mamusiawojtusia3
23.07.13, 14:18
Witam,
Bardzo potrzebuję jakiejś rady. Mój synek ma 10,5 miesiąca i duże problemy ze spaniem. Nigdy nie spał bardzo dużo, ale ostatnio wydaje mi się, że śpi zdecydowanie za mało. W dzień śpi około godziny. Około 19 zaczyna trzeć oczka i wygląda na śpiącego, więc kąpie go i próbuje uśpić. Przez pierwsze 5 minut jest ok, je pierś, oczy się kleją, ale po tym czasie zachowuje się jakby coś go opętało. Chce siadać, stawać raczkować, krzyczeć, jakby był "naćpany". Jest w bardzo dobrym humorze i chce się bawić. Co jakiś czas tylko wykazuje oznaki zmęczenia, pokładając się na chwile lub trąc oczy. Nie wiem co mam robić, czy powinnam go brać do drugiego pokoju i dać się wyszaleć? Czy może zostać w sypialni i cierpliwie odkładać jak siada? Nie chcę, żeby zasypianie kojarzyło mu się z jakąś walką z nami. Nie pomaga wyciszanie przed kąpielą, nie pomogło przetrzymanie go w dzień bez spania. Po tych swoich "walkach" zasypia ok 22 i śpi do 7. Oczywiście w nocy budzi się do jedzenia. Martwię się trochę, że tego snu jest za mało, bo to przecież tylko ok. 10 godzin na dobę. Czyt ktoś z Was miał podobny problem? Jak sobie z tym poradzić? Bardzo potrzebuję tych kilku godzin wieczorem. Tylko wtedy mogę coś ugotować, a miło byłoby po całym dniu też chwilę odpocząć. Bardzo proszę o radę