Gość: Justyna1212
IP: *.*
26.03.03, 10:34
Nie bardzo wiedziałam, jak zatytułować post. Chodzi bowiem o sutuacje w których dziecko, w który dziecko za nic w świecie nie chce nas posłuchać i "robi sceny". W domu jest jakby prościej, bo można po prostu przeczekać, ale na dworzu? Jak reagujecie, gdy Wasze dziecko zdecyduje, że nie zrobi ani kroku dalej, bo chce na ręce (wylkuczając możliwość niesienia na rękach), będzie ze złości "szło" na kolanach, wrzeszczało i chciało na ręce? Albo będzie tupać nogami i płakać, bo będzie chciało zostać jeszcze na placu zabaw? Albo w domu, gdy odepchnie, bo "babcia ma to zrobić". Albo nie słucha, płacze, ucieka i wpada w objęcia innej (lepszej w domyśle)osoby? Na szczęście takie sytuacje są sporadyczne, ale się zdarzają, a ja nie wiem, czy dobrze reaguję. Nigdy w takiej sytuacji nie dałam klapsa, bo wiem, że to bardziej rozwścieczy, niż utemperuje. Staram sie przeczekać, ale: 1) nie można w nieskończoność stać z dzieciem na rękach i lulać 2) jest mi przykro, gdy do dziecka nie trafiają moje słowa (spokojne i ciepłe), płacze i uciaka w objecia innej osoby. Jak reagować, poradźcie mi, proszę.