Dodaj do ulubionych

córka chce widywać ojca

09.03.08, 17:49
jestem rozwiedziona od kilku lat i mój były mąż nigdy nie
interesował sie naszym dzieckiem,nidgy nie płacił na nią pieniedzy i
nie widuje jej od kąd miała 2 latka.sąd przyznał mi opiekę nad nią
ale jemu pozwolił na odwiedzanie dziecka-co od jej drugiego roku
życia zakonczyło sie bez śladu.corka ma teraz 8 lat i zawsze
wspomina ojca i chce go widywać i płacze i tupie nogami gdy jej
zabraniam,a zabraniam ponieważ nigdy mi nie pomógł gdy tego
najbardziej potrzebowałam ,nie pomogła nigdy jego rodzina-nagle
przepadli wszyscy jak kamien w wodę...mój były mąż spotkał córkę
przypadkowo na miescie kilka razy a ona oszalała na tym
punkcie,kiedyś wybuchła miedzy nami obiema wielka
awantura,rozpłakałam sie i mówiłam jej ze jest nic nie wart ze to ja
dla niej wszystko robie i zapewniam jej najlepszy byt,wyjeżdżam za
granice abyniczego jej nie zabrakło itd,wiem że ona bardzo mnie
kocha,mamy wspaniały kontakt i po ostatniej awanturze obiecała za
wiecej nie wymieni nawet jego imienia ALE-teraz nie wiem co
zrobić,czy jednak dla jej dobra pozwoic im na kontakt ale tylko w
mojej obecnisci!!!czy tez zostawic tak jak jest?nie moge sie
pogodzic z tym ze po tylu latach on chce ją widywac,bo jest sliczna
zadbana i mądra dziewczynka,a wczesniej go nie było...czy to lalka???
NIE!!!jestem zagubiona i mam żal o to.zaniedbał ją a teraz co..??
pomóżcie mi w decyzjii...
Obserwuj wątek
    • srebrnarybka Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 18:01
      Absilutnie powinnaś pozwolić córce widywać się z ojcem, jeśli tylko
      on będzie chciał, i bez Twojej obecnoci, bo niby dlaczego? I nie
      powinnaś jej też źle mówić o ojcu. Powinnaś tak postępować dla JEJ
      DOBRA. Ona ojca potrzebuje i kocha, została już skrzywdzona faktem,
      że wiele lat była pozbawiona kontaktu i teraz, kiedy moze uzyskąć
      chociaż trochę tego, co jest jej świętym prawem, nie powinnaś jej
      tego zabraniać. Dla jej dobra i poczucia bezpieczeństwa jest jej
      potrzeby ojciec, kochający i dobry. To, że Ty masz żal do jej ojca,
      zapewne uzasadniony, to jest Twoja sprawa i nie powinnaś wciągać w
      nią córki. Jeśli jest mądrą osobą, sama oceni, co dla niej zrobiłaś.
      I nie próbuj jej tłumaczyć, że jesteś dla niej dobra, bo ją wozisz
      za granicę. Dla niej ważniejsza jest miłość, ciepło i zrozumienie
      (niekoniecznie rozpieszczanie, ale miłość), a wyjazdy mogą być do
      tego miłym dodatkiem, zresztą przecież dla Was obu, bo i Ty jesteś
      za granicą. W każdym razie relacje Twoje z ojcem Twojej córki nie
      mogą rzutować na relecje córki z ojcem.
      • lucan29 Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 19:43
        dziekuje za rade,napewno cos w tym jest,i ja poniekąd tak mysle ale
        nie do konca-nikt nie zrozumie jesli nie przezyje na wlasnej
        skórze,jesli ja odczytalabym taki list od innej kobiety to mysle ze
        odpowiedzialabym tak samo jak ty ale jest jedno ale-dlaczego w mojej
        obecnosci mialaby byc wizyta ojca z córka?otóż dlatego ze juz to
        przerabialam i kiedy ją zabierał dawno dawno temy to np nie
        przywozil jej na umowioną godz a my mialysmy tez inne plany ,lub
        wogole nie oddał jej na noc i zadzwonil dopiero jak ona zasneła a
        było juz pózno i ja odchodzilam od zmysłow-i wlasnie dlatego ze nie
        zycze sobie aby zabieral ją do swojego domy gdzie mieszka moja była
        tesciowa i cała reszta TYCH którzy mają wnuczke GDZIES od 6-ciu juz
        lat,,,prosze rowniez zrozumiec mnie a nie faworyzowac ojca-bo tak to
        odebrałam-przepraszam ale jestem wsciekla na niego i na cała ta
        sytuacje i nie rozumiem dlaczego on mialby na tym wszystkim wyjsc
        tak jak tego pragnie-jesli prosze o opinie i porade to chcialabym
        aby byla ona obiektywna i absolutnie bezstronna.dziekuje.
        • lila1974 Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 20:30
          Twoje rozgoryczenie rozumiem, z drugiej strony widać jak na dłoni,
          że to nim się własnie kierujesz, a nie dobrem córki. Chcesz się w
          pewien sposób zemścić na nim i jego rodzinie, prawda?

          Pomyślałaś o tym, że Twoja postawa może rzutować nie tylko na
          relacje z ojcem dziewczynki, ale i na nią samą? Chcesz ją stracić na
          rzecz ojca, który jako "owoc zakazany" będzie ją kusi? Pomyśl w
          jakiej ona jest rozterce. Chęć posiadania ojca jest naturalna dla
          każdego dziecka, ona staje przed wielką szansą, tym czasem Ty
          poniekąd zmuszasz ją, by się od tego pragnienia odcięła i wykazała
          lojalnością wobec Ciebie. Nie za dużo wymagasz od 8 latki?

          Druga sprawa - czy ojciec nie ma prawa do poprawy? Może coś się w
          nim zmieniło, może coś zrozumiał? Do końca życia chcesz go karać za
          głupotę sprzed lat? A jego rodzina, czy zrobi małej coś złego?

          Jesteś pełna obaw, więc złap byka za rogi. Umów się ze swoim byłym i
          porozmawiaj z nim o waszej córce i o swoich lękach. Uświadom mu, ze
          nie będziesz stała na przeszkodzie ich współnym relacjom o ile on
          potraktuje małą poważnie i nie będzie igrał z jej uczuciami.

          Myślę, że jeśli Ty wykażesz odrobinę dobrej woli, to i on postara
          się nie nadużywać Twego zaufania.

          Odwagi!
          • amelii77 Re: córka chce widywać ojca 15.05.08, 15:23
            Bzdura totalna skoro wczesniej nie chiał to teraz tez nie bedzie
            chciał ja dałam szansę i co zniszył mi dziecko ....dziecko od 2
            miesiecy boli brzuszek zrobiłam badania okazuje sie ze na tle
            nerwowym bo tatus oczywiscie nie wykorzystał szansy i nie chce
            przyjezdzać....teraz czeka mnie znowu terapia u psychologa...tacy
            ludzie sie nie zmieniają.
            >
            • lila1974 Re: córka chce widywać ojca 16.05.08, 00:42
              To znaczy JACY?

              Nie mierz wszystkich jedna miarą ... może TEN będzie chwalebnym
              wyjątkiem?
        • chalsia Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 23:29
          apodaj swój problem na forum samodzielna mama, to uzyskasz opinie
          kobiet, które rozumieja i znają Twoją sytuację.
          Ad rem:
          - krzywdzisz córkę zabraniając jej kontaktu z ojcem
          - szkodzisz też w ten sposób sobie i Waszym stosunkom, bo w
          przyszłości córka będzie miała do Ciebie słuszny żal o to i będzie
          miała rację oskarżając Cię o brak kontaktów z ojcem
          - jesli masz obawy co do organizacji kontaktów, to na początek
          postaraj się coś ustalić z eksem, a jak nie - ustalcie kontakty
          przez sąd
          - krzywdzisz córkę mówiąć jej takie rzeczy, jak zacytowane w
          pierwszym poście, stosujesz klasyczny szantaż emocjonalny,
          - masz emocjonalnie nierozwiązaną kwestię przeszłości - warto by
          było skorzystać z pomocy psychoterapeuty
        • jakw Re: córka chce widywać ojca 13.03.08, 21:23
          Ale teraz córka jest całkiem spora - i sama może zadzwonić. I jeśli
          córka będzie miała jakieś plany to na pewno jest w stanie też o nie
          zadbać. Ty jesteś wściekła na swojego byłego. Czy jesteś pewna, że
          WASZA córka jest wściekła na swojego tatę? A może jest/będzie
          wściekła na ciebie?
          PS
          Spotkań tylko w twojej obecności nie polecam - ze względu na twojego
          negatywne uczucia do byłego.
      • amelii77 Re: córka chce widywać ojca 15.05.08, 15:19
        Bzdura totalna co pisze złotarybka....chyba nie wiesz co piszesz.
        mam taką sama sytuaję. Ojciec traktuje dziecko jako zabawkę, która
        mozna się zabawić i porzucić.....ojciec mojego dziecka tez nie
        widział jej 3 lata, ja błagałam prosiłam a on nie chciał.Potem jak
        załozyłam sprawe o alimenty powiedział ze jak nie sciagnę komornika
        to załozy mi sprawe o widzenie z dzieckiem i założył przyznali mu w
        sądzie mimo że się przeciwstawiałam bo wiedziałam że to źle na nią
        wpłynie i co ?????Pod rygorem sądu miał już 5 razy widzenie i ślad
        po nim zaginął ma to głęboko gdzieś...przygotowałam dziecko na tą
        wizytę bo myslałam że jak sad nakazał to się jakoś wezmie za siebie
        to przeciez on chciał ją widywac.Teraz dziecko cierpi-czeka-mysli-
        pisze listy pełne żalu i goryczy chodzi i mówi że nikomu nie jest
        już potrzebna i co teraz ???? teraz na nowo musze dziecko okłamywac
        i układać jej w małej główce wartości....a już była na prostej i ona
        i ja.....dziecko zostało potraktowane jako karta przetargowa....ono
        też czuje i co ja teraz mam dziecku powiedzieć, zburzył nasz świat w
        szczególności dzieck bo teraz czeka a jego nie ma bo po co!!!! Co
        taki dzieciaczek ma w główce jak ukształtuje się jego psychika w
        przyszłości .......radzę zostawić to tak jak jest a córce powiedzieć
        że dopiero jak tata tego będzie chciał.A gdzie był przepraszam kilka
        lat wczesniej tak jak mój dziecko miało 2 operacje o czym wiedział
        nawet to go niezainteresowało. Co jest miedzy partnerami nigdy nie
        powinno odbijac się na dziecku...niestety Ci panowie nie dojzali.
    • marzeka1 Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 18:45
      Też myślę,że Twoje relacje z byłym mężem nie powinny rzutować na jej relacje z ojcem.Jesli były mąż chce się widywać, córka tym bardziej- nie powinnaś zabraniać, bo to nie skończy się dobrze.Najlepszy byt wcale nie musi oznaczać tylko bytu materialnego i prac dla dziecka za granicą, tylko poczucie psychicznego bezpieczeństwa.A najgorsze to mówić córce w czasie awantury: zobacz, jaki tatuś jest okropny,nigdy cię nie chciał (nawet gdyby to była prawda!!!), a zobacz, jak mamusia się dla ciebie poświęca.Chyba powinnaś jakoś sensownie ułożyć sobie kontakty z eksem,właśnie mając na względzie dobro córki.
    • sir.vimes Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 18:50
      To jest dla ciebie bolesne ale...
      Przecież to całkowicie normalne, ze dziecko chce widywać ojca.

      I pewnie sama chce go "ocenić", przekonac się czy jest szansa na porozumienie,
      czy ojciec ją pokocha, czy ona go pokocha.

      Zabranianie wymawiania jego imienia, robienie z jego osoby wielkiego tabu to
      prosta droga do napraawdę ogromnych problemów.

      Pozwól córce poszukiwać kontaktu z ojcem, nawet jeżeli wiesz, że na pewno znówją
      odrzuci. To jest JEJ życie i ona mUSI spróbować zrobić to SAM.

      Twoja córka nie jest już ani małym dzieckiem, ani nastolatką - doskonale
      rozumiem, ze trudno Ci pogodzić się z tym, ze ma cierpieć na własne konto.

      Ale - może jest tez jakaś szansa na optymistyczne rozwiązanie tej sprawy. Może
      ojciec dorósł i zapewni dziecku jakies chocby minimum więzi emocjonalnej. Myslę,
      że to lepsze niż nic. Nawet jeżeli wydaje ci się , ze taki spóźniony kontakt to
      ochłap (oi w pewnym sensie się z Tobą zgadzam) to moze stać się ważnym i
      pozytywnym elementem życia Twojej córki.


      • mama303 Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 19:42
        zgadzam sie z poprzedniczkami.
        To świete prawo córki - spotykac sie ze swoim ojcem. Nie powinnaś
        jej tego zabraniac ani tez w żadnym wypadku nie oczerniaj
        ojca /nawet jeśli masz o nim takie a nie inne zdanie/. Robisz tym
        dziecku krzywdę - w końcu ona jest częscia tego człowieka i nosi
        jego geny. To trochę jakbys źle mówiła o niej samej.
        • triss_merigold6 Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 20:30
          Mam identyczne zdanie: połowa tożsamości dziecka to geny jego ojca.
          Matka nie ma prawa oczekiwać, że dziecko w imię lojalności z nią
          odetnie się dobrowolnie od kontaktów z ojcem. Siedmiolatka to nie
          dwulatka - będzie potrafiła powiedzieć gdyby w towarzystwie ojca
          czuła się źle lub krzywdzona.
          BTW mogę się założyć, że gdyby pani autorka wątku była w nowym
          trwałym związku to nie upierałaby się aż tak.
    • makurokurosek Re: córka chce widywać ojca 09.03.08, 20:48
      To co jest między tobą a twoim byłym , to tylko i wyłączna wasza sprawa .
      Pogrywanie uczuciami dziecka nigdy nikomu nie wychodzi na dobre. Teraz gdy córka
      jest mała, twój szantaż emocjonalny działa, córka poświeci wszystko by nie
      stracić twojej miłości, by nie stracić ciebie. co jednak będzie za kilka lat gdy
      mała będzie miała 15 lat, gdy zacznie przechodzić okres buntu, gdy ty nie
      będziesz już autorytetem. Wówczas twoją obecną postawę wykorzysta do walki z
      tobą, przy każdej okazji z zimnym spojrzeniem wykrzyczy ci swoją złość, swój
      żal, może nawet nienawiść.
      Zastanów się czy będziesz w stanie za kilka lat z kamienną twarzą i niewzruszona
      jej oskarżeniami bronić swojej postawy.
      Zrobisz jak uważasz, ale przy swoich decyzjach uwzględnij, że okres w którym ty
      decydujesz o córce, kiedy twój szantaż na nią działa bardzo szybko zbliża się do
      końca.
      • makurokurosek Re: córka chce widywać ojca 10.03.08, 01:36
        jeszcze jedno, odnośnie twojej wypowiedzi
        "sytuacje i nie rozumiem dlaczego on mialby na tym wszystkim wyjsc
        tak jak tego pragnie-j"

        to ty sama robisz z byłego biednego, pokrzywdzonego mężczyznę,który nie mógł
        udowodnić jakim byłby wspaniałym ojcem. Nie pozwalając im na kontakty robisz z
        siebie potwora podczas gdy twój były staje się ideałem. Zastanów się dlaczego po
        latach zmarłych wspominamy przez pryzmat miłych wspomnień. czy dlatego że byli
        ideałami , nie mieli wad, czy może dlatego że z biegiem czasu zamazujemy niemiłe
        wspomnienia, patrzymy na nie już z innej perspektywy, pamiętamy to co chcemy
        pamiętać. Każdy z nas chce być kochany, dlatego podświadomie tłumaczymy
        negatywne sytuacje, wybielamy je oraz pielęgnujemy te miłe. trudno aby twoja
        córka pamiętała wasze kłótnie, pielęgnuje za to w sobie wizje idealnego ojca
        .jeżeli nie skonfrontuje tego z rzeczywistością , ciebie będzie wyniła za brak
        ojca, lub jeszcze gorzej winiła siebie za wszystkie twoje nieszczęścia.
    • scher Re: córka chce widywać ojca 10.03.08, 01:21
      Z przerażeniem czytałem pierwszy post. Jaką porcją jadu i nienawiści
      do byłego męża potrafi autorka obarczyć to małe dziecko! Stosuje w
      książkowej postaci szantaż emocjonalny, jest egoistyczna i
      samolubna. Nie potrafi się dla dobra dziecka wznieść ponad osobiste
      urazy i uprzedzenia. Robi córce krzywdę, wdrukowując nienawiść do
      mężczyzn, bardzo prawdopodobne, że z tego powodu małżeństwo córki
      będzie równie nieudane.
      • default Re: córka chce widywać ojca 10.03.08, 09:23
        Popieram schera w całej rozciągłości! Można sobie byłego dowolnie
        mocno nienawidzieć, ale dziecko nie może o tym wiedzieć, nie wolno
        mu czegoś takiego nawet sugerować! Autorka wątku powinna cieszyć
        się, że sprawy potoczyły się tak, a nie inaczej, że "marnotrawny"
        ojciec odnalazł się i chce nawiązać kontakt z córką, to dla niej
        szalenie ważne! Im bardziej będziesz jej tego bronić, tym gorzej dla
        Ciebie - nawet jeśli zadeklaruje lojalność wobec Ciebie, to ukryty
        żal pozostanie i jej tajona miłość do ojca kiedyś obróci się
        przeciwko Tobie. Daj jej pełną swobodę w spotykaniu się z nim - to
        Ty sama tworzysz wokół tego faktu aurę niezdrowych emocji, gdybyś
        traktowała to naturalnie, także i ona podchodziła by do tego
        spokojnie. Nie dziw się, że ojciec dopiero teraz chętnie spotyka się
        z córką - widocznie z młodszym dzieckiem, zwłaszcza nieznanym na co
        dzień nie bardzo umiał nawiązać kontakt, zająć się, spędzać czas.
        Wiele facetów tak ma, że dopiero 6-8-latek staje się w miarę
        odpowiednim towarzyszem. Mój były, mimo że nigdy nie miał
        zabronionego kontaktu - wręcz przeciwnie, był zachęcany - tak
        naprawdę serdecznie i z serca zaczął spędzać czas z córką jak
        skończyła 6 lat. Często spędzała u niego weekendy, jeździła z nim na
        wakacje - i nigdy, przenigdy nie robiłam żadnych negatywnych uwag na
        jego temat. Że jest trąbą, dziwakiem i życiową niezgułą przekonała
        się sama, kiedy na tyle dorosła by to samodzielnie ocenić smile A jako
        dziecku zupełnie jej to nie przeszkadzało, ma inne cechy, które jej
        odpowiadały. Pomyśl - Ty widzisz u swojego byłego te negatywne
        cechy, które uderzyły w Ciebie, a przecież Twoja córka widzi go
        inaczej, dla niej jest OK, nie wymagaj od niej aby odczuwała wobec
        niego - wobec swojego ojca - takie uczucia jak kobieta wobec byłego
        mężczyzny!
      • sir.vimes Scher 10.03.08, 12:52
        Ale naprawde bardzo mało osób potrafi poradzić sobie z własna krzywdę nie
        przenosząc żalu na dzieci.

        Autorce wątku potrzebna jest raczej porada JAK i DLACZEGO to zrobić a nie nic
        nie wnosząca krytyka.

      • kol.3 Re: scher 23.05.08, 08:39
        To przeczytaj scher drugi post autorki wątku.
    • ik_ecc Re: córka chce widywać ojca 10.03.08, 02:06
      (1) Mowienie dziecku, ze jego ojciec jest nic nie wart jest
      rownoznaczne z mowieniem, ze ono samo nie jest nic warte.
      (2) Twoja corka nie powinna placic za to, ze WY nie mozecie sie
      dogadac, ze TY masz do niego pretensje.

      Wg mnie jak najbardziej powinnas zezwolic na kontakt i - o ile
      ojciec nie jest alkoholik, kryminalista, itd. - niekoniecznie w
      Twojej obecnosci. Dziecko powinno sobie samo wyrobic na jego temat
      zdanie. Kto wie, moze bedzie miedzy nimi ok i byc moze stanie sie
      wartosciowa postacia w jej zyciu. Ojciec to bardzo wazna osoba w
      zyciu dziecka - zarowno dziewczynek jak i chlopcow. A moze nie
      bedzie miedzy nimi ok - wtedy sama dojdzie do podobnych wnioskow jak
      Ty. Robienie awantury, zabranianie dziecku widzenia ojca wg mnie
      przyniesie wylacznie zle efekty.

      • myelegans Re: córka chce widywać ojca 10.03.08, 18:56
        Zamiatasz smieci pod dywan nie pozwalajac na kontakt ojca z corka.
        Sprawa przyschnie na razie, corka nie mogac porozmawiac o swoich
        emocjach straci do Ciebie zaufanie. Bedzie sobie idealizowala ojca,
        jako nastolatka mozesz miec z nia klopoty wychowawcze, nie mowiac o
        przyszlych relacjach z mezczyznami. Dzieko musi miec w zyciu oba
        modele i mezczyzny i kobiety, to wazne do ogolnego rozwoju
        emocjonalnego. Jak sie uprze, to za kilka lat sama moze nawiazac
        kontakt z ojcem w tajemnicy przed toba. chcesz tego?

        Odkrec to, poszukaj terapii dla siebie, zebys mogla sobie poradzic z
        wlasnymi negatywnymi emocjami do eksa. To trudne, ale nie rob z
        dziecka amunicji.
        Powodzenia
    • camel_3d pytanie.. 11.03.08, 09:57
      1. czemu si erozstaliscie.. czyja wina? przeciez winne sa dwie osoby.
      2. czy przypadkiem to, z enie chciac aby sie z nim widywala nie jest twoja mala
      zemsta?

      rozumiem, ze jest ci zal, ze ja zaniedbywal tyle lat, a teraz nagle odkryl ze ma
      corke.

      Ale jezeli zabronisz jej widywania si ez nim to bardziej zaszkodzisz jej i
      sobie niz jemu. COrka bedzie na ciebie wkurzona.

      Jasne, ze to jest przykre, ze facet przyszedl na gotowe. Ale wyobraz sobie, ze
      gdyby zostal moglibyscie sie klocic co dzien i miec znerwicowana corke...
    • angazetka Re: córka chce widywać ojca 11.03.08, 11:23
      Czuję się, jakbym czytała własną historię. Też byłam taką córką,
      którą nie interesował się ojciec ani jego rodzina - poznałam ich
      (ojca i dziadków) tuż przed I Komunią, czyli właśnie w wieku 8 lat.
      Dopiero wtedy sobie o mnie przypomnieli. Owszem, bardzo chciałam się
      z nimi spotykać, a mama umożliwiła mi te kontakty, gościła ojca w
      naszym domu, jedliśmy razem kolacje etc. Tylko że to ojciec nie
      dorósł do kontaktów ze mną - rzz przychodził, a raz nie, nie dzwonił
      miesiącami, a nawet latami, nie płacił alimentów. Ten stan trwał
      całe moje dzieciństwo i młodość. Wieczna szarpanina emocjonalna:
      będzie-nie będzie. Dopiero niedawno nauczyłam się sobie z tym
      radzić.
      Nie mówię, że Twoje dziecko będzie przeżywało podobne katusze, ale
      musisz być przygotowana na to, że ojciec dziecka nie stanie się
      przykładnym tatusiem z dnia na dzień i mała otrzyma od niego to,
      czego oczekuje. Ale warto, żeby to przeżyła. Jeśli ojciec faktycznie
      się "nawrócił", kontakt z nim będzie dla córki bardzo cenny i ważny.
      Jeśli nie i będzie się tak z nim szarpała jak ja ze swoim - cóż,
      wtedy przynajmniej będzie wiedziała, dlaczego się rozstaliście. Ale
      zaryzykować kontakty zawsze warto.
      • lucan29 do angazetka-odpowiedz 11.03.08, 19:30
        przykro mi ze i ty mialas taka sytuacje bo widze jak moje dziecko
        bardzo to przezywa i chcialam ci wlasnie przyznac racje i po raz
        kolejny przedstawic sytuacje pozostalym ze nie chodzi tu o moj
        szantaz emocjonalny -to absurd!!!wlasnie dokladnie jak napisalas-raz
        był raz nie,raz zadzwonił raz nie,raz obiecał ze przyjdzie a nie
        przyszedł-dokładnie tak sie dzieje z moją corką i z nim ,a ja na to
        juz poprostu patrzec nie moge i absolutnie nie zgodze sie z tym ze
        on moze sobie tak pogrywac jej uczuciami!!!ostatnio obiecal jej ze
        bedzie a nie było go i wiecie co ona na to?stwierdziła cyt;mam go
        gdzies; w zyciu nie spodziewalabym sie nawet takiej odpowiedzi z jej
        strony,,,i co?macie tatusia,,,jeden moze i na to miano zasługuje i
        sie stara faktycznie i dotrzymuje słowa -ale drugi na miano ojca nie
        zasługuje i nie zasłuzy w życiu!!!!ot cała historia.
        • makurokurosek Re: do angazetka-odpowiedz 11.03.08, 23:05
          ",kiedyś wybuchła miedzy nami obiema wielka
          awantura,rozpłakałam sie i mówiłam jej ze jest nic nie wart ze to ja
          dla niej wszystko robie i zapewniam jej najlepszy byt,wyjeżdżam za
          granice abyniczego jej nie zabrakło itd,wiem że ona bardzo mnie
          kocha,mamy wspaniały kontakt i po ostatniej awanturze obiecała za
          wiecej nie wymieni nawet jego imienia "

          zagrałaś na uczuciach córki, wymusiłaś na niej obietnicę, czy to nie jest
          szantaż emocjonalny. To czym według ciebie jest szantaż emocjonalny jeżeli nie
          wykorzystaniem swojej pozycji do manipulacji innymi.
          Córka powinna poznać i sama wyrobić sobie opinie na temat ojca, nawet jeżeli
          będzie ona zgodna z twoją. Chyba jednak nie do końca zrozumiałaś wypowiedz
          poprzedniczki, ja bynajmniej z niej nie wyczytałam poparcia dla twojego
          zachowania a jedynie pewne zrozumienie twojego zachowania.Przeanalizuj jeszcze
          raz wszystkie wypowiedzi.
          Ze swojego doświadczenia mogę ci powiedzieć, że ojciec nawet jeżeli nie jest
          idealny, nie jest słowny i ma dużo wad jest bardzo potrzebny i ważny zwłaszcza
          dla dziecka w wieku twojej córki. Wierz mi w okresie buntu twoja obecna
          manipulacja i postawa stanie się najsilniejsza bronią w ręku twojej córki, nawet
          jeśli będzie miała o ojcu taką samą opinię jaką masz ty.
          • storczyk70 Re: do angazetka-odpowiedz 12.03.08, 13:05
            Pierwszy wpis był moim zdaniem przepełniony nienawiścią do byłego i
            wielkim żalem do jego rodziny. Ja też byłam dzieckiem, które
            wychowywała matka. Nie chciała byśmy z siostrą spotykały się z
            naszym ojcem. Były ciche dni między mną i moją matką, były pretensje
            i oskarżenia pod adresem ojca. Nie jeździłam do niego na wakacje, bo
            mieszkał z panią k... Przekroczyłam już dawno 30-tkę. Od ponad 10
            lat jestem szczęśliwą córką taty. Moje dzieci mają kochanego
            dziadka. Coś jednak jest za coś. Moja matka nigdy nie pogodziła się
            z tym, że utrzymuję kontakt z moim tatą. Przez szereg lat tego nie
            robiłam, bo nie chciałam ranić mojej matki. Nie chciałam przeżywać z
            nią cichych dni, nie chiałam aby bolała ją głowa... Jak się to
            nazywa - oczywiście szantarz emocjonalny. Od kilku lat wogóle nie
            utrzymuję kontaktu z moją matką. To jej wybór. Nie popełnij błędu -
            ja też kiedyś kochałam matkę i ona podobno mnie teżsad
          • angazetka Re: do angazetka-odpowiedz 12.03.08, 20:31
            > Ze swojego doświadczenia mogę ci powiedzieć, że ojciec nawet
            jeżeli nie jest
            > idealny, nie jest słowny i ma dużo wad jest bardzo potrzebny i
            ważny zwłaszcza
            > dla dziecka w wieku twojej córki.

            O tak, taki niesłowny, nieodpowiedzialny ojciec np. potrafi świetnie
            i trwale podkopać poczucie własnej wartości córki (bo ile jestem
            warta, skoro nawet tata nie traktuje mnie jak kogoś ważnego?). Jest
            to faktycznie niezbędne dziecku.
            • makurokurosek Re: do angazetka-odpowiedz 13.03.08, 09:16
              mój ojciec był alkoholikiem, zmarł gdy miałam niespełna 18 lat mój brat miał
              wówczas 6,5. Kilka ostatnich lat mojego ojca to typowy dół alkoholika, dno,
              miesięczne cugi i dwu trzy tygodniowe przerwy. Po jego śmierci młody przez co
              najmniej trzy lata szukał ojca w każdym mężczyźnie pojawiającym sie w domu.
              My byliśmy juz dorośli łatwiej nam było zaakceptować pewne rzeczy , zrozumieć ,
              pozbierać się ale młody potrzebował ojca, potrzebował go pomimo że jego
              prawdziwy ojciec nie zawsze był słowny, nie zawsze był trzeźwy, nie zawsze był.

              "O tak, taki niesłowny, nieodpowiedzialny ojciec np. potrafi świetnie
              > i trwale podkopać poczucie własnej wartości córki (bo ile jestem
              > warta, skoro nawet tata nie traktuje mnie jak kogoś ważnego?). Jest
              > to faktycznie niezbędne dziecku. "
              A ile jestem warta skora mama mnie kocha tylko gdy robie to co ono chce, gdy
              nie zadaję kłopotliwych pytań. Ile jestem warta skoro nawet mama uznała że nie
              zasłużyłam na ojca.
              Chcesz bawić sie w szermierkę kto jest bardziej podły matka szantażująca
              emocjonalnie swoje dziecko i uniemożliwiająca kontakt z dzieckiem, czy ojciec
              który nie potrafi być ojcem ? Sądzę, że obydwoje postępują egoistycznie i
              najmniej liczą sie z dobrem dziecka. matka traktuje dziecko jak kartę
              przetargową, wykorzystuje je do osobistej walki z byłym, a ojciec
              niedojrzałością i niesłownością.
              • angazetka Re: do angazetka-odpowiedz 13.03.08, 09:51
                > Chcesz bawić sie w szermierkę kto jest bardziej podły matka
                szantażująca
                > emocjonalnie swoje dziecko i uniemożliwiająca kontakt z dzieckiem,
                czy ojciec
                > który nie potrafi być ojcem ?

                Nie chcę. Pisałam o własnych doświadczeniach, w których mamiee nie
                mogę nic zarzucić (kontaktów z ojcem mi nie broniła, pisałam o tym),
                a ojcu, owszem, sporo. Jasne, że dziecku ojciec jest potrzebny.
                Tylko że niektóre typy ojców (a matek na pewno też) więcej dziecko
                kosztują (w sferze emocji) niż mu dają.
                Powtórzę - zawsze warto w takich sytuacjach umożliwić dziecku
                kontakt z ojcem. Albo tegoż ojca zyska, albo zrozumie, dlaczego
                rodzice się rozstali.
                • makurokurosek Re: do angazetka-odpowiedz 13.03.08, 11:26
                  > Tylko że niektóre typy ojców (a matek na pewno też) więcej dziecko
                  > kosztują (w sferze emocji) niż mu dają..
                  > Powtórzę - zawsze warto w takich sytuacjach umożliwić dziecku
                  > kontakt z ojcem. Albo tegoż ojca zyska, albo zrozumie, dlaczego
                  > rodzice się rozstali.

                  To właśnie większość z wypowiadających sie tu osób napisała, w mniej czy
                  bardziej delikatny sposób, ale jednak sens ten sam.

    • mw144 Re: córka chce widywać ojca 12.03.08, 13:22
      Jestem za tym, żeby matkom takim jak Ty odbierać prawa
      rodzicielskie. Pocieszający jest fakt, że prędzej czy później
      zostaniesz za to, co robisz ukarana, kiedy córka odwróci się od
      Ciebie. Szkoda tylko dziecka, że musi przez to co jej fundujesz
      przechodzićsad
      • muszkamam32 do mw144 12.03.08, 17:27
        czytalam obydwa posty i uwazam ze przesadzilas lub przesadziles -bo
        nie wiadomo czy jestes kobieta ,ale z wypowiedzi wynika ze nie!sadze
        ze za surowo i pochopnie osadzasz autorke tekstu a nie jestesmy tu
        po to zeby osadzac tylko zeby pomuc cos doradzic,z tekstu wynika ze
        pseudo tatus pogrywa i to bardzo wyraznie z uczuciami malej i powiem
        wiecej kilka lat temu ptrzechodzilam to samo z moja corka ktora
        obecnie ma 12 lat,i powiem tylko tyle ze zyje nam sie bardzo dobrze
        bez tatusia,mam partnera zyciowego ktory kocha ja a ona jego ,a z
        tatusiem ktory wlasnie jak zostalo to juz wczesniej opisane -raz byl
        a raz nie ,obiecal i nie dotrzymywal slowa-corka sama zdecydowala ze
        nie chce miec nic wspolnego.niestety moi drodzy ale nie wszyscy sa
        tacy sami,i zgadzam sie ze kto nie doswiadczy sam to nie moze sie
        dostosunkowac i wypowiadac regolek ksiazkowych bo to nie o to
        chodzi.autorce zycze powodzenia mozesz sprobowac porozmawiac z nim
        ale jesli naprawde zobaczysz ze nie ma sensu bo nie dociera do niego
        ze dziecko nie jest tylko wtedy kiedy on ma czas ale wtedy kiedy to
        ono go potrzebuje,to dajcie sobie spokuj obydwie-szkona nerwow!
        • muszkamam32 swietny przyklad 12.03.08, 17:40
          polecam przeczytac CHLOPCZYK PORWANY PRZEZ OJCA ZOSTAL ZNALEZIONY W
          BELGII,,nic dodac nic ujac o odpowiedzialnosci facetow wobec
          dzieci.panowie- nie wystarczy zrobic!trzeba wychowac, a obowiazki z
          cala pewnoscia nie sa podzielone symetrycznie pomiedzy kobiete a
          mezczyzne!!!
          • lila1974 Re: swietny przyklad 12.03.08, 18:01
            Oczywiście, że nóż się w kieszeni otwiera, gdy się ma do czynienia z
            gnojkiem zamiast kochającym tatą, ale to DZIECKO samo musi się na
            ojcu poznać.

            Matce mogą się w kieszeni otwierać wszystkie kuchenne noże i inne
            scyzoryki, a i tak nie ma prawa ZABRONIĆ córce spotkań z ojcem. Musi
            zrobić wszystko, by te wizyty ułatwić, a przynajmniej stworzyć
            atmosferę, w której dziewczynka będzie miała pełen komfort
            psychiczny a nie zamartwiala się tym, że stoi między młotem a
            kowadłem.

            Wiem dobrze, jakie emocje towarzyszą matce, która patrzy jak jej
            dziecko cierpi, bo tatuś pojawia się od wielkiego dzwonu, narobi
            zamieszania, naobiecuje Bóg wie czego, a potem znów odpłynie w siną
            dal. Niestety mądra matka patrzy, wspiera i zaciska zęby.
            • lucan29 do lila1974 12.03.08, 19:59
              bardzo dziekuje za odpowiedz juz po raz kolejny,musze powiedziec ze
              jakos pani slowa mają na mnie kojący wpływ,są najbardziej ze
              wszystkich innych-pełne zrozumienia.nie chce byc absolutnie zle
              odebrana,w innych jest rowniez duzo prawdy,ale te pani odczowam
              najbardziej pozytywnie...bardzo podobna sytuacje opisala rowniez
              muszkamam32,i mysle ze ona w pelni rozumie poniewaz jej historia
              jest prawie identyczna...a ile jeszcze jest takich kobiet i
              dzieci...?moze one sie odezwą i opiszą jak postąpiły...acha jeszcze
              jedno-prosze o nie wpisywanie bzdurnych odpowiedzi (chyba jakiegos
              pana ) typu-takiej matce jak ja powinny byz zabrane prawa
              rodzicielskie,,,-bo to sie mija z celem,i taka osoba jesli ma jakis
              głęboki uraz i nie wyleczone rany po nieudanym związku-niech nie
              zabiera głosu,,ja potrzebuje rady i powaznej opinii a nie bzdur i
              złosliwości!!!!!dzieki.
              • mw144 Re: do lila1974 14.03.08, 09:03
                Jestem i córką i matką. Właśnie dzięki takiej kobiecie jak Ty, która
                sama wiedziała co dla dziecka jest lepsze mam spie*** parę lat życia
                i sama tego błędu nie popełnię, bo doświadczyłam na własnej skórze,
                że dziecko ma święte prawo do kontaktów z własnym biologicznym ojcem
                czy to się szanownej sflustrowanej mamuni podoba czy nie. A zdanie o
                ojcu takie lub inne wyrobi sobie samo bez Twojej pomocy. Twoim
                obowiązkiem jest jedynie mu te kontakty umożliwić.
    • nangaparbat3 Re: córka chce widywać ojca 12.03.08, 21:33
      Lucan, masz rację, że źle jest, kiedy ojciec umawia sie i nie przychodzi,
      spóźnia się, kiedy dziecko nie moze na nim polegać.
      Ale jeszcze gorzej, kiedy w ogóle nie ma z nim kontaktu - skoro córka chce sie z
      nim spotykać, to znaczy, ze jest jej to potrzebne, ze dostaje od niego coś, co
      dla niej wazne i dobre.
      Rozumiem Twoją gorycz i Twój gniew ma byłego męża i jego rodzinę - jednak
      uważam, że nie powinnaś nigdy źle mówić o nim dziecku, nie powinnas wymuszać na
      niej obietnic, ze nie bedzie go widywać, że nie bedzie o nim mowić.
      To jest jej ojciec, i jaki by nie był, ona ma prawo go kochać, tęsknic za nim,
      spotykac się z nim. I - jak juz ktoś napisał, o ile on nie jest alkoholikiem czy
      przestepcą - nie w Twojej obecności.

      Z pierwszego postu wynika, ze zupełnie nie masz do niego zaufania - czy jednak
      na pewno masz racjonalne podstawy by obawiac się, kiedy sie spóźnia z córką, że
      stało jej się coś złego? Czy cokolwiek uzasadnia niepokoj, ze skrzywdzi ja czy
      pozwoli, by spotkala ją krzywda?
      • gosiana6 Re: córka chce widywać ojca 13.03.08, 13:27
        Moja matka też wieszała psy na moim ojcu. Idealny rzeczywiście nie
        był, miał całe mnóstwo wad, wpadał w ciągi alkoholowe, bywał niezbyt
        miły dla mnie (chyba kojarzyłam mu się z moją matką) i apadyktyczny.
        Typowy Skorpion. Alimenty płacił. Teraz już nie żyje. Ale mogę
        szczerze powiedzieć że go na swój sposób kochałam i dobrze że go
        znałam, bo to był Mój ojciec, jedyny i prawdziwy. Z czasem
        rozumiałam różnicę między nim a matką. Twoja córka jest mądrą
        dziewczynką, pozwól jej samej ocenić ojca. Wiem że Ciebie to boli bo
        każdy z nas jest trochę egoistą, ale zrób to dla niej bo to widać
        dla niej ważne. I nie mów źle o jej ojcu bo będzie miała żal do
        Ciebie. Nikt nie lubi jak się obraża jego rodziców. Staraj się być
        ponad tym, powodzenia
    • jakw Re: córka chce widywać ojca 13.03.08, 21:16
      Lucan, twoje życzenia mogą nie mieć znaczenia - skoro tata ma do
      tego prawo. A jeśli córka chce - to ja bym jednak nie zabraniała.
      Zwłaszcza, że zabraniasz, bo "ponieważ nigdy mi nie pomógł gdy tego
      najbardziej potrzebowałam ,nie pomogła nigdy jego rodzina".
      Bo córka może ci to kiedyś wypomnieć. A obiecywanie:"nie wspomnę
      jego imienia" to już nie wiem jak nazwać. Porozmawiaj najpierw z
      byłym, ustalcie jakieś zasady. Nie upierałabym się na kontakt tylko
      w twojej obecności. To nie jest malutkie dziecko. A jak się nie
      zgodzisz, to musisz liczyć się z
      a) interwencją policji/sądu itp
      b) tym, że córka i tak się będzie z nim widywała - jak nie teraz to
      za jakiś czas - i kiedyś może rzucić ci w twarz:"to przez ciebie nie
      mam ojca"
    • artjoasia Re: córka chce widywać ojca 13.03.08, 22:27
      Wiesz, parę moich serdecznych koleżanek jest w podobnej sytuacji i przegadałyśmy
      na ten temat długie godziny. I chyba jest regułą, że jeżeli ojciec faktycznie
      nie jest w porządku wobec dzieci, to dzieci prędzej czy później same się od
      niego odwracają. Np. moja przyjaciółka od 20 lat nie chce mieć żadnych kontaktów
      z ojcem; dzieci innej przyjaciółki (10 i 11 lat) od dawna protestują przeciwko
      wizytom u ojca... Jednak dzieje się tak wtedy, kiedy jest to wyłącznie ICH
      decyzja - matka nie zabrania, nie oczernia, nie zmusza do obietnic...

      Rozumiem Twój ból, wściekłość, rozgoryczenie; na pewno to, że córka chce widywać
      ojca, uważasz za straszną niesprawiedliwość i nielojalność wobec Ciebie. I tak,
      to jest niesprawiedliwe - ale ona jest jeszcze za mała, żeby to zrozumieć.
      Sposób, w jaki z nią o tym rozmawiasz, naprawdę do niczego dobrego nie prowadzi,
      a może kiedyś obrócić się przeciwko Tobie. Na pewno w ten sposób nie sprawisz,
      że córka nie będzie chciała się widywać z ojcem. Obarczasz ją tylko ciężarem
      problemów, do których jeszcze nie dorosła. Ośmioletnie dziecko to nie mały
      dorosły! Ona potrzebuje opieki, miłości obojga rodziców, stabilności, poczucia
      bezpieczeństwa. I na pewno nie powinna w tym wieku dokonywać wyboru pomiędzy
      ojcem a matką. Rozumiem, że prawdopodobnie po prostu czasem nerwy Ci puszczają i
      nie mam zamiaru Cię za to potępiać. Postaraj się jednak dla dobra córki
      rozładowywać złe emocje w inny sposób - kiedy jesteś bardzo zdenerwowana pogadaj
      z przyjaciółką czy kimś z rodziny (a nie z dzieckiem), idź na rower, naucz się
      technik relaksacyjnych, idź do Kościoła czy cokolwiek innego. Jeśli już dojdzie
      do rozmowy z córką na temat ojca, postaraj się nie oczerniać, nie uogólniać, nie
      oceniać go jako człowieka (tata jest zły). Zamiast tego lepiej jest mówić o
      konkretnym zachowaniu i swoich odczuciach w związku z tym (zabolało mnie, kiedy
      tata zrobił to czy to).

      Może to w tej chwili wydaje Ci się trudne - ale zaufaj swojej córce i jej
      instynktowi. Jeśli ten człowiek rzeczywiście nie zasługuje na jej miłość i
      szacunek, to możesz być pewna, że ona szybko to odkryje.

      Bardzo odradzam spotkania w Twojej obecności. Nawet jeśli nie będziecie sobie
      skakać do oczu, to dziecko i tak na pewno wyczuje napiętą atmosferę. Twój eks w
      Twojej obecności prawdopodobnie też nie zdobędzie się na nawiązanie prawdziwego
      kontaktu z dzieckiem. Niczemu nie służy spotkanie, na którym wszyscy będziecie
      zdenerwowani, będziecie siedzieć w sztywnym milczeniu albo od czasu do czasu
      warczeć na siebie. Powstrzymaj swoją chęć kontrolowania sytuacji i zdaj się na
      rozsądek córki!

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was obie, smile
    • kicia031 Re: córka chce widywać ojca 14.03.08, 13:42
      To chyba oczywiste, ze dziecko powinno sie widywac z biologicznym.
      Dodatkowa korzysc dla ciebie moze byc taka, ze biologiczny zacznie
      wreszcie placic alimenty.
    • libra.alicja Re: córka chce widywać ojca 15.05.08, 15:42
      Znam podobny przypadek, gdzie matka nie robiła przeszkód dla
      spotkań syna z ojcem, ale ojciec chciał być wyłącznie świętym
      mikołajem. Wpadał rzadko przywożąc furę wymarzonych prezentów,
      fundując atrakcje. Mama w tym czasie schodziła na dalszy plan, bo
      ona przeciez nie była taka dobra, ona TYLKO dbała o syna na codzień,
      ale tak niedoceniona była do czasu dojrzewania syna. Gdy dorastał
      zrozumiał, kto był jego prawdziwym troszczącym się rodzicem, kto
      daje mu oparcie. Z ojcem ma stosunki tylko grzecznościowe i
      sporadyczne. Z matka był związany bardzo silnie aż do jej smierci.
      Ona po prostu przeczekała ten szczenięcy czas, gdy mały zafascynował
      się ojcem, a raczej jego materialną rekompensatą nieobecności.
      • maksimum Ale Ci baby dowalily! 15.05.08, 16:20
        Nie powinnas zgadzac sie na samodzielne spotkania ojca z corka.
        Jesli przez 6 lat nie interesowal sie corka,ani nie placil
        alimentow,to jaka jest gwarancja,ze jest normalnym czlowiekiem?
        Wiadomo,ze dziecko chce miec obojga rodzicow i to niezaleznie od
        sytuacji w jakiej sie rozstali,bo dziecko po prostu nie rozumie,ze
        bez pieniedzy nie da sie zyc.Jesliby choc troche ja kochal,to
        znalazlby czas przynajmniej raz w miesiacu na wizyty przez ostatnich
        6 lat.
        Dziewczynka jest odchowana,to stary chce teraz przyszpanowac,ze ma
        dziecko i to jakie ladne.
        Tylko nie pisz,ze on w dalszym ciagu nie placi alimentow.
        Staremu i tesciowej jest potrzebna resocjalizacja.
    • marianna72 Re: córka chce widywać ojca 15.05.08, 17:38
      Nie wiem co poradzic chyba nie ma dobrego wyjscia z tej sytuacji.
      U nas podobnie tzn syn ma 15 lat i szuka kontaktow z ojcem .
      Nie zabraniam ale inicjatywa wychodzi glownie od syna,Tata obiecuje
      spotkanie badz telefon a potem przez miesiace sie nie odzywa do
      nastepnego razu czyli do telefonu mojego syna.
      Przykro patrzec jak syn czuje sie odrzucony ale nic specjalnie
      poradzic na to nie moge.
      Ostatnio syn zadzwoni do Taty na wigilie .Moj byly maz mial
      oddzwonic po 2 tygodniach i co nic.
      Minela Wielkanoc , urodziny i imieniny syna mial nawet bierzmowania
      po Tacie ani widu ani slychu.
      Alimentow tez nie placi zawrotna syme 160 zl wink)

      A co do nie mowienia negatywnie o Tacie czasami jest ciezko bo co
      powiedziec kiedy dziecko samo przychodzi i sie zali ,ze ojciec od 4
      miesiecy sie nie odzywa.
      Mam mowic ,ze to dobry czlowiek tylko ,ze zapracowany albo nie ma
      pieniazkow na telefon.
      Moj syn to juz "prawie mezczyzna"i nie daje sobie wcisnac takich
      kitow.
      • lila1974 Re: córka chce widywać ojca 16.05.08, 00:46
        Nikt nie każe wciskać kitów i robić ojcu dobrego PR, skoro sam ma to
        gdzieś.

        Włąśnie o to chodzi, że dzieci nie są głupie i w końcu przejrzą na
        oczy, ale muszą same dojść do pewnych wniosków, przeżywanie tego za
        nie, chronienie na siłę ... obawiam się, z eprzyniesie skutek
        odmienny do zamierzonego.
    • maras22wro Re: córka chce widywać ojca 21.05.08, 14:39
      trudna sytuacja.. przykro mi ze tak jest
      • guderianka Re: córka chce widywać ojca 21.05.08, 14:49
        Nie możesz patrzeć przez pryzmat własnych żali i tego co przeszłaś z
        exem. Nie możesz stale być rozgoryczona. Myslę,że obawiasz się,że ex
        zabierze ci córkę. Że ona przestanie cię kochac,że nie będziesz dla
        niej najważniejsza na świecie. A przecież tak nie będzie..
        Ojciec jest ważny w życiu każdego dziecka,pozwól by twoja córka
        zobaczyła jaki on jest, by mogła sama wyciągnąć wnioski, by mogła
        się radować lub...zawieść się. Nie ochronisz jej przed pewnymi
        uczuciami. Wydaje mi się,że aktem najwyższej miłosci byłoby
        pozwolenie dziecku na spotkanie z tatą. Bądź jak mama z przypowieści
        o Salomonie.
        Trzymaj sie
        • cynta Re: córka chce widywać ojca 22.05.08, 05:10
          Z jednej strony to prawda co napisano powyzej a z drugiej... ja bylam takim
          dzieckiem, ktore kochalo rozwiedzionego tatusia bez zadnych ograniczen, wszystko
          co mowil bylo prawda a wszystko co obiecywal mialo sie lada chwila spelnic.
          Podjudzana przez ojaca najezdzalam na matke, wymyslalam jej itp,. z biegiem lat
          zniweczylam jej milosc do mnie i na odwrot a ojciec okazal sie byc
          nieodpowiedzialnym mitomanem bez sladu zdolnosci wychowawczych, na szczescie
          odszedl bezpowrotnie i wiecej krzywd nie wyrzadzil. Wspanialomyslnosc ma tylko
          sens jesli jest obustronna. Musisz umowic sie z ojcem dziecka na spotkanie i
          ustalic granice, co moze a co nie, i jak to ma wygladac, np. nie moze robic
          czegos czego ty zakazalas itp, zobacz ja to sie rozwinie. Obarcz go jakimis
          obowiazkami zeby zrozumial ze posiadanie dziecka to nie tylko ladny obrazek, to
          tez ciezka i niewdzieczna praca, jak chce to musi miec oba , albo nic.. Ale nie
          wolno karac dziecka niewidzeniem sie z ojcem dlatego ze on nie placil alimentow,
          to nie ma nic do rzeczy..
          • kol.3 Re: córka chce widywać ojca 23.05.08, 08:52
            Myślę, ze niektórzy niepotrzebnie porównali swoje doświadczenia
            życiowe do wypowiedzi Lucan,sprawy te nie przystają do siebie. Lucan
            boi się o córkę i słusznie. Ojciec zostawił dziecko, nie kontaktował
            się, nie płacił alimentów - zemstę na matce przerzucił na dziecko.
            To go przekreśla. Poza tym pogrywał sobie dzieciakiem żeby zrobić
            matce na złość (nie dotrzymywał umówionych godzin itd.).
            Kobiecie z którą się rozwiódł mógł mieć coś za złe, ale szkodził
            swojemu dziecku.
            Myślę, że dziecku w tej chwili nie da się zabronić kontaktów z
            ojcem, myślę, że będą dla niej bardzo bolesne i mała wyjdzie z tego
            poraniona, ale w końcu zrozumie sytuację i oceni "ojca" prawidłowo.
            Osobiście nie wierzę w resocjalizację takiego człowieka.
    • qunegunda Re: córka chce widywać ojca 24.05.08, 20:20
      gdybym miała dziecko z tego typu facetem, brrrrrr
      załatwiłabym z nim żeby się nigdy nie pokazywał, nie wiem jak, ale
      środki mają tu znaczenie trzeciorzędne, dla pewności wyjechałabym w
      takie miejsce żeby nie mógl mnie znaleźć, a dziecku powiedziałabym
      że ojciec nie żyje. rozwiązanie jest ohydne, ale lepszego nie ma.
    • amelii77 Re: córka chce widywać ojca 07.06.08, 13:21
      No i powiem tak ojcu przyznali widywanie walczył jak lew chociaz 3
      lata wczesniej nie chciał i co.....teraz tez nie przyjeżdza chociaż
      dostał widywania, córka cierpi czeka, zamknęła sie w sobie nawet na
      dwór nie wychodzi, moczy sie w nocy czego kiedys nie było, boli ją
      brzuch robiłam wszystkie badania nic nie wyszło teraz płacze ze boli
      ją serduszko...tatuś potraktował dzieckko jako karte przetargowa i
      ma wszystko głeboko gdzies a teraz ja mam kolejny problem z
      dzieckiem i co teraz mam wymysleć, że gdzie jest tatuś, że za ile
      lat sie znowu obudzi i zateskni...koszmar jakie polskie prawo jest
      chore, panie Sedziny i panowie zróbcie coś z tym to nie jest dla
      dobra dziecka chociaz tak mnie w sądzie i w RODK zapewniano a ja
      byłam przeciwko i teraz co...daliscie mu prawo widywania bo on
      pięknie mówił a do dzisiaj go nie ma..........
      • srebrnarybka Re: córka chce widywać ojca 07.06.08, 13:28
        Jeżeli dziecko chce i ojciec chce, to uważam, że sąd powinien takie
        prawo przyznać, niezależnie od sprzeciwu matki. Ale, jżeli ojciec
        zaniedbuje OBOWIĄZEK widywania własnego dziecka, bo to nie tylko
        pracwo, ale i obowiązek, to sąd powinien potraktować to tak, jak
        wszelkich rodziców zaniedbujących własne dzieci.
        • chalsia Re: córka chce widywać ojca 07.06.08, 23:43
          > prawo przyznać, niezależnie od sprzeciwu matki. Ale, jżeli ojciec
          > zaniedbuje OBOWIĄZEK widywania własnego dziecka, bo to nie tylko
          > pracwo, ale i obowiązek, to sąd powinien potraktować to tak, jak
          > wszelkich rodziców zaniedbujących własne dzieci.

          no niestety nie ma polskim prawie paragrafu na to, by ukarać ojca
          nie wywiązującego się z kontaktów z własnym dzieckiem sad((
    • alina66 Re: córka chce widywać ojca 08.06.08, 18:49
      Byłam takim dzieckiem a po wielu latach matką w takiej sytuacji.
      Moja matka wciągnęła mnie w swoją prywatną wojnę z ojcem,
      szantażując emocjonalnie- ziała nienawiścią i nigdy nie powiedziała
      o ojcu dobrego słowa, jednocześnie uzależniła mnie bardzo od siebie
      na długo. z ojcem nie miałam kontaktu przez 10 lat. W wieku dość
      dojrzałym zrozumiałam, co
      zrobiła. I jest u mnie jak u storczyka- z ojcem mam dobry kontakt, z
      matką niestety nie.
      Kiedy sama rozwodzilam najważniejsze było dla mnie,żeby mój syn w
      zaden sposób nie był wciągany w sprawy między nami, a priorytetem-
      aby mial kontakt ze swoim ojcem. I ma.
      Chociaż nie było to łatwe ze względu na przypadłość mojego eksa, ale
      się udalo.
      Odłóż do kieszeni swoje emocje, bo może się zdarzyć w przyszłości
      jak u mnie i u storczyka - to Ty przegrasz....
      A przede wszystkim nie wymuszaj na corce tego typu obietnic- że nie
      będzie mówiła o ojcu - to naprawdę straszne dla dziecka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka