Dodaj do ulubionych

wychowac geniusza

27.10.06, 13:57
Zainspirowal mnie watek na emamie dotyczacy samobojstwa wsrod nastolatek i
naszly mnie pewne refleksje na ten temat.
Mam pytanie, czy wy mamy macie zamiar zadreczac swoje dzieciaki tysiacami
zajec pozalekcyjnych, czy pozwolicie im na beztroskie dziecinstwo.
Sama osobiscie nie mam zamiaru zmuszac do niczego swojej pociechy, no chyba,
ze sama wyrazi chec, to chetnie pomoge. Jak sie na to zapatrujecie?
Pozdrawiam
O
Obserwuj wątek
    • izunia6 Re: wychowac geniusza 27.10.06, 14:17
      Zajęcia pozalekcyjne nie maja nic wspólnego z wychowywaniem geniusza, tak jak i
      ich brak nie ma nic wspólnego z beztroskim dzieciństwem. Dziecko przebywa w
      szkole 4-5 godzin, lekcje odrabia godzinę, pozostaje mu mnóstwo czasu z którym
      trzeba coś zrobić - można oczywiście wariant beztroski - niech idzie na dwór i
      kopie piłkę, ale bardzo szybko z kopania piłki, zrobi się kopanie puszek od
      piwa. Można wariant równie beztroski - ogląda tv, gra na komputerze - o
      konsekwencjach nie będę nudzić. Zajęcia pozalekcyjne są jedyną próbą albo
      wyżycia się w sporcie, albo znalezienia w sobie jakiejś pasji, jakiś
      zainteresowań, jakiegoś hobby. One nie mają uczyć, tylko bawić. Oczywiście nie
      należy przesadzać, oczywiście to wszystko kosztuje, ale tragiczne jest to, że
      wielu rodziców inwestuje tylko w naukę języka pozalekcyjną, a nie rozumie
      potrzeby rozwijania się w innych dziedzinach. Ale w końcu wiekszość rodziców
      jako jedyną rozrywkę traktuje tv i hipermarket, więc czego tu oczekiwać od
      dzieci....
      A co zmuszania - niestety czasem trzeba, tak jak i my czasem się zmuszamy do
      tego, żeby wyjść na rower, czy siłownię zamiast poleżeć na kanapie. U mnie
      panuje zasada, że jak się na coś decydujemy, to na cały rok, bo tak nakazuje też
      uczciwość wobec prowadzącego. Moje dzieci są już nastoletnie, i zaręczam, że
      największym niebezpieczeństwem dla nastolatków jest za dużo wolnego czasu i brak
      konkretnych zainteresowań!
    • lollypop Re: wychowac geniusza 27.10.06, 14:35
      Zmuszam do sportu bo mam dziecko ktore woli lezec i czytac o piramidach,
      wulkanach i galaktykach (ma 5 lat) i rysowac godzinami a uwazam ze ruch jest do
      zdrowia niezbedny. Wiec lekkoatletyka sezonowo i basen przez caly rok. Poza
      tym chodzi na muzyke z wlasnej woli. Te zajecia zabieraja nam trzy wieczory w
      tygodniu i pol dnia w sobote, mysle ze to w sam raz aby zachowac rownowage -
      zajecie czasu/wolna zabawa.

      Ogolnie zgadzam sie z poprzedniczka.
    • sir.vimes Re: wychowac geniusza 27.10.06, 15:10
      Co to właściwie jest to opiewane beztroskie dzieciństwo? Stanie pod trzepakiem
      cały boży dzień? Oglądanie głupot , "bo jeszcze się w życiu namęczy nauką"?
      Jedzenie śmieciowego jedzenia, bo przykro "katować maleństwo" surówkami?
      Przecież zajęcia dodatkowe to cudowna możliwość bawienia się w nowe zabawy,
      poznawania innych dzieci, robienia tego, co w domu nie dozwolone (np.
      krzyczenia, wariowania jak na wszelkich zajęciach sportowych). Nawet języków czy
      matematyki można się uczyć w zabawie. Mnie np dopiero w szkole inne dzieci
      uświadomiły, że czytanie może być dla kogoś męczące. Dla mnie męczące było
      wysiedzenie całej dobranocki przed tv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka