Dodaj do ulubionych

zakazane przyprawy...

23.11.12, 11:32
dziewczyny mam dylemat. synek ma 17m-cy. Je właściwie wszystko, oczywiście ma jakieś swoje fazy co to tylko ogórek, banan i mięso, albo nagle nic mu nie smakuje. Ja staram się urozmaicać i dawać jak najwięcej. Lubi raczej konkretne i ostre smaki. Zawsze jednak podczas gotowania mam dylematy. Zioła - jak najbardziej, czosnek, imbir, chilli w rozsądnych ilościach... przyprawy korzenne... ale już na przykład taki sos sojowy, ostrygowy czy rybny, albo jakieś azjatyckie sosy używane do marynat? Albo ocet winny, ryżowy, jabłkowy? Sok z cytryny daje i miód też się zdarzy bo nie ma uczuleń.
A śmietana? To niby nie przyprawa ale... ostatnio robiłam jakieś curry i sos był oparty na słodkiej śmietance no i nie wiem czy to dobry składnik. oczywiście syn nie je tego łyżkami tylko mięso i warzywa są tym oblepione, ale jednak. I jeszcze pasta waniliowa. Nie używam cukru wanilinowego tylko takiej pasty z prawdziwej wanilii ale tam cukier niestety jest dodatkiem. Przy okazji, dajecie czasem domowe ciasto? Rzadko robię i raczej nie za słodkie bo nie lubię, ale nie ukrywam trochę białego cukru zawsze się tam znajdzie. Napiszcie jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • joshima Re: zakazane przyprawy... 23.11.12, 16:37
      Ja uważam, że w tym wieku zakazane mogą byc co najwyżej alergeny i produkty sztuczne oraz wysoko przetworzone i bezwartościowe.

      Ani śmietany ani domowego ciasta do takich nie zaliczam. Bez sensu jest karmić dziecko samym słodkim albo bardzo tłustymi potrawami, ale odrobina słodkiego czy trochę tłuszczu zwierzęcego nikogo nie zabije, szczególnie jeśli dziecko jada bardzo różnorodnie. Co innego jak dziecko ma tendencje do jedzenia tylko albo głównie słodkiego, to już bym się zastanawiała nad wyeliminowaniem cukru.


      Wiadomo, że małe dziecko nie może jeść bardzo ostrych potraw, ale odrobina pieprzy czy papryki mu nie zaszkodzi (jeśli mu oczywiście smakuje). Octami bym się nie przejmowała, nad sosem sojowym bym się mocno zastanowiła i zbadała co toto ma w składzie.
    • verycherry Re: zakazane przyprawy... 23.11.12, 17:50
      Mamy rówieśników - w daniach, które je syn używam duże ilości następujących przypraw: cebula, czosnek, bazylia, oregano, zioła prowansalskie, tymianek, papryka, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie. Sól minimalnie, zupy i sosy solę ale warzyw typu fasolka, kalafior, pomidory itd nie. Czyli takie podstawowe. Na razie nie wprowadzam nic nowego, bo te zna od dawna, a teraz ma taki etap, że na nowe smaki reaguje często "nie jem tego".
      Śmietanę daję (zaprawiam zupy).
      Octu do potraw nie dawałam, ale lubi ogórki konserwowe (kiszonych nie), więc czasem dostaje, ale tylko kilka plasterków, bo właśnie boję się, czy mu nie zaszkodzi.
      Sosu sojowego bym nie dawała, pamiętam jak byłam w ciąży to moja gin mi zabroniła, mówiła, że wątroba dziecka sobie nie poradzi. Może teraz by sobie poradziła, nie wiem bo nie mam danych, ale i tak bym nie dawała, bo słone to.
      Cukru w żadnej postaci jeszcze nigdy nie dałam, ale powoli zaczynam myśleć o jakimś domowym cieście, takim mało słodkim smile
    • maryblade Re: zakazane przyprawy... 23.11.12, 23:42
      Ja daję sos sojowy od 12 m-ca, ale taki prawdziwy smile i glony każdego dnia smile
      • mama.rozy Re: zakazane przyprawy... 24.11.12, 20:12
        ciasta piekę,nauczyłam się właśnie dla dzieci,przynajmniej wiem,co jedząsmile
        przyprawy te normalne,nie żadne kostki czy słodziki.dużo czosnkuwink
    • sophia81 Re: zakazane przyprawy... 24.11.12, 23:07
      Dzięki za odpowiedzi. Jeśli jeszcze ktoś będzie chciał coś dodać to super.
      Nie wiedziałam o sosie sojowym że może być prawdziwy i sztuczny - dzięki, zwrócę uwagę. Czasem robię chińskie jedzonko. Nie polewam całych dań - dopiero sobie na talerzu, ale czasem daję do marynowania ryb czy mięsa. My używamy jeszcze sporo przypraw kuchni hinduskiej.
      Czasem posolę trochę mięso. Warzyw nie, najczęściej robię na parze. Nawet ziemniaki nauczyłam się takie jeść - syn je bardzo lubi a dla mnie niesolone z wody to koszmar. Z pary nawet mąż który soli tonami zjada bez marudzeniasmile
      A dawałyście jakieś wędzone ryby? Robię czasem pieczone, czasem na parze, jeśli zdarzy mi się usmażyć to wybieram dla synka czyste mięso z samego środka. Ostatnio zastanawiałam się nad jakąś pastą z makreli albo łososia wędzonego, ale one przecież solone i nie wiem.
      • verycherry Re: zakazane przyprawy... 25.11.12, 14:18
        Ryb wędzonych nie dawałam, a też bym już chciała (ostatnio syn przekonał się, że chleba czymś posmarowanego nie trzeba od razu wyrzucać, tylko można liznąć i a nuż zasmakuje - przedtem żadne pasty nie miały u nas sensu, bo syn jadł tylko suchy chleb jako dodatek do warzyw, jajka itd). Z przydomowej, zrobionej wg własnego pomysłu wędzarni od teścia chyba bym się nie odważyła - w sumie nie wiadomo, czy odpowiednia temp i jak długo... Ze sklepowych można spróbować, ale tylko z tych wędzonych na gorąco a nie na zimno - musi być informacja na opakowaniu (a jak się kupuje luzem na wagę, to nie wiadomo). I w sumie nie wiem jak tam z konserwantami w tych wędzonych rybach, chyba nic nie dodają? Muszę sprawdzić.
        • joshima Re: zakazane przyprawy... 25.11.12, 17:04
          verycherry napisała:

          > Z przydomowej, zrobionej wg wł
          > asnego pomysłu wędzarni od teścia chyba bym się nie odważyła
          Prędzej bym dała dziecku takie niż ze sklepu. Przynajmniej wiadomo, czym te ryby były doprawiane.
          • verycherry Re: zakazane przyprawy... 25.11.12, 21:34
            Ja się boję głównie tego, że tam temperatura nie była wystarczająca albo za krótko.
            • joshima Re: zakazane przyprawy... 25.11.12, 22:28
              Wystarczająca na co? W domowych wędzarniach to raczej jest problem z utrzymaniem niższej temperatury.
              • verycherry Re: zakazane przyprawy... 26.11.12, 10:04
                Joshima, ja się nie znam, ale dobrze, że są na forum takie odoby jak Ty, które się znają. Zawsze człowiek może się czegoś dowiedzieć smile A Ty masz taką domową wędzarnię? Jak to działa? jest bezpieczne dla dzieci, nie przetrwają w rybie żadne bakterie albo pasożyty? Bo jiektórxy wędzą to, co sami złowili. Czy do wędzenia należy używać tylko ryb kupnych ze sprawdzonego źródła? Teść nie bardzo potrafi mi wytłumaczyć.
                • joshima Re: zakazane przyprawy... 26.11.12, 15:41
                  Wędzarnie mam, ale nie mam doświadczenia w wędzeniu ryb. Wiem tylko, że bardzo ciężko w domowej wędzarni zejść z temperatura poniżej 60 stopni. A im prostsza konstrukcja tym trudniej smile

                  No i nasuwa mi się pytanie. Co to znaczy ze sprawdzonego źródła? Czy ryby w sklepie, każda co do sztuki sa badane na okoliczność bakterii i pasożytów?
                  • verycherry Re: zakazane przyprawy... 29.11.12, 22:07
                    Może mamy weterynarza na forum? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka