seew
15.11.05, 00:39
Jest chyba tak, że ojcowie podczas zabawy z dzieckiem są bardziej kreatywni,
zaangażowani i naprawdę chcą by dziecko przeżywało coś. Oczywiście mamy
również ale:
mama będąc z dzieckiem sama w domu bawi się z nim ,sprząta, gotuje, pierze.
Mąż wracając słyszy: wszystko zrobiłam. A dziecko? Bawiło się.
Żona gdy wraca ma pretensje: nie posprzątane, ni uprane, co ty robiłeś???
-Bawiłem sięz dzieckiem przecież!
-I nie mogłeś posprzątać, poprać, ugotować??? JA zawsze mogę, a ty nie.
-Bo ja się bawię z dzieckiem!
-Też mi, ja też się bawię! A ty siętylko bawisz!!!
Bez szans na zrozumienie, że zabawa wymaga pochłonięcia w calości. Że trzeba
wymyśla. tworzyc w każdej sekundzie. Nie można posadzićprzed bajką, albo rzec
idź pobaw się! Samo dziecko bawi się inaczej. Też potrzebuje umieć bawić się
samo, ale zabawa zodzicem rozwija jak nic innego. Z kreatywnym rodzicem, a
nie sprzątajacym, piorącym, gotującym.
Czekam na gromy.