Dodaj do ulubionych

Gdzie popełniłam błąd?

19.12.08, 17:55
Witam
Mój syn ma 5 lat, chodzi do 1 klasy (mieszkamy w Szkocji). Od
jakiegoś czasu strasznie denerwuje mnie to że synek wiecznie robi to
co koledzy. Czyli np na przerwie nie zje kanapki bo kolega tez nie
jadł, biegnie tam gdzie kolega, jak kolega niszczy jakąs rzecz
mojego syna to stoi i sie gapi nie odzywając sie słowem. Mogłabym
tak do rana wymieniać. Nie chcę zeby był przysłowiowym kozłem
ofiarnym, chciałabym żeby miał również własne zdanie,a nie tylko
ogladał sie na to co robią inne dzieci. Nie wiem jak z nim
rozmawiac, próbowałam tłumaczyc, że on też ma prawo wymyślać
zabawy,że nie może pozwalać zeby kolega niszczył jego rzeczy (to
ponoć najlepszy kumpel ale jak sie lepiej przyjrzeć to wyglada to
raczej tak, że moj robi za chłopca na posyłki)Mówię mu, że jak ma
ochote dokonczyc śniadanie w szkole to może koledze powiedzieć by na
niego poczekał albo dołączyc do zabawy za chwile, tłumaczę mu ze
przecież kolega sie na niego nie ogląda. Niewiele to jednak daje.Na
pewno nie jest to wina języka bo syn dobrze zna język i buzia mu sie
nie zamyka, zresztą w Polsce z innymi dziecmi było podobnie ale że
były to raczej kontakty pod okiem rodziców wiec tak tego nie
odczuwałam, teraz jednak boje sie jak bedzie za jakis czas jak
chłopcy podrosną i zaczną wymyślac głupsze zabawy niż wyrwanie kół z
resoraka. Czy ktoś miał podobną sytuacje? Mogę jakoś wpłynąć na
syna? Czy to może kwestia charakteru? Syn ogólnie to bardzo pewne
siebie dziecko, chwalimy go często, w swoim własnym środowisku
(czyli w domu lub bliskiej rodzinie) potrafi postawic na swoim, a w
szkole jest zupełnie inaczejsad Dodam że tak naprawde to przeszkadza
mi, a nie synowi. On uważa,że wszystko jest ok. No pewnie, w końcu
jest na tyle mały, że niebardzo orientuje sie że jest wykorzystywany:
(.
Obserwuj wątek
    • maja-pl Re: Gdzie popełniłam błąd? 19.12.08, 18:52
      Moze jak byl maly toza kazdym razem kazalas mu ustepowac innym
      dziecia i teraz sa tego skutki.Teraz niech nie ustepuje tylko
      walczy.Nawet jak znajomi mieliby sie obrazic ze nie chce ustapic ich
      dzieckusmileJa bylam w podobnej sytuacjsmile
    • mamaemilii Re: Gdzie popełniłam błąd? 20.12.08, 23:04
      Moja córka, też 5 lat, należy do raczej niezależnych osób i wiem, że potrafi
      narzucić swoje zdanie innym dzieciom, również w szkole (my mieszkamy w irl.).
      Ale ostatnio zachowania, o których piszesz, też się u niej pojawiają, coraz
      częściej. U niej bardziej w stylu "chcę mieć to co przyjaciółka", "nie założę
      tego, bo to nie jest fajne wg koleżanki". Mnie też to dobija, ale widzę, że dla
      niej to nie problem. Podejrzewam, że to taki wiek. Wcale nie musi oznaczać, że
      tak będzie już zawsze. I nie ma się co martwić na zapas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka