Dodaj do ulubionych

onanizm u trzylatki

08.10.05, 22:15
Niestety mam ten problem z córką (prawie 3 lata) i zupełnie nie wiem,
jak sobie z nim radzić. Z jednej strony czytam, że nie powinnam absolutnie
zwracać na to uwagi, nie krytykować, nie przygadywać, z drugiej - jak mam
tego
nie robić, kiedy córka onanizuje się niezależnie od miejsca pobytu i
okoliczności jej towarzyszących? Zgodnie z zaleceniami próbowałam
zaobserwować,
kiedy córka tak się zachowuje i niestety nie ma reguły - może to zacząć robić
wszędzie i dosłownie w każdym momencie, w sytuacji najmniej przeze mniej
spodziewanej. Teorie o stresach i braku poczucia bezpieczeństwa w sytuacji
mojej córki zupełnie do mnie nie trafiają (nie chodzi jeszcze do przedszkola,
w
domu otoczona jest pełną akceptacją, ciepłem i miłością) - chociaż
psychologiem
nie jestem, to fakt. Im mniej zwracamy uwagę na jej negatywne, w naszym
odczuciu, zachowanie tym bardziej ono się nasila, w tej chwili nie ma już
właściwie żadnego sposobu na przerwanie jej tej czynności. Zapytana dlaczego
to
robi, odpowiada "bo lubię". Zupełnie nie wiem, jak sobie z tą sytuacją
poradzić. Martwi mnie to, że z wiekiem takie zachowania bardzo się nasiliły,
z
drugiej strony jest mi po prostu wstyd, kiedy córka robi to publicznie bez
najmniejszych zahamowań. Może powinnam udać się z nią do psychologa? Dodam
jeszcze, że zabranianie jej lub krytyka, także publiczna, tego zachowania nie
daje najmniejszych rezultatów - dokładnie tak samo, jak nie reagowanie w
ogóle
i dawanie cichego przyzwolenia.
Czy ktoś ma może podobne doświadczenia i wie, jak należy postępować w takiej
sytuacji? Będę wdzięczna za wszystkie uwagi.
Jagoda
Obserwuj wątek
    • kook1 Re: onanizm u trzylatki 09.10.05, 10:02
      W madrych ksiazkach pisza, ze rzeczywiscie nie nalezy na to zwracac uwagi ALE
      powinno sie dziecko nauczyc, ze dotykac siebie moze tylko np. w swoim pokoju,
      gdy innych niema, gdyz jest to cos intymnego. W zadnym razie nie powinnas
      pozwalac dziecku onanizowac sie na dworze, czy przy obcych. Nie ma co na dziecko
      krzyczec, ale trzeba znalesc swoj sposob na odwrocenie uwagi od masturbacji- ja
      moja mala (2 lata) zaczynam wtedy laskotac i na sekunde jej nie zostawiam, az
      zapomni. Teraz juz nauczyla sie, ze aby miec spokuj, musi isc do swojego pokoju
      - tam jej nikt nie przeszkadza.
      • mama.ludzika Re: onanizm u trzylatki 09.10.05, 10:58
        Teraz juz nauczyla sie, ze aby miec spokuj, musi isc do swojego pokoju
        > - tam jej nikt nie przeszkadza.

        Masz na myśli to, że jeśli jest w swoim pokoju, to może spędzać w nim dowolną
        ilość czasu z raczkami w majtkach...?
        • kook1 Re: onanizm u trzylatki 09.10.05, 19:40
          Dzieki za dokonczenie zdaniasmile Ona sobie idzie do pokoju, chwile polezy a ja
          zaczynam wtedy dzialanosc "dywersyjna" w drugim - zaczynam sie bawic jej
          ulubionym helikopterem (wydaje on specyficzny dzwiek) lub w ostatecznosci
          puszzcam jej ulubiona bajke. To najczesciej dziala. A nawet jak nic nie robie,
          to moje dziecko nie spedza w pokoju godzin masturbujac sie - troche sobie
          polezy, a potem szuka mamy...
    • nangaparbat3 Re: onanizm u trzylatki 09.10.05, 23:24
      Ja córce powiedzialam, ze publicznie nie dotyka sie tych miejsc, ze jest taka
      zasada. Poskutkowało, ale była starsza, miała jakieś 4 lata.
    • abc26 Re: onanizm u trzylatki 10.10.05, 16:40
      moja mlodsza siostra tez tak miala. Przez jakis czas onanizowala sie prawie
      wszedzie. Perswazja na nia nie dzialala, psycholog poradzila mamie zeby nie
      zwracala na to uwagi. Po kilku miesiacach jej przeszlo.
      • jagoda2 Re: onanizm u trzylatki 10.10.05, 20:38
        No tak, tylko u mojej córki trwa to z przerwami od 8 miesiąca życia. Teraz ma
        prawie 3 lata i robi to niemal na okrągło i dosłownie wszędzie i w każdych
        okolicznościach. Dodam jeszcze, że ona nie dotyka się, tylko po prostu siada na
        podłodze, krześle, ławce itp. i "jedzie" - jak w siodle. Początkowo nie
        przejmowałam się tym zbytnio, teraz jestem już przerażona, bo nic nie działa.
        Jagoda
        • okrent9 "holding"? 12.10.05, 01:19
          A gdybyś wtedy zastosowała "holding"? Tzn. trzymanie dziecka w ramionach tak,
          żeby nie mogło się ruszyć, aż się uspokoi? Jest taka teoria, że dzieci
          rozrabiają (no niby zachowanie Twojej córki to nie rozrabianie, ale jest to
          zachowanie, które chcesz u niej wyeliminować; coś co się powtarza pomimo
          zwracania uwagi, że tego sobie nie życzysz) - otóż jest teoria, że dzieci
          rozrabiają, kiedy brakuje im uwagi dorosłych czy poczucia
          bezpieczeństwa. "Holding" daje dziecku poczucie, że jest w centrum uwagi, przy
          czym dziecko czuje wtedy Twoją siłę, a to wzmaga w nim poczucie bezpieczeństwa,
          bo używasz tej siły pozytywnie, tzn. trzymając dziecko w objęciach. Dodatkowo
          daje jakiś fizyczny komfort (bo takie trzymanie w objęciach nie ma boleć). Moja
          koleżanka zastosowała to z pozytywnym skutkiem u swojego syna kilka lat temu.
          Co prawda nie chodziło o onanizm a o napady "szału", ale uważam, że nie
          zaszkodzi Ci spróbować z Twoją córką. Wcale nie ręczę, że podziała, a już na
          pewno nie błyskawicznie, ale spróbuj...

          P.S. I nie bądź przerażona. smile Jeśli coś może podkopać poczucie bezpieczeństwa
          u dziecku, to właśnie wyczuwane przez nie u matki przerażenie...
          • croyance Re: "holding"? 17.10.05, 14:39
            Hm, moze to glupie co powiem, wiec sie tym nie przejmuj, ale jestes pewna, ze
            mala nie ma jakiejs infekcji? Czasami to bardzo podraznia i onanizm w pewnym
            sensie "pomaga". Moze trzeba wykluczyc fizjologiczne podloze, ale pewnie juz to
            sama sprawdzilas... Tak tylko mi sie pomyslalo.
            • nangaparbat3 Re: "holding"? 17.10.05, 22:37
              croyance napisał:

              > Hm, moze to glupie co powiem, wiec sie tym nie przejmuj, ale jestes pewna, ze
              > mala nie ma jakiejs infekcji? Czasami to bardzo podraznia i onanizm w pewnym
              > sensie "pomaga". Moze trzeba wykluczyc fizjologiczne podloze, ale pewnie juz
              to
              >
              > sama sprawdzilas... Tak tylko mi sie pomyslalo.


              To nie jest wykluczone. Nawet zupełnie male dziewczynki miewają drożdżycę na
              przykład.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka