Dodaj do ulubionych

potrzebuję przegadać

11.03.08, 09:28
Dziewczyny i chłopaki mam spory dylemat. Udało sie wreszcie
poukładac zycie tak jak chciałam - praca blisko domu, spokojna
okolica i możliwość posłania dzieci do przedszkola blisko domu, bez
dojeżdżania i stania w korkach - teraz spod WArszawy wozimy do
centrum, bo tam pracowałam, bo tam przyjęli także dwulatka i
wspaniale sie nim zaopiekowali. Teraz złożyłam dokumenty do
przedszkola u nas w miasteczku i sądzę, że się dostaną, ale jest
dylemat: starszy syn jest już pięciolatkiem i pójdzie do grupy
pieciolatków. Na tym skończy się jego kariera w przedszkolu, bo
sześciolatki sa juz w szkole. Moge go oczywiście zostawić w
Warszawie i dalej wozić - trudno, ale co z młodszym? Młodszy jest
już trzyklatkiem i ma szansę chodzić ze swoją grupą od początku do
końca przedszkola blisko domu. Nie chcę ich rozdzielać, nie chcę też
co roku zmieniać przedszkola starszakowi - tak było w poprzednich
latach: zamknęli nam przedszkole pierwsze i przenieśli do innego.
Mało tego, w przedszkolu obecnym będzie miał szansę zrobić
sześckiolatki ze swoją grupą i to właśnie w przedszkolu (przedszkole
jest przy szkole, więc zakładam, ze nie bedzie tu żadnych zmian). Co
wybrać? potrzebuję opinii...
Obserwuj wątek
    • elioli Re: potrzebuję przegadać 11.03.08, 10:44
      Witaj,
      Skoro Wasze zycie przenioslo sie do innego miejsca zatem
      przenioslabym i dzieci. Starszy bedzie mial jeszcze czas aby poznac
      rowiesnikow z ktorymi rozpocznie szkole i wtedy bedzie czul sie
      swobodnie wsrod tych dzieci, a nie jako "nowy". Mlodszy szybciutko
      sie zaklimatyzuje. Im wczesniej tym lepiej bo gdy dzieci beda
      starsze to na tyle zwiaza sie z tamtym miejscem, ze bedzie im
      zdecydowanie trudniej.
      Pozdrawiam!
    • mbkow Re: potrzebuję przegadać 11.03.08, 18:33
      a gdzie dzieci beda chodzily do szkoly? bo przedszkole to jedno, a potem szkola,
      ktora trwa dluzej i czesto czesc dzieci znajacych sie z przedszkola uczeszcza
      potem razem np. do klasy.
      chyba bym pod tym katem spojrzala...
      • malabru Re: potrzebuję przegadać 12.03.08, 12:04
        A ja mam podobny dylemat, bo planujemy przeprowadzkę jeszcze przed
        końcem roku przedszkolnego.
        To przedszkole do kórego teraz chodzą moje dzieci bardzo mi
        odpowiada. Opiekunki są cudowne a co najważniejsze mają fantastyczne
        podejście do synka (2,5), który ma charakterek.
        Szukam przedszkola blisko naszego nowego domu. Jest takie jedno, ale
        mam dużo wątpliwości co do opieki nad dziećmi. Mam wrażenie że
        program jest przeładowany a dzieci trzymane w nadmiernej
        dyscyplinie. I mam dylemat.
        Ale na dłuższą metę dowożenie dzieci do obecnego przedszkola się nie
        sprawdzi. Za dużo czasu zajmą same dojazdy. Dzieci bedą musiały
        wcześniej wstawać, żeby dotrzeć do przedszkola na czas. Kupa
        pieniedzy pójdzie na transport i jeżdżenie w tę i z powrotem. A co,
        jesli przyjdzie dziecko odebrać wcześniej z przedszkola, bo np.
        dostało gorączki?
        Bardzo mi szkoda kontaktów z rówieśnikami, które nawiązały moje
        dzieci. Szczególnie w przypadku córki (4,5 roku). Córka też już raz
        zmieniała przedszkole. Wcześniej chodzila do przedszkola w Norwegii.
        Po powrocie do Polski szybko nawiązała nowe kontakty. I tak sobie
        myślę, że i tym razem nawiąże nowe znajomości, podobnie zresztą jak
        synek. Ja już raz zostawiłam dzieci na próbę w nowym przedszkolu,
        żeby mogły się poznać z dziećmi, oswoić z opiekunkami i poznać
        otoczenie. Dzieci szybko się odnalazły w nowym towarzystwie, co
        napawa optymizmem. Tak sobie myślę, że zmiany otoczenia rówieśników
        tylko ułatwią im kontakty towarzyskie w przyszłości. Łatwiej bedą
        nawiązywać nowe znajomości.
        no i rzeczywiście to co napisała Monika też ma znaczenie
        Ja widze jeszcze dodatkowy aspekt tej sprawy, bo mam córkę, która
        bardzo chciałaby zapraszać do domu koleżanki z przedskzola. Na razie
        nie mam na to warunków, bo mieszkamy w kawalerce, ale po
        przeprowadzce nasza przestrzeń życiowa się powiększy. Tam łatwiej
        bedzie zorganizować przyjęcie urodzinowe i nie ukrywajmy, szybciej
        uda się zaprosić koleżanki z podwórka (i nowego przedszkola) niż
        koleżanki z przedszkola, które jest oddalone od miejsca zamieszkania
        o 30 km (bo u nas akurat tak to bedzie wyglądało).
        Chyba nie ma idealnego rozwiązania takiej sytuacji. Trzeba sobie po
        prostu zrobić bilans plusów i minusów i wybrać rozwiązanie
        korzystniejsze, mimo, że będzie się ono wiązało również z jakimiś
        niedogodnościami.
        • oliwia244 Re: potrzebuję przegadać 14.03.08, 16:54
          ja bym sie koncentrowała na życiu blisko domu smile
          • monia420 Re: potrzebuję przegadać 18.03.08, 21:51
            dzięki za wpisy... na razie czekamy na wyniki rekrutacji w
            przedszkolu. W poprzednich latach się nie dostali, ale w tym roku,
            to już musi się udaćsmile wszystko się udajesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka