Dodaj do ulubionych

Zazdrosna kuzynka

23.07.07, 23:47
Moj synek ma roczek a jego kuzynka 3latka.Ona mieszka z babcia i kiedy my
przyjdziemy wiecznie jest zazdrosna o wszystko.Zabiera mojemu synkowi
wszystko czym sie zajmie i wrzeszy "zabierzcie go lub on mi dokucza"Czasami
sie bawi z nim ale zaraz ma napady zadrosci.nie pomagaja tlumaczenia i
prosby. kiedy przyjdzie do nas probujemy ja zawsydzic tym ze ona sie bawi
jego zabawkami a maly nie reaguje ale to nie pomaga.CZasami tak mnie wkurza
ze chetnie bym jej dala klapsa bo nawet zaczela bic mojego synka. Poradzcie
co ma zrobic.
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Zazdrosna kuzynka 24.07.07, 03:18
      > przyjdziemy wiecznie jest zazdrosna o wszystko.Zabiera mojemu synkowi
      > wszystko czym sie zajmie i wrzeszy "zabierzcie go lub on mi dokucza"Czasami
      > sie bawi z nim ale zaraz ma napady zadrosci
      to nie jest zazdrość, tylko pewien et
      • nchyb Re: Zazdrosna kuzynka 24.07.07, 03:22
        JESZCZE RAZ, BO ZEŻARŁO...

        to i jest zazdrość, tylko pewien etap rozwojwy, który miewa większość dzieci.
        Pewnie za rok, dwa Twoe kuznki lub koleżanki będą się skarżyć na Twoje
        dziecko smile
        Tłumaczyć kuzyneczce możecie próbować, zawstydzanie, a tym bardziej bicie jej -
        nie pomoże. Co więc robić? przeczekać, ale pdczas wizyt pilnowa swojego
        dziecka,mieć dla niego jego zabawki i nie mieć nadziei, że starsza kuzyneczka
        radośnie zajmie się zabawą i opieką nad młodszym maluszkiem. Jeszcze nie ten
        wek. Musisz sama zajmować się swoim syniempdczas wizyt, bo po chwili
        zainteresowania kuzyni maluszkiem, on ją znudzi i zabawki będzie zabierać. Więc
        musisz później pinować, by niechcącynie zrobła Twojemu synkowi krzywdy. A za
        rok, dwa, tłumacz swojemu dziecku, by się dzielił z innymi smile
        Pozdrawiam
    • franklin76 Re: Zazdrosna kuzynka 24.07.07, 09:40
      Sama zobaczysz za dwa lata, ile można wymagać od trzylatka wink
      Dziewczynka jest za mała, zeby coś musieć. To że czuje sie zazdrosna, to
      naturalne. Dlaczego próbujecie ją zawstydzać,ze bawi się zabawkami małego?
      Przecież to naturalna ciekawość poza tym jeśli Mały bawi się jej zabawkami a
      ona jego - to cóż w tym złego?
      Wydaje mi się, ze wasze ingerencje obrzydziły jej wizyty kuzyna.
      Trzeba było spokojnie i bez komentarzy przyjąć zachowanie małej, do którego ma
      prawo, bo pojawił się ktoś młodszy.
      Nigdy nie będzie lubiła kuzyna jeśli będzie za niego "obrywać" i to tylko
      dlatego, że jest "aż" dwa lata starsza!
      Proponowałabym rewizytę i żeby u was poczuła sie swobodnie, zabawkami małego
      też.
      I wyluzuj! Zmienisz trochę zdanie na temat dzieci, jak Twój synek trochę
      podrośnie i zdarzy mu sie zrobić coś głupiego.
      Na temat dawania kuzynce klapsa chyba nie mówiłaś poważnie? Po pierwsze syn
      podrośnie, pójdzie między dzieci i nie ucz go tego ze go mamusia zawsze obroni.
      Poza tym nauka klaps za klaps tylko utrwala w dzieciach przekonanie że WOLNO
      bić i w dodatku słabszego.
      Poza tym ciekawa jestem reakcji rodziców dziewczynki. Nie wiem, czy byłabym
      zachwycona, gdyby ktoś w moim domu strofował moje dziecko.
      Tego uczyłam moją córkę od małego - że musi się dostosować, jeśli jest u kogoś,
      a nie na odwrót - nawet jak miała roczek. Wtedy trzeba było nie spuszczać jej z
      oka i tyle.
      • mirekla Re: Zazdrosna kuzynka 24.07.07, 14:27
        Wszystko rozumiem ale czasami nie moge juz patrzec ze moj synek ciagle jest
        popychany przez nia i ze na niego krzyczy a on sie jej boi.to chyba naturalne
        ze kazda matka chce bronic swoje dziecko.Musze przeczekac ten czas.
        Ograniczylam wizyty u babci bo to nie zdrowe dla mnie no i dla mojego
        synka.Pozdrawiam i dziekuje.
        • iwucha Re: Zazdrosna kuzynka 24.07.07, 15:13
          Pogadaj z mamą małej kuzynki. Dziewczynka najpewniej ma "poczucie zagrożenia" z
          powodu Twojego maluszka - nagle spada z piedestału, na którym wiodła prym, nie
          jest już ta "najmniejszą", całe zainteresowanie nagle zaczyna sie koncentrować
          na Twoim synku. Twój synek to dla niej konkurencja. Rodzice, opiekunowie
          dziewczynki powinni jej w czasie Waszych wizyt okazywać większe zainteresowanie
          niż zazwyczaj i nie przyjmować pozycji oczekiwania (choćby emocjami), że "znów
          da czadu" gdy tylko Wy przyjedziecie.

          I reaguj na jej akty bicia i popychania skoro oni reagują (dziwna ta sytuacja,
          że nie reagują..). uzgodnij to najpierw z babcią dziewczynki i jej rodzicami np.
          muszę bronić swojego synka np. poprzez powstrzymanie jej bicia - przytrzymam jej
          rączkę gdy będzie chciała uderzyć. Myślę, że jeśli nie ma przy niej rodziców czy
          babci, to wszyscy wspólnie powinni wyrazić na to zgodę i wykazać zrozumienie dla
          Twoich intencji. Uważam, że masz prawo i obowiązek obronić synka przed kuzynką.
          Brak reakcji to przyzwolenie na takie jej zachowania. Ale należy też zdać sobie
          sprawę, że stoi za nimi frustracja wynikająca z utraty jej dotychczasowej
          pozycji w rodzinie.
        • franklin76 Re: Zazdrosna kuzynka 24.07.07, 15:17
          Mirekla napisz jak reaguja na jej zachowanie domownicy, bo strasznie jestem
          ciekawa.
          Co jak co, ale moja córka w wieku trzech lat, kiedy w domu byli gości z małym
          dzieckiem, to zupełnie inaczej się zachowywała - jak mała "mateczka" wink)
          Ale wiesz lepiej nie dyskutować, zresztą za dwa lata synek sam będzie musiał
          sobie radzić z agresywnymi rówieśnikami, więc póki jest pod Waszą opieką, ejst
          bezpieczny i ma szanse nauczyć się dobrych zachowań.
          Ja bym chciała taką kuzynkę zobaczyc u siebie w domu - jeśli by było to samo,
          dopiero wtedy ograniczyłabym kontakty.
          • mirekla Re: Zazdrosna kuzynka 25.07.07, 15:35
            Kochanie otoz sytuacja jest nastepujaca. Brat mojego męza czyli ojciec tej
            kuzynki- Ania je na imie jest w trakcie rozwodu.wyprowadzil sie od swojej
            zony.Wczesniej ania mieszkal z matka ale ktoregos razu moj szwagier stwierdzil
            ze jest zaniedbywana i matce nie oddal dziecka byly cyrki nie z tej ziemi -
            policja itp.Dziecko bylo 3 miesiace u dziadkow i Sad stwierdzil ze poki nie
            bedzie rozwodu to mala bedzie u ojca bo on mial dowody na to ze matka nie
            odwiedzala i sie nie interesowala. Teraz ania ma wizyty matki 2 razy w tyg po 5
            godz.ale jak to bywa ciagle jest walak nmiedzy nimi co zle wplywa na to
            dziecko.Moja tesciowa w sumie zajmuje sie dzieckiem bo ojciec ani pracuje. Mala
            jest rozpieszczona i pozwalaja jej na wszystko bo dziadkowie to tym tlumacza ze
            i taj jest pokrzywdzona przez los bo nie ma tak asytuacje jak ma.Trudna
            sytuacja ja rozumiem ale tez widze ze oni wyrzadzaja tej malej tez krzywde.w
            zyciu nikt jej nie bedzie oszczedzal a pojdzie do szkoly i nie bedzie miala to
            co chce.Wczoraj znou odegrala taka scene ze wszytskich nas postawila na
            nogi.Powiedzial ze mojego synka nienawidzi i nie chce go tu widziec . widze ze
            ma poczucie z e rzadzi w domu i mnie to bardzo wkurza.dziadkowie chca okazac
            mojemu synkowi troche zainteresowania bo chca w jakis sposob zrekompensowac to
            ze wychowuja wnuczke a moj synek jest i tak z tego powodu pokrzywdzony. Mal
            aniestety na to sie nie zgadza i robi wszystko aby byc na piedestale.Kazda
            wizyta u moich tesciow jest dla mnie stresem no i tez odbija sie to na moim
            malzenstwie bo ja nie chce tam chodzic i maz sie kloci ze mna o to.to po krotce
            tyle. ciezka mi rozwiazac ten problem bo jestem emocjonalnie w to zaangazowana.
            Pozdrawiam i dziekuje za ciekawe wnioski.
            • crusk Re: Zazdrosna kuzynka 25.07.07, 16:04
              Może zamiast ganić małą, poszukaj pozytywnych zachowań i nagradzaj je (nie
              rzeczami – słowem, uśmiechem). Dziadkowie to nie rodzice, małej zwyczajnie
              brakuje uczuć rodzicielskich, dlatego jest zazdrosna o twojego synka. Może
              czasem ją przytul, pochwal, albo zabierz do siebie np. na pieczenie ciastek. Gdy
              jesteście u dziadków zapraszaj ją do pomocy przy Twoim synu, np. niech podaje Ci
              ciuchy gdy go przebierasz.
              Podobną sytuację miałam z bratankiem - dwa lata starszy od mojego syna,
              potwornie rozpieszczony, przyzwyczajony, że płaczem i wrzaskiem można wszystko
              zdobyć. Robił wszystko, żeby mój młody się poryczał.
              Pierwszy odruch z mojej strony – krytyka, próby karania, ale efekt był odwrotny
              niż bym chciała. Zaczęłam angażować bratanka w przebieranie, karmienie,
              wychodzenie na spacer. Zaczęłam poświęcać mu więcej uwagi. Wiele rzeczy robiłam
              z nimi jednocześnie, jakbym dwóch synów miała.
              Efekt zaskakująco dobry. Są najlepszymi kompanami w zabawie (teraz 6 i 4 lata).
              Czasem się podroczą, ale nawet nie musimy interweniować.
              • iwucha Re: Zazdrosna kuzynka 25.07.07, 17:07
                No, czyli wiemy, skąd sie to wszystko wzięło. Ale nie nastawiaj się na to, że
                wiekowi dziadkowie nagle zmienią nastawienie. Będą jej "rekompensować" krzywdę
                jakiej doznała wyrządzając jeszcze większy bałagan w jej psychice. Ale na to
                akurat nie masz najmniejszego wpływu.
                Myślę, że przywołałabym męża do porządku - Twój synek nie musi płacić za to, ze
                w tamtej rodzinie się nie ułożyło i synek powinien być dla Twojego męża
                najważniejszy. Wasz potencjalny wspólny front to jedyne antidotum na teściów.
                Pracuj więc nad mężem. W ogóle zaprzestałabym odwiedzin w domu teściów i
                trzymałabym sie tego. Najpierw pogadałabym z teściami i uświadomiła im, że mają
                jeszcze jednego wnuka, który nie może być kolejną ofiarą w rodzinnym konflikcie.
                Albo zmienią coś w swoim postępowaniu albo do widzenia i Twoja konsekwencja. z
                czasem "zmiękną" gdy poczują, że wnuka nie ma w pobliżu. Jeśli Twój mąż naprawdę
                kocha Ciebie i dziecko i Wasza rodzina jest dla niego najważniejsza to raczej
                nie będzie miał wyjścia jak wstawić się za Tobą.

                Spróbuj jeszcze dogadać się z mężem np. tak, by mała przychodziła do Was (bez
                teściów) i mąż pomagałby Ci w tym kontakcie z dziećmi (to, co napisała crusk to
                fajna wskazówka). A jeśli z teściami, to niech nauczą się, że wchodzą do Waszego
                domu i to Wy ustanawiacie w nim reguły gry. Nie nauczą się, niestety, bez
                Waszego jasnego stanowiska.
              • mirekla Re: Zazdrosna kuzynka 25.07.07, 20:56
                Dzieki z rady. Sa naprawde cenne bo jesli jest ktos w cos zaangazowany i
                towarzysza temu emocje to trudno wpasc na takie wnioski.Ja to milo
                miec "wirtualnych podpowiadaczy" smile) Pozdrawiam
            • franklin76 Re: Zazdrosna kuzynka 26.07.07, 15:01
              Oj to faktycznie, nie do pozazdroszczenia...sad(
              Tak mi sie wydawalo własnie że 3latka zachowuje sie inaczej nawet gdy jest
              zazdrosna.
              Coż...
              Jedyne co możesz zrobic to nie kłócić sie z mężem o to.
              Najgorsze co mozesz zrobic wlasnie to krytykowac rodzine meza, niezaleznie od
              sytuacji moze to odebrac bardzo osobiscie niestety.
              Na szczescie Wasze dziecko ma oboje rodzicow.
              Takie sytuacje sa dla mnie zawsze przestroga, chociaz moj maz jest w domu
              gosciem - pracuje za granica ale staram sie nie rekompensowac corce braku ojca -
              tego sie nie da po prostu!
    • paacynka Re: Zazdrosna kuzynka 26.07.07, 11:46
      a czy próbowałaś ją raz przytulić pobawić się z nią i synkiem, ona czuje się
      zagrożona a ty ją wszydzając pogłębiasz jej niskie poczucie wartości.
      Etap etapem dziecka ale do tego nakładają się pewne warunki w których się
      wychowuje, u dziadków jest najważniejsza a jak ty przychodzisz to na pewno
      dziadkowie czy też babcia zachwyca się twoim dzieckiem, ty się pozachwycaj nią.
      Dobrocią więcej zdziałasz to ty jesteś dorosła a nie radzisz sobie z emocjami
      to co ma zrobić to dziecko?
      • mirekla Re: Zazdrosna kuzynka 26.07.07, 16:02
        Chyba mnie nie rozumiesz paacynka.nie chodzi tu ze ja ma pproblem z emocjami
        tylko jestem w to zaangazowana emocjonalnie bo dotyczy to własnie mojego
        dziecka.Własnie o to chodzi ze wszyscy probuja zrekompensowac bledy rodzicow
        kuzynki mojego synka kosztem własnie jego.WLasnie ogladalam zdjecia z roczku
        mojego synka i na wiekszosci zdjeciach jest ta kuzynka . moj synek ma zdjecia
        tylko kiedy dmuchal torcika.Jak bys sie czuła??Zarowno moj maz jak i ojciec
        tego dziecka fotografowali własnie ja bo miala takie zyczenie i zwracala na
        siebie uwage.Wszystko ładnie pieknie rozumiem ale tak jest ciagle.To czasami
        mnie boli a nie to ze mam cos do tego dziecka bo i tak ma dziecińswo skopane
        przez błedy swoich niedoroslych rodzicow.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka