kochane mamuśki
potrzebuję pomocy w następującej kwestii:
od pół roku niestety (albo stety) jestem na ścieżce wojennej z
rodziacami mojego męża. Poszło o wszystko, wszyscy powiedzieli sobie
wiele miłego i nastąpiła cisza. Mąż raz w miesiacu jeździ z dziećmi
do dziadków, a poza tym nic się nie zmieniło
Teraz zbliżają się, celebrowane hucznie imieniny obojga. Co prawda
nie planuję jechać, ale moja mama poruszyła moim sumieniem, chcę dać
znać, że jestem, żyję i nie zapomniałam. W zwiazku z czym, chcę
wysłać pocztą czekoladki (o znaczącej nazwie "Amoretto") z mini -
liścikiem. Nie do końca mam pomysł co napisać. Może wy coś
poradzicie? Chodzi mi o krótką sentencję podumowującą półrocze ciszy
i spokoju...
Moja koncepcja: Aby podkreślić finezyjność komunikacji, z wyrazami
pamięci - ulubiona synowa
Wasze propozycje?