olahabe
20.06.05, 18:31
Dziś poważnie zaczęłam się zastanawiać nad przeniesieniem Sławka do innego
przedszkola. Sytuacja jest dziwna- do samego przedszkola nie mam zastrzeżeń-
jest wspaniale prowadzone, państwowe, z grupą integracyjną i miłymi,
profesjonalnymi wychowawczyniami,są tam dzieci z tzw. "dobrych domów", jednak
wszystko wskazuje na to, że mojemu synowi nie odpowiada grupa w której się
znalazł. Zawsze, gdy przychodzę, jest sam. Stoi z boku. W domu opowiada, że z
nikim się nie bawił i ten dystans między nim a dziećmi jest bardzo wyraźny.
Nikt do niego nie lgnie, wiec sie izoluje. Jak mam sie dowiedzieć, dlaczego??
Miał jedną koleżankę, jedyną przypuszczam, która chciała się z nim bawić,
tymczasem nawet ona jest już na niego obrażona, jak się właśnie dowiedziałam.
Wiele razy sygnalizowalam problem przedszkolankom, jednak one komentują
asekuracyjnie, na zasadzie, że wprawdzie nie jest bardzo towarzyski, ale może
dorośnie do grupy po wakacjach.Jak się dowiedzieć DLACZEGO tak sie dzieje?!!
Następny problem- różni się od tej grupy: zawsze najmłodszy (z końca roku),
najmniejszy (moja zmora, o czym pisałam tu wcześniej), najchudszy i wiecznie
zasmarkany, bo alergik, a nosa nie wyciera (!!)Ryczeć mi się chce...Nie
wiedziałam, że problemy społeczne dziecka tak załamują matkę. Przy okazji-
znacie jakieś przedszkole naprawdę przyjazne dziecku, w którym są łączone
grupy i panie czuwają nad dobrym samopoczuciem każdego dziecka? (jestem z W-
wy, mieszkamy na Ochocie)