zeb1
18.02.06, 21:36
Moje trojaczki mają 15 miesięcy.W środe mielismy szczepienie, które dzieciaki
bardzo źle zniosły. A od czwartku w południe moja córeczka zaczęla starsznie
płakac jak tylko włoże ją do łózeczka. Własćiwie to nie jest płacz, tylko
wycie, atak histerii. W ciągu dnia jest pogodna, ładnie sie bawi a jak tylko
przyjdzie pora drzemki zaczyna sie, tak samo przed wieczornym spaniem. Juz
sama nie wiem czy to bunt, nie chce byc sama, czy moze czegos sie boi albo
przypomina sobie szczepienie?
Dodam, ze od samego początku cała trójka zasypia sama w łożeczkach a ona
najbardziej ze wszystkich lubi spac i zasypiała pierwsza bez problemu. Na
początku myslałam, ze to bunt, ze wymusza moją obecnosc i nie reagowałam, ale
ona potrafiła wyc bez przerwy nawet godzine. Łzy nie lecą i płacz jest jakby
wymuszany, ale wyglada jakby sie czegos bała. Dzis nawet zostawiłam ja u
babci,zeby sprawdzic, czy zmiana otoczenia pomoze, ale niestety to samo. Jak
tylko poczuła łożeczko zaczeła plakac.
Czy miał ktos podobną sytuacje? Co radzicie? Nie wiem co powinnam zrobić, moze
faktycznie ją przetrzymac i nie reagowac. A moze kilka dni sobie odpuścic i
kłasc sie razem z nią w innym pokoju? Tylko, kto wtedy zajmie sie chłopakami
jak bede sama?