Dodaj do ulubionych

są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwię się

28.03.08, 22:19
Kurcze moja pierwsza córa zaczęła chodzić mając 9 mies. Zocha ma rok i dwa
mies (ur. 25.01) i jeszcze nie chodzi. Zaczynam sie marwić czy to normalne. Za
rączkę chodzi, sama jest w stanie zrobić góra 3 kroczki i siada na pupę.
Pocieszcie że to normalne...
Obserwuj wątek
    • reninka72 Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwi 28.03.08, 23:42
      U nas w Hameryce mowia, ze dziecko ma czas do 18 miesiaca. Z Hanka chodzimy na
      zajecia muzyczne, sa tam glownie starsze dzieci ale jest tez jeden chlopiec z
      konca pazdziernika 2006 i dopiero powolutku zaczyna stawiac samodzielne kroczki.
      Rozumiem, ze sie martwisz ale moim zdaniem Zosia ma jeszcze czas.
    • niuta_s Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwi 29.03.08, 00:39
      marysiowa, mnie neurolog i rehabilitantka mówiły że dziecko ma czas na
      rozpoczęcie chodzenia do 17-18 miesiąca.... sama się martwiłam, ale kilku
      lekarzy mi już powtórzyło im dłużej raczkuje tym lepiej...
    • polka_80 Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwi 29.03.08, 16:30
      mam nadzieję, że normalne, nasz Jaśko nawet za jedną rękę nie chodzi ani sam 3
      kroczków nie zrobi, jest bardzo ostrożny

      ja jeszcze się nie martwię wcale mi do tego nie spieszno wink
    • aga-dor NIE MARTW SIĘ 29.03.08, 18:27
      Moja córka (ur.02-02-2007) też kiepsko chodzi, zrobi samodzielnie
      kilka kroczków, ale niepewnie, za to śmiga na czworakach. Mój
      starszy syn (aktualnie 5 latek) zaczął stabilnie chodzić jak miał
      ok. 14-15 miesięcy, a teraz jest bardzo sprawnym dzieckiem, choć
      nadal przy poznawaniu nowych umiejętności np. jazda na rowerze,
      pływanie jest bardzo ostrożny, podobnie w początkach chodzenia.
      Moje dzieci za to wcześnie opanowują mowę, syn, gdy miał 2 latka
      wymawiał nawet "r" i mówił dość wyraźnie. Agulka też już się nieźle
      rozgadała. Więc może najpierw ćwiczą mowę, a później chodzenie?
      Ja się nie martwię i tobie Marysiowamamo proponuję to samo, jeszcze
      się nabiegamy za naszymi pociechami!
      • niuta_s aga-dor 30.03.08, 16:10
        aga-dor napisała:

        Agulka też już się nieźle
        > rozgadała. Więc może najpierw ćwiczą mowę, a później chodzenie?

        to samo sobie myślę - moja Basia jest w stanie dość sporo prostych słów
        powtórzyć, repertuar ma na razie skromny ale mówi świadomie - tzn, kojarzy słowo
        które wymawia z czynnością, czy konkretnym przedmiotem,
    • sorriso77 eh, u nas było tak samo.. 29.03.08, 21:18
      Młody ostrozny jak cholera, stał sam przez chwile, ale zaraz dla
      pewnosci siadał, gora 2 kroczki i to tylko jka widzial cos o co mogl
      sie zaraz zlapac itd.I tak długo długo. W zeszla srode wracam z
      pracy, a on jakos tak tych kroczkow coraz wiecej i wiecej.. Tyłko
      łapy trzymał w gorze dla równowagi (jak jakis lemur hi hi). Minęło
      1,5 tygodnia, młody na dworze wyrywa mi sie, bo on sam chce chodzic,
      a nie za raczke. Taki dorosly sie znalazł.. Dzisaj to juz biegi
      cwiczy. Mysle, ze niektore maluchy z tych baaaardzo ostroznych i nie
      ma co sie martwic.
    • my_cha1 Mój też nie chodzi samodzielnie 30.03.08, 23:58
      Za raczkę, przy meblach, ścianie, pchaczu, to i owszem (chociaż nie za długo).
      Sam, bez trzymania ustoi jakieś 2-3 sek. Ale on ruchowo nigdy nie był do przodu
      (raczkuje od 11-go mies.), więc ja się nie przejmuję. I myślę, że ty również nie
      masz czym, big_grin
      • paula.kr2 Re: U nas tak samo jak u my_cha1 31.03.08, 09:33
        Amelka 26.03.skończyła 13 miesięcy i też jeszcze nie chodzisad
        Zrobi parę kroczków ale musi się trzymać czegokolwiek choćby za
        jeden palec.Zaczęła raczkować mając 11 miesięcy a mówią że ze trzy
        miesiące musi poraczkować...więc my czekamy i wcale się nie
        martwimy,bynajmniej mnie się do tego wcale aż tak bardzo nie
        spieszy...
    • anntenka marysiowa nie bój żaby 01.04.08, 23:58
      jeszcze będziesz narzekać że musisz za nią biegać
      Dawid urodzony dokłądnie tego samego dnia co Zośka i
      zaczął sam chodzić jakieś dwa tygodnie temu
      ale on z tych ostrożnych
      pochodził trochę przy ścianie i za pchaczem
      ale jak go ktoś za rączki próbował albo pod paszki żeby chodził
      to podciągał nogi i na tym się kończyło
      nie lubił jak go ktoś do chodzenia zmuszał
      a potem migiem
      w jeden dzień 2 kroczki
      a za dwa dni przemierzał już sam mieszkanie
      teraz jeszcze ma problemy z równowagą
      śmiesznie wygląda jak go gibie w przód i w tył
      śmiga tak że heeeeja
      nie martwiłam się bo ja i mąż też późno zaczęliśmy chodzić
      a do tego mąż ostrożniak był, jak Dawid
      najpierw musiał się napatrzeć, teorię zakuć
      a potem dopiero praktykował smile
      za to od gadania mu się buzia nie zamyka /Dawidowi, nie mężowi wink/
      powtarza dużo
      kojarzy wyrazy z przedmiotami i czynnościami
      także jest ok
      u Ciebie też będzie smile
      • asiamuc Re: marysiowa nie bój żaby 02.04.08, 21:08
        eeee ,bez nerwów, moja Zuzilla też nie chodzi.Owszem śmiga jak
        szalona na czterech, łazi przy meblach, chodzi za pchaczem ,ale nie
        ma jeszcze mowy żeby chodziła za jedną rączkę, nie łapie też
        równowagi, ba, nawet nie próbuje łapać równowagi i nawet nie stara
        się sama stawać.No cóż, pewno,że już bym chciała żeby śmigała na
        dwóch, ale i tak pękam z dumy ,że tak pięknie sobie radzi, raczkować
        zaczeła w okolicach 11 miecha więc pewno jeszcze poczekamy. Pediatra
        i rehabiltant powiadają żeby nie przymuszać, dzieć sam wie kiedy
        jest gotowy na nową umiejętność.I widzę zależność, mała gada, gada i
        gada ale ruchwo jest troszke do tyłu.
        • marysiowamama :) 02.04.08, 22:46
          Chyba Zocha wzięła sobie do siebie moje obawy. Dwa dni temu siedziałam z Marysią
          w małym pokoju. Marysia zamknęła drzwi. Nagle te otworzyły się z hukiem i kto
          stał w drzwiach? ZOCHA !!! Zaczęła chodzić za Marysią. Na razie przemieszcza się
          od mebla do mebla, ale już coraz częściej na swoich nogach i idzie jej coraz
          lepiej. Męża nie było w domu od niedzieli, wrócił dzisiaj i był w szoku zmianami
          jakie poczyniła przez te kilka dni smile
          Z tym gadaniem akurat u nas się nie sprawdza bo Zosiek nawija tylko po swojemu,
          nawet mama nie powie, ale tym się nie martwię bo przerabiałam to z Marysią - ta
          zaczęła mówić mając ponad 2 lata. I co najśmieszniejsze jest to że zanim zaczęła
          mówić pełnymi zdaniami nauczyła się ok drugiego roku zycia z bajek edukacyjnych
          (bestia ma niesamowitą pamięć - nie to co ja) cyferek. Jeździła w wózku, gadać
          nie potrafiła dobrze a czytała ceny w sklepacg "trzi, dwa, seść..." wzbudzając
          spore zainteresowanie smile
    • matylda07 Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwi 02.04.08, 22:32
      Jagódka też jeszcze nie chodzi samodzielnie, przemieszczanie się przy meblach
      coraz sprawniej jej idzie, próbuje wstawać, nawet postoi trochę, ale sama boi
      się zrobic krok. Pupa okazuje się a ciężkasmile
      • donzab81 Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwi 03.04.08, 10:42
        Oliwka też jeszcze tylko po trzy kroczki i
        pupa...............zdecydowanie woli raczkowaniesmile
        • ziena77 Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? 03.04.08, 23:44
          No to ja mają Blankę też zapisuję do dzieci nie chodzących. Ale coś
          czuję, że za miesiąc, może szybciej, będzie śmigać.
    • misia_75 Re: są jeszcze jakieś niechodzące dzieci ? martwi 06.04.08, 12:02
      Tak jak wcześniej dziewczyny pisały,dziecko ma czas na samodzielne chodzenie do
      18 miesiąca.Mój też nie chodzi,lecz się tym kompletnie nie martwię,nawet nie ma
      jeszcze butówsmile
      A dowodem tej normy jest moja córka ,która zaczęła chodzić na tydzień przed
      końcem 17 miesiąca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka