Dodaj do ulubionych

sześciolatek przestaje mnie słuchać, buntuje się

17.04.07, 11:07
Witajcie dziewczyny!
Dotychczas nie miałam większych problemów wychowawczych z moimi dziećmi.
Najstarszy syn ma 6 lat, młodszy - 4 i od trzech miesięcy mają siostrę.
Chłopcy zawsze byli energiczni, ruchliwi i głośni. Jakoś nad nimi panowałamsmile
Kiedy urodziła się im siostra szybciej przystosował się do tej sytuacji
starszy syn. Chciał ją przytulać, przebierac, kąpać... Nie wiem czy od tego
momentu (może to tylko przypadek), ale zaczął być naprawdę starszym bratemsad
w negatywnym tego słowa znaczeniu... Zmienił się wobec młodszego brata.
Zawsze się bili o wspólne zabawki itp, ale teraz biją się o to kto ma rację.
Starszy ciągle pilnuje młodszego, poucza go i bije przy każdej różnicy zdań.
Dochodzi do tego, że gdy ja rozmawiam z młodszym synem starszy się wtrąca i
krzykiem próbuje udowodnić, że to on ma rację. Rozmowy z nim nie przynoszą
rezultatów. Trudno mi z nim rozmawiać. Ostatnie jego teksty to np: "
zachowujemy się tak, bo my jesteśmy dziećmi a nie dorosłymi", "mogłaś nie
rodzić Mateusza, ja go nie kocham i chce mieć tylko siostrzyczkę". Dodam, że
zajmowanie się trójką dzieci przy prawie zawsze nieobecnym mężu sprawia, że
częściej ostatnio na nich krzyczę i zdarzaja mi się dawanie im klapsów. Kary
są na porządku dziennym i chyba przestały na nich robić większe wrażenie. Mój
syn woli nie jeść słodyczy niż myć zęby. A najgorsze jest to, że teraz gdy
mówię mu, że ma umyć zęby lub się ubrać to on mówi NIE, pytam dlaczego - BO
NIE. Każę mu iść na 5 min na łóżko za karę a on na to - NIE. Nie skutkują
kary, nagrody ani żadne tłumaczenie. Nie chciałabym teraz popełnić jakiegoś
wielkiego błędu wychowawczego, który mógłby nas oddalić jakoś od siebie i
przyznaję, że naprawdę nie wiem co robić. Jeszcze nigdy tak demonstracyjnie
mi się nie buntował.
Obserwuj wątek
    • nika3 Re: sześciolatek przestaje mnie słuchać, buntuje 19.04.07, 00:27
      witaj, asiu. jakbym czytała o sobie.ja też mam trójkę:sześć, trzy i półtora roku
      (trzech chłopców) i bardzo podobne problemy. także niestety nie posłużę Ci radą,
      bo sama jej potrzebuję. życzę dużo siły psychicznej i cierpliwości.
      • lila1974 Re: sześciolatek przestaje mnie słuchać, buntuje 19.04.07, 01:02
        Forum dla mam szesciolatków:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090
      • asiarz Re: sześciolatek przestaje mnie słuchać, buntuje 19.04.07, 16:03
        Witaj w klubie.... I jak sobie radzisz z trójeczką? Ja, szczerze mówiąc,
        kiepsko sobie radzę. Najchętniej zostaję w domu z jednym z chłopców i
        najmłodszą córeczką. Chłopcy są w ciągu dnia w przedszkolu i mam trochę czasu
        dla siebie, chociaż moja córcia ma coraz większe potrzeby i tego czasu dla
        siebie mam niewiele. W nocy wstaję kilka razy do małej a zdarza mi się też
        wstawać do chłopców, kiedy mają złe sny lub chce im się siku. Sama ich odbieram
        z przedszkola, żeby mieli okazję pobyć ze mną trochę. Mąż wraca późno z pracy a
        ja po godzinie obecności w domu mojej trójeczki mam już dosyć. Na szczęście
        jest już ciepło i mogę ich wymęczyć na podwórku... Brzmi to okropnie... Ale
        poza tym strasznie ich kocham!smileMam nadzieję, że za kilka miesięcy, jak mała
        podrośnie, będzie lepiej...
        • nika3 Re: sześciolatek przestaje mnie słuchać, buntuje 21.04.07, 10:58
          hej, odpisuję dopiero teraz , bo korzystam z neta w pracy, a pracuję na
          zmiany.starsi chłopcy też chodzą do przedszkola, a jak jestem w pracy to z
          najmniejszym siedzi moja mama( pracuję dobę na trzy).niestety mój mąż też jest
          często nieobecny.także użeram się z "wrednymi bachorami"(tak do nich mówię w
          chwilach kryzysowych)sama, no chociaż Ci się przyznam,że często atakuję moją
          mamę.ale po prostu fizycznie bym nie dała rady np po nocce w pracy. Smutne jest
          to , że miałam wizje i ideały idealnego rodzicielstwa. zaczytywałam się
          "dzieckiem"od pierwszej ciąży,siedziałam na serwisach dla rodziców w necie itp.
          myślałam, że nigdy nie uderzę swoich dzieci, że nie będę się na nie wydzierać,
          chciałam spędzać z nimi twórczo sensownie czas. niestety tak nie jest, jak
          jestem z nimi sama z utęsknieniem czekam , aż zasną.nie miej więc wyrzutów, że
          po godzinie z trójką masz dosyć. to normalne i ciesz się swoim słodkim
          niemowlaczkim teraz , bo jak podrosnie to będzie gorzejsad starsi tłamszą Małego
          on psuje im zabawe niszczy zabawki. ale masz rację najgorszy okres do dwóch lat
          a jak podrośnie to będzie lepiej.wtedy myślę, że wyjdę na prostą będę mogła coś
          zrobić z całą trójką a nie tylko zapobiegać niszczycielskim zapędom małego i
          chronienia go przed skutkami własnych głupich pomysłów lub przed braćmi. ale
          mimo zniechęcenia staram się być dobrą mamą . czytamy, rysujemy, chodzimy na
          spacery, rowery. nie jest tak, że ich sadzam przed kompem czy tv i mam w nosie .
          ale napotykam na taki opór materii,że mi się wszystkiego odechciewa najstarszy
          jest ostatnio ogólnie na nie , trzylatek oczywiście z zapałem go naśaladuje.
          ręce opadają a nerwy puszczają.także podsumowując i Ciebie cytując "kiepsko
          sobie radzę". to tyle ,pozdrawiam ciepło. zobaczysz i dla nas zaświeci słońce
          (kiedyś, a jak mówi stare przysłowie małe dzieci mały kłopot duże dzieci.....)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka