mirka17
24.09.03, 08:51
Mój Romek ma 5 i pół roku i czasem (od dawna) "bije" młodszą o dwa lata
siostrę. Idzie sobie przez pokój, Agnieszka gdzies tam siedzi... i buch ją w
głowę, przechodzi obok w kuchni i pac ję w placy. Tak sobie, bo była blisko.
Tłumaczę, że tak nie mozna, czasem po którymś razie wściekam się, krzyczę,
wymierzam kary, np nie będzie dobranocki, spaceru. Czasem dostaje za karę
klapsa i glupio pytam czy było miło, choć wiem że to paranoja bić za bicie.
Wiem dobrze że najlepszym sposobem na wychowanie jest nagradzanie, ale tu nie
ma za co nagradzać. Co mam robić, bo juz sama nie wiem a nic nie działa. Czy
to zazdrość, odreagowanie przedszkola czy co? W stosunku do Marcinka jest
zawsze ok. Co mi poradzicie? Mirka17