20.02.06, 19:45
Mój synek w czerwcu skończy 3 lata, od października chodzi do żłobka. Martwi
mnie w jego zachowaniu to, że zachowuje się jak dzikus, np. gdy gdzieś
wychodzimy; przykładowo byliśmy dzisiaj u sąsiadów, tam był chłopiec w
podobnym wieku i chciał się z Antkiem bawić, na co Antek położył się na
podłodze, zaczął się głupio śmiać i wydawać głośne piski, gdy tamten wziął go
za rękę, Antek zaczął się wyrywać i uciekać. I tak jest praktycznie za każdym
razem, gdy kogoś spotykamy, dzieje się tak nawet, gdy chodzi o osobę dobrze
znaną (np. kolegę z grupy ze żłobka).
Czy to jest normalne? Co z tym robić?
Obserwuj wątek
    • joanna9920 Re: Dzikus? 21.02.06, 07:25
      nie bardzo normalne.z jakiegoś powodu unika dzieci.wypytałas dokładnie jak sie
      zachowuje w żłobku?
      • reila81 Re: Dzikus? 21.02.06, 10:20
        joanna9920 napisał:

        > nie bardzo normalne.z jakiegoś powodu unika dzieci.wypytałas dokładnie jak sie
        > zachowuje w żłobku?

        Opiekunki w złobku mowia ze powoli daje się wciągać we wspolne zabawy ale na
        poczatku na przyklad nie chciał się bawic w kołeczko, bo nie chciał podac rak
        innym dzieciom. Mowia tez, że do tej pory nie wybral sobie zadnego kolegi no
        ale czytalam, ze w tym wieku jeszcze nie musi sie miec kolegow czy kolezanek no
        wiec sama nie wiem.
        Ale on zachowuje sie podobnie w stosunku do doroslych, ja to nazywam
        popisywaniem sie - kladzenie sie na podlodze i glosne piski.
        Nie wiem z czego to wynika; Antek jest poza tym bardzo zdolnym dzieckiem, duzo
        mowi, zna wierszyki, piosenki, wszystkie litery, probuje czytac i interesujesie
        wieloma rzeczami. W stosunku do mlodszej siostry zachowuje sie normalnei.
        • iwpal Re: Dzikus? 21.02.06, 10:33
          Dzikus - nie dzikus. Niechęc do dotykania innych i bycia przez innych
          dotkniętym czasem wynika z obronności dotykowej; niektóre dzieci panicznie boją
          sie dotkniecia przez inne osoby, dotyk ten jest dla nich odczuwany co najmniej
          jako nieprzyjemny - uciekają, chowają sie, a czasem same zaczynają bić (na
          zasadzie, ze najlepsza obroną jest atak). Bywa tak, zę w domu jest OK, bo dotyk
          osób bliskich i znanych jest dla dziecka oswojony i bezpieczny. Problem jest
          dopiero z obcymi, bo sa nieprzewidywalni.
          Ja bym zdiagnozowała u terapeuty SI, bo jeżeli to jest to, to powiem Ci, ze
          obronnośc dotykowa dośc szybko sie poddaje sie terapii - i robi sie to w domu,
          zgodnie z zaleceniami terapeuty.
          Warto to sprawdzić teraz, bo po co dziecko fajne i mądre ma miec później
          głębsze problemy emocjonalne, kóre już tak szybko sie terapii nie poddają.
          • mama_kotula Re: Dzikus? 21.02.06, 10:48
            iwpal napisała:

            > Ja bym zdiagnozowała u terapeuty SI, bo jeżeli to jest to, to powiem Ci, ze
            > obronnośc dotykowa dośc szybko sie poddaje sie terapii - i robi sie to w
            > domu, zgodnie z zaleceniami terapeuty.

            Mam podobny problem z moim synem, czy możesz coś więcej na ten temat napisać? U
            kogo dokładnie się to diagnozuje, u psychologa, neurologa?
            • iwpal Re: Dzikus? 21.02.06, 10:56
              Diagnozuje terapeuta integracji sensorycznej (fizjoterapeuta, psycholog,
              pedagog); niektórzy neurolodzy lub pediatrzy mają ogólną wiedzę o procesach
              integracji sensorycznej, ale badaniem sie nie zajmują, tylko wysyają do
              terapeuty.
              Podaje namiary na stowarzyszenia, zrzeszajace terapeutów
              www.integracjasensoryczna.org.pl
              www.pstis.org
              na tych stronach sa adresy niektórych terapeutów, chociaz jeż też sporo
              niezrzeszonych, których adresów nie bedzie w spisach; moge podać namiary w
              Poznaniu, Krakowie i Włocławku.
              Na stronach PTSI i PSTIS sa również informacje o tym, czym jest integracja
              sensoryczna, co jest norma w rozwoju, a co powinno nas zastanowić, są
              przesiewowe pytania dla rodziców.
    • 7betinka9 Re: Dzikus? 21.02.06, 10:12
      na razie obserwuj tylko malucha, ale jeśli problem będzie istniał nadal w
      ciągu najbliżego roku, dwóch, to koniecznie szukaj porady specjalisty
      być może to tylko wrodzona nieśmiałość
      być moze nie
      ja od takiego malucha byłam strasznym dzikusem
      i nawet na studiach miałam duże problemy w kontaktach interpersonalnych
      a moi rodzice nie reagowali gdy panicznie uciekałam gdzie mnie oczy niosły na
      widok obcych
    • jojoelcia Re: Dzikus? 21.02.06, 10:30
      Mój synek (prawie 4 lata)też tak czasem reaguje. Kiedyś nie chciał dzieciom
      podawać ręki a wręcz uciekał na ich widok. Teraz mu to przeszło, sam nawet
      zaczepia dzieci na dworze. Ale jak spotkamy panią, która opiekowała się nim w
      żłobku, to potrafi się odwrócić w drugą stronę i za chiny ludowe nawet na nią
      nie spojrzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka