Dodaj do ulubionych

śmierć dziadka

22.02.08, 19:13
Dziewczyny doradzcie co mam powiedziec mojemu 2,5 rocznemu dziecku.
Dzisiaj zmarł mój teściu, a synuś pyta o dziadka kiedy przyjdzie
itp. Co mam mu powiedzieć, żeby coś z tego rozumiał. Mówimy mu że
dziadzio umarł i już nie przyjdzie, że jest z aniołkami w niebie...
a on i tak nic nie rozumie... może daźć sobie z tym spokoj i nic nie
mówic
Obserwuj wątek
    • kanna Re: śmierć dziadka 22.02.08, 19:58
      Spokojnie.

      Po pierwsze - mówisz, jak jest. "Dziadzius umarł, już nie przyjdzie
      do nas do domu, mieszka w twoim serduszku".
      Tak małe dziecko nie pojmuje śmierci, dlatego musisz powtarzac te
      same słowa tak czesto, jak synek tego potrzebuje. Z czasem zacznie
      zadawac pytania i wtedy bedziesz na nie odpowiedała.
      Nie wolno Ci zbywac małego - poczuje sie odrzucony, zlekceważony.

      Kiedy umarł mój pradziadek synek miał 3 i pół roku. Opiekowała się
      nim moja mama, ale wyjechała i ja z synkiem zawoziłam obiad. Jak
      wyszliśmy mały powiedział Mamusiu, ja nie chcę, żeby ten dziadek
      szedł już do nieba. Trzy dni potem dziadek umarł.

      Twój synek też czuje , co sie stało, choc moze tego nie rozumie do
      końca.

      pozd. Ania

      Warto zabrać małego na pogrzeb - to pomaga dzieciom uporac sie ze
      stratą.
    • babcia47 Re: śmierć dziadka 23.02.08, 00:15
      nam moze się to wydawać smutne albo i brutalne..ale synek szybko
      zapomni o dziadku..za wcześnie dla niego na pojęcie śmierci i
      przemijania..owszem może powtarzać za rodzicami, że dziadek poszedł
      do nieba, umarł..ale tak naprawde dopiero za kilka lat pojmie, że
      zycie ludzkie przemija..i będzie to dla niego bardzo duże
      przezycie..do tego niestety dziecko musi dorosnąc a raczej
      dojrzeć..pamiętam, że mając 6 lat byłam na pogrzebie ukochanego
      dziadka..zrobiłam straszna scenę kiedy zabijano trumne..ale nie
      dlatego, że zdawałam sobie sprawe , że umarł..tylko, że miałam
      wrażenie, że robią mu krzywde, że go uwieziono..kiedy powiesz
      dziecku, ze dziadek umarł lub wyprowadził się do nieba może się
      buntować i tęsknić, szczególnie jeżeli był z Nim związany
      uczuciowo..ale to minie szybciej niż myślisz..sad
      • babcia47 Re: śmierć dziadka 23.02.08, 00:23
        "Warto zabrać małego na pogrzeb - to pomaga dzieciom uporac sie ze
        stratą."..z tym moze być różnie..kiedyś małych dzieci nie zabierano
        na cmentarz..i mając w pamieci to co pisałam powyżej tez tego bym
        nie zrobiła..dla mnie to było przezycie wręcz traumatyczne tym
        bardziej, że dla mnie (w pojeciu małego dziecka)dziadek był żywy
        tyko spał (?)..na cmentarz mnie nie zabrano i chyba to był dobry
        pomysł, bo przez wiele godzin nie mozna mnie było uspokoić..z tego,
        że umrę i ja i moi rodzice i wszystkich, których kocham zdałam sobie
        tak naprawde sprawę gdzieś koło 7-8 roku..przedtem śmierć była dla
        mnie raczej "hasłem" niż uświadomionym stanem
        • iza9919 Re: śmierć dziadka 23.02.08, 08:06
          na cmentarz synka nie zabierzemy, poniewaz jest strasznie ruchliwy i
          dużo mówi, nie wytrzyma grzecznie tyle czasu.
        • kanna Re: śmierć dziadka 23.02.08, 14:42
          >kiedyś małych dzieci nie zabierano
          >na cmentarz

          Kiedys dzieci brały udział we wszystkim - bo i umieranie , i
          przygotowania do pogrzebu odbywały sie w domach. Przynajmniej na
          wsiach. Było to naturalne, że dzieci tam są.

          Moim zdaniem warto zabiwerac dzieci na pogrzeb - dla nich samych,
          ale tez dla osób uczestniczacych. Kiedy ogląda się małe dziecko na
          pogrzebie, mozna je wziąśc na ręce, przytulac, łatwiej jest
          uczestnikom radzić sobie ze stratą.
          Na pogrzebie mojego pradziadka moja mała córeczka pomogła przetrwac
          mojej mamie - swojej babci.

          Pograzeb to dopełnienie, zamknięcie - jest wazny dla wszystkich.

          pozd. Ania
          • annakate Re: śmierć dziadka 24.02.08, 01:27
            Uważam, że udział tak małego dziecka w pogrzebie to nie jest dobry pomysł - ono
            samo niewiele zrozumie, a trzeba wziąć pod uwagę, że będzie zwyczajnie
            przeszkadzać tym, którzy dokładnie rozumieją i przeżywają ceremonię. Nie sposób
            przewidzieć, czy będzie histerycznie płakac czy koszmarnie się nudzić i zacznie
            sie wygłupiać. Mozna dziecko najwyżej zabrać na cmentarz kilka dni po pogrzebie
            i tłumaczyć co się stało, ale sam pogrzeb to nie jest impreza dla takich maluchów.
          • babcia47 Re: śmierć dziadka 24.02.08, 14:54
            tak właśnie było..ale to nie znaczy, ze rozumiały co sie dzieje..jak
            pisałam wcześniej ja nie "jarzyłam" co sie dzieje mimo, że wokół
            wszyscy o tym mówili, płakali, mama mi tłumaczyła, że dziadek umarł
            i poszedł "do nieba"..ja do pomieszczenia gdzie stała trumna (tak
            wtedy było przez 3 dni do pogrzebu) wchodziłam jak do sypialni
            dziadka, chciałam się z nim pobawić, ciągnęłam za rękaw żeby
            wstał..brudziłam wnoszoną ze soba żywnością (dostałam w pupe bo
            rozlałam mleko)Dzieci brały udział w przygotowaniu do pogrzebu ale
            na cmentarz nie były zabierane przynajmniej w mojej rodzinie..i nie
            wyobrażam sobie co bym przeżyła, gdybym na własne oczy zobaczyła, że
            dziadka wkładają do dołu i zakopują..to by dopiero była trauma..
          • protozoa Re: śmierć dziadka 25.02.08, 06:42
            Ja też uważam, ze zabieranie małych dzieci na pogrzeb to fatalny
            pomysł. Trauma dla dziecka. Może mała odwróciła uwage Twojej mamy
            i "pomogła jej przetrwać", ale jakim kosztem? Ja bym tego nie
            zrobiła i nie zrobiłam.
            Moje dzieci po raz pierwszy w życiu uczestniczyły w pogrzebie mając
            ponad 15 lat. I nie były w domu, w którym zmarła moja teściowa. Nie
            widziały jej agonii itd, chociaz znają szpital, chorych itd.
            • kanna Re: śmierć dziadka 26.02.08, 10:40
              Był piekny watek o trzylatku na pogrzebie - poszukajcie. O tym, jak
              się dojrzale zachowywał, jak mama była z nigo dumna.
              Smierć jest częścią życia. Dzieci przyjmują ja dużo naturalniej niz
              dorośli. Nie mz aznaczenie że "nie rozumie" - dziecko ma prawo
              pozegnac się - emocjonalnie - z ukochaną osobą. Temu słuzy potrzeb.

              pozd smile Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka