Dodaj do ulubionych

boi się bajek

03.11.07, 22:49
Moje dziecko (3,3) nie chce słuchać bajek, w których dzieje sie coś
złego lub występuje jakaś negatywna postac. Od zawsze. Myslałam, ze
to powinno jakoś stopniowo słabnać ale - nie. Odmawia słuchania
bajki o Jasiu i Małgosi, nie toleruje Kopciuszka, itd. Oczywiście,
nie czytam jej na siłę. Ale tak bym chciała zabrać ją do teatru...a
tam tylko "Trzy świnki" (nie chce pójść ze wzgledu na wilka),
Królewna Śnieżka (zła macocha)itd, itp. Czy to jej tak zostanie na
zawsze...? Przeciez kiedyś i tak musi się dowiedzieć, ze życie nie
jest takie idealne. Może powinnam ją jednak do tego przygotować a
nie mydlić oczu "bajkami bez przemocy"... Tylko jak?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: boi się bajek 03.11.07, 22:53
      Zlituj sie nad dzieckiem - nie chce - nie czytaj.
      Moja córka, lat 21 nie nawidzić horrorów - mam ja przywiazać do
      telewizora? Jak byla mala na przedstawieniu ze złą czarownica
      chowała się pod krzeslem. Raz. Drugi raz jej nie zabralam.
      Nie sądze, aby nie dowiedziała się, mimo wszystko, żeby idealna
      wizja swiata nadal pozostała w mojej corce nienaruszona -
      szczególnie biorąc pod uwagę, że studiuje m.in. socjologię.
      • ejka.pe Re: boi się bajek 04.11.07, 09:41
        Moja córeczka ma prawie 3 lata i na negatywne postaci czy "brutalne"
        sceny reaguje podobnie; nie życzy sobie nawet odcinka Misia Uszatka,
        w którym zajączek wpada do wody (bo zrobił się cały mokry i nabawił
        przeziębienia). Nie przejmuję się, i tyle. Nic na siłę. W końcu
        bajka to bajka i ma sprawiac dziecku radośc...
        Często jest tak, że częśc bajki ogląda "normalnie", oglądając, a
        przy pewnych scenach wtula się w moje lub męża kolana - wtedy tylko
        słucha, ale nie patrzy. Obojętnie, czy to Uszatek, Sąsiedzi czy
        Franklin.
        Szanujemy to. A jeśli ma takie życzenie - wyłączamy po prostu. Na
        Twoim miejscu nie przejmowałabym się i szanowała wrażliwośc dziecka.
        • aszpr Re: boi się bajek 04.11.07, 10:23

          Też myślę, że trzeba uszanować uczucia i wrażliwość dzieci. Jednak
          jest taka teoria, wg której bajki pomagają dzieciom wytworzyć sobie
          pierwsze, najbardziej podstawowe sposoby radzenia sobie ze stresem.
          Wszak przemoc i "złe rzeczy" są prawie w każdej z nich, teraz i tak
          się je okraja - kiedyś były o wiele bardziej "soczyste". Dziecko
          słysząc bajkę ma się jakoby dowiedzieć, że gdy się boi, to zawsze
          może przytulić się do mamy czy taty, że przy nich jest bezpieczne,
          że "uratują!" wink Jeśli dziecko bardzo gwałtownie reaguje na różne
          sceny, to może warto z nim porozmawiać - przed czytaniem jakiejś
          niezbyt groźnej bajki - o tym, co może zrobić, gdy będzie się bało.
          Bo trochę szkoda pozbawiać dziecko przyjemności z lektury tylu tak
          interesujących tekstów, które już nigdy później nie przemawiają aż
          tak do wyobraźni. Podobnie jak grzechem wielkim byłoby
          mówienie "spokojnie, to TYLKO bajka" ("tylko zabawka", "tylko film"
          i "tylko twój dziecięcy świat"....)
    • hanyah Re: boi się bajek 04.11.07, 11:28
      Moja obecna 7 latka też się bała bajek - od zawsze.
      Przy "strasznych" scenach krzyczała albo uciekała sprzed telewizora.
      Oglądaliśmy z nią wspólnie bajki, a przy strasznych scenach nie
      tłumilismy emocji, tylko uspokajaliśmy ją, tłumaczyli, a jeśli
      chciała, to po prostu wyłączaliśmy telewizor. Też się bałam, że
      będzie nieprzystosowana do nieidealnego społeczeństwa, dlatego
      trudno mi było odpuścić i po prostu zaakceptować tę jej
      megawrażliwość. Z drugiej strony nie chciałam jej uniewrażliwiać na
      siłę metodą szokową mówiąc, że to tylko bajka i nie ma się czego bać.

      Tak więc wybieraliśmy bajki, które lubiła, programy muzyczne,
      kabarety i filmy rodzinne - parę razy oglądaliśmy nianię Franię i
      cała rodzina się śmiała. POtem kiedyś Młoda zainteresowała się
      SHrekiem oglądanym przez tatę, więc też oglądaliśmy wspólnie,
      fragmentami, tłumacząc niektóre rzeczy.
      W kinie do tej pory byliśmy raz na "SKok przez płot" - ogólnie
      niewypał dla niej wtedy - miała ok. 6 lat. Klimat nie do zniesienia
      jak na pierwszy raz - ciemno, głośno, ogłosy z filmy ją przerażały.
      Trochę jednak obejrzała i wyszliśmy. W teatrze też raz - na
      Tygrysku - fajny i podobał się.

      Teraz Młoda ma 7 lat i ogląda te straszne sceny, np. Witch. Czyli
      trochę się znieczuliła, w sensie pozytywnym. Kino i teatr wciąż
      chyba jeszcze będą wymagały oswojenia.
      Młodsza córka, teraz 4,5 roku, weszła właśnie w fazę strachu i choć
      wcześniej się nie bała i uspokajała nawet starszą siostrę, teraz to
      ona ucieka sprzed telewizora.

      Mam nadzieję, że nasz przykład trochę Cię uspokoi i pomoże znależć
      odpowiednią strategię na łagodne oswajanie strachów.
      Pozdrawiam
    • mamaigiiemilki Re: boi się bajek 04.11.07, 12:01
      normalne, moje panny kaza sobie np. przewinac bajke BambiII w
      momencie kiedy atakuja psy- przewijamy; ja tam ciesze sie ze moje
      dzieci sa wrazliwesmileswiat jest na tyle okrutny ze pora go znienic-
      moze sie uda, aby własnie nasze dzieci zachowywały sie bez agresji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka