Dodaj do ulubionych

maluch i telewizor

IP: *.* 10.11.01, 17:43
Witajcie,moja sześciomiesięczna Anna Maria od chyba dwóch miesięcy gapi się w telewizor i to z coraz większym zainteresowaniem..Słyszałam, że dzieciom do roku nie można na to pozwolić, ale czy ktoś może mi powiedzieć dlaczego?Powiedzcie, jak to jest u waszych maluchów
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 10.11.01, 20:44
      Ja słyszałam, że do 3 lat. Chodzi chyba przede wszystkim o oczki. W sumie szkoda bo moja mała uwielbia gapić się w telewizor, szczególnie upodobała sobie Lisa w Faktach. Staram się jednak ograniczać do minimum tą rozrywkę, ale czasami gdy muszę coś zrobić łamię się bo jest to jedyna rzecz, która jest w stanie w 100% przykuć jej uwagę.
    • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 10.11.01, 21:41
      Nie można na to pozwalać głównie ze względów emocjonalnych; nie wiadomo, jakie będą skutki oglądania TV tak szybko. Ale fakt, że owoc zakazany kusi najbardziej ;-) Mój maluch też się "wgapia" (dziś kończy 7 m.)
      • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 10.11.01, 22:52
        Lucyna,napisalas, ze nie mozna ze wzgledow emocjonalnych...nie rozumiem, co mialas na mysli...Chcialabym zaznaczyc, ze nie zostawiam dziecka z telewizorem jako nianka elektroniczna, tylko telewizor jest w jedynym pokoju, ktory mamy, wiec Ania podglada, a jak jest reklama, to sie odwraca w jego kierunku...
        • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 11.11.01, 01:12
          Chodzi o to, że taki maluszek ma jeszcze nierozwninięty system nerwowy, który w chwili oglądania telewizora jest bombardowany mnóstwem informacji i kolorowych obrazków, co nie jest zdrowe ani dla systemu nerwowego ani dla oczek maleństwa.pozdrawiam :hello:X
        • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 11.11.01, 21:38
          Wydaje mi się, że chodzi o rozwój uczuciowy dziecka, o to, że TV nie zastąpi rodzica, czy uczuć. Może potrafi nawet zachwiać tymi uczuciami? Dokładnie nie pamiętam, ale wiem, że był o tym artykuł w "Dziecku". Z drugiej jednak strony nie można dziecka chować bez TV np. do roku, a potem zostawiać włączony TV non stop, bo dopiero będzie dla niego szok. Tak sobie przynajmniej myślę i wnioskuję po zachowaniu dzieci znajomych. Powodzenia
        • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 12.11.01, 12:32
          Moja droga Ydo! Ja i mój Kubuś spędzamy cały dzień przed włączonym telewizorem i powiem Ci szczerze, że jakoś mnie to wogóle nie przeraża. Fakt, że Kuba jak tylko leci reklama jest wręcz nie do ruszenia i nic go nie obchodzi ale z drugiej strony to już nie te czasy żeby dziecko dałoby się odizolować od wszystkich zagrożeń cywilizacyjnych. A dwa, my czyli współczesne matki nie mamy już tyle cierpliwości co nasze babcie czy nawet mamy do zajmowania się dzieckiem cały dzień. Więc wydaje mi się że jeśli dziecko popatrzy czasem na telewizor a Ty w tym czasie będziesz mogła spokojnie "obrać ziemniaki" albo dokończyć pisać pracę magisterską to chyba nic się nie staniesmile)) Grunt to nie przesadzać jak mówią ogrodnicy! Trzymaj się ciepło! Gosia.
    • Gość: Agaa Re: maluch i telewizor IP: *.* 11.11.01, 21:53
      Właśnie fakt, że w niektórych domach jest po prostu tylko jeden pokój wymusza oglądanie przez dzieci telewizora czy tego chcemy czy nie. Mój 9-miesięczny synek również lubi popatrzeć na telewizor (niestety). I nawet zastosowanie przezemnie środków zapobiegawczych typu, że sadzam go na podłodze pod telewizorem oczywiście tyłem, również nie zapobiega w 100 % bowiem maluszek jest coraz bardziej ruchliwy i zaczyna np. wstawać przy meblach. Jest to nie do uniknięcia w przypadku małych mieszkań. Ale uważam, że należy to ograniczać jak się da i w miarę możliwości. Pozdrawiam Aga
    • Gość: Agata Re: maluch i telewizor IP: *.* 12.11.01, 11:32
      My po prostu staramy się nie oglądać telewizji, gdy synek nie śpi. To nie jest takie wielkie wyrzeczenie. Jeśli ma się video, to można nagrywać interesujące programy i oglądać je później. Okazuje się, że tych programów nie ma tak wiele. A wiadomości są 500 razy dziennie, więc zawsze się zdąży obejrzeć. Czasem łamię tę reguł i włączam TV po powrocie z pracy, ale jak widzę, że synek od razu zwraca uwagę na ekran, to robi mi się głupio i wyłączam. Zresztą mój 18-mies Szymek czasem robi to sam, w ten sposób dając mi do zrozumienia, że mam się zająć nim, a nie tą głupią skrzynką. Dlaczego małe dzieci nie powinny oglądać TV? To wydaje mi się oczywiste. Ponieważ w ten sposób przyzwyczajają się do stałej obecności Wielkiego Brata (to przenośnia, nie chodzi mi o ten konkretny program, raczej w rozumieniu Orwella) i traktuje stale włączony telewizor jako coś normalnego. A to normalne nie jest. Powinno się go włączać, kiedy jest coś naprawdę interesującego do obejrzenia. Poza tym TV to najbardziej prymitywna rozrywka dla dziecka - zabiera czas, który możnaby przeznaczyć na zabawy bardziej rozwijające i kształtujące wyobraźnię. Po prostu chrońmy dzieci przed TV, aby z nich nie worosło pokolenie "oglądaczy". I tak już kultura obrazkowa zdominowała każdą inną.Co do wpływu na zdrowie (oczy, układ nerwowy) i psychikę malucha nie potrafię się wypowiedzieć, ale przeczuwam, że to też nic dobrego.Pozdrawiamagata
      • Gość: guest Re: maluch i telewizor- - promieniowanie IP: *.* 12.11.01, 11:49
        Moja mama uważa włączenia telewizora w obecności dziecka za zbrodnię i to skłoniło nas do dokonania pomiarów natężenia pola elektrycznego i elektromagnetycznego. Po dokonaniu pomiarów stwierdzam co następuje: pole elektryczne telewizora nie odbiega na niekorzyść od pola elektrycznego innych urządzeń domowych ( lodówka, pralka, komputer itp.) w drastycznie spada wraz z odległością. Pole elektromagnetyczne przy telewizorze 14" spada poniżej limitów normowych w odległości >80cm, a w odległości 1m praktycznie nie istnieje. Generalnie można przyjąć zasadę, aby zachować odległość od telewizora wynoszącą conajmniej 3 przekątne ekranu.
    • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 12.11.01, 12:08
      dziekuje wszystkim za wypowiedzi, to fakt, ze niestety, przyzwyczailismy sie do czestego ogladania tv, w ktorej przeciez nic nie ma...chyba wyrzuce telewizor...
      • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 13.11.01, 00:13
        My tak zrobiliśmy. Jeszcze zanim pomyśleliśmy o byciu rodzicami. Nasza córeczka zna telewizor, bo często u niani jest włączony ( tu dopiero mi przyszło do głowy, czy nie za często?), gdy jesteśmy u znajomych, czy rodziny, telewizor też gra. Mała nie przejawia jakiegoś "chorobliwego" zainteresowania "pudłem" - woli usiąść tyłem do ekranu tak, by go zasłonić oglądającym :-) Synek moich znajomych, u których telewizor jest włączony przez sporą część dnia, uwielbia reklamy. Gdy usłyszy charakterystyczną melodyjkę, jakiś szybki, "migotliwy" dźwięk, już wie, że to reklama - przerywa zabawę, wskakuje na fotel i chłonie...Każdy ma to , co chce. Ja nie potrzebuję telewizora, żeby mieć możliwość "obrania ziemniaków", ponieważ wolę, by córka uczestniczyła w zajęciach domowych, niż oglądała coś, z czego nic nie będzie miała. Może tylko ból głowy albo głupie sny ;-)Dorka
    • Gość: guest Re: maluch i telewizor IP: *.* 13.11.01, 00:22
      Ja właśnie zauważyłam, że np. mój Maluch (6 m-cy) już od 2 gdzieś miesiąca zaczął chcieć oglądać TV!!!! To niesamowite, jak te dzieciaczki wiedzą, gdzie się odwracać!!!Ale staram się nie włączać TV gdy jesteśmy w tym pokoju - ze względu na promieniowanie.pozdrawiamkama
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka