Dzieci potrzebują przede wszystkim miłości, bezgranicznej akceptacji i spokoju ... eh po prostu brak mi słów i okropnie żal mi Martynki (i jej braciszka również (. To prawda, że niektórzy nie powinni mieć dzieci... Co do aparatu - my też kupiliśmy cyfrówkę (i jestem baaaaaardzo zadowolona ) aga ------ Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!! Daniel i Wiktoria Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 13:51 Hej, nadeszła i pora na nas, Jola chyba czyta posty, bo słoneczko na gg się swieci), Jolu moze skrobniesz słówko? My chyba wychodzimy z choróbska, które trzydniówką nie było, goraczka skończyła sie w nd, ale wczoraj zaczął sie kaszel, suchy, duszący i czy zalzawione, myślałam ze to ciag dalszy, byliśmy u lekarza - gardełko i płuca czyste. Jako że jestem przewrażliwona na alergię jak Skrzynka, wiec dziś generalne porządki w pokoju i walka z roztoczamiFranus dziś humorek lepszy, choc awantura i wścieklica kompletna o to ze za mało serka dostał (pochłonął dwa, ale zawsze jest to samo, sprawdza ile dostaje na łyżeczce jak jest za mało to wrzask, jak widzi dno to jest wrzask, ogólnie jedzenie serka nie należy do przyjemnych, kto to widział zeby od poczatku jedzenia płakać że za chwilę się serek skończy))Wczoraj przechodziliśmy sądny dzień i nie wiem czy przypadkiem nie przypominałam mamy opisanej przez Kamilę. czasami po prostu nie daję rady a zę trafił mi sie przypadek osobliwy- krzykacz i awanturnik to opadają mi ręce i zczynam sie zachowywać tak jak Franek- a mozę to on zachowuje się tak jak Ja??????? Danwik wstrząsnęłaś mnie tą opowieścią o pani z pieskiem..., naprawdę wkurzająceKamila, rozumiem, ze Cie to boli, ale nie radziłabym wtrącać się zanadto, nie uleczysz wszystkich ludzi..Aniu, cieszę sie że wypoczełyscie, historia z Natalką cóż dzieci bywają rózne i widać tu jak wiele zależy od rodziców, sprawdziły się Twoje obawy, intuicja Cię nie zawiodła (pamietam ze przed wyjazdem troche się zastanawiałaś nad zachowaniem Natalki)Często jest tez tak że ludzie po bliższym poznaniu zyskują albo tracą. NOrmalna kolej rzeczy.Zastanawiam się jak nas postrzegaja inni ludzie (jak tam Paty?), czasami słysze że też rozpusciliśmy Franka , tylko dlatego ze wiecznie nie stosujemy wobec niego zakazów, dzis w przychodni miałam tego próbkę" ale hałasujesz!, zaraz zniszczysz mebelki itp. - starsze panie dawały do zrozumienia ze dziecko powinno siedzieć cicho w kącie, a Franek naprawdę niczego nie demolował, tylko bawił się. Powiem Wam ,że zawsze staramy sie nakierować Frania na własciwe tory, czyli np. bawimy się na placu zabaw, ale np. kosciół to juz odrębne miejsce wymagajace szacunku itd., ale nie robimy tego szarpiąc go i krzycząc... Co jeszcze.. cieszę się że Styczniaki robia takie postępy w mówieniuFranek mówi już całkiem długie zdania typu."mała dzidź sieci", czyli że mała dzidzia czyli Franky we własnej osobie siedzi, ostatnio przemianował się z niunia na tanusia)rano zaś mówi o sobie" sinek mami". czasami ludzie się śmieją w sklepie, jak kupujemy chrupki czy deserek kiedy Franio krzyczy" sin! je!"Nie wiem jak Wasze dzieciaczki ale Frnaio coraz częściej sobie coś wymyśla i udaje, ostatnio chodził i udawał ze je, mlaskał przy tym głosno i mruczał wg jego wersji jadł "japko".Przepraszam zę sie tak rozpiszłam ale to chyba pierwszy i ostatni post w tym tygodniu, od jutra tym razem ja zostaję "słomiana wdową", Marcin w delegacji do Szwecji a my chyba do rodzicó moich na ten czas się przeprowadzimy Przesyłam calusy i pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 14:18 Nie obrazilma sie tak naprawde,ale mam chyba jakos depresje i mi sie pisac nie chce Pogoda taka,ze mam ochote plakac,jak w listopadzie,zimno,wieje i zacina deszczem,od wczoraj,nawet wyjsc z domu nie ma jak,jak patrze przez okno to mnie cos trafia. Poza tym chyba zmeczona jestem wizyta tesciow,jeszcze dzis mam imieniny i nie wiem czy kots przyjdzie,ale w sumie nikogo mi sie widziec nie chce,no ale przygotowac sie musze,robilam porzadki,nie mam szafek i gdzie schowac mnostwa rzeczy. W sobote jade do babci,a tem nie ma warunkow zebyc siedziec w domu,a jak bedzie taka pogoda to nie ma innego wyjscia,no i wtedy nie wiem jak tam wytzymamy,poza tym jak moj maz ma robic kokosy na bananowym interesie jak faktycznie bedzie takie lato?!!! No i przez to wszystko nakrzyczalam na meza przy Szymonie i mam straszne wyrzuty sumienia Widzicie,ze wszystko nie tak i tylko narzekam,wiec po co mam pisac,no lae zebyscie nie myslaly,ze sie obrazilam pisze,jak juz zaczelam to samo idzie. Dzis Szymon lata bez pieluchy,zobaczymy czy cos z nauki czystosci bedzie,dzis pierwszy raz ogladal z zainteresowaniem bajke,ktora sam kazal mi wlaczyc. Aniu super,ze bylo fajnie,a ludzie rozni sa i niestety tak czasem bywa,ze nassze szkraby ucza sie zlych zachowan,mam nadzieje,ze Pauli szybko przejdzie i wroci do siebie. Naczytalam sie na innym forum,ze w piasku moga sie czaic straszne chorubska i dlatego w bardzu wielu krajach nie ma miejskich piaskownic,wiec Wlochy to nie wyjatek.Ludzie kupuja tylko do swoich ogrodkow zakrywane piaskownice.Dzis podobno jakis mieszkaniec Potenzy zastrzelil goscia co mu o plot oparl rower,slyszalas? mam nadziej,ze to daleko od Was. Danwik opowiesc o psie przybila maja,ja chyba bym ta paniusie zabila smiechem. Kamila przykro mi z powodu aparatu,fajnie,ze zjad sie udal,co do kolezanki to faktycznie zachowanie dziwne,ale moze oni sa tak wykonczeni opieka nad starszym dzieckiem,nerwy im puszczaja i daletego sa tacy,nie moga odpoczac,jezeli ich syn ma naprawde ADHD to pewnie nikt im nie chce pomoc przy nim,a przeciez kazdy potrzebuje odrobiny odpoczynku. Zawsze tacy byli? Chyba ADHD to choroba i nie mozna jej po prostu nabyc przez nerwowe zachowanie rodzicow,tak mi sie wydaje,ale pewna nie jestem. Ale wysmazylam dlugiego posta,ide robic obiad. Buziaczki i przepraszam,ze sie martwilyscie o mnie-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 15:00 Czesc, W koncu udalo mi sie was dopasc !!! Olka od 10 dni ma zapalenie jamy ustnej. Strasznie cierpi i nic nie moze jesc. Nie wiem skad to swinstwo sie wzielo - sterylnych warunkow u nas moze nie ma ale w syfie nie zyjemy. Glowne podejrzenia padly na naszego jamnika (strasznie smierdzi - chyba rozklada sie od srodka !!!)Moja mama kojarzy to rowniez z awaria kanalizacji - woda z kibelka z 'dodatkami' zalala parter domu moich rodzicow, gzie Olka spedza duzo czasu. Poza tym bardzo zawiodlam sie na naszej pani doktor. Kiedy zorientowalam sie, ze Olka ma czerwone i spuchniete dziasla i nie moze jesc poszlysmy do naszej pani, ktora zalecila wapienko i witaminke C. Kiedy, po dwoch dniach malej sie pogorszylo, poszlismy jeszcze raz i zalecenia byly takie same. Kiedy 2 dni pozniej Olka cala noc wyla a na przescieradle byla krew, poszlismy do poleconego przez znajoma lekarza, ktory stwierdzil u niej wlasnie zapalenie jamy ustnej i zalecil odpowiednia diete i leczenie. Kazal nie podawac wit C i tantum Verde bo to tylko wszystko pogarszalo....Wyjezdzamy za 2 tygodnie i mam nadzieje, ze do tego czasu sie wyleczymy....I po raz kolejny przekonuje sie, ze nie mozna slepo ufac lekarzom i trzeba trzymac reke na pulsie. Danwik, widzialam zdjecia malej Igusi....Ja codziennie sie modle za te wszystkie malenstwa... Dziewczyny, to ktora z was bedzie w koncu w okolicach Debek w pierwszej polowie Lipca ??? Acha, pod koniec czerwca bede na kilka dni w Gdansku i dopadne cie Jola !!! Bedziesz ?? Czy ktoras z was jest juz w ciazy ?? Ja pod koniec miesiaca ide do gini i jesli wszystko jest ok, odstawiam Olke od cyca i sie rozmnazam !!!!! Buziaki, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 15:01 Jolu wszystkiego najlepszego w dniu imienin, dużo uśmiechu na twrzy, radosnych dni i przede wszystkim pociechy z Szymona. Ja mam dzis urodziny, ale nie będę mówić które, bo ostatnio poczułam, że czas tak szybko leci i już jestem taka "stara". Ja też trzymam kciuki, żeby pogoda w końcu się wyklarowała, bo jak bedzie tak zimno, to nie wiem co będziemy robić nad morzem. Mati ostatnio trochę więcej zaczął mówić, śmiesznie mówi dziadzia i ciocia. Na wszystko ma odpowiedź : nie. Nasza rozmowa: ja: kochasz mame Mati: nie ja: a tate Mati: nie ja: chcesz jeść Mati: nie ja: a jesteś grzeczny Mati: nie Jeszcze nie bardzo poznał znaczenie tego słowa, ale śmiesznie mówi "nie" bo przy tym robi fajną minę. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 16:04 Dorota wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,zdrowka dla Ciebie oraz Matiego,ladnej pogody i szczescia na codzien. Ludikun straszne rzeczy piszesz o tym zapaleniu,nawet o czyms takim nie slyszalam,a co Ola je teraz? nic?! Ja wracam od babci 26 czerwca i do 10 lipca jestem w domu,wiec mam nadzieje sie spotkamy,dla mnie do Debek dosyc blisko wiec jak nie dojedziesz Ty do mnie to ja Ciebie napade w Debkach. Dostalam sliczne roze od meza i juz mmi lepiej,ale ciagle chce mi sie plakac jak patrze za okno. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
magdaraf2 Wróciliśmy po dłuuuugiej przerwie 15.06.04, 16:15 Witam wszystkich!! U nas byl remont ale ciągnął się juz za dlugo i teraz jest wstrzymany. Posty przejrzalam bardzo pobieznie. Życzenia wszystkiego naj naj naj dla Joli (troszkę spóźnione) i dla Doroty. Patryk zasypia okolo 22-23 a wstaje około 9 , sen dzienny około 14. Mówi już dużo i ślicznie puszcza oczko. No i wszystko chce robić sam, piciu sam, jesć sAM ITD. Teście to temat rzeka ale u mnie na szczęście juz nie jest tak źle tylko jesli chodzi o przypilnowanie to do nas nie przyjda trzeba im Patryka zaprowadzić a to kawał drogi i zazwyczaj rezygnuję. Następnym razem napiszę wiecej.Uciekam papapa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 16:12 Dorotka i Jola - samych slonecznych dni w zdrowiu i radosci, milosci synkow i mezow, spelnienia marzen i zawsze usmiechnietych twarzy!!!! Jola, wczoraj w Potenzy od 11 ciagle policja i karabinierzy na sygnale jezdzili - akurat z domu wyszlismy i R chcial nieprzepisowo pojechac "na skroty", ale w ostatniej chwili sie powstrzymal i dobrze, bo zderzylby sie z ktoryms z aut policyjnych. 83 -letni dziadek zabil 67-letniego faceta na oczach zony, sasiadow o rower zostawiony na korytarzu w klatce....szkoda slow...za takie cos odebrac zycie....a sama akcja miala miejsce niedaleko tesciowej, ale my po fakcie tam pojechalismy.... Wracajac jeszcze do Natalii - dziecko samo w sobie nie jest zle, jak sie z nia bawilam, to smiala sie, za kazdym razem podchodzi i bierze mnie za reke i chce isc ze mna na hustawki, do basenu itp. Ale jest to dziecko, ktore nie mialo prawie nigdy kontaktu z innymi dziecmi, nie wie, co to znaczy dzielic sie (moze jeszcze za mala na to ale mysle ze powoli trzeba wpajac takie rzeczy maluchom), nie wie, co to znaczy nie wolno, bo mozesz zrobic krzywde, nie slucha zakazow i nakazow, bo mama wlasciwie tego od niej nie wymaga (tatus wiecej). Mama na sile wpychala dziecku pic, bo wczoraj do tej pory wypila dwa kubki herbaty estatea a teraz tylko jeden, dziecko przy tym szlenstwa dostawalo bo nie chcialo, wpadala w histerie i trzeba bylo ja godzine uspokajac, podobnie z jedzeniem - mala chciala jesc sama a mama na sile jej lyzeczka wpychala bo sie pobrudzi - ja Paule na ziemie, talerz na krzeslo, bo prima pappa w domu zostala i sama jadla (a niech sie brudzi ile chce - przebiore) i znowu histeria, talerze fruwaly po kuchni. Zeby Natalia jadla spokojnie dalam jej cos do zabawy - zjadla spokojnie, potem mama wziela ja do przebrania i zabrala zabawke i oczywiscie szal. Pomijajac fakt ze Paula daje sie spokojnie przebrac czy nasmarowac kremem, ale zawsze daje jej na paluszek kremu i mowie, zeby sobie nozke czy brzuch posmarowala - w tem sposob jest zajeta i lubi sie smarowac - Natalia jest na sile smarowana przy wtorze jej krzykow i placzu - raz poszlam ja uciszac, dalam na palec krem, powiedzialam zeby sama sie smarowala i co? w minute byla cala nasmarowana i nawet sie nie "kapnela" ufff....duzo by wyliczac... nie chce obmawiac Ani -zreszta wszystko to jej powiedzialam bo pytala mnie co ma robic z Natalia - wiec mowilam, zeby jej duzo spiewala, tanczyla z nia (ja to robie odkad Paula sie urodzila), czytala, opowiadala co robi, chwalila za wszystko co uda jej sie sie zrobic samodzielnie, mimo ze nie zawsze dobrze wyjdzie, nie przypominala o bolu (bo na kazdy placz Natalii bylo pytanie mamy - co cie boli? zabek boli? brzuszek boli? glowka boli? na nic pytania, bo i tak mala nie odpowie, a ta nic nie poradzi na to ). Powiedzilam zeby zamiast zwyklej herbaty dawala jej do picia rumianek (mala ma straszne zaparcia, a czarna herbata jest dobra na biegunki), poza tym ma teine, ktora pobudza i tak juz bardzo pobudzone dziecko - Ania najpierw nie chciala podac rumianku, w koncu za ktoryms razem sie zdecydowala i dzisiaj przez tel powiedziala ze z Natalia jest lepiej No dobra - koniec tego tematu. Kamila, faktycznie mialam obiekcje - troche sie sprawdzily moje podejrzenia, ale ogolnie bylo super - swietna pogoda, humor Pauli lagodzily wszystkie te nieciekawe sytuacje, ktore zreszta nie trwaly przez caly czas pobytu. Dador - ostatnio takie same dialogi prowadze z moja corcia )) Paula kochasz mame? - Nio (nie) Paula dasz buzi ? - nio Paula chcesz jesc? - nio itd itp ))) ale za chwile przybiega i tuli sie, caluje )) nie pamietam co mialam jeszcze napisac... pozdrowka Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) do Joli 15.06.04, 16:18 Joluś, nam właśnie przyszedł do głowy pomysł szalony, chyba pojedziemy na Helski z czwartku na piątek, nic jeszcze nie wiem, oprócz tego, że jedziemy ale możemy zachaczyć o Gdynię. nie mam Twojego gg bo jak dysk padł to mi wcięło, mój to 4724110, jeżeli będziecie w domu to możemy się spotkać. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) do Joli 15.06.04, 16:27 Kasia ludikun - zyczymy Olence jak najszybszego powrotu do zdrowia!!!! a z tym psujacym sie od srodka jamnikiem - oplulam monitor ))) Jola, a gdzie Ty bedziesz po 10 lipca???? i do kiedy Cie nie bedzie?????????? A&P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) do Ani i Kamili 15.06.04, 16:56 Kamila juz do Ciebie napisalam na gg,moj numer to 289324,oczywiscie czekam na Was,juz sie nie moge doczekac,tylko ja w sobote wyjezdzam. Aniu moje plany wyjazdowe: 19.06-24 Gabin do mojej babci 10.07-25 (ew 18) jezioro Jeziorak i zagle,nie wiem czy wytrzymamy dwa tygodnie czy tylko jeden potem jakos w sierpniu do tescow Nasze rozmowy,Szymon walal sie z tata po lozku,udezyl sie i placzac idzie do mnie,wzielam go na rece i pytam: co sie stalo? gdzie sie uderzyles? co chcesz? a on am am. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 19:24 U nas cały dzień pada deszcz !!!Chcąc poprawić sobie humory pojechaliśmy na zakupy i na przekór pogodzie kupiliśmy akcesoria na upalne lato!!! Kupiliśmy brodzik\basenik taki o śr. 1,2 m i basen dla calej naszej rodzinki taki o śr. prawie 2m wys. 0,5 m.do tego jeszcze pilkę plazową i koło dla Mińka! Tak więc plazujemy w domu brodzik napompowany ,piłka tez i zabawa na sucho !!!! Aniu Tobie to dobrze słonće ,woda,plaża no i pewnie super opalenizna u mnie to bez samoopalacza się pewnie nie obędzie! Aga my tez ostatnio zrobiliśmy sobie prezent i kupiliśmy cyfrówke i jestem bardzo zadowolona w koncu moge sobie dowoli cykac zdjęcia synkowi i najwazniejsze mogę od razu zobaczyć efekty no i nie musze skanować ,obcinac ,dopasowywac i do tego i tak kiepska jakośc była tych fotek te są juz chyba lepsze (zdjęcia z Mikołajek to są pierwsze nasze fotki z cyfrówki).Agnieszka , a kiedy twoje fotki z nowego aparaciku ? Michał bardzo się w nocy rozkopuje tak więc zakładam mu piżamke (bluzeczkę i spodenki)albo pajacyk taki bez stopek .Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 16.06.04, 08:40 Dorotko, Joluś - spóźnione ale naprawdę baaardzo gorące i szczere życzenia imieninowo/urodzinowe ). Pociechy z przekochanych syneczków, duuuużo zdrówka, spełnienia najskrytszych marzeń i słoneczka od rana do samego wieczora ) Kasiu (Ludikun) jak tam dzisiaj Oleńka - mam nadzieję, ze choć ciut lepiej !!! A gdzie Skrzynka się podziewa i inne rzadziej piszące dziewczyny ???? Skrzynka - Biskupin Biskupinem ale wróć już do XXI wieku i zacznij używać komputera !!! Dorota mam nadzieję, że baseny i inne typowo letnie akcesoria wykorzystacie w te lato. Ja już też mam serdecznie dość tej huśtawki pogodowej i marzę, żeby wreszcie "rozkulało" się prawdziwe lato !!!!!!! A zdjęc zrobiłam już około mnóstwo (i nawet krótkie filmiki nakręciłam ). Może dziś albo jutro uda mi się parę zamieścić. Wiki powolutku zaczyna mówić coraz więcej. Jej nowe słówka to m.in.: danie (czyli daniel ), tototo (tak robi kura), prześlicznie chrząka (czyli świnka) i mówi chruchru (grugru - gołąbek). No i zaczyna budować proste zdania. I jeszcze jedno: Wiki je już w zasadzie wszystko (nawet truskawki i ogórki małosolne!!!) i ma czyściutką skórkę !!!!!! Nie wiem czy mogę się już cieszyć ... ale chyba wygrywamy walkę z AZS (drogi oddechowe też czyste i tfu tfu nic złego się nie dzieje). pzdr. cieplutko. agnieszka ps. Kasiu - tak Igusia jest (przepraszam: była prześliczną dziewczynką ... strasznie to wszystko jest okrutne i niesprawiedliwe............ Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 gdzie slonce? 16.06.04, 09:04 no wlasnie, my w sobote wyjezdzamy nad MORZE a slonca nie ma? Oj co to bedzie - moja siostra chyba nie pojedzie, przerazila ja pogoda, a ja ... bardzo potrzebuje urlopu wiec nic nie jest w stanie mnie zniechecic. No chyba tylko jedno - Olga wczoraj dostala goraczki - ponad 38st, rano tez wstala rozpalona - ida dzisiaj do lekarza zobaczymy co powie. Kini - Olga tez zmysla, i wymysla, wymysla - siedziala ostatnio na rondelku i udawala ze jedzie na koniku, a zmysla to codziennie (nawet jak nikt taki nie byl u nas) opowiada ze byl PAM i ona plakala BUU BUU, a pan przyjechal BRUM BRUM, no a ostatnio udawala ze jest ptakiem, albo chodzi i robi sio sio i odgania nieistniejace muchy (ktory sie o dziwo boi, a nie boi sie straszydel z bajki) No i na pytanie kto zrobil balagan w pokoju - odpowiada z niewinna mina Lala, a kto zrobil jej siusiu do majtek: mama lub tata lub baba lub lala ale Olga absolutnie nie sika w majtki. Jola, Dorota - wszystkiego naj naj naj .... Dziewczyny jakie macie aparaty cyfrowe? Postaram sie jeszcze cos napisac przed dwutygodniowa rozlaka z Wami (co oznacza ze ja na pewno nie pisze sie na najblizsze warszawskie spotkanie gdyby sie cos odbylo), gdyby mi sie nie udalo to zyczcie mi udanego wypoczynku no i choc odrobiny sloneczka mocno sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: gdzie slonce? 16.06.04, 10:41 Franca a gdzie Ty jedziesz? Spotkmy sie? ja teraz wyjezdzam na tydzien,wracam 26.06. Podam Ci na gg moj numer telefonu,oki? U nas wlasnie przestalo lac i nawet niesmialo wyglada sloneczko,tylko nie wiem na jak dlugo. Dzieki za wszystkie zyczenia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: gdzie slonce? 16.06.04, 10:52 do tego Jarosławca - tam na środku blisko Ustki - może uda nam się spotkać - ja niestety będę bez samochodu bo mąż wraca do domu około 23 czerwca a ja będę nad morzem do 2 lipca Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: gdzie slonce? 16.06.04, 10:54 Franca już dzisiaj życzę Ci duuuuużo słoneczka nad morzem ). Na pocieszenie powiem, że w pn wróciła z nad morza moja koleżanka z pracy - OPALONA !!!! i bardzo zadowolona ) Aparat - Canon A80. aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: na słówko 16.06.04, 12:14 oj, dziewczyny tak wieje ze szkoda gadać, całkiem możliwe ze mój maż zostanie bo wczoraj promy nie pływały, wiec jeszcze nic nie wiadomo. Pogoda DO LUFTU. Mam tego serdecznie dosyć, Frankowi katar leje się z nosa, zaczęło się w nocy, noc w plecy, do tego kaszel - a to miał być koniec choroby???!! Oj ci lekarze... Mam nadzieję że Oli ludikun już lepiej, a co ze szczepieniami?.Magda życze dobrej pogody i tak nad morzem masz wieksze szanse niz my "na lądzie"- tam pogoda szybciej się zmienia i pewnie i tak wrócicie super opalone i wypoczęte, zresztą obie jesteście tak pomysowe ze nudzić się i przy deszczu (odpukać!!!) nie będziecie! My mamy aparat Sony cośtam i jesteśmy bardzo zadowoleni Dopijam kawkę i lecę malowac krówki i jeżyki - takie zamówienie na kubki. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: na słówko 16.06.04, 12:46 Kini, weszlam na strone z twoja oferta - zdolna z ciebie bestia - ja narazie (ztreszta z moja mama) malowalysmy tylko dla siebie - okno w korytarzu zdobia mi rybki i ptaki - jednym slowem krajobraz prosto z mazur u mojej mamy sa kwiaty - irysy, no i kilka kubkow w kaczuszki - takie malowanie to super sprawa. Olga nadal z gorączką wstała około 11 - pewno już siedzą u lekarza. Wszystkim chorowitką życzę szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: na słówko 16.06.04, 15:54 Echhhhhh Franca, nie moglas w pozniejszym terminie do tego Jaroslawca??????? Tak blisko Slupska i sie nie zobaczymy (((((( Ale ze wszystkich sil zyczymy Wam duzo slonca, ciepelka, czystej plazy i super zabawy!!! Gdybys potrzebowala jakichs info na temat sklepow, lekarzy (tych oby jak najmniej) itp na terenie Slupska to sluze pomoca ))) Ja mam zwykly aparat, lustrzanke, bo takie lubie najbardziej, ale ze wzgl na duza ilosc wykonywanych zdjec chyba sobie zafunduje cyfrowke. a mam canona eos 500 n Kini, mi tez sie podoba Twoje zajecie - swietna sprawa!!! Caluski dla Frania w Jego kapiacy nosek ** pozdrawiamy z cieplej ale zachmurzonej Potenzy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: na słówko 16.06.04, 16:50 Na wstepie spoznione caluski dla Joli i Doroty. Zycze wam poprostu szczescie - w tym zawiera sie wszystko!!! Jola, cale szczescie jeszcze nie odstawilam Olki od cyca i chyba dzieki temu obylo sie bez kroplowki, choc chyba ze 2 dni tez cyca nie chciala i w ogole strasznie schudla (dotychczas wazyla 11, teraz moze 10). Na szczescie juz jest coraz lepiej, jutro idziemy na kontrole. Kini, w koncu (a dokladnie wczoraj) znalazlam miejsce, gdzie moge bezpiecznie zaszczepic Olke, ale pojdziemy chyba dopiero po powrocie z wakacji, bo wole byc w domu jak przyjdzie jej odchorowac to szczepienie (pamietam jak ciezko przechodzil to Franio) Teraz lece do tesciowej, strasznie stesknionej za Olka po tygodniowym wczasowaniu sie. Buziaki Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: jestem, jestem 16.06.04, 23:05 Hej! Spoznione mocno ale najszczersze zyczenia dla Joli i Doroty!!! No i dla wszystkich chorutkich styczniakow (( Jestem jak najbardziej w XXI wieku Danwiku )) tylko kurcze jakos wyrobic sie ostatnio nie moge.W weekend bylismy na weselu w Krakowie i wytanczylismy sie ze ho! Dzis usiadlam do zaleglych postow to prad ciagle wylaczali jak na zlosc. Ale w koncu sie udalo i przebrnelam przez wszyskie Wasze przygody. Ania super ze wyjazd sie udal i humorki Pauli n ie zostaly na stale. Napisze Ci na priva numer mojej komorki zebysmy znowu jak w zeszlym roku nie zostaly bez kontaktu. A kiedy Ty wlasciwie ruszasz do Polski??? My wyjezdzamy 17 lipca (znaczy sie Jolu ze jakbysmy kombinowali zahaczyc o 3 city i wybrac sie z Wami na kawe to raczej w drodze powrotnej? )) czyli okolo 7 go sierpnia?) Jolu mam nadzieje ze swiat wyglada juz choc ociupinke lepiej. Popatrz na spiacego Szymusia -ale super facet co? )) Danwik zamurowalo mnie jak przeczytalam o tym psie.... Garsc nowinek -Stas dalej chory, Henio ma znowu jakies zoladkowego wirusa, Zosia przez dwa dni pokladala sie jakos dziwnie i marudzila ale jej przeszlo. Mowi nadal nie wiele ale coraz czesciej daje sie z Nia porozumiec bo z tych paru slow na krzyz popartych gestami i minkami buduje coraz czytelniejsze komunikaty.Czasem cos nam z przejeciem nagle opowiada -ale coo????? Dzis odmowila zalozenia pieluchy -machnelam reka ciekawa co z tego bedzie i wyniki sa takie :dwa kupska w majty do skarpetek -brr, dwa posikania zawolane po fakcie, dwa razy siusiu zlapane z mojej inicjatywy, siusiu w pampers po spaniu, kilka falszywych alrmow kiedy przynosila nocnik i kazala sie sadzac po czym bardzo zadowolona pokazywala ze nie ma si i uwaga gwozdz programu dwa samodzielne zawolania w pelni udane! Szkoda ze jutro ide do pracy bo bym powtorzyla eksperyment. Ale za dwa tygodnie bede wiecej w domu to niech lata bez pieluchy. Spi w pajacyku bawelnianym obok cieniutkiego kocyka spala w pizamkach letnich ale poniewaz sie rozkopuje budzila sie z lodowatymi stopkami i raczkami teraz w tym pajacu de facto bez przykrycia jest ok. No tyle dzis. BUziaki dla wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jestem, jestem 16.06.04, 23:42 Nie widzialam Twojego postu wiec moj troche niaktualny jezli chodzi o pytanie o Ciebie Co te chorobsk tak nas lubia ciagle,odczepic sie od styczniakow i ich rodzenstwa!!!!!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 16.06.04, 23:22 Bylismy u chirurga z ptaszkiem,no i powiedzial,ze dziurka faktycznie bardzo malutka,no i zapisal na, Hydrokkortyzon do smarowania 3 razy dziennie przez 6 tygodni i lekko naciagac,poweidzial,ze to moze spowodowac,ze nie bedzie potrzebna operacja. Ja sie troche boje tego Hydrokortyzonu,bo to steryd,ale on poweidzial,ze stosowany zewnetrznie nie ma takiego wplywu,no i co ja mam myslec i robic?! Skrzynka jak to bylo z Twoimi chlopakami? mamy chlopcow odezwijcie sie. Kini przykro mi,ze z Franiem nie jest lepiej,pociesz sie,ze pogoda paskudna i bycie wcale ne dwor nie chodzili. Ludikun mialas intuicje,ze nie odstawilas jeszcze Oli od cycka,mama wie! Franca troche daleko bedziesz nad morzem,a nie bedziecie przejezdzac przez 3City? Pociesz sie,ze nad morzem opala wiart wiec opalenizne masz zagwarantowana,a poza tym dzis bylo piekne slonce tyle,ze wialo bardzo,podstawa przy wyjezdzie nad polskie morze to PARAWAN! Ja dzis jezdzilam na rolkach,jestem w szoku,bo chyba z 5 lat temu jezdzilam ostatnio,jutro pewnie nie bede sie mogla ruszac,fajnie bylo,tylko nie bardzo jest gdzie jezdzic,jezdzilam w kolko po uliczkach na osiedlu,bo po kostce,ktora jest na chodniku nie da sie jezdzic. Jutro tez sie wybieram,ze chyba mi sie nie uda,bo GG jedzie na siatke. Skrzynka gdzie sie podzialas? Komp znowu padl? Bulion nie znikaj znowu,a Paty co? miala sie odzywac czesto i gdzie te posty? Didi cos ucichla,Joanna znowu zamilkla,a Ebeatka to juz calkiem o nas zapomniala,Sowa tez juz dlugo milczy,nie mowiac o Sewerynki,Alabamie..... Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 wakacje 17.06.04, 09:56 Jola, Nie wiem jak będziemy jechac namowie meza zebysmy zachaczyli o 3City - wyjezdzamy z domu 19 rano - będziesz w domu - w sobote wysle sms czy będziemy przejezdzac w poblizu - a ty mysl gdzie moglibysmy się ewentualnie spotkac i przyslij namiary na gg A Olga nadal ma goraczke - lekarz oznajmil ze zapalenie gardla, ale na razie ma sama powalczyc z infekcja, dzisaj rano czula się już chyba znacznie lepiej. Parawan będę miala jutro, naszykowany już caly zeszyt z kolorowankami wydrukowanymi z netu - ladnie zbindowany, kukielki zapakowane, wiec jak będzie deszczowo pobawimy się w teatr, farby do "ciala" spakowane, w razie co biore kilka plyt z bajkami jak już za oknem będzie tragicznie i może damy rade, siostra dojedzie ale dopiero za tydzien, wiec pewno czeka mnie znowu "babski wypad" bo maz musi wracac do pracy ale mam przeczucie ze będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wakacje 17.06.04, 10:53 No niestety ja tez wyjezdzam w sobote do babci wiec moze spotkamy sie na trasie ))) nie zartuje,ja jade trasa na Lodz. Szkoda,moze nastepnym razem. Milego wypoczynku i ladnej pogody. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :))))))) 17.06.04, 10:57 Wam musze powiedziec,nikomu nie mowie,ale Wam musze. Zrobilam rano test i sa DWIE KRESECZKI!!!!!!!!!!! HURRRRA,bardzo sie ciesze. Termin wstepny to 10 luty 2005 Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 17.06.04, 11:38 Jola, wielkie gratulacje!!! miłego pobutu u babci, dbaj o siebie i dużo wypoczywaj. Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.06.04, 12:57 Jolu, GRATULACJE!!! My już spakowani, bo zaraz jedziemy do lekarza z Majcią, wieczorem ja pracuję a potem chcę się połozyć, żeby o jakiejś 1.00 wyjechać. mam nadzieję, że nie będzie padać. o matko jedyna ile na te trzy dni musimy zabrać rzeczy! no bo jak będzie padać to nie wyschnie nic i trzeba na zmianę, i ciepłe rzeczy i na plażę jakieś kocyki i foremki i tysiące jeszcze drobiazgów - wygląda jakbyśmy przynajmniej na 2 tygodnie jechali Nocujemy w Chłapowie, baaaardzo się cieszę, bo ja nad morzem ładuję akumulatory na cały rok. Już się cieszyłam, że Maja ma taką ładną buzię a tu wczoraj potknęła się na schodach i prosto na prawy policzek upadła na chodnik a ja obok stałam i nie zdąrzyłam jej złapać. no i teraz ma starty Aga, cieszę się że Wikusi przechodzi AZS, Maja nie moze jeszcze jeść wszystkiego, ale jest o wiele lepiej, oby przeszło tak szybko jak przyszło. Magda - miłego wypoczynku! Styczniaki wracać do zdrowia!!! no a ja zajrzę tu pewnie dopiero w poniedziałek buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 13:26 Ale Ci zazdroszcze !!! Ja tez chce !!!!!!!!!!!!!!! Ja musze byc nastepna !!!!! Pisz duzo jak sie czujesz i dobrze sie odzywiaj !!! Wolisz chlopca czy dziewczynke ?? Zapomnialam wam jeszcze napisac jaka mialam ostatnio przygode u dentysty. Po dostaniu znieczulenia poprostu odjechalam, tzn nie stracilam przytomnosci ale tak jakbym zaraz miala. Strasznie sie przestraszylam bo pomyslalam, ze umre (ostatnio mowili w tv o kilku smiertelnych przypadkach uczulenia na znieczulenie) Strasznie sie przestraszylam. I wiecie co, skojarzylam to z moim porodem, kiedy po podaniu znieczulenia 3 razy tracilam przytomnosc.....Bede musiala zrobic male dochodzenie. A Olka juz calkiem, calkiem, dzisiaj idziemy na kontrol i damy znac. Malutka ostatnio strasznie sie stroi w dlugie az do ziemi korale babci i przez caly dfzien nie daje sobie zdjac. Poza tym jest strasznie rozpuszczona i musze szybko cos z tym zrobic. Najlepszym sposobem bedzie....rodzenstwo !!! Ide przygotowywac sie do lekcji, Kasia mam Oli Jola jeszcze raz gratulacje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 14:57 Jola - wielkie, ogromne G R A T U L A C J E!!!!!!!!!!!!!!! Ciesze sie bardzo razem z Toba, oszczedzaj sie malenka, jedz zdrowo i lykaj folik!!! My zaczniemy starania latem )) Kamila, super wypoczynku i ladnej pogody zyczymy!!! Pozdrowienia Ania i Paula PS Nowe zdjecia Pauli na forum zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 16:34 JOLA ! JOLA ! JOLA !!!!! To się nazywa konsekwentne działanie. Ja jakoś nie mam na razie odwagi. Może w przyszłym roku. Trzymaj się i rośnij duża, okrąglutka Buziaczki Sowa poszkoleniowa P.S. Napisz, jak powiedziałaś Grzesiowi. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 18:08 Sowa duza i okraglutka to ja juz jestem Dzieki dziweczyny,czuje sie OK,troche mnie mdli,kawa mi nie smakuje juz jakis czas,w ogole bardzo lubie kawe i pije duzo i jakis czas temu mi przestala smakowac,tak samo bylo przy Szymonie,ale wtedy nie skojarzylam,a teraz myslalam,ze tak bardzo chce byc,ze mam objawy bez ciazy Grzesiowi polozylam buciki Szymona takie malutkie,a on sie obudzil,zobaczyl i sie zapytal czy bedziemy mieli drugie szczescie,slodki co? Najlepsze,ze mielismy nikomu nie mowic,ja oczywiscie powiedzialam tylko Wam,a on przed chwila wygadal sie moim rodzicom i jestem na niego zla,bo nie chcialam jeszcze im mowic,szczegolnie,ze wiedzialam jaka bedzie ich reakcja,no i sie nie pomylilam,wlasciwie zadna. Sowa ja tez mialam za i przeciw,ale w koncu lepiej jest miec mala roznice wieku,bo sie pobawia i pobija razem Ludikun,Ania czekam na Was. Napisalam tez na W oczekiwaniu Luty 2005,ale jakos bez Was nie jest fajnie,moze sie jeszcze rozkreci. Plec mi w zasadzie obojetna,raz chcialabym chlopca,potem dziweczynke,ale chyba mi wszystko jedno. Ludikun musisz faktycznie znalezc przyczyne,bo reakcja na znieczulenie nietypowa i moze byc grozna. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 18:39 Jolus! Poplakalam sie przy kompie. Buziaczki i caluski. Uwazaj na siebie (nie szalej za bardzo na tych rolkach )))))) Ucaluj Szymcia co to zostanie starszym bratem. No i nie zdradz nas tak calkiem z "w oczekiwaniu" ))) Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 19:58 Dziewczyny jestescie kochane,dobrze,ze jestescie,co ja bym bez Was zrobila. Kasiu ja chyba teraz przestane jezdzic na rolkach,bo bede sie bala,mam w domu steper wiec bede chodzic,zeby miec kondycje. Ja tyle pisze,ze nawet nie zauwazycie,ze tez pisze na Oczekiwaniu,troche odetchniecie od moich wypocin Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 21:13 Jolu GRATULACJE!!!!! Bardzo sie ciesze )))) Uwazaj na siebie i oszczedzaj sie )) naprawde SUPER wiadomosc )) Tak oto trzecia ze Styczniowych Mamus w blogoslawionym stanie Przy okazji spoznione zyczenia imieninowe i urodzinowe dla Doroty. STO lat dziewczyny i duuuuzo szczescia kazdego dnia. Camilcia to co opisalas poprostu mna wstrzasnelo i faktycznie zastanawiam sie po co tacy ludzie maja dzieci. Co do ADHD to choroba, ktora wymaga specjalnego podejscia ze strony rodzicow, czyli przede wszystkim cierpliwosci i spokoju. Moze chlopak wcale nie ma ADHD tylko nerwice skoro w takich warunkach sie wychowywal. Camilcia, Franca, Jolu zycze Wam przyjemnego wypoczynku, slonca, bo faktycznie pogoda paskudna....Szczerze mowiac juz mnie trzepie troche jak wygladam za okno. Dzis lalo, wczoraj wialo tak, ze leb chcialo urwac. Doluje mnie ta pogoda. Kini pytasz jak zostaliscie odebrani... Nie zauwazylam zadnych odchylen od normy A my? Zreszta chyba liczne smsy, telefony, maile i spotkania (kolejne mam nadzieje jutro) sa doskonlaym dowodem na to, ze jak najbardziej pozytywnie ) Ucaluj Frania i zyczymy mu duzo zdrowka. Podobnie zreszta jak i innym chorujacym Styczniakom. Kini a gdzie mozna obejrzec Twoja oferte? Olenka dzis sama jadla Bakusia. Oj co to sie dzialo.... Ola odkryla dla niego nowe zastosowanie..jako maseczka na twarz )Oczywiscie wszystko zostalo uwiecznione i jak tylko zmniejsze fotki to zamieszcze. Wow wlasnie slysze, ze tatus zrezygnowal z meczu aby Olenka mogla Tubisie ogladac ))) Czego to sie dla dziecka nie zrobi ))) pozdrawiamy Was serdecznie Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 22:21 Wow - Joluś ja też się przyłączam ... GRATULUJĘ z całego serca !!!!!!!!!!!!!!!! To wspaniale, że jesteś w ciąży ) To dziwne ale choć nie znam Cię (i nnych dziewczyn zresztą też) osobiście to jesteście mi wszystkie tak bliskie jak przyjaciółki i naprawdę wzruszyłam się Twoim wyznaniem (i nawet puściłam tą wiadomość w eter tzn. wśród mojej rodzinki ) Uważaj na siebie i maleńką Fasolkę, odżywiaj się zdrowo i lepiej zrezygnuj z rolek ) Buziaczki !!! aga Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Jola WIELKIE Gratulacje !!! 18.06.04, 00:12 Jolu cieszę się razem z Tobą, to wspaniale. Tylko nas nie zostawiaj. A Szymuś będzie miał rodzeństwo - to super, pewnie przydała by się dziewczynka. Podobała mi się reakcja Twoje męża. Myślę że Kacperkowi tez by się przydało rodzeństwo ;-O, ale to się zobaczy . Dziewczyny życzę miłego wypoczynku, i dużo słonecznej pogody. Chorowitkom by te choróbska poszły precz.!!!. Zdrówka.!! Kacper był dzisiaj w lesie (malutkim w sadzonkach), biegał po wysokiej trawie i miał wspaniała zabawę, tylko że skończyło się czerwonymi wypiekami na policzkach i pokaszlywaneim . Pylenie traw i wszystkiego innego . Chyba znowu będą wziewy. Kacper strasznie teraz rozrabia w domu nie wysiedzi godziny tylko, chce iść na podwórze, prowadzi ciocie do drzwi i nie da się zabrać z powrotem. Coraz więcej rozumie i wykonuje wszystkie polecenie jakie się mu powie, trochę to śmiesznie wygląda, ale cieszę się ze się stara. Ostatnio cos mało je (jak na swoje możliwości), myślę ze to ta pogoda, ciepło, ale wietrznie, a u nas nad tą woda szczególnie. Chyba już sama nie wiem co maiłam napisać, upiekłam pierożki drożdżowe, i idę spać, dzisiaj się fatalnie czułam cały dzień, a jutro znowu ciężki dzień w pracy. A we wtorek jadę na szkolenie do Warszawy, chyba odpocznę. Pozdrawiam buziaczki Jolu dbaj o Siebie, i lepiej się odżywiaj!!! Ale będziemy Ci zrzędzić Tylko sie na niezłość Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: hura mam weekend! 18.06.04, 10:32 Hej! Mam juz syndrom konca roku. Wracam z pracy padnieta, zamet jaki robia przedszkolaki przyprawia mnie o bol glowy i mam zero tolerancji i cierpliwosci (niestety rowniez do wlasnej gromadki (( Nie wiem czy wczoraj bardzo odbiegalam od mamuski z opisu Camilci w kazdym razie cala moja trojke radosnie i szczerze mowiac nieszkodliwie acz halasliwie baraszkujaca wywalilam z hukiem z pokoju (( Na swoje usprawiedliwienie dodam ze wczoraj mialam pierwszy dzien @ jakis wyjatkowo paskudny tym razem (Wyniesli sie z godnoscia i zajeli soba.Jako zadosc uczynienie bardzo dlugo czytalismy wieczorem. Dzis za to lenimy sie slodko. Kubek wyszykowal Henia my spalismy az do 8 a potem we trojke (ja Stas, Zosia) kotlowalismy sie w lozku do 9.30 )). Sa juz na Forum nasze fotki z zabawy w "Biskupin" ))) A przypomnialo mi sie jeszcze do Joli na pocieszenie : wiesz czasem ludzie zupelnie nie wiedza jak zareagowac choc w gruncie rzeczy nie maja zlych intencji. Kiedy powiedzielismy ze bedzie dziecko (przy Heniu) byly komentarze no nareszcie bo myslelismy ze juz nigdy i takie tam (tez mnie wkurzyly) kiedy powiedzielismy ze bedzie Stas (sami troche niepewni bo o Henia staralismy sie ponad pol roku wiec zalozylismy ze tu tez na pewno to potrwa to zaczniemy wczeniej a tu niespodzianka-pierwsza proba udana )zapadlo milczenie i w koncu glos mojej Tesciowej -o troche za wczesnie chyba?.Na Zosie to juz wlasciewie nie bylo reakcji -tej pierwszej bo juz nastepnego dnia byla bardzo serdeczna. Jak wiecie mam bardzo dobre uklady z Tesciowa i naprawde Ja kocham i szanuje. Cala trojak wnukow jest przez Nia bardzo serdecznie kochana i nigdy nie odmowi mi pomocy (przy trojce i wspolnym mieszkaniu to wlasciwie codziennie choc troche sie nimi zajmuje a czesto sama proponuje i bierze starsze na rower , basen itp)A to taki szczegolny moment i czlowiek chcialby zeby spontanicznie Ci bliscy otoczyli Go radoscia i serdecznoscia.MOze Oni nie zawsze potrafia choc chcieliby ))) W kazdym razie trzymaj sie cieplo i mam nadzieje ze uda nam sie zobaczyc na poczatku sierpnia w 3 city. Caluski dla wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: hura mam weekend! 18.06.04, 13:47 No skrzyneczko ... ja jeszcze niespełna 20 min i też będę miała weekend ) Co prawda trochę pracowity - bo chcemy pomalować pokój tzn. się Tomek maluje ) ale i mnie robota nie ominie. A w pn. przywiozą nam nowe meble do pokoju więc będę miała znowu trochę pracy .... Dzisiaj na Allegro zamówiłam kubek dla Tomka (na Dzień Ojca) jeszcze mailem puszczę zdjęcie dzieciaków i życzenia, które mają zostać umieszczone na kubeczku ... myślę, że będzie to całkiem fajny prezent od dzieci. Na "zobaczcie" umieściłam nowe zdjęcia (ale jeszcze muszę poćwiczyć z rozdzielczością (i jej zmianą bezpośrednio w aparacie a nie dopiero w kompie). Skrzynka - jeszcze tylko tydzień i już będziesz miała wakacje ) A fotki z Biskupina przeglądałam - SUPER!!!! No i przypominam o codziennej porcji gimnastyki Zosienki ) Jogaj jak tam zdrówko dzisiaj naszej forumowej "ciężaróweczki"???? ) Pzdr i życzę miłego weekendu a urlopowiczom ... wspaniałej, SŁONECZNEJ i CIEPŁEJ pogody. buziaczki. aga ____ Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!! Daniel i Wiktoria Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: hura mam weekend! 18.06.04, 16:37 Kasia, odpisalam na priva Nie chce macic takiej super milej atmosfery jaka zapuscila tutaj Jola, ale musze sie znowu poradzic...pisalam wczesniej o gardle i bialym wrzodzisku, ktore chyba na stale juz tam sie zakorzenilo (( nad morzem bralam jednak antbiotyk, pomoglo na dwa dni i znowu to samo - bol gardla, wrzodzisko siedzi i mnie wkurza. Mam znowu brac antybiotyk? Tylko jaki? antybiogram czy jak to tam sie zwie robic??? kurtka wodna.... do tego antybiotyk w dolnych partiach ciala nieco namieszal albo zmiana wody, bo musialam clotrimazolu uzywac. No i dlatego starania o dzidziusia odkladam na pozniej, bo najpierw do ginka musze polezc (( Paula ostatnio slabo je po biegunkach padl jej apetyt , a biegunki znowu wrocily Wczoraj co prawda 3 kupki ale sluzowate - lekarz kaze podawac jogurty i jogurty do picia te z bakteriami zeby sie przeczyscila. Dobda pita czyli dobra pizza to nowe zdanie w wykonaniu Pauli )))) mala Wloszka Dzisiaj zaplacilismy za nowe auto (nowe stare bo 96 rocznik, ale full option i calkiem niezla cena 1350 euro + przepisanie wlasciciela tutaj platne), wiec zobaczymy jak sie sprawdzi w drodze do PL. A jedziemy 15 lipca Pozdrawiamy Ania i Paula PS. Skrzynka, zdjecia sa super Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: spotkanie 18.06.04, 17:09 My sie dzis spotkalysmy z Kamila i jej rodzinka. Mi sie bardzo podobalo,mam nadzieje im tez. Spotkalismy sie na plazy,potem pojechalimy do naszej motorowki i sobie poplywali,bylysmy na spacerze,a potem jechalismy do nas,ale Maja usnela,a przed nimi jeszcze troche drogi,Kamila od 1 w nocy prowadzi samochod) wiec nie weszli do nas tylko pojechali dalej,ale obiecali nam,ze bede teraz czesciej nad morzem i nas odwiedza,teraz juz wiedza gdzie. Szymon dzis nie ma chumorku,za wczesnie wstal,poza tym cos mu sie stalo w palcec,jakby my paznokie wrastal i jest bardzo marudny,no i takie niestety byl podczas wizyty wiec pokazal sie niebardzo. Poza tym Maja bardzo chciala go przytulac,a Szymonowi sie to nie podobalo,tak,ze potem robil przed nia uniki,no ale chwilke pograli razem w pilke,Szymon dal Maji paluszka prosto do buzi. Bylo bardzo fajnie tylko czemu tak krotko. Milego weeknedu pracowitkom i calej reszcie dziewczyn. Aniu do lekarza,a zeby Ci antybiotyk spustoszenia w organizmie nie robi trzeba jesc duzo jogurtow z zywymi kuturami bakterii lub jesc Trilac lub... zapomnialam,tak oslonowo. Aniu gratuluje samochodu,Danwik milych remontow,ja bardzo lubie jak sie cos w domu zmienia. Buziaczki,cos spac mi sie chce-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: spotkanie 18.06.04, 20:43 No to kolejne Styczniaki sie spotkaly ) Nam sie nie udalo dzis z Kini zobaczyc, bo jej komorka nie odpowiada od wczoraj pewnie sie jej wyladowala Olenka dzis dostala wlasny "kuka" czytaj komputer. taki zabawkowy laptop...ale niestety nadal bardziej ja interesuje ten dla doroslych. I kupilam jej w H&M super kapelusik..teraz tylko trzeba slonko zaklinac zeby go mogla ponosic Udalo nam sie tez kupic sandalki. Firma sie chyba nazyka Mikula albo cos kolo tego. Niestety chcialam rozowe, ale byly akurat a wiekszego rozmiaru nie mieli wiec wzieleismy niebieskie. Lece na meczyk. pozdrawiam Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: pozegnanie 18.06.04, 22:17 Ja sie z Wami zegnam na tydzien,bo jade do mojej babci,a tam nie ma netu wiec bede odcieta od swiata,kafejki inetrnetowej tez nie ma wiec mnei nie bedzie.Bede za Wami tesknic,prosze pisac duzo zebym miala co czytac jak wroce Buziaczk-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: pozegnanie 19.06.04, 21:43 No to podciagam do gory bo Jola po powrocie by nam nie darowala jakby sie okazalo ze spadlysmy z pierwszej strony ))) Zosia mnie dzis zupelnie zaskoczyla bo rano o 6.30 ..przyszla sama do nas do sypialni!!! Jej pokoik jest dosc daleko na drugim koncu korytarza do tej pory rano wolala mnie a ja przynosilam ja do naszego lozka i dosypialysmy a dzis wybrala sie sama.Szczebelki ma wyjete dawno bo sama wchodzi do lozeczka jak idzie spac ale w druga strone do tej pory nie korzystala -nie liczac wieczornych prob nawiania z lozeczka oczywiscie ) Doprawdy samodzielny czlowieczek sie z niej robi. Kilka razy zawolala dzis siusiu i tylko raz to byla zmylka. Dla pelnego obrazu dodam, ze cztery razy posikala sie tez w majtki ale juz od razu to zauwaza i kaze sie przebrac. Raz kiedy czytalam na kanapie a Zosia potancowywala przy "Misiu i Margolci"- Jej ostatanie odkrycie- patrze a moje dziecie pedzi po scierke i sciera cos z podlogi, na pytanie co robi odparla sisi i cos tam jeszcze po czym pokazala ze trzeba przebrac. No dobra starczy tego udzielania sie. Ebeatka, Sowa, Sewerynki, Martynalub co tam u Was?? Pozdrowienia dla Wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 20.06.04, 01:35 Hej Dziewczyny i Maluszki ! Skrzynka Twoja Zosieńka jest super :-0, na zdjęcia śliczniutka a z tą ścierką rozbawiła mnie, widać jak te nasze dzieciaczki rozumieją coraz więcej. Jolu życzę miłego wypoczynku, będziemy pisać. Aniu gratuluje nowego samochodu. U nas dzisiaj byli znajomi z małym 3 miesięcznym Mateuszkiem, bardzo grzeczne i wesołe maleństwo. (sami mówia że zapatrzyli się na Kacperka ). O dziwo Kacper obchodził się z maleństwem bardzo delikatnie, podchodził do niego i go delikatnie głaskał po główce. Generalnie to z rozmachem klepie starsze dzieci, wręcz bije mały łobuziak. A tym razem był bardzo dorosły i opiekuńczy. Kacper ma teraz ma nowe zainteresowanie, chce chodzić na ryby, cały dzień tylko słychać „bibi i bibi”. A jeszcze jak się pojawi wujek wędkarz, to nie patrzy tylko idzie z mim i trzeba go łapać, kończy się wielkim płaczem. Wczoraj był na rybach z tatą i wrócił do domu w jego skarpetkach bo się zamoczył. Oj będę się z tym miała. Kacper zjadł dzisiaj kilka truskawek, wcześniej mu nie smakowały, wypluwał, jako takiego uczulanie nie miał, zobaczymy za jakiś czas, ale chyba podrażniło mu podniebienie, bo płakał jak cos jadł, wiec chyba nie będzie więcej ich jadł. My kupiliśmy sandałki firmy Antylopa wzór podobny do Bartka i kolorowe nibiesko zółto seledynowe, rozmiar 23, nawet dość niedrogo. Tyle u nas ten weekend spędzamy w końcu w domu. Pozdrawiam wszystkich, wypoczywającym życzę ładnej pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 20.06.04, 09:31 Wiem Jolu ,że wyjechałas ale jak wrócisz to sobie przeczytasz.Jeszcze ja Ci nie gratulowałam tak wiec nadrabiam zaległości i Gratuluję Wam z całego serca ,dbaj o siebie i jak najwiecej leniuchuj!Która z nas następna pójdzie w ślady Joli ? Wczoraj u nas była b. cieplutko juz myślalam ,ze będzie lato ,ale juz dzisiaj jest kiepsko popaduje deszcz i jest chlodno !brrrr....? Podobnie jak Kacper tak i Michał początkowo nie chciał jeśc truskawek ,ale wczoraj spróbowal i bardzo mu smakowały na razie zadnych objawów alergicznych nie widać - na szczęcie! Zgłaszam mojego synka do klubu fanów Teletubisiów!Dzieki Wam (pisałyście,że wasze dzieciaczki lubia ta bajkę) pozyczylam od siostry kasete no i Michał moze caly czas ogladac Tubisiow, on mowi żeby wlączyć "dzidzię" ,bo najbardziej podoba mu sie dzidzia w słoneczku co się smieje? Co do aparatu to kupilismy Canona A 70 świetna sprawa polecam cyfrówkę! Wcześniej mielismy Canona lustrzanke i owszem super zdjecia wychodza ,ale robiąc zdjęcia dzieciom (co zwykle są w ruchu )to po wywołaniu filmu okazywało się ,ze sporo zdjeć jest do wyrzucenia ,bo najczęsciej same plecy ,albo juz Michałek za kadrem ?A teraz robię duzo zdjęc i zawsze jakieś dobre ujecie się znajdzie !No i na "zobaczcie" łatwiej wysłac. Oho!Sloneczko wychodzi!Może i dzisiaj bedzie ciepło? Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: brrr ale zimno ... ale od jutra ma być ładniej 21.06.04, 11:19 Chyba nam się oberwie jak Jogaj wróci ... cosik się obijamy z tym pisaniem ) ufff pokój pomalowany a dzisiaj przywiozą meble (składać to je mąż będzie chyba przez najbliższy tydzień ...niestety bardzo późno wraca z pracy ( U nas paskudnie - wczoraj lało cały dzień, dzis tak jakby ciut lepiej (oby!). Skrzynka gratulujemy Zosi sukcesów nocnikowych !!! Super, że zaczyna się "orientować" w temacie ... Wiki jeszcze daleko do tego ...owszem jak zrobi "małe co nieco" czyli kupkę to powie i ... ucieka, żeby jej Broń Boże nie przewinąć ). pzdr. agnieszka Może potem jeszcze coś skrobnę a teraz zabieram się za robotę :o( Ps.Ludikun ja z kolei po cichutku marzyłam, że Wiki będzie miała "mężowskie" czyli błękitne oczy a włosy moje (czyli b.ciemne). No ale cóż Wiki poszła w ślady brata (Daniel to blondas ciemnooki). Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: brrr ale zimno ... 21.06.04, 14:02 Witam serdecznie! Przebrnęłam przez posty, które nie zaszkowały mnie iloscią za to treścią tak: Jolu gratulacje z całego serca, pewnie przeczytasz to po powrocie, tak się ucieszyłam jak przeczytałam wieczorem że chciałam męża budzić ze mu o tym powiedziećDbaj o siebie bardzo! No prosze to Ty teraz będziesz też "lutówka"? Zosi równiez gratulujemy sukcesów nocniczkowych, Franek daleko w polu, na nocnik tylko spoglada niechetnie, odmówil też samodzielnego jedzenia lyżeczką , nie mówiąc już o podtrzymywaniu kubka przy piciu Chyba choroba go tak rozleniwiła..., jest lepiej, ale kaszel i katar nadal sie utrzymują, za to skóra w fatalnym stanie , no i swędzi...., zrobiliśmy drugą próbę "truskawkową", no i to była ostatnia, a po kilku dniach nie upilnowałam i podjadał chlebka i bułek pszennych trochę tu i ówdzie. Efekty od razu widać Mój pomysł na dzień ojca to też kubek tylko że osobiscie wymalowany przez Franusia jutro tworzymy U nas pogoda zmienna, ktoś maił racje z tym latem, trwają negocjacje z mężem na temat wakacji, na bank jedziemy we wrześniu do Grecji, a reszta to wielka nie wiadoma (Grecja zresztą też bo będzie last minute) Moje pytanie: jak się zegnacie z maluchami jak musicie gdiześ wyjsć , lub wychodzicie do pracy i zostawiacie je z kimś, po "angielsku", czy jawnie? Staram sie tłumaczyć Frankowi gdzie idę i kiedy mniej wiecej wrócę tak zeby zrozumiał, ale i tak wychodzenie na jego oczach to dramat (on generalnie nie lubi jak ktoś wychodzi z domu, mogą to być nawet nasi znajomiJak wy rozwiazujecie ten problem? pozdraiwm cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: było super! 21.06.04, 14:23 ale nam się udało! chyba wystraszyliśmy złą pogodę tymi kurtkami zimowymi W Gdyni super, zresztą tak jak pisała Jola, muszę powiedzieć że bardzo nam przypadliście do gustu i szkoda, że od nas to aż 400 km. Szymuś słodki, trochę był nie w humorze i zdecydowanie mu się nie podobały zaloty Majci (ciągle go chciała przytulać, wcale nie delikatnie), no ale całe forum wie, że Szymuś czeka na Paulę ... trudno Takie spotkania są niezwykłe, a to dlatego, że po raz pierwszy się spotkałyśmy, a znamy się tyle czasu i tak dobrze. Jakbym się spotkała z przyjaciółką, którą widuję codziennie. Trochę krótko, to prawda, ale ja od 1.00 w nocy za kółkiem, byłam już padnięta. w sobotę i niedzielę, ku naszemu zdziwieniu było też słonecznie, pojechaliśmy na plażę do Chałup i się opalaliśmy, kąpaliśmy, Maja ciągle wbiegała do wody, budowała zamki, nosiła wodę wiaderkiem, zbierała muszelki, dosłownie raj!!! Potem pojechaliśmy do fokarium i na rybkę, wróciliśmy opaleni i wypoczęci jak po długim urlopie. No, Warszawskie mamy, może my jakieś wakacyjne spotkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: było super! 21.06.04, 15:03 No to trzeba sie wziac za podciaganie stycznia )) Kamila, super, ze wypad sie udal!!! Mam nadzieje, ze latem tez uda Wam sie wpasc do Poddabia (my ze skrzynka juz powoli sie szykujemy )) Obie bedziemy od 19 lipca nad morzem - zapraszamy, a ja po cichu bede prosic wujka zeby chatke udostepnil dla przyjezdnych. Danwik, mnie czeka przeprowadzka przed albo po wyjezdzie do Polski - z 4 pietra bez windy!!! Kini, przykro mi z powodu nawrotow alergicznych u Frania (( Co do Grecji - polecam, chociaz nigdy tam nie bylam, ale ze wzgledu chociazby na pogode. Moze udaloby Wam sie zahaczyc o Potenze?? Kasia, gratulujemy Zosi siusiania do nocnika - Paula siedzi, siedzi, wola psi psi jak chce ja zdjac, a przewaznie i tak nocnik pusty, a za chwile Paula kuca w lazience i robi kupke A mnie przewialo wczoraj tak, ze nie moge sie ruszyc - jak sie obracam to cala, a nie tylko glowa tak to jest, upaly - a ja chodze w samym staniorku po domu przy otwartych oknach. Pozdrawiam, mialam wiecej napisac, ale GG Joli gratulacje przesylalam i zapomnialam co Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: było super! 21.06.04, 18:20 Hej Camolcia super ze Wam sie wypad udal. Co do spotkania to ja calym sercem za -moze jakis poczatek lipca? Wyjscia - ja zawsze mowie ze wychodze nawet jak Zosia w najlepsze bawi sie juz z opiekunka w drugim pokoju.Teraz juz nie jest zle choc czasem pojawi sie mala podkowka i protest ale na poczatku bylo kiepsko. Tylko ze ja po chlopakach wiedzialam ze jak bede sie zegnac stalym rytualem to Ona szybko skojarzy ze nie musi mnie panicznie pilnowac jak wychodze do pralki czy do lazienki bo zanim wyjde na dluzej zawsze sie pozegnam. Okazuje sie ze tzw"trening czystosci" -brr co za okropne okreslenie nie wiem kto je wymyslil ale ja zawsze staralam sie zeby odstawianie pieluch bylo raczej zabawa a nie jakims trenowaniem -tresowaniem - rozwija mowe. Nowe slowa Zosi to Bawo -brawo po kazdym sukcesie (z akcentem na o) i pierwsze zdanie uwaga zgadywanka co oznacza -sisi bam!Co do sukcesow nocniczkowych to Zosia bardzo mnie zaskoczyla jak pisalam zaczelo sie od tego ze odmowila zalozenia pieluchy a ze dzien byl dosc cieply machnelam reka i poscilam ja w majtkach nie liczac ze moze miec to jakies dalsze konsekwencje -poza stosem mokrego ubrania oczywiscie. A tu moja dziewczyneczka potraktowala sprawe bardzo powaznie i przejela inicjatywe ))Z tym ze nocnik nie wchodzi w rachube musi byc sedes i to bez podkladki i Zosia wyraznie pokazuje na chlopcow ze musi byc tak jak oni.Wczoraj do drzemki absolutnie nie pozwolila wlozyc sobie pieluchy a dzis przed spacerem opiekunka dlugo Ja musiala namiawiac i Zosia podobno pokazywala chlopcow i cos po swojemu tlumaczyla (pewnie tlumaczy nam nierozumnym ze przeciez chlopaki nie chodza w pieluchach to dlaczego Ona musi) W ogole ostatnio ma okres nasladownictwa i wszystko musi byc jak teszta rodziny - jedzenie tak ale przy wspolnym stole i na normalnym krzeselku jak wszyscy , sliniak absolutnie nie -normalni ludzie nie nosza sliniakow wiec ona tez nie bedzie!Chlopcy ogladaja Tytusy Ona tez! itd. Czasem ten nagly ped do bycia jak bracia jest rozczulajaco zabawny czasem klopotliwy ale coz zrobic. Pedze cos zjesc. Pozdrowionka Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 21.06.04, 18:26 CZy Wasze dzieci też tak wrzeszczą? Maja ostatnio przechodzi samą siebie, wrzeszczy jak coś chce i jak nie chce, jak ją ubieram i jak rozbieram, jak nie dam jej prowadzić wózka, itd itp, co prawda wyszedł jej właśnie ząbek, może idą inne, trudno powiedzieć, ja mam dużo cierpliwości, ale trochę mnie martwi takie zachowanie, boję się że jej tak zostanie, oby nie o nocniku nie mam co pisać, regres totalny, wrzask i koniec, na sedes też. dzisiaj jedziemy do teściów bo Maja sama nazbierała muszelek dla babci i oni się bardzo stęsknili. dziewczyny piszcie!!! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: styczeń 2003 21.06.04, 19:28 Hejka Juz stukam z domku. Potem poczytam, do czwartku byłam na bieząco. Po kolei Jola wszystkiego najlepszego z okazji imienin duzo zdrówka i następnej fasolki U nas po staremu Dawcio nabiera coraz wiecej zdolnosci manualnych, coraz bardziej staje sie komunikatywny, i coraz lepiej się rozumiemy. Później napsize coś wieciej jak przeczytam zaległe posty. Odezwijcie sie prosze na moje gg, bo nir masm listy kontaktów mój nr 833255 Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: styczeń 2003 21.06.04, 22:59 Witajcie Zosi gratulujemy tak sprawnego poslugiwania sie nocniczkiem. U nas nocnik jak stal tak stoi i czeka... Ostatnio udalo sie Ole posadzic i obylo sie bez placzu, ale oczywiscie nic nie zrobila...no ale brak placzu to juz sukces Czekam az sie ociepli (czy aby napewno w tym roku??) i wyjme jej pieluche i zobaczymy co sie wydarzy. Frania nam zal bardzo, ze go znow alergie trapia. Duzo zdrowka. Juz Wam zazdroszcze tej Grecji. Tak mi sie marzy jakis cieply klimat, ze tez namawiam meza zeby mnie z Ola gdzies wyslal w cieple kraje (on zapracowany to nie moze na tak dlugo wyjechac ) U nas z wyjsciem nie ma problemow. Ola z Babcia zostaje bez problemu, ida do okna i robia mi papa. Camilcia super, ze sie Wam weekend udal. My wczoraj tez na spacer na plaze poszlismy. Ola sie wytarzala w piasku i nie bardzo chciala z plazy schodzic. A dzis w nocy dostala temperatury Bylysmy u lekarza i wyglada na to, ze to od zebow - dolne czworki sie pchaja, bo innych objawow nie ma. Za to mnie wysypalo, po domowym sposobie na celulitis wyczytanym na forum "Mama cud", czyli papka z kawy. Dziwne bo mnie raczej malo co uczula a tu caly brzuch, uda i rece w krostkach Didi dobrze, ze juz jestes i masz necik w domku pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: styczeń 2003 22.06.04, 10:51 Hej podnoszę do góry ) A tak na marginesie ... czy zauważyłyście, że na forum "z życia rówieśników" mamy największą liczbę postów ???? ) Ojoj biedny Franuś z tymi alergiami ( A urlopu w Grecji to też już Wam zazdroszczę ). Ja raczej wychodzę albo gdy Wiki jeszcze spi albo "dyskretnie" gdy jest czymś zajęta bo niestety płacze za mną okropnie (. Mam nadzieję, że ten nieutulony płacz za mną jest chwilowy (bo teraz jest na etapie mama-mama i wszystkim bez żalu robi "papa-papa" a mnie kurczowo się trzyma. Aniu ja też się przeprowadzałam z IV piętra (bez windy) na ... IV piętro (również bez takowego wynalazku, czyli windy) ) Fakt, że mieliśmy fajną i duuużą, koleżeńską ekipę do pomocy więc cała przeprowadzka zajęła nam raptem kilka godzin!.... To było 5 lat temu (jak ten czas leci!). Nadmorskie dziewczyny ... super, że macie tak blisko do morza ... no i ten klimat !!!! Moim marzeniem było / jest / i zawsze będzie mieszkać nad morzem. Uwielbiam szum fal i nawet ten wszędobylski piach ..... ech już się rozmarzyłam a w tym roku nie zobaczę morza ( pzdr cieplutko. aga Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o fascynacjach, zabawach i wakacjach:) 22.06.04, 13:02 Och dziewczyny, też się rozmarzyłam, jedna nogą już stąpam po piasku..., dzis rano ogladałam program o Krecie, a najprawdopodobniej właśnie tam sie wybierzemyReszta planów w powijakach bo w totka nie wygraliśmy wiec ograniczenia musza być A kto do Ińska??? Pisała Magda -franca - ale teraz pewnie wyleguje się na piaskuPewnie wrażen przywiezie tysiace...Danwik zazdroszczę odrobinę zmian w mieszkaniu, u nas wszystko zalega....i szafa i pokój Franka i kupno stołu, nie mówiąc o nowym wypoczynku (choc tak naprawdę nie wiem czy kupimy zanim Franek - Niszczyciel pójdzie n a studia) O fascynacjach - Franka oczywiscie: ostatnio na topie jest grzebanie paluchem w mokrej ziemii, wynajdywanie mikroskopijnych kałuż i topienie w nich kamieni. W domu niezmiennie rozgniatanie płatków kukurydzianychCZy Wasze dzieci też tak brudzą??????????. Po teletubisiach zostało: bieganie naokoło fotela, i naokoło wszystkiego co się da, tropienie sladów, pytania: "cio to jes?, cio to biło?", w tej chwilii przechodzimy spadek fascynacji tubisiami - ogladamy raz dziennieOd trzech dni mam też nieumytą podłogę, całą zabazgraną kredkami świecowymi, dołózcie do tego ławę też cała we wzorki i wyjdzie na to ze mam przynajmniej ze dwie godziny szorowania tego wszystkiego. Do ulubionych zabaw Frania należy też rwanie na strzępy i rzucanie gdzie popadnie pliny czyli ciastoliny, juz połowy nie ma..., puszczanie baniek (dzięki Paty!), tarzanie się po tapczanie i zabawa w "duzi, małi chopak", zabawa w odgłosy zwierzątek: czyli leżymy na łóżku i się wygłupiamy, ja zadaję pytanie: Franiu powiedz jak robi....a franek kończy" kot", pes, mefa (mewa)itp.i zaraz wydaje z siebie rózne dźwięki.Na spacerze oprócz grzebania w ziemii ( w piasku oczywiście nie) ogladamy wiecznie znaki na samochodach To taki skrót przez co teraz przechodzimy. A jak jest u Was??? Aniu, gratuluje nowego "bruma" jak to mówi Franek, mam nadzieję zę będzie sie sprawował całkiegm nieźle! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 16:16 Witam, Kiniu nie przejmuj sie u nas tez jest srtraszny bałagan, którego w tygodniu nie sprzatam, bo stwierdziłam, że bez sensu, wczesniej sprzątałam zabawki wieczorem a rano zanim poszedł z tatą do babci zdążył porozrzucać, i tak wrcałam z nim do domu wieczorem to i tak był bałagan. Kredkami po podłodze ani po ścianach na szczęście nie rysuje, wogóle nie bardzo lubi rysowac. Ale za to rozgniata ciastka i chrupki na podłodze i na dywanie. Ostatnio wsypuje mu do miseczki małe ciasteczka, takie petitki zwierzatka, a on z tą miseczką chodzi do domu i je, oczywiście nie odbedzie się bez wysypywania i rozgniatania. W weekend byłam słomianą wdową, mąż z teściem pojechali na Mazury zrobić coś w domku, ale po ostatnim weekendzie miłam dośc teściów więc nie pojechała, ale za to wybrałam się z mamą i Matim na zakupach najpierw byliśmy na bazarku a potem pojechałyśmy do Wola Parku, było bardzo sympatycznie , Mati był bardzo grzeczny, siedział w wózku i podjadał rózne smakołyki co się poźnie żle dla niego skończyło. W ciagu całego dnia spał tylko 0,5 godziny po drodze, ale za to wieczorem spał już o 21, ale o 22.30 obudził się z płaczem bo bolał go brzuszek i zwymiotował. Dałam mu plantex, na szczeście o 23 usnął i spał do rana, a w niedziele było juz wszystko w porządku. Mamy ostatnio straszny problem z myciem głowy Matiemu, od jakiegoś czasu kąpie się już w brodziku pod prysznicem, ale histeria zaczyna sie kiedy chce mu spłukać głowę, za nic nie chce usiąść, a jak stoi to nie mam mu jak odchylić głowy, żeby woda nie leciała na buzię, kupiłam nawet rondo kąpielowe Canpola, ale nie chce z kolei go założyć, odrazu zdejmuje, już sama nie wiem co robić. Mam pytanie, co dajecie dzieciakom na podwieczorek, czy dajecie jeszcze słoiczkowe owoce. Franca pewnie wygrzewa się pewnie na plazy, pogoda sie trochę poprawiła, chociaż już od czwartku znowu chłodniej. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 16:34 Dorota, my też mamy problem z myciem głowy, Maja od razu chce wychodzić, a uwielbia kąpiel. nie wiem dlaczego, bo kiedyś tak nie było, nie mam na to pomysłu, jak coś wymyślicie to napisz A są już jakieś przeceny? dawno nie byliśmy w Warszawie a pamiętam, że w ubiegłym roku przed urlopem (od 7 lipca) obkupiliśmy się za 1/2 ceny. u nas ciągle zapaćkana podłoga, ciastolina wszędzie, śniadanie/obiad/kolacja zjadane samodzielnie częściowo ląduje na podłodze... jak mi się chce to sprzątam, a jak nie to mam to gdzieś. Maja tak jak Zosia, ma etap naśladowania, nie ma mowy o krzesełku - musi być krzesło, i inne zachowania, tylko z tym sikaniem jakoś ciężko. dzisiaj chodzi bez pieluchy i raz udało się na nocnik, reszta na trawę w ogrodzie i gdzie popadnie. pierwsza połowa lipca na spotkanie pasuje, ale ja w tygodniu nie mam samochodu bo Marcin do pracy, więc jestem za weekendem. Jeszcze jedno - mam straszne koszmary, ciągle mi się śni, że ktoś z bliskich umiera, straszneeee!!!! dzisiaj obudziłam się cała zalana łzami, śniło mi się że Marcin ... podobno to wynika z podświadomej obawy, ale powoli mam tego dosyć. a łapacz snów przywieziony od Indian Hopi wisi i nie daje rady. macie jakiś pomysł? powinnam iść do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 17:09 Hej! Wpisujemy sie do klubu nienawidzacych z calego serca mycia glowy (( jak Zosia byla malutka to uspokajalo Ja lanie wody na glowke i cala sie odprezala - Kubi smial sie ze mala kobietka co to na poprawe humoru idzie do fryzjera. Ale skonczylo sie niestety i teraz jest wrzask i uciekanie z brodzika. W tej szamotaninie mowy nie ma zeby nie polac woda po oczach niestety. A co dziwne w czasie zwyklej kapieli Zosia z checia bawi sie strumieniem z prysznica i nawet buzie pod niego nadstawia i sie smieje wiec nic z tego nie rozumiem. Chlopcy tez nie znosili mycia glowy troche pomagalo robienie smiesznych "fryzur" z namydlonych wlosow u Zosi na razie nie probowalam- myjemy raz w tygodniu metoda dopasc, umyc i zapomniec jak najszybciej. Zosia tez ma etap krzyku z tym ze Ona nie wrzeszczy a piszczy przerazliwie. Na szczescie coraz wiecej rozumie i mozliwe sa juz negocjacje ok nie chcesz zalozyc spodni to wybierz sama krore zalozymy (oczywiscie dostaje do wyboru tylko akceptowalne przeze mnie) Niestety nie zawsze sie tak da wiec pare razy dziennie przechodzi na ultradzwieki ( Mamy ostatnio klopot z zasypianiem. Chlopcy juz dawno spia a Zosia buszuje w najlepsze ucieka z lozka, po kilka razy zmienia przytulanki (ulubiony mis poszedl w odstawke), zdejmuje pizame, wola po kilka razy pic, odkrywa sie kaze przykrywac itp. Nie mam juz sily wczoraj usnela o 22.30 Probowalam wychodzic od niej z pokoju ale wtedy zaczyna strasznie plakac a nie chce zeby usypiala splakana. W piatek idziemy na ostatnie szczepienie DTP -zdam raport ile wazymy i mierzymy. Camilcia trudno mi sie wypowiedziec o Twoich snach bo jak wiesz sama mam klopot z lekami dotyczacymy najblizszych (( Pozdrowienia dla wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 20:05 NIeeeeeeeeee!!!!!!! Wcięlo mi posta, cholery czasami dostaje z tą gazetą!!! Pisałam ze właśnie Marcin myje Frankowi glowę..i slychać niebotyczne wrzaski, w tym tyg. to jego kolej ja myłam w zeszłym...umyć i zapomnieć)) idę robić kaszkę, było jeszcze o snach ale to innym razem Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 21:00 Widze, ze Olenka nie odbiega od Styczniakow i rowniez szczerze nie znosi mycia glowy. Tzn wszystko jest dobrze do momentu plukania grzywki. Nie cierpi jak jej woda do oczu leci a nie chce zrozumiec, ze jakby glowe odchylila do tylu to by do oczu nie leciala. Roznych metod probowalam ale tez nic nie zdaje egzaminu i poprostu co 3 dni jest placz Olenka juz zdrowotnie ok. Widocznie byly to jednak zeby. Na szczescie, bo w piatek jedziemy przeciez do Krakowa. Kini u Olenki tez zabawa ciastolina to jest rwanie jej na strzepy i rzucanie na podloge. Dzieki temu mamy sklady wyschnietej ciastoliny pod sofa...byle do piatku (przychodzi wtedy dziewczyna do sprzatania). Ponadto Ola rowniez uwielbia wszelki piach i ziemie. Np. takie dziurki w chodniku wypelnione ziemia sa fascynujace, albo bierze patyk (bo jest fanka patkow, chyba po psie to ma bo zbiera i w kazdej rece musi conajmniej jeden niesc) i rysuje nim po piachu przy chodniku. Poza tym Ola uwielbia robic "bajza" czyli bajzel. Ola bierze karton z zabawkami lub klockami wywraca go do gory nogami, wysypuje zabawki i mowi "bajza", albo na pytanie "co zrobilas Ola?" mowi "bajza". Camilcia ja z dowsiadczenia wlasnego wiem, ze mam koszmarne sny jak mi jest za goraco. Moze u Ciebie jest podobnie? Ja juz tez planuje male przemeblowanie. Chcialabym po wakacjach zrobic pokoj Oli. Bo teraz ten pokoj co mial byc dla niej stal sie nasza wspolna sypialnia, a nasza sypiaalnia stoi pusta. Tylko z nia (sypialnia)jest taki problem, ze jest na poddaszu i w zwiazku a tym zima jest tam chlodno a latem ukrop. Dlatgo przeniesiemy sie ze spaniem po lecie. pozdrawiam serdecznie Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 09:01 Witam, Mati ostatnio też chodzi bardzo późno chodzi spać, wczoraj buszował do 22.30, na pytanie czy idziemy spać odpowiadał oczywiście : NIEEEEE. Ale potem spał ładnie całą noc i obudził sie dopiero jak wychodziłam do pracy o 7.45. Troche mnie pocieszyłyscie, że nie tylko u nas jest problem z myciem głowy, mam nadzieję, że się trochę przyzwyczai. My planujemy zrobić Matiemu pokój dopiero w przyszłym roku, musze sie zastanowić co zrobić, bo w tym pokoju Darek ma swoją graciarnię (jest informatykiem i to jest jego hobby) ma chyba z pięć komputerów, i siedzi po nocach. Mamy trzy pokoje w salonie na komputer nie mam miejsca, w sypialni też nie chce bo nie będę mogła spać, w pokoju Matiego też nie, tak myślimy żeby zrobić pokój na strychu, ale jak Darek tam się zaszyje, to bedzie siedział całe noce. Musze sie wam pochwalić, że my też mamy nowy samochód, kombi i z klimatyzacją. W końcu jak będziemy jechac na wakacje wszystko się zmieści bez problemu, no i upały nam nie straszne podczas podrózy. Kończe i biore się do pracy, ranek codziennie zaczyman od przeczytanie forum. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 10:25 hej, to widze, ze Paula na razie jako jednyny styczniak nie ma problemow z myciem glowy - jest ok i podczas kapieli i pod prysznicem. Dzisiaj jest u nas dzien bez pieluchy - efekt: pierwsze siusiu do nocnika, drugie juz na podloge. Przedwczoraj mielismy wizyte kontrolna - Paula wazy 10650 i przez 3,5 miesiaca schudla 300 g (ale ostatni tydzien miala biegunke i duzo mniej teraz je - moze przez upaly) i ma 81 cm wzrostu - wskoczyla i z waga i z ciezarem na 50 centyl. Poza tym wszystko ok. Na podwieczorek daje tylko swieze owoce i to juz od dawna - ostatnio na topie sa sliwki, nektarynki, arbuzy. Dorota, gratuluje samochodu )) my tez z klima, ale coupe wiec nie za duzy, ale do Polski sie zabierzemy pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 10:42 No to Wiki jest drugim styczniakiem nie mającym (przynajmnie na razie) problemów z myciem główki. Myjemy pod prysznicem i znosi to baaardzo dzielnie ) Samochód hmmm też mamy na uwadze zmienić samochód ale ... zobaczymy. Może jeszcze w tym roku cosik uda się w tym kierunku zrobić (macie jakiś sposób na "6" w totku ? ) Wiki również z dnia na dzień powiększa swój zasób słów. Doszło: tutaj, cześć, dać, to nie, tu nie, pam (pan), pap (papcie), ycie (życie), tu jeś (tu jest). Co prawda nie wszystkie wyrazy są tak wyraźne ... ale mówi tak słodko i ślicznie (a my wiemy o co chodzi ). Poza tym - jej nowe hobby to wyrzucanie wszystkiego przez balkon (biedny Daniel tylko biega na dół lub do sąsiadki pod nami ). Łobuziak mały robi to tak szybko i sprawnie, że nie zawsze zdążymy ją powstrzymać ... dorwie coś, z impetem wbiega na balkon i hop! Wczoraj np (z braku innych gabarytowo "wyrzucalnych" rzeczy .... ściągnęła z nóżki skarpetkę (a Daniel, który był z nią w tym czasie nawet tego nie zauważył ) Spryciula !!! pzdr i życzę udanych spracerków i zabaw na dworze bo pogoda jest śliczna ) agnieszka ps. przypominam, że dziś Dzień Ojca (ale Wy napewno też wszystkie pamiętacie ) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 10:54 przepraszam ale nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i właśnie wysyłam 3000 post !!!!!!!(no chyba, że któraś mnie uprzedzi ) aga Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 12:44 Aga gratuluje 3000 posta ) A dziewczynom nowych srodkow lokomocji )) Jakos zaganiany dzien dzisiaj chlopcy lekko nadziebieni jeszcze w domu a na 14.30 mamy sie stawic w zerowce na wystep z okazji zakonczenia roku. Troche to koliduje z drzemka Zosi a ona bardzo nie lubi jak cos jest inaczej niz zwykle. Trzymajcie kciuki zeby sie nie rozkleila na calego Pozdrawiam cieplo i upalnie (ech moglyby te chlopaki wreszcie byc zdrowe bo nawet poszalec porzadnie nie mozna a wreszcie jakis lato) Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 13:56 Paula je, wiec moge cos skrobnac szybciutko Aga, gratuluje kolejnego tysiaczka Kasia, trzymamy kciuki za udane wystepy i usmiechnieta buzke Zosienki. No i przeganiamy choroby chlopakow!!! Od wczoraj daje Pauli mleko kozie, ale chyba bez sensu skoro je normalne lody (ma juz monopol w lodziarni na rozka z lodem jogurtowym )) U nas od kilku dni upaly, ponad 30 C, wiec chodzimy porozbierane na maxa - oby tak w Polsce bylo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 18:00 Hejka No w końcu jestem na bieżąco. Po pierwsze Jola GRATULACJE fasolki. Nie przeczytałam wcześniejszych postów i masz Ci los, życzyłam Ci fasolki tym czasem ona już jest. Super. Dbaj o siebie i o fasolkę, niech rośnie sobie bezpiecznie w brzuszku. Dziewczyny gratulacje nowych samochodów. Och mnie też się marzy jakiś kombiak, ale tylko się marzy L Co do spania to Dawcio śpi raz dziennie po południu od 1- 3 godzin. Kładzie się spać około 21 a wstaje 7- 8 i budzi tatę a dla niego jest to prawie środek nocy!. Co do mycia głowy to jest różnie, ale łatwiej to było robić jak Dawcio był mniejszy, bo przynajmniej odchylał lub leżał, a teraz chce tylko siedzieć. Moje ukochane maleństwo w poniedziałek wrzuciło mi komórkę do talerza z rosołem i teraz jest w napranie. Mama nadzieję, że uda się ja uratować. Fajnie, że macie plany urządzania pokoików, ja niestety na razie ich nie mam. Może w przyszłości będę miała więcej pokoi. A uwielbiam zmiany. Co do wczasów to wielka niewiadoma. Planuje urlop 3 tygodniowy od 19 lipca, ale gdzie no cóż też nie wiem pewnie albo Krokowa lub Łeba. Założyłam dziś po obiedzie majteczki Dawciowi i efekt jest taki, że przyliczył raz siku i kupkę w majteczki. Ostatnio na nic nie mam czasu. Pracowałam w domku do po 1 w nocy, dziś już luz, ale za to zamroziłam 3 kg truskawek na zimę na kompociki. Oki spadam, bo trzeba pędzić na dzień ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 21:15 Cześć wszystkie dziewczyny. Od jutra wieczorem mam, choć bezpłatne ale wakacje!!!! 2,5 mc!!!! Nie obiecuje ale może się będę częściej odzywać. Jolu – ogromnie się cieszę, bardzo chciałaś o ile pamiętam, znowu przeżyć to uczucie że nie jesteś sama w brzuszku. Gratuluję i modlę się żeby dzidziuś nam rósł duży, zdrowy a ty żebyś miała dużo siły, nadziei i optymizmu że wszystko się dobrze ułoży i wszystkiemu sprostacie!!! I nie dźwigaj Szymka zbyt często. O wszystkim innym co było na forum zapomniałam z wrażenia, przeczytam dopiero jak będę wysyłać. Spieszę przynieść wiadomości z naszego frontu w skrócie lub też nie. Wojtuś dokazuje jak trzeba. I jestem trochę w kropce kiedy myślę o wychowywaniu i dyscyplinowaniu go. Tzn. on jest taką małą szują i jak on uważa że coś może to tak i koniec. I klaps w pupę nie wywiera na niego żadnego wpływu, co dziwniejsze nigdy wtedy nie płacze, reaguje marnie jedynie na silne przytrzymanie go za ramionka i spojrzenie w oczy – co musi trwać kilka minut żeby załapał że jest coś nie tak . A włazi wszędzie i nie zawsze mogę przy nim być żeby go złapać, stoły, szafki, krzesła – nie ma rzeczy nie do pokonania. Z mówieniem dalej kiepsko ale postanowiłam duuuuużo mówić (przynajmniej więcej niż do tej pory kiedy będę z nim teraz non stop). „Pipa” dalej króluje i tyle. Nocnik jest „be” i tyle. Za to teletubisie są cacy. Na ich widok reaguje wprawdzie śmiesznym dyszeniem którego nauczył się od Yorka mojej mamy ale jest w stanie oglądnąć prawie caly odcinek i mama może chwile odetchnąć. W końcu zaszczepiliśmy się na potrójną, ktoś mi odradzał MMr II więc kupiłam Prorix bo ponoć bezpieczniejszy. No i teraz co miesiąc jakieś, jak Pan Bóg pozwoli nam być zdrowymi. Plany wakacyjne: - w lipcu remont czyli ocieplanie od wewnątrz kilku ścian w mieszkaniu (i odgrzybienie ścian) - zwalanie się na głowę znajomym z dziećmi i domem - pomaganie mojej siostrze która znowu była w szpitalu, znowu krwawila i ogólnie powinna leżeć co przy 2 małych dzieci jest wiecie jakie proste - wyjazd „gdzieś” w sierpniu, Mazury lub coś; chciałabym ale się boję za granicę nad ciepłe morze i pasek, bo co jak Wojtek zachoruje, jak zniesie drogę, jak zmieścimy cały dom do Fabii ile to będzie kosztowac itp. Itd. Acha, mam straszne przejścia z ginekologiem. Moja kobieta do tej pory wydawała się super, oczytana, kulturalna i ogólnie mialam do niej zaufanie i ją polecalam. Mialam. Po odstawieniu pigułek które mi przepisała (bo się źle z nimi czułam, migreny itp.) zaczełam co 1,5 tygodnia mieć krwawienia przy kolejnym przestraszyłam się nie na żarty więc dawaj dzwonię do niej na komórkę, A ta mnie ochrzaniła że dzwonię a to nie jest sytuacja zagrażająca życiu, cały wykład mi zrobiła, trochę się obraziłam, bo chodzę do niej od 5 lat, bule kase a mogła kulturalnie powiedzieć ze to nic groźnego ze nie może teraz rozmawiać i żebym przyszła do gabinetu za 5 dni. No i poszłam do innego gościa, który stwierdził ze wszystkie leki które mi przepisała (Depo provera – dziewczyny nigdy nie bierzcie tego syfu!!!!) były dla mnie niedobre i spowodowały masę problemów i totalną nierównowagę hormonalną w moim organizmie. Facet był miły, sprzęt otrzaskany (pokazywał mi na monitorze (fuj) moją nadżerkę i infekcję) ale 70 zł! Ile kosztują wasi ginekolodzy? Wydalam na jedno posiedzenie 180 zl (wizyta = cytologia + hormony). Paweł stwierdził że gdyby nie lekarze to nasz budżet miałby się całkiem ok., a tak to co miesiąc coś innego wyskakuje. No i tyle, całuski Iwona i Wojtuś Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 22:23 Ale tu pustki. Gdyby nie Iwona to bym prowadziła monolog. Joli nie ma, ale niech odpoczywa. Miałam napisać Wam nasze małe osiagnęcie, a mianowicie Dawcio od jakiś 3 - 4 tygodni nie uzywa smoczka byle nie zapeszyć (puk, puk w niemalowane drewno ). Dziś wieczorem siedział na nocniczku i zrobił siku, co od dawna mu sie nie zdarzyło. Czesto chodzi z nocnikiem i mówi sisi, ale siada w ubranku i tylko żarty sobie stroi, ale może nauczy sie kiedyś, bo juz mam tych pampków dość. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 22:46 Dzisiaj bylysmy w Vegamedice. Byl to juz nasz 3 raz na Bikomie i musze powiedziec, ze wszystko sie zgodzilo. Dador, a jak tak stan skory u Matiego ?? Ja jestem Olka przerazona, bo jrst coraz gorzej, choc nie zmienilam diety. Lekarz powiedzial, ze to moga byc pasozyty. Dzisiaj byl straszny upal wiec zalozylam Olkce sukienke bez ramionek.... i to byl ostatni raz - rozdrapala sobie rece do krwi - wyglada jakgdyby ktos sie nad nia znecal. Mam z nia straszny klopot, bo jest okropnie niegrzeczna - bije, ciagnie za wlosy i szczypie, i to z jaka zawzietoscia !! Co mam z tym zrobic ?? Bic jej nie bede. A moze z tego wyrosnie ?? Jola, tak sie zastanawiam jak sie skontaktujemy jak bede w Gdansku (sroda)...Bedziesz mogla sie spotkac ?? Napisz mo moze swoj numer gadu, a ja jak bede juz u kolezanki to sie odezwe. Co do samochodu, wlasnie oddalam do serwisu i mam do wymiany 4 amortyzatory i sprzeglo+inne klocki chamulcowe i tym podobne !!! Dobra, spadam... Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 09:41 Ludikun, nasz samochód też w warsztacie, miała być tylko blacharka zrobiona, a tu masz ci los - jakaś pompa pekła prawdopodobnie, my bardzo dużo jeździmy, a po takich drogach, zę szkoda gadać, same wertepy...Franek nie umie jeździć ani autobusami ani taksówkami, awantura murowana, wczoraj jak zostawilismy samochód przed domem u rodziców to krzyczał: opel opel!! i nie chciał wsiąść do taxi.Ach zazdroszczę Wam troszkę tych nowych samochodów!! Franek też najgrzeczniejszy nie jest, inne dzieci są przerażone albo porażone jego spontanicznością i energią na spacerze), za to w domu potrafi nas uderzyć, mnie przydusza (a później całuje), myślę ze to minie, staram się w miarę konsekwentnie albo ignorować albo tłumaczyć. W końcu wkrkoczyłysmy w ten słynny wiek: strasznych dwulatków) Paty fajnie ze z Olą ok., pewnie jak będziecie w Krakowie to uda Wam sie spotkać z sewerynkami)Cieszę sie ze z Wojtusiem ok., niech juz więcej nie choruje!!!Franek mam kaszel jeszcze wysiłkowy, wiec jutrzejsze szczepienie przekłądamy za tydzień, wydaje mi sie zę jest jeszcze zbyt mało odporny. Aniu faktycznie skoro Paula wcina lody to mleko kozie chyba będzei nie potrzebnym zamiennikiem jeśli o to chodziło. Didi gratuluję odstawienia smoczka, proponuję już o nim zapomnieć) Ludikun przykro mi strasznie, ze Ola tak musi cierpieć, mozę faktycznie to zwiazane z pasożytem albo grzybem, czytam o tym niejednokrotnie na forum alergie. Moze warto pójść w tym kierunku? uciekam, samam nie wiem czy iść na spacerek, u nas pogoda do luftu co chwilę pada deszcz, prezent na dzień ojca bardzo udany, Franek sam oprócz kubka pomalował też opakowanie) a podając zapakowany prezent od razu zdradził jego zawartość : tubet!!. Tatuś mocno wzruszony pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: do Ludikun 24.06.04, 11:55 U nas stan skóry prawie idealny, żeby nie zapeszyć, jemy wzsystko bez żadnej diety. Je kaszke mleczną raz dziennie, poza tym jogurty, serki, jajka (na co wczesniej był uczulony). Daje mu cały czas Fortakehl, krople Sankombi się skończyły i na rzaie nie daje. A co wyszło u was na testach i co powiedział Jakubczyk. Dał jakieś homeopatyki. Będziecie odczulać? Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: do Ludikun 24.06.04, 12:45 Witam sedecznie! U nas pogoda dość fajna choć z tendencją ku pogorszeniu ( Iwona (Sewerynki) zazdroszczę Ci tak długich wakacji (choć szkoda, że bezpłatne). Skrzynka też już chyba zaczyna od jutra ) No i inne mamusie zasilające grono pedagoczne (pochwalić się które to ? ) Wiki też na etapie bicia a potem tulenia, pisku, sypania piaskiem i pokazywania wszem i wobec co jej się nie podoba ) Staram się zawsze odwrócić jej uwagę (nie zawsze się udaje) i tłumaczę, że czegoś nie wolno... Jak na razie "marne- szanse" na poprawę. Co do gina - mój jest super. Naprawdę fajny facet, który na luzie podchodzi do pacjentek (koszt normalnej wizyty - 50zł). Poród - gratis ) A poza tym bardzo wiele mi pomógł gdy urodziłam Danielka, a malutki w wieku 1 m-ca trafił do szpitala. Choć to nie jego "działka" to sam dzwonił do szpitala gdzie leżał Daniel i kontaktował mnie z jego znajomą pediatrą. Wiem, że zawsze na niego mogę liczyć, dzwonić kiedy uznam za potrzebne ... Gdy poroniłam i zadzwoniłam do niego to od razu kazał mi jechać do szpitala a tam już czekała na mnie lekarka. On sam (choć był po całonocnej imprezie - po weselu) przyszedł do mnie, siedział ze mną jakąś 1h i naprawdę bardzo mi pomógł. Choć on nie mógł mnie "wyczyścić" (Boże jak ja nie cierpię tego słowa !!!!!!) i zajęła się mną inna Pani dr , przyszedł i był ze mną. Naprawdę jestem mu za to bardzo wdzięczna ... Przy porodzie Wiki .... hmmm znowu go ściągnęłam i to w środku nocy i co dowiedziałam się, że tak szybko mi to idzie, że nawet mu zapalić nie dałam )no i wogóle cały czas się ze mną przekomarzał...dodam, że to cholernie przystojny facet ) Dawcio - gratulujemy odstawienia smoka ) Ludikun przykro mi, że u Oli stan skóry się nie poprawia ( Mam nadzieję, że wreszcie coś się zmieni. Może faktycznie winne są pasożyty ????? Jak już pisałam Wiki podobnie jau u Matiego ma skórę idealną. Nie bierze żadnych leków doustnych. Maści typu Elidel też nie stosujemy. A je wszysciutko. Więc u nas Bicom to porażka (wyszło jej z 40 alergenów uczulających !!!). Ale wiem, że jest wiele osób którym pomógł. Od czego to zależy - nie wiem ale warto próbować wszystkiego co może pomóc (a napewno nie zaszkodzi!). pzdr cieplutko i życzę wszystkim udanego weekendu i słoneczka, słoneczka i jeszcze raz słoneczka. agnieszka ps. ciekawe jak tam "nasze" fasolki. A Jogaj to już chyba wraca ... w niedzielę ???? ps.2 meble poskładane ufff ciężko było a teraz moja działka - czyli poukładać wszystkie bibeloty i inne pierdoły poupychać w szafkach ... ale to akurat bardzo przyjemna praca ) Tylko kiedy ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 24.06.04, 13:12 Faktycznie wakacje już a pogoda...., no i nie wyszliśmy na dwór, franek wcale się tym nie przejął i poszedł spać, a ja porzadki w garderobie, któa przypomina maly skladzik rzeczy znalezionych..., próbuje znależc obroczke i dwa pierścionki, zawsze nosiłam je razem i wyobraźcie sobie że od miesiaca ślad po nich zaginął..., na poczatku nie przejmowałam sie za bardzo ale cos nie chcą się odnaleźć(( My w bicom też nie wierzymy, ale skoro niektórym pomaga...., czasami po prostu dzieci zaczynają wyrastać z alergii.., nam się udało jak myslę "wyrosnąć" z mleka, Franek wcina wszelkie kaszki, jogurty i serki, bez stosowania jakichkolwiek leków, przedtem kiepsko było , mówię Wam....Teraz wyraźne szkody czyni pszenica, trudna to dieta, jak sie mam małego smakoszaZobaczymy, jak sie skóra zagoi po wpadce z chlebem pszennym to będziemy probowac z bananami i już pojawiają się brzoskwienie, jagody, mniam mniam. Co do gina, to wielkie rozczarowanie, danwik zazdroszcze naprawdę lekarza, mój dobry fachowiec, cholernie drogi, sama wizyta 70 zł , Usg - 80, cytologia tez oczywiście liczona itp. Wpakowałam w niego kupę kasy, a nie zainteresował sie mną tak jak powinien przy porodzie..po prostu go nie było. Odwiedziłąm go jeszcze ze dwa razy, schrzanił wypalanie nadżerki i teraz przymierzam się do lekarki u której lecza sie moja mama i siostra i to wcale nie prywatnie. Moze będe miałą lepsze wrazęnie, bo z doswiadczenia wiem, ze to jakim się jest lekarzem nie zależy od tego czy ma sie praktykę prywatną czy państwową ale jakim jest się człowiekiem poprostu. Lecę szperać dalej, wiecie zauważyłam ze jak tak powyrzucam parę zbędnych rzeczy to od razu lepiej się czuję) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: o wszystkim 24.06.04, 13:29 Kini przy tych porządkach to uważaj bo możesz przypadkiem swoją zgubę wyrzucić ) W każdym bądź razie życzymy odnalezienia pierscionków i obrączki. Swoją drogą ja zawsze znajduję zgubę ... gdy szukam zupełnie czego innego ) Wrócę jeszcze na krótko do gina - ja chodzę prywatnie ale on również przyjmuje państwowo i podczas pobytu w szpitalu wywarł na mnie ogromne, POZYTYWNE wrażenie gdy tak samo jak mnie (prywatną pacjentkę) traktował drugą dziewczynę (która nie dała mu ani złotóweczki lecząc się państwowo). .. dobra spadam bo dzisiaj strasznie przynudzam i tworze elaboraty .... aga Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: o wszystkim 24.06.04, 13:44 Na poczatek, poki pamietam, wszystkie zmotoryzowane uwazajcie na nieuczciwych mechanikow. Ja 3 tygonie temu mialam do wymiany sonde i pan powiedzial mi, ze koszt oryginalnej to 700+robocizna, a podroby nie mozna bo nie bedzie dzialalo. Suma, jaka wymienil pan troszeczke mnie zmrozila, wiec poszlam do pierwszego lepszego sklepu z czesciami i kupilam za 250zl !!!!!!!!Zlodziejstwo !!!!!!!!! Dador, Jakubczak wydal sie bardzo ok tymbardziej, ze strasznie podobny do mojej dawnej sympatii !!!!!!!)Robil tylko testy na glowne i wyszlo jajko i mleko. Chce Olke odczulac, ale chyba zdechne z glodu. Nie wyobrazam sobie dnia bez pol litra smietany i litra lodow !!! Ty tez musialas stosowac diete wg. Werthmanna, tzn oprocz jajecznych i mlecznych nie wolno wam bylo tez cebuli, jablek, orzechow itp..?? Owoce i warzywa tez musieliscie tylko gotowane ????? A z homeopatii dostalysmy albicansan, tylko nie wiem czy to na alergie czy na ewentualne pasozytki. Tylko Jedna rzecz mi sie nie spodobala. Kazal dawac Olce kropelki na robaki i pasozyty, zanim zostalo na 100% stwierdzone, ze sa (bedzie wiadomo dopiero za kilka dni). Co ty o tym sadzisz?? Dziewczyny, ja juz sie pogubilam w tych szczepieniach, napiszcie mi prosze na co ostatnio szczepilyscie, na co szczepicie teraz i co w najblizszym czasie. My odre itd. robimy dopiero jak wrocimy z Debek. Moze to glupio zabrzmi ale coesze sie, ze wqasze dzieci rez bija i awanturuja sie. A mi juz wszyscy dookola wmawiali, ze rozpiescilam dziecko !!! Ale chyba cos w tym jest bo ona tylko przy mnie jest niegrzeczna. Jak zostaje z jedna l;ub druga babcia - aniol, podobno. A moze to tez normalne ?? I na koniec pytanko, ktora z was spi z dzidzia?? I jeszcze jedno, jak spiac z maluszkiem mozna odstawic od cyca. Mam zamiar to zrobic jak wrocimy. Lece, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: o wszystkim 24.06.04, 13:52 Acha, jeszcze mialam napisac o moim gini. W zeszlym rokun kosztowal 150zl !!!!! Do porodow oczywiscie nie przyjezdza. Ale najbardziej zawiodlam sie na poloznej. Choc nie musielismy placic, bo moj porod wypadl na jej dyzur, zaplacilismy 800zl + wieeeelki kosz z dobrym winem i smakolykami, nawet sie nie zainteresowala nami, jak Olka miala bakterie i lezalysmy na antybiotyku przez tydzien. Ok, raz przyszla, powiedziala, ze sie wszystkiego dowie i przyjdzie kolejnego dnia, ale niestety juz jej nie zobaczylam. O! Mialam wam jeszcze napisac, ze za miesiac zaczynamy z Tomusiem walke o kolejnego potomka !!! I juz zdecydowalam, ze chce miec cesarke na 100%. Musze sie jeszcze tylko zaszczepic na zoltaczke. Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: o wszystkim 24.06.04, 14:56 jestem ostatni dzien w pracy i mam sekunde. jak sie udalo przestac ssac smoka???? to prawdziwe dokonanie!!! ja przez wakacje zamierzam z smokiem walczyc i probowac nocnik choc czarno to widze. jeszcze RAZ PRZESTRZEGAM przed Depo Proverą - odradzajcie komu możecie - nie warto. wojtek waży 10 kg czy jest ktos mniejszy? samochodu nie zmieniamy z wojtkiem nigdy nie spalam - bo nie umiem z nim zasnąc więc śpi sam a jak jest chory to z Pawlem. czy ktores z dzieci brało Boistymine - chodzi mi jak czesto i czy jedna czy pól ampułki. Acha, prosze o kontakt w sprawie odwiedzin i w ogóle oto moj prywatny mail ktory działa ; sewerynki@interia.pl całuski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re:do Ludikun 24.06.04, 15:02 My nie musieliśmy stosować takiej diety, ale moze to tez związane jest z pasożytami a nie z alergią. Co do homeopatyków stosowanych przez Jakubczyka to mam pewne wątpliwości, znalazłam strone producenta tych specyfików www.sanum.com.pl/aktualnosci.php?id_dzialu=6, i jak poczytałam to nie bardzo mi one pasują do alergii na mleko, wybierze do końca potem zobaczymy czy bedzie jakaś róznica. Mati też jest niegrzeczny, wrzeszczy, tupie i rzuca się na podłoge jak mu się czegos zabrania, ponoć z babciami jest grzeczny, ale one na wszystko mu pozwalają i mogą cały czas poświęcić tylko jemu, a ja jestem w domu zawsze z nim i muszę wszystko zrobić po powrocie z pracy, na co on sie buntuje. Co do gina, to za duzo sie nie wypowiem, bo mam zapewniona bezpłatna opiekę medyczna z pracy Centrum Medyczne, tam chodze i jestem bardzo zadowolona, mam też wykupiony pakiet rodzinny dla Mateuszka i Darka, ale rzadko korzystamy, byłiśmy parę razy u dermatologa i pediatry. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 i do Sewerynki 24.06.04, 15:39 Sewerynki, bede ok 16 -17 lipca na 2 dni w Krakowie i bardzo chetnie sie spotkam - wysle nr telefonu na priva! Moj polski gin (bo tutaj chodze do znajomego za darmo albo do szpitala -raz bylam) bierze za wizyte 50 zl, z usg 80 zl, wiec w normie. Facet tez jest super, dzwonilam do niego kilka razy z Wloch, bedac w ciazy, bo mialam watpliwosci i zawsze mi mowil, co zrobic, dobrze doradzil. Zdarzylo mu sie tez nie wziac nic za wizyte jak bylam w ciazy, bo w sumie 5 min u niego bylam. Ludikun, my tez bysmy w oplu przeplacili, bo chcieli za pompe paliwowa ok 900 zl a udalo sie za 300 - wcale nie musiala byc oryginalna. Podobnie w Gdansku w oplu bez naszej wiedzy wymienili wszystko co sie dalo w alternatorze a poszly tylko szczotki i sie wyklocilam z 700 zl na 400 chyba. Teraz mamy renault...i mam nadzieje, ze nic juz sie nie bedzie psulo!!! Ja spie nadal z Paula i tez ja karmie - meza wykolegowalam do drugiego pokoju )) poki co jest ok i niech tak bedzie, bo R za bardzo chrapie i dlugo sie mecze zanim zasne. Dzisiaj niespodziewanie jedlismy obiad (hmmm, co to za obiad) w miescie - Paula na widok pizzy na cala restauracje zaczela wolac "PITA!PITA!PITA!" wiec natychmiast musialam jej dac, a potem bylo PIJ PIJ i wytrabila cala szklanke soku - jednak upaly robia swoje! (wysylam Wam troche cieplego powietrza, szczegolnie tym, ktore sie urlopuja lub niedlugo beda! - franca pewnie cala brazowa wroci z Jaroslawca) pozdrawiamy Ania i Paula PS. Ludikun, ja wlazlam na forum w oczekiwaniu na starajace sie w VII-IX.... Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 15:43 Zapomiałam napisać, że Mati śpi ze mną, a mąż na kanapie w salonie, do ok. roku spał w łóżeczku chociaż kilka godzin w nocy tzn. jak usnął przekładaliśmy go do łozeczka i tak kilka razy w nocy, potem jak obudził sie w nocy brałam go do siebie i już zostawał do rana, teraz juz go wogóle nie odkładam, troche z własnego lenistwa, ale w duzym łózku lepiej śpi. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 17:27 Serwerynki odstawienie od smoczka nie było trudne. Dawcio używał go tylko do spania i jak bardzo zgrrzędny. Wołał smoczka jak go widział na półce. Po prostu go schowałam, a do spania nie dawałam. Ku mojemu zaskoczeniu nie było awantur i płaczu. Obeszło się bezboleśnie. My nie śpimy razem, Dawcio śpi w łóżku. Czasami tylko jak w nocy lub nad ranem się obudzi bierzemy go do nas. My jutro też wybieramy się do homeopatki. Chciałabym, żeby go zobaczyła i może poradziła cos na jego nadwrażliwość na słońce. Stwierdziłam, tez że malec jest bardzo nerwowy, ale to chyba konsekwencje nerwowej ciąży. Co do gini to mój jest fajny. W ciąży brał 70, a pod koniec podniósł się na 80. Przy porodzie go nie było, bo nie był jego dyżur. Umówieni byliśmy na dyżur ale Dawcio się pośpieszył. Dałam tylko 100 zł położnej, która bardzo mi pomogła. Na drugi dzień przyszła i spytała się jak się czuje i czy z malcem wszystko oki. Lekarz mój też przyszedł zapytać czy wszystko oki. Teraz chodzę do niego państwowo i nadal jest miły. Prywatnie ma za dużo pacjentek i poszedł trochę na masówkę. A dodam, że u mnie tak się złożyło, ze przy porodzie nie było żadnego lekarza, bo jedyny jaki miał dyżur był na cesarce. Czekałam aż skończy i mnie wyczyści i zeszyje. Paranoja po prostu, ale taka mamy służbę zdrowia co zrobić. Dziewczyny z grona pedagogicznego maja super. Ja na jutro zaplanowałam urlop. Biorę się za porządki w szafkach i chcę spędzić trochę czasu z Dawciem. Musze kupić mu prezent na imiennki, które ma w sobotę. W niedzielę szykuje się mała rodzinna inprezka z tej okazji i nie tylko. Teraz mój bączek smacznie śpi, a ja zmykam jeść moją ulubiona fasolkę szparagową. Jak fajnie, ze jest lato. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 17:29 małe sprostowanie Dawcio Spi w swoim łóżeczku. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) ale się rozpisałam... 24.06.04, 20:26 Ojej! Ile czytania! Jak fajnie! Iwona, fajnie że u Was ok., ja też mam wakacje – też bezpłatne niestety, ale powiem Wam że się baaardzo cieszę!!! Odpocznę sobie, pobędę z niunią całe dnie. Już dzisiaj spędziłyśmy pół dnia nad zalewem na plaży i było super, potem poszłyśmy na frytki, po powrocie Maja spała 3 godziny (co się rzadko zdarza). Ja mam ginekologa super, chodzę do niego od liceum, bo zawsze miałam problemy z torbielami itd., ciążę mi wyniańczył, cc zrobił i śmiał się, że dziadkiem został. Nie wyobrażam sobie iść do innego. Jak zrobiłam test ciążowy to mi usg zrobił w sobotę wieczorem i się cieszył. Kochany jest. Z mechanikami też nie mam problemu, bo tata mi wszystko robi tak mi dobrze. Coprawda samochód nie jest najnowszy, ale silnik ma Rover’a i się sprawuje, odpukać, świetnie. Ostatnio też wymieniałam sprzęgło – miało kosztować jakieś 250, więc wymieniłam tylko okładziny i zapłaciłam 80! Ja strasznie dużo kasy wydaję na dentystę, kiedy bym nie poszła to się okazuje że coś nowego, już używam wszystkiego co mogę, kiedyś już pisałam na ten temat, nie chce mi się bo tylko się wkurzę. Kasia, szkoda mi Oli, wiem co czujesz, był moment że Maja też wyglądała okropnie, jak jej założyłam krótki rękawek to wyglądała jak poparzona, aż się ludzie oglądali. Kini, co u Was z tą pogodą, co napiszesz że brzydko to u nas upał, od 3 dni jest super, prawdziwe lato upalne! A może to u nas taki mikroklimat? Maję odstawiłam i wtedy jeszcze z nią spaliśmy (teraz już nie bo po odstawieniu zaczęła przesypiać całe noce). Zrobiłam to za przykłądem Joli – na pieprz, tłumaczyłam, dawałam wodę, przytulałam – po 3 nocach zapomniała. My też się będziemy starać o dzidzię, ja chcę jeszcze poczekać ze 2 miesiące i sobie ‘pożyć’ jako niekarmiąca nieciężarna a potem do dzieła, tylko jak tu chłopca wcelować? (chociaż wcale nie wiem czy nie wolałabym dziewuszki drugiej, tyle mam słodkich ciuszków po Majci). Kasiu, czy ty na pewno chcesz cesarkę? Ja miałam rodzić normalnie, wyszło cc – jestem załamana, brzuch mnie nieraz boli tak, że ‘chodzę po ścianach’ i wyję, dużo bym dała żeby następne urodzić normalnie. Pewno myślałaś nad tym już dużo, ale to naprawdę poważna operacja. Iwona, Majka jest mniejsza, albo może lżejsza, waży 9,5 a mierzy jakieś niecałe 80cm. Aniu, jak Wy tanio ten samochód kupiliście! I to Renault! Taki rocznik, my za Poloneza z silnikiem Rovera 94r daliśmy 6700! To jakiś skandal, jadę do Włoch po samochód! Polecam na forum gazetowym (chyba w preywatnych) forum homeopatia, bardzo fajne, piszą też homeopaci. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) forum homeo 24.06.04, 20:31 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 jakby ktoś miał ochotę albo potrzebę Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wakacje 24.06.04, 22:55 Hej! Ja jestem "prywatna inicjatywa" a nie "oswiata" )) wiec wakacje owszem tylko ze bezplatne ( Dlatego do wyjazdu nad morze bede miala troche zajec (dom opieki i afatycy i dwa prywatne przedszkola ktore pracuja na okraglo - tylko dzieci oczywiscie duzo mniej bo niektore wyjezdzaja wiec pewnie wyjdzie mi tego nie cale dwa dni w tygodniu -choc troszke na Zus naciulam ( Zosia do odstawienia od piersi spala praktycznie z nami -razem bo nie chcielismy zdecydowac sie na "separacje od loza" mimo ze bylo ciasnawo. Po odstawieniu spi ladnie w swoim lozeczku a teraz to i w pokoiku. Zwykle znajduje sie u nas nad ranem jak sie jasno robi i dosypiamy w komplecie (nie liczac przelotnych nocnych wizyt chlopakow) Dzis przywedrowala sama i mnie rozczulila bo pod jedna pacha dzwigala jasiek a pod druga pajacyka -przytulanke z ktora spi. Co do "niegrzecznosci" to mysle ze to poprostu dosc trudny wiek sie zaczal, emocje, wrazenia sie kotluja i jak tu taki maly czlowieczek ma sobie z nimi poradzic? Tyle by sie juz chcialo i wydaje sie ze tyle sie juz umie i potrafi a tu bum zderzenie z kolczasta rzeczywistoscia -tego nie pozwalaja, tamtego nie mozna tego -mimo checi i wiary w siebie- okazuje sie ze jeszcze sie nie potrafi. I jak tu zachowac stoicki spokoj??? Dlatego nie licze ze Zosia poslucha mnie kiedy mowie nie wlaz na krzeslo -ostatnio poczula sie pewniej i przestala zupelnie uwazac co skonczylo sie kilkoma dosc groznie wygladajacymi upadkami na glowe na szczescie skonczylo sie na guzach. Raczej odciagam uwage albo np wynosze krzeslo czy czyszcze stol zeby nie bylo tam nic ciekawego do siegania. Nie zawsze oczywiscie da sie uniknac awantury i nie zawsze zwycieza moj zdrowy rozsadek i spokoj ((( Zosia nie szczypie mnie ale probuje gryzc na to udaje mi sie na szczescie jak na razie zareagowac zawsze tak samo- bardzo stanowczym nie wolno, boli i odsunieciem -wtedy jest placz i sciskanie tlustymi lapkami na przeprosiny. Oj wspolczuje zaostrzenia alergii -u nas jakby odpukac kolejne przyciszenie i ustabilizowanie po wyrzuceniu platkow owsianych -i mam nadzieje ze to juz ostatnia rzecz ktora byla do usuniecia i od teraz juz tylko wprowadzamy nowe! Gini : Po urodzeniu Zosi znalazlam kobietke blisko -dla mnie to klopot wyrwac sie na wizyte i na poczatku wydawalo sie ok ale potem zdenerwowalo mnie -ciagle nowe globulki ja objawow zadnych i podobno ogromna nadzerka ktora absolutnie wymaga wypalenia. W koncu kiedy globulki zaczely sie powtarzac olalam i przestalam chodzic i brac. Minelo z 10 mc i poszlam na kontrole do poleconej gini tez oczywiscie prywatnie -tylko dlaczego na drugim koncu swiata( i wyszlam oczarowana -pierwszy raz ktos porzadnie zbadal mi piersi, wypytal jaka metode kontroli urodzin stosuje - a nie bez pytania chcial wcisnac pigulki. Okazalo sie ze moja "gigant" nadzerka to tylko przebarwienia i pozostalosci po zle zagojonej koagulacji ktora mialam przed ciaza!!!I absolutnie zadne wypalanie jest niepotrzebne. Nasz samochod niezmiennie od kilku lat sluzbowy. Wygodne to bo nie trzeba sie o nic martwic. Tyle ze czasem zostaje sie z dnia na dzien bez samochodu -jak nam sie zdarzylo kiedy Kubi stracil prace w czasie mojej ciazy z Zosikiem. A w nowej przez jakis czas byl problem bo wolny byl tylko czteroosobowy. Na szczescie ktos z jednym dzieckiem zgodzil sie zamienic bo bylibysmy uziemieni. Ale dzis natworzylyscie ) Jak sie postaramy to zdazymy natrzaskac nastepna setke zanim Jogaj wroci ))))) Pozdrowka Skrzynka moje trzy skarby ) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) wakacje 25.06.04, 00:17 Kamila, niby nam sie udalo tanio kupic ale i tak duzo osob nas krytykuje za 1,6 i benzyne (( ale nic innego nie bylo za tyle ile moglismy dac. Poza tym poprzednia astra (juz do kasacji oddana ;,(((( miala silnik 2.0 i tez benzyna, wiec nieco lepiej teraz. Szkoda mi tej astry, bo calkiem dobra byla, z klima, duza no ale nic to Paula ma czasem momenty, ze bije po rekach i twarzy (nas, ale tez i siebie kilka razy oberwalo jej sie od taty, bo bardzo tego nie lubi. no i znajomym tez sie oberwalo, bo maja jakis taki glupi zwyczaj, ze kaza Pauli bic albo kopac mame albo tate pozdrawiam i lece sie kapac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 13:18 Ti i ja dołożę swoje 3 grosze. My tylko uznajemy diesle, no i coraz większe, zaczynalisy od forda escorta a teraz astra combi, mojemu mężusiowi jakis minivan sie marzy..., co do mechaników, fakt zdzierstwo, oszustwo , wstawiasz samochód i tak czekasz, na szczęście Marcin zna paru i czasem uda się ominąć przeszkody, tym razem to pompa wodna na szczęścieCo do samochodów to Paty ma naprawdę śliczny) Uspokoiłyscie mnie z tym biciem i zachowaniem naszych dzieci, co prawda spodziewałam sie tego, zę to przejsciowe i mam nadzieję zę sie nie utrwali Co do pogody, Kamilcia Ty chyba nie mieszkasz w PL, albo ja tu nie mieszkam, bo u mnie chłód -niczym Antarktyda, wkurzyłam sie dzisiaj, protestuję co to za wakacje??????????, niebo zachmurzone, zimny wiatr, dziecko znowu w kurtke musiałam ubrać( Melduję ze bizuterii nie znalazłam( dół na całego wczoraj miałam, wiecie to pierścionki o duzej wartosci sentymentalnej, m.in pierscionek zaręczynowy z Pragi (tam sie zresztą zaręczaliśmy)...co pomyślę to żal mnie ogrania....Św. Antoni pomaga w tych sprawach????????? Skrzynka, faktycznie ci lekarze to z pigułkami rach ciach - a ja nie chcę!!!Moj nawet o tym nie chciał słyszeć... Franek śpi znami(ale jak jest ciasno!!)od momentu kiedy zaczął przesypiać całą noc - po prostu balam się go przekłądać)) i tak zostało, kombinujemy co z tym zrobić, jedynym wyjściem jest pokój dla Frania, ale nie ma kiedy sie za to zabrać. końćzę bo popracować trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 13:34 ja mieszkam jak najbardziej w Polsce, 80 km od Warszawy, dzisiaj też byłyśmy na naszej zalewowej plaży niech żyją wakacje! Skrzynka, ja też swojego czasu miałam działalność ale na wakacje zawieszałam, ledwo na zus zarabiałam, bo ja też nie oświata, chociaż belfer. zdjęcia z 'Biskupina' super! Majcia śpi, idę robić jakiś obiad. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 14:24 Hej! U nas tez pogoda znosna moze nie upal dziki ale cienkie choc dlugie spodenki i krotki rekaw wystarcza. Bylysmy w przychodni i mamy za soba ostatnie szczepienie DTP i polio. Teraz czeka nas duuuga przerwa. Zosia wazy 11 kg 800g( to zreszta widac po tlusciutkich nozkach i raczkach i duzym brzusiu)) i ma okolo 82 cm -pani mierzyla Ja na stojaco przy scianie i to byl taki pomiar w locie )) Kamila ja nie zawieszam bo mi szkoda ciaglosci (i tam moja emerytura bedzie minimalna ale podobno takie przerwy jeszcze by ja obnizyly no i szkoda mi tracic prawa do zasilku chorobowego -jednak ze dwa razy do roku lapie w tych przedszkolach cos paskudniejszego co mnie na jakies 10 dni uziemia i wtedy dzieki zasilkowi nie jestem tak bardzo do tylu) Na weekend sie rozpierzchamy -Henio jedzie do swojej ukochanej Cioci -Matki Chrzestnej, Kubi ze Stasiem wybieraja sie na "meska wyprawe" na Mazury a ja z Zosia wyprowadzamy sie do moich rodzicow - a co jak faceci nas zostawiaja to my nie bedziemy tkwic same biedne caly weekend )) Na strazy domowego ogniska (w kominku )) zostaja Tesciowie -tez sobie zdziebko w ciszy odpoczna Tak wiec odezwe sie w poniedzialek. A zapommnialam napisac o zakonczeniu zerowki Henia -bylo super a Polonez jakiego zatanczyly dzieciaki wzruszyl rozlozyl wszystkich zebyscie zobaczyly te miny i rzuty glowa chlopcow i dygi dziewczynek. Zosi sie bardzo podobalo, bila brawo, tanczyla i bardzo dumna siedziala obok Stasia na osobnym krzesle. Mimo ze trwalo to bardzo dlugo wytrzymala do konca. Milego weekendu zyczymy wszystkim Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 23:24 Oj dzisiaj coś tutaj pusto się zrobiło. Ja dziś miałam bardzo pracowity dzionek. Rano z Dawciem pobiegliśmy na zakupy, a potem sprzątanko. Oczywiscie dzisiaj byliśmy u homeopatki. Dawcio dostał lek i zobaczymy co dalej będzie. Miałam zacięcie do sprzątania. Nawet okno umyłam, bo jeszcze trochę i świata bym nie widziała przez zamazane raczkami Dawcia szyby. Poszorowałam gary i szafki w kuchni, nie wispominajac o posprzątaniu gruntownym łazienki. Po prostu dziś nie mogę sobie miejsca znaleźć. Tomcio na sali na siatce, a ja stukam. Myślałam, że choć sobie troszkę poczytam posty, a tu czytania na 5 min. Jola wracaj szybko, Aniu coś się opuszczasz reszta dziewczyn też. Dziś zauważyłam, że Dawciowi wyrzyna się 9 ząbek lewa dolna dwójka. Dotychczas śmiesznie wygladał, bo na dole miał tylko dwa zabki a na górze sześć.Na zakupach kupiłam brzdącowi plecak pluszowego pieska z okazji jutrzejszych imieninek. Oczywiscie nie wytrzymałam i dziś już go dostał i ślicznie w nim chodził. Ostatnio z tej racji, ze ślubny jest w domku to on robi zakupy tzw. pierwszej potrzeby i przeżyłam szok, ile straciłam na warzywa i owoce i jakieś pierodły. Oki zmykam i idę spać, bo Tomcio ęedzie wyzywał, że jedzcze nie śpię, ale ostatnio wystarcza mi 5 godzin snu i co ja na to poradzę. Życzę wszystkim udanego i słonecznego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 08:39 Didi pisałaś ,że Twój synek ma dzisiaj imieniny tak wiec; Dawcio życzymy Ci dużo zdrówka ,miłości,uśmiechów,przyjaciól,a malo guzów i łez oraz żebys mial zawsze kolorowe sny ! Jak to dobrze ,ze są juz wakacje i dzieki temu przyjechala do nas córka mojej siostry ,a Michał ja bardzo lubi to przynajmniej moge tu na chwile zajrzec ! Tak pokrótce ... 1.Pożegnanie z synkiem jak wychodze do pracy: jak się obudzi to znosimy go na dol do babci i dajemy kaszke do jedzenia i do tej pory bez wiekszych protestow zostawal? 2.Mycie głowki: zaliczyć mozna Mińka do tego niewielkiego grona styczniakow "nie płaczacych" kiedyś troche popłakiwał, ale to chyba byla wina szamponu moze go drażnil w oczka ,ale od kiedy mam szmpon z Mothercare nie mam żadnego problemu z myciem głowki (,a moze się poprostu do tej czynnosci przyzwyczaił ?)Poza tym uwielbia sie moczyc w wodzie jak wejdziemy do lazienki to on od razu do wanny chce i krzyczy myju.myju, a jak juz idziemy faktycznie sie kapać to próbuje sam sie nawet rozebrac ,zeby bylo szybciej (komicznie to wyglada!) ,a następna stała czynnośc to wrzucanie zabawek do kąpieli ,które póżniej wyrzuca jak się kapie no i na koniec takiej kapieli mam troche ?pracy zanim doprowadzę łazienkę do porządku ! Gratuluję Didi tak generalnych porządkow u nas tez przydaloby się umyc okna ,bo wszędzie palce Minia ,ale jakos nie mam natchnienia może jak bedzie cieplej? Dzisiaj znowu zimno moze tylko taki ranek ?,ale prognozy nie sa zbyt optymistyczne (znowu ma u nas padac?)br... Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 13:46 Konczac juz temat o samochodach, przedwczoraj przezylam szik jak przyszlo mi zaplacic 2 tysiaki za naprawy !!! Ale to jewszcze nic, kiedys jak Tomek oddal swoj samochod do warsztatu bo cos pukalo, zaplacil 6 tysiecy !!! Oczywiscie probowalismy sie klocic, mowiac, ze o takich sumach powinno sie byc powiadomionym wczesniej, ale juz nie pamietam czy cos nam opuscili czy nie. W kazdym razie mam jeszcze do zrobienia sprzeglo i wycenili mi je na 1400 zl....Camilcia, napisz mi dokladnie co ty wymienialas zamiast sprzegla. Dziewczyny, my z Tomkiem tez spimy w osobnych sypialniach (Olka spi ze mna) i powiem szczerze, ze nie zamierzam to juz tak zostawic, bez wzgledu na to gdzie Olka bedzie Olka bedzie spala !!! Tak jest duzo wygodniej i w ogole fajniej. Poza tym ja jestem piecuchem a Tomek spi w strasznym ziabie. Socka, ja chyba nie skozystam na razie z forum dla starajacych sie bo na razie musze przebyc pol roczny cykl szczepien przeciwko zoltaczce (ze wzgledu na planowana cesarke). Camilcia, uweierz mi, ja za zadne skarby nie bede juz rodzic silami natury. Gadalam z babkami, ktore rodzily i tak i tak i mowia, ze cesarka lepiej. I przy okazji dzieki za namiary na forum o homeopatii - sama szukalam, ale nie znalazlam. Dawcio, wszystkiego najlepszego w dniu imienin !!! Rosnij duzy okraglutki !!! I sluchaj sie mamy !!! Spadam, Kasia mama Oli ps. Kiedy wraca Jola ?? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 15:25 Hej, Didi, caluski dla Dawcia z okazji imienin a dla Was obojga duzo zdrowia, radosci, milosci i usmiechow , spelnienia marzen, super urlopu (a ile to latek juz stuknie?? )) No coz, ludikun - ja tam wlazlam, ale specjalnie sie starac nie bedziemy - niech to bedzie kolejny zloty strzal, tak jak z Paula )) Ja zmykam z forum do poniedzialku, bo zaraz smigamy na dwa dni nad morze - hura!!!! Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 17:41 Dzięki za życzenia dal Dawcia i dla mnie. Aniu ile latem mi stukneło powiem Ci na gg, powiem tylko że nie kończę jeszcze 30 i mam więcej niż 25. Życzę Wam udanego wypadu nad morze. Bawcie się dobrze. Fajnie, że niektóre z Was się starają o fasolkę lub mają w planach. Ja może i bym chciała i ślubny też, ale niestety nie mamy na to warunków i do końca nie jestem w 100% pewna moze kiedyś. Cały czas mówiłam, że chce jedynaka i pewnie tak zostanie. Ale zobaczymy co przyszłość przyniesie. Zaraz zmykamy na imieniny do babci a jutro imprezka rodzinna unas z okazji dzisiejszego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Do Kasi!!! 29.06.04, 11:15 Kasiu, przepraszam, że tak z innej beczki, ale podobno Ola ma silną alergię na ciele (rączkach)? Jakie ma objawy???? Moja Martyna od przeszło tygodnia dostała chrosteczki na dłoniach, rękach i udkach.....teraz rozsiewa się to jakby na brzuszek. Wcześniejsze chrosteczki stały się jednolitym, liszajowatym, czerwonym miejscem zaczynającym ja swędzieć. Byłam już u czech lekarzy - każdy dawał co innego i nic nie pomaga - jestem załamana, co się może dziać??? Zwalają winę na truskawki, czy to możliwe??? Pozdrawiam. Magda z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 27.06.04, 16:38 Hej, Ja tak w skrocie. U nas bez zmian Zuza chodzi spac bardzo pozno a ja zasypiam razem z nia. Około 22 kaze się wykapac potem jeszcze szaleje a jak ma dosyc to przynosi mi moja pizame Spi oczywiście z nami jak tylko pokazuje jej lozeczko to placz i siada na duzym lozku, puka raczka w moja poduszke i mowi „mama”a potem pokazuje na srodek i mowi „Dudzia”. Krzyki – oczywiście jak najbardziej. Wrzeszczy wnieboglosy jak jej się cos zabiera albo czego nie pozwala wziąć a czasem bez powodu. Ja wtedy albo zaczynam mowic szeptem albo przykladam palec do ust i mowie ciii. Pomaga. Mycie glowy – bez problemu. Ona sama kladzie się w wodzie tak ze tylko oczy i nos jej wystaja i tak się relaksuje. Nie bije nas ani nie gryzie ale czasami ja jest zla to macha rekami i zdarza się jej nas pacnac ale zaraz przeprasza. Oboje z Wojtkiem reagujemy ostrym tonem jak cos takiego się zdarzy bo mamy zle skojarzenia z dziecmi starszymi które bija swoich rodzicow i inne dzieci. Uwielbia ciastoline. Kupilam je ostatnio takie foremki to wycinania ksztaltow i jest zacwycona. to chyba na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Witajcie! 27.06.04, 19:14 Jeszcze nic nie czytalam,bo nie mam czasu,pisze,ze wrocilam,wszystko super,Szymon zniosl podroz 350 km rewelacyjnie,dzidzia w brzuszku tez. Ale mam teraz czytania U mnie zaczely sie juz przyjemnosci ciazowe mdli mnie caly czas,wszystko mi smierdzi,hihihi,jak to fajnie byc w znowu w ciazy. BArdzo sie za Wami stesknilam. Lece robic pranie,a wieczorem bede nadrabiac zaleglosci,jak mi maz pozwoli Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: i już po... 27.06.04, 21:51 I już po imprezce. Było sympatycznie. teraz zajrzałam tylko na momencik, żeby poczytać posty i uciekam spać. Jutro niestety poniedziałek i do pracy trzeba iść na 7.00. Jola fajnie, że wróciłaś i wszystko jest oki. Mam nadziję, ze te mdłości nie są zbyt dokuczliwe i da się przeżyć. Trzymaj się w końcu wszystko da się znieść, aby urodzić zdrowego i pięknego dzidziusia. Aniu jak weekend? Kini i reszta dziewczyn co z Wami. Franca wróciłaś już? Oki spadam spać. Mam nadzieje, że nadchodzący tydzień będzie dla nas wszystkich udany. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun do Joli 27.06.04, 23:13 Jola, fajnie, ze juz wrocilas !!! Bede w srode i czwartek w Gdansku...bedziesz miala chwilke, zeby sie spotkac? Ja bede samochodem, wiec moge dojechac tak, zeby bylo Ci wygodnie. Daj mi numer swojego gadu, a ja jak juz bede u kolezanki to sie odezwe. Mam nadzieje, ze uda nam sie spotkac. Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do Ludikun 27.06.04, 23:21 Bardzo chetnie sie spotkam,moje gg 289324,odbieram tez maila gazetowego, inny adres to jogaj@wp.pl Pozdrowieonka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: i już po... 27.06.04, 23:18 Prawde poweidziawszy nie wysilalyscie sie z pisaniem jak mnie nie bylo Faktycznie fajnie,ze tak nam idzie to pisanie,ze juz 3000 przekroczone,pamietam,ze w zeszlym roku byl kryzys u nas na forum i juz myslalam,ze padnie,a sie udalo. Tak w skrocie: Skrzynka czy Zosi zdanie brzmialo,ze skiku spadlo do nocnika? Szymonowi nie przeszkadzaja mokre majtki,u babci bylismy cale dnie na dworzu i bylo cieplo,biegal w samych majtkach,cieszyl sie jak robil siku,ale nie chcial siadac na nocnik,jak biegal bez majtek to w ogole nie robil siku,zakladalam mu majtki i od razu. Nasz sukces taki,ze raz jak robil kupe w pieluche,zdjelam mu ja i dal sie posadzic na nocnik i siedzial na nim,pytalam czy juz chce zejc i klka razy odpowiedzial,ze nie i siedzial dalej, w koncu zszedl i byla i reszta kupy i siku,cieszyl sie,ale potem juz nie chcial siadac na nocnik,nie zmuszam go,pewnie musi sobie uswiadomic jeszcze o co w tym wszystkim chodzi. Danwik przepowadzaj sie nad morze!!! U nas tez ciagle balagan,ostatnio przebojem jest rozgniatanie truskawek wiec wszystko jest juz czerwone. Szymon uwielbia truskawki i na szczescie nie ma na nie alergii. Dolaczamy do grona lubiacych myc glowe,wszystko co zwiazane z woda jest super. Dador i Paty pochwalcie sie jakie macie te nowiutkie samochody. Ja tez marze o kombi,bo spakownie sie do naszego Polo nie jest latwe. Sewerynki pisalas o walce z grzybem,ja za namowa kolezanki zastosowalam mycie scian ACE i jest super,to naprawde dziala,wiec sprobujcie. Ostatnio wyczytalam,ze alergia na slonce to reakcja w zwiazku z kosmetykami,albo lekami,poszukam gdzie o tym czytalam i napisze dokladniej. W nastepnym poscie opisze wyjazd,teraz ide spac,bo cos mi sie w glowie kreci. Buaiczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun spadam !!! 28.06.04, 09:31 No wlasnie, jutro z rana spadam nad morze na 2 tygodnie. Nie wiem jednak czy nie wroce wczesniej jak nie bedzie pogody. Bede za wami tesknila, buziaki Kasia mama Oli ps. Jola, dam znac jak przyjade do Gdanska Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: spadam !!! 28.06.04, 10:22 Hej Ludikun, super wypoczynku nad morzem, slonca, slonca, slonca i cieplej wody )) Melduje sie z powrotem nad morzem bylo odlotowo! oczywiscie cieplusio, no i ta woda w morzu super ciepla, do ktorej moge spokojnie wchodzic a nie najpierw moczyc jedna noge, potem druga, reke itd....jak w naszym Baltyku Paula tez zakochala sie w morzu - nie chciala wychodzic z wody, bawila sie z dziecmi, biegala, skakala (z mama) przez malutkie fale, jedzila dmuchana motorowka, grzebala sie w piasku itd itp Oczywiscie znowu sie troche opalilysmy, ale nadal stosuje wysoki filtr dla Pauli (vichy 60/16). Nowe slowka: tak - ptak le - lew elle - Elena (kolezanka) bobi - Robi (chlopak Eleny) pozdrawiamy mocno upalnie Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: spadam !!! 28.06.04, 12:10 Ludikun milych wakacji,mam nadzieje,ze sie spotakmy. Aniu fajnie,ze chociaz Wy macie pogode wakacyjna. Nasz wyjazd sie udal,ale nie obylo sie bez problemow,juz jak spotkalysmy sie z Kamila w piatek Szymon nie byl w najlepszym humorze,a potem bylo jeszcze gorzej,zrobila mu sie zanokcica na dwoch paluszkach,zajad,no i plesniawki w buzi,nic nie chcial jesc,plakal i denerwowal sie przy jedzeniu,w koncu pojechalam z nim do lekarza w miejsowosci gdzie bylam i sie okazalo,ze ma zapalenie jamy ustnej,cala buzia w srodku w malych rankach. Nie mogl gryzc i jadl wlasciwie tylko jogurty,bo wszystko inne spawialo mu bol.Musialam mu przecierac buzie w srodku,wrzeszczal jak opetany,ale bylo na tyle skuteczne,ze po dwoch dniach zrobilo sie lepiej.A na koniec juz wcinal truskakwki prosto z krzeczkow garsciami Cale dnie spedzalismy na dworzu,Szymon glowie siedzial w samochodzie i kierowal,robil papa i jechal brym,brym. Oprocz tego moczyl rece w misce z woda (to na chore paluszki) i oczywscie caly byl mokry,a do tego ciurkiem mu lecialo z buzi wiec go przebieralam co 15 minut. Ciagnal mnie tez co pewien czas do drogi (dom babci stoi spory kawalek od ulicy) zeby poogladac brmu,brumy,bo tam jezdza czesto wielkie ciezarowki,koparki i traktory. Popisywal sie bardzo,tanczyl,spiewal sobie i wszyscy sie smiali z niego i bili brawo,moja ciocia nie mogla otworzyc bagaznika w moim samochodzie i poprosilla Szymona,zeby jej otworzyl,no i on otworzyl,normalnie bylam w szoku. Wkrecil sie w mowienie baba i cale dnie tylko szukal baby,no bo moja babcia,jego babcia i dwie siostry mojej mamy,ktore sa bardzo do niej podobne,wiec mial 4 baby Nowe slowa: chcesz ,nie umiem napisac jak on to mowi ula -Ula alo-halo Buziaczki-Jjola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 28.06.04, 18:21 Kasiu, udanego wypoczynku! Jolu, fajnie że wyjazd się udał! właśnie odebrałam zdjęcia i kilka jest fajnych. Majeczkę właśnie próbuję uczyć robić na nocnik sisi i parę razy się udało, dzisiaj nawet trochę popuściła, po czym pobiegła i dokończyła na nocnik, ale to wyjątkowo, bo przeważnie sika gdzie popadnie i dochodzę do wniosku, że może za wcześnie, spróbujemy za jakiś miesiąc. oby było ciepło. Maja całe dnie chodzi i mówi 'mua' tzn mucha, chociaż mamy moskitiery i niewiele ich wpada (drzwiami) wygląda na to że się boi. Jutro jedziemy do Warszawy, Marcin do lekarza i planujemy trochę poszaleć na wyprzedażach, no i może kupimy wreszcie aparat cyfrowy - nie mogę się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003 28.06.04, 19:27 Hej! Jogajku super ze jestes! Na poranne mdlosci pomagalo mi jak jadlam male co nie co zanim wstalam z lozka. Wieczorem szykowalam sobie jakis suszone owocki albo ciasteczka owsiane i jakis sok i to pomagalo. Ludikun zycze super wakacji i mimo prognoz dobrej pogody )) No wiec ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu mozemy odtrabic wyrosniecie z pieluch!! Wlasciewie ich nie uzywamy. Zakladam je na noc i na wyjscie typu Kosciol ale i tak sa suche. Problem jest tylko taki ze Zosia odmawia sikania w plenerze najpierw wola sisi potem idziemy gdzies na trawke biore ja w kucki wtedy Ona sie prezy i stanowczo mowi -tu nie sisi! i koniec. Mam nadzieje ze Jej minie bo jak nie to nad morzem co godzinke bedziemy zapychac z plazy na sisi.To jednak jest bardzo ciekawa sprawa jak dziecko pokazuje ze do czegos jest gotowe albo nie. Ciagle sie tego ucze.Stasia probowalam uczyc bardzo intensywnie jak mial rok i 9 mc i gucio z tego bylo -bunt totalny i zero efektu -nie zauwazal nawet jak zrobil kupe w majtki co gorsza uciekal z krzykiem i nie pozwalal sie przebrac. A dwa tygodnie przed drugimi urodzinami ukochany dziadek posadzil go na nocnik z sukcesem i tyle nachwalil ze poszlo jak burza i po tygodniu pieluchy poszly w odstawke. Rozwiazanie zagadki -sisi bam -znaczylo ze siusiu "spadlo" na podloge Zoska przyleciala po mnie zebym wytarla kaluze i Ja przebrala )))) Pozdrowienia dla wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: styczeń 2003 28.06.04, 20:38 Hej hej No w końcu udało mi się tu zajrzeć. Dawcio właśnie siedzi mi na kolanach i próbuje wydłubać diamenciki na bluzce palcem i języczkiem. Może w końcu wcześniej niż ostatnio uśnie. Ludikin udanego wypoczynku i wspaniałej pogody. Kasiu napisxz proszę krok po korku jak udało Ci się oduczyć Zosie sikania w pieluszki. Dawcio chodził przez ostatnie dni w majteczkach i gdy się zesika, czy zrobił kupkę to mu nic a nic nie przeszkadzało. Raz zdarzyło mu się zesikać na podłogę, po czym pobiegł ścierkę i wytarł to. Może nie jest gotowy jeszcze na rozstanie z pieluchami. Kiedyś udało mu się pokazać na nocnik i gdy go na niego posadziłam to się wysikał. Teraz owszem siada i mówi, że robi „siii”, ale raczej nas nabiera. Ja na 99% 30 lipca wyjadę do Dziwnowa. Przesunęłam urlop, bo pogodę zapowiadają dopiero na sierpień. Ciekawe ile razy jeszcze mi się plany zmienią. Spadam usypiać małego, bo mnie woła. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczeń 2003 28.06.04, 23:10 Kamila ja jutro dobieram zdjecia,ale nadal nie mam skanera Zycze udanych zakupow. Zosiu gratulujemy pozegnania z pieluchami,ale te dzieci rosna,fajnie,ze tak bez problemowo sie udalo. Ogladalam zdjecia z zabawy w Biskupin i naprawde Wam zazdroszcze,mam nadzieje,ze kidys u nas bedzie rownie wesolo. U nas dzis tez sukces,bo Szymon dokonczyl kupe na nocniku,potem robil siku na podloge,ale raz zrobil na nocnik,ja mysle,ze to roznie jeszcze moze byc,nie zmuszam go,pytam tylko i szanuje co mowi,jak zrobi siku to nie krzycze tylko tlumacze,mysle,ze na razie on sobie uswiadamia,ze w ogole robi to siku,bo w papmersach przeciez nie czuje,no i jak by sie udalo to super,a jak nie to poczekamy jeszcz miesiac i sprobujemy znowu. Szymon tez widzi muchy,ale on probuje je zlapac w paluszki lub zabic lapka. Tez pozno chodzi spac,bo dopiero zasnal. Mdlosci mnie nie przerazaja,dla mnie to oznaka ciazy i sie z nich ciesze,do tej pory sie martwilam,ze nic mi nie jest,a teraz jestem spokojniejsza,martwia mnie tylko bole i zawroty glowy. Moze jutro uda mi sie pojsc do lekarza. Pisac prosze,nie opuszczac sie Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: gdzie wszyscy? 29.06.04, 14:28 No ja rozumiem,ze sa wakacje i czesc wyjechala,ale zeby wszystkie na raz? Znowu mam pisac sama do siebie? Kamila dostalam zdjecia,dzieki wielkie,zamiescisz je na forum czy ja mam to zrobic? Umowilam sie dzis na wizyte u lekarza,pewnie troche za wczesnie,bo to dopiero 7 tydzien,ale sie nie moge doczekac. Spacer krociutki,bo co chwile pada,a wlasciwie leje deszcz. Pozdrawiam i czekam na posty-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun ...nie pojechalam... 29.06.04, 16:21 Dziewczyny, dzieki za zyczenia udanych wakacji, ale chyba nie beda potrzebne...wczoraj odebralismy wyniki kupki i Olka ma lamblie... Dzis od rana toczy sie ogolnorodzinna debata i skonczy sie na tym, ze chyba nie pojedziemy nigdzie. A to dlatego, ze dziecko moze zle znosic leczenie. Poza tym mamy dylemat: konsultowalismy sprawe u kilku lekarzy i kazdy mowi co innego !!! Dador, nie wiem co mam myslec o naszym wspolnym lekarzu: Dal Olce lekarstwo na robaki w dawce 4ml, a w ulotce jak wol jest napisane, ze dzieciom do 17kg. podawac 2,5 ml - Olka wazy ok. 10-11kg !!! No nic, idziemy do niego jeszcze raz za 2 tygodnie i zobaczymy. Najgorsze jest to, ze mialam jechac z kolezanka i jej synkiem...nie tylko sobie zepsuje wakacje... A moze jednak sie uda pojechac choc na kilka dni... Dam znac, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: ...nie pojechalam... 29.06.04, 16:50 Kasia, przykro mi z powodu Olenki - mam nadzieje, ze szybko uda Wam sie to wyleczyc!!!! No i urlopu szkoda ( ...ale jak piszesz, moze chociaz na kilka dni pojedziecie. Jola, trzymaj sie dzielnie - te bole glowy i mdlosci .... A musze sie pochwalic, ze od soboty i my zaczelismy starania )))) Dzisiaj porazka nocnikowa - Paula tylko na podloge sika, do nocnika sie nie zbliza, a byly juz dni, ze i siusiu i kupa tam ladowaly....poczekamy zobaczymy, chociaz szkoda, bo akurat upaly i moze latac bez pampka i kapciuszkow, a w PL jak wiadomo pogoda do ....... Dziewczyny, piszcie,bo znowu gdzies na dol spadniemy.... Jeszcze 12 dni do wyjazdu!!!! Pozdrawiamy z upalnej Potenzy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 29.06.04, 16:52 aaaaaaaaa, didi, zaatakowalam bikini depilatorem - myslalam, ze 8 jajek zniose!!! a dopiero 1/3 roboty za mna OOO A&P Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczen 2003 29.06.04, 18:13 Aniu trzymaj się. Jak już zaczełaś to skończ, trzymam kciuki, ja chyba dzis odpuszczę mozę jutro... Jola ja tez miałam zawroty głowy i strasznie mnie głowa bolała, ale jak zaczęłam częściej jeść to było lepiej. W ciaży utyłam 11 kg czyli nie było tak źle. Kasiu mam nadzieję, że Olę uda się szybko wyleczyć i pojedziecie jednak na wakacje. My zmykamy na spacerek z Dawciem, niech trochę pojeździ na rowerku, a własciwie się poodpycha. Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: CHWALĘ SIĘ :O) !!!!!!!!!!!!!!! 29.06.04, 20:14 Dziewczyny !!!! Tak na szybko i spadam (może jutro uda mi sie poczytac zaległe posty a troszkę się ich nazbierało, fajnie ) MOja kochana malutka siostrzyczka (dodam, że baaardzo drobnej budowy ) urodziła dzisiaj swoje pierwsze dziecko - syneczka ...... 5kg !!!! 60 cm !!!!!!!! Aż trudno o nim powiedzieć "maleństwo". Przyszedł na świat o 17,oo (buuu jeszcze go nie widziałam ... do jutra muszę wytrzymac ) i zrobił cudowny prezent tatusiowi, który ma dziś imieniny (Piotr). Wogóle super to wyszło, bo Madzia (moja siostra) oznajmiła mu, że zostanie tatusiem w dniu jego urodzin ... a malutki urodził się w jego imieniny ). NO to tyle idę świętować powiększenie rodzinki )pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: CHWALĘ SIĘ :O) !!!!!!!!!!!!!!! 29.06.04, 20:51 Ludikun wspolczuje z powodu choroby Oli,ale moze jednak uda Wam sie wyjechac,jak juz troszke okielznacie chorobe. Aniu starajcie sie szybko i zrobimy sobie wlasne podforum ciazowe,albo bedziemy zanudzac dziewczyny tutaj Danwik gratulacje dla siostry,oj niezly klopski sie jej urodzil,naturalnie? U nas dzis postepy,bo Szymon 4 razy zrobil siku do nocika,ale ja wiem,ze przed nami jeszcze daleka droga. Bylam u lekarza,wiedzialam moja fasolke,bijace serduszko wszystko jest dobrze,termin 18 luty. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Nałóg 29.06.04, 21:08 Ja też naszybkiego piszę, bo Dawcio się kąpie z tatusiem, a właściwie tatuś go kapie. Dawnik gratulacje dla siostry i całej rodzinki, to się siorka postarała. Ja zrobiłam prezencik swojemu tacie na urodziny, urodziłam Dawcia. Niedawno wróciliśmy ze spacerku. Dawcio odpychał się na rowerku, oczwyiscie najlepiej się jeździ po dziurach, trawie i krawężnikach, czyli tam gdzie nie wolno. Pomagać też nie wolno. Jola fajnie, że z fasolką wszystko oki. Miałaś robione USG? A czy masz zdjęcia? Jeśli tak to oczwyiście pusć dalej. Jola tylko nie wciagnij się za nadto w forum ciążowe i pamietaj o nas!!!!!!!!!!!!!! Oki spadam bo chłopaki już krzyczą, że wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczen 2003 29.06.04, 20:56 Witaj Jolu !Fajnie ,że się "dobrze" czujesz jak wspomnialas nudnosci to jest dobry znak?(znak ,ze się fasolka rozwija!)Ja pierwsza ciąże poroniłam i wtedy właśnie nie mialam żadnych objawów ,a przy drugiej miałam chyba wszyskie z mozliwych objawów (nudności ,wymioty,ból głowy,zachcianki itd.itp.)i urodził się Minio!!!!!!!!(mój kochany skarb!) Kasiu mam nadzieje ,że się Ola szybko pozbędzie "tych intruzow" z tego co się orientuje to ostatnio dosyc często pojawiaja się lamblie!Mojej siostry dzieci tez mialy prawdopodobnie przyniosły je z przedszkola ,ale leczenie dobrze znosiły choc trochę to trwało,ale żadnych objawów ubocznych nie miały . Aniu,Didi dzielne z Was kobitki skoro "atakujecie"bikini depilatorem życze wytrwalości !pa,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 29.06.04, 21:46 Didi bylam na USG,mam zdjecie,ale skanera brak wiec sie nie pochwale,dzidzia ma juz 4mm,lekarza mojego uwielbiam,wszystko dobrze,Szymon szalal z tata w poczekalni,a lekarz zaprosil ich do srodka. Niestety juz nie ma bezplatnych wizyt,za wizyte,USG i cytologie zaplacilam 130zl,ale ja naprawde ufam temu czlowiekowi i nie wyobrazam sobie chodzic do kogos innego w ciazy. Ja teraz spie z Szymonem w ciagu dnia,wiec w domu malo co zrobione teraz musze leciec,bo moje chlpaki koncza sie kapac. Koszmarnie chce mi sie spac,mam nadzieje,ze rano bede miala co czytac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczen 2003 (dlugie wyszlo) 29.06.04, 22:22 Danwik gratulacje dla siostry. Niech chlopak rosnie duzy i zdrowy My juz tez wrocilismy z Krakowa. Szkoda, ze tak krotko. Bylo super. Ola wspaniale zniosla podroz samolotem i caly wyjazd tez. Tez jej sie chyba podobalo. Jak wrocila do domku to wszystko bylo takie nowe i fajnie bylo patrzec jak sie cieszy widzac domek. Najbardziej tesknila chyba za Tubisiami, bo w hotelu nie bylo magnetowidu. Kupilismy jednak kasete i jak odwiedzalismy znajomych to byl przymusowy seans Tubisiow a Ola byla zachwycona i cieszyla sie nisamowicie Pogoda dopisala. Nie padalo i nie wialo, co jest chlebem powszednim tu u nas. Jak tylko wrocilismy to nas deszcz przywital i wiatr. Podobnie jak Kini u nas wiecznie zimno...brr juz mam tego dosc. Camilcia chyba do Ciebie przyjedziemy sie wygrzac )) Nie widzialam sie z Sewreynkami bo nie bylam na forum przed wyjazdem i nie mialam jej namiarow. Moze z Didi uda sie mi zobaczyc bo Dziwnow jest niedaleko od nas Jola fajnie, ze juz jestescie. Ludikun mam nadzieje, ze Ola sie szybko pozbedzie paskudnych pasozytow. Ucaluj ja od nas. Ja tez mialam cesarke i w sumie chyba sie ciesze, bo sie balam, ze sobie naturalnie nie poradze..nie weim skad taki lek mialam. Co prawda po cc dluzej sie dochodzi do siebie no i jak masz zewnatrzoponowe znieczulenie to 24 godziny lezysz jak placek..dla mnie to byla najwieksza meka. Nie wiedzialama, ze lezenie moze tak meczyc I kregoslup mnie bolal od tego lezenia jak diabli. A przy okazji dziewczyny po cc czy tez Was swedzi ta blizna ? Bo mnie czasem strasznie i tak jakby ten wewnetrzny szew. Ola spi w swoim lozeczku ustawionym obok naszego, ale przypelza do nas dopiero rano jak sie obudzi. W Krakowie spala bez problemu w swoim oddzielnym lozeczku. Co do zachowan to u nas raczej bicia nie ma. Kiedys probowlala grysc ale raz dostala klapsa za ugryzienie mnie w piers (nie podczas karmienia, bo juz nie karmilam tylko taka sobie zabawe znalazla mimo, ze wczesniej powiedzialam jej ze nie wolno)i sie skonczylo. Po ostatniej wizycie w Krakowie u znajomych powiem jedno: uwazam, ze nalezy reagowac, a nie ignorowac. Pokazywac dziecku, ze nie wolno. Odwiedzilismy znajomych, ktorzy maja 5 letniego synka. Od czasu jak mial dwa latka to zawsze jak sie widzielismy to bylismy swiadkami jakiejas kacji w jego wykonaniu typu rzucanie lyzkami i co tam bylo pod reka jak sie zdenerwowal, ze cos nie po jego mysli, a potem przywalenie tatusiowi itp. Reakcja rodzicow to bylo tlumaczenie dziecka przed nami, ze sie zdenerwowalo, bo zmiany, bo mama ostatnio wyjezdzala, bo ma taki temperament, bo jest zodiakalnym lwem itp. a nie bylo zdecydowanej reakcji z ich strony. I byla mowa, ze za rok dojrzeje i bedzie ok. I dzis facet ma 5 lat i jest coraz gorzej. Nie wdajac sie w szczegoly opisze tylko jedna sytuacje, ktora stala sie naszym udzialem podczas ostatniego spotkania. Chlopiec zaczal w pewnym momencie nazwijmy to dawac klapsy mojemu mezowi. Rodzice nie reaguja, wiec w pewnym momencie moj maz mowi do niego: Maly uspokuj sie i przestan mnie bic. Na to chlopiec buch i znow mu klapsa. Wiec moj maz ostrzejszym tonem, ze jak jeszcze raz go uderzy to dostanie klapsa na gola pupe i pyta: No co chcesz sprobowac jeszcze raz mnie klepnac? No i chlopiec sie uspokoil i nie odwazyl sie reki podniesc. Obrazil sie tylko i przytulil do mamy. maz mu dal slowna reprymende, ze nie wolno bic i ze jak on sie zachowuje, a mamusia na to, ze synek przeciez nie bije tylko tak zaczepia!! No rece opadaja. A potem tatus chlopca pokazuje nam sciane w pokoju cala pocharatana (kilkadziesiat sladow) i moiw, ze jak synek Malysza ogladal to mial takie narty plastikowe i takie emocje byly.... Tylko szok sprawil, ze nic nie powiedzialam, bo na usta cisnelo sie pytanie : To gdzie Wy byliscie kochani jak on w ta sciane walil kilkadziesiat razy nartami? Patrzyliscie spokojnie i udawaliscie, ze sie nic nie dzieje? Nie wiem, moze to ja mam jakies dziwne podejscie, ale dla mnie normalna zdrowa rekacja jest w takiej sytuacji zwrocienie dziecku uwagi, krzykniecie, czy ewentualnie przytrzymanie za reke a nawet danie kalpsa, zeby te emocje ostudzic. Bo potem pojdzie taki delikwent do szkoly i bedzie wsadzal smietnik nauczycielowi na glowe! Dla mnie jego zachowanie bylo szokujace. I szokujace byly reakcje a raczej ich brak ze strony rodzicow. Spac potem w nocy nie moglam. Nie mwoiac o tym, ze cala wizyta w stresie bo za Ola krok w krok chodzilam, zeby jej nie uderzyl. uff sie rozpisalam koncze i lece do lozeczka Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 2003 (dlugie wyszlo) 30.06.04, 00:04 Hej! Jolu super ze widzialas fasolke ))) Ja najwieksze migreny (pierwsze trzy miesiace) mialam ze Stasiem a z Zosia ani jednej! I wcale nas nie zanudzasz - przynajmniej sobie poczytac moge jak to jest i powspominac bo jak na razie mysle ze juz tego sama nie przezyje (z zalozeniem marginesu ze zycie plata czasem figle ))) Didi nie moge Ci napisac krok po kroku jak odzwyczajalam Zosie od pieluch bo problem polega na tym ze ja jej nie odzwyczajalam-planowalam ze zaczniemy cos robic w tej dziedzinie po powrocie z nad morza w sierpniu. Pisalam juz ze zaczelo sie od tego ze Zosia zrobila awanture i za nic nie chciala zalozyc pampersa a ja machnelam reka. Pierwszy dzien sikala rowno i nawet nie zauwazala ja musialam pokazywac ze mokro ze sisi zrobila i musimy sie przebrac i pokazywalam nocnik. Drugiego dnia dalej sikala po nogach ale przybiegala zeby ja przebrac i wytrzec podloge (sisi bam! )) a trzeciego zaczela wolac ale tylko na sedes i pokazuje na chlopcow ze Oni tam sikaja a nocnik jest -tu nie sisi! Mysle ze Ona po prostu sama do tego dojrzala i pewna role ma tu tez nasladowanie chlopcow.Troche podobnie jak z chodzeniem -dopuki nie byla do tego gotowa zadne nasze zachety i proby przymuszania nie dzialaly (mimo ze pozostale styczniaki juz dawno biegaly). Az pewnego dnia nastapil przelom w bulwie i ruszyla i wcale nie zniechecalo Ja ze co chwila upadala i chodzila bardzo powoli. Ludikun wiem ze pewnie zdecydowalas juz z ta cesarka ale pomysl jeszcze o maluchu. Niestety porod cieciem wiaze sie z ryzykiem i moze byc obciazeniem. Jesli sa do takiego porodu wskazania to dlatego ze ryzyko porodu naturalnego jest wieksze w danym wypadku niz cesarki (np przy posladkowym ulozeniu)wybiera sie po prostu mniejsze zlo, ale jesli takich wskazan nie ma to ja balabym sie o dziecko. To jest ingerencja medyczna i to powazna. Maluch nie ma szansy zaadaptowac sie w kanale rodnym przez kilka godzin a jest wyciagany z brzuszka w kilka minut jakby nie przygotowany i jest pozbawiony roznych hormonow ktore w czasie porodu na niego dzialaja. Znacznie czesciej niz po naturalnym porodzie te maluchy maja klopoty z oddychaniem i statystycznie nizszy Apgar. Nie wiem co mowily Twoje kumpelki ale ja mam bratowa i kolezanke - obie pierwsza cesarka ze wskazan medycznych drugi porod naturalny i obie twierdza ze nie ma porownania i o wiele szybciej doszly do siebie po naturalnym. Ot wylazl ze mnie znowu medyk wiec sie nie gniewaj )) A o znieczuleniu do porodu jako alternatywie nie myslalas? Oki spadam spac )) Skrzynka Ps odkurzylam dzis gitare i znalazlam dobra dusze ktora mi ja nastroila i kurcze lewa reka nie moge stukac w klawisze )) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 2003 (dlugie wyszlo) 2 30.06.04, 00:05 Oj skleroza! Gratulacje Danwiku z powodu powiekszenia rodzinki. Ale duzy niemowlaczek )) Pozdrawiam Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 30.06.04, 12:05 Paty wiesz coo jest najgorsze,ze tamci rodzice nie widza,ze popelniaja bledy,ale mysle,ze tak samo jest z nami,ze my robimy cos wydaje sie nam,ze dobrze,a inni widza to jako cos okropnego. Fajnie jest miec kogos kto potrafi powiedziec nam pewne rzeczy szczerze jak on to widzi. Dla mnie bardzo wazna jest szczerosc,bo pozwala na pozanie czlowieka,mam nadzieje,ze jak bede robila jakies bledy,to ktos mi o tym powie.Oczywiscie na zasadzie normalnej rozmowy,a nie moralizatorskiego wykladu czy krzykow. Ja nie wiem jak wyglada porod naturalny,ale wiem,ze cesarka tez boli i nie jest to cudowne,przyjemne wydarzenie.Lezenie przez 24h na plasko i karmienie w tej pozycji,kirdy naprawde boli to nie jest nic fajnego. BUziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 30.06.04, 12:25 Witam, mam pytanie co podawać przy zaruciu i biegunce, bo czymś się przytruliśmy ja,mąż i Mati, podawałam małemu węgiel, herbate mietową i zawiesinę nifuroksazyd,czy można coś jeszcze. Obudził sie dziś o 6.30 i już chyba 5 razy kupa była dość rzadka, ja tez co jakis czas chodzę do łazienki. Dorota i Mati Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Dador 30.06.04, 12:30 Hej! Dobra jest tez smecta kupuje sie w aptece na sztuki w saszetkach -tylko nie wiem czy Mati chcialby ja pic. A myslisz ze to zatrucie bo jak tak Was razem skosilo to mnie bardziej pachnie wirusem -u nas ostatnio bylo jakies takie zoladkowe swinstwo ktore po kilku dniach na gardlo przechodzilo. Tak naprawde nie ma rady tylko przeczekac. Wazne zeby MAti sie nie odwodnil i duzo pil -co chwilka po lyczku. Trzymajcie sie i zdrowiejcie szybciutko ( Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 30.06.04, 13:05 Gratulacje dla Zosi! To naprawdę duże osiągnięcie. Kasiu, przykro mi że Oleńka ma takie problemy, obyście się szybko z tym uporały i na wakacje! Jolu, jak chcesz to zamieść zdjęcia, Majki wątek jest zarchiwizowany, zresztą nic tam nie zamieszczałam od dawna. Aga, gratulacje z okazji zostania ciocią Paty, ja zapraszam, miejsca jest dużo, a pogoda naprawdę niezła, dzisiaj cieplutko i świeci słoneczko. Noooo, ja bym się też nie dała tak klepać, nie jestem zwolenniczką jakiegoś karania, czy dyscypliny, ale dziecko powinno znać granice i wiedzieć, że pewnych rzeczy nie wolno. Jestem bardziej zaskoczona zachowaniem rodziców niż dziecka, bo on został tak wychowany więc może nawet nie czuje tego, że źle się zachowuje, ale oni powinni coś zrobić. No ale, jak pisałam ostatnio o swojej rodzinie, każdy wychowuje swoje dzieci jak uważa (niestety) Dorota, a to wam się trafiło, nie wiem co podawać więc cię nie poratuję, wiem że na pewno należy dużo pić. Właśnie zawiozłam Maję do teściowej (chociaż już nie jadę na lekcje) i mam 3 godziny dla siebie, ale luksus, wcale nie mam zamiaru się brać za sprzątanie. Ale jakoś nie wiem co ze sobą zrobić to dopiero problem. Zakupy wczorajsze niezbyt udane, Maja miała jakiś zły dzień, marudziła i nie dało się spokojnie poprzymierzać i pooglądać, ale przynajmniej aparat upatrzyliśmy i dzisiaj odbieramy, olympus c-50, ale zabaweczka! Jolu, do ciebie mam prośbę jeszcze raz, mam 2 programy ACDSee i Photoshop, w obydwu jak zmniejszam zdjęcia to mi wychodzą bardzo nienaturalnie powykrzywiane (z cyfrowki są dosyć duże) a i tak za duże żeby na forum wstawić, wiem ze już kiedyś o tym pisałaś, ale nie mogę znaleźć. Może mi polecisz jakiś program? No dobra, idę się relaksować, włączam głośno muzę, dom pusty – jak nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) do Dador 30.06.04, 15:36 Dador, tak jak pisala Kasia - pijcie duzo, a szczegolnie Mati musi duzo pic, bo dziecko o wiele szybciej sie odwadnia niz dorosly!!! Paula ostatnio miala podobnie - dawalam jej kleik ryzowy (rozgotowany na ciapke ryz, troche bardziej slony), mozna dawac rozgotowana marchewke, banany. Slyszalam tez o smeccie ale tutaj nie ma ,wiec dawalam co innego. Pozdrawiamy i zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: znowu zmiejszanie zdjec 30.06.04, 17:55 Wedlug mnie najprostszy sposob na zmniejszenie zdjecia to otworzyc program No to po raz kolejny zamieszczam moj sposob zmniejszania zdjec,wklejam to co pisalam kiedys wczesniej teraz specjalnie dla Kamili Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W), wyskoczy okienko i tam wpisac w ramce rozciagnij inne wartosci procentowe niz 100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nawa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces, ale z ORYGINALNYM zdjeciem wpisujac inne wartosci procentowe. W razie problemow sluze pomoca. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: proba nowej sygnaturki 30.06.04, 17:58 Zmienialam troche sygnaturke i chce zobaczyc jak sie prezentuje. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: a takie tam wypociny 30.06.04, 22:18 Hej hej Dawcio śpi, mąż mecz oglada, a ja stukam. Dador potwierdzam, że trzeba duzo pić i wygląda mi to na grypę żołądkową. Trzymajcie się. Jola fajnie, ze fasolka rośnie. To super uczucie zobaczyć ją po raz pierwszy. Dobrze, że masz zaufanie do swojego lekarza. Kasiu dzieki za info o sikaniu. My będziemy powoli ćwiczyć. Paty chętnie sie spotkamy z Wami tylko bedzie mały problem bo mnie z Dawciem zabiora swoim autkiem znajomi i będę bez autka wiec chętnie sie ze wszystkimi spotkam, którzy dotrą do Dźiwnowa. Oki spadam spać bo jutro nie wiem o której wrócę z pracy. Mam nadzije ze najpóźniej o 19. No cóż zobaczymy co nowy dzień przyniesie. Pocieszam sie, ze za miesiac urlop, a do konca tyg pracujacego 2 dni... Całuski dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 30.06.04, 22:49 Radzilam dador, a po poludniu Paula taka rzadzizne walnela, ze spodenkami powychodzilo (( wiec na kolacje ryz rozciapany... Jola, super ze fasolka ladnie rosnie - trzymajcie sie dobrze, oszczedzaj sie, spij i odpoczywaj. Z upalu nie wiem, co pisac Nocnikowe sprawy odkladamy na za kilka dni, bo na razie pol godziny na nocniku i nic, a jak tylko wstanie to siku albo kupa na podlodze (( a bylo juz tak super.... Pozdrawiam i pedze klasc Paule,a potem po raz kolejny "szalerek" wziac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 30.06.04, 23:08 Ania jak ja Ci zazfroszcze tych upalow. Ja tez nie znam sposobow na rozwolnionko,slyszalam o marchwiance i jagodach(?) U nas dzis super,bo tylko jedno siku na podloge,ale Szymon sam nie wola tylko chetnie idzie do lazienki jak sie pytam czy chce siku. Na spacery nadal mu pieluche zakladam. Paty ,chyba, pytala czy swedzi rana po cc,mnie w sumie coraz zadziej,ale zdarza sie. Padam ze zmeczenia. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: sposob na biegunke i nie tylko 30.06.04, 23:04 Dador my przerabialismy dwa razy biegunke, wiec moja rada to rozgotowac jablka i podawac Malemu. Kilka razy dziennie. Smecte mozna dodac do tych jablek, bo sama ja pic to nie jest przyjemnie. Ja dodawalam te jablka tez do kaszek. Poza tym dobra jest tez gotowana marchewka. I tak jak dziewczyny pisaly duzo do picia. No i nam lekarz kazal zmniejszyc porcje jedzenia, dawac mniej ale czesciej. Zycze zeby sie Wam szybko udalo dojsc do zdrowia. Skrzyneczko przez tego Krzysia calkiem mi z glowy wylecialo, ze mialam pogratulowac Zosi pozegnania z pieluszkami. No to mamy pierwszego Styczniaka bez pieluchy ) Serdecznie jeszcze raz gratuluje. Camilcia dziekuje za zaproszenie Jakbyscie chcialy nad zimne morze z bardzo ozezwiajaca bryza ( w ramach ochlodzenia po Waszych upalach) to tez serdecznie zapraszamy. Powaznie rozwazam wyjazd do tesciow na jakis tydzien lub dwa, najprawdopodobniej w sierpniu. Oni mieszkaja na wsi w okolicach Rzeszowa i upalne lato maja. Wiec chyba zmienimy Oli klimat i pojedziemy. Mleczko od krowy, wlasne serki i maslo, maliny prosto z krzaka i inne owocki i te klimaty ...mniam mniam Danwik jak tam duzy Maluszek siostry? Aniu a Wam zycze zeby sie Wam szybko udalo to co zaplanowaliscie pozdrawiamy serdecznie Patrycja z Olenka ps. a zapomnialam napisac jaki mamy samochod. to jest Renault Scenic II i jestesmy z niego bardzo zadowoleni. Duzy, wygodny, pakowny. Ola tez uwielbia nim jezdzic. Przewaznie zanim dojedziemy do Miedzyzdrojow (ok 15 km) Olenka juz spi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: sposob na biegunke i nie tylko 30.06.04, 23:12 Paty ja sie wtbieram w sierpniu do Swinoujscia,nie wyjezdzaj. Bede chyba po 10 na tydzien,moze dluzej. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 01.07.04, 10:18 dzięki za instrukcje, bateria się ładuje i za chwilę będę pstrykać cieszę się jak dziecko. Mój Marcin też się wczoraj zatruł, chyba ciastkiem z kremem, no ale kto w taki upał je ciastka z kremem, jeszcze z jakiejś podejrzanej budki. mam dzisiaj jakiś zaspany dzień, nie mogę się obudzić, no i nic mądrego nie napiszę... to może później zajrzę. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 10:20 Jesteście kochane, dziekuje Wam za wszystkie rady. Na szczęście już jest dobrze, dziś jestem już w pracy. Wczoraj rano 5 razy zmieniałam małemu pileche w przeciagu godziny. Potem wszyscy razem usneliśmy i spaliśmy od 8 do 10.30, Mati zjadł lekkie śniadanie bułeczke z szyneczka, był wesoły rozrabiał, i czuł się lepiej, ja też, w południe dałam mu jeszcze raz nifuroksazyd. Po południu była tylko jedna mała kupa na rzadko i do wieczora nic. Mi też po południu przeszło. Całe szczęście, że to tylko jednodniowe, może to jakieś wirusowe świństwo. Muszę wam powiedzieś, że Mati wczoraj jak wstał o 10.30 to juz nie spał do wieczora, ja go na siłe nie kładłam, bo w nocy by mi nie spał, wieczorem padł o 21 i spał ładnie do 6.45. Z nauki nocnikowej na razie nici, Mati nie chece siadać bez ubrania, z ubraniu usiądzie na chwilę ale co z tego. Kupiłam mu wczoraj majteczki, i jak będziemy na urlopie to będzie w nich chodził bez pieluchu i zobaczymy. Jolu fajnie, że widziałaś juz swoja fasolę. Wsród znajomych mam dwie ciężarówy, jedna mojad obra kumpela, która ma synka pół roku starszego od Matiego, i trochę jej zazdroszczę, z jednej strony chciałabym drugie dziecko a z drugiej strony, trochę sie boję, czy podołam, bo bedę musiał wróćić do pracy. Ale zobaczymy, jeżeli się zdecyduję to w przyszłym roku o tej porze będziemy sie starać. Ania, przykro mi że Paula też ma problemy z brzyszkiem, mam nadzieję, że przejdzie tak szybko jak nam. Ps. Nasz nowy samochód to Ford Mondeo kombi i z klimatyzacją, Mati lubi nim jeździć, szczególnie w przodu z tatą. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 10:56 Dorotko, swietnie ze z Matim no i z Wami juz ok, Paula tez lepiej, to jednak byl jednorazowy przypadek. A wracajac do tematow urlopowych, czy ktos jeszcze bedzie przejezdzal latem (druga polowa lipca i poczatek sierpnia) przez Poddabie, oprocz Kasi skrzynki i mnie???? Oooo, a ja ostatnio w spodnicy pomykam, co jest ogolnym szokiem dla wszystkich, ale w taki upal nie da rady inaczej (no ale spodnica do samej ziemi Niektorzy od slubu mnie nie widzieli w sukience albo spodnicy )) w PL czesciej mi sie zdarzalo Co do auta, to my z opla astry coupe przerzucilismy sie na renault megane coupe ale to zmiana na rok-dwa, a potem planujemy multiple albo scenic pozdrawiam i pedze na spacer Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 11:07 Aniu ja przejezdzac przez Poddabie nie bede,ale wybiore sie tam do Was na pewno,no chyba,ze mi zdrowie nie pozwoli. Juz sie nie moge doczekac,az przyjedziecie i bedziemy sie mogli spotkac. Szymon spal dzisiaj do 10,w ogole nie wiem co sie stalo,ze tak dlugo spal,dawno mu sie cos takiego nie zdazylo. LEce na spacer. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 11:09 Aniu to ja polecam Scenica No i sie ciesze, ze z Paula juz ok. I ze z Matim i reszta jego rodzinki tez w porzadku Jola obiecuje, ze sie psotkamy. Dostosuje moj wyjazd do Ciebie i z pewnoscia jakos sie nam uda zobaczyc. Albo wyjade przed Twoim przyjazdem i wroce jak bedzies w S-ciu albo wyjade potem. Fajnie, ze przyjezdzasz A jak Fasolka? dalej masz mdlosci? Mam nadzieje, ze chociaz bole glowy Ci minely. Ja przed ciaza dosc czesto mialam bole i sie balam jak podolam z ciazy, ale u mnie to chyba bylo na tle nerwowoym (stresujaca praca) bo w ciazy nie bolala mnie glowa ani razu! Teraz jak odstawilam pigulki to tez sie skonczyly moje migreny... Ola cos dzis marudna od rana..nie wiem czemu. Moze zeby? Caly czas sie do mnie klei i najchetniej na rekach, jak ja stawiam na ziemi to jest ryk....i jak tu za przeproszeniem siku zrobic z dzieckiem na reku ? pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 22:18 Ooo ale tu dzisiaj puściutko ( Skrzynka - gratuluję sukcesów nocniczkowych Zosienki ) SuPER !!!! No i proszę może i Zosienka ostatnia zaczęła chodzić ale za to pierwsza zrozumiała o co chodzi z tym nockikiem ) Wiki teraz na etapie uciekania od nocnika i wogóle ucieka gdy zrobi kupke i nie chce się przewinąć ... Siostrzeniec - kochany i śliczny i wogóle naj naj. Siostrzyczka moja kochana szczęśliwa choć biedulka bardzo jeszcze obolała. Rodziła naturalnie ale szewek ma dość duży (z wiadomych powodów) i wszyscy w szpitalu jej gratulowali a lekarze byli w szoku, że taka drobna chudzinka urodziła taaaaakie dziecko ) pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 23:22 No wlasnie co to za pustki? Mi sie pisac az nie chece,bo znowu co drugi post jest moj Ja teraz mam mniej czasu,bo kiedys jak Szymon po poludniu spal to ja siedzialam przy kompie,a teraz spie razem z nim. Juz mi troche lepiej,mdli mnie tylko pol dnia Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 02.07.04, 10:17 Widze, ze jednak pogoda dopisuje )) tak malo nas na forum i chyba czeka nas kolejny kryzys tworczy )) Dzisiaj udalo nam sie zlapac kupe, co to najpierw do majtusiow wpadla - skonczyla w nocniku! Paula co chwile zagladala do nocnika i wolala PUPA! Nowe slowka: PUPA - kupa PAPU - papuga MAPA - malpa ZIO - wujek po wlosku GAZIE - grazie czyli dziekuje po wlosku PAPI - papiez ))) zobaczyla w tv i krzyczala papi, papi!! Od wczoraj pakuje ubrania do worow, bo w srode przeprowadzka, ale na dobre zamieszkamy w nowym domku dopiero po przyjezdzie z PL. Juz mi sie marzy pyszny grill na werandzie (duza, prawie 14 m2) albo sniadanka na swiezym powietrzu. No i moze zlikwidujemy balagan zabawkowy, bo o jeden pokoj wiecej bedzie. Pozdrawiamy i przesylamy duuuuuzo slonca Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 02.07.04, 11:02 Witam, Ania fajnie, że się przeprowadzacie do domku, Paula będzie miała gdzie biegać no i zwiekszy wam sie metrasz, taras to super sprawa, my też mamy duży, stoi na nim drewniamy komplet i gril, super sobie posiedzieć wieczorkiem, tylko mój mały ogrodniczek wyrywa mi kwiatki ze skrzyneczek i wyrzuca co popadnie. Wczoraj była u nas burza i Mateuszek się bał, tulił się do mnie i śmiesznie naśladował jak grzmi. A później opowiadał, że była burza, grzmiało i on się bał. Mam nadzieję , że w weekend będzie pogoda, wczoraj było ładnie a dzis juz gorzej. Mam pytanie, czy wiecie ile dzieci w tym wieku potrzebują snu. Bo jak Mateuszek pośpi w dzień ok. 3 godzin to potem w nocy sie budzi i nie może zasnąć przez 2-3 godz. tak jak dziś, nie spał od 2 do 5, ja juz nie mogłam zasnąć i teraz mam oczy na zapałki, z reguły Mati spi od 22 do 7, i w dzień 2-2,5 godz. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Olka nie ma lambli !!! 02.07.04, 14:10 Powtórzylismy badania na Wolskiej (podobno najlepiej tam robia) i nie wykryli lambli !!! Bardzo sie ciesze, bo lamblie, choc nie tak grozne, sa ciezkie do calkowitego wyleczenia. Kilka dni temu bylam u mojego gini i rozmawialam z nim na temat cesarki. Odradzil mi taki sposob porodu, bo jest on znacznie bardziej niebezpieczny dla kobiety od fizjologicznego. Szczerze mowiac mam niezla schize, bo w takim razie chyba zdecyduje sie na rodzenie silami natury.....ale strasznie sie boje !!! I pomyslec, ze kiedy szlam rodzic Olke wcale sie nie balam....bo nie wiedzielam jeszcze co mnie czeka !!!!!!!!!!!!!!! Skrzynka, ja chcialam znieczulenie jak rodzilam Olke, ale nie moglam dostac, bo, nie mialam rozwarcia... W koncu po wielu godzinach mek wyblagalam znieczulenie...i skonczyly mi sie skurcze parte....Tak wiec parlam bez partych !!!! Moze mam niski prog bulu a moze zeczywiscie bardzo mnie bolalo. W kazdym razie, jak juz pisalam , musze zrobic male dochodzenie na temat znieczylenia, bo cos dziwnego sie ze mna dzieje ilekroc mam podane - moze jestem uczulona. A na wakacje jade w poniedzialek i to na 3 tygodnie !!! Najpierw do 17 bede w Debkach, a potem przez tydzien we Wladku. Jola, niestety tym razem nie bede sie zatrzymywac u kolezanki w Gdansku, ale jesli bedziesz miala ochote do nas przyjechac, to zapraszam (a moze przyjedziesz z mezem, to pogadaja sobie z Tomkiem o kite). Na wszelki wypadek podam Ci na maila moj numer na komorke - jak bedziesz miala ochote przyjechac, to dasz znac. A moze ja przyjade...zobaczymy. A dzisiaj idziemy do zoooooooooooooooooooooooooooooooooo o!o!o! Sciskam was, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Olka nie ma lambli !!! 02.07.04, 21:54 Kasiu bardzo sie ciesze,ze jednak z Ola wszystko dobrze. Co do spotkania to nie wiem czy uda nam sie spotkac,bo w przyszlym tygoniu przyjezdza moja siostra z Londynu z mezem,a potem w sobote jedziemy na zagle na dwa tygodnie.Ale wysle Ci moj numer telefonu na maila. Dzis bylam na dlugim spacerze,a potem jak wracalam do domu to sie zdzwigalam i nie najlepiejej sie czulam,a potem jeszcze Szymon zrzucil na siebie swoja wielka,trzyszufladowa,drewniana komode (Ania Ty wiesz,ktora ta na ktorej go przewijam),na szczecie oparla sie o kanape i nawet go nie dotknela,ale co sie nzjadlam strachu to moje,potem juz w ogole zle sie czulam,na szczescie wrocil moj maz i wzial go na granie w pilke,a ja sobie pospalam. Teraz tez tylko wpadlam na chwile i ide spac. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: różności 03.07.04, 15:04 Wpadłam tylko na chwilkę, bo qaraz uciekamy na grilla. po pierwze wszystkim Tomkom, życzę wszystkiegonajlepszego i spełnienia marzeń (wiem że są i jeśli obchodza imienimy jak mój ślubny właśnie dzis to dla nich są te życzenia). Super, ze Ola nie ma lambrii. To na pewno dla Was duza ulga. Moze wakacje będą udane. Ania masz super z przeprowadzka z bloków do domku. Ja tez tak chce. A ja dzis walczyłam z depilatorem i udało się zliwidować chwasty wszędzie, gdzie to konieczne. Nadal w3alczymy z nauką sikania i skutki marne. Dawcio teraz nie usiedzi jak kiedyś na nocniku. Jeszcze chyba na to nie pora ale będziemy nadal próbować. Jola trzymaj się i odpoczywaj. Kasiu a jak ćwiczenia Zosi? Pamietasz o nich? Oki nie będę przynudzała. Spadam Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: gdzie są wszyscy????? 04.07.04, 21:01 Tak pusto to chyba jeszcze nie było ?Czyżby była u Was fajna pogoda, bo u nas niestety jest okropnie !Raz jest ciepło,słoneczko świeci,a za chwilę leje deszcz.Dzisiaj robiliśmy grilla przyszli znajomi wszystko fajnie dzieci sie bawia my piwkujemy i w pewnym momencie pokapuje deszcz ,a za moment dosłownie ulewa i po grillowaniu !dzisiaj tez bylismy na zakupach i kupilismy wMakro super domek do zabawy(bardzo kolorowy i z grubej folii takiej ceratowej) dzieciaki są zachwycone nawet siedzieli w nim jak był mniejszy deszcz !Robiłam zdjecia także juto pewnie wyślę polecam fajna rzecz(ale jak jest więcej dzieci u nas jest teraz trójka!). Dzisiaj malo brakowało i złapałabym kupę Minia do nocnika,ale niestety tylko jakas marna koncowka się złapała ,a reszta w łazience na podlodze wyladowała! Rano zaraz po jedzeniu Minia posadziłam na nocnik (zwykle po kaszce robi kupkę) i czekalam ,na chwilkę poszlam do łazienki ,a Minio za mną przybiegł i tam nastąpił finał wyczekiwania !No nic może następnym razem się uda!Pa,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: gdzie są wszyscy????? 04.07.04, 22:21 No wlasnie ja jestem jak zawsze,ale co mam pisac sama do siebie. U nas pogoda tez okropna,dobrze,ze jest w miare cieplo,co chwile slonce i deszcz,i to wlasnie takie ulwey.Dzis byly urodziny Teleespresu i pokazywali wlasnie jak sie bawia i w pewnym momencie mieli taka super ulewe. Moj maz w pracy wiec ja z Szymonem u rodzicow,Szymon szalal z dziadkiem na ogrodku,poszlysmy z mama tez,no i tata dal Szymonowi waz ,zeby nalal wode do takiego niby oczka wodnego z balji,Szymon przeszczesliwy,potem znowu chcial nalewac wode,pochylil sie i kamien sie poruszyl,a on fik na glowke do wody.Tata obok,ja na przeciwko,pochylilam sie i go zlapalam,ale za bluze z polara,ktora sie rozciaga,wiec troche sie zamoczyl.Na poczatku w szoku,przestraszony,ale po chwilce zaczal sie smiac i przezywac co sie stalo,my tez w koncu sie smialismy,ze nurek nam rosnie. Dobrze,ze mialam wystko na przebranie. Wczoraj tez sie caly zamoczyl,nie mialam w co go przebrac i moja mama znalazla koszulki po mnie i siostrze i Szymon chodzil w kiedys mojej koszulce,rewelacja. W ogole w domu mam szlafroczek,ktory kiedys byl moj,a teraz Szymon w nim chodzi. Pozdawiam i czekam na posty,chyba Franca juz wraca,co? Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: gdzie są wszyscy????? 05.07.04, 13:50 my akurat mieliśmy gości, nie wypadało siedzieć przy kompie, tym bardziej, że oni przylatują raz na jakieś 2-3 lata. to była moja kuzynka z synem 8letnim - Ashley - Majka całe dnie biegała za nim, albo wołała 'ali, ali' albo 'aszi' on się z Mają nawet fajnie bawił, w piątek pogoda średnia ale weekend na szczęście ładny, byliśmy w Lipcach Reymontowskich na dniach Reymonta, wczoraj nad zalewem na łódce i resztę dnia w ogrodzie w basenie. zdjęć napstrykałam strasznie dużo, ale cholery dostaję z tym zmniejszaniem dzisiaj rano pojechali, Maja usnęła więc piszę. Majka ostatnio bardzo dużo mówi, co zaskakujące nawet zrozumiale, tak szybko że jestem w szoku, potrafi już się normalnie komunikować jak coś chce i nie wrzeszczy (ulga!) od prawie 10 dni chodzi bez pieluchy - efekt: woła siku i kupkę, nie zawsze zdążę z tym drugim, ale sisi potrafi chwilę wstrzymać. Myślałam że było za wcześnie, ale pomyślałam, że muszę jej wogóle nie zakładać pieluchy, ani na spacer, ani do spania - WOGÓLE no i się nauczyła. oczywiście zdaża jej się wpadka jak jest czymś bardzo zajęta. przez to mówienie i sikanie wydaje mi się, że jest już taka duża. ku zdziwieniu wszystkich - a głównie mojego brata - jak ostatnio przyjechał to rzuciła się mu na szyję z okrzykiem 'Miniu' (czyli Michał) normalnie rozpłynął się ze szczęścia. co dziwniejsze, on jest raz na jakieś 2 tygodnie, nie myślałam że już tak będzie pamiętać. Jolu, jak Majka wbiegła do morza to też się wywaliła i zanurkowała, chwilkę była zdziwiona ale zaraz już chciała spowrotem do wody, no ale ja się strachu najadłam. w wakacje zawsze jest ciszej na forum, no i pogoda nie sprzyja siedzeniu przy kompie, chyba że ktoś uzależniony tak jak my, ja np powinnam sprzątać i coś ugotować na obiad, ale mi się nie chce... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: gdzie są wszyscy????? 05.07.04, 15:26 W koncu mam chwilke na napisanie... Nie odzywalam sie bo bylismy znowu nad morzem (bo inaczej nie da rady wysiedziec, wiedzac, ze mamy domek i ciepla wode w morzu). Paula oczywiscie super sie bawila, juz jest bardziej opalona, bo nie swirowalam tak bardzo z filtrami. Woda, to chyba jak u Szymka, jej zywiol )) Moze siedziec godzinami, podskakuje, kuca, chlapie, leje wode konewka itp itd I nie zrazilo jej to, ze zalala ja wysoka fala, tak , ze prawie wypadla z pontonu, a potem, ze fala ja przewrocila i mala dala nura pod wode (napila sie slonej wody i wymiotowala troche), ale zaraz dalej poszla szalec )) Oby w Pl byla plazowa pogoda, a z zapowiedzi wynika ,ze juz sa upaly (na pewno na pd Polski). Nocnik dalej w odstawce, mimo, ze Paula wola siusiu, przynosi go, ale jak tylko posadze, to nic nie robi Uffff, z tego goraca bardzo malo jem, kiedys nosem zaryje w chodnik, bo przez to wszystko jestem oslabiona. Paula tez ma mniejszy apetyt, a jej ulubionym napojem jest jogurt do picia (dobre i to). Juz powoli odliczamy dni do wyjazdu do Polski !!! Na pewno w Krakowie bedziemy, czy uda nam sie zahaczyc o Czestochowe (didi i Dawcio) nie wiem Z Jola i przedstawicielka Wawy spotkamy sie w Poddabiu, mam nadzieje, ze Kini i Paty uda sie przyjechac chociaz na jeden dzien. Pozdrawiamy wszystkich Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: melduje sie ;)) 05.07.04, 16:11 Hej wybylismy na caly weekend w okolice Augustowa -tesc zaprosil wszystkich na wyjazdowa 38 rocznice slubu i super bylo. Pierwszy raz plywalam zaglowka ale chyba wole kajak ) Henio za to polknal bakcyla i pod okiem dziadka sam przez dluzszy czas sterowal -nawet jakis zwrot zrobil samodzielnie. Z kwatery zapomnielismy nocnika i w Rajgrodzie ganialam zeby jakis kupic a tu gucio do Agustowa mnie odsylali (22 km) no to nabylam wieksze wiaderko (ale ono jest do piasku prosze pani oswiadczyla oburzona pani sprzedawczyni )) wymontowalam uchwyt i przetlumaczylam Zosi ze tu robimy sisi i zadzialalo. Wiaderko zostalo ochrzczone przez rodzine mianem docelowego -ze niby Zosia celuje w nie- i wszedzie z nami wedrowalo w plecaczku obok ubranek na zmiane i zapasow jedzenia. Na haslo sisi -czy to las czy knajpa Zosia siadala na wiaderku i po chwili wolal bawooo!!!A jak pisalam z sikaniem w plenerze mamy problem bo Ona nie potrafi byc wysadzana musi na czyms usiasc (a nie chce jej sadzac w toaletach publicznych). Wiaderko jest poreczne i bedzie nam tymczasem towarzyszylo czy to spacer czy wizyta ))) Dobrze ze biegunki sobie poszly i super ze Ola nie ma lamblii!!! Cwiczenia -jeszcze pamietamy choc juz nie z takim natezeniem ((-jutro idziemy na kontrole do rehabilitantki to powie nam czy w ogole jeszcze cos musimy robic. W ogole to po takim wyjezdzie jak ten ostatni dochodzimy do wniosku ze mamy juz strasznie duze i samodzielne dzieci z ktorymi coraz wiecej fajnych rzeczy mozna robic bez klopotu. Acha jeszce o snie mialam -w tym wieku to juz chyba bardzo osobniczo zmienne ) Jola trzymaj sie cieplutko i niech glowa i nudnosci nie mecza) Pozdrawiam wszystkich Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: melduje sie ;)) 05.07.04, 18:34 NO nareszcie cos do poczytania Super,ze Maja sika sama,gratulacje dla kolejnego niepieluchowego styczniaka. Ja wlasnie tez stwierdzilam,ze trzeba chyba przestac zakladac Szymonowi pielucha na spacer,bo sie nigdy nie nauczy,wlasnie poszli z GG i Ginesem,no i zobaczymy jaki bedzie efekt. U nas problemem jest to,ze Szymon nie wola,on tylko jak sie go pytam, to jak chce, to nie mowi nie. Mdli mnie tylko rano i wieczorem,bo to za dluga przerwa w jedzeniu,na szczescie nie mam ochoty na slodycze. Aniu upalow brak,nad morzem tylko pada,codziennie kilka razy,ale nie jest zimno i to jest pocieszajace. Skrzynka ciesze sie ze wyjazd sie udal, Na razie koncze-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 20:58 Chlopaki mnie zawolali na spacer i musialam leciec. Chcialam napisac,ze zeglarstwo to super sport i rozrywka i kazdemu polecam,dla dziecka rewelacja,mam nadzieje,ze Stas polknie bakcyla ja wole zeglowac niz wioslowac,a moj tata mowi,ze on nie galernik i do kajaka nie wsiadzie Zamiescilam zdjecia ze spotkania z Kamila,link na dole (mam nadzieje,ze dziala) no wlasnie ja mam problem jak sie pisze imie Maja gdy chce powiedziec Mai czy Maji? Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 21:05 O pomylilam sie,wiedzialam,ze sie pomyle,oczywiscie mam nadzieje,ze Henio polknal bakcyla )) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 22:12 Jolu nic nie szkodzi )) Stasiowi tez sie podobalo kilka razy dziadek pozwolil mu (sory wszyscy zeglaze za duzo bylo tych wszystkich nowych nazw) ciagnac za te sznurki od zagli i jak popuszczal i jak naciagal. No i lustrowal lornetka brzegi. Ja jednak wole kajak. Niby namachac sie trzeba ale jakos poczucie wiekszego panowania nad materia wzbudza we mnie. Tu jak zlapala nas burza na srodku jeziora i Tesc ze Szwagierka probowali schowac sie na brzeg a jakos nie mogli przyznam mialam niezlego pietra (jeszcze chlopcy na pokladzie !!!!)Ale wierze ze mozna to kochac calym sercem. Jolu a splyw taka czarna Hancza to poemat (i zadna zaglowa tam nie przejdzie) ta cisza plusk rzeki, ptaki, spokoj i tylko Ty i kajak ktory stanowi jedna z toba i reaguje na najmniejsze poruszenie ciala. Ach lza w oku... Z tego wszystkiego nbie pogratulowalam Mai i Szymkowi sukcesow nocnikowych - nadrabiam !!!!! Dobranoc Skzrynka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 22:57 Jolu, odmienia się Mai, ja też się zastanawiałam i musiałam w końcu zapytać. Maja na początku też nie wołała, pytałam czy chce i jak chciała to robiła, jak mówiła że nie to nawet jak usiadła to nie zrobiła (więc wiedziała o co chodzi) dopiero po kilku dniach zawołała 'sisi' i już pamięta, woła też 'kaka' co czasem też znaczy sisi. ja jak już musiałam wyjść dalej to jej brałam ubranie na zmianę i ceratkę pod pupę (na wózek) ale pomysł z wiaderkiem bardzo mi się podoba, może zastosujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 23:32 My tez gratulujemy Mai i Szymkowi sukcesow )) Paula, niestety, jakos sie cofnela w tych sprawach i nie mam zupelnie pojecia dlaczego. Dzisiaj kupilismy jej ladna nakladke na sedes (myslalam, ze to cos pomoze), mieciutka,ale po pierwszym podejsciu nic. Jak puszczam ja w samych majteczkach, to jak robi siusiu, potem marudzi, ze mokro, przewaznie jest bez kapci, bo goraco i juz dwa razy mi sie przewrocila na sliskiej podlodze. I nic jej to nie nauczylo. A wola non stop ze chce siusiu...jak sadzam to puchy w nocniku. Matko, mam w domu 29 C !!! Pozdrowienia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 06.07.04, 08:04 Oj nam to jeszcze nie ma co gratulowac,przed nami jeszcze daleka droga,no ale dobry poczatek. Co do kajaka to ja tylko kilka razy plynelam nieduze odcinki i wyobrazam sobie,ze taki prawdziwy splyw to jest cos super,moze sie kiedys wybiore,ale na razie jacht w zasiegu reki wiec zaraz (juz w sobote) jedziemy na zagle,hurrrra. Co do panowania nad materia to kwestia wprawy i obycia sie ze wszystkimi sznurkami )))))) U nas dzis pogoda zmienna,jak patrze przez jedno okno to zapowiada sie super pogoda,sloneczko,ale z drugiej strony czarne,olowiane chmury czyli dzien jak codzien,ale od srody zapowiadaja ciepelko wiec nawet deszcz nam nie straszny. Ide sie kapac,poki Szymon spi. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 wrocilam 06.07.04, 08:58 Dziewczyny witajcie! Tęskniłyście? Urlop był cudowny, powrot do pracy troche trudniejszy. Pogoda była dosc kaprysna, ale zdarzylo się kilka słonecznych dni. Jaroslawiec to bardzo przyjemna miejscowość, piekna plaza, piasek, lasy, i pelno miejsc do posiedzenia, zjedzenia …. Olga zakochana w morzu, piachu i „tak tak” czyli ptakach. Po tygodniu dołączyła do nas moja siostra ze swoimi dziewczynami. Malowałyśmy twarze farbami, dziewczyny były krolikami, kotkami, pieskami … chodziłyśmy nad morze, zbierałyśmy kamienie, robiłyśmy baby, smażyłyśmy ryby prosto z portu – pyszności. Siostra z przerażeniem stwierdzona, ze woli 2 swoje panny niż jedna moja zywiolowa. Obie wróciłyśmy opalone i zadowolone, mimo calkiem drastycznych zdarzen. Zdarzenie pierwsze – Olga chce wejść na schody do dziewczyn na gore – Agata (3lata) schodzila i stwierdzila ze Olga nie może tam wejść wiec ja zepchnęła – na szczescie nic się nie stalo, ale placzu było. A ostatniego dnia na plazy Oldze weszla pod paznokiec od nogi ogromna zadra, musieliśmy jechac do szpitala do chirurga, nie bez trudu, ale udalo mu się wyjac. Olencja na pocieszenie dostala strzykawke – robi mi nia zastrzyki i wspomina Pama pokazując na paluszek. Na pozegnanie wysciskala i wycałowała „Tabate” czyli Agate. A w domu prawdziwe szczescie z powrotu do dzis nie może nacieszyc się swoimi zabawkami, piaskownica w ogrodzie, psem, kotem. A w sobote było wesele … mowie wam jaka mamy tancerke, tańczyła do utaraty ostatnich swoich sil przysiad, krecenie tylkiem, noga do gory, calkiem niezły układ taneczny, a potem momentalnie padla w wozku. Mimo swojej „innosci” inności może orginalnosci wesele było bardzo udane. Przygody nocnikowe – właściwie bez zmian, wczorajsza edukacja zakończyła się mokra podlaga, no i kupa w calym domu, oj potrafi Ola potrafi, salon, korytarz, lazienka no i ona cala do gruntownego mycia. Sypialnie udalo mi się ocalic łapiąc Olge ze smiechem biegnaca w kierunku lozka. A Zosi gratulujemy kolejnego kroku w „doroslosc”. Co do dorosłości to z dnia na dzien Olga naprawde mnie zadziwia. Jest już tak niesamowicie rozumna i samodzielna, ze czasami zapominam ze ma dopiero 1,5 roku. Właściwie o wszystko można ja już poprosic, fakt ze jak nie ma ochoty to udaje ze nie rozumie … no ale to już dziecieca przewrptnosc. My szczepiliśmy się ostatni raz na początku czerwca, waga 10500, wzrost 83cm. Pedze nadrabiac wszelkie zaleglosci pa, buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 nadrabiam 06.07.04, 09:48 Nie pamiętam czy ale jak nie to teraz GRATULUJĘ Jolu fasolki! Dobrze że Ola jednak nie ma lamblii Danwiku gratulacje dla siostry Jak widać powoli nadrabiam i jeszcze chwila i będę nadążała za tematami Zamieściłam pierwsze zdjęcia z nad morza - pewno lada chwila się ukażą MORZE To może jakieś spotkanie w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 06.07.04, 14:26 witamy urlopowiczki!!! zdjęcia super! Magda zamieścisz też z wesela? jestem ciekawa jak w końcu wygłądałyście. Ja na spotkanie w Warszawie jestem bardzo chętna, tylko w ten weekend nie, bo przyjeżdza moja przyjaciółka odpocząć w naszym ogródku właśnie założyłam Majci nowy wątek na zobaczcie, pozazdrościłam Wam, teraz będzie łatwiej bo aparat no i wreszcie dzięki instrukcji Joli udaje mi się zmniejszyć zdjęcia. Uff! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13986772 Dzisiaj poszłam na zakupy, Majka w wózku, jakoś tak późno wyszłyśmy i o 1 (godzina spania) Maja zażądała smoka, misia, przytuliła się i usnęła normalnie w sekundę - no szok! chyba muszę częściej wychodzić w porze zasypiania. lecę do kuchni, bo mąż mi płacze że 3 kg schudł, obiecałam mu obiad. Aniu, a wy ten domek nad morzem to macie własny? czy wynajmowany? bo morze to jakiś sprawdzony kontakt, ja bym się chętnie sama w takim ciepłym morzu pobawiła, nie mówiąc o Majce. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: styczeń 2003 06.07.04, 14:45 Dzisiaj rano malutki sukces - siusiu do nocnika )) potem na dwor ale w pampku. Zobaczymy jak bedzie po spaniu. Ja rowniez witam France i Ole - zdjecia fajowe. Kamila, domek jest mojej tesciowej i najczesciej stoi pusty w czerwcu i wrzesniu, sierpien zajety, bo Wlosi uwielbiaja urlopy w tym miesiacu. Ale z dzieckiem i tak najlepiej wlasnie w VI i IX, bo nie jest tak goraco (powiedzmy Jezeli bys sie zdecydowala kiedys, to musze wiedziec troche wczesniej, coby zamowic domek. Ogolnie jest fajnie, sa 2 sypialnie, salonik z kuchnia, dwa maciupkie balkoniki i taras. Do morza cale 100-150 metrow, plaza moze nie taka ladna jak w PL, ale jest ok, woda ciepla (gwarantowane), brzeg tam gdzie chodzimy jest idealny dla dzieci - zamieszcze zdjecia Pauli jak zeskanuje (dzisiaj, jak mi sie uda w przerwie na pakowanie). No a teraz lece na spozniony obiad (mozarella i kawalek crudo, bo nic innego nie da rady jesc w taki upal). Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003 06.07.04, 15:53 Hej! Witaj Franca, super ze urlopik sie udal i dobrze ze upadek ze schodow skonczyl sie strachem ( Zdajemy raport po wizycie u rehabilitantki -sa baardzo duze postepy, kobieta sie smiala ze inne dziecko Jej przyprowadzilam )) Mamy nowe cwiczenia na "wyzszym poziomie" obecnie mamy glownie pracowac nad przekraczaniem lini srodkowej ciala, i bujac sie bardziej zaawansowanie i gwaltownie. No i nieodpuscic sobie bo podobno niestety jakbysmy teraz przestali to mogloby sie z powrotem pogorszyc (( Po wakacjach mamy sie pokazac i mamy cala mase pomyslow na rehabilitacyjne zabawy dla Zosi na plaze (oby tylko nie lalo i nie bylo zimno -Ania poczarujemy troche jak kiedys z wiosna ))))). To chyba tyle - wiaderko nieocenione, sikalysmy dzisiaj na przystanku pod Forum )))) Pozdrowienia Skrzynka Ps Ebeatka i Sowa to chyba na jakims gigant urlopie (( Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003-skrzypiacy wozek 06.07.04, 15:57 Hej! Mam problem z moja parasolka ta Ari Alice. Strasznie zaczel skrzypiec i piszczec prawy tylny resor ( Kubek czyscil i smarowal jakims szajstwem chyba WD40 czy cos takiego ale pomoglo slownie na tydzien. Wyjatkowo do szalu doprowadza mnie ten dzwiek ale nie wiem czy moge to reklamowac? -do Babic kawal jakby nie bylo. Ktoras z Was miala ten wozek ( czy nie TY Dadorku?)czy chodzi cicho? A pozostale parasolki ? Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 06.07.04, 16:11 Witaj Magdo po urlopie, fajnie, że się udał, nawet pogoda chyba nie była taka zła, koleżanka wróciła z Władysławowa i jest ładnie opalona. My wyjeżdżamy w sobote do Krynicy Morskiej, już sie nie mogę doczekać. Skrzynka mój wózek tez skrzypi, musimy go nasmarować, bo po oostatnim pobycie na Mazurach jest w kółkach pełno piachu i ciężkko chodzą kółka. Wiecie co zrobił wczoraj Mati, byłi u nas znajomi z chłopczykiem o pół roku starszym od niego, nawet zaczynają się razem bawić, po ich wyjściu Darek poszedł ich odprowadzić do samochodu ja w kuchni zmywałam, a Mati był w pokoju, nagle słyszę ogromny grzmot, biegne do pokoju a moje dziecko zwaliło szkło z ławy, ja przerazona ogładam czy nic mu nie jest,on sam sie przestraszył i płakał. Na szczęście szkło sie nie stłukło, ale upadło na jego zabawki. Trochę się ostatnio zmarwiłam bo na piersiach i na pleckach ma taka kaszke i nie wiem po czym, czy to mleko się nie odczuliło i wraca czy coś innego. Na razie smaruję maścią cholesterolową i poczekam. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) LATO!!! 06.07.04, 17:37 No to ja zaczynam: LATO PRZYCHODZ DO POLSKI!!!!!EWENTUALNIE MOGE CIE PRZYWIEZ Z WLOCH )) POWIEDZMY, ZE LICZYMY NA TEMP. +25 I PIEKNE SLONKO )) mysle, ze urlopowiczki i urlopowicze dolacza sie do naszego apelu ))) A co do wozka, to ani pp ani graco nie skrzypia (oba przezyly plaze w Italii i PL). jedynie pp jest malo zwrotny i Paula ma mniej miejsca do spania w nim, a moj slubny go nienawidzi koncze i dalej pakuje wory i kartony Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) LATO!!! 06.07.04, 20:29 Dolaczam sie do apelu ))) deszcz tylko w nocy!!!!! Moj wozek czasem skrzypi,po deszczu,ale samo mu przechodzi,czasem maz robi przeglad i czysci i smaruje,a czytalam,ze do wozkow nie WD40 tylko silikon. Franca ja sie pytalam o Ciebie,bo tal myslalam,ze juz wrocilas,ciesze sie,ze urlop sie udal,nastepnym razem poprosze sie urloppowac blizej Gdyni )) Aniu pakuj sie dzielnie,no i szykuj sie na przyjazd do Polski. Dadorku mam nadzieje,ze to jednak nie zadne uczulenie. No ja juz nie chce wymieniac tych co sie juz bardzo dlugo urlopuja,do roboty sie prosze wizac. Kini i Paty tez zniknely,no i Dawik,Didi,Dulko. Dzis mnie ratuje tylko Pepsi Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) LATO!!! 06.07.04, 20:41 Pomimo,że nie planuję narazie urlopu,ale też bardzo chce CIEPEłKA Minio też b.chce może w końcu napełnilibysmy basen wodą Minio byłby zachwycony ! Witamy wczasowiczki(jak ja wam zazdroszczę opalenizny?) Dziewczyny może tak za przykladem Kamili powklejamy coś na stronke"mamy styczniakow ....."ja to juz zapomnialam o niej ,a fajnie byloby odswieżyc ! Co Wy na to ! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Wiki chora :O( 07.07.04, 22:23 Buuu robi sie ciepełko i ładnie na dworze a Wiki dziś dostała gorączkę. Jutro koleżanka załatwi mi urlop a my zamiast na dwór ... do lekarza. Przyczynę znam - idą dwie górne trójki i u niej to "normalka" że ząbkowanie=infekcja. Na dodatek nie możemy iść (przez jakiś czas) do naszego dzidzisia (czyli maluszka siostry) a Daniel na kolonii w Rewalu ... i mu się nie podoba. Tj bardzo mu się podobało na Zielonej Szkole tak na kolonii NIE !!! Tęskni a ja mam z dnia na dzień większego doła ( Please pocieszcie mnie dziewczyny bo chyba zwariuję !!! Dziewczyny - po urlopie - super że było fajnie i pogoda "w miarę" dopisało a co najważniejsze, że Wy i Wasze rodziny świetnie się bawiły ) Aniu - ja też się przyłączam do apelu i zaklinania lata ) Podpisuję się pod nim obiema rękami i nogami. Jogaj ... dobrze, że jest pepsi ) Ja też miałam jakieś napady i pomimo tego, że tak "normalnie (czyli nie-w ciąży) nie jej nie piję to w ciąży miałam ku temu ciągotki ) No ale tylko tyci, tyci bo to beeee i nie wolno za dużo! Trzymaj się dzielnie !!! Nasz wózek (odpukać!) nie skrzypi a Tomek co jakiś czas go czymś tam smaruje (też chyba WD40). Dulko faktycznie trzeba by odświezyć "naszą" stronke ale z tego co się orientuję moderator z "zobaczcie" od jutra ma urlop ... więc może ciut później. A ja dziś dołączyłam nowe fotki (ale nie wiem czy zdążą się ukazać przed ww. uropem moderatora). Pozdr. i życzę miłego wieczoru. Ps. Nowe zdjęcia - czyli zdjęcia Olgi, Majeczki i ze spotkania Mai z Szymonem SUPER !!!! A która z Was umieściła jeszcze nowe fotki ???? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Wiki chora :O( 07.07.04, 23:06 Danwiczu trzymaj sie,jak to od zebow to szybko przejdzie,przynajmniej tak jest u Szymona i zaraz bedziecie sie mogly cieszyc weekendem. Danielowi na pewno sie zmieni i w koncu jak sie zrobi lepsza pogoda to i kolonie zrobia sie fajne,pewnie daltego,ze poczatek i jeszcz sie nie rozkrecilo. Malenstwem jeszcze sie zdazysz nacieszyc,a jak ma na imie? Franca,a to wesele na ktorym bylac to brata? mi sie wydawalo,ze mialo byc w sierpniu,a czemu inne? opowiedz troszke,no i konieczie zamiesc zdjecia. Moj maz mi obiecal,ze jak wroce z zagli to sie postara o skaner,wiec i ja cos zamieszcze,poza tym rodzice zabieraja cyfrowke wiec bede miala we wlasciwej formie zdjecia. Szymon wszystko pokazuje palcem,wiec nie ma problemow z dogadaniem sie,ale nadal nie mowi zbyt wiele. Inny spodob,zeby mi pokazac o co chodzi to wziecie mojej reki i zrobienie nia tego co chce,np kladzie mi reke na klamce od okna,co znaczy,ze mam otworzyc okno,sikam z niego A wlasnie mamy nowe slowo-tam i pokazuje paluszkiem. Ide spac,ciszy na forum nawet nie bede komentowac,jutro przylatuje moja siostra z mezem,hurrrrrraaa!!! Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Wiki chora :O( 07.07.04, 23:49 Oj Danwiku trzymaj sie dzielnie. Mam nadzieje ze Wikuni szybciutko przejdzie, jak goraczka spadnie to moze bedziecie mogly wyjsc -u nas przynajmniej cieplo i nie pada. A Jak przywolamy lato to moze i uroki morza pociesza troszke Daniela. Szybko zleci. A dlugo bedzie na tych koloniach? Ma tam jakies znajome dzieciaki. Trzymam kciuki za Niego -to naprawde z tego co piszesz dzielny i bardzo rozsadny facet. Bylam dzis z dzieciakami u kolezanki -ma coreczke w wieku 2 latek o ile chlopcy swietnie sie bawili -troszke sami a troche z ta Marysia to Zosia cala wizyte byla marudna i nieswoja, trzymala sie ciagle mnie i jak tylko Marysia (zreszta bardzo spokojna i fajna dziewuszka)do NIej podchodzila byl pisk i wrzask.Najchetniej chciala siedziec zamknieta ze mna w lazience wiec ciagle byl krzyk sisi (( Potem poszlysmy z dziecmi na plac zabaw i Zosi wpadla nozka w dolek -taki niegrozny z pozoru upadek na kolanko ale strasznie sie rozplakala i zaczela bardzo kulec na prawa nozke i co chwila sie przewracac. Przestraszylam sie ze cos sie jej stalo ale nozka nie spuchla, Zosia nie plakala przy probach ruszania nia na wszystkie strony i po jakiejs godzinie zaczela chodzic choc troszke kulala. Za to jak przyjechalsmy do domu zwiala mi na nagusa z lazienki i biegala po korytarzu (no tak po Zosiowemu moze bieg to nie jest ale cos takiego posredniego i z kazdym dniem przyspiesza)wiec chyba nic w ta kostke powaznego sie nie stalo. Wiecie jakos tak pod wplywem tej strasznej sprawy warszawskiego psychologa porozmawialam dzis z chlopcami (tak oczywiscie na ich poziom) o wykorzystywaniu dzieci. Mam nadzieje ze nigdy ich to nie spotka ale Oni coraz bardziej wychodza z domu, Henio idzie do szkoly i wole wiedziec ze beda wiedzieli jak zareagowac w razie czego. Chlopcy maja jakis kryzys -chyba odwykli od bycia cale dnie razem i ciagle awantury i wrecz bijatyki w ich pokoju ((( Strasznie tego nie lubie. Niby wakacje a ja ciagle sie nie wyrabiam z praca w domu. No dobra nie marudze wiecej. Acha Zosia ma nowe slowo bardzo wyrazne -"nie ma" -przedtem bylo "ma" z rozlozeniem raczek i teraz ciagle slychac ze czegos -nie ma widac ze Ja to bawi. Dobranoc wszystkim Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Wiki chora :O( 08.07.04, 10:27 Wikusi zyczymy szybkiego przegonienia choroby, Danielowi - zeby w koncu mu sie na koloniach spodobalo albo zeby chociaz szybko minely. U nas nadal upaly, nie wyrabiam juz przez to nerwowo (a obrywa sie Pauli ( do tego dochodzi pakowanie i narzekania R, ze za ciezkie kartony i worki robie, a on biedaczek bedzie musial to zniesc z 4 pietra Przy workach i kartonach nie bedize mial pomocy, bo koledzy bardzo zajeci, ale juz przy znoszeniu sprzetu beda dodatkowe osoby i mysle, ze szybko to pojdzie. zostawiamy tylko lozko i lozeczko, bo conajmniej jedna noc musimy tu jeszcze spedzic, no i cala sobote bo wyruszamy o 1 w nocy w niedziele. Po cichu marzy mi sie ciaza i chyba przez to mam juz kilka jej objawow )) ale tak serio to mdli mnie tak, jak z Paula. No i wczoraj zachcialo mi sie pepsi )) R. tez podejrzewa )) Juz w PL Jola powiem, czy mozemy sobie reke podac Z nocnikiem nie walcze, chociaz wczoraj siusiu bylo, ale wymuszone po pol godzinnym siedzeniu. Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś