Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 09:55
      Witam wszystkich po długim weekendzie.
      Jola pisz jak najwięcej, my czytamy ale nie zawsze jest czas żeby odpisać. Co
      do teściów to współczuje i wiem co przechodziłaś, my niby mieszkamy razem w
      jednym domu, teściowie na dole my na górze, ale to nie to samo co przebywanie z
      nimi non stop, byliśmy z nimi trzy dni na Mazurach i myślałam że nie wyrobię. W
      domu jak przyjade z pracy powiem dzień dobry, chwilę pogadam i idziemy na górę.
      Teść jest w porządku, ale teściowa ma swoje odskoki, wszystkimi by rzadziła a
      sama by nic nie robiła. Jak juz miałam jej dość to brałam po prostu Mateuszka i
      szliśmy nad jezioro i na plac zabaw. Darek z teściem był ciągle zajety, robili
      coś przy domku. Już powiedziałam Darkowi, że jeździmy albo my albo oni, a jak
      maja coś do roboty to ja nie jadę. Już zapowiedziałam, że w ten weekend nie
      jade. Pojechali w sobote po południu i w końcu odetchnełam.
      Chyba maluchy się zmówiły z biegunką, bo Mati w czwrtek rano też zrobił dwa
      razy, i po przyjeździe na Mazury jeszcze dwa razy, ale wziełam ze soba lek na
      biegunke i przeszło.
      Co do spania to Mati śpi w cienkim pajacu, kilka razy spał w body i w
      skarpetkach ale strasznie się rozkopuje i śpi znowu w pajacu. Chodzi spać też
      późno ok.22, ale śpi do 8-9, w czwartek mało spał w dzień, godzine po drodze,
      wieczorem usnął o 21.30 i wstał o 9, ale się wyspałam, chyba świerze powietrze
      tak na niego działa.
      Aniu super że pogoda wam dopisała, opaliłyście się i wypluskałyscie, ja coraz
      bardziej mam obawy co do pogody na urlop, za miesiąc jedziemy do Krynicy
      Morskiej.
      Kini faktycznie może to trzydniówka, jak nie ma innych objawów oprócz
      temperatury, Mati miał trzydnówke w zeszłe wakacje, było goraco i nie
      zauważyłam temperatury, obsypało go bardzo, teściowa mówiła, że moze to
      rózyczka, ale na szczęscie okazało się że nie.

      Pozdrawiam serdecznie
      Dorota & Mati
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 10:34
        Najpierw się usprawiedliwię ... troszkę się rozchorowalam (chyba mnie tezjakis
        wirus dopadl) i dlatego nie pisalam sad ale codziennie wszystko czytałam
        (no ....co prawda za wiele tego nie bylo).
        Jolus- dolaczam się do prosby dziewczyn- please pisz, nie gniewaj się na nas surprised)
        Ania super, ze wyjazd się udal i wyszaleliscie się na plazy surprised)
        Jak tam nasze chorowitki. Mam nadzieję, że juz lepiej !!!!!
        Wiki spi w piżamce (tez się notorycznie odkrywa smile. A gotujemy oczywiście na
        dwa dni.
        pzdr. agnieszka
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 10:36
        Jeszcze jedno ... zapomniałam się pochwalić - mąż kupił mi nowy aparacik
        cyfrowy więc będę pstrykać i zasypywać forum fotkami surprised)
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 12:44
          Widzę, że dzisiaj to ja sama do siebie piszę surprised)
          Aaaaa zapomniałam podać ile śpi Wiki (bo w czym to napisałam surprised) - a więc śpi
          od 19,30 / 20,00 do 7,00 / 8,00 (niekiedy wstaje ze mną do pracy czyli ok. 6 -
          6,30. A w ciągu dnia robi sobie jedną 1,5-2 godzinną drzemkę (w południe).
          pzdr. aga
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 13:31
            No to znowu ja surprised)
            Muszę się Wam pochwalić. Właśnie dzwonił Daniel, że listonosz przeniósł
            paczuszkę a w niej ... wygrane w sms-wym konkursie kremy przeciwsłoneczne SVR
            (3 szt). Wartość nagrody to niespełna 150 zł. Gazeta - "MAM DZIECKO"!!!
            Bardzo się cieszę bo jeszcze nigdy nic nie wygrałam surprised) A tu
            taka "niespodziewanka" surprised)
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 20:29
      Jola no co ty ... Nie obrażaj się.
      Współczuje tej biegunki i choroby Frania,
      Gotuję oczywiście na 2 dni
      Olga śpi w piżamie - spodnie plus bluzka albo w rapersach chyba tak to się
      nazywa takie body z
      dłuższymi nogawkami - przed kolano - no i się odkopuje albo śpi z jedną nogą
      zarzuconą na kołdrę -
      zupełnie jak ja. Spanie - niestety chodzi spać niemiłosiernie późno i zazwyczaj
      ja z nią zasypiam,
      co oznacza, że nie mam chwili dla siebie, bo Piotrka też często nie ma i nawet
      nie mogę sobie
      posiedzieć po pracy z herbatką w ręku, ale co tam. Wstaje chyba około 9, kiedy
      ja już dawno siedzę w
      pracy. Senna się bardzo zrobiła ostatnio - śpi w dzień ponad 3 - 4 godziny i
      jak wstanie na pytanie
      co chce robić mówi "aaaa". Mówi coraz więcej muszę spisać kiedyś na kartce.
      Do "Pam" dołączyła
      "Pama" a ulubione zajęcie to wydzieranie się skrzeczącym "ta ta ta ta " na całą
      okolice i udawanie
      ptaka - macha przy tym rękoma w różne strony.

      W sobotę wybrałam się z nią do ortopedy - zalecenie - profilaktyczne - buty z
      takim małym obcasem -
      uzasadnienie - dzieci noszące pieluchę chodzą rozkroku i przez to mogą stawiać
      stopy do wewnątrz a
      obcas wymusza stawianie stóp prosto - takie wyjasnienie do mnie przemawia i
      następne buciki właśnie
      takie będą

      Cos mialam jeszcze niapisac ale i tak już skrobie tego maila od rana wiec chyba
      pora wyslac ...

      Pozdrawiam serdecznie
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 22:20
        Ojojoj Jogaj chyba naprawdę się obraziła surprised((((((
        Dzisiaj na dworze "jedna Pani z pieskiem" wyprowadziła mnie z równowagi ... a
        właściwie to mnie zatkało ... a było tak:
        Byłam z Wiki na spacerku. Mała biegała z piłką a chłopcy (z Danielem) grali w
        piłkę. A tu sobie idzie "Pani" z psiakiem (duuużym). Pies owszem w kagańcu ale
        nie na smyczy... I wiecie co ? Ta "Pani" mi zwróciła uwagę żebym przytrzymała
        małą !!!!!!!!!!!!!! Naprawdę mnie zamurowało i spytałam czy żartuje i czy mówi
        do mnie. A ona na to, że mała ma piłkę więc pies może ją zaatakowac i
        przewrócić! Więc jej odpowiedziałam, że mi przykro ale zapomniałam smyczy ...
        nie wiem czy mnie zrozumiała ale starałam się to naprawdę grzecznie rozegrać
        (bo mój mąż na ten opis wyraził się bardziej zdecydowanie surprised)...
        no to tyle (dzisiajszy limit postów wyczerpany). dobranoc. aga
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 14.06.04, 23:20
          Moje dziecie calkiem niedawno zasnelo wiec moge poskrobac.

          Wracajac do pobytu nad morzem - pogoda extra, bylam momentami wzruszona widzac
          Paule bawiaca sie w piasku, przekladajaca muszelki, kapiaca sie - totalny odlot!
          Ale...no wlasnie - jedyne co duzo duzo mniej mi sie podobalo, to Natalia, corka
          Ani,ktore byly z nami - dziecko starsze o 4 mies od Pauli, przyjechalo bez
          zadnych zabawek (oprocz wiaderka i lopatki, bo w domu nic nie ma - rodzice nie
          kupuja, bo po co), ciagle Paule pchala, szarpala, zabierala jej wszystko, co
          Paula brala do rak, w ogole nie sluchala co sie do niej mowilo, a mamusia ...no
          coz, luz blues i splywalo to po niej, co jej dziecko wyprawialo. Latalo z
          butelka szklana, trzaskalo drzwiami balkonowymi (szyba zwykla pojedyncza),
          przewracalo nasz pokoj do gory nogami, sypalo piaskiem i ciagle marudzilo sad(((
          Do tego ma problemy ze zrobieniem kupki, wiec jak ja nachodzilo, to byl ryk
          nieustajacy przez kilka godzin sad((
          No i dzisiaj Paula obudzila sie z "NO" na ustach, uciekala mi ciagle, wyrywala
          raczke, bila po twarzy i rekach, plakala bez przyczyny, nie chciala byc
          karmiona ani sama jesc, tylko rozrzucala wszystko po kuchni (a jak ja
          wyciagalam z krzeselka to plakala ze chce jesc) sad((( biegunka przeszla, zabki
          ida spokojnie juz od dawna, wiec jedyna przyczyne upatruje we "wzorze" jaki
          Paula miala w Natalii. Doszlo do tego, ze nie mam ochoty widziec tego dziecka
          przez najblizszy tydzien. Myslalam, ze Ania wrecz obrazi sie na mnie, ze ciagle
          odganialam Natalie od szyby, zwracalam uwage, jak przewracala Paule (kilka razy
          malo zawalu nie dostalam), ale o dziwo, dzisiaj chcialy sie z nami spotkac.
          Paula jeszcze tydzien temu byla wzorem dziecka - a dzisiaj sad((( mam ciagle
          nadzieje, ze to chwilowe i przejdzie, ale gdzies tam w srodku boje sie, ze moje
          dziecko "zalapalo" to co nie trzeba. A w ogole o zywieniu i wychowaniu tego
          dziecka to dlugo by mowic - pomagalam jak moglam, tlumaczylam i jednej i
          drugiej wink radzilam itp moze ekspertem nie jestem, ale widze duzo bledow jakie
          popelniaja rodzice Natalii (co nie znaczy, ze ja jestem idealem).

          A z przyjemniejszych spraw - nowe slowka Pauli:
          no - nie
          alia - Natalia
          pij - picie
          kaka - kupa
          apka - zabka
          ybka - rybka
          jak sobie przypomne, to napisze

          Danwik, ales sie ladnie dzisiaj rozpisala - tylko teraz nie odpuszczaj sobie za
          bardzo - jak Jola np, ktora na gg siedzi a na forum nic wink)))

          Zupe gotuje na dwa dni,raczej gotowanie nie jest moja specjalnoscia smile

          dobranoc rowniez
          Ania i Paula
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 10:38
            Aniu a gdzie zdjęcia z pobytu nad morzem ?!!!
            Mam nadzieję, że zachowanie Pauli jest tylko chwilowe i już dzisiaj jest
            lepiej. Swoją drogą to wierzę, że chwilami miałaś dość i chciałaś uciec jak
            najdalej od Natalii i jej mamusi sad. Rzeczywiście niezręczna to sytuacja i
            człowiek nie wie JAK i CO powiedzieć, żeby nie urazić drugiej strony a
            jednocześnie nie pozwolić na robienie krzywdy swojemu dziecku ...coś tak czuję,
            że to Wasze pierwsze i zarazem ostatnie wspólne wakacje ?!

            No tak a Jola naprawde sie obraziła surprised(
            pzdr. aga
            • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 10:50
              Aga, mam nadzieje, ze bedzie lepiej. Dzisiaj juz mniej "NO" w wykonaniu Pauli,
              bardziej sie tuli i jest grzeczniejsza smile)))

              Jola, czy Ty piszesz jakiegos bloga? A jak tak to gdzie, zebysmy nie stracily
              kontaktu z Toba wink))) i chociaz czytaly co u Szymka smile))) No i nie obrazaj sie
              tylko pisz...

              A teraz dialog miedzy Danwik a mna???? Dziewczyny gdzie jestescie???
              Pozdrawiam
              Ania i Paula
              PS. Zdjecia pod koniec tyg
              • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 11:01
                Jolu, nie obrażaj się! To niepisanie wynika tylko z braku czasu, naprawdę się
                działo dużo. Aniu, witamy! Cieszę się że udał Wam się urlop.
                Majka śpi w piżamce albo w samej górze, nogi gołe. Czasem się rozkopuje, czasem
                nie, od jakiegoś czasu nie śpi już z nami tylko w łóżeczku, tak jakoś wyszło,
                przychodzi do nas około 7 i albo jeszcze śpimy albo czytamy w łóżku. Kąpiemy ją
                około 8 i usypiamy, noce przesypia odkąd ją odstawiłam od piersi. W dzień śpi
                różnie, raz dłużej raz krócej.

                Aniu, rozumiem doskonale co czułaś. U nas jednymi z wielu gości byli moja
                chrześnica i jej rodzice + brat 8 lat. Byli 4 dni, myślałam że oszaleję albo im
                wtłukę, starsze dziecko ma ponoć ADHD (chyba tak to się nazywa) tzn jest
                agresywny i nadpobudliwy i bierze jakieś leki. Ja ich wcześniej zazwyczaj
                widywałam 1, góra dwa dni. To co zobaczyłam teraz przeraziło mnie niesamowicie –
                rodzice bez przerwy na siebie warczą, krzyczą na dzieci o wszystko, szarpią,
                biją (klapsy), Anka (mama) jak zobaczyła, że Majka nosi kucyki, dobierane itp.
                to też założyła Martynce (moja chrześnica) mała zdejmowała, Anka na nią
                krzyczała i szarpała, ciągle krzyczała ‘uspokój się!!!!’ ‘przez ciebie nic nie
                mogę zrobić!!!’ – nic nie musiała robić, było dużo ludzi, ale np. nie mogła się
                uczesać spokojnie. Przypinała dziecko w wózku i krzyczała jak po 2
                godzinach!!!! Zaczynało się denerwować!!! Nie pozwalała niczego dotykać,
                karmiła na siłę, usypiała a po 15 minutach opowiadała jak to Martyna nie
                chciała usnąć i ‘jak jej dałam klapa, to dopiero zaczęła płakać i usnęła’ , nie
                mogę – jak sobie przypominam to się wściekam. Zabierałam jej to dziecko ile
                mogłam, ale jest mi tak przykro, jak Martynka była z nami na spacerku bez mamy
                to się śmiała, ganiała, ubrudziła i była szczęśliwa. Przy taj matce ciągle
                płacze, rzuca się z nerwów – wcale nie dziwne. Tamta ją szarpie, nie no, nie
                piszę Wam więcej. Mam odruch ‘ratować dziecko!’ i nawet nie wytrzymałam i
                powiedziałam im delikatnie co myślę, na to tatuś stwierdził, że przesadzam!
                Normalnie obóz koncentracyjny. Poza tym Martynka bierze Zyrtec ciągle i podobno
                jest na dużo rzeczy uczulona, a diety nie ma i je wszystko. Przerażają mnie
                ludzie, którzy zrobią sobie dziecko po to żeby się na nim wyżywać!!! Nie mam
                ochoty z nimi nawet rozmawiać po czymś takim, dzieci mi żal. Przepraszam, że
                tak długo, ale jestem wstrząśnięta.

                Poza nimi było też dużo innych kuzynów ciotek i innych ‘krewnych i znajomych’
                najfajniejszym zajęciem było puszczanie gigantycznych baniek – z takiego
                specjalnego koła. Ale frajda!!!
                Nie pisałam Wam chyba – ukradli nam aparat fot.! Z własnego ogródka! Ludzie są
                nieobliczalni! Szkoda mi, ale teraz sobie już kupimy cyfrowy – nie ma tego
                złego big_grin będę zdjęcia zamieszczać.
                Jolu, pisz !!!!
                Buziaki
                • danwik Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 12:05
                  Camilcia dostałam gęsiej skórki po przeczytaniu Twojego postu surprised(. Jak można
                  unieruchomić dziecko w wózku na tak długi czas (nie mówię o wyjsciu na spacer i
                  zapięciu dla bezpieczeństwa). Nigdy w życiu nie "wiązałam" moich dzieci w ten
                  sposób i nawet sobie tego nie potrafię wyobrazić (tak samo jak bicia i czekania
                  aż dziecko z płaczu samo zaśnie brrrr okropnosc!!!!!
                  Nie chcę być złośliwa ale wcale się nie dziwię, że starszy syn TAKICH RODZICÓW
                  jest nadpobudliwy i agresywny. Przecież przebywając non stop w takich warunkach
                  to można i nerwicy się nabawić, a przejaw agresji ... to wzór zaciągnięty z
                  zachowania rodziców. Dzieci potrzebują przede wszystkim miłości, bezgranicznej
                  akceptacji i spokoju ... eh po prostu brak mi słów i okropnie żal mi Martynki
                  (i jej braciszka również surprised(. To prawda, że niektórzy nie powinni mieć dzieci...


                  Co do aparatu - my też kupiliśmy cyfrówkę (i jestem baaaaaardzo zadowolona surprised)
                  aga
                  ------

                  Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                  Daniel i Wiktoria
                  • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 13:51
                    Hej, nadeszła i pora na nas, Jola chyba czyta posty, bo słoneczko na gg się
                    swiecismile), Jolu moze skrobniesz słówko?
                    My chyba wychodzimy z choróbska, które trzydniówką nie było, goraczka
                    skończyła sie w nd, ale wczoraj zaczął sie kaszel, suchy, duszący i czy
                    zalzawione, myślałam ze to ciag dalszy, byliśmy u lekarza - gardełko i płuca
                    czyste. Jako że jestem przewrażliwona na alergię jak Skrzynka, wiec dziś
                    generalne porządki w pokoju i walka z roztoczamismileFranus dziś humorek lepszy,
                    choc awantura i wścieklica kompletna o to ze za mało serka dostał (pochłonął
                    dwa, ale zawsze jest to samo, sprawdza ile dostaje na łyżeczce jak jest za mało
                    to wrzask, jak widzi dno to jest wrzask, ogólnie jedzenie serka nie należy do
                    przyjemnych, kto to widział zeby od poczatku jedzenia płakać że za chwilę się
                    serek skończysmile))Wczoraj przechodziliśmy sądny dzień i nie wiem czy przypadkiem
                    nie przypominałam mamy opisanej przez Kamilę. czasami po prostu nie daję rady a
                    zę trafił mi sie przypadek osobliwy- krzykacz i awanturnik to opadają mi ręce i
                    zczynam sie zachowywać tak jak Franek- a mozę to on zachowuje się tak jak
                    Ja???????
                    Danwik wstrząsnęłaś mnie tą opowieścią o pani z pieskiem..., naprawdę
                    wkurzającesadKamila, rozumiem, ze Cie to boli, ale nie radziłabym wtrącać się
                    zanadto, nie uleczysz wszystkich ludzi..Aniu, cieszę sie że wypoczełyscie,
                    historia z Natalką cóż dzieci bywają rózne i widać tu jak wiele zależy od
                    rodziców, sprawdziły się Twoje obawy, intuicja Cię nie zawiodła (pamietam ze
                    przed wyjazdem troche się zastanawiałaś nad zachowaniem Natalki)Często jest tez
                    tak że ludzie po bliższym poznaniu zyskują albo tracą. NOrmalna kolej
                    rzeczy.Zastanawiam się jak nas postrzegaja inni ludzie (jak tam Paty?smile),
                    czasami słysze że też rozpusciliśmy Franka , tylko dlatego ze wiecznie nie
                    stosujemy wobec niego zakazów, dzis w przychodni miałam tego próbkę" ale
                    hałasujesz!, zaraz zniszczysz mebelki itp. - starsze panie dawały do
                    zrozumienia ze dziecko powinno siedzieć cicho w kącie, a Franek naprawdę
                    niczego nie demolował, tylko bawił się. Powiem Wam ,że zawsze staramy sie
                    nakierować Frania na własciwe tory, czyli np. bawimy się na placu zabaw, ale
                    np. kosciół to juz odrębne miejsce wymagajace szacunku itd., ale nie robimy
                    tego szarpiąc go i krzycząc...
                    Co jeszcze.. cieszę się że Styczniaki robia takie postępy w mówieniusmileFranek
                    mówi już całkiem długiewink zdania typu."mała dzidź sieci", czyli że mała dzidzia
                    czyli Franky we własnej osobie siedzi, ostatnio przemianował się z niunia na
                    tanusiasmile)rano zaś mówi o sobie" sinek mami". czasami ludzie się śmieją w
                    sklepie, jak kupujemy chrupki czy deserek kiedy Franio krzyczy" sin! je!"Nie
                    wiem jak Wasze dzieciaczki ale Frnaio coraz częściej sobie coś wymyśla i
                    udajesmile, ostatnio chodził i udawał ze je, mlaskał przy tym głosno i mruczał wg
                    jego wersji jadł "japko".Przepraszam zę sie tak rozpiszłam ale to chyba
                    pierwszy i ostatni post w tym tygodniu, od jutra tym razem ja zostaję "słomiana
                    wdową", Marcin w delegacji do Szwecji a my chyba do rodzicó moich na ten czas
                    się przeprowadzimysmile
                    Przesyłam calusy i pozdrowienia
                    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 14:18
                      Nie obrazilma sie tak naprawde,ale mam chyba jakos depresje i mi sie pisac nie
                      chce sad
                      Pogoda taka,ze mam ochote plakac,jak w listopadzie,zimno,wieje i zacina
                      deszczem,od wczoraj,nawet wyjsc z domu nie ma jak,jak patrze przez okno to mnie
                      cos trafia. Poza tym chyba zmeczona jestem wizyta tesciow,jeszcze dzis mam
                      imieniny i nie wiem czy kots przyjdzie,ale w sumie nikogo mi sie widziec nie
                      chce,no ale przygotowac sie musze,robilam porzadki,nie mam szafek i gdzie
                      schowac mnostwa rzeczy. W sobote jade do babci,a tem nie ma warunkow zebyc
                      siedziec w domu,a jak bedzie taka pogoda to nie ma innego wyjscia,no i wtedy
                      nie wiem jak tam wytzymamy,poza tym jak moj maz ma robic kokosy na bananowym
                      interesie jak faktycznie bedzie takie lato?!!!
                      No i przez to wszystko nakrzyczalam na meza przy Szymonie i mam straszne
                      wyrzuty sumienia sad
                      Widzicie,ze wszystko nie tak i tylko narzekam,wiec po co mam pisac,no lae
                      zebyscie nie myslaly,ze sie obrazilam pisze,jak juz zaczelam to samo idzie.
                      Dzis Szymon lata bez pieluchy,zobaczymy czy cos z nauki czystosci bedzie,dzis
                      pierwszy raz ogladal z zainteresowaniem bajke,ktora sam kazal mi wlaczyc.
                      Aniu super,ze bylo fajnie,a ludzie rozni sa i niestety tak czasem bywa,ze
                      nassze szkraby ucza sie zlych zachowan,mam nadzieje,ze Pauli szybko przejdzie i
                      wroci do siebie. Naczytalam sie na innym forum,ze w piasku moga sie czaic
                      straszne chorubska i dlatego w bardzu wielu krajach nie ma miejskich
                      piaskownic,wiec Wlochy to nie wyjatek.Ludzie kupuja tylko do swoich ogrodkow
                      zakrywane piaskownice.Dzis podobno jakis mieszkaniec Potenzy zastrzelil goscia
                      co mu o plot oparl rower,slyszalas? mam nadziej,ze to daleko od Was.
                      Danwik opowiesc o psie przybila maja,ja chyba bym ta paniusie zabila smiechem.
                      Kamila przykro mi z powodu aparatu,fajnie,ze zjad sie udal,co do kolezanki to
                      faktycznie zachowanie dziwne,ale moze oni sa tak wykonczeni opieka nad starszym
                      dzieckiem,nerwy im puszczaja i daletego sa tacy,nie moga odpoczac,jezeli ich
                      syn ma naprawde ADHD to pewnie nikt im nie chce pomoc przy nim,a przeciez kazdy
                      potrzebuje odrobiny odpoczynku. Zawsze tacy byli? Chyba ADHD to choroba i nie
                      mozna jej po prostu nabyc przez nerwowe zachowanie rodzicow,tak mi sie
                      wydaje,ale pewna nie jestem.
                      Ale wysmazylam dlugiego posta,ide robic obiad.
                      Buziaczki i przepraszam,ze sie martwilyscie o mnie-Jola
                      • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 15:00
                        Czesc,
                        W koncu udalo mi sie was dopasc !!!
                        Olka od 10 dni ma zapalenie jamy ustnej. Strasznie cierpi i nic nie moze jesc.
                        Nie wiem skad to swinstwo sie wzielo - sterylnych warunkow u nas moze nie ma
                        ale w syfie nie zyjemy. Glowne podejrzenia padly na naszego jamnika (strasznie
                        smierdzi - chyba rozklada sie od srodka !!!)Moja mama kojarzy to rowniez z
                        awaria kanalizacji - woda z kibelka z 'dodatkami' zalala parter domu moich
                        rodzicow, gzie Olka spedza duzo czasu.

                        Poza tym bardzo zawiodlam sie na naszej pani doktor. Kiedy zorientowalam sie,
                        ze Olka ma czerwone i spuchniete dziasla i nie moze jesc poszlysmy do naszej
                        pani, ktora zalecila wapienko i witaminke C. Kiedy, po dwoch dniach malej sie
                        pogorszylo, poszlismy jeszcze raz i zalecenia byly takie same. Kiedy 2 dni
                        pozniej Olka cala noc wyla a na przescieradle byla krew, poszlismy do
                        poleconego przez znajoma lekarza, ktory stwierdzil u niej wlasnie zapalenie
                        jamy ustnej i zalecil odpowiednia diete i leczenie. Kazal nie podawac wit C i
                        tantum Verde bo to tylko wszystko pogarszalo....Wyjezdzamy za 2 tygodnie i mam
                        nadzieje, ze do tego czasu sie wyleczymy....I po raz kolejny przekonuje sie, ze
                        nie mozna slepo ufac lekarzom i trzeba trzymac reke na pulsie.

                        Danwik, widzialam zdjecia malej Igusi....Ja codziennie sie modle za te
                        wszystkie malenstwa...

                        Dziewczyny, to ktora z was bedzie w koncu w okolicach Debek w pierwszej polowie
                        Lipca ??? Acha, pod koniec czerwca bede na kilka dni w Gdansku i dopadne cie
                        Jola !!! Bedziesz ??

                        Czy ktoras z was jest juz w ciazy ?? Ja pod koniec miesiaca ide do gini i jesli
                        wszystko jest ok, odstawiam Olke od cyca i sie rozmnazam !!!!!

                        Buziaki,

                        Kasia mama Oli
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 15:01
      Jolu wszystkiego najlepszego w dniu imienin, dużo uśmiechu na twrzy, radosnych
      dni i przede wszystkim pociechy z Szymona.
      Ja mam dzis urodziny, ale nie będę mówić które, bo ostatnio poczułam, że czas
      tak szybko leci i już jestem taka "stara".
      Ja też trzymam kciuki, żeby pogoda w końcu się wyklarowała, bo jak bedzie tak
      zimno, to nie wiem co będziemy robić nad morzem.
      Mati ostatnio trochę więcej zaczął mówić, śmiesznie mówi dziadzia i ciocia. Na
      wszystko ma odpowiedź : nie.
      Nasza rozmowa:
      ja: kochasz mame
      Mati: nie
      ja: a tate
      Mati: nie
      ja: chcesz jeść
      Mati: nie
      ja: a jesteś grzeczny
      Mati: nie
      Jeszcze nie bardzo poznał znaczenie tego słowa, ale śmiesznie mówi "nie" bo
      przy tym robi fajną minę.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 16:04
        Dorota wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,zdrowka dla Ciebie oraz
        Matiego,ladnej pogody i szczescia na codzien.
        Ludikun straszne rzeczy piszesz o tym zapaleniu,nawet o czyms takim nie
        slyszalam,a co Ola je teraz? nic?! Ja wracam od babci 26 czerwca i do 10 lipca
        jestem w domu,wiec mam nadzieje sie spotkamy,dla mnie do Debek dosyc blisko
        wiec jak nie dojedziesz Ty do mnie to ja Ciebie napade w Debkach.
        Dostalam sliczne roze od meza i juz mmi lepiej,ale ciagle chce mi sie plakac
        jak patrze za okno.
        Pozdrowionka-Jola
        • magdaraf2 Wróciliśmy po dłuuuugiej przerwie 15.06.04, 16:15
          Witam wszystkich!!
          U nas byl remont ale ciągnął się juz za dlugo i teraz jest wstrzymany.
          Posty przejrzalam bardzo pobieznie.
          Życzenia wszystkiego naj naj naj dla Joli (troszkę spóźnione) i dla Doroty.
          Patryk zasypia okolo 22-23 a wstaje około 9 , sen dzienny około 14.
          Mówi już dużo i ślicznie puszcza oczko. No i wszystko chce robić sam, piciu
          sam, jesć sAM ITD.
          Teście to temat rzeka ale u mnie na szczęście juz nie jest tak źle tylko jesli
          chodzi o przypilnowanie to do nas nie przyjda trzeba im Patryka zaprowadzić a
          to kawał drogi i zazwyczaj rezygnuję.

          Następnym razem napiszę wiecej.Uciekam papapa
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 16:12
        Dorotka i Jola - samych slonecznych dni w zdrowiu i radosci, milosci synkow i
        mezow, spelnienia marzen i zawsze usmiechnietych twarzy!!!!

        Jola, wczoraj w Potenzy od 11 ciagle policja i karabinierzy na sygnale
        jezdzili - akurat z domu wyszlismy i R chcial nieprzepisowo pojechac "na
        skroty", ale w ostatniej chwili sie powstrzymal i dobrze, bo zderzylby sie z
        ktoryms z aut policyjnych. 83 -letni dziadek zabil 67-letniego faceta na oczach
        zony, sasiadow o rower zostawiony na korytarzu w klatce....szkoda slow...za
        takie cos odebrac zycie....a sama akcja miala miejsce niedaleko tesciowej, ale
        my po fakcie tam pojechalismy....

        Wracajac jeszcze do Natalii - dziecko samo w sobie nie jest zle, jak sie z nia
        bawilam, to smiala sie, za kazdym razem podchodzi i bierze mnie za reke i chce
        isc ze mna na hustawki, do basenu itp. Ale jest to dziecko, ktore nie mialo
        prawie nigdy kontaktu z innymi dziecmi, nie wie, co to znaczy dzielic sie (moze
        jeszcze za mala na to ale mysle ze powoli trzeba wpajac takie rzeczy maluchom),
        nie wie, co to znaczy nie wolno, bo mozesz zrobic krzywde, nie slucha zakazow i
        nakazow, bo mama wlasciwie tego od niej nie wymaga (tatus wiecej). Mama na sile
        wpychala dziecku pic, bo wczoraj do tej pory wypila dwa kubki herbaty estatea a
        teraz tylko jeden, dziecko przy tym szlenstwa dostawalo bo nie chcialo, wpadala
        w histerie i trzeba bylo ja godzine uspokajac, podobnie z jedzeniem - mala
        chciala jesc sama a mama na sile jej lyzeczka wpychala bo sie pobrudzi - ja
        Paule na ziemie, talerz na krzeslo, bo prima pappa w domu zostala i sama jadla
        (a niech sie brudzi ile chce - przebiore) i znowu histeria, talerze fruwaly po
        kuchni. Zeby Natalia jadla spokojnie dalam jej cos do zabawy - zjadla
        spokojnie, potem mama wziela ja do przebrania i zabrala zabawke i oczywiscie
        szal. Pomijajac fakt ze Paula daje sie spokojnie przebrac czy nasmarowac
        kremem, ale zawsze daje jej na paluszek kremu i mowie, zeby sobie nozke czy
        brzuch posmarowala - w tem sposob jest zajeta i lubi sie smarowac - Natalia
        jest na sile smarowana przy wtorze jej krzykow i placzu - raz poszlam ja
        uciszac, dalam na palec krem, powiedzialam zeby sama sie smarowala i co? w
        minute byla cala nasmarowana i nawet sie nie "kapnela" ufff....duzo by
        wyliczac... nie chce obmawiac Ani -zreszta wszystko to jej powiedzialam bo
        pytala mnie co ma robic z Natalia - wiec mowilam, zeby jej duzo spiewala,
        tanczyla z nia (ja to robie odkad Paula sie urodzila), czytala, opowiadala co
        robi, chwalila za wszystko co uda jej sie sie zrobic samodzielnie, mimo ze nie
        zawsze dobrze wyjdzie, nie przypominala o bolu (bo na kazdy placz Natalii bylo
        pytanie mamy - co cie boli? zabek boli? brzuszek boli? glowka boli? na nic
        pytania, bo i tak mala nie odpowie, a ta nic nie poradzi na to ). Powiedzilam
        zeby zamiast zwyklej herbaty dawala jej do picia rumianek (mala ma straszne
        zaparcia, a czarna herbata jest dobra na biegunki), poza tym ma teine, ktora
        pobudza i tak juz bardzo pobudzone dziecko - Ania najpierw nie chciala podac
        rumianku, w koncu za ktoryms razem sie zdecydowala i dzisiaj przez tel
        powiedziala ze z Natalia jest lepiej smile No dobra - koniec tego tematu. Kamila,
        faktycznie mialam obiekcje - troche sie sprawdzily moje podejrzenia, ale
        ogolnie bylo super - swietna pogoda, humor Pauli lagodzily wszystkie te
        nieciekawe sytuacje, ktore zreszta nie trwaly przez caly czas pobytu.

        Dador - ostatnio takie same dialogi prowadze z moja corcia smile))
        Paula kochasz mame? - Nio (nie)
        Paula dasz buzi ? - nio
        Paula chcesz jesc? - nio itd itp smile)))
        ale za chwile przybiega i tuli sie, caluje smile))

        nie pamietam co mialam jeszcze napisac...
        pozdrowka
        Ania i Paula
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) do Joli 15.06.04, 16:18
          Joluś, nam właśnie przyszedł do głowy pomysł szalony, chyba pojedziemy na
          Helski z czwartku na piątek, nic jeszcze nie wiem, oprócz tego, że jedziemy big_grin
          ale możemy zachaczyć o Gdynię. nie mam Twojego gg bo jak dysk padł to mi
          wcięło, mój to 4724110, jeżeli będziecie w domu to możemy się spotkać.
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :) do Joli 15.06.04, 16:27
            Kasia ludikun - zyczymy Olence jak najszybszego powrotu do zdrowia!!!! a z tym
            psujacym sie od srodka jamnikiem - oplulam monitor smile)))

            Jola, a gdzie Ty bedziesz po 10 lipca???? i do kiedy Cie nie bedzie??????????
            A&P
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) do Ani i Kamili 15.06.04, 16:56
              Kamila juz do Ciebie napisalam na gg,moj numer to 289324,oczywiscie czekam na
              Was,juz sie nie moge doczekac,tylko ja w sobote wyjezdzam.
              Aniu moje plany wyjazdowe:
              19.06-24 Gabin do mojej babci
              10.07-25 (ew 18) jezioro Jeziorak i zagle,nie wiem czy wytrzymamy dwa tygodnie
              czy tylko jeden
              potem jakos w sierpniu do tescow
              Nasze rozmowy,Szymon walal sie z tata po lozku,udezyl sie i placzac idzie do
              mnie,wzielam go na rece i pytam: co sie stalo? gdzie sie uderzyles? co chcesz?
              a on am am.
              Buziaczki-Jola
              • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 15.06.04, 19:24
                U nas cały dzień pada deszcz !!!Chcąc poprawić sobie humory pojechaliśmy na
                zakupy i na przekór pogodzie kupiliśmy akcesoria na upalne latosmile!!!
                Kupiliśmy brodzik\basenik taki o śr. 1,2 m i basen dla calej naszej rodzinki
                taki o śr. prawie 2m wys. 0,5 m.do tego jeszcze pilkę plazową i koło dla Mińka!
                Tak więc plazujemy w domu brodzik napompowany ,piłka tez i zabawa na sucho !!!!
                Aniu Tobie to dobrze słonće ,woda,plaża no i pewnie super opalenizna u mnie to
                bez samoopalacza się pewnie nie obędzie!
                Aga my tez ostatnio zrobiliśmy sobie prezent i kupiliśmy cyfrówke i jestem
                bardzo zadowolona w koncu moge sobie dowoli cykac zdjęcia synkowi i
                najwazniejsze mogę od razu zobaczyć efekty no i nie musze
                skanować ,obcinac ,dopasowywac i do tego i tak kiepska jakośc była tych fotek
                te są juz chyba lepsze (zdjęcia z Mikołajek to są pierwsze nasze fotki z
                cyfrówki).Agnieszka , a kiedy twoje fotki z nowego aparaciku ?
                Michał bardzo się w nocy rozkopuje tak więc zakładam mu piżamke (bluzeczkę i
                spodenki)albo pajacyk taki bez stopek .Pa,pa
                • danwik Re: Styczeń 2003 :) 16.06.04, 08:40
                  Dorotko, Joluś - spóźnione ale naprawdę baaardzo gorące i szczere życzenia
                  imieninowo/urodzinowe surprised). Pociechy z przekochanych syneczków, duuuużo zdrówka,
                  spełnienia najskrytszych marzeń i słoneczka od rana do samego wieczora surprised)
                  Kasiu (Ludikun) jak tam dzisiaj Oleńka - mam nadzieję, ze choć ciut lepiej !!!
                  A gdzie Skrzynka się podziewa i inne rzadziej piszące dziewczyny ????
                  Skrzynka - Biskupin Biskupinem ale wróć już do XXI wieku i zacznij używać
                  komputera !!!
                  Dorota mam nadzieję, że baseny i inne typowo letnie akcesoria wykorzystacie w
                  te lato. Ja już też mam serdecznie dość tej huśtawki pogodowej i marzę, żeby
                  wreszcie "rozkulało" się prawdziwe lato !!!!!!! A zdjęc zrobiłam już około
                  mnóstwo (i nawet krótkie filmiki nakręciłam surprised). Może dziś albo jutro uda mi
                  się parę zamieścić.
                  Wiki powolutku zaczyna mówić coraz więcej. Jej nowe słówka to m.in.: danie
                  (czyli daniel surprised), tototo (tak robi kura), prześlicznie chrząka (czyli świnka)
                  i mówi chruchru (grugru - gołąbek). No i zaczyna budować proste zdania.

                  I jeszcze jedno: Wiki je już w zasadzie wszystko (nawet truskawki i ogórki
                  małosolne!!!) i ma czyściutką skórkę !!!!!! Nie wiem czy mogę się już
                  cieszyć ... ale chyba wygrywamy walkę z AZS (drogi oddechowe też czyste i tfu
                  tfu nic złego się nie dzieje).
                  pzdr. cieplutko. agnieszka

                  ps. Kasiu - tak Igusia jest (przepraszam: była sad prześliczną dziewczynką ...
                  strasznie to wszystko jest okrutne i niesprawiedliwe............
                  • franca1 gdzie slonce? 16.06.04, 09:04
                    no wlasnie, my w sobote wyjezdzamy nad MORZE a slonca nie ma? Oj co to bedzie -
                    moja siostra chyba nie pojedzie, przerazila ja pogoda, a ja ... bardzo
                    potrzebuje urlopu wiec nic nie jest w stanie mnie zniechecic.
                    No chyba tylko jedno - Olga wczoraj dostala goraczki - ponad 38st, rano tez
                    wstala rozpalona - ida dzisiaj do lekarza zobaczymy co powie.

                    Kini - Olga tez zmysla, i wymysla, wymysla - siedziala ostatnio na rondelku i
                    udawala ze jedzie na koniku, a zmysla to codziennie (nawet jak nikt taki nie
                    byl u nas) opowiada ze byl PAM i ona plakala BUU BUU, a pan przyjechal BRUM
                    BRUM, no a ostatnio udawala ze jest ptakiem, albo chodzi i robi sio sio i
                    odgania nieistniejace muchy (ktory sie o dziwo boi, a nie boi sie straszydel z
                    bajki)
                    No i na pytanie kto zrobil balagan w pokoju - odpowiada z niewinna mina Lala,
                    a kto zrobil jej siusiu do majtek: mama lub tata lub baba lub lala ale Olga
                    absolutnie nie sika w majtki.

                    Jola, Dorota - wszystkiego naj naj naj ....

                    Dziewczyny jakie macie aparaty cyfrowe?

                    Postaram sie jeszcze cos napisac przed dwutygodniowa rozlaka z Wami (co oznacza
                    ze ja na pewno nie pisze sie na najblizsze warszawskie spotkanie gdyby sie cos
                    odbylo), gdyby mi sie nie udalo to zyczcie mi udanego wypoczynku no i choc
                    odrobiny sloneczka smile

                    mocno sciskam
                    • jogaj Re: gdzie slonce? 16.06.04, 10:41
                      Franca a gdzie Ty jedziesz? Spotkmy sie? ja teraz wyjezdzam na tydzien,wracam
                      26.06. Podam Ci na gg moj numer telefonu,oki?
                      U nas wlasnie przestalo lac i nawet niesmialo wyglada sloneczko,tylko nie wiem
                      na jak dlugo.
                      Dzieki za wszystkie zyczenia.
                      Buziaczki-Jola
                      • franca1 Re: gdzie slonce? 16.06.04, 10:52
                        do tego Jarosławca - tam na środku blisko Ustki - może uda nam się spotkać - ja
                        niestety będę bez samochodu sad bo mąż wraca do domu około 23 czerwca a ja będę
                        nad morzem do 2 lipca
                    • danwik Re: gdzie slonce? 16.06.04, 10:54
                      Franca już dzisiaj życzę Ci duuuuużo słoneczka nad morzem surprised). Na pocieszenie
                      powiem, że w pn wróciła z nad morza moja koleżanka z pracy - OPALONA !!!! i
                      bardzo zadowolona surprised)
                      Aparat - Canon A80.
                      aga
                      • kini_franio Re: na słówko 16.06.04, 12:14
                        oj, dziewczyny tak wieje ze szkoda gadać, całkiem możliwe ze mój maż zostanie
                        bo wczoraj promy nie pływały, wiec jeszcze nic nie wiadomo. Pogoda DO LUFTU.
                        Mam tego serdecznie dosyć, Frankowi katar leje się z nosa, zaczęło się w nocy,
                        noc w plecy, do tego kaszel - a to miał być koniec choroby???!! Oj ci
                        lekarze... Mam nadzieję że Oli ludikun już lepiej, a co ze szczepieniami?.Magda
                        życze dobrej pogody i tak nad morzem masz wieksze szanse niz my "na lądzie"-
                        tam pogoda szybciej się zmienia i pewnie i tak wrócicie super opalone i
                        wypoczęte, zresztą obie jesteście tak pomysowe ze nudzić się i przy deszczu
                        (odpukać!!!) nie będziecie!
                        My mamy aparat Sony cośtam i jesteśmy bardzo zadowolenismile
                        Dopijam kawkę i lecę malowac krówki i jeżykismile - takie zamówienie na kubki.
                        pa pa
                        • franca1 Re: na słówko 16.06.04, 12:46
                          Kini, weszlam na strone z twoja oferta - zdolna z ciebie bestia - ja narazie
                          (ztreszta z moja mama) malowalysmy tylko dla siebie - okno w korytarzu zdobia
                          mi rybki i ptaki - jednym slowem krajobraz prosto z mazur smile u mojej mamy sa
                          kwiaty - irysy, no i kilka kubkow w kaczuszki - takie malowanie to super sprawa.

                          Olga nadal z gorączką wstała około 11 - pewno już siedzą u lekarza. Wszystkim
                          chorowitką życzę szybkiego powrotu do zdrowia
                          • socka2 Re: na słówko 16.06.04, 15:54
                            Echhhhhh Franca, nie moglas w pozniejszym terminie do tego Jaroslawca???????
                            Tak blisko Slupska i sie nie zobaczymy sad((((((

                            Ale ze wszystkich sil zyczymy Wam duzo slonca, ciepelka, czystej plazy i super
                            zabawy!!! Gdybys potrzebowala jakichs info na temat sklepow, lekarzy (tych oby
                            jak najmniej) itp na terenie Slupska to sluze pomoca smile)))

                            Ja mam zwykly aparat, lustrzanke, bo takie lubie najbardziej, ale ze wzgl na
                            duza ilosc wykonywanych zdjec chyba sobie zafunduje cyfrowke. a mam canona eos
                            500 n

                            Kini, mi tez sie podoba Twoje zajecie - swietna sprawa!!! Caluski dla Frania w
                            Jego kapiacy nosek kiss**

                            pozdrawiamy z cieplej ale zachmurzonej Potenzy

                            Ania i Paula
                            • ludikun Re: na słówko 16.06.04, 16:50
                              Na wstepie spoznione caluski dla Joli i Doroty. Zycze wam poprostu szczescie -
                              w tym zawiera sie wszystko!!!

                              Jola, cale szczescie jeszcze nie odstawilam Olki od cyca i chyba dzieki temu
                              obylo sie bez kroplowki, choc chyba ze 2 dni tez cyca nie chciala i w ogole
                              strasznie schudla (dotychczas wazyla 11, teraz moze 10). Na szczescie juz jest
                              coraz lepiej, jutro idziemy na kontrole.

                              Kini, w koncu (a dokladnie wczoraj) znalazlam miejsce, gdzie moge bezpiecznie
                              zaszczepic Olke, ale pojdziemy chyba dopiero po powrocie z wakacji, bo wole byc
                              w domu jak przyjdzie jej odchorowac to szczepienie (pamietam jak ciezko
                              przechodzil to Franio)

                              Teraz lece do tesciowej, strasznie stesknionej za Olka po tygodniowym
                              wczasowaniu sie. Buziaki

                              Kasia mama Oli
                              • skrzynka3 Re: jestem, jestem 16.06.04, 23:05
                                Hej! Spoznione mocno ale najszczersze zyczenia dla Joli i Doroty!!! No i dla
                                wszystkich chorutkich styczniakow crying((
                                Jestem jak najbardziej w XXI wieku Danwiku wink)) tylko kurcze jakos wyrobic sie
                                ostatnio nie moge.W weekend bylismy na weselu w Krakowie i wytanczylismy sie ze
                                ho! Dzis usiadlam do zaleglych postow to prad ciagle wylaczali jak na zlosc.
                                Ale w koncu sie udalo i przebrnelam przez wszyskie Wasze przygody.
                                Ania super ze wyjazd sie udal i humorki Pauli n ie zostaly na stale. Napisze Ci
                                na priva numer mojej komorki zebysmy znowu jak w zeszlym roku nie zostaly bez
                                kontaktu. A kiedy Ty wlasciwie ruszasz do Polski??? My wyjezdzamy 17 lipca
                                (znaczy sie Jolu ze jakbysmy kombinowali zahaczyc o 3 city i wybrac sie z Wami
                                na kawe to raczej w drodze powrotnej? wink)) czyli okolo 7 go sierpnia?)
                                Jolu mam nadzieje ze swiat wyglada juz choc ociupinke lepiej. Popatrz na
                                spiacego Szymusia -ale super facet co? wink))
                                Danwik zamurowalo mnie jak przeczytalam o tym psie....
                                Garsc nowinek -Stas dalej chory, Henio ma znowu jakies zoladkowego wirusa,
                                Zosia przez dwa dni pokladala sie jakos dziwnie i marudzila ale jej przeszlo.
                                Mowi nadal nie wiele ale coraz czesciej daje sie z Nia porozumiec bo z tych
                                paru slow na krzyz popartych gestami i minkami buduje coraz czytelniejsze
                                komunikaty.Czasem cos nam z przejeciem nagle opowiada -ale coo?????
                                Dzis odmowila zalozenia pieluchy -machnelam reka ciekawa co z tego bedzie i
                                wyniki sa takie :dwa kupska w majty do skarpetek -brr, dwa posikania zawolane
                                po fakcie, dwa razy siusiu zlapane z mojej inicjatywy, siusiu w pampers po
                                spaniu, kilka falszywych alrmow kiedy przynosila nocnik i kazala sie sadzac po
                                czym bardzo zadowolona pokazywala ze nie ma si i uwaga gwozdz programu dwa
                                samodzielne zawolania w pelni udane! Szkoda ze jutro ide do pracy bo bym
                                powtorzyla eksperyment. Ale za dwa tygodnie bede wiecej w domu to niech lata
                                bez pieluchy.
                                Spi w pajacyku bawelnianym obok cieniutkiego kocyka spala w pizamkach letnich
                                ale poniewaz sie rozkopuje budzila sie z lodowatymi stopkami i raczkami teraz w
                                tym pajacu de facto bez przykrycia jest ok.
                                No tyle dzis. BUziaki dla wszystkich Skrzynka
                                • jogaj Re: jestem, jestem 16.06.04, 23:42
                                  Nie widzialam Twojego postu wiec moj troche niaktualny jezli chodzi o pytanie o
                                  Ciebie smile
                                  Co te chorobsk tak nas lubia ciagle,odczepic sie od styczniakow i ich
                                  rodzenstwa!!!!!!!
                                  Buziaczki-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 16.06.04, 23:22
      Bylismy u chirurga z ptaszkiem,no i powiedzial,ze dziurka faktycznie bardzo
      malutka,no i zapisal na, Hydrokkortyzon do smarowania 3 razy dziennie przez 6
      tygodni i lekko naciagac,poweidzial,ze to moze spowodowac,ze nie bedzie
      potrzebna operacja. Ja sie troche boje tego Hydrokortyzonu,bo to steryd,ale on
      poweidzial,ze stosowany zewnetrznie nie ma takiego wplywu,no i co ja mam myslec
      i robic?! Skrzynka jak to bylo z Twoimi chlopakami? mamy chlopcow odezwijcie
      sie.
      Kini przykro mi,ze z Franiem nie jest lepiej,pociesz sie,ze pogoda paskudna i
      bycie wcale ne dwor nie chodzili.
      Ludikun mialas intuicje,ze nie odstawilas jeszcze Oli od cycka,mama wie!
      Franca troche daleko bedziesz nad morzem,a nie bedziecie przejezdzac przez
      3City? Pociesz sie,ze nad morzem opala wiart wiec opalenizne masz
      zagwarantowana,a poza tym dzis bylo piekne slonce tyle,ze wialo bardzo,podstawa
      przy wyjezdzie nad polskie morze to PARAWAN!
      Ja dzis jezdzilam na rolkach,jestem w szoku,bo chyba z 5 lat temu jezdzilam
      ostatnio,jutro pewnie nie bede sie mogla ruszac,fajnie bylo,tylko nie bardzo
      jest gdzie jezdzic,jezdzilam w kolko po uliczkach na osiedlu,bo po kostce,ktora
      jest na chodniku nie da sie jezdzic. Jutro tez sie wybieram,ze chyba mi sie nie
      uda,bo GG jedzie na siatke.
      Skrzynka gdzie sie podzialas? Komp znowu padl? Bulion nie znikaj znowu,a Paty
      co? miala sie odzywac czesto i gdzie te posty? Didi cos ucichla,Joanna znowu
      zamilkla,a Ebeatka to juz calkiem o nas zapomniala,Sowa tez juz dlugo
      milczy,nie mowiac o Sewerynki,Alabamie.....
      Pozdrowionka-Jola
    • franca1 wakacje 17.06.04, 09:56
      Jola,
      Nie wiem jak będziemy jechac namowie meza zebysmy zachaczyli o 3City -
      wyjezdzamy z domu 19 rano - będziesz w domu - w sobote wysle sms czy będziemy
      przejezdzac w poblizu - a ty mysl gdzie moglibysmy się ewentualnie spotkac i
      przyslij namiary na gg

      A Olga nadal ma goraczke - lekarz oznajmil ze zapalenie gardla, ale na razie ma
      sama powalczyc z infekcja, dzisaj rano czula się już chyba znacznie lepiej.
      Parawan będę miala jutro, naszykowany już caly zeszyt z kolorowankami
      wydrukowanymi z netu - ladnie zbindowany, kukielki zapakowane, wiec jak będzie
      deszczowo pobawimy się w teatr, farby do "ciala" spakowane, w razie co biore
      kilka plyt z bajkami jak już za oknem będzie tragicznie i może damy rade,
      siostra dojedzie ale dopiero za tydzien, wiec pewno czeka mnie znowu "babski
      wypad" bo maz musi wracac do pracy sad ale mam przeczucie ze będzie dobrze
      • jogaj Re: wakacje 17.06.04, 10:53
        No niestety ja tez wyjezdzam w sobote do babci wiec moze spotkamy sie na
        trasie smile))) nie zartuje,ja jade trasa na Lodz.
        Szkoda,moze nastepnym razem.
        Milego wypoczynku i ladnej pogody.
        Buziaczki-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :))))))) 17.06.04, 10:57
      Wam musze powiedziec,nikomu nie mowie,ale Wam musze.
      Zrobilam rano test i sa DWIE KRESECZKI!!!!!!!!!!!
      HURRRRA,bardzo sie ciesze.
      Termin wstepny to 10 luty 2005
      Buziaczki-Jola
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 17.06.04, 11:38
      Jola, wielkie gratulacje!!! miłego pobutu u babci, dbaj o siebie i dużo
      wypoczywaj.

      Dorota & Mati
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 17.06.04, 12:57
        Jolu, GRATULACJE!!!
        My już spakowani, bo zaraz jedziemy do lekarza z Majcią, wieczorem ja pracuję a
        potem chcę się połozyć, żeby o jakiejś 1.00 wyjechać. mam nadzieję, że nie
        będzie padać. o matko jedyna ile na te trzy dni musimy zabrać rzeczy! no bo jak
        będzie padać to nie wyschnie nic i trzeba na zmianę, i ciepłe rzeczy i na plażę
        jakieś kocyki i foremki i tysiące jeszcze drobiazgów - wygląda jakbyśmy
        przynajmniej na 2 tygodnie jechali big_grin Nocujemy w Chłapowie, baaaardzo się
        cieszę, bo ja nad morzem ładuję akumulatory na cały rok.
        Już się cieszyłam, że Maja ma taką ładną buzię a tu wczoraj potknęła się na
        schodach i prosto na prawy policzek upadła na chodnik sad a ja obok stałam i nie
        zdąrzyłam jej złapać. no i teraz ma starty sad
        Aga, cieszę się że Wikusi przechodzi AZS, Maja nie moze jeszcze jeść
        wszystkiego, ale jest o wiele lepiej, oby przeszło tak szybko jak przyszło.
        Magda - miłego wypoczynku!
        Styczniaki wracać do zdrowia!!!
        no a ja zajrzę tu pewnie dopiero w poniedziałek smile
        buziaczki
        • ludikun Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 13:26
          Ale Ci zazdroszcze !!! Ja tez chce !!!!!!!!!!!!!!! Ja musze byc nastepna !!!!!
          Pisz duzo jak sie czujesz i dobrze sie odzywiaj !!! Wolisz chlopca czy
          dziewczynke ??

          Zapomnialam wam jeszcze napisac jaka mialam ostatnio przygode u dentysty. Po
          dostaniu znieczulenia poprostu odjechalam, tzn nie stracilam przytomnosci ale
          tak jakbym zaraz miala. Strasznie sie przestraszylam bo pomyslalam, ze umre
          (ostatnio mowili w tv o kilku smiertelnych przypadkach uczulenia na
          znieczulenie) Strasznie sie przestraszylam. I wiecie co, skojarzylam to z moim
          porodem, kiedy po podaniu znieczulenia 3 razy tracilam przytomnosc.....Bede
          musiala zrobic male dochodzenie.

          A Olka juz calkiem, calkiem, dzisiaj idziemy na kontrol i damy znac. Malutka
          ostatnio strasznie sie stroi w dlugie az do ziemi korale babci i przez caly
          dfzien nie daje sobie zdjac. Poza tym jest strasznie rozpuszczona i musze
          szybko cos z tym zrobic. Najlepszym sposobem bedzie....rodzenstwo !!!

          Ide przygotowywac sie do lekcji,

          Kasia mam Oli

          Jola jeszcze raz gratulacje !!!
          • socka2 Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 14:57
            Jola - wielkie, ogromne G R A T U L A C J E!!!!!!!!!!!!!!! Ciesze sie bardzo
            razem z Toba, oszczedzaj sie malenka, jedz zdrowo i lykaj folik!!! My zaczniemy
            starania latem smile))

            Kamila, super wypoczynku i ladnej pogody zyczymy!!!

            Pozdrowienia
            Ania i Paula

            PS Nowe zdjecia Pauli na forum zobaczcie smile
            • part_two Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 16:34
              JOLA ! JOLA ! JOLA !!!!!
              To się nazywa konsekwentne działanie. Ja jakoś nie mam na razie odwagi. Może w
              przyszłym roku.

              Trzymaj się i rośnij duża, okrąglutka
              Buziaczki
              Sowa poszkoleniowa

              P.S. Napisz, jak powiedziałaś Grzesiowi.
              • jogaj Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 18:08
                Sowa duza i okraglutka to ja juz jestem smile
                Dzieki dziweczyny,czuje sie OK,troche mnie mdli,kawa mi nie smakuje juz jakis
                czas,w ogole bardzo lubie kawe i pije duzo i jakis czas temu mi przestala
                smakowac,tak samo bylo przy Szymonie,ale wtedy nie skojarzylam,a teraz
                myslalam,ze tak bardzo chce byc,ze mam objawy bez ciazy wink
                Grzesiowi polozylam buciki Szymona takie malutkie,a on sie obudzil,zobaczyl i
                sie zapytal czy bedziemy mieli drugie szczescie,slodki co?
                Najlepsze,ze mielismy nikomu nie mowic,ja oczywiscie powiedzialam tylko Wam,a
                on przed chwila wygadal sie moim rodzicom i jestem na niego zla,bo nie chcialam
                jeszcze im mowic,szczegolnie,ze wiedzialam jaka bedzie ich reakcja,no i sie nie
                pomylilam,wlasciwie zadna.
                Sowa ja tez mialam za i przeciw,ale w koncu lepiej jest miec mala roznice
                wieku,bo sie pobawia i pobija razem smile Ludikun,Ania czekam na Was. Napisalam
                tez na W oczekiwaniu Luty 2005,ale jakos bez Was nie jest fajnie,moze sie
                jeszcze rozkreci.
                Plec mi w zasadzie obojetna,raz chcialabym chlopca,potem dziweczynke,ale chyba
                mi wszystko jedno.
                Ludikun musisz faktycznie znalezc przyczyne,bo reakcja na znieczulenie
                nietypowa i moze byc grozna.
                Buziaczki-Jola
                • skrzynka3 Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 18:39
                  Jolus! Poplakalam sie przy kompie. Buziaczki i caluski. Uwazaj na siebie (nie
                  szalej za bardzo na tych rolkach wink)))))) Ucaluj Szymcia co to zostanie
                  starszym bratem. No i nie zdradz nas tak calkiem z "w oczekiwaniu" wink)))
                  Pozdrawiam Skrzynka
                  • jogaj Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 19:58
                    Dziewczyny jestescie kochane,dobrze,ze jestescie,co ja bym bez Was zrobila.
                    Kasiu ja chyba teraz przestane jezdzic na rolkach,bo bede sie bala,mam w domu
                    steper wiec bede chodzic,zeby miec kondycje.
                    Ja tyle pisze,ze nawet nie zauwazycie,ze tez pisze na Oczekiwaniu,troche
                    odetchniecie od moich wypocin wink
                    Buziaczki-Jola
                    • paty_mama_olenki Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 21:13
                      Jolu GRATULACJE!!!!! Bardzo sie ciesze smile)))) Uwazaj na siebie i oszczedzaj
                      sie smile)) naprawde SUPER wiadomosc smile)) Tak oto trzecia ze Styczniowych Mamus w
                      blogoslawionym stanie smile

                      Przy okazji spoznione zyczenia imieninowe i urodzinowe dla Doroty. STO lat
                      dziewczyny i duuuuzo szczescia kazdego dnia.

                      Camilcia to co opisalas poprostu mna wstrzasnelo i faktycznie zastanawiam sie
                      po co tacy ludzie maja dzieci. Co do ADHD to choroba, ktora wymaga specjalnego
                      podejscia ze strony rodzicow, czyli przede wszystkim cierpliwosci i spokoju.
                      Moze chlopak wcale nie ma ADHD tylko nerwice skoro w takich warunkach sie
                      wychowywal.

                      Camilcia, Franca, Jolu zycze Wam przyjemnego wypoczynku, slonca, bo faktycznie
                      pogoda paskudna....Szczerze mowiac juz mnie trzepie troche jak wygladam za
                      okno. Dzis lalo, wczoraj wialo tak, ze leb chcialo urwac. Doluje mnie ta pogoda.

                      Kini pytasz jak zostaliscie odebrani... Nie zauwazylam zadnych odchylen od
                      normy wink A my? Zreszta chyba liczne smsy, telefony, maile i spotkania (kolejne
                      mam nadzieje jutro) sa doskonlaym dowodem na to, ze jak najbardziej
                      pozytywnie smile) Ucaluj Frania i zyczymy mu duzo zdrowka. Podobnie zreszta jak i
                      innym chorujacym Styczniakom.
                      Kini a gdzie mozna obejrzec Twoja oferte?

                      Olenka dzis sama jadla Bakusia. Oj co to sie dzialo.... Ola odkryla dla niego
                      nowe zastosowanie..jako maseczka na twarz smile)Oczywiscie wszystko zostalo
                      uwiecznione i jak tylko zmniejsze fotki to zamieszcze.

                      Wow wlasnie slysze, ze tatus zrezygnowal z meczu aby Olenka mogla Tubisie
                      ogladac smile))) Czego to sie dla dziecka nie zrobi smile)))

                      pozdrawiamy Was serdecznie

                      Patrycja z Olenka
                      • danwik Re: Jola gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.06.04, 22:21
                        Wow - Joluś ja też się przyłączam ... GRATULUJĘ z całego serca !!!!!!!!!!!!!!!!
                        To wspaniale, że jesteś w ciąży surprised) To dziwne ale choć nie znam Cię (i nnych
                        dziewczyn zresztą też) osobiście to jesteście mi wszystkie tak bliskie jak
                        przyjaciółki i naprawdę wzruszyłam się Twoim wyznaniem (i nawet puściłam tą
                        wiadomość w eter tzn. wśród mojej rodzinki surprised)
                        Uważaj na siebie i maleńką Fasolkę, odżywiaj się zdrowo i lepiej zrezygnuj z
                        rolek surprised) Buziaczki !!! aga
                        • joannakw Re: Jola WIELKIE Gratulacje !!! 18.06.04, 00:12
                          Jolu cieszę się razem z Tobą, to wspanialesmile. Tylko nas nie zostawiaj.
                          A Szymuś będzie miał rodzeństwo - to super, pewnie przydała by się dziewczynka.
                          Podobała mi się reakcja Twoje męża.
                          Myślę że Kacperkowi tez by się przydało rodzeństwo ;-O, ale to się zobaczy wink.

                          Dziewczyny życzę miłego wypoczynku, i dużo słonecznej pogody.

                          Chorowitkom by te choróbska poszły precz.!!!. Zdrówka.!!

                          Kacper był dzisiaj w lesie (malutkim w sadzonkach), biegał po wysokiej trawie i
                          miał wspaniała zabawę, tylko że skończyło się czerwonymi wypiekami na
                          policzkach i pokaszlywaneim sad. Pylenie traw i wszystkiego innego sad. Chyba
                          znowu będą wziewy. Kacper strasznie teraz rozrabia w domu nie wysiedzi godziny
                          tylko, chce iść na podwórze, prowadzi ciocie do drzwi i nie da się zabrać z
                          powrotem. Coraz więcej rozumie i wykonuje wszystkie polecenie jakie się mu
                          powie, trochę to śmiesznie wygląda, ale cieszę się ze się stara. Ostatnio cos
                          mało je (jak na swoje możliwości), myślę ze to ta pogoda, ciepło, ale
                          wietrznie, a u nas nad tą woda szczególnie.

                          Chyba już sama nie wiem co maiłam napisać, upiekłam pierożki drożdżowe, i idę
                          spać, dzisiaj się fatalnie czułam cały dzień, a jutro znowu ciężki dzień w
                          pracy. A we wtorek jadę na szkolenie do Warszawy, chyba odpocznę.
                          Pozdrawiam buziaczki

                          Jolu dbaj o Siebie, i lepiej się odżywiaj!!!

                          Ale będziemy Ci zrzędzić smile Tylko sie na niezłość wink
                          • skrzynka3 Re: hura mam weekend! 18.06.04, 10:32
                            Hej! Mam juz syndrom konca roku. Wracam z pracy padnieta, zamet jaki robia
                            przedszkolaki przyprawia mnie o bol glowy i mam zero tolerancji i cierpliwosci
                            (niestety rowniez do wlasnej gromadki crying(( Nie wiem czy wczoraj bardzo
                            odbiegalam od mamuski z opisu Camilci w kazdym razie cala moja trojke radosnie
                            i szczerze mowiac nieszkodliwie acz halasliwie baraszkujaca wywalilam z hukiem
                            z pokoju crying(( Na swoje usprawiedliwienie dodam ze wczoraj mialam pierwszy dzien
                            @ jakis wyjatkowo paskudny tym razem crying(Wyniesli sie z godnoscia i zajeli
                            soba.Jako zadosc uczynienie bardzo dlugo czytalismy wieczorem. Dzis za to
                            lenimy sie slodko. Kubek wyszykowal Henia my spalismy az do 8 a potem we trojke
                            (ja Stas, Zosia) kotlowalismy sie w lozku do 9.30 wink)).
                            Sa juz na Forum nasze fotki z zabawy w "Biskupin" wink)))
                            A przypomnialo mi sie jeszcze do Joli na pocieszenie : wiesz czasem ludzie
                            zupelnie nie wiedza jak zareagowac choc w gruncie rzeczy nie maja zlych
                            intencji. Kiedy powiedzielismy ze bedzie dziecko (przy Heniu) byly komentarze
                            no nareszcie bo myslelismy ze juz nigdy i takie tam (tez mnie wkurzyly) kiedy
                            powiedzielismy ze bedzie Stas (sami troche niepewni bo o Henia staralismy sie
                            ponad pol roku wiec zalozylismy ze tu tez na pewno to potrwa to zaczniemy
                            wczeniej a tu niespodzianka-pierwsza proba udana wink)zapadlo milczenie i w koncu
                            glos mojej Tesciowej -o troche za wczesnie chyba?.Na Zosie to juz wlasciewie
                            nie bylo reakcji -tej pierwszej bo juz nastepnego dnia byla bardzo serdeczna.
                            Jak wiecie mam bardzo dobre uklady z Tesciowa i naprawde Ja kocham i szanuje.
                            Cala trojak wnukow jest przez Nia bardzo serdecznie kochana i nigdy nie odmowi
                            mi pomocy (przy trojce i wspolnym mieszkaniu to wlasciwie codziennie choc
                            troche sie nimi zajmuje a czesto sama proponuje i bierze starsze na rower ,
                            basen itp)A to taki szczegolny moment i czlowiek chcialby zeby spontanicznie Ci
                            bliscy otoczyli Go radoscia i serdecznoscia.MOze Oni nie zawsze potrafia choc
                            chcieliby smile))) W kazdym razie trzymaj sie cieplo i mam nadzieje ze uda nam sie
                            zobaczyc na poczatku sierpnia w 3 city.
                            Caluski dla wszystkich Skrzynka
                            • danwik Re: hura mam weekend! 18.06.04, 13:47
                              No skrzyneczko ... ja jeszcze niespełna 20 min i też będę miała weekend surprised) Co
                              prawda trochę pracowity - bo chcemy pomalować pokój tzn. się Tomek maluje surprised)
                              ale i mnie robota nie ominie. A w pn. przywiozą nam nowe meble do pokoju więc
                              będę miała znowu trochę pracy ....
                              Dzisiaj na Allegro zamówiłam kubek dla Tomka (na Dzień Ojca) jeszcze mailem
                              puszczę zdjęcie dzieciaków i życzenia, które mają zostać umieszczone na
                              kubeczku ... myślę, że będzie to całkiem fajny prezent od dzieci.
                              Na "zobaczcie" umieściłam nowe zdjęcia (ale jeszcze muszę poćwiczyć z
                              rozdzielczością (i jej zmianą bezpośrednio w aparacie a nie dopiero w kompie).
                              Skrzynka - jeszcze tylko tydzień i już będziesz miała wakacje surprised) A fotki z
                              Biskupina przeglądałam - SUPER!!!! No i przypominam o codziennej porcji
                              gimnastyki Zosienki surprised)
                              Jogaj jak tam zdrówko dzisiaj naszej forumowej "ciężaróweczki"???? surprised)
                              Pzdr i życzę miłego weekendu a urlopowiczom ... wspaniałej, SŁONECZNEJ i
                              CIEPŁEJ pogody. buziaczki. aga
                              ____
                              Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                              Daniel i Wiktoria
                              • socka2 Re: hura mam weekend! 18.06.04, 16:37
                                Kasia, odpisalam na priva

                                Nie chce macic takiej super milej atmosfery jaka zapuscila tutaj Jola, ale
                                musze sie znowu poradzic...pisalam wczesniej o gardle i bialym wrzodzisku,
                                ktore chyba na stale juz tam sie zakorzenilo sad(( nad morzem bralam jednak
                                antbiotyk, pomoglo na dwa dni i znowu to samo - bol gardla, wrzodzisko siedzi i
                                mnie wkurza. Mam znowu brac antybiotyk? Tylko jaki? antybiogram czy jak to tam
                                sie zwie robic??? kurtka wodna.... do tego antybiotyk w dolnych partiach ciala
                                nieco namieszal sad albo zmiana wody, bo musialam clotrimazolu uzywac. No i
                                dlatego starania o dzidziusia odkladam na pozniej, bo najpierw do ginka musze
                                polezc sad((

                                Paula ostatnio slabo je sad po biegunkach padl jej apetyt , a biegunki znowu
                                wrocily sad Wczoraj co prawda 3 kupki ale sluzowate - lekarz kaze podawac
                                jogurty i jogurty do picia te z bakteriami zeby sie przeczyscila.
                                Dobda pita czyli dobra pizza to nowe zdanie w wykonaniu Pauli smile)))) mala
                                Wloszka big_grin

                                Dzisiaj zaplacilismy za nowe auto (nowe stare bo 96 rocznik, ale full option i
                                calkiem niezla cena 1350 euro + przepisanie wlasciciela tutaj platne), wiec
                                zobaczymy jak sie sprawdzi w drodze do PL. A jedziemy 15 lipca

                                Pozdrawiamy
                                Ania i Paula

                                PS. Skrzynka, zdjecia sa super
                                • jogaj Re: spotkanie 18.06.04, 17:09
                                  My sie dzis spotkalysmy z Kamila i jej rodzinka. Mi sie bardzo podobalo,mam
                                  nadzieje im tez. Spotkalismy sie na plazy,potem pojechalimy do naszej motorowki
                                  i sobie poplywali,bylysmy na spacerze,a potem jechalismy do nas,ale Maja
                                  usnela,a przed nimi jeszcze troche drogi,Kamila od 1 w nocy prowadzi samochod)
                                  wiec nie weszli do nas tylko pojechali dalej,ale obiecali nam,ze bede teraz
                                  czesciej nad morzem i nas odwiedza,teraz juz wiedza gdzie.
                                  Szymon dzis nie ma chumorku,za wczesnie wstal,poza tym cos mu sie stalo w
                                  palcec,jakby my paznokie wrastal i jest bardzo marudny,no i takie niestety byl
                                  podczas wizyty wiec pokazal sie niebardzo. Poza tym Maja bardzo chciala go
                                  przytulac,a Szymonowi sie to nie podobalo,tak,ze potem robil przed nia uniki,no
                                  ale chwilke pograli razem w pilke,Szymon dal Maji paluszka prosto do buzi.
                                  Bylo bardzo fajnie tylko czemu tak krotko.
                                  Milego weeknedu pracowitkom i calej reszcie dziewczyn.
                                  Aniu do lekarza,a zeby Ci antybiotyk spustoszenia w organizmie nie robi trzeba
                                  jesc duzo jogurtow z zywymi kuturami bakterii lub jesc Trilac lub...
                                  zapomnialam,tak oslonowo.
                                  Aniu gratuluje samochodu,Danwik milych remontow,ja bardzo lubie jak sie cos w
                                  domu zmienia.
                                  Buziaczki,cos spac mi sie chce-Jola
                                  • paty_mama_olenki Re: spotkanie 18.06.04, 20:43
                                    No to kolejne Styczniaki sie spotkaly smile) Nam sie nie udalo dzis z Kini
                                    zobaczyc, bo jej komorka nie odpowiada od wczoraj sad pewnie sie jej wyladowala

                                    Olenka dzis dostala wlasny "kuka" czytaj komputer. taki zabawkowy laptop...ale
                                    niestety nadal bardziej ja interesuje ten dla doroslych. I kupilam jej w H&M
                                    super kapelusik..teraz tylko trzeba slonko zaklinac zeby go mogla ponosic smile
                                    Udalo nam sie tez kupic sandalki. Firma sie chyba nazyka Mikula albo cos kolo
                                    tego. Niestety chcialam rozowe, ale byly akurat a wiekszego rozmiaru nie mieli
                                    wiec wzieleismy niebieskie.

                                    Lece na meczyk. pozdrawiam

                                    Patrycja z Olenka
                                    • jogaj Re: pozegnanie 18.06.04, 22:17
                                      Ja sie z Wami zegnam na tydzien,bo jade do mojej babci,a tam nie ma netu wiec
                                      bede odcieta od swiata,kafejki inetrnetowej tez nie ma wiec mnei nie
                                      bedzie.Bede za Wami tesknic,prosze pisac duzo zebym miala co czytac jak wroce smile
                                      Buziaczk-Jola
                                      • skrzynka3 Re: pozegnanie 19.06.04, 21:43
                                        No to podciagam do gory bo Jola po powrocie by nam nie darowala jakby sie
                                        okazalo ze spadlysmy z pierwszej strony wink)))
                                        Zosia mnie dzis zupelnie zaskoczyla bo rano o 6.30 ..przyszla sama do nas do
                                        sypialni!!! Jej pokoik jest dosc daleko na drugim koncu korytarza do tej pory
                                        rano wolala mnie a ja przynosilam ja do naszego lozka i dosypialysmy a dzis
                                        wybrala sie sama.Szczebelki ma wyjete dawno bo sama wchodzi do lozeczka jak
                                        idzie spac ale w druga strone do tej pory nie korzystala -nie liczac
                                        wieczornych prob nawiania z lozeczka oczywiscie wink) Doprawdy samodzielny
                                        czlowieczek sie z niej robi. Kilka razy zawolala dzis siusiu i tylko raz to
                                        byla zmylka. Dla pelnego obrazu dodam, ze cztery razy posikala sie tez w majtki
                                        ale juz od razu to zauwaza i kaze sie przebrac. Raz kiedy czytalam na kanapie a
                                        Zosia potancowywala przy "Misiu i Margolci"- Jej ostatanie odkrycie- patrze a
                                        moje dziecie pedzi po scierke i sciera cos z podlogi, na pytanie co robi
                                        odparla sisi i cos tam jeszcze po czym pokazala ze trzeba przebrac.
                                        No dobra starczy tego udzielania sie. Ebeatka, Sowa, Sewerynki, Martynalub co
                                        tam u Was?? Pozdrowienia dla Wszystkich Skrzynka
    • joannakw Re: Styczeń 2003 :) 20.06.04, 01:35
      Hej Dziewczyny i Maluszki !
      Skrzynka Twoja Zosieńka jest super :-0, na zdjęcia śliczniutka a z tą ścierką
      rozbawiła mnie, widać jak te nasze dzieciaczki rozumieją coraz więcej.
      Jolu życzę miłego wypoczynku, będziemy pisać.
      Aniu gratuluje nowego samochodu.
      U nas dzisiaj byli znajomi z małym 3 miesięcznym Mateuszkiem, bardzo grzeczne
      i wesołe maleństwo. (sami mówia że zapatrzyli się na Kacperka smile). O dziwo
      Kacper obchodził się z maleństwem bardzo delikatnie, podchodził do niego i go
      delikatnie głaskał po główce. Generalnie to z rozmachem klepie starsze dzieci,
      wręcz bije sad mały łobuziak. A tym razem był bardzo dorosły i opiekuńczy.
      Kacper ma teraz ma nowe zainteresowanie, chce chodzić na ryby, cały dzień tylko
      słychać „bibi i bibi”. A jeszcze jak się pojawi wujek wędkarz, to nie patrzy
      tylko idzie z mim i trzeba go łapać, kończy się wielkim płaczem. Wczoraj był na
      rybach z tatą i wrócił do domu w jego skarpetkach bo się zamoczył. Oj będę się
      z tym miała. Kacper zjadł dzisiaj kilka truskawek, wcześniej mu nie smakowały,
      wypluwał, jako takiego uczulanie nie miał, zobaczymy za jakiś czas, ale chyba
      podrażniło mu podniebienie, bo płakał jak cos jadł, wiec chyba nie będzie
      więcej ich jadł. My kupiliśmy sandałki firmy Antylopa wzór podobny do Bartka i
      kolorowe nibiesko zółto seledynowe, rozmiar 23, nawet dość niedrogo. Tyle u nas
      ten weekend spędzamy w końcu w domu.
      Pozdrawiam wszystkich, wypoczywającym życzę ładnej pogody.
      • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 20.06.04, 09:31
        Wiem Jolu ,że wyjechałas ale jak wrócisz to sobie przeczytasz.Jeszcze ja Ci nie
        gratulowałam tak wiec nadrabiam zaległości i Gratuluję Wam z całego serca ,dbaj
        o siebie i jak najwiecej leniuchuj!Która z nas następna pójdzie w ślady Joli ?
        Wczoraj u nas była b. cieplutko juz myślalam ,ze będzie lato ,ale juz dzisiaj
        jest kiepsko popaduje deszcz i jest chlodno !brrrr....?
        Podobnie jak Kacper tak i Michał początkowo nie chciał jeśc truskawek ,ale
        wczoraj spróbowal i bardzo mu smakowały na razie zadnych objawów alergicznych
        nie widać - na szczęcie!
        Zgłaszam mojego synka do klubu fanów Teletubisiów!Dzieki Wam (pisałyście,że
        wasze dzieciaczki lubia ta bajkę) pozyczylam od siostry kasete no i Michał moze
        caly czas ogladac Tubisiow, on mowi żeby wlączyć "dzidzię" ,bo najbardziej
        podoba mu sie dzidzia w słoneczku co się smieje?
        Co do aparatu to kupilismy Canona A 70 świetna sprawa polecam cyfrówkę!
        Wcześniej mielismy Canona lustrzanke i owszem super zdjecia wychodza ,ale
        robiąc zdjęcia dzieciom (co zwykle są w ruchu )to po wywołaniu filmu okazywało
        się ,ze sporo zdjeć jest do wyrzucenia ,bo najczęsciej same plecy ,albo juz
        Michałek za kadrem ?A teraz robię duzo zdjęc i zawsze jakieś dobre ujecie się
        znajdzie !No i na "zobaczcie" łatwiej wysłac.
        Oho!Sloneczko wychodzi!Może i dzisiaj bedzie ciepło?
        • danwik Re: brrr ale zimno ... ale od jutra ma być ładniej 21.06.04, 11:19
          Chyba nam się oberwie jak Jogaj wróci ... cosik się obijamy z tym pisaniem surprised)
          ufff pokój pomalowany a dzisiaj przywiozą meble (składać to je mąż będzie chyba
          przez najbliższy tydzień ...niestety bardzo późno wraca z pracy surprised(
          U nas paskudnie - wczoraj lało cały dzień, dzis tak jakby ciut lepiej (oby!).
          Skrzynka gratulujemy Zosi sukcesów nocnikowych !!! Super, że zaczyna
          się "orientować" w temacie ... Wiki jeszcze daleko do tego ...owszem jak
          zrobi "małe co nieco" czyli kupkę to powie i ... ucieka, żeby jej Broń Boże nie
          przewinąć surprised).
          pzdr. agnieszka
          Może potem jeszcze coś skrobnę a teraz zabieram się za robotę :o(
          Ps.Ludikun ja z kolei po cichutku marzyłam, że Wiki będzie miała "mężowskie"
          czyli błękitne oczy a włosy moje (czyli b.ciemne). No ale cóż Wiki poszła w
          ślady brata (Daniel to blondas ciemnooki).
          • kini_franio Re: brrr ale zimno ... 21.06.04, 14:02
            Witam serdecznie! Przebrnęłam przez posty, które nie zaszkowały mnie ilosciąsmile
            za to treścią tak: Jolu gratulacje z całego serca, pewnie przeczytasz to po
            powrocie, tak się ucieszyłam jak przeczytałam wieczorem że chciałam męża
            budzić ze mu o tym powiedziećsmileDbaj o siebie bardzo! No prosze to Ty teraz
            będziesz też "lutówka"?smile
            Zosi równiez gratulujemy sukcesów nocniczkowych, Franek daleko w polu, na
            nocnik tylko spoglada niechetnie, odmówil też samodzielnego jedzenia lyżeczką ,
            nie mówiąc już o podtrzymywaniu kubka przy piciusmile Chyba choroba go tak
            rozleniwiła..., jest lepiej, ale kaszel i katar nadal sie utrzymują, za to
            skóra w fatalnym stanie , no i swędzi...., zrobiliśmy drugą
            próbę "truskawkową", no i to była ostatniasad, a po kilku dniach nie upilnowałam
            i podjadał chlebka i bułek pszennych trochę tu i ówdzie. Efekty od razu widaćsad
            Mój pomysł na dzień ojca to też kubek tylko że osobiscie wymalowany przez
            Franusiasmile jutro tworzymysmile
            U nas pogoda zmienna, ktoś maił racje z tym latem, trwają negocjacje z mężem na
            temat wakacji, na bank jedziemy we wrześniu do Grecji, a reszta to wielka nie
            wiadomasmile (Grecja zresztą też bo będzie last minute)
            Moje pytanie: jak się zegnacie z maluchami jak musicie gdiześ wyjsć , lub
            wychodzicie do pracy i zostawiacie je z kimś, po "angielsku", czy jawnie?
            Staram sie tłumaczyć Frankowi gdzie idę i kiedy mniej wiecej wrócę tak zeby
            zrozumiał, ale i tak wychodzenie na jego oczach to dramat (on generalnie nie
            lubi jak ktoś wychodzi z domu, mogą to być nawet nasi znajomismileJak wy
            rozwiazujecie ten problem?
            pozdraiwm cieplutko
          • camilcia Re: było super! 21.06.04, 14:23
            ale nam się udało! chyba wystraszyliśmy złą pogodę tymi kurtkami zimowymi big_grin
            W Gdyni super, zresztą tak jak pisała Jola, muszę powiedzieć że bardzo nam
            przypadliście do gustu i szkoda, że od nas to aż 400 km. Szymuś słodki, trochę
            był nie w humorze i zdecydowanie mu się nie podobały zaloty Majci (ciągle go
            chciała przytulać, wcale nie delikatnie), no ale całe forum wie, że Szymuś
            czeka na Paulę ... trudno wink
            Takie spotkania są niezwykłe, a to dlatego, że po raz pierwszy się spotkałyśmy,
            a znamy się tyle czasu i tak dobrze. Jakbym się spotkała z przyjaciółką, którą
            widuję codziennie. Trochę krótko, to prawda, ale ja od 1.00 w nocy za kółkiem,
            byłam już padnięta.
            w sobotę i niedzielę, ku naszemu zdziwieniu było też słonecznie, pojechaliśmy
            na plażę do Chałup i się opalaliśmy, kąpaliśmy, Maja ciągle wbiegała do wody,
            budowała zamki, nosiła wodę wiaderkiem, zbierała muszelki, dosłownie raj!!!
            Potem pojechaliśmy do fokarium i na rybkę, wróciliśmy opaleni i wypoczęci jak
            po długim urlopie.
            No, Warszawskie mamy, może my jakieś wakacyjne spotkanie?
            • socka2 Re: było super! 21.06.04, 15:03
              No to trzeba sie wziac za podciaganie stycznia smile))

              Kamila, super, ze wypad sie udal!!! Mam nadzieje, ze latem tez uda Wam sie
              wpasc do Poddabia (my ze skrzynka juz powoli sie szykujemy wink)) Obie bedziemy
              od 19 lipca nad morzem - zapraszamy, a ja po cichu bede prosic wujka zeby
              chatke udostepnil dla przyjezdnych.

              Danwik, mnie czeka przeprowadzka przed albo po wyjezdzie do Polski - z 4 pietra
              bez windy!!!

              Kini, przykro mi z powodu nawrotow alergicznych u Frania sad(( Co do Grecji -
              polecam, chociaz nigdy tam nie bylam, ale ze wzgledu chociazby na pogode. Moze
              udaloby Wam sie zahaczyc o Potenze??

              Kasia, gratulujemy Zosi siusiania do nocnika - Paula siedzi, siedzi, wola psi
              psi jak chce ja zdjac, a przewaznie i tak nocnik pusty, a za chwile Paula kuca
              w lazience i robi kupke surprised

              A mnie przewialo wczoraj tak, ze nie moge sie ruszyc - jak sie obracam to cala,
              a nie tylko glowa sad tak to jest, upaly - a ja chodze w samym staniorku po domu
              przy otwartych oknach.

              Pozdrawiam, mialam wiecej napisac, ale GG Joli gratulacje przesylalam i
              zapomnialam co
              Ania i Paula
              • skrzynka3 Re: było super! 21.06.04, 18:20
                Hej Camolcia super ze Wam sie wypad udal. Co do spotkania to ja calym sercem
                za -moze jakis poczatek lipca?
                Wyjscia - ja zawsze mowie ze wychodze nawet jak Zosia w najlepsze bawi sie juz
                z opiekunka w drugim pokoju.Teraz juz nie jest zle choc czasem pojawi sie mala
                podkowka i protest ale na poczatku bylo kiepsko. Tylko ze ja po chlopakach
                wiedzialam ze jak bede sie zegnac stalym rytualem to Ona szybko skojarzy ze nie
                musi mnie panicznie pilnowac jak wychodze do pralki czy do lazienki bo zanim
                wyjde na dluzej zawsze sie pozegnam.
                Okazuje sie ze tzw"trening czystosci" -brr co za okropne okreslenie nie wiem
                kto je wymyslil ale ja zawsze staralam sie zeby odstawianie pieluch bylo raczej
                zabawa a nie jakims trenowaniem -tresowaniem - rozwija mowe. Nowe slowa Zosi to
                Bawo -brawo po kazdym sukcesie (z akcentem na o) i pierwsze zdanie uwaga
                zgadywanka co oznacza -sisi bam!Co do sukcesow nocniczkowych to Zosia bardzo
                mnie zaskoczyla jak pisalam zaczelo sie od tego ze odmowila zalozenia pieluchy
                a ze dzien byl dosc cieply machnelam reka i poscilam ja w majtkach nie liczac
                ze moze miec to jakies dalsze konsekwencje -poza stosem mokrego ubrania
                oczywiscie. A tu moja dziewczyneczka potraktowala sprawe bardzo powaznie i
                przejela inicjatywe wink))Z tym ze nocnik nie wchodzi w rachube musi byc sedes i
                to bez podkladki i Zosia wyraznie pokazuje na chlopcow ze musi byc tak jak
                oni.Wczoraj do drzemki absolutnie nie pozwolila wlozyc sobie pieluchy a dzis
                przed spacerem opiekunka dlugo Ja musiala namiawiac i Zosia podobno pokazywala
                chlopcow i cos po swojemu tlumaczyla (pewnie tlumaczy nam nierozumnym ze
                przeciez chlopaki nie chodza w pieluchach to dlaczego Ona musi) W ogole
                ostatnio ma okres nasladownictwa i wszystko musi byc jak teszta rodziny -
                jedzenie tak ale przy wspolnym stole i na normalnym krzeselku jak wszyscy ,
                sliniak absolutnie nie -normalni ludzie nie nosza sliniakow wiec ona tez nie
                bedzie!Chlopcy ogladaja Tytusy Ona tez! itd. Czasem ten nagly ped do bycia jak
                bracia jest rozczulajaco zabawny czasem klopotliwy ale coz zrobic.
                Pedze cos zjesc. Pozdrowionka Skrzynka
              • camilcia Re: styczeń 2003 21.06.04, 18:26
                CZy Wasze dzieci też tak wrzeszczą? Maja ostatnio przechodzi samą siebie,
                wrzeszczy jak coś chce i jak nie chce, jak ją ubieram i jak rozbieram, jak nie
                dam jej prowadzić wózka, itd itp, co prawda wyszedł jej właśnie ząbek, może idą
                inne, trudno powiedzieć, ja mam dużo cierpliwości, ale trochę mnie martwi takie
                zachowanie, boję się że jej tak zostanie, oby nie
                o nocniku nie mam co pisać, regres totalny, wrzask i koniec, na sedes też.
                dzisiaj jedziemy do teściów bo Maja sama nazbierała muszelek dla babci i oni
                się bardzo stęsknili.
                dziewczyny piszcie!!!
                buziaki
                • didi23 Re: styczeń 2003 21.06.04, 19:28
                  Hejka
                  Juz stukam z domku. Potem poczytam, do czwartku byłam na bieząco. Po kolei Jola
                  wszystkiego najlepszego z okazji imienin duzo zdrówka i następnej fasolki smile
                  U nas po staremu Dawcio nabiera coraz wiecej zdolnosci manualnych, coraz
                  bardziej staje sie komunikatywny, i coraz lepiej się rozumiemy. Później
                  napsize coś wieciej jak przeczytam zaległe posty.
                  Odezwijcie sie prosze na moje gg, bo nir masm listy kontaktów mój nr 833255
                  • paty_mama_olenki Re: styczeń 2003 21.06.04, 22:59
                    Witajcie

                    Zosi gratulujemy tak sprawnego poslugiwania sie nocniczkiem. U nas nocnik jak
                    stal tak stoi i czeka... Ostatnio udalo sie Ole posadzic i obylo sie bez
                    placzu, ale oczywiscie nic nie zrobila...no ale brak placzu to juz sukces wink
                    Czekam az sie ociepli (czy aby napewno w tym roku??) i wyjme jej pieluche i
                    zobaczymy co sie wydarzy.

                    Frania nam zal bardzo, ze go znow alergie trapia. Duzo zdrowka. Juz Wam
                    zazdroszcze tej Grecji. Tak mi sie marzy jakis cieply klimat, ze tez namawiam
                    meza zeby mnie z Ola gdzies wyslal w cieple kraje (on zapracowany to nie moze
                    na tak dlugo wyjechac sad )
                    U nas z wyjsciem nie ma problemow. Ola z Babcia zostaje bez problemu, ida do
                    okna i robia mi papa.

                    Camilcia super, ze sie Wam weekend udal. My wczoraj tez na spacer na plaze
                    poszlismy. Ola sie wytarzala w piasku i nie bardzo chciala z plazy schodzic.
                    A dzis w nocy dostala temperatury sad Bylysmy u lekarza i wyglada na to, ze to
                    od zebow - dolne czworki sie pchaja, bo innych objawow nie ma.
                    Za to mnie wysypalo, po domowym sposobie na celulitis wyczytanym na forum "Mama
                    cud", czyli papka z kawy. Dziwne bo mnie raczej malo co uczula a tu caly
                    brzuch, uda i rece w krostkach sad

                    Didi dobrze, ze juz jestes i masz necik w domku smile

                    pozdrawiamy
                    Patrycja z Olenka
                    • danwik Re: styczeń 2003 22.06.04, 10:51
                      Hej podnoszę do góry surprised)
                      A tak na marginesie ... czy zauważyłyście, że na forum "z życia rówieśników"
                      mamy największą liczbę postów ???? surprised)
                      Ojoj biedny Franuś z tymi alergiami surprised( A urlopu w Grecji to też już Wam
                      zazdroszczę surprised).
                      Ja raczej wychodzę albo gdy Wiki jeszcze spi albo "dyskretnie" gdy jest czymś
                      zajęta bo niestety płacze za mną okropnie surprised(. Mam nadzieję, że ten nieutulony
                      płacz za mną jest chwilowy (bo teraz jest na etapie mama-mama i wszystkim bez
                      żalu robi "papa-papa" a mnie kurczowo się trzyma.
                      Aniu ja też się przeprowadzałam z IV piętra (bez windy) na ... IV piętro
                      (również bez takowego wynalazku, czyli windy) surprised) Fakt, że mieliśmy fajną i
                      duuużą, koleżeńską ekipę do pomocy więc cała przeprowadzka zajęła nam raptem
                      kilka godzin!.... To było 5 lat temu (jak ten czas leci!).
                      Nadmorskie dziewczyny ... super, że macie tak blisko do morza ... no i ten
                      klimat !!!! Moim marzeniem było / jest / i zawsze będzie mieszkać nad morzem.
                      Uwielbiam szum fal i nawet ten wszędobylski piach ..... ech już się rozmarzyłam
                      a w tym roku nie zobaczę morza surprised(
                      pzdr cieplutko. aga
                      • kini_franio Re: o fascynacjach, zabawach i wakacjach:) 22.06.04, 13:02
                        Och dziewczyny, też się rozmarzyłam, jedna nogą już stąpam po piasku..., dzis
                        rano ogladałam program o Krecie, a najprawdopodobniej właśnie tam sie
                        wybierzemysmileReszta planów w powijakach bo w totka nie wygraliśmy wiec
                        ograniczenia musza byćsmile A kto do Ińska??? Pisała Magda -franca - ale teraz
                        pewnie wyleguje się na piaskusmilePewnie wrażen przywiezie tysiace...Danwik
                        zazdroszczę odrobinę zmian w mieszkaniu, u nas wszystko zalega....i szafa i
                        pokój Franka i kupno stołu, nie mówiąc o nowym wypoczynku (choc tak naprawdę
                        nie wiem czy kupimy zanim Franek - Niszczyciel pójdzie n a studiasmile)
                        O fascynacjach - Franka oczywiscie: ostatnio na topie jest grzebanie paluchem w
                        mokrej ziemii, wynajdywanie mikroskopijnych kałuż i topienie w nich kamieni. W
                        domu niezmiennie rozgniatanie płatków kukurydzianychsmileCZy Wasze dzieci też tak
                        brudzą??????????. Po teletubisiach zostało: bieganie naokoło fotela, i naokoło
                        wszystkiego co się da, tropienie sladów, pytania: "cio to jes?, cio to biło?",
                        w tej chwilii przechodzimy spadek fascynacji tubisiami - ogladamy raz
                        dzienniesmileOd trzech dni mam też nieumytą podłogę, całą zabazgraną kredkami
                        świecowymi, dołózcie do tego ławę też cała we wzorki i wyjdzie na to ze mam
                        przynajmniej ze dwie godziny szorowania tego wszystkiego. Do ulubionych zabaw
                        Frania należy też rwanie na strzępy i rzucanie gdzie popadnie pliny czyli
                        ciastoliny, juz połowy nie ma..., puszczanie baniek (dzięki Paty!), tarzanie
                        się po tapczanie i zabawa w "duzi, małi chopak", zabawa w odgłosy zwierzątek:
                        czyli leżymy na łóżku i się wygłupiamy, ja zadaję pytanie: Franiu powiedz jak
                        robi....a franek kończy" kot", pes, mefa (mewa)itp.i zaraz wydaje z siebie
                        rózne dźwięki.Na spacerze oprócz grzebania w ziemii ( w piasku oczywiście nie)
                        ogladamy wiecznie znaki na samochodachsmile
                        To taki skrót przez co teraz przechodzimy. A jak jest u Was???
                        Aniu, gratuluje nowego "bruma" jak to mówi Franek, mam nadzieję zę będzie sie
                        sprawował całkiegm nieźle!
                        Pozdrawiam
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 16:16
      Witam,
      Kiniu nie przejmuj sie u nas tez jest srtraszny bałagan, którego w tygodniu nie
      sprzatam, bo stwierdziłam, że bez sensu, wczesniej sprzątałam zabawki wieczorem
      a rano zanim poszedł z tatą do babci zdążył porozrzucać, i tak wrcałam z nim do
      domu wieczorem to i tak był bałagan. Kredkami po podłodze ani po ścianach na
      szczęście nie rysuje, wogóle nie bardzo lubi rysowac. Ale za to rozgniata
      ciastka i chrupki na podłodze i na dywanie. Ostatnio wsypuje mu do miseczki
      małe ciasteczka, takie petitki zwierzatka, a on z tą miseczką chodzi do domu i
      je, oczywiście nie odbedzie się bez wysypywania i rozgniatania.
      W weekend byłam słomianą wdową, mąż z teściem pojechali na Mazury zrobić coś w
      domku, ale po ostatnim weekendzie miłam dośc teściów więc nie pojechała, ale za
      to wybrałam się z mamą i Matim na zakupach najpierw byliśmy na bazarku a potem
      pojechałyśmy do Wola Parku, było bardzo sympatycznie , Mati był bardzo
      grzeczny, siedział w wózku i podjadał rózne smakołyki co się poźnie żle dla
      niego skończyło. W ciagu całego dnia spał tylko 0,5 godziny po drodze, ale za
      to wieczorem spał już o 21, ale o 22.30 obudził się z płaczem bo bolał go
      brzuszek i zwymiotował. Dałam mu plantex, na szczeście o 23 usnął i spał do
      rana, a w niedziele było juz wszystko w porządku.
      Mamy ostatnio straszny problem z myciem głowy Matiemu, od jakiegoś czasu kąpie
      się już w brodziku pod prysznicem, ale histeria zaczyna sie kiedy chce mu
      spłukać głowę, za nic nie chce usiąść, a jak stoi to nie mam mu jak odchylić
      głowy, żeby woda nie leciała na buzię, kupiłam nawet rondo kąpielowe Canpola,
      ale nie chce z kolei go założyć, odrazu zdejmuje, już sama nie wiem co robić.
      Mam pytanie, co dajecie dzieciakom na podwieczorek, czy dajecie jeszcze
      słoiczkowe owoce.
      Franca pewnie wygrzewa się pewnie na plazy, pogoda sie trochę poprawiła,
      chociaż już od czwartku znowu chłodniej.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 16:34
        Dorota, my też mamy problem z myciem głowy, Maja od razu chce wychodzić, a
        uwielbia kąpiel. nie wiem dlaczego, bo kiedyś tak nie było, nie mam na to
        pomysłu, jak coś wymyślicie to napisz smile
        A są już jakieś przeceny? dawno nie byliśmy w Warszawie a pamiętam, że w
        ubiegłym roku przed urlopem (od 7 lipca) obkupiliśmy się za 1/2 ceny.
        u nas ciągle zapaćkana podłoga, ciastolina wszędzie, śniadanie/obiad/kolacja
        zjadane samodzielnie częściowo ląduje na podłodze... jak mi się chce to
        sprzątam, a jak nie to mam to gdzieś.
        Maja tak jak Zosia, ma etap naśladowania, nie ma mowy o krzesełku - musi być
        krzesło, i inne zachowania, tylko z tym sikaniem jakoś ciężko. dzisiaj chodzi
        bez pieluchy i raz udało się na nocnik, reszta na trawę w ogrodzie i gdzie
        popadnie.
        pierwsza połowa lipca na spotkanie pasuje, ale ja w tygodniu nie mam samochodu
        bo Marcin do pracy, więc jestem za weekendem.

        Jeszcze jedno - mam straszne koszmary, ciągle mi się śni, że ktoś z bliskich
        umiera, straszneeee!!!! dzisiaj obudziłam się cała zalana łzami, śniło mi się
        że Marcin ... podobno to wynika z podświadomej obawy, ale powoli mam tego
        dosyć. a łapacz snów przywieziony od Indian Hopi wisi i nie daje rady. macie
        jakiś pomysł? powinnam iść do lekarza?
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 17:09
          Hej! Wpisujemy sie do klubu nienawidzacych z calego serca mycia glowy crying(( jak
          Zosia byla malutka to uspokajalo Ja lanie wody na glowke i cala sie odprezala -
          Kubi smial sie ze mala kobietka co to na poprawe humoru idzie do fryzjera. Ale
          skonczylo sie niestety i teraz jest wrzask i uciekanie z brodzika. W tej
          szamotaninie mowy nie ma zeby nie polac woda po oczach niestety. A co dziwne w
          czasie zwyklej kapieli Zosia z checia bawi sie strumieniem z prysznica i nawet
          buzie pod niego nadstawia i sie smieje wiec nic z tego nie rozumiem. Chlopcy
          tez nie znosili mycia glowy troche pomagalo robienie smiesznych "fryzur" z
          namydlonych wlosow u Zosi na razie nie probowalam- myjemy raz w tygodniu metoda
          dopasc, umyc i zapomniec jak najszybciej.
          Zosia tez ma etap krzyku z tym ze Ona nie wrzeszczy a piszczy przerazliwie. Na
          szczescie coraz wiecej rozumie i mozliwe sa juz negocjacje ok nie chcesz
          zalozyc spodni to wybierz sama krore zalozymy (oczywiscie dostaje do wyboru
          tylko akceptowalne przeze mnie) Niestety nie zawsze sie tak da wiec pare razy
          dziennie przechodzi na ultradzwieki crying(
          Mamy ostatnio klopot z zasypianiem. Chlopcy juz dawno spia a Zosia buszuje w
          najlepsze ucieka z lozka, po kilka razy zmienia przytulanki (ulubiony mis
          poszedl w odstawke), zdejmuje pizame, wola po kilka razy pic, odkrywa sie kaze
          przykrywac itp. Nie mam juz sily wczoraj usnela o 22.30 Probowalam wychodzic od
          niej z pokoju ale wtedy zaczyna strasznie plakac a nie chce zeby usypiala
          splakana.
          W piatek idziemy na ostatnie szczepienie DTP -zdam raport ile wazymy i mierzymy.
          Camilcia trudno mi sie wypowiedziec o Twoich snach bo jak wiesz sama mam klopot
          z lekami dotyczacymy najblizszych crying((
          Pozdrowienia dla wszystkich Skrzynka
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 20:05
            NIeeeeeeeeee!!!!!!! Wcięlo mi posta, cholery czasami dostaje z tą gazetą!!!
            Pisałam ze właśnie Marcin myje Frankowi glowę..i slychać niebotyczne wrzaski, w
            tym tyg. to jego kolej ja myłam w zeszłym...umyć i zapomniećsmile))
            idę robić kaszkę, było jeszcze o snach ale to innym razem
            • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 22.06.04, 21:00
              Widze, ze Olenka nie odbiega od Styczniakow i rowniez szczerze nie znosi mycia
              glowy. Tzn wszystko jest dobrze do momentu plukania grzywki. Nie cierpi jak jej
              woda do oczu leci a nie chce zrozumiec, ze jakby glowe odchylila do tylu to by
              do oczu nie leciala. Roznych metod probowalam ale tez nic nie zdaje egzaminu i
              poprostu co 3 dni jest placz sad

              Olenka juz zdrowotnie ok. Widocznie byly to jednak zeby. Na szczescie, bo w
              piatek jedziemy przeciez do Krakowa.

              Kini u Olenki tez zabawa ciastolina to jest rwanie jej na strzepy i rzucanie na
              podloge. Dzieki temu mamy sklady wyschnietej ciastoliny pod sofa...byle do
              piatku (przychodzi wtedy dziewczyna do sprzatania). Ponadto Ola rowniez
              uwielbia wszelki piach i ziemie. Np. takie dziurki w chodniku wypelnione ziemia
              sa fascynujace, albo bierze patyk (bo jest fanka patkow, chyba po psie to ma bo
              zbiera i w kazdej rece musi conajmniej jeden niesc) i rysuje nim po piachu przy
              chodniku. Poza tym Ola uwielbia robic "bajza" czyli bajzel. Ola bierze karton z
              zabawkami lub klockami wywraca go do gory nogami, wysypuje zabawki i
              mowi "bajza", albo na pytanie "co zrobilas Ola?" mowi "bajza".

              Camilcia ja z dowsiadczenia wlasnego wiem, ze mam koszmarne sny jak mi jest za
              goraco. Moze u Ciebie jest podobnie?

              Ja juz tez planuje male przemeblowanie. Chcialabym po wakacjach zrobic pokoj
              Oli. Bo teraz ten pokoj co mial byc dla niej stal sie nasza wspolna sypialnia,
              a nasza sypiaalnia stoi pusta. Tylko z nia (sypialnia)jest taki problem, ze
              jest na poddaszu i w zwiazku a tym zima jest tam chlodno a latem ukrop. Dlatgo
              przeniesiemy sie ze spaniem po lecie.

              pozdrawiam serdecznie

              Patrycja z Olenka

    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 09:01
      Witam,
      Mati ostatnio też chodzi bardzo późno chodzi spać, wczoraj buszował do 22.30,
      na pytanie czy idziemy spać odpowiadał oczywiście : NIEEEEE. Ale potem spał
      ładnie całą noc i obudził sie dopiero jak wychodziłam do pracy o 7.45.
      Troche mnie pocieszyłyscie, że nie tylko u nas jest problem z myciem głowy, mam
      nadzieję, że się trochę przyzwyczai.
      My planujemy zrobić Matiemu pokój dopiero w przyszłym roku, musze sie
      zastanowić co zrobić, bo w tym pokoju Darek ma swoją graciarnię (jest
      informatykiem i to jest jego hobby) ma chyba z pięć komputerów, i siedzi po
      nocach. Mamy trzy pokoje w salonie na komputer nie mam miejsca, w sypialni też
      nie chce bo nie będę mogła spać, w pokoju Matiego też nie, tak myślimy żeby
      zrobić pokój na strychu, ale jak Darek tam się zaszyje, to bedzie siedział całe
      noce.
      Musze sie wam pochwalić, że my też mamy nowy samochód, kombi i z klimatyzacją.
      W końcu jak będziemy jechac na wakacje wszystko się zmieści bez problemu, no i
      upały nam nie straszne podczas podrózy.
      Kończe i biore się do pracy, ranek codziennie zaczyman od przeczytanie forum.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 10:25
        hej,
        to widze, ze Paula na razie jako jednyny styczniak nie ma problemow z myciem
        glowy - jest ok i podczas kapieli i pod prysznicem.
        Dzisiaj jest u nas dzien bez pieluchy - efekt: pierwsze siusiu do nocnika,
        drugie juz na podloge.
        Przedwczoraj mielismy wizyte kontrolna - Paula wazy 10650 i przez 3,5 miesiaca
        schudla 300 g (ale ostatni tydzien miala biegunke i duzo mniej teraz je - moze
        przez upaly) i ma 81 cm wzrostu - wskoczyla i z waga i z ciezarem na 50 centyl.
        Poza tym wszystko ok.
        Na podwieczorek daje tylko swieze owoce i to juz od dawna - ostatnio na topie
        sa sliwki, nektarynki, arbuzy.

        Dorota, gratuluje samochodu smile)) my tez z klima, ale coupe wiec nie za duzy,
        ale do Polski sie zabierzemy wink
        pozdrawiamy
        Ania i Paula
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 10:42
          No to Wiki jest drugim styczniakiem nie mającym (przynajmnie na razie)
          problemów z myciem główki. Myjemy pod prysznicem i znosi to baaardzo
          dzielnie surprised)
          Samochód hmmm też mamy na uwadze zmienić samochód ale ... zobaczymy. Może
          jeszcze w tym roku cosik uda się w tym kierunku zrobić (macie jakiś sposób
          na "6" w totku ? surprised)
          Wiki również z dnia na dzień powiększa swój zasób słów. Doszło: tutaj, cześć,
          dać, to nie, tu nie, pam (pan), pap (papcie), ycie (życie), tu jeś (tu jest).
          Co prawda nie wszystkie wyrazy są tak wyraźne ... ale mówi tak słodko i
          ślicznie (a my wiemy o co chodzi surprised). Poza tym - jej nowe hobby to wyrzucanie
          wszystkiego przez balkon (biedny Daniel tylko biega na dół lub do sąsiadki pod
          nami surprised). Łobuziak mały robi to tak szybko i sprawnie, że nie zawsze zdążymy ją
          powstrzymać ... dorwie coś, z impetem wbiega na balkon i hop! Wczoraj np (z
          braku innych gabarytowo "wyrzucalnych" rzeczy .... ściągnęła z nóżki skarpetkę
          (a Daniel, który był z nią w tym czasie nawet tego nie zauważył surprised)
          Spryciula !!!
          pzdr i życzę udanych spracerków i zabaw na dworze bo pogoda jest śliczna surprised)
          agnieszka
          ps. przypominam, że dziś Dzień Ojca (ale Wy napewno też wszystkie pamiętacie surprised)
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 10:54
            przepraszam ale nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności i właśnie wysyłam
            3000 post !!!!!!!(no chyba, że któraś mnie uprzedzi surprised)
            aga
            • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 12:44
              Aga gratuluje 3000 posta smile) A dziewczynom nowych srodkow lokomocji wink))
              Jakos zaganiany dzien dzisiaj chlopcy lekko nadziebieni jeszcze w domu a na
              14.30 mamy sie stawic w zerowce na wystep z okazji zakonczenia roku. Troche to
              koliduje z drzemka Zosi a ona bardzo nie lubi jak cos jest inaczej niz zwykle.
              Trzymajcie kciuki zeby sie nie rozkleila na calego
              Pozdrawiam cieplo i upalnie (ech moglyby te chlopaki wreszcie byc zdrowe bo
              nawet poszalec porzadnie nie mozna a wreszcie jakis lato) Skrzynka
              • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 13:56
                Paula je, wiec moge cos skrobnac szybciutko smile

                Aga, gratuluje kolejnego tysiaczka smile Kasia, trzymamy kciuki za udane wystepy
                i usmiechnieta buzke Zosienki. No i przeganiamy choroby chlopakow!!!

                Od wczoraj daje Pauli mleko kozie, ale chyba bez sensu skoro je normalne lody
                (ma juz monopol w lodziarni na rozka z lodem jogurtowym wink))
                U nas od kilku dni upaly, ponad 30 C, wiec chodzimy porozbierane na maxa - oby
                tak w Polsce bylo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Pozdrawiamy
                Ania i Paula
                • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 18:00
                  Hejka
                  No w końcu jestem na bieżąco. Po pierwsze Jola GRATULACJE fasolki. Nie
                  przeczytałam wcześniejszych postów i masz Ci los, życzyłam Ci fasolki tym
                  czasem ona już jest. Super. Dbaj o siebie i o fasolkę, niech rośnie sobie
                  bezpiecznie w brzuszku.
                  Dziewczyny gratulacje nowych samochodów. Och mnie też się marzy jakiś kombiak,
                  ale tylko się marzy L
                  Co do spania to Dawcio śpi raz dziennie po południu od 1- 3 godzin. Kładzie się
                  spać około 21 a wstaje 7- 8 i budzi tatę a dla niego jest to prawie środek
                  nocy!.
                  Co do mycia głowy to jest różnie, ale łatwiej to było robić jak Dawcio był
                  mniejszy, bo przynajmniej odchylał lub leżał, a teraz chce tylko siedzieć.
                  Moje ukochane maleństwo w poniedziałek wrzuciło mi komórkę do talerza z rosołem
                  i teraz jest w napranie. Mama nadzieję, że uda się ja uratować.
                  Fajnie, że macie plany urządzania pokoików, ja niestety na razie ich nie mam.
                  Może w przyszłości będę miała więcej pokoi. A uwielbiam zmiany.
                  Co do wczasów to wielka niewiadoma. Planuje urlop 3 tygodniowy od 19 lipca, ale
                  gdzie no cóż też nie wiem pewnie albo Krokowa lub Łeba.
                  Założyłam dziś po obiedzie majteczki Dawciowi i efekt jest taki, że przyliczył
                  raz siku i kupkę w majteczki. Ostatnio na nic nie mam czasu. Pracowałam w domku
                  do po 1 w nocy, dziś już luz, ale za to zamroziłam 3 kg truskawek na zimę na
                  kompociki.
                  Oki spadam, bo trzeba pędzić na dzień ojca.
                  • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 21:15
                    Cześć wszystkie dziewczyny. Od jutra wieczorem mam, choć bezpłatne ale
                    wakacje!!!! 2,5 mc!!!! Nie obiecuje ale może się będę częściej odzywać.
                    Jolu – ogromnie się cieszę, bardzo chciałaś o ile pamiętam, znowu przeżyć to
                    uczucie że nie jesteś sama w brzuszku. Gratuluję i modlę się żeby dzidziuś nam
                    rósł duży, zdrowy a ty żebyś miała dużo siły, nadziei i optymizmu że wszystko
                    się dobrze ułoży i wszystkiemu sprostacie!!! I nie dźwigaj Szymka zbyt często.
                    O wszystkim innym co było na forum zapomniałam z wrażenia, przeczytam dopiero
                    jak będę wysyłać.
                    Spieszę przynieść wiadomości z naszego frontu w skrócie lub też nie.
                    Wojtuś dokazuje jak trzeba. I jestem trochę w kropce kiedy myślę o wychowywaniu
                    i dyscyplinowaniu go. Tzn. on jest taką małą szują i jak on uważa że coś może
                    to tak i koniec. I klaps w pupę nie wywiera na niego żadnego wpływu, co
                    dziwniejsze nigdy wtedy nie płacze, reaguje marnie jedynie na silne
                    przytrzymanie go za ramionka i spojrzenie w oczy – co musi trwać kilka minut
                    żeby załapał że jest coś nie tak . A włazi wszędzie i nie zawsze mogę przy nim
                    być żeby go złapać, stoły, szafki, krzesła – nie ma rzeczy nie do pokonania.
                    Z mówieniem dalej kiepsko ale postanowiłam duuuuużo mówić (przynajmniej więcej
                    niż do tej pory kiedy będę z nim teraz non stop). „Pipa” dalej króluje i tyle.
                    Nocnik jest „be” i tyle.
                    Za to teletubisie są cacy. Na ich widok reaguje wprawdzie śmiesznym dyszeniem
                    którego nauczył się od Yorka mojej mamy ale jest w stanie oglądnąć prawie caly
                    odcinek i mama może chwile odetchnąć.
                    W końcu zaszczepiliśmy się na potrójną, ktoś mi odradzał MMr II więc kupiłam
                    Prorix bo ponoć bezpieczniejszy. No i teraz co miesiąc jakieś, jak Pan Bóg
                    pozwoli nam być zdrowymi.
                    Plany wakacyjne: - w lipcu remont czyli ocieplanie od wewnątrz kilku ścian w
                    mieszkaniu (i odgrzybienie ścian)
                    - zwalanie się na głowę znajomym z dziećmi i domem
                    - pomaganie mojej siostrze która znowu była w szpitalu, znowu krwawila i
                    ogólnie powinna leżeć co przy 2 małych dzieci jest wiecie jakie proste
                    - wyjazd „gdzieś” w sierpniu, Mazury lub coś; chciałabym ale się boję za
                    granicę nad ciepłe morze i pasek, bo co jak Wojtek zachoruje, jak zniesie
                    drogę, jak zmieścimy cały dom do Fabii ile to będzie kosztowac itp. Itd.

                    Acha, mam straszne przejścia z ginekologiem. Moja kobieta do tej pory wydawała
                    się super, oczytana, kulturalna i ogólnie mialam do niej zaufanie i ją
                    polecalam. Mialam. Po odstawieniu pigułek które mi przepisała (bo się źle z
                    nimi czułam, migreny itp.) zaczełam co 1,5 tygodnia mieć krwawienia przy
                    kolejnym przestraszyłam się nie na żarty więc dawaj dzwonię do niej na komórkę,
                    A ta mnie ochrzaniła że dzwonię a to nie jest sytuacja zagrażająca życiu, cały
                    wykład mi zrobiła, trochę się obraziłam, bo chodzę do niej od 5 lat, bule kase
                    a mogła kulturalnie powiedzieć ze to nic groźnego ze nie może teraz rozmawiać
                    i żebym przyszła do gabinetu za 5 dni. No i poszłam do innego gościa, który
                    stwierdził ze wszystkie leki które mi przepisała (Depo provera – dziewczyny
                    nigdy nie bierzcie tego syfu!!!!) były dla mnie niedobre i spowodowały masę
                    problemów i totalną nierównowagę hormonalną w moim organizmie. Facet był miły,
                    sprzęt otrzaskany (pokazywał mi na monitorze (fuj) moją nadżerkę i infekcję)
                    ale 70 zł! Ile kosztują wasi ginekolodzy? Wydalam na jedno posiedzenie 180 zl
                    (wizyta = cytologia + hormony). Paweł stwierdził że gdyby nie lekarze to nasz
                    budżet miałby się całkiem ok., a tak to co miesiąc coś innego wyskakuje.
                    No i tyle, całuski
                    Iwona i Wojtuś
                    • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 22:23
                      Ale tu pustki. Gdyby nie Iwona to bym prowadziła monolog. Joli nie ma, ale
                      niech odpoczywa. Miałam napisać Wam nasze małe osiagnęcie, a mianowicie Dawcio
                      od jakiś 3 - 4 tygodni nie uzywa smoczka byle nie zapeszyć (puk, puk w
                      niemalowane drewno smile ). Dziś wieczorem siedział na nocniczku i zrobił siku,
                      co od dawna mu sie nie zdarzyło. Czesto chodzi z nocnikiem i mówi sisi, ale
                      siada w ubranku i tylko żarty sobie stroi, ale może nauczy sie kiedyś, bo juz
                      mam tych pampków dość.
                      • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 23.06.04, 22:46
                        Dzisiaj bylysmy w Vegamedice. Byl to juz nasz 3 raz na Bikomie i musze
                        powiedziec, ze wszystko sie zgodzilo. Dador, a jak tak stan skory u Matiego ??
                        Ja jestem Olka przerazona, bo jrst coraz gorzej, choc nie zmienilam diety.
                        Lekarz powiedzial, ze to moga byc pasozyty.

                        Dzisiaj byl straszny upal wiec zalozylam Olkce sukienke bez ramionek.... i to
                        byl ostatni raz - rozdrapala sobie rece do krwi - wyglada jakgdyby ktos sie nad
                        nia znecal.

                        Mam z nia straszny klopot, bo jest okropnie niegrzeczna - bije, ciagnie za
                        wlosy i szczypie, i to z jaka zawzietoscia !! Co mam z tym zrobic ?? Bic jej
                        nie bede. A moze z tego wyrosnie ??

                        Jola, tak sie zastanawiam jak sie skontaktujemy jak bede w Gdansku
                        (sroda)...Bedziesz mogla sie spotkac ?? Napisz mo moze swoj numer gadu, a ja
                        jak bede juz u kolezanki to sie odezwe.

                        Co do samochodu, wlasnie oddalam do serwisu i mam do wymiany 4 amortyzatory i
                        sprzeglo+inne klocki chamulcowe i tym podobne !!!

                        Dobra, spadam...

                        Kasia mama Oli
                        • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 09:41
                          Ludikun, nasz samochód też w warsztacie, miała być tylko blacharka zrobiona, a
                          tu masz ci los - jakaś pompa pekła prawdopodobnie, my bardzo dużo jeździmy, a
                          po takich drogach, zę szkoda gadać, same wertepy...Franek nie umie jeździć ani
                          autobusami ani taksówkami, awantura murowana, wczoraj jak zostawilismy samochód
                          przed domem u rodziców to krzyczał: opel opel!! i nie chciał wsiąść do
                          taxi.Ach zazdroszczę Wam troszkę tych nowych samochodów!!smile
                          Franek też najgrzeczniejszy nie jest, inne dzieci są przerażone albo porażone
                          jego spontanicznością i energią na spacerzesmile), za to w domu potrafi nas
                          uderzyć, mnie przyduszasmile (a później całuje), myślę ze to minie, staram się w
                          miarę konsekwentnie albo ignorować albo tłumaczyć. W końcu wkrkoczyłysmy w ten
                          słynny wiek: strasznych dwulatkówsmile)
                          Paty fajnie ze z Olą ok., pewnie jak będziecie w Krakowie to uda Wam sie
                          spotkać z sewerynkamismile)Cieszę sie ze z Wojtusiem ok., niech juz więcej nie
                          choruje!!!Franek mam kaszel jeszcze wysiłkowy, wiec jutrzejsze szczepienie
                          przekłądamy za tydzień, wydaje mi sie zę jest jeszcze zbyt mało odporny.
                          Aniu faktycznie skoro Paula wcina lody to mleko kozie chyba będzei nie
                          potrzebnym zamiennikiem jeśli o to chodziło. Didi gratuluję odstawienia
                          smoczka, proponuję już o nim zapomniećsmile)
                          Ludikun przykro mi strasznie, ze Ola tak musi cierpieć, mozę faktycznie to
                          zwiazane z pasożytem albo grzybem, czytam o tym niejednokrotnie na forum
                          alergie. Moze warto pójść w tym kierunku?
                          uciekam, samam nie wiem czy iść na spacerek, u nas pogoda do luftu co chwilę
                          pada deszcz, prezent na dzień ojca bardzo udany, Franek sam oprócz kubka
                          pomalował też opakowaniesmile) a podając zapakowany prezent od razu zdradził jego
                          zawartość : tubet!!. Tatuś mocno wzruszonywink
                          pa pa
    • dador1 Re: do Ludikun 24.06.04, 11:55
      U nas stan skóry prawie idealny, żeby nie zapeszyć, jemy wzsystko bez żadnej
      diety. Je kaszke mleczną raz dziennie, poza tym jogurty, serki, jajka (na co
      wczesniej był uczulony). Daje mu cały czas Fortakehl, krople Sankombi się
      skończyły i na rzaie nie daje.
      A co wyszło u was na testach i co powiedział Jakubczyk. Dał jakieś homeopatyki.
      Będziecie odczulać?

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • danwik Re: do Ludikun 24.06.04, 12:45
        Witam sedecznie!
        U nas pogoda dość fajna choć z tendencją ku pogorszeniu surprised(
        Iwona (Sewerynki) zazdroszczę Ci tak długich wakacji (choć szkoda, że
        bezpłatne). Skrzynka też już chyba zaczyna od jutra surprised) No i inne mamusie
        zasilające grono pedagoczne (pochwalić się które to ? surprised)
        Wiki też na etapie bicia a potem tulenia, pisku, sypania piaskiem i pokazywania
        wszem i wobec co jej się nie podoba surprised) Staram się zawsze odwrócić jej uwagę
        (nie zawsze się udaje) i tłumaczę, że czegoś nie wolno... Jak na razie "marne-
        szanse" na poprawę.
        Co do gina - mój jest super. Naprawdę fajny facet, który na luzie podchodzi do
        pacjentek (koszt normalnej wizyty - 50zł). Poród - gratis surprised) A poza tym bardzo
        wiele mi pomógł gdy urodziłam Danielka, a malutki w wieku 1 m-ca trafił do
        szpitala. Choć to nie jego "działka" to sam dzwonił do szpitala gdzie leżał
        Daniel i kontaktował mnie z jego znajomą pediatrą. Wiem, że zawsze na niego
        mogę liczyć, dzwonić kiedy uznam za potrzebne ... Gdy poroniłam i zadzwoniłam
        do niego to od razu kazał mi jechać do szpitala a tam już czekała na mnie
        lekarka. On sam (choć był po całonocnej imprezie - po weselu) przyszedł do
        mnie, siedział ze mną jakąś 1h i naprawdę bardzo mi pomógł. Choć on nie mógł
        mnie "wyczyścić" (Boże jak ja nie cierpię tego słowa !!!!!!) i zajęła się mną
        inna Pani dr , przyszedł i był ze mną. Naprawdę jestem mu za to bardzo
        wdzięczna ... Przy porodzie Wiki .... hmmm znowu go ściągnęłam i to w środku
        nocy i co dowiedziałam się, że tak szybko mi to idzie, że nawet mu zapalić nie
        dałam surprised)no i wogóle cały czas się ze mną przekomarzał...dodam, że to cholernie
        przystojny facet surprised)
        Dawcio - gratulujemy odstawienia smoka surprised)
        Ludikun przykro mi, że u Oli stan skóry się nie poprawia surprised( Mam nadzieję, że
        wreszcie coś się zmieni. Może faktycznie winne są pasożyty ?????
        Jak już pisałam Wiki podobnie jau u Matiego ma skórę idealną. Nie bierze
        żadnych leków doustnych. Maści typu Elidel też nie stosujemy. A je wszysciutko.
        Więc u nas Bicom to porażka (wyszło jej z 40 alergenów uczulających !!!). Ale
        wiem, że jest wiele osób którym pomógł. Od czego to zależy - nie wiem ale warto
        próbować wszystkiego co może pomóc (a napewno nie zaszkodzi!).
        pzdr cieplutko i życzę wszystkim udanego weekendu i słoneczka, słoneczka i
        jeszcze raz słoneczka. agnieszka
        ps. ciekawe jak tam "nasze" fasolki. A Jogaj to już chyba wraca ... w
        niedzielę ????
        ps.2 meble poskładane ufff ciężko było a teraz moja działka - czyli poukładać
        wszystkie bibeloty i inne pierdoły poupychać w szafkach ... ale to akurat
        bardzo przyjemna praca surprised) Tylko kiedy ???????
        • kini_franio Re: o wszystkim 24.06.04, 13:12
          Faktycznie wakacje już a pogoda...., no i nie wyszliśmy na dwór, franek wcale
          się tym nie przejął i poszedł spać, a ja porzadki w garderobie, któa przypomina
          maly skladzik rzeczy znalezionych..., próbuje znależc obroczke i dwa
          pierścionki, zawsze nosiłam je razem i wyobraźcie sobie że od miesiaca ślad po
          nich zaginął..., na poczatku nie przejmowałam sie za bardzo ale cos nie chcą
          się odnaleźćsad((
          My w bicom też nie wierzymy, ale skoro niektórym pomaga...., czasami po prostu
          dzieci zaczynają wyrastać z alergii.., nam się udało jak myslę "wyrosnąć" z
          mleka, Franek wcina wszelkie kaszki, jogurty i serki, bez stosowania
          jakichkolwiek leków, przedtem kiepsko było , mówię Wam....Teraz wyraźne szkody
          czyni pszenica, trudna to dieta, jak sie mam małego smakoszasmileZobaczymy, jak
          sie skóra zagoi po wpadce z chlebem pszennym to będziemy probowac z bananami i
          już pojawiają się brzoskwienie, jagody, mniam mniam.
          Co do gina, to wielkie rozczarowanie, danwik zazdroszcze naprawdę lekarza, mój
          dobry fachowiec, cholernie drogi, sama wizyta 70 zł , Usg - 80, cytologia tez
          oczywiście liczona itp. Wpakowałam w niego kupę kasy, a nie zainteresował sie
          mną tak jak powinien przy porodzie..po prostu go nie było. Odwiedziłąm go
          jeszcze ze dwa razy, schrzanił wypalanie nadżerki i teraz przymierzam się do
          lekarki u której lecza sie moja mama i siostra i to wcale nie prywatnie. Moze
          będe miałą lepsze wrazęnie, bo z doswiadczenia wiem, ze to jakim się jest
          lekarzem nie zależy od tego czy ma sie praktykę prywatną czy państwową ale
          jakim jest się człowiekiem poprostu.
          Lecę szperać dalej, wiecie zauważyłam ze jak tak powyrzucam parę zbędnych
          rzeczy to od razu lepiej się czujęsmile)
          • danwik Re: o wszystkim 24.06.04, 13:29
            Kini przy tych porządkach to uważaj bo możesz przypadkiem swoją zgubę
            wyrzucić surprised) W każdym bądź razie życzymy odnalezienia pierscionków i obrączki.
            Swoją drogą ja zawsze znajduję zgubę ... gdy szukam zupełnie czego innego surprised)

            Wrócę jeszcze na krótko do gina - ja chodzę prywatnie ale on również przyjmuje
            państwowo i podczas pobytu w szpitalu wywarł na mnie ogromne, POZYTYWNE
            wrażenie gdy tak samo jak mnie (prywatną pacjentkę) traktował drugą dziewczynę
            (która nie dała mu ani złotóweczki lecząc się państwowo). ..
            dobra spadam bo dzisiaj strasznie przynudzam i tworze elaboraty ....
            aga
          • ludikun Re: o wszystkim 24.06.04, 13:44
            Na poczatek, poki pamietam, wszystkie zmotoryzowane uwazajcie na nieuczciwych
            mechanikow. Ja 3 tygonie temu mialam do wymiany sonde i pan powiedzial mi, ze
            koszt oryginalnej to 700+robocizna, a podroby nie mozna bo nie bedzie dzialalo.
            Suma, jaka wymienil pan troszeczke mnie zmrozila, wiec poszlam do pierwszego
            lepszego sklepu z czesciami i kupilam za 250zl !!!!!!!!Zlodziejstwo !!!!!!!!!

            Dador, Jakubczak wydal sie bardzo ok tymbardziej, ze strasznie podobny do
            mojej dawnej sympatii !!!!!!!)Robil tylko testy na glowne i wyszlo jajko i
            mleko. Chce Olke odczulac, ale chyba zdechne z glodu. Nie wyobrazam sobie dnia
            bez pol litra smietany i litra lodow !!! Ty tez musialas stosowac diete wg.
            Werthmanna, tzn oprocz jajecznych i mlecznych nie wolno wam bylo tez cebuli,
            jablek, orzechow itp..?? Owoce i warzywa tez musieliscie tylko gotowane ?????
            A z homeopatii dostalysmy albicansan, tylko nie wiem czy to na alergie czy na
            ewentualne pasozytki.
            Tylko Jedna rzecz mi sie nie spodobala. Kazal dawac Olce kropelki na robaki i
            pasozyty, zanim zostalo na 100% stwierdzone, ze sa (bedzie wiadomo dopiero za
            kilka dni). Co ty o tym sadzisz??

            Dziewczyny, ja juz sie pogubilam w tych szczepieniach, napiszcie mi prosze na
            co ostatnio szczepilyscie, na co szczepicie teraz i co w najblizszym czasie. My
            odre itd. robimy dopiero jak wrocimy z Debek.

            Moze to glupio zabrzmi ale coesze sie, ze wqasze dzieci rez bija i awanturuja
            sie. A mi juz wszyscy dookola wmawiali, ze rozpiescilam dziecko !!! Ale chyba
            cos w tym jest bo ona tylko przy mnie jest niegrzeczna. Jak zostaje z jedna
            l;ub druga babcia - aniol, podobno. A moze to tez normalne ??

            I na koniec pytanko, ktora z was spi z dzidzia?? I jeszcze jedno, jak spiac z
            maluszkiem mozna odstawic od cyca. Mam zamiar to zrobic jak wrocimy.

            Lece,

            Kasia mama Oli
            • ludikun Re: o wszystkim 24.06.04, 13:52
              Acha, jeszcze mialam napisac o moim gini. W zeszlym rokun kosztowal 150zl !!!!!
              Do porodow oczywiscie nie przyjezdza. Ale najbardziej zawiodlam sie na
              poloznej. Choc nie musielismy placic, bo moj porod wypadl na jej dyzur,
              zaplacilismy 800zl + wieeeelki kosz z dobrym winem i smakolykami, nawet sie nie
              zainteresowala nami, jak Olka miala bakterie i lezalysmy na antybiotyku przez
              tydzien. Ok, raz przyszla, powiedziala, ze sie wszystkiego dowie i przyjdzie
              kolejnego dnia, ale niestety juz jej nie zobaczylam. O!

              Mialam wam jeszcze napisac, ze za miesiac zaczynamy z Tomusiem walke o
              kolejnego potomka !!! I juz zdecydowalam, ze chce miec cesarke na 100%. Musze
              sie jeszcze tylko zaszczepic na zoltaczke.

              Buzka
              • sewerynki Re: o wszystkim 24.06.04, 14:56
                jestem ostatni dzien w pracy i mam sekunde. jak sie udalo przestac ssac
                smoka???? to prawdziwe dokonanie!!! ja przez wakacje zamierzam z smokiem
                walczyc i probowac nocnik choc czarno to widze.
                jeszcze RAZ PRZESTRZEGAM przed Depo Proverą - odradzajcie komu możecie - nie
                warto.
                wojtek waży 10 kg czy jest ktos mniejszy?
                samochodu nie zmieniamy
                z wojtkiem nigdy nie spalam - bo nie umiem z nim zasnąc więc śpi sam a jak jest
                chory to z Pawlem.
                czy ktores z dzieci brało Boistymine - chodzi mi jak czesto i czy jedna czy pól
                ampułki.
                Acha, prosze o kontakt w sprawie odwiedzin i w ogóle oto moj prywatny mail
                ktory działa ; sewerynki@interia.pl
                całuski
                iwona
    • dador1 Re:do Ludikun 24.06.04, 15:02
      My nie musieliśmy stosować takiej diety, ale moze to tez związane jest z
      pasożytami a nie z alergią. Co do homeopatyków stosowanych przez Jakubczyka to
      mam pewne wątpliwości, znalazłam strone producenta tych specyfików
      www.sanum.com.pl/aktualnosci.php?id_dzialu=6, i jak poczytałam to nie bardzo mi
      one pasują do alergii na mleko, wybierze do końca potem zobaczymy czy bedzie
      jakaś róznica.
      Mati też jest niegrzeczny, wrzeszczy, tupie i rzuca się na podłoge jak mu się
      czegos zabrania, ponoć z babciami jest grzeczny, ale one na wszystko mu
      pozwalają i mogą cały czas poświęcić tylko jemu, a ja jestem w domu zawsze z
      nim i muszę wszystko zrobić po powrocie z pracy, na co on sie buntuje.
      Co do gina, to za duzo sie nie wypowiem, bo mam zapewniona bezpłatna opiekę
      medyczna z pracy Centrum Medyczne, tam chodze i jestem bardzo zadowolona, mam
      też wykupiony pakiet rodzinny dla Mateuszka i Darka, ale rzadko korzystamy,
      byłiśmy parę razy u dermatologa i pediatry.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • socka2 Styczen 2003 i do Sewerynki 24.06.04, 15:39
        Sewerynki, bede ok 16 -17 lipca na 2 dni w Krakowie i bardzo chetnie sie
        spotkam - wysle nr telefonu na priva!

        Moj polski gin (bo tutaj chodze do znajomego za darmo albo do szpitala -raz
        bylam) bierze za wizyte 50 zl, z usg 80 zl, wiec w normie. Facet tez jest
        super, dzwonilam do niego kilka razy z Wloch, bedac w ciazy, bo mialam
        watpliwosci i zawsze mi mowil, co zrobic, dobrze doradzil. Zdarzylo mu sie tez
        nie wziac nic za wizyte jak bylam w ciazy, bo w sumie 5 min u niego bylam.

        Ludikun, my tez bysmy w oplu przeplacili, bo chcieli za pompe paliwowa ok 900
        zl a udalo sie za 300 - wcale nie musiala byc oryginalna. Podobnie w Gdansku w
        oplu bez naszej wiedzy wymienili wszystko co sie dalo w alternatorze a poszly
        tylko szczotki i sie wyklocilam z 700 zl na 400 chyba. Teraz mamy renault...i
        mam nadzieje, ze nic juz sie nie bedzie psulo!!!

        Ja spie nadal z Paula i tez ja karmie - meza wykolegowalam do drugiego
        pokoju smile)) poki co jest ok i niech tak bedzie, bo R za bardzo chrapie i dlugo
        sie mecze zanim zasne.

        Dzisiaj niespodziewanie jedlismy obiad (hmmm, co to za obiad) w miescie - Paula
        na widok pizzy na cala restauracje zaczela wolac "PITA!PITA!PITA!" wiec
        natychmiast musialam jej dac, a potem bylo PIJ PIJ i wytrabila cala szklanke
        soku - jednak upaly robia swoje! (wysylam Wam troche cieplego powietrza,
        szczegolnie tym, ktore sie urlopuja lub niedlugo beda! - franca pewnie cala
        brazowa wroci z Jaroslawca)

        pozdrawiamy
        Ania i Paula

        PS. Ludikun, ja wlazlam na forum w oczekiwaniu na starajace sie w VII-IX....
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 15:43
      Zapomiałam napisać, że Mati śpi ze mną, a mąż na kanapie w salonie, do ok. roku
      spał w łóżeczku chociaż kilka godzin w nocy tzn. jak usnął przekładaliśmy go do
      łozeczka i tak kilka razy w nocy, potem jak obudził sie w nocy brałam go do
      siebie i już zostawał do rana, teraz juz go wogóle nie odkładam, troche z
      własnego lenistwa, ale w duzym łózku lepiej śpi.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 17:27
        Serwerynki odstawienie od smoczka nie było trudne. Dawcio używał go tylko do
        spania i jak bardzo zgrrzędny. Wołał smoczka jak go widział na półce. Po prostu
        go schowałam, a do spania nie dawałam. Ku mojemu zaskoczeniu nie było awantur i
        płaczu. Obeszło się bezboleśnie.
        My nie śpimy razem, Dawcio śpi w łóżku. Czasami tylko jak w nocy lub nad ranem
        się obudzi bierzemy go do nas.
        My jutro też wybieramy się do homeopatki. Chciałabym, żeby go zobaczyła i może
        poradziła cos na jego nadwrażliwość na słońce. Stwierdziłam, tez że malec jest
        bardzo nerwowy, ale to chyba konsekwencje nerwowej ciąży.
        Co do gini to mój jest fajny. W ciąży brał 70, a pod koniec podniósł się na 80.
        Przy porodzie go nie było, bo nie był jego dyżur. Umówieni byliśmy na dyżur ale
        Dawcio się pośpieszył. Dałam tylko 100 zł położnej, która bardzo mi pomogła. Na
        drugi dzień przyszła i spytała się jak się czuje i czy z malcem wszystko oki.
        Lekarz mój też przyszedł zapytać czy wszystko oki. Teraz chodzę do niego
        państwowo i nadal jest miły. Prywatnie ma za dużo pacjentek i poszedł trochę na
        masówkę. A dodam, że u mnie tak się złożyło, ze przy porodzie nie było żadnego
        lekarza, bo jedyny jaki miał dyżur był na cesarce. Czekałam aż skończy i mnie
        wyczyści i zeszyje. Paranoja po prostu, ale taka mamy służbę zdrowia co zrobić.
        Dziewczyny z grona pedagogicznego maja super. Ja na jutro zaplanowałam urlop.
        Biorę się za porządki w szafkach i chcę spędzić trochę czasu z Dawciem. Musze
        kupić mu prezent na imiennki, które ma w sobotę. W niedzielę szykuje się mała
        rodzinna inprezka z tej okazji i nie tylko. Teraz mój bączek smacznie śpi, a ja
        zmykam jeść moją ulubiona fasolkę szparagową. Jak fajnie, ze jest lato.
        • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 24.06.04, 17:29
          małe sprostowanie Dawcio Spi w swoim łóżeczku.
          • camilcia Re: Styczeń 2003 :) ale się rozpisałam... 24.06.04, 20:26
            Ojej! Ile czytania! Jak fajnie!
            Iwona, fajnie że u Was ok., ja też mam wakacje – też bezpłatne niestety, ale
            powiem Wam że się baaardzo cieszę!!! Odpocznę sobie, pobędę z niunią całe dnie.
            Już dzisiaj spędziłyśmy pół dnia nad zalewem na plaży i było super, potem
            poszłyśmy na frytki, po powrocie Maja spała 3 godziny (co się rzadko zdarza).
            Ja mam ginekologa super, chodzę do niego od liceum, bo zawsze miałam problemy z
            torbielami itd., ciążę mi wyniańczył, cc zrobił i śmiał się, że dziadkiem
            został. Nie wyobrażam sobie iść do innego. Jak zrobiłam test ciążowy to mi usg
            zrobił w sobotę wieczorem i się cieszył. Kochany jest.
            Z mechanikami też nie mam problemu, bo tata mi wszystko robi big_grin tak mi dobrze.
            Coprawda samochód nie jest najnowszy, ale silnik ma Rover’a i się sprawuje,
            odpukać, świetnie. Ostatnio też wymieniałam sprzęgło – miało kosztować jakieś
            250, więc wymieniłam tylko okładziny i zapłaciłam 80!
            Ja strasznie dużo kasy wydaję na dentystę, kiedy bym nie poszła to się okazuje
            że coś nowego, już używam wszystkiego co mogę, kiedyś już pisałam na ten temat,
            nie chce mi się bo tylko się wkurzę.
            Kasia, szkoda mi Oli, wiem co czujesz, był moment że Maja też wyglądała
            okropnie, jak jej założyłam krótki rękawek to wyglądała jak poparzona, aż się
            ludzie oglądali.
            Kini, co u Was z tą pogodą, co napiszesz że brzydko to u nas upał, od 3 dni
            jest super, prawdziwe lato upalne! A może to u nas taki mikroklimat?
            Maję odstawiłam i wtedy jeszcze z nią spaliśmy (teraz już nie bo po odstawieniu
            zaczęła przesypiać całe noce). Zrobiłam to za przykłądem Joli – na pieprz,
            tłumaczyłam, dawałam wodę, przytulałam – po 3 nocach zapomniała.
            My też się będziemy starać o dzidzię, ja chcę jeszcze poczekać ze 2 miesiące i
            sobie ‘pożyć’ jako niekarmiąca nieciężarna big_grin a potem do dzieła, tylko jak tu
            chłopca wcelować? (chociaż wcale nie wiem czy nie wolałabym dziewuszki drugiej,
            tyle mam słodkich ciuszków po Majci).
            Kasiu, czy ty na pewno chcesz cesarkę? Ja miałam rodzić normalnie, wyszło cc –
            jestem załamana, brzuch mnie nieraz boli tak, że ‘chodzę po ścianach’ i wyję,
            dużo bym dała żeby następne urodzić normalnie. Pewno myślałaś nad tym już dużo,
            ale to naprawdę poważna operacja.
            Iwona, Majka jest mniejsza, albo może lżejsza, waży 9,5 a mierzy jakieś niecałe
            80cm.
            Aniu, jak Wy tanio ten samochód kupiliście! I to Renault! Taki rocznik, my za
            Poloneza z silnikiem Rovera 94r daliśmy 6700! To jakiś skandal, jadę do Włoch
            po samochód!
            Polecam na forum gazetowym (chyba w preywatnych) forum homeopatia, bardzo
            fajne, piszą też homeopaci.
            • camilcia Re: Styczeń 2003 :) forum homeo 24.06.04, 20:31
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
              jakby ktoś miał ochotę albo potrzebę
              • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wakacje 24.06.04, 22:55
                Hej! Ja jestem "prywatna inicjatywa" a nie "oswiata" wink)) wiec wakacje owszem
                tylko ze bezplatne crying( Dlatego do wyjazdu nad morze bede miala troche zajec
                (dom opieki i afatycy i dwa prywatne przedszkola ktore pracuja na okraglo -
                tylko dzieci oczywiscie duzo mniej bo niektore wyjezdzaja wiec pewnie wyjdzie
                mi tego nie cale dwa dni w tygodniu -choc troszke na Zus naciulam crying(
                Zosia do odstawienia od piersi spala praktycznie z nami -razem bo nie
                chcielismy zdecydowac sie na "separacje od loza" mimo ze bylo ciasnawo. Po
                odstawieniu spi ladnie w swoim lozeczku a teraz to i w pokoiku. Zwykle znajduje
                sie u nas nad ranem jak sie jasno robi i dosypiamy w komplecie (nie liczac
                przelotnych nocnych wizyt chlopakow) Dzis przywedrowala sama i mnie rozczulila
                bo pod jedna pacha dzwigala jasiek a pod druga pajacyka -przytulanke z ktora
                spi.
                Co do "niegrzecznosci" to mysle ze to poprostu dosc trudny wiek sie zaczal,
                emocje, wrazenia sie kotluja i jak tu taki maly czlowieczek ma sobie z nimi
                poradzic? Tyle by sie juz chcialo i wydaje sie ze tyle sie juz umie i potrafi a
                tu bum zderzenie z kolczasta rzeczywistoscia -tego nie pozwalaja, tamtego nie
                mozna tego -mimo checi i wiary w siebie- okazuje sie ze jeszcze sie nie
                potrafi. I jak tu zachowac stoicki spokoj??? Dlatego nie licze ze Zosia
                poslucha mnie kiedy mowie nie wlaz na krzeslo -ostatnio poczula sie pewniej i
                przestala zupelnie uwazac co skonczylo sie kilkoma dosc groznie wygladajacymi
                upadkami na glowe na szczescie skonczylo sie na guzach. Raczej odciagam uwage
                albo np wynosze krzeslo czy czyszcze stol zeby nie bylo tam nic ciekawego do
                siegania. Nie zawsze oczywiscie da sie uniknac awantury i nie zawsze zwycieza
                moj zdrowy rozsadek i spokoj crying((( Zosia nie szczypie mnie ale probuje gryzc na
                to udaje mi sie na szczescie jak na razie zareagowac zawsze tak samo- bardzo
                stanowczym nie wolno, boli i odsunieciem -wtedy jest placz i sciskanie tlustymi
                lapkami na przeprosiny.
                Oj wspolczuje zaostrzenia alergii -u nas jakby odpukac kolejne przyciszenie i
                ustabilizowanie po wyrzuceniu platkow owsianych -i mam nadzieje ze to juz
                ostatnia rzecz ktora byla do usuniecia i od teraz juz tylko wprowadzamy nowe!

                Gini : Po urodzeniu Zosi znalazlam kobietke blisko -dla mnie to klopot wyrwac
                sie na wizyte i na poczatku wydawalo sie ok ale potem zdenerwowalo mnie -ciagle
                nowe globulki ja objawow zadnych i podobno ogromna nadzerka ktora absolutnie
                wymaga wypalenia. W koncu kiedy globulki zaczely sie powtarzac olalam i
                przestalam chodzic i brac. Minelo z 10 mc i poszlam na kontrole do poleconej
                gini tez oczywiscie prywatnie -tylko dlaczego na drugim koncu swiatacrying( i
                wyszlam oczarowana -pierwszy raz ktos porzadnie zbadal mi piersi, wypytal jaka
                metode kontroli urodzin stosuje - a nie bez pytania chcial wcisnac pigulki.
                Okazalo sie ze moja "gigant" nadzerka to tylko przebarwienia i pozostalosci po
                zle zagojonej koagulacji ktora mialam przed ciaza!!!I absolutnie zadne
                wypalanie jest niepotrzebne.
                Nasz samochod niezmiennie od kilku lat sluzbowy. Wygodne to bo nie trzeba sie o
                nic martwic. Tyle ze czasem zostaje sie z dnia na dzien bez samochodu -jak nam
                sie zdarzylo kiedy Kubi stracil prace w czasie mojej ciazy z Zosikiem. A w
                nowej przez jakis czas byl problem bo wolny byl tylko czteroosobowy. Na
                szczescie ktos z jednym dzieckiem zgodzil sie zamienic bo bylibysmy uziemieni.
                Ale dzis natworzylyscie wink) Jak sie postaramy to zdazymy natrzaskac nastepna
                setke zanim Jogaj wroci smile))))) Pozdrowka Skrzynka
                moje trzy skarby wink)
                • socka2 Re: Styczeń 2003 :) wakacje 25.06.04, 00:17
                  Kamila, niby nam sie udalo tanio kupic ale i tak duzo osob nas krytykuje za 1,6
                  i benzyne sad(( ale nic innego nie bylo za tyle ile moglismy dac. Poza tym
                  poprzednia astra (juz do kasacji oddana ;,(((( miala silnik 2.0 i tez benzyna,
                  wiec nieco lepiej teraz. Szkoda mi tej astry, bo calkiem dobra byla, z klima,
                  duza sad no ale nic to

                  Paula ma czasem momenty, ze bije po rekach i twarzy (nas, ale tez i siebie sad
                  kilka razy oberwalo jej sie od taty, bo bardzo tego nie lubi. no i znajomym tez
                  sie oberwalo, bo maja jakis taki glupi zwyczaj, ze kaza Pauli bic albo kopac
                  mame albo tate surprised

                  pozdrawiam i lece sie kapac
                  Ania i Paula
                  • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 13:18
                    Ti i ja dołożę swoje 3 groszesmile. My tylko uznajemy dieslesmile, no i coraz
                    większe, zaczynalisy od forda escorta a teraz astra combismile, mojemu mężusiowi
                    jakis minivan sie marzy..., co do mechaników, fakt zdzierstwo, oszustwo ,
                    wstawiasz samochód i tak czekasz, na szczęście Marcin zna paru i czasem uda się
                    ominąć przeszkody, tym razem to pompa wodna na szczęściesmileCo do samochodów to
                    Paty ma naprawdę ślicznysmile)
                    Uspokoiłyscie mnie z tym biciem i zachowaniem naszych dzieci, co prawda
                    spodziewałam sie tego, zę to przejsciowe i mam nadzieję zę sie nie utrwalismile
                    Co do pogody, Kamilcia Ty chyba nie mieszkasz w PL, albo ja tu nie mieszkam, bo
                    u mnie chłód -niczym Antarktyda, wkurzyłam sie dzisiaj, protestuję co to za
                    wakacje??????????, niebo zachmurzone, zimny wiatr, dziecko znowu w kurtke
                    musiałam ubraćsad(
                    Melduję ze bizuterii nie znalazłamsad( dół na całego wczoraj miałam, wiecie to
                    pierścionki o duzej wartosci sentymentalnej, m.in pierscionek zaręczynowy z
                    Pragi (tam sie zresztą zaręczaliśmy)...co pomyślę to żal mnie ogrania....Św.
                    Antoni pomaga w tych sprawach?????????
                    Skrzynka, faktycznie ci lekarze to z pigułkami rach ciach - a ja nie chcę!!!Moj
                    nawet o tym nie chciał słyszeć...
                    Franek śpi znami(ale jak jest ciasno!!)od momentu kiedy zaczął przesypiać całą
                    noc - po prostu balam się go przekłądaćsmile)) i tak zostało, kombinujemy co z tym
                    zrobić, jedynym wyjściem jest pokój dla Frania, ale nie ma kiedy sie za to
                    zabrać.

                    końćzę bo popracować trzeba.
                    • camilcia Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 13:34
                      ja mieszkam jak najbardziej w Polsce, 80 km od Warszawy, dzisiaj też byłyśmy na
                      naszej zalewowej plaży big_grin niech żyją wakacje!
                      Skrzynka, ja też swojego czasu miałam działalność ale na wakacje zawieszałam,
                      ledwo na zus zarabiałam, bo ja też nie oświata, chociaż belfer.
                      zdjęcia z 'Biskupina' super!
                      Majcia śpi, idę robić jakiś obiad.
                      buziaki
                      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 14:24
                        Hej! U nas tez pogoda znosna moze nie upal dziki ale cienkie choc dlugie
                        spodenki i krotki rekaw wystarcza. Bylysmy w przychodni i mamy za soba ostatnie
                        szczepienie DTP i polio. Teraz czeka nas duuuga przerwa. Zosia wazy 11 kg 800g(
                        to zreszta widac po tlusciutkich nozkach i raczkach i duzym brzusiuwink)) i ma
                        okolo 82 cm -pani mierzyla Ja na stojaco przy scianie i to byl taki pomiar w
                        locie wink))
                        Kamila ja nie zawieszam bo mi szkoda ciaglosci (i tam moja emerytura bedzie
                        minimalna ale podobno takie przerwy jeszcze by ja obnizyly no i szkoda mi
                        tracic prawa do zasilku chorobowego -jednak ze dwa razy do roku lapie w tych
                        przedszkolach cos paskudniejszego co mnie na jakies 10 dni uziemia i wtedy
                        dzieki zasilkowi nie jestem tak bardzo do tylu)
                        Na weekend sie rozpierzchamy -Henio jedzie do swojej ukochanej Cioci -Matki
                        Chrzestnej, Kubi ze Stasiem wybieraja sie na "meska wyprawe" na Mazury a ja z
                        Zosia wyprowadzamy sie do moich rodzicow - a co jak faceci nas zostawiaja to my
                        nie bedziemy tkwic same biedne caly weekend wink)) Na strazy domowego ogniska (w
                        kominku wink)) zostaja Tesciowie -tez sobie zdziebko w ciszy odpoczna winkTak wiec
                        odezwe sie w poniedzialek.
                        A zapommnialam napisac o zakonczeniu zerowki Henia -bylo super a Polonez
                        jakiego zatanczyly dzieciaki wzruszyl rozlozyl wszystkich zebyscie zobaczyly te
                        miny i rzuty glowa chlopcow i dygi dziewczynek. Zosi sie bardzo podobalo, bila
                        brawo, tanczyla i bardzo dumna siedziala obok Stasia na osobnym krzesle. Mimo
                        ze trwalo to bardzo dlugo wytrzymala do konca.
                        Milego weekendu zyczymy wszystkim Skrzynka
                        • didi23 Re: Styczeń 2003 :) wakacje i reszta 25.06.04, 23:24
                          Oj dzisiaj coś tutaj pusto się zrobiło. Ja dziś miałam bardzo pracowity
                          dzionek. Rano z Dawciem pobiegliśmy na zakupy, a potem sprzątanko. Oczywiscie
                          dzisiaj byliśmy u homeopatki. Dawcio dostał lek i zobaczymy co dalej będzie.
                          Miałam zacięcie do sprzątania. Nawet okno umyłam, bo jeszcze trochę i świata
                          bym nie widziała przez zamazane raczkami Dawcia szyby. Poszorowałam gary i
                          szafki w kuchni, nie wispominajac o posprzątaniu gruntownym łazienki. Po prostu
                          dziś nie mogę sobie miejsca znaleźć. Tomcio na sali na siatce, a ja stukam.
                          Myślałam, że choć sobie troszkę poczytam posty, a tu czytania na 5 min. Jola
                          wracaj szybko, Aniu coś się opuszczasz reszta dziewczyn też. Dziś zauważyłam,
                          że Dawciowi wyrzyna się 9 ząbek lewa dolna dwójka. Dotychczas śmiesznie
                          wygladał, bo na dole miał tylko dwa zabki a na górze sześć.Na zakupach kupiłam
                          brzdącowi plecak pluszowego pieska z okazji jutrzejszych imieninek. Oczywiscie
                          nie wytrzymałam i dziś już go dostał i ślicznie w nim chodził. Ostatnio z tej
                          racji, ze ślubny jest w domku to on robi zakupy tzw. pierwszej potrzeby i
                          przeżyłam szok, ile straciłam na warzywa i owoce i jakieś pierodły. Oki zmykam
                          i idę spać, bo Tomcio ęedzie wyzywał, że jedzcze nie śpię, ale ostatnio
                          wystarcza mi 5 godzin snu i co ja na to poradzę.
                          Życzę wszystkim udanego i słonecznego weekendu.
                          • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 08:39
                            Didi pisałaś ,że Twój synek ma dzisiaj imieniny tak wiec;
                            Dawcio życzymy Ci dużo zdrówka ,miłości,uśmiechów,przyjaciól,a malo guzów i
                            łez oraz żebys mial zawsze kolorowe sny !
                            Jak to dobrze ,ze są juz wakacje i dzieki temu przyjechala do nas córka mojej
                            siostry ,a Michał ja bardzo lubi to przynajmniej moge tu na chwile zajrzec !
                            Tak pokrótce ...
                            1.Pożegnanie z synkiem jak wychodze do pracy: jak się obudzi to znosimy go na
                            dol do babci i dajemy kaszke do jedzenia i do tej pory bez wiekszych protestow
                            zostawal?
                            2.Mycie głowki: zaliczyć mozna Mińka do tego niewielkiego grona
                            styczniakow "nie płaczacych" kiedyś troche popłakiwał, ale to chyba byla wina
                            szamponu moze go drażnil w oczka ,ale od kiedy mam szmpon z Mothercare nie mam
                            żadnego problemu z myciem głowki (,a moze się poprostu do tej czynnosci
                            przyzwyczaił ?)Poza tym uwielbia sie moczyc w wodzie jak wejdziemy do lazienki
                            to on od razu do wanny chce i krzyczy myju.myju, a jak juz idziemy faktycznie
                            sie kapać to próbuje sam sie nawet rozebrac ,zeby bylo szybciej (komicznie to
                            wyglada!) ,a następna stała czynnośc to wrzucanie zabawek do kąpieli ,które
                            póżniej wyrzuca jak się kapie no i na koniec takiej kapieli mam troche ?pracy
                            zanim doprowadzę łazienkę do porządku !
                            Gratuluję Didi tak generalnych porządkow u nas tez przydaloby się umyc okna ,bo
                            wszędzie palce Minia ,ale jakos nie mam natchnienia może jak bedzie cieplej?
                            Dzisiaj znowu zimno moze tylko taki ranek ?,ale prognozy nie sa zbyt
                            optymistyczne (znowu ma u nas padac?)br...
                            • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 13:46
                              Konczac juz temat o samochodach, przedwczoraj przezylam szik jak przyszlo mi
                              zaplacic 2 tysiaki za naprawy !!! Ale to jewszcze nic, kiedys jak Tomek oddal
                              swoj samochod do warsztatu bo cos pukalo, zaplacil 6 tysiecy !!! Oczywiscie
                              probowalismy sie klocic, mowiac, ze o takich sumach powinno sie byc
                              powiadomionym wczesniej, ale juz nie pamietam czy cos nam opuscili czy nie. W
                              kazdym razie mam jeszcze do zrobienia sprzeglo i wycenili mi je na 1400
                              zl....Camilcia, napisz mi dokladnie co ty wymienialas zamiast sprzegla.

                              Dziewczyny, my z Tomkiem tez spimy w osobnych sypialniach (Olka spi ze mna) i
                              powiem szczerze, ze nie zamierzam to juz tak zostawic, bez wzgledu na to gdzie
                              Olka bedzie Olka bedzie spala !!! Tak jest duzo wygodniej i w ogole fajniej.
                              Poza tym ja jestem piecuchem a Tomek spi w strasznym ziabie.

                              Socka, ja chyba nie skozystam na razie z forum dla starajacych sie bo na razie
                              musze przebyc pol roczny cykl szczepien przeciwko zoltaczce (ze wzgledu na
                              planowana cesarke). Camilcia, uweierz mi, ja za zadne skarby nie bede juz
                              rodzic silami natury. Gadalam z babkami, ktore rodzily i tak i tak i mowia, ze
                              cesarka lepiej. I przy okazji dzieki za namiary na forum o homeopatii - sama
                              szukalam, ale nie znalazlam.

                              Dawcio, wszystkiego najlepszego w dniu imienin !!! Rosnij duzy okraglutki !!! I
                              sluchaj sie mamy !!!

                              Spadam,

                              Kasia mama Oli

                              ps. Kiedy wraca Jola ??
                              • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 15:25
                                Hej,
                                Didi, caluski dla Dawcia z okazji imienin a dla Was obojga duzo zdrowia,
                                radosci, milosci i usmiechow , spelnienia marzen, super urlopu (a ile to latek
                                juz stuknie?? wink))

                                No coz, ludikun - ja tam wlazlam, ale specjalnie sie starac nie bedziemy -
                                niech to bedzie kolejny zloty strzal, tak jak z Paula smile))

                                Ja zmykam z forum do poniedzialku, bo zaraz smigamy na dwa dni nad morze -
                                hura!!!!

                                Pozdrawiamy
                                Ania i Paula
                                • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 26.06.04, 17:41
                                  Dzięki za życzenia dal Dawcia i dla mnie. Aniu ile latem mi stukneło powiem Ci
                                  na gg, powiem tylko że nie kończę jeszcze 30 i mam więcej niż 25. Życzę Wam
                                  udanego wypadu nad morze. Bawcie się dobrze. Fajnie, że niektóre z Was się
                                  starają o fasolkę lub mają w planach. Ja może i bym chciała i ślubny też, ale
                                  niestety nie mamy na to warunków i do końca nie jestem w 100% pewna moze
                                  kiedyś. Cały czas mówiłam, że chce jedynaka i pewnie tak zostanie. Ale
                                  zobaczymy co przyszłość przyniesie.
                                  Zaraz zmykamy na imieniny do babci a jutro imprezka rodzinna unas z okazji
                                  dzisiejszego dnia
                              • martynalub Do Kasi!!! 29.06.04, 11:15
                                Kasiu, przepraszam, że tak z innej beczki, ale podobno Ola ma silną alergię na
                                ciele (rączkach)? Jakie ma objawy????
                                Moja Martyna od przeszło tygodnia dostała chrosteczki na dłoniach, rękach i
                                udkach.....teraz rozsiewa się to jakby na brzuszek. Wcześniejsze chrosteczki
                                stały się jednolitym, liszajowatym, czerwonym miejscem zaczynającym ja
                                swędzieć. Byłam już u czech lekarzy - każdy dawał co innego i nic nie pomaga -
                                jestem załamana, co się może dziać??? Zwalają winę na truskawki, czy to
                                możliwe???
                                Pozdrawiam. Magda z Martynką
    • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 27.06.04, 16:38
      Hej,

      Ja tak w skrocie. U nas bez zmian Zuza chodzi spac bardzo pozno a ja zasypiam
      razem z nia. Około 22 kaze się wykapac potem jeszcze szaleje a jak ma dosyc to
      przynosi mi moja pizame smile Spi oczywiście z nami jak tylko pokazuje jej
      lozeczko to placz i siada na duzym lozku, puka raczka w moja poduszke i
      mowi „mama”a potem pokazuje na srodek i mowi „Dudzia”.

      Krzyki – oczywiście jak najbardziej. Wrzeszczy wnieboglosy jak jej się cos
      zabiera albo czego nie pozwala wziąć a czasem bez powodu. Ja wtedy albo
      zaczynam mowic szeptem albo przykladam palec do ust i mowie ciii. Pomaga.

      Mycie glowy – bez problemu. Ona sama kladzie się w wodzie tak ze tylko oczy i
      nos jej wystaja i tak się relaksuje. Nie bije nas ani nie gryzie ale czasami ja
      jest zla to macha rekami i zdarza się jej nas pacnac ale zaraz przeprasza.
      Oboje z Wojtkiem reagujemy ostrym tonem jak cos takiego się zdarzy bo mamy zle
      skojarzenia z dziecmi starszymi które bija swoich rodzicow i inne dzieci.

      Uwielbia ciastoline. Kupilam je ostatnio takie foremki to wycinania ksztaltow i
      jest zacwycona.

      to chyba na tyle
    • jogaj Re: Witajcie! 27.06.04, 19:14
      Jeszcze nic nie czytalam,bo nie mam czasu,pisze,ze wrocilam,wszystko
      super,Szymon zniosl podroz 350 km rewelacyjnie,dzidzia w brzuszku tez. Ale mam
      teraz czytania smile
      U mnie zaczely sie juz przyjemnosci ciazowe wink mdli mnie caly czas,wszystko mi
      smierdzi,hihihi,jak to fajnie byc w znowu w ciazy.
      BArdzo sie za Wami stesknilam.
      Lece robic pranie,a wieczorem bede nadrabiac zaleglosci,jak mi maz pozwoli smile
      Buziaczki-Jola
      • didi23 Re: i już po... 27.06.04, 21:51
        I już po imprezce. Było sympatycznie. teraz zajrzałam tylko na momencik, żeby
        poczytać posty i uciekam spać. Jutro niestety poniedziałek i do pracy trzeba
        iść na 7.00.
        Jola fajnie, że wróciłaś i wszystko jest oki. Mam nadziję, ze te mdłości nie są
        zbyt dokuczliwe i da się przeżyć. Trzymaj się w końcu wszystko da się znieść,
        aby urodzić zdrowego i pięknego dzidziusia.
        Aniu jak weekend? Kini i reszta dziewczyn co z Wami. Franca wróciłaś już?
        Oki spadam spać. Mam nadzieje, że nadchodzący tydzień będzie dla nas wszystkich
        udany.
        • ludikun do Joli 27.06.04, 23:13
          Jola, fajnie, ze juz wrocilas !!! Bede w srode i czwartek w Gdansku...bedziesz
          miala chwilke, zeby sie spotkac? Ja bede samochodem, wiec moge dojechac tak,
          zeby bylo Ci wygodnie. Daj mi numer swojego gadu, a ja jak juz bede u kolezanki
          to sie odezwe. Mam nadzieje, ze uda nam sie spotkac.

          Kasia mama Oli
          • jogaj Re: do Ludikun 27.06.04, 23:21
            Bardzo chetnie sie spotkam,moje gg 289324,odbieram tez maila gazetowego, inny
            adres to jogaj@wp.pl
            Pozdrowieonka-Jola
        • jogaj Re: i już po... 27.06.04, 23:18
          Prawde poweidziawszy nie wysilalyscie sie z pisaniem jak mnie nie bylo wink
          Faktycznie fajnie,ze tak nam idzie to pisanie,ze juz 3000
          przekroczone,pamietam,ze w zeszlym roku byl kryzys u nas na forum i juz
          myslalam,ze padnie,a sie udalo.
          Tak w skrocie:
          Skrzynka czy Zosi zdanie brzmialo,ze skiku spadlo do nocnika?
          Szymonowi nie przeszkadzaja mokre majtki,u babci bylismy cale dnie na dworzu i
          bylo cieplo,biegal w samych majtkach,cieszyl sie jak robil siku,ale nie chcial
          siadac na nocnik,jak biegal bez majtek to w ogole nie robil siku,zakladalam mu
          majtki i od razu. Nasz sukces taki,ze raz jak robil kupe w pieluche,zdjelam mu
          ja i dal sie posadzic na nocnik i siedzial na nim,pytalam czy juz chce zejc i
          klka razy odpowiedzial,ze nie i siedzial dalej, w koncu zszedl i byla i reszta
          kupy i siku,cieszyl sie,ale potem juz nie chcial siadac na nocnik,nie zmuszam
          go,pewnie musi sobie uswiadomic jeszcze o co w tym wszystkim chodzi.
          Danwik przepowadzaj sie nad morze!!! smile
          U nas tez ciagle balagan,ostatnio przebojem jest rozgniatanie truskawek wiec
          wszystko jest juz czerwone. Szymon uwielbia truskawki i na szczescie nie ma na
          nie alergii.
          Dolaczamy do grona lubiacych myc glowe,wszystko co zwiazane z woda jest super.
          Dador i Paty pochwalcie sie jakie macie te nowiutkie samochody. Ja tez marze o
          kombi,bo spakownie sie do naszego Polo nie jest latwe.
          Sewerynki pisalas o walce z grzybem,ja za namowa kolezanki zastosowalam mycie
          scian ACE i jest super,to naprawde dziala,wiec sprobujcie.
          Ostatnio wyczytalam,ze alergia na slonce to reakcja w zwiazku z
          kosmetykami,albo lekami,poszukam gdzie o tym czytalam i napisze dokladniej.
          W nastepnym poscie opisze wyjazd,teraz ide spac,bo cos mi sie w glowie kreci.
          Buaiczki-Jola
          • ludikun spadam !!! 28.06.04, 09:31
            No wlasnie, jutro z rana spadam nad morze na 2 tygodnie. Nie wiem jednak czy
            nie wroce wczesniej jak nie bedzie pogody. Bede za wami tesknila, buziaki

            Kasia mama Oli

            ps. Jola, dam znac jak przyjade do Gdanska
            • socka2 Re: spadam !!! 28.06.04, 10:22
              Hej Ludikun, super wypoczynku nad morzem, slonca, slonca, slonca i cieplej
              wody smile))

              Melduje sie z powrotem smile nad morzem bylo odlotowo! oczywiscie cieplusio, no i
              ta woda w morzu super ciepla, do ktorej moge spokojnie wchodzic a nie najpierw
              moczyc jedna noge, potem druga, reke itd....jak w naszym Baltyku wink
              Paula tez zakochala sie w morzu - nie chciala wychodzic z wody, bawila sie z
              dziecmi, biegala, skakala (z mama) przez malutkie fale, jedzila dmuchana
              motorowka, grzebala sie w piasku itd itp Oczywiscie znowu sie troche
              opalilysmy, ale nadal stosuje wysoki filtr dla Pauli (vichy 60/16).

              Nowe slowka:
              tak - ptak
              le - lew
              elle - Elena (kolezanka)
              bobi - Robi (chlopak Eleny)

              pozdrawiamy mocno upalnie

              Ania i Paula
              • jogaj Re: spadam !!! 28.06.04, 12:10
                Ludikun milych wakacji,mam nadzieje,ze sie spotakmy.
                Aniu fajnie,ze chociaz Wy macie pogode wakacyjna.
                Nasz wyjazd sie udal,ale nie obylo sie bez problemow,juz jak spotkalysmy sie z
                Kamila w piatek Szymon nie byl w najlepszym humorze,a potem bylo jeszcze
                gorzej,zrobila mu sie zanokcica na dwoch paluszkach,zajad,no i plesniawki w
                buzi,nic nie chcial jesc,plakal i denerwowal sie przy jedzeniu,w koncu
                pojechalam z nim do lekarza w miejsowosci gdzie bylam i sie okazalo,ze ma
                zapalenie jamy ustnej,cala buzia w srodku w malych rankach. Nie mogl gryzc i
                jadl wlasciwie tylko jogurty,bo wszystko inne spawialo mu bol.Musialam mu
                przecierac buzie w srodku,wrzeszczal jak opetany,ale bylo na tyle skuteczne,ze
                po dwoch dniach zrobilo sie lepiej.A na koniec juz wcinal truskakwki prosto z
                krzeczkow garsciami smile
                Cale dnie spedzalismy na dworzu,Szymon glowie siedzial w samochodzie i
                kierowal,robil papa i jechal brym,brym. Oprocz tego moczyl rece w misce z woda
                (to na chore paluszki) i oczywscie caly byl mokry,a do tego ciurkiem mu lecialo
                z buzi wiec go przebieralam co 15 minut. Ciagnal mnie tez co pewien czas do
                drogi (dom babci stoi spory kawalek od ulicy) zeby poogladac brmu,brumy,bo tam
                jezdza czesto wielkie ciezarowki,koparki i traktory.
                Popisywal sie bardzo,tanczyl,spiewal sobie i wszyscy sie smiali z niego i bili
                brawo,moja ciocia nie mogla otworzyc bagaznika w moim samochodzie i poprosilla
                Szymona,zeby jej otworzyl,no i on otworzyl,normalnie bylam w szoku.
                Wkrecil sie w mowienie baba i cale dnie tylko szukal baby,no bo moja
                babcia,jego babcia i dwie siostry mojej mamy,ktore sa bardzo do niej
                podobne,wiec mial 4 baby smile
                Nowe slowa:
                chcesz ,nie umiem napisac jak on to mowi
                ula -Ula
                alo-halo
                Buziaczki-Jjola
                • camilcia Re: styczeń 2003 28.06.04, 18:21
                  Kasiu, udanego wypoczynku!
                  Jolu, fajnie że wyjazd się udał! właśnie odebrałam zdjęcia i kilka jest
                  fajnych.
                  Majeczkę właśnie próbuję uczyć robić na nocnik sisi i parę razy się udało,
                  dzisiaj nawet trochę popuściła, po czym pobiegła i dokończyła na nocnik, ale to
                  wyjątkowo, bo przeważnie sika gdzie popadnie i dochodzę do wniosku, że może za
                  wcześnie, spróbujemy za jakiś miesiąc. oby było ciepło.
                  Maja całe dnie chodzi i mówi 'mua' tzn mucha, chociaż mamy moskitiery i
                  niewiele ich wpada (drzwiami) wygląda na to że się boi.
                  Jutro jedziemy do Warszawy, Marcin do lekarza i planujemy trochę poszaleć na
                  wyprzedażach, no i może kupimy wreszcie aparat cyfrowy - nie mogę się doczekać.
                  • skrzynka3 Re: styczeń 2003 28.06.04, 19:27
                    Hej!
                    Jogajku super ze jestes! Na poranne mdlosci pomagalo mi jak jadlam male co nie
                    co zanim wstalam z lozka. Wieczorem szykowalam sobie jakis suszone owocki albo
                    ciasteczka owsiane i jakis sok i to pomagalo.
                    Ludikun zycze super wakacji i mimo prognoz dobrej pogody wink))
                    No wiec ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu mozemy odtrabic wyrosniecie z pieluch!!
                    Wlasciewie ich nie uzywamy. Zakladam je na noc i na wyjscie typu Kosciol ale i
                    tak sa suche. Problem jest tylko taki ze Zosia odmawia sikania w plenerze
                    najpierw wola sisi potem idziemy gdzies na trawke biore ja w kucki wtedy Ona
                    sie prezy i stanowczo mowi -tu nie sisi! i koniec. Mam nadzieje ze Jej minie bo
                    jak nie to nad morzem co godzinke bedziemy zapychac z plazy na sisi.To jednak
                    jest bardzo ciekawa sprawa jak dziecko pokazuje ze do czegos jest gotowe albo
                    nie. Ciagle sie tego ucze.Stasia probowalam uczyc bardzo intensywnie jak mial
                    rok i 9 mc i gucio z tego bylo -bunt totalny i zero efektu -nie zauwazal nawet
                    jak zrobil kupe w majtki co gorsza uciekal z krzykiem i nie pozwalal sie
                    przebrac. A dwa tygodnie przed drugimi urodzinami ukochany dziadek posadzil go
                    na nocnik z sukcesem i tyle nachwalil ze poszlo jak burza i po tygodniu
                    pieluchy poszly w odstawke.
                    Rozwiazanie zagadki -sisi bam -znaczylo ze siusiu "spadlo" na podloge Zoska
                    przyleciala po mnie zebym wytarla kaluze i Ja przebrala wink))))
                    Pozdrowienia dla wszystkich Skrzynka
                    • didi23 Re: styczeń 2003 28.06.04, 20:38
                      Hej hej
                      No w końcu udało mi się tu zajrzeć. Dawcio właśnie siedzi mi na kolanach i
                      próbuje wydłubać diamenciki na bluzce palcem i języczkiem. Może w końcu
                      wcześniej niż ostatnio uśnie.
                      Ludikin udanego wypoczynku i wspaniałej pogody.
                      Kasiu napisxz proszę krok po korku jak udało Ci się oduczyć Zosie sikania w
                      pieluszki. Dawcio chodził przez ostatnie dni w majteczkach i gdy się zesika,
                      czy zrobił kupkę to mu nic a nic nie przeszkadzało. Raz zdarzyło mu się zesikać
                      na podłogę, po czym pobiegł ścierkę i wytarł to. Może nie jest gotowy jeszcze
                      na rozstanie z pieluchami. Kiedyś udało mu się pokazać na nocnik i gdy go na
                      niego posadziłam to się wysikał. Teraz owszem siada i mówi, że robi „siii”, ale
                      raczej nas nabiera.
                      Ja na 99% 30 lipca wyjadę do Dziwnowa. Przesunęłam urlop, bo pogodę zapowiadają
                      dopiero na sierpień. Ciekawe ile razy jeszcze mi się plany zmienią.
                      Spadam usypiać małego, bo mnie woła.

                      Pa Pa
                      • jogaj Re: styczeń 2003 28.06.04, 23:10
                        Kamila ja jutro dobieram zdjecia,ale nadal nie mam skanera sad
                        Zycze udanych zakupow.
                        Zosiu gratulujemy pozegnania z pieluchami,ale te dzieci rosna,fajnie,ze tak bez
                        problemowo sie udalo. Ogladalam zdjecia z zabawy w Biskupin i naprawde Wam
                        zazdroszcze,mam nadzieje,ze kidys u nas bedzie rownie wesolo.
                        U nas dzis tez sukces,bo Szymon dokonczyl kupe na nocniku,potem robil siku na
                        podloge,ale raz zrobil na nocnik,ja mysle,ze to roznie jeszcze moze byc,nie
                        zmuszam go,pytam tylko i szanuje co mowi,jak zrobi siku to nie krzycze tylko
                        tlumacze,mysle,ze na razie on sobie uswiadamia,ze w ogole robi to siku,bo w
                        papmersach przeciez nie czuje,no i jak by sie udalo to super,a jak nie to
                        poczekamy jeszcz miesiac i sprobujemy znowu.
                        Szymon tez widzi muchy,ale on probuje je zlapac w paluszki lub zabic lapka.
                        Tez pozno chodzi spac,bo dopiero zasnal.
                        Mdlosci mnie nie przerazaja,dla mnie to oznaka ciazy i sie z nich ciesze,do tej
                        pory sie martwilam,ze nic mi nie jest,a teraz jestem spokojniejsza,martwia mnie
                        tylko bole i zawroty glowy. Moze jutro uda mi sie pojsc do lekarza.
                        Pisac prosze,nie opuszczac sie smile
                        Buziaczki-Jola
    • jogaj Re: gdzie wszyscy? 29.06.04, 14:28
      No ja rozumiem,ze sa wakacje i czesc wyjechala,ale zeby wszystkie na raz?
      Znowu mam pisac sama do siebie?
      Kamila dostalam zdjecia,dzieki wielkie,zamiescisz je na forum czy ja mam to
      zrobic?
      Umowilam sie dzis na wizyte u lekarza,pewnie troche za wczesnie,bo to dopiero 7
      tydzien,ale sie nie moge doczekac.
      Spacer krociutki,bo co chwile pada,a wlasciwie leje deszcz.
      Pozdrawiam i czekam na posty-Jola
      • ludikun ...nie pojechalam... 29.06.04, 16:21
        Dziewczyny, dzieki za zyczenia udanych wakacji, ale chyba nie beda
        potrzebne...wczoraj odebralismy wyniki kupki i Olka ma lamblie... Dzis od rana
        toczy sie ogolnorodzinna debata i skonczy sie na tym, ze chyba nie pojedziemy
        nigdzie. A to dlatego, ze dziecko moze zle znosic leczenie. Poza tym mamy
        dylemat: konsultowalismy sprawe u kilku lekarzy i kazdy mowi co innego !!!

        Dador, nie wiem co mam myslec o naszym wspolnym lekarzu: Dal Olce lekarstwo na
        robaki w dawce 4ml, a w ulotce jak wol jest napisane, ze dzieciom do 17kg.
        podawac 2,5 ml - Olka wazy ok. 10-11kg !!! No nic, idziemy do niego jeszcze raz
        za 2 tygodnie i zobaczymy.

        Najgorsze jest to, ze mialam jechac z kolezanka i jej synkiem...nie tylko sobie
        zepsuje wakacje... A moze jednak sie uda pojechac choc na kilka dni...

        Dam znac,

        Kasia mama Oli
        • socka2 Re: ...nie pojechalam... 29.06.04, 16:50
          Kasia, przykro mi z powodu Olenki - mam nadzieje, ze szybko uda Wam sie to
          wyleczyc!!!! No i urlopu szkoda sad( ...ale jak piszesz, moze chociaz na kilka
          dni pojedziecie.

          Jola, trzymaj sie dzielnie - te bole glowy i mdlosci ....

          A musze sie pochwalic, ze od soboty i my zaczelismy starania smile))))

          Dzisiaj porazka nocnikowa - Paula tylko na podloge sika, do nocnika sie nie
          zbliza, a byly juz dni, ze i siusiu i kupa tam ladowaly....poczekamy zobaczymy,
          chociaz szkoda, bo akurat upaly i moze latac bez pampka i kapciuszkow, a w PL
          jak wiadomo pogoda do .......

          Dziewczyny, piszcie,bo znowu gdzies na dol spadniemy....

          Jeszcze 12 dni do wyjazdu!!!!
          Pozdrawiamy z upalnej Potenzy

          Ania i Paula
        • socka2 Styczen 2003 29.06.04, 16:52
          aaaaaaaaa, didi, zaatakowalam bikini depilatorem - myslalam, ze 8 jajek
          zniose!!! a dopiero 1/3 roboty za mna surprisedOOO

          A&P
          • didi23 Re: Styczen 2003 29.06.04, 18:13
            Aniu trzymaj się. Jak już zaczełaś to skończ, trzymam kciuki, ja chyba dzis
            odpuszczę mozę jutro...
            Jola ja tez miałam zawroty głowy i strasznie mnie głowa bolała, ale jak
            zaczęłam częściej jeść to było lepiej. W ciaży utyłam 11 kg czyli nie było tak
            źle.
            Kasiu mam nadzieję, że Olę uda się szybko wyleczyć i pojedziecie jednak na
            wakacje.
            My zmykamy na spacerek z Dawciem, niech trochę pojeździ na rowerku, a własciwie
            się poodpycha.
            • danwik Re: CHWALĘ SIĘ :O) !!!!!!!!!!!!!!! 29.06.04, 20:14
              Dziewczyny !!!! Tak na szybko i spadam (może jutro uda mi sie poczytac zaległe
              posty a troszkę się ich nazbierało, fajnie surprised)
              MOja kochana malutka siostrzyczka (dodam, że baaardzo drobnej budowy surprised)
              urodziła dzisiaj swoje pierwsze dziecko - syneczka ...... 5kg !!!! 60
              cm !!!!!!!! Aż trudno o nim powiedzieć "maleństwo". Przyszedł na świat o 17,oo
              (buuu jeszcze go nie widziałam ... do jutra muszę wytrzymac surprised) i zrobił
              cudowny prezent tatusiowi, który ma dziś imieniny (Piotr). Wogóle super to
              wyszło, bo Madzia (moja siostra) oznajmiła mu, że zostanie tatusiem w dniu jego
              urodzin ... a malutki urodził się w jego imieniny surprised).

              NO to tyle idę świętować powiększenie rodzinki surprised)pzdr. aga
              • jogaj Re: CHWALĘ SIĘ :O) !!!!!!!!!!!!!!! 29.06.04, 20:51
                Ludikun wspolczuje z powodu choroby Oli,ale moze jednak uda Wam sie
                wyjechac,jak juz troszke okielznacie chorobe.
                Aniu starajcie sie szybko i zrobimy sobie wlasne podforum ciazowe,albo bedziemy
                zanudzac dziewczyny tutaj smile
                Danwik gratulacje dla siostry,oj niezly klopski sie jej urodzil,naturalnie?
                U nas dzis postepy,bo Szymon 4 razy zrobil siku do nocika,ale ja wiem,ze przed
                nami jeszcze daleka droga.
                Bylam u lekarza,wiedzialam moja fasolke,bijace serduszko wszystko jest
                dobrze,termin 18 luty.
                Buziaczki-Jola
                • didi23 Re: Nałóg 29.06.04, 21:08
                  Ja też naszybkiego piszę, bo Dawcio się kąpie z tatusiem, a właściwie tatuś go
                  kapie. Dawnik gratulacje dla siostry i całej rodzinki, to się siorka postarała.
                  Ja zrobiłam prezencik swojemu tacie na urodziny, urodziłam Dawcia. Niedawno
                  wróciliśmy ze spacerku. Dawcio odpychał się na rowerku, oczwyiscie najlepiej
                  się jeździ po dziurach, trawie i krawężnikach, czyli tam gdzie nie wolno.
                  Pomagać też nie wolno.
                  Jola fajnie, że z fasolką wszystko oki. Miałaś robione USG? A czy masz zdjęcia?
                  Jeśli tak to oczwyiście pusć dalej.
                  Jola tylko nie wciagnij się za nadto w forum ciążowe i pamietaj o
                  nas!!!!!!!!!!!!!!

                  Oki spadam bo chłopaki już krzyczą, że wychodzą.
            • dulko7 Re: Styczen 2003 29.06.04, 20:56
              Witaj Jolu !Fajnie ,że się "dobrze" czujesz jak wspomnialas nudnosci to jest
              dobry znak?(znak ,ze się fasolka rozwija!)Ja pierwsza ciąże poroniłam i wtedy
              właśnie nie mialam żadnych objawów ,a przy drugiej miałam chyba wszyskie z
              mozliwych objawów (nudności ,wymioty,ból głowy,zachcianki itd.itp.)i urodził
              się Minio!!!!!!!!(mój kochany skarb!)
              Kasiu mam nadzieje ,że się Ola szybko pozbędzie "tych intruzow" z tego co się
              orientuje to ostatnio dosyc często pojawiaja się lamblie!Mojej siostry dzieci
              tez mialy prawdopodobnie przyniosły je z przedszkola ,ale leczenie dobrze
              znosiły choc trochę to trwało,ale żadnych objawów ubocznych nie miały .
              Aniu,Didi dzielne z Was kobitki skoro "atakujecie"bikini depilatorem życze
              wytrwalości !pa,pa.
              • jogaj Re: Styczen 2003 29.06.04, 21:46
                Didi bylam na USG,mam zdjecie,ale skanera brak wiec sie nie pochwale,dzidzia ma
                juz 4mm,lekarza mojego uwielbiam,wszystko dobrze,Szymon szalal z tata w
                poczekalni,a lekarz zaprosil ich do srodka. Niestety juz nie ma bezplatnych
                wizyt,za wizyte,USG i cytologie zaplacilam 130zl,ale ja naprawde ufam temu
                czlowiekowi i nie wyobrazam sobie chodzic do kogos innego w ciazy.
                Ja teraz spie z Szymonem w ciagu dnia,wiec w domu malo co zrobione smile
                teraz musze leciec,bo moje chlpaki koncza sie kapac. Koszmarnie chce mi sie
                spac,mam nadzieje,ze rano bede miala co czytac.
                Buziaczki-Jola
              • paty_mama_olenki Re: Styczen 2003 (dlugie wyszlo) 29.06.04, 22:22
                Danwik gratulacje dla siostry. Niech chlopak rosnie duzy i zdrowy smile

                My juz tez wrocilismy z Krakowa. Szkoda, ze tak krotko. Bylo super. Ola
                wspaniale zniosla podroz samolotem i caly wyjazd tez. Tez jej sie chyba
                podobalo. Jak wrocila do domku to wszystko bylo takie nowe i fajnie bylo
                patrzec jak sie cieszy widzac domek. Najbardziej tesknila chyba za Tubisiami,
                bo w hotelu nie bylo magnetowidu. Kupilismy jednak kasete i jak odwiedzalismy
                znajomych to byl przymusowy seans Tubisiow a Ola byla zachwycona i cieszyla sie
                nisamowicie smile Pogoda dopisala. Nie padalo i nie wialo, co jest chlebem
                powszednim tu u nas. Jak tylko wrocilismy to nas deszcz przywital i wiatr.
                Podobnie jak Kini u nas wiecznie zimno...brr juz mam tego dosc. Camilcia chyba
                do Ciebie przyjedziemy sie wygrzac wink))
                Nie widzialam sie z Sewreynkami bo nie bylam na forum przed wyjazdem i nie
                mialam jej namiarow.
                Moze z Didi uda sie mi zobaczyc bo Dziwnow jest niedaleko od nas smile
                Jola fajnie, ze juz jestescie.
                Ludikun mam nadzieje, ze Ola sie szybko pozbedzie paskudnych pasozytow. Ucaluj
                ja od nas. Ja tez mialam cesarke i w sumie chyba sie ciesze, bo sie balam, ze
                sobie naturalnie nie poradze..nie weim skad taki lek mialam. Co prawda po cc
                dluzej sie dochodzi do siebie no i jak masz zewnatrzoponowe znieczulenie to 24
                godziny lezysz jak placek..dla mnie to byla najwieksza meka. Nie wiedzialama,
                ze lezenie moze tak meczyc wink I kregoslup mnie bolal od tego lezenia jak diabli.
                A przy okazji dziewczyny po cc czy tez Was swedzi ta blizna ? Bo mnie czasem
                strasznie i tak jakby ten wewnetrzny szew.

                Ola spi w swoim lozeczku ustawionym obok naszego, ale przypelza do nas dopiero
                rano jak sie obudzi. W Krakowie spala bez problemu w swoim oddzielnym lozeczku.

                Co do zachowan to u nas raczej bicia nie ma. Kiedys probowlala grysc ale raz
                dostala klapsa za ugryzienie mnie w piers (nie podczas karmienia, bo juz nie
                karmilam tylko taka sobie zabawe znalazla mimo, ze wczesniej powiedzialam jej
                ze nie wolno)i sie skonczylo. Po ostatniej wizycie w Krakowie u znajomych
                powiem jedno: uwazam, ze nalezy reagowac, a nie ignorowac. Pokazywac dziecku,
                ze nie wolno.
                Odwiedzilismy znajomych, ktorzy maja 5 letniego synka. Od czasu jak mial dwa
                latka to zawsze jak sie widzielismy to bylismy swiadkami jakiejas kacji w jego
                wykonaniu typu rzucanie lyzkami i co tam bylo pod reka jak sie zdenerwowal, ze
                cos nie po jego mysli, a potem przywalenie tatusiowi itp. Reakcja rodzicow to
                bylo tlumaczenie dziecka przed nami, ze sie zdenerwowalo, bo zmiany, bo mama
                ostatnio wyjezdzala, bo ma taki temperament, bo jest zodiakalnym lwem itp. a
                nie bylo zdecydowanej reakcji z ich strony. I byla mowa, ze za rok dojrzeje i
                bedzie ok. I dzis facet ma 5 lat i jest coraz gorzej. Nie wdajac sie w
                szczegoly opisze tylko jedna sytuacje, ktora stala sie naszym udzialem podczas
                ostatniego spotkania. Chlopiec zaczal w pewnym momencie nazwijmy to dawac
                klapsy mojemu mezowi. Rodzice nie reaguja, wiec w pewnym momencie moj maz mowi
                do niego: Maly uspokuj sie i przestan mnie bic. Na to chlopiec buch i znow mu
                klapsa. Wiec moj maz ostrzejszym tonem, ze jak jeszcze raz go uderzy to
                dostanie klapsa na gola pupe i pyta: No co chcesz sprobowac jeszcze raz mnie
                klepnac? No i chlopiec sie uspokoil i nie odwazyl sie reki podniesc. Obrazil
                sie tylko i przytulil do mamy. maz mu dal slowna reprymende, ze nie wolno bic i
                ze jak on sie zachowuje, a mamusia na to, ze synek przeciez nie bije tylko tak
                zaczepia!! No rece opadaja.
                A potem tatus chlopca pokazuje nam sciane w pokoju cala pocharatana
                (kilkadziesiat sladow) i moiw, ze jak synek Malysza ogladal to mial takie narty
                plastikowe i takie emocje byly.... Tylko szok sprawil, ze nic nie powiedzialam,
                bo na usta cisnelo sie pytanie : To gdzie Wy byliscie kochani jak on w ta
                sciane walil kilkadziesiat razy nartami? Patrzyliscie spokojnie i udawaliscie,
                ze sie nic nie dzieje?
                Nie wiem, moze to ja mam jakies dziwne podejscie, ale dla mnie normalna zdrowa
                rekacja jest w takiej sytuacji zwrocienie dziecku uwagi, krzykniecie, czy
                ewentualnie przytrzymanie za reke a nawet danie kalpsa, zeby te emocje
                ostudzic. Bo potem pojdzie taki delikwent do szkoly i bedzie wsadzal smietnik
                nauczycielowi na glowe!
                Dla mnie jego zachowanie bylo szokujace. I szokujace byly reakcje a raczej ich
                brak ze strony rodzicow. Spac potem w nocy nie moglam. Nie mwoiac o tym, ze
                cala wizyta w stresie bo za Ola krok w krok chodzilam, zeby jej nie uderzyl.

                uff sie rozpisalam
                koncze i lece do lozeczka

                Patrycja z Olenka
                • skrzynka3 Re: Styczen 2003 (dlugie wyszlo) 30.06.04, 00:04
                  Hej!
                  Jolu super ze widzialas fasolke wink))) Ja najwieksze migreny (pierwsze trzy
                  miesiace) mialam ze Stasiem a z Zosia ani jednej! I wcale nas nie zanudzasz -
                  przynajmniej sobie poczytac moge jak to jest i powspominac bo jak na razie
                  mysle ze juz tego sama nie przezyje (z zalozeniem marginesu ze zycie plata
                  czasem figle wink)))
                  Didi nie moge Ci napisac krok po kroku jak odzwyczajalam Zosie od pieluch bo
                  problem polega na tym ze ja jej nie odzwyczajalam-planowalam ze zaczniemy cos
                  robic w tej dziedzinie po powrocie z nad morza w sierpniu. Pisalam juz ze
                  zaczelo sie od tego ze Zosia zrobila awanture i za nic nie chciala zalozyc
                  pampersa a ja machnelam reka. Pierwszy dzien sikala rowno i nawet nie zauwazala
                  ja musialam pokazywac ze mokro ze sisi zrobila i musimy sie przebrac i
                  pokazywalam nocnik. Drugiego dnia dalej sikala po nogach ale przybiegala zeby
                  ja przebrac i wytrzec podloge (sisi bam! wink)) a trzeciego zaczela wolac ale
                  tylko na sedes i pokazuje na chlopcow ze Oni tam sikaja a nocnik jest -tu nie
                  sisi! Mysle ze Ona po prostu sama do tego dojrzala i pewna role ma tu tez
                  nasladowanie chlopcow.Troche podobnie jak z chodzeniem -dopuki nie byla do tego
                  gotowa zadne nasze zachety i proby przymuszania nie dzialaly (mimo ze pozostale
                  styczniaki juz dawno biegaly). Az pewnego dnia nastapil przelom w bulwie i
                  ruszyla i wcale nie zniechecalo Ja ze co chwila upadala i chodzila bardzo
                  powoli.
                  Ludikun wiem ze pewnie zdecydowalas juz z ta cesarka ale pomysl jeszcze o
                  maluchu. Niestety porod cieciem wiaze sie z ryzykiem i moze byc obciazeniem.
                  Jesli sa do takiego porodu wskazania to dlatego ze ryzyko porodu naturalnego
                  jest wieksze w danym wypadku niz cesarki (np przy posladkowym ulozeniu)wybiera
                  sie po prostu mniejsze zlo, ale jesli takich wskazan nie ma to ja balabym sie o
                  dziecko. To jest ingerencja medyczna i to powazna. Maluch nie ma szansy
                  zaadaptowac sie w kanale rodnym przez kilka godzin a jest wyciagany z brzuszka
                  w kilka minut jakby nie przygotowany i jest pozbawiony roznych hormonow ktore w
                  czasie porodu na niego dzialaja. Znacznie czesciej niz po naturalnym porodzie
                  te maluchy maja klopoty z oddychaniem i statystycznie nizszy Apgar. Nie wiem co
                  mowily Twoje kumpelki ale ja mam bratowa i kolezanke - obie pierwsza cesarka ze
                  wskazan medycznych drugi porod naturalny i obie twierdza ze nie ma porownania i
                  o wiele szybciej doszly do siebie po naturalnym. Ot wylazl ze mnie znowu medyk
                  wiec sie nie gniewaj wink)) A o znieczuleniu do porodu jako alternatywie nie
                  myslalas?
                  Oki spadam spac wink)) Skrzynka
                  Ps odkurzylam dzis gitare i znalazlam dobra dusze ktora mi ja nastroila i
                  kurcze lewa reka nie moge stukac w klawisze wink))
                • skrzynka3 Re: Styczen 2003 (dlugie wyszlo) 2 30.06.04, 00:05
                  Oj skleroza! Gratulacje Danwiku z powodu powiekszenia rodzinki. Ale duzy
                  niemowlaczek wink)) Pozdrawiam Skrzynka
                  • jogaj Re: Styczen 2003 30.06.04, 12:05
                    Paty wiesz coo jest najgorsze,ze tamci rodzice nie widza,ze popelniaja
                    bledy,ale mysle,ze tak samo jest z nami,ze my robimy cos wydaje sie nam,ze
                    dobrze,a inni widza to jako cos okropnego. Fajnie jest miec kogos kto potrafi
                    powiedziec nam pewne rzeczy szczerze jak on to widzi. Dla mnie bardzo wazna
                    jest szczerosc,bo pozwala na pozanie czlowieka,mam nadzieje,ze jak bede robila
                    jakies bledy,to ktos mi o tym powie.Oczywiscie na zasadzie normalnej rozmowy,a
                    nie moralizatorskiego wykladu czy krzykow.
                    Ja nie wiem jak wyglada porod naturalny,ale wiem,ze cesarka tez boli i nie jest
                    to cudowne,przyjemne wydarzenie.Lezenie przez 24h na plasko i karmienie w tej
                    pozycji,kirdy naprawde boli to nie jest nic fajnego.
                    BUziaczki-Jola
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 30.06.04, 12:25
      Witam, mam pytanie co podawać przy zaruciu i biegunce, bo czymś się
      przytruliśmy ja,mąż i Mati, podawałam małemu węgiel, herbate mietową i
      zawiesinę nifuroksazyd,czy można coś jeszcze. Obudził sie dziś o 6.30 i już
      chyba 5 razy kupa była dość rzadka, ja tez co jakis czas chodzę do łazienki.

      Dorota i Mati
      • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Dador 30.06.04, 12:30
        Hej! Dobra jest tez smecta kupuje sie w aptece na sztuki w saszetkach -tylko
        nie wiem czy Mati chcialby ja pic. A myslisz ze to zatrucie bo jak tak Was
        razem skosilo to mnie bardziej pachnie wirusem -u nas ostatnio bylo jakies
        takie zoladkowe swinstwo ktore po kilku dniach na gardlo przechodzilo. Tak
        naprawde nie ma rady tylko przeczekac. Wazne zeby MAti sie nie odwodnil i duzo
        pil -co chwilka po lyczku. Trzymajcie sie i zdrowiejcie szybciutko crying( Skrzynka
        • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 30.06.04, 13:05
          Gratulacje dla Zosi! To naprawdę duże osiągnięcie.
          Kasiu, przykro mi że Oleńka ma takie problemy, obyście się szybko z tym uporały
          i na wakacje!
          Jolu, jak chcesz to zamieść zdjęcia, Majki wątek jest zarchiwizowany, zresztą
          nic tam nie zamieszczałam od dawna.
          Aga, gratulacje z okazji zostania ciocią big_grin
          Paty, ja zapraszam, miejsca jest dużo, a pogoda naprawdę niezła, dzisiaj
          cieplutko i świeci słoneczko.
          Noooo, ja bym się też nie dała tak klepać, nie jestem zwolenniczką jakiegoś
          karania, czy dyscypliny, ale dziecko powinno znać granice i wiedzieć, że
          pewnych rzeczy nie wolno. Jestem bardziej zaskoczona zachowaniem rodziców niż
          dziecka, bo on został tak wychowany więc może nawet nie czuje tego, że źle się
          zachowuje, ale oni powinni coś zrobić. No ale, jak pisałam ostatnio o swojej
          rodzinie, każdy wychowuje swoje dzieci jak uważa (niestety)
          Dorota, a to wam się trafiło, nie wiem co podawać więc cię nie poratuję, wiem
          że na pewno należy dużo pić.
          Właśnie zawiozłam Maję do teściowej (chociaż już nie jadę na lekcje) i mam 3
          godziny dla siebie, ale luksus, wcale nie mam zamiaru się brać za sprzątanie.
          Ale jakoś nie wiem co ze sobą zrobić big_grin to dopiero problem.
          Zakupy wczorajsze niezbyt udane, Maja miała jakiś zły dzień, marudziła i nie
          dało się spokojnie poprzymierzać i pooglądać, ale przynajmniej aparat
          upatrzyliśmy i dzisiaj odbieramy, olympus c-50, ale zabaweczka!
          Jolu, do ciebie mam prośbę jeszcze raz, mam 2 programy ACDSee i Photoshop, w
          obydwu jak zmniejszam zdjęcia to mi wychodzą bardzo nienaturalnie powykrzywiane
          (z cyfrowki są dosyć duże) a i tak za duże żeby na forum wstawić, wiem ze już
          kiedyś o tym pisałaś, ale nie mogę znaleźć. Może mi polecisz jakiś program?
          No dobra, idę się relaksować, włączam głośno muzę, dom pusty – jak nigdy.
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :) do Dador 30.06.04, 15:36
            Dador, tak jak pisala Kasia - pijcie duzo, a szczegolnie Mati musi duzo pic,
            bo dziecko o wiele szybciej sie odwadnia niz dorosly!!! Paula ostatnio miala
            podobnie - dawalam jej kleik ryzowy (rozgotowany na ciapke ryz, troche bardziej
            slony), mozna dawac rozgotowana marchewke, banany. Slyszalam tez o smeccie ale
            tutaj nie ma ,wiec dawalam co innego.
            Pozdrawiamy i zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia
            Ania i Paula
    • jogaj Re: znowu zmiejszanie zdjec 30.06.04, 17:55
      Wedlug mnie najprostszy sposob na zmniejszenie zdjecia to otworzyc program
      No to po raz kolejny zamieszczam moj sposob zmniejszania zdjec,wklejam to co
      pisalam kiedys wczesniej teraz specjalnie dla Kamili smile
      Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane
      zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W),
      wyskoczy okienko i tam wpisac w ramce rozciagnij inne wartosci procentowe niz
      100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nawa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie
      teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces, ale z ORYGINALNYM
      zdjeciem wpisujac inne wartosci procentowe.
      W razie problemow sluze pomoca.
      Buziaczki-Jola
    • jogaj Re: proba nowej sygnaturki 30.06.04, 17:58
      Zmienialam troche sygnaturke i chce zobaczyc jak sie prezentuje.
      Buziaczki-Jola
      • didi23 Re: a takie tam wypociny 30.06.04, 22:18
        Hej hej
        Dawcio śpi, mąż mecz oglada, a ja stukam.
        Dador potwierdzam, że trzeba duzo pić i wygląda mi to na grypę żołądkową.
        Trzymajcie się.
        Jola fajnie, ze fasolka rośnie. To super uczucie zobaczyć ją po raz pierwszy.
        Dobrze, że masz zaufanie do swojego lekarza.
        Kasiu dzieki za info o sikaniu. My będziemy powoli ćwiczyć.
        Paty chętnie sie spotkamy z Wami tylko bedzie mały problem bo mnie z Dawciem
        zabiora swoim autkiem znajomi i będę bez autka wiec chętnie sie ze wszystkimi
        spotkam, którzy dotrą do Dźiwnowa.
        Oki spadam spać bo jutro nie wiem o której wrócę z pracy. Mam nadzije ze
        najpóźniej o 19. No cóż zobaczymy co nowy dzień przyniesie. Pocieszam sie, ze
        za miesiac urlop, a do konca tyg pracujacego 2 dni...
        Całuski dla wszystkich
        • socka2 Styczen 2003 30.06.04, 22:49
          Radzilam dador, a po poludniu Paula taka rzadzizne walnela, ze spodenkami
          powychodzilo sad(( wiec na kolacje ryz rozciapany...

          Jola, super ze fasolka ladnie rosnie - trzymajcie sie dobrze, oszczedzaj sie,
          spij i odpoczywaj.

          Z upalu nie wiem, co pisac sad
          Nocnikowe sprawy odkladamy na za kilka dni, bo na razie pol godziny na nocniku
          i nic, a jak tylko wstanie to siku albo kupa na podlodze sad(( a bylo juz tak
          super....

          Pozdrawiam i pedze klasc Paule,a potem po raz kolejny "szalerek" wziac

          Ania i Paula
          • jogaj Re: Styczen 2003 30.06.04, 23:08
            Ania jak ja Ci zazfroszcze tych upalow.
            Ja tez nie znam sposobow na rozwolnionko,slyszalam o marchwiance i jagodach(?)
            U nas dzis super,bo tylko jedno siku na podloge,ale Szymon sam nie wola tylko
            chetnie idzie do lazienki jak sie pytam czy chce siku. Na spacery nadal mu
            pieluche zakladam.
            Paty ,chyba, pytala czy swedzi rana po cc,mnie w sumie coraz zadziej,ale zdarza
            sie.
            Padam ze zmeczenia.
            Buziaczki-Jola
        • paty_mama_olenki Re: sposob na biegunke i nie tylko 30.06.04, 23:04
          Dador my przerabialismy dwa razy biegunke, wiec moja rada to rozgotowac jablka
          i podawac Malemu. Kilka razy dziennie. Smecte mozna dodac do tych jablek, bo
          sama ja pic to nie jest przyjemnie. Ja dodawalam te jablka tez do kaszek. Poza
          tym dobra jest tez gotowana marchewka. I tak jak dziewczyny pisaly duzo do
          picia. No i nam lekarz kazal zmniejszyc porcje jedzenia, dawac mniej ale
          czesciej. Zycze zeby sie Wam szybko udalo dojsc do zdrowia.

          Skrzyneczko przez tego Krzysia wink calkiem mi z glowy wylecialo, ze mialam
          pogratulowac Zosi pozegnania z pieluszkami. No to mamy pierwszego Styczniaka
          bez pieluchy smile) Serdecznie jeszcze raz gratuluje.

          Camilcia dziekuje za zaproszenie smile Jakbyscie chcialy nad zimne morze z bardzo
          ozezwiajaca bryza ( w ramach ochlodzenia po Waszych upalach) to tez serdecznie
          zapraszamy.
          Powaznie rozwazam wyjazd do tesciow na jakis tydzien lub dwa,
          najprawdopodobniej w sierpniu. Oni mieszkaja na wsi w okolicach Rzeszowa i
          upalne lato maja. Wiec chyba zmienimy Oli klimat i pojedziemy. Mleczko od
          krowy, wlasne serki i maslo, maliny prosto z krzaka i inne owocki i te
          klimaty ...mniam mniam

          Danwik jak tam duzy Maluszek siostry?

          Aniu a Wam zycze zeby sie Wam szybko udalo to co zaplanowaliscie smile

          pozdrawiamy serdecznie
          Patrycja z Olenka

          ps. a zapomnialam napisac jaki mamy samochod. to jest Renault Scenic II i
          jestesmy z niego bardzo zadowoleni. Duzy, wygodny, pakowny. Ola tez uwielbia
          nim jezdzic. Przewaznie zanim dojedziemy do Miedzyzdrojow (ok 15 km) Olenka juz
          spi smile
          • jogaj Re: sposob na biegunke i nie tylko 30.06.04, 23:12
            Paty ja sie wtbieram w sierpniu do Swinoujscia,nie wyjezdzaj.
            Bede chyba po 10 na tydzien,moze dluzej.
            Pozdrowionka-Jola
            • camilcia Re: styczeń 2003 01.07.04, 10:18
              dzięki za instrukcje, bateria się ładuje i za chwilę będę pstrykać smile cieszę
              się jak dziecko.
              Mój Marcin też się wczoraj zatruł, chyba ciastkiem z kremem, no ale kto w taki
              upał je ciastka z kremem, jeszcze z jakiejś podejrzanej budki.
              mam dzisiaj jakiś zaspany dzień, nie mogę się obudzić, no i nic mądrego nie
              napiszę... to może później zajrzę.
              pa pa
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 10:20
      Jesteście kochane, dziekuje Wam za wszystkie rady. Na szczęście już jest
      dobrze, dziś jestem już w pracy. Wczoraj rano 5 razy zmieniałam małemu pileche
      w przeciagu godziny. Potem wszyscy razem usneliśmy i spaliśmy od 8 do 10.30,
      Mati zjadł lekkie śniadanie bułeczke z szyneczka, był wesoły rozrabiał, i czuł
      się lepiej, ja też, w południe dałam mu jeszcze raz nifuroksazyd. Po południu
      była tylko jedna mała kupa na rzadko i do wieczora nic. Mi też po południu
      przeszło. Całe szczęście, że to tylko jednodniowe, może to jakieś wirusowe
      świństwo. Muszę wam powiedzieś, że Mati wczoraj jak wstał o 10.30 to juz nie
      spał do wieczora, ja go na siłe nie kładłam, bo w nocy by mi nie spał,
      wieczorem padł o 21 i spał ładnie do 6.45.
      Z nauki nocnikowej na razie nici, Mati nie chece siadać bez ubrania, z ubraniu
      usiądzie na chwilę ale co z tego. Kupiłam mu wczoraj majteczki, i jak będziemy
      na urlopie to będzie w nich chodził bez pieluchu i zobaczymy.
      Jolu fajnie, że widziałaś juz swoja fasolę. Wsród znajomych mam dwie ciężarówy,
      jedna mojad obra kumpela, która ma synka pół roku starszego od Matiego, i
      trochę jej zazdroszczę, z jednej strony chciałabym drugie dziecko a z drugiej
      strony, trochę sie boję, czy podołam, bo bedę musiał wróćić do pracy. Ale
      zobaczymy, jeżeli się zdecyduję to w przyszłym roku o tej porze będziemy sie
      starać. Ania, przykro mi że Paula też ma problemy z brzyszkiem, mam nadzieję,
      że przejdzie tak szybko jak nam.

      Ps. Nasz nowy samochód to Ford Mondeo kombi i z klimatyzacją, Mati lubi nim
      jeździć, szczególnie w przodu z tatą.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 10:56
        Dorotko, swietnie ze z Matim no i z Wami juz ok, Paula tez lepiej, to jednak
        byl jednorazowy przypadek.

        A wracajac do tematow urlopowych, czy ktos jeszcze bedzie przejezdzal latem
        (druga polowa lipca i poczatek sierpnia) przez Poddabie, oprocz Kasi skrzynki i
        mnie????

        Oooo, a ja ostatnio w spodnicy pomykam, co jest ogolnym szokiem dla wszystkich,
        ale w taki upal nie da rady inaczej (no ale spodnica do samej ziemi big_grin
        Niektorzy od slubu mnie nie widzieli w sukience albo spodnicy smile)) w PL
        czesciej mi sie zdarzalo

        Co do auta, to my z opla astry coupe przerzucilismy sie na renault megane coupe
        ale to zmiana na rok-dwa, a potem planujemy multiple albo scenic

        pozdrawiam i pedze na spacer
        Ania i Paula
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 11:07
          Aniu ja przejezdzac przez Poddabie nie bede,ale wybiore sie tam do Was na
          pewno,no chyba,ze mi zdrowie nie pozwoli.
          Juz sie nie moge doczekac,az przyjedziecie i bedziemy sie mogli spotkac.
          Szymon spal dzisiaj do 10,w ogole nie wiem co sie stalo,ze tak dlugo spal,dawno
          mu sie cos takiego nie zdazylo.
          LEce na spacer.
          Buziaczki-Jola
        • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 11:09
          Aniu to ja polecam Scenica wink No i sie ciesze, ze z Paula juz ok.
          I ze z Matim i reszta jego rodzinki tez w porzadku smile

          Jola obiecuje, ze sie psotkamy. Dostosuje moj wyjazd do Ciebie i z pewnoscia
          jakos sie nam uda zobaczyc. Albo wyjade przed Twoim przyjazdem i wroce jak
          bedzies w S-ciu albo wyjade potem. Fajnie, ze przyjezdzasz smile A jak Fasolka?
          dalej masz mdlosci? Mam nadzieje, ze chociaz bole glowy Ci minely. Ja przed
          ciaza dosc czesto mialam bole i sie balam jak podolam z ciazy, ale u mnie to
          chyba bylo na tle nerwowoym (stresujaca praca) bo w ciazy nie bolala mnie glowa
          ani razu! Teraz jak odstawilam pigulki to tez sie skonczyly moje migreny...

          Ola cos dzis marudna od rana..nie wiem czemu. Moze zeby? Caly czas sie do mnie
          klei i najchetniej na rekach, jak ja stawiam na ziemi to jest ryk....i jak tu
          za przeproszeniem siku zrobic z dzieckiem na reku ? wink

          pozdrawiamy
          Patrycja z Olenka
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 22:18
            Ooo ale tu dzisiaj puściutko surprised(
            Skrzynka - gratuluję sukcesów nocniczkowych Zosienki surprised) SuPER !!!! No i proszę
            może i Zosienka ostatnia zaczęła chodzić ale za to pierwsza zrozumiała o co
            chodzi z tym nockikiem surprised) Wiki teraz na etapie uciekania od nocnika i wogóle
            ucieka gdy zrobi kupke i nie chce się przewinąć ...
            Siostrzeniec - kochany i śliczny i wogóle naj naj. Siostrzyczka moja kochana
            szczęśliwa choć biedulka bardzo jeszcze obolała. Rodziła naturalnie ale szewek
            ma dość duży (z wiadomych powodów) i wszyscy w szpitalu jej gratulowali a
            lekarze byli w szoku, że taka drobna chudzinka urodziła taaaaakie dziecko surprised)
            pzdr. aga
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 01.07.04, 23:22
              No wlasnie co to za pustki? Mi sie pisac az nie chece,bo znowu co drugi post
              jest moj sad
              Ja teraz mam mniej czasu,bo kiedys jak Szymon po poludniu spal to ja siedzialam
              przy kompie,a teraz spie razem z nim. Juz mi troche lepiej,mdli mnie tylko pol
              dnia smile
              Buziaczki-Jola
              • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 02.07.04, 10:17
                Widze, ze jednak pogoda dopisuje smile)) tak malo nas na forum i chyba czeka nas
                kolejny kryzys tworczy wink))

                Dzisiaj udalo nam sie zlapac kupe, co to najpierw do majtusiow wpadla -
                skonczyla w nocniku! Paula co chwile zagladala do nocnika i wolala PUPA!

                Nowe slowka:
                PUPA - kupa
                PAPU - papuga
                MAPA - malpa
                ZIO - wujek po wlosku
                GAZIE - grazie czyli dziekuje po wlosku
                PAPI - papiez smile))) zobaczyla w tv i krzyczala papi, papi!!

                Od wczoraj pakuje ubrania do worow, bo w srode przeprowadzka, ale na dobre
                zamieszkamy w nowym domku dopiero po przyjezdzie z PL. Juz mi sie marzy pyszny
                grill na werandzie (duza, prawie 14 m2) albo sniadanka na swiezym powietrzu. No
                i moze zlikwidujemy balagan zabawkowy, bo o jeden pokoj wiecej bedzie.

                Pozdrawiamy i przesylamy duuuuuzo slonca

                Ania i Paula
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 02.07.04, 11:02
      Witam,
      Ania fajnie, że się przeprowadzacie do domku, Paula będzie miała gdzie biegać
      no i zwiekszy wam sie metrasz, taras to super sprawa, my też mamy duży, stoi na
      nim drewniamy komplet i gril, super sobie posiedzieć wieczorkiem, tylko mój
      mały ogrodniczek wyrywa mi kwiatki ze skrzyneczek i wyrzuca co popadnie.
      Wczoraj była u nas burza i Mateuszek się bał, tulił się do mnie i śmiesznie
      naśladował jak grzmi. A później opowiadał, że była burza, grzmiało i on się bał.
      Mam nadzieję , że w weekend będzie pogoda, wczoraj było ładnie a dzis juz
      gorzej.
      Mam pytanie, czy wiecie ile dzieci w tym wieku potrzebują snu. Bo jak Mateuszek
      pośpi w dzień ok. 3 godzin to potem w nocy sie budzi i nie może zasnąć przez
      2-3 godz. tak jak dziś, nie spał od 2 do 5, ja juz nie mogłam zasnąć i teraz
      mam oczy na zapałki, z reguły Mati spi od 22 do 7, i w dzień 2-2,5 godz.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • ludikun Olka nie ma lambli !!! 02.07.04, 14:10
        Powtórzylismy badania na Wolskiej (podobno najlepiej tam robia) i nie wykryli
        lambli !!! Bardzo sie ciesze, bo lamblie, choc nie tak grozne, sa ciezkie do
        calkowitego wyleczenia.

        Kilka dni temu bylam u mojego gini i rozmawialam z nim na temat cesarki.
        Odradzil mi taki sposob porodu, bo jest on znacznie bardziej niebezpieczny dla
        kobiety od fizjologicznego. Szczerze mowiac mam niezla schize, bo w takim razie
        chyba zdecyduje sie na rodzenie silami natury.....ale strasznie sie boje !!! I
        pomyslec, ze kiedy szlam rodzic Olke wcale sie nie balam....bo nie wiedzielam
        jeszcze co mnie czeka !!!!!!!!!!!!!!!
        Skrzynka, ja chcialam znieczulenie jak rodzilam Olke, ale nie moglam dostac,
        bo, nie mialam rozwarcia... W koncu po wielu godzinach mek wyblagalam
        znieczulenie...i skonczyly mi sie skurcze parte....Tak wiec parlam bez
        partych !!!! Moze mam niski prog bulu a moze zeczywiscie bardzo mnie bolalo. W
        kazdym razie, jak juz pisalam , musze zrobic male dochodzenie na temat
        znieczylenia, bo cos dziwnego sie ze mna dzieje ilekroc mam podane - moze
        jestem uczulona.

        A na wakacje jade w poniedzialek i to na 3 tygodnie !!! Najpierw do 17 bede w
        Debkach, a potem przez tydzien we Wladku. Jola, niestety tym razem nie bede sie
        zatrzymywac u kolezanki w Gdansku, ale jesli bedziesz miala ochote do nas
        przyjechac, to zapraszam (a moze przyjedziesz z mezem, to pogadaja sobie z
        Tomkiem o kite). Na wszelki wypadek podam Ci na maila moj numer na komorke -
        jak bedziesz miala ochote przyjechac, to dasz znac. A moze ja
        przyjade...zobaczymy.

        A dzisiaj idziemy do zoooooooooooooooooooooooooooooooooo o!o!o!

        Sciskam was,

        Kasia mama Oli
        • jogaj Re: Olka nie ma lambli !!! 02.07.04, 21:54
          Kasiu bardzo sie ciesze,ze jednak z Ola wszystko dobrze. Co do spotkania to nie
          wiem czy uda nam sie spotkac,bo w przyszlym tygoniu przyjezdza moja siostra z
          Londynu z mezem,a potem w sobote jedziemy na zagle na dwa tygodnie.Ale wysle Ci
          moj numer telefonu na maila.
          Dzis bylam na dlugim spacerze,a potem jak wracalam do domu to sie zdzwigalam i
          nie najlepiejej sie czulam,a potem jeszcze Szymon zrzucil na siebie swoja
          wielka,trzyszufladowa,drewniana komode (Ania Ty wiesz,ktora ta na ktorej go
          przewijam),na szczecie oparla sie o kanape i nawet go nie dotknela,ale co sie
          nzjadlam strachu to moje,potem juz w ogole zle sie czulam,na szczescie wrocil
          moj maz i wzial go na granie w pilke,a ja sobie pospalam. Teraz tez tylko
          wpadlam na chwile i ide spac.
          Buziaczki-Jola
          • didi23 Re: różności 03.07.04, 15:04
            Wpadłam tylko na chwilkę, bo qaraz uciekamy na grilla. po pierwze wszystkim
            Tomkom, życzę wszystkiegonajlepszego i spełnienia marzeń (wiem że są i jeśli
            obchodza imienimy jak mój ślubny właśnie dzis to dla nich są te życzenia).
            Super, ze Ola nie ma lambrii. To na pewno dla Was duza ulga. Moze wakacje będą
            udane.
            Ania masz super z przeprowadzka z bloków do domku. Ja tez tak chce. A ja dzis
            walczyłam z depilatorem i udało się zliwidować chwasty wszędzie, gdzie to
            konieczne.
            Nadal w3alczymy z nauką sikania i skutki marne. Dawcio teraz nie usiedzi jak
            kiedyś na nocniku. Jeszcze chyba na to nie pora ale będziemy nadal próbować.
            Jola trzymaj się i odpoczywaj.
            Kasiu a jak ćwiczenia Zosi? Pamietasz o nich?

            Oki nie będę przynudzała. Spadam
            • dulko7 Re: gdzie są wszyscy????? 04.07.04, 21:01
              Tak pusto to chyba jeszcze nie było ?Czyżby była u Was fajna pogoda, bo u nas
              niestety jest okropnie !Raz jest ciepło,słoneczko świeci,a za chwilę leje
              deszcz.Dzisiaj robiliśmy grilla przyszli znajomi wszystko fajnie dzieci sie
              bawia my piwkujemy i w pewnym momencie pokapuje deszcz ,a za moment dosłownie
              ulewa i po grillowaniu !dzisiaj tez bylismy na zakupach i kupilismy wMakro
              super domek do zabawy(bardzo kolorowy i z grubej folii takiej ceratowej)
              dzieciaki są zachwycone nawet siedzieli w nim jak był mniejszy deszcz !Robiłam
              zdjecia także juto pewnie wyślę polecam fajna rzecz(ale jak jest więcej dzieci
              u nas jest teraz trójka!).
              Dzisiaj malo brakowało i złapałabym kupę Minia do nocnika,ale niestety tylko
              jakas marna koncowka się złapała ,a reszta w łazience na podlodze wyladowała!
              Rano zaraz po jedzeniu Minia posadziłam na nocnik (zwykle po kaszce robi kupkę)
              i czekalam ,na chwilkę poszlam do łazienki ,a Minio za mną przybiegł i tam
              nastąpił finał wyczekiwania !No nic może następnym razem się uda!Pa,pa.
              • jogaj Re: gdzie są wszyscy????? 04.07.04, 22:21
                No wlasnie ja jestem jak zawsze,ale co mam pisac sama do siebie.
                U nas pogoda tez okropna,dobrze,ze jest w miare cieplo,co chwile slonce i
                deszcz,i to wlasnie takie ulwey.Dzis byly urodziny Teleespresu i pokazywali
                wlasnie jak sie bawia i w pewnym momencie mieli taka super ulewe.
                Moj maz w pracy wiec ja z Szymonem u rodzicow,Szymon szalal z dziadkiem na
                ogrodku,poszlysmy z mama tez,no i tata dal Szymonowi waz ,zeby nalal wode do
                takiego niby oczka wodnego z balji,Szymon przeszczesliwy,potem znowu chcial
                nalewac wode,pochylil sie i kamien sie poruszyl,a on fik na glowke do wody.Tata
                obok,ja na przeciwko,pochylilam sie i go zlapalam,ale za bluze z polara,ktora
                sie rozciaga,wiec troche sie zamoczyl.Na poczatku w szoku,przestraszony,ale po
                chwilce zaczal sie smiac i przezywac co sie stalo,my tez w koncu sie
                smialismy,ze nurek nam rosnie. Dobrze,ze mialam wystko na przebranie.
                Wczoraj tez sie caly zamoczyl,nie mialam w co go przebrac i moja mama znalazla
                koszulki po mnie i siostrze i Szymon chodzil w kiedys mojej koszulce,rewelacja.
                W ogole w domu mam szlafroczek,ktory kiedys byl moj,a teraz Szymon w nim chodzi.
                Pozdawiam i czekam na posty,chyba Franca juz wraca,co?
                Jola
                • camilcia Re: gdzie są wszyscy????? 05.07.04, 13:50
                  my akurat mieliśmy gości, nie wypadało siedzieć przy kompie, tym bardziej, że
                  oni przylatują raz na jakieś 2-3 lata. to była moja kuzynka z synem 8letnim -
                  Ashley - Majka całe dnie biegała za nim, albo wołała 'ali, ali' albo 'aszi' on
                  się z Mają nawet fajnie bawił, w piątek pogoda średnia ale weekend na szczęście
                  ładny, byliśmy w Lipcach Reymontowskich na dniach Reymonta, wczoraj nad zalewem
                  na łódce i resztę dnia w ogrodzie w basenie. zdjęć napstrykałam strasznie dużo,
                  ale cholery dostaję z tym zmniejszaniem sad dzisiaj rano pojechali, Maja usnęła
                  więc piszę.
                  Majka ostatnio bardzo dużo mówi, co zaskakujące nawet zrozumiale, tak szybko że
                  jestem w szoku, potrafi już się normalnie komunikować jak coś chce i nie
                  wrzeszczy (ulga!)
                  od prawie 10 dni chodzi bez pieluchy - efekt: woła siku i kupkę, nie zawsze
                  zdążę z tym drugim, ale sisi potrafi chwilę wstrzymać. Myślałam że było za
                  wcześnie, ale pomyślałam, że muszę jej wogóle nie zakładać pieluchy, ani na
                  spacer, ani do spania - WOGÓLE no i się nauczyła. oczywiście zdaża jej się
                  wpadka jak jest czymś bardzo zajęta.
                  przez to mówienie i sikanie wydaje mi się, że jest już taka duża.
                  ku zdziwieniu wszystkich - a głównie mojego brata - jak ostatnio przyjechał to
                  rzuciła się mu na szyję z okrzykiem 'Miniu' (czyli Michał) normalnie rozpłynął
                  się ze szczęścia. co dziwniejsze, on jest raz na jakieś 2 tygodnie, nie
                  myślałam że już tak będzie pamiętać.
                  Jolu, jak Majka wbiegła do morza to też się wywaliła i zanurkowała, chwilkę
                  była zdziwiona ale zaraz już chciała spowrotem do wody, no ale ja się strachu
                  najadłam.
                  w wakacje zawsze jest ciszej na forum, no i pogoda nie sprzyja siedzeniu przy
                  kompie, chyba że ktoś uzależniony wink tak jak my, ja np powinnam sprzątać i coś
                  ugotować na obiad, ale mi się nie chce...
                  buziaki
                  • socka2 Re: gdzie są wszyscy????? 05.07.04, 15:26
                    W koncu mam chwilke na napisanie...

                    Nie odzywalam sie bo bylismy znowu nad morzem (bo inaczej nie da rady
                    wysiedziec, wiedzac, ze mamy domek i ciepla wode w morzu). Paula oczywiscie
                    super sie bawila, juz jest bardziej opalona, bo nie swirowalam tak bardzo z
                    filtrami. Woda, to chyba jak u Szymka, jej zywiol smile)) Moze siedziec godzinami,
                    podskakuje, kuca, chlapie, leje wode konewka itp itd I nie zrazilo jej to, ze
                    zalala ja wysoka fala, tak , ze prawie wypadla z pontonu, a potem, ze fala ja
                    przewrocila i mala dala nura pod wode (napila sie slonej wody i wymiotowala
                    troche), ale zaraz dalej poszla szalec smile)) Oby w Pl byla plazowa pogoda, a z
                    zapowiedzi wynika ,ze juz sa upaly (na pewno na pd Polski).
                    Nocnik dalej w odstawce, mimo, ze Paula wola siusiu, przynosi go, ale jak tylko
                    posadze, to nic nie robi sad
                    Uffff, z tego goraca bardzo malo jem, kiedys nosem zaryje w chodnik, bo przez
                    to wszystko jestem oslabiona. Paula tez ma mniejszy apetyt, a jej ulubionym
                    napojem jest jogurt do picia (dobre i to).

                    Juz powoli odliczamy dni do wyjazdu do Polski !!! Na pewno w Krakowie bedziemy,
                    czy uda nam sie zahaczyc o Czestochowe (didi i Dawcio) nie wiem sad Z Jola i
                    przedstawicielka Wawy spotkamy sie w Poddabiu, mam nadzieje, ze Kini i Paty uda
                    sie przyjechac chociaz na jeden dzien.

                    Pozdrawiamy wszystkich
                    Ania i Paula
                    • skrzynka3 Re: melduje sie ;)) 05.07.04, 16:11
                      Hej wybylismy na caly weekend w okolice Augustowa -tesc zaprosil wszystkich na
                      wyjazdowa 38 rocznice slubu i super bylo. Pierwszy raz plywalam zaglowka ale
                      chyba wole kajak wink) Henio za to polknal bakcyla i pod okiem dziadka sam przez
                      dluzszy czas sterowal -nawet jakis zwrot zrobil samodzielnie.
                      Z kwatery zapomnielismy nocnika i w Rajgrodzie ganialam zeby jakis kupic a tu
                      gucio do Agustowa mnie odsylali (22 km) no to nabylam wieksze wiaderko (ale ono
                      jest do piasku prosze pani oswiadczyla oburzona pani sprzedawczyni wink))
                      wymontowalam uchwyt i przetlumaczylam Zosi ze tu robimy sisi i zadzialalo.
                      Wiaderko zostalo ochrzczone przez rodzine mianem docelowego -ze niby Zosia
                      celuje w nie- i wszedzie z nami wedrowalo w plecaczku obok ubranek na zmiane i
                      zapasow jedzenia. Na haslo sisi -czy to las czy knajpa Zosia siadala na
                      wiaderku i po chwili wolal bawooo!!!A jak pisalam z sikaniem w plenerze mamy
                      problem bo Ona nie potrafi byc wysadzana musi na czyms usiasc (a nie chce jej
                      sadzac w toaletach publicznych). Wiaderko jest poreczne i bedzie nam tymczasem
                      towarzyszylo czy to spacer czy wizyta wink)))
                      Dobrze ze biegunki sobie poszly i super ze Ola nie ma lamblii!!!

                      Cwiczenia -jeszcze pamietamy choc juz nie z takim natezeniem crying((-jutro idziemy
                      na kontrole do rehabilitantki to powie nam czy w ogole jeszcze cos musimy robic.
                      W ogole to po takim wyjezdzie jak ten ostatni dochodzimy do wniosku ze mamy juz
                      strasznie duze i samodzielne dzieci z ktorymi coraz wiecej fajnych rzeczy mozna
                      robic bez klopotu.
                      Acha jeszce o snie mialam -w tym wieku to juz chyba bardzo osobniczo zmienne wink)

                      Jola trzymaj sie cieplutko i niech glowa i nudnosci nie meczawink)
                      Pozdrawiam wszystkich Skrzynka
                      • jogaj Re: melduje sie ;)) 05.07.04, 18:34
                        NO nareszcie cos do poczytania smile
                        Super,ze Maja sika sama,gratulacje dla kolejnego niepieluchowego styczniaka.
                        Ja wlasnie tez stwierdzilam,ze trzeba chyba przestac zakladac Szymonowi
                        pielucha na spacer,bo sie nigdy nie nauczy,wlasnie poszli z GG i Ginesem,no i
                        zobaczymy jaki bedzie efekt. U nas problemem jest to,ze Szymon nie wola,on
                        tylko jak sie go pytam, to jak chce, to nie mowi nie.
                        Mdli mnie tylko rano i wieczorem,bo to za dluga przerwa w jedzeniu,na szczescie
                        nie mam ochoty na slodycze.
                        Aniu upalow brak,nad morzem tylko pada,codziennie kilka razy,ale nie jest zimno
                        i to jest pocieszajace.
                        Skrzynka ciesze sie ze wyjazd sie udal,
                        Na razie koncze-Jola
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 20:58
      Chlopaki mnie zawolali na spacer i musialam leciec.
      Chcialam napisac,ze zeglarstwo to super sport i rozrywka i kazdemu polecam,dla
      dziecka rewelacja,mam nadzieje,ze Stas polknie bakcyla smile ja wole zeglowac niz
      wioslowac,a moj tata mowi,ze on nie galernik i do kajaka nie wsiadzie wink
      Zamiescilam zdjecia ze spotkania z Kamila,link na dole (mam nadzieje,ze dziala)
      no wlasnie ja mam problem jak sie pisze imie Maja gdy chce powiedziec Mai czy
      Maji?
      Pozdrowienia-Jola
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 21:05
        O pomylilam sie,wiedzialam,ze sie pomyle,oczywiscie mam nadzieje,ze Henio
        polknal bakcyla smile))
        Buziaczki-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 22:12
          Jolu nic nie szkodzi wink)) Stasiowi tez sie podobalo kilka razy dziadek pozwolil
          mu (sory wszyscy zeglaze za duzo bylo tych wszystkich nowych nazw) ciagnac za
          te sznurki od zagli i jak popuszczal i jak naciagal. No i lustrowal lornetka
          brzegi. Ja jednak wole kajak. Niby namachac sie trzeba ale jakos poczucie
          wiekszego panowania nad materia wzbudza we mnie. Tu jak zlapala nas burza na
          srodku jeziora i Tesc ze Szwagierka probowali schowac sie na brzeg a jakos nie
          mogli przyznam mialam niezlego pietra (jeszcze chlopcy na pokladzie !!!!)Ale
          wierze ze mozna to kochac calym sercem. Jolu a splyw taka czarna Hancza to
          poemat (i zadna zaglowa tam nie przejdzie) ta cisza plusk rzeki, ptaki, spokoj
          i tylko Ty i kajak ktory stanowi jedna z toba i reaguje na najmniejsze
          poruszenie ciala. Ach lza w oku...
          Z tego wszystkiego nbie pogratulowalam Mai i Szymkowi sukcesow nocnikowych -
          nadrabiam !!!!!
          Dobranoc Skzrynka
          • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 22:57
            Jolu, odmienia się Mai, ja też się zastanawiałam i musiałam w końcu zapytać.
            Maja na początku też nie wołała, pytałam czy chce i jak chciała to robiła, jak
            mówiła że nie to nawet jak usiadła to nie zrobiła (więc wiedziała o co chodzi)
            dopiero po kilku dniach zawołała 'sisi' i już pamięta, woła też 'kaka' co
            czasem też znaczy sisi. ja jak już musiałam wyjść dalej to jej brałam ubranie
            na zmianę i ceratkę pod pupę (na wózek) ale pomysł z wiaderkiem bardzo mi się
            podoba, może zastosujemy.
            • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 05.07.04, 23:32
              My tez gratulujemy Mai i Szymkowi sukcesow smile)) Paula, niestety, jakos sie
              cofnela w tych sprawach i nie mam zupelnie pojecia dlaczego. Dzisiaj kupilismy
              jej ladna nakladke na sedes (myslalam, ze to cos pomoze), mieciutka,ale po
              pierwszym podejsciu nic. Jak puszczam ja w samych majteczkach, to jak robi
              siusiu, potem marudzi, ze mokro, przewaznie jest bez kapci, bo goraco i juz dwa
              razy mi sie przewrocila na sliskiej podlodze. I nic jej to nie nauczylo. A wola
              non stop ze chce siusiu...jak sadzam to puchy w nocniku.

              Matko, mam w domu 29 C !!!

              Pozdrowienia
              Ania i Paula
              • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 06.07.04, 08:04
                Oj nam to jeszcze nie ma co gratulowac,przed nami jeszcze daleka droga,no ale
                dobry poczatek.
                Co do kajaka to ja tylko kilka razy plynelam nieduze odcinki i wyobrazam
                sobie,ze taki prawdziwy splyw to jest cos super,moze sie kiedys wybiore,ale na
                razie jacht w zasiegu reki wiec zaraz (juz w sobote) jedziemy na zagle,hurrrra.
                Co do panowania nad materia to kwestia wprawy i obycia sie ze wszystkimi
                sznurkami smile))))))
                U nas dzis pogoda zmienna,jak patrze przez jedno okno to zapowiada sie super
                pogoda,sloneczko,ale z drugiej strony czarne,olowiane chmury czyli dzien jak
                codzien,ale od srody zapowiadaja ciepelko wiec nawet deszcz nam nie straszny.
                Ide sie kapac,poki Szymon spi.
                Buziaczki-Jola
    • franca1 wrocilam 06.07.04, 08:58
      Dziewczyny witajcie!
      Tęskniłyście? Urlop był cudowny, powrot do pracy troche trudniejszy. Pogoda
      była dosc kaprysna, ale zdarzylo się kilka słonecznych dni. Jaroslawiec to
      bardzo przyjemna miejscowość, piekna plaza, piasek, lasy, i pelno miejsc do
      posiedzenia, zjedzenia …. Olga zakochana w morzu, piachu i „tak tak” czyli
      ptakach. Po tygodniu dołączyła do nas moja siostra ze swoimi dziewczynami.
      Malowałyśmy twarze farbami, dziewczyny były krolikami, kotkami, pieskami …
      chodziłyśmy nad morze, zbierałyśmy kamienie, robiłyśmy baby, smażyłyśmy ryby
      prosto z portu – pyszności. Siostra z przerażeniem stwierdzona, ze woli 2 swoje
      panny niż jedna moja zywiolowa. Obie wróciłyśmy opalone i zadowolone, mimo
      calkiem drastycznych zdarzen. Zdarzenie pierwsze – Olga chce wejść na schody do
      dziewczyn na gore – Agata (3lata) schodzila i stwierdzila ze Olga nie może tam
      wejść wiec ja zepchnęła – na szczescie nic się nie stalo, ale placzu było. A
      ostatniego dnia na plazy Oldze weszla pod paznokiec od nogi ogromna zadra,
      musieliśmy jechac do szpitala do chirurga, nie bez trudu, ale udalo mu się
      wyjac. Olencja na pocieszenie dostala strzykawke – robi mi nia zastrzyki i
      wspomina Pama pokazując na paluszek. Na pozegnanie wysciskala i
      wycałowała „Tabate” czyli Agate. A w domu prawdziwe szczescie z powrotu do dzis
      nie może nacieszyc się swoimi zabawkami, piaskownica w ogrodzie, psem, kotem.
      A w sobote było wesele … mowie wam jaka mamy tancerke, tańczyła do utaraty
      ostatnich swoich sil przysiad, krecenie tylkiem, noga do gory, calkiem niezły
      układ taneczny, a potem momentalnie padla w wozku. Mimo swojej „innosci”
      inności może orginalnosci wesele było bardzo udane.

      Przygody nocnikowe – właściwie bez zmian, wczorajsza edukacja zakończyła się
      mokra podlaga, no i kupa w calym domu, oj potrafi Ola potrafi, salon, korytarz,
      lazienka no i ona cala do gruntownego mycia. Sypialnie udalo mi się ocalic
      łapiąc Olge ze smiechem biegnaca w kierunku lozka.
      A Zosi gratulujemy kolejnego kroku w „doroslosc”.

      Co do dorosłości to z dnia na dzien Olga naprawde mnie zadziwia. Jest już tak
      niesamowicie rozumna i samodzielna, ze czasami zapominam ze ma dopiero 1,5
      roku. Właściwie o wszystko można ja już poprosic, fakt ze jak nie ma ochoty to
      udaje ze nie rozumie … no ale to już dziecieca przewrptnosc.

      My szczepiliśmy się ostatni raz na początku czerwca, waga 10500, wzrost 83cm.

      Pedze nadrabiac wszelkie zaleglosci pa, buziaki
    • franca1 nadrabiam 06.07.04, 09:48
      Nie pamiętam czy ale jak nie to teraz GRATULUJĘ Jolu fasolki!

      Dobrze że Ola jednak nie ma lamblii

      Danwiku gratulacje dla siostry

      Jak widać powoli nadrabiam i jeszcze chwila i będę nadążała za tematami

      Zamieściłam pierwsze zdjęcia z nad morza - pewno lada chwila się ukażą
      MORZE


      To może jakieś spotkanie w Warszawie?
      • camilcia Re: styczeń 2003 06.07.04, 14:26
        witamy urlopowiczki!!! zdjęcia super! Magda zamieścisz też z wesela? jestem
        ciekawa jak w końcu wygłądałyście.
        Ja na spotkanie w Warszawie jestem bardzo chętna, tylko w ten weekend nie, bo
        przyjeżdza moja przyjaciółka odpocząć w naszym ogródku big_grin
        właśnie założyłam Majci nowy wątek na zobaczcie, pozazdrościłam Wam, teraz
        będzie łatwiej bo aparat no i wreszcie dzięki instrukcji Joli udaje mi się
        zmniejszyć zdjęcia. Uff!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13986772
        Dzisiaj poszłam na zakupy, Majka w wózku, jakoś tak późno wyszłyśmy i o 1
        (godzina spania) Maja zażądała smoka, misia, przytuliła się i usnęła normalnie
        w sekundę - no szok! chyba muszę częściej wychodzić w porze zasypiania.
        lecę do kuchni, bo mąż mi płacze że 3 kg schudł, obiecałam mu obiad.
        Aniu, a wy ten domek nad morzem to macie własny? czy wynajmowany? bo morze to
        jakiś sprawdzony kontakt, ja bym się chętnie sama w takim ciepłym morzu
        pobawiła, nie mówiąc o Majce.
        • socka2 Re: styczeń 2003 06.07.04, 14:45
          Dzisiaj rano malutki sukces - siusiu do nocnika smile)) potem na dwor ale w
          pampku. Zobaczymy jak bedzie po spaniu.
          Ja rowniez witam France i Ole - zdjecia fajowe.
          Kamila, domek jest mojej tesciowej i najczesciej stoi pusty w czerwcu i
          wrzesniu, sierpien zajety, bo Wlosi uwielbiaja urlopy w tym miesiacu. Ale z
          dzieckiem i tak najlepiej wlasnie w VI i IX, bo nie jest tak goraco
          (powiedzmywink Jezeli bys sie zdecydowala kiedys, to musze wiedziec troche
          wczesniej, coby zamowic domek. Ogolnie jest fajnie, sa 2 sypialnie, salonik z
          kuchnia, dwa maciupkie balkoniki i taras. Do morza cale 100-150 metrow, plaza
          moze nie taka ladna jak w PL, ale jest ok, woda ciepla (gwarantowane), brzeg
          tam gdzie chodzimy jest idealny dla dzieci - zamieszcze zdjecia Pauli jak
          zeskanuje (dzisiaj, jak mi sie uda w przerwie na pakowanie).

          No a teraz lece na spozniony obiad (mozarella i kawalek crudo, bo nic innego
          nie da rady jesc w taki upal). Pozdrawiamy
          Ania i Paula
          • skrzynka3 Re: styczeń 2003 06.07.04, 15:53
            Hej! Witaj Franca, super ze urlopik sie udal i dobrze ze upadek ze schodow
            skonczyl sie strachem crying(
            Zdajemy raport po wizycie u rehabilitantki -sa baardzo duze postepy, kobieta
            sie smiala ze inne dziecko Jej przyprowadzilam wink)) Mamy nowe cwiczenia
            na "wyzszym poziomie" obecnie mamy glownie pracowac nad przekraczaniem lini
            srodkowej ciala, i bujac sie bardziej zaawansowanie i gwaltownie. No i
            nieodpuscic sobie bo podobno niestety jakbysmy teraz przestali to mogloby sie z
            powrotem pogorszyc crying(( Po wakacjach mamy sie pokazac i mamy cala mase pomyslow
            na rehabilitacyjne zabawy dla Zosi na plaze (oby tylko nie lalo i nie bylo
            zimno -Ania poczarujemy troche jak kiedys z wiosna smile))))). To chyba tyle -
            wiaderko nieocenione, sikalysmy dzisiaj na przystanku pod Forum wink))))
            Pozdrowienia Skrzynka
            Ps Ebeatka i Sowa to chyba na jakims gigant urlopie crying((
            • skrzynka3 Re: styczeń 2003-skrzypiacy wozek 06.07.04, 15:57
              Hej! Mam problem z moja parasolka ta Ari Alice. Strasznie zaczel skrzypiec i
              piszczec prawy tylny resor crying( Kubek czyscil i smarowal jakims szajstwem chyba
              WD40 czy cos takiego ale pomoglo slownie na tydzien. Wyjatkowo do szalu
              doprowadza mnie ten dzwiek ale nie wiem czy moge to reklamowac? -do Babic kawal
              jakby nie bylo. Ktoras z Was miala ten wozek ( czy nie TY Dadorku?)czy chodzi
              cicho? A pozostale parasolki ? Skrzynka
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 06.07.04, 16:11
      Witaj Magdo po urlopie, fajnie, że się udał, nawet pogoda chyba nie była taka
      zła, koleżanka wróciła z Władysławowa i jest ładnie opalona. My wyjeżdżamy w
      sobote do Krynicy Morskiej, już sie nie mogę doczekać.
      Skrzynka mój wózek tez skrzypi, musimy go nasmarować, bo po oostatnim pobycie
      na Mazurach jest w kółkach pełno piachu i ciężkko chodzą kółka.
      Wiecie co zrobił wczoraj Mati, byłi u nas znajomi z chłopczykiem o pół roku
      starszym od niego, nawet zaczynają się razem bawić, po ich wyjściu Darek
      poszedł ich odprowadzić do samochodu ja w kuchni zmywałam, a Mati był w pokoju,
      nagle słyszę ogromny grzmot, biegne do pokoju a moje dziecko zwaliło szkło z
      ławy, ja przerazona ogładam czy nic mu nie jest,on sam sie przestraszył i
      płakał. Na szczęście szkło sie nie stłukło, ale upadło na jego zabawki.
      Trochę się ostatnio zmarwiłam bo na piersiach i na pleckach ma taka kaszke i
      nie wiem po czym, czy to mleko się nie odczuliło i wraca czy coś innego. Na
      razie smaruję maścią cholesterolową i poczekam.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) LATO!!! 06.07.04, 17:37
        No to ja zaczynam:

        LATO PRZYCHODZ DO POLSKI!!!!!EWENTUALNIE MOGE CIE PRZYWIEZ Z WLOCH wink))
        POWIEDZMY, ZE LICZYMY NA TEMP. +25 I PIEKNE SLONKO smile))

        mysle, ze urlopowiczki i urlopowicze dolacza sie do naszego apelu smile)))

        A co do wozka, to ani pp ani graco nie skrzypia (oba przezyly plaze w Italii i
        PL). jedynie pp jest malo zwrotny i Paula ma mniej miejsca do spania w nim, a
        moj slubny go nienawidzi smile

        koncze i dalej pakuje wory i kartony
        Ania i Paula
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) LATO!!! 06.07.04, 20:29
          Dolaczam sie do apelu smile))) deszcz tylko w nocy!!!!!
          Moj wozek czasem skrzypi,po deszczu,ale samo mu przechodzi,czasem maz robi
          przeglad i czysci i smaruje,a czytalam,ze do wozkow nie WD40 tylko silikon.
          Franca ja sie pytalam o Ciebie,bo tal myslalam,ze juz wrocilas,ciesze sie,ze
          urlop sie udal,nastepnym razem poprosze sie urloppowac blizej Gdyni smile))
          Aniu pakuj sie dzielnie,no i szykuj sie na przyjazd do Polski.
          Dadorku mam nadzieje,ze to jednak nie zadne uczulenie.
          No ja juz nie chce wymieniac tych co sie juz bardzo dlugo urlopuja,do roboty
          sie prosze wizac.
          Kini i Paty tez zniknely,no i Dawik,Didi,Dulko.
          Dzis mnie ratuje tylko Pepsi wink
          Buziaczki-Jola
        • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) LATO!!! 06.07.04, 20:41
          Pomimo,że nie planuję narazie urlopu,ale też bardzo chce CIEPEłKA Minio też
          b.chce może w końcu napełnilibysmy basen wodą Minio byłby zachwycony !
          Witamy wczasowiczki(jak ja wam zazdroszczę opalenizny?)
          Dziewczyny może tak za przykladem Kamili powklejamy coś na stronke"mamy
          styczniakow ....."ja to juz zapomnialam o niej ,a fajnie byloby odswieżyc !
          Co Wy na to !
          • danwik Wiki chora :O( 07.07.04, 22:23
            Buuu robi sie ciepełko i ładnie na dworze a Wiki dziś dostała gorączkę. Jutro
            koleżanka załatwi mi urlop a my zamiast na dwór ... do lekarza. Przyczynę znam -
            idą dwie górne trójki i u niej to "normalka" że ząbkowanie=infekcja. Na
            dodatek nie możemy iść (przez jakiś czas) do naszego dzidzisia (czyli maluszka
            siostry) a Daniel na kolonii w Rewalu ... i mu się nie podoba. Tj bardzo mu się
            podobało na Zielonej Szkole tak na kolonii NIE !!! Tęskni a ja mam z dnia na
            dzień większego doła surprised( Please pocieszcie mnie dziewczyny bo chyba zwariuję !!!

            Dziewczyny - po urlopie - super że było fajnie i pogoda "w miarę" dopisało a co
            najważniejsze, że Wy i Wasze rodziny świetnie się bawiły surprised)
            Aniu - ja też się przyłączam do apelu i zaklinania lata surprised) Podpisuję się pod
            nim obiema rękami i nogami.
            Jogaj ... dobrze, że jest pepsi surprised) Ja też miałam jakieś napady i pomimo tego,
            że tak "normalnie (czyli nie-w ciąży) nie jej nie piję to w ciąży miałam ku
            temu ciągotki surprised) No ale tylko tyci, tyci bo to beeee i nie wolno za dużo!
            Trzymaj się dzielnie !!!
            Nasz wózek (odpukać!) nie skrzypi a Tomek co jakiś czas go czymś tam smaruje
            (też chyba WD40).
            Dulko faktycznie trzeba by odświezyć "naszą" stronke ale z tego co się
            orientuję moderator z "zobaczcie" od jutra ma urlop ... więc może ciut później.
            A ja dziś dołączyłam nowe fotki (ale nie wiem czy zdążą się ukazać przed ww.
            uropem moderatora).
            Pozdr. i życzę miłego wieczoru.
            Ps. Nowe zdjęcia - czyli zdjęcia Olgi, Majeczki i ze spotkania Mai z Szymonem
            SUPER !!!! A która z Was umieściła jeszcze nowe fotki ????
            • jogaj Re: Wiki chora :O( 07.07.04, 23:06
              Danwiczu trzymaj sie,jak to od zebow to szybko przejdzie,przynajmniej tak jest
              u Szymona i zaraz bedziecie sie mogly cieszyc weekendem.
              Danielowi na pewno sie zmieni i w koncu jak sie zrobi lepsza pogoda to i
              kolonie zrobia sie fajne,pewnie daltego,ze poczatek i jeszcz sie nie rozkrecilo.
              Malenstwem jeszcze sie zdazysz nacieszyc,a jak ma na imie?
              Franca,a to wesele na ktorym bylac to brata? mi sie wydawalo,ze mialo byc w
              sierpniu,a czemu inne? opowiedz troszke,no i konieczie zamiesc zdjecia.
              Moj maz mi obiecal,ze jak wroce z zagli to sie postara o skaner,wiec i ja cos
              zamieszcze,poza tym rodzice zabieraja cyfrowke wiec bede miala we wlasciwej
              formie zdjecia.
              Szymon wszystko pokazuje palcem,wiec nie ma problemow z dogadaniem sie,ale
              nadal nie mowi zbyt wiele. Inny spodob,zeby mi pokazac o co chodzi to wziecie
              mojej reki i zrobienie nia tego co chce,np kladzie mi reke na klamce od okna,co
              znaczy,ze mam otworzyc okno,sikam z niego smile
              A wlasnie mamy nowe slowo-tam i pokazuje paluszkiem.
              Ide spac,ciszy na forum nawet nie bede komentowac,jutro przylatuje moja siostra
              z mezem,hurrrrrraaa!!!
              Buziaczki-Jola
              • skrzynka3 Re: Wiki chora :O( 07.07.04, 23:49
                Oj Danwiku trzymaj sie dzielnie. Mam nadzieje ze Wikuni szybciutko przejdzie,
                jak goraczka spadnie to moze bedziecie mogly wyjsc -u nas przynajmniej cieplo i
                nie pada. A Jak przywolamy lato to moze i uroki morza pociesza troszke Daniela.
                Szybko zleci. A dlugo bedzie na tych koloniach? Ma tam jakies znajome
                dzieciaki. Trzymam kciuki za Niego -to naprawde z tego co piszesz dzielny i
                bardzo rozsadny facet.
                Bylam dzis z dzieciakami u kolezanki -ma coreczke w wieku 2 latek o ile chlopcy
                swietnie sie bawili -troszke sami a troche z ta Marysia to Zosia cala wizyte
                byla marudna i nieswoja, trzymala sie ciagle mnie i jak tylko Marysia (zreszta
                bardzo spokojna i fajna dziewuszka)do NIej podchodzila byl pisk i
                wrzask.Najchetniej chciala siedziec zamknieta ze mna w lazience wiec ciagle byl
                krzyk sisi crying(( Potem poszlysmy z dziecmi na plac zabaw i Zosi wpadla nozka w
                dolek -taki niegrozny z pozoru upadek na kolanko ale strasznie sie rozplakala i
                zaczela bardzo kulec na prawa nozke i co chwila sie przewracac. Przestraszylam
                sie ze cos sie jej stalo ale nozka nie spuchla, Zosia nie plakala przy probach
                ruszania nia na wszystkie strony i po jakiejs godzinie zaczela chodzic choc
                troszke kulala. Za to jak przyjechalsmy do domu zwiala mi na nagusa z lazienki
                i biegala po korytarzu (no tak po Zosiowemu moze bieg to nie jest ale cos
                takiego posredniego i z kazdym dniem przyspiesza)wiec chyba nic w ta kostke
                powaznego sie nie stalo.
                Wiecie jakos tak pod wplywem tej strasznej sprawy warszawskiego psychologa
                porozmawialam dzis z chlopcami (tak oczywiscie na ich poziom) o wykorzystywaniu
                dzieci. Mam nadzieje ze nigdy ich to nie spotka ale Oni coraz bardziej wychodza
                z domu, Henio idzie do szkoly i wole wiedziec ze beda wiedzieli jak zareagowac
                w razie czego.
                Chlopcy maja jakis kryzys -chyba odwykli od bycia cale dnie razem i ciagle
                awantury i wrecz bijatyki w ich pokoju crying((( Strasznie tego nie lubie. Niby
                wakacje a ja ciagle sie nie wyrabiam z praca w domu.
                No dobra nie marudze wiecej.
                Acha Zosia ma nowe slowo bardzo wyrazne -"nie ma" -przedtem bylo "ma" z
                rozlozeniem raczek i teraz ciagle slychac ze czegos -nie ma widac ze Ja to bawi.
                Dobranoc wszystkim Skrzynka
                • socka2 Re: Wiki chora :O( 08.07.04, 10:27
                  Wikusi zyczymy szybkiego przegonienia choroby, Danielowi - zeby w koncu mu sie
                  na koloniach spodobalo albo zeby chociaz szybko minely.

                  U nas nadal upaly, nie wyrabiam juz przez to nerwowo (a obrywa sie Pauli sad( do
                  tego dochodzi pakowanie i narzekania R, ze za ciezkie kartony i worki robie, a
                  on biedaczek bedzie musial to zniesc z 4 pietra surprised Przy workach i kartonach nie
                  bedize mial pomocy, bo koledzy bardzo zajeci, ale juz przy znoszeniu sprzetu
                  beda dodatkowe osoby i mysle, ze szybko to pojdzie. zostawiamy tylko lozko i
                  lozeczko, bo conajmniej jedna noc musimy tu jeszcze spedzic, no i cala sobote
                  bo wyruszamy o 1 w nocy w niedziele.

                  Po cichu marzy mi sie ciaza i chyba przez to mam juz kilka jej objawow wink)) ale
                  tak serio to mdli mnie tak, jak z Paula. No i wczoraj zachcialo mi sie
                  pepsi smile)) R. tez podejrzewa smile)) Juz w PL Jola powiem, czy mozemy sobie reke
                  podac wink

                  Z nocnikiem nie walcze, chociaz wczoraj siusiu bylo, ale wymuszone po pol
                  godzinnym siedzeniu.
                  Pozdrawiamy
                  Ania i Paula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka