03.06.10, 23:03
Normalnie wykańcza mnie psychicznie, jak starszak (dwuletni) ma dni, że jojczy
od rana do wieczora. Co drugie słowo to płaczliwe "ojeeeejeej, maamoooo..." -
o wszystko. Nic nie potrafi normalnie powiedzieć, o nic poprosić, tylko
jojczy, jęczy... Przy braku reakcji potrafi przejść w ryk. I jeszcze ostatnio
coś go napadło, żeby po położeniu spać wyłazić z łóżeczka i robić histerię.
Zawsze ładnie zasypiał, a teraz masz ci los... Jak mi wczoraj urządzili przy
zasypianiu koncert na 2 głosy (wrzask był taki, że budzili się wzajemnie będąc
w różnych pokojach), to myślałam, że sobie w łeb strzelę. Dziś już na
szczęście koncert na 1 głos, ale kto wie co jutro przyniesie. Aż się boję
pomyśleć co będzie, jak docelowo w jednym pokoju wylądują.
Obserwuj wątek
    • paulutek Re: jojczenie 11.06.10, 00:09
      Doskonale Cie rozumiem,pocieszmy sie tym,ze to minie.Wiem,łatwo
      napisac,gorzej z realizacja ale trzeba to przetrwac,nie ma wyjscia.:-
      )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka